polski_francuz
24.07.16, 19:06
Sympatyczny kolega z tego forum czuje sie zle traktowany przez mlodszych forumowiczow, ktorzy nie szanuja jego doswiadczenia zyciowego i nie oddaja mu naleznego szacunku.
Zeby go pocieszyc, dodam Mu dwa elementy. Po pierwsze nie jest jedyny. Izabela Rossellini, aktorka i gwiazda filmowa, ktora ma 64 lata czuje sie zle traktowana i ponizana ze wzgledu na swoj dojrzaly wiek.
Drugi element jest bardziej pozytywny. Wracajac wczoraj z plazy zajrzelismy na wystawe dwoch pan: malarki i rzezbiarki. Jakos poczulem do rzezbiarki sympatie (i ona do mnie) i porozmawialismy troche. W rozmowie powiedziala ile ma lat (65 na ktore zupelnie nie wyglada) i pokazala ze jest z tych lat (ciagle atrakcyjna kobita) dumna i wcale tego nie kryje.
A wiec majac 64 lata nie tylko jestes uzyteczny by zmienic bezpieczniki kiedy "light has gone", mozesz tez rzezbic i byc atrakcyjnym rozmowca.
PF