polski_francuz
29.02.20, 09:38
Rasistow swiat jest pelny. A w szczegolnosci antysemityzm jest i byl szeroko rozpowszechniony. M.in. wsrod oficerow francuskich z konca XIX wieku, ktorym podpadli Alzatczyk jeden, ktorego wzieli za szpiega Niemcow i go przykladnie ukarali, lamiac mu szable oficerska i wysylajac na bezludna wyspe. Czy w Niemczech bylo Zydom lepiej? Alez nie, w niemieckim raju ich dola nie byla wiele lepsza. Lud niemiecki z lat dwudziestych ubieglego wieku uznal bowiem, ze to przez nich Francja im nalozyla kontrybucje, ktore spowodowaly upadek wielkiej i dumnej marki niemieckiej do poziomu i wartosci papieru toaletowego (z czasow przedkomunistycznych dodajmy). No i sie zemscil na swoj dumno-niemiecki sposob.
Z drugiej strony, bedac poddani takim naciskom i wiedzac, ze sie wszyscy na nich mszcza za ich niepowodzenia, Zydzi rozwineli atrakcyjne zycie seksualne. Jeden znany lubil nastolatki a inny, niemniej znany, zalozyl se harem na bezludnej wyspie, by tylko dwa niedawne przyklady wziac.
Ale udane zycie seksualne nie wystarczy i trzeba wykazac antysemityzm w armii francuskiej konca XIX wieku, powiedzial se amator nastolatek. Co tez zrobil. I wykazal, kreca bardzo dobry film "Oficer i szpieg". I film przekraczal o glowe i ramiona konkurencje i prawie by zakosil wczoraj wszystkie statuetki Cezarow francuskich (takie francuskie Oskary).
Ale, w miedzyczasie seksualne partnerki sprzed lat uznaly, ze ich stosunki z rezyserem nie byly rownoprawne. I zaczely protestowac. I tak, dobry film dostal tylko dwa Cezary.
Konkluzje? Ano zadne przesady wiele sensu nie maja. Jak film jest dobry to trza mu dac nagrode bez wzgledu na to kto go nakrecil. Reni Riefenstahl tez byla niezla rezyserka, mimo kiepskich wyborow politycznych. Z drugiej strony, wielki rezyser lepiej by sie powstrzymal z wytykaniem innym antysemityzmu. W szczegolnosci, jak przed jego progiem jest dosc brudno z powodu bujnego zycie seksualnego.
PF