lubat
23.12.15, 21:03
Niemieccy forumowicze pewnie wiedzą o co chodzi, ale wyjaśnię dla pozostałych. Ponad tydzień temu niemiecka ZDF wyemitowała film "Machtmensch Putin" (Człowiek władzy Putin).
Treści w szczegółach nie znam, ale pewien fragment został w Rosji rozdmuchany i zapewne przyczyni się do upowszechnienia opinii o niemieckich mediach jako Lügenpresse (kłamliwa prasa).
Otóż Rosjanie zdobyli jakimś sposobem kopię filmu jeszcze nieobrobioną przed emisją (pewnie można taką kopię kupić w każdym sklepie;), gdzie twarz jednego z "separatystów" nie była elektronicznie zasłonięta i było słychać polecenia "reżysera" nagrania, jak ma się zachowywać "separatysta", jak nosić kałasza, z której strony podchodzić do zatrzymywanego samochodu itd., itp.
Rosjanie bez trudu dotarli do "separatysty", mieszkańca Kaliningradu, bezrobotnego, który za 50 tys. rubli na tydzień zagrał swoją życiową rolę filmową. Opowiedział, tym razem ekipie rosyjskiej TV, w jaki sposób go zaangażowano, ile musiał trenować poszczególne sceny nagrania, że niektóre sceny musiała ekipa powtarzać kilkakrotnie, bo coś tam nie pasowało do scenariusza, ba, nawet zagrał szczęśliwego męża i ojca małego dzidziusia, bo to dobrze robi na widzów (w rzeczywistości jest kawalerem).
Wiadomość o tym rosyjska TV podała przedwczoraj (21. grudnia). Myślałem, że Niemiaszki, swoim zwyczajem, oleją to, ale nie - jest rekcja, na razie tylko w sueddeutsche.de.
Próbują się wykręcić, ale mało to wiarygodne, bo te wredne Ruskie chytrze skonfrontowały fragmenty filmu, które leciały w ZDF z "oryginalnymi" fragmentami przed obróbką, czyli ze wszystkimi wskazówkami reżyserskimi.
Rosyjska wersja informacji:
www.vesti.ru/doc.html?id=2700873#
i niemiecka:
www.sueddeutsche.de/medien/aerger-um-zdf-doku-ueber-putin-der-falsche-igor-1.2795639