Dodaj do ulubionych

Born to fight

01.11.21, 08:48
Jeden z kolegow przypomnial uwage Bismarcka n/t klotliwosci Polakow i nieumiejetnosci zycia w pokoju i w spokoju i ze swoimi i z sasiadami. Zerknelem na internet by poszukac uwag Bismarcka o Polsce, ale znalazlem same nienawistne uwagi o kolonizacji polskiej podrasy, o wilku ktory zostal stworzony by zrec innych, o tym by Polakow germanizowac, wyrzucac i niszczyc.

Historia doprowadzila do rozbicia tej agresywnej polityki i do zniszczenia pruskich checi mordowania innych. I doprowadzila do checi zycia z innymi w pokoju.

Ale historia jeszcze nie skonczyla swojej pracy w Polsce. Demokratycznie wybrana partia walczy z przeciwnikami politycznymi, walczy z wszystkimi sasiadami naszego kraju, walczy ze wspolnota europejska w ktorej Polska jest. I nie wyglada, zeby ta walka sie kiedys zakonczyla. A przeciez zyjemy w pokoju nie ma wojny, mozna jakos sie z innymi ulozyc szukajac kompromisu korzystanego dla obu stron.

Ale nie, kompromisu nie ma. Musi byc walka, bo przeciez Polacy sa born to fight a nie do pokoju. I musza walczyc bo taka jest ich natura.

Wyobrazmy sobie, ze mamy pecha byc polskim sasiadem z zachodu czy z poludnia. Jaka polityke w stosunku do Polski prowadzic? Ano ci z poludnia poszli na konfrontacje w/s Turowa. Ale ich naprawde suszy i im naprawde i historycznie wody brakuje. I wojny z Polska nie zrobia, bo maja teraz dosc podobnych wariatunciow u wladzy.

A Niemcy, ci co czytaja Spiegla co tydzien i co lubia zyc w pokoju? Ano tym pewnie lepiej poszukac politycznej wspolnoty, ekonomicznej wspolpracy i lepiej im nie sluchac wrzaskow glownego bojownika z Nowogrodzkiej i nie czytac artykulow jego wspolnikow o trzeciej wojnie swiatowej. Bo i wrzaski i artykuly sa na uzytek wewnetrzny. I Polacy nie chca atakaowac ale zyja po to by sie bronic.

I jeszcze sie ucza jak zyc z innymi w pokoju.

PF
Obserwuj wątek
    • gerlalt Re: Born to fight 01.11.21, 09:06
      Czekaj widziałem kiedyś porównanie: Spiegel to ściek który spływa do szamba czyli czytelników. To nie moje to z netu ale coś w tym jest bo gdy zdarzy mi się zerknąć na strony tego medium czuję ten charakterystyczny fetor.
      • polski_francuz Re: Born to fight 01.11.21, 10:29
        gerlalt napisał(a):

        " czuję ten charakterystyczny fetor. "

        Ja tez czuje niekiedy charakterystyczny fetor czytujac forum. Na ogol zatykam nos, zdarza sie ze i zamykam oczy. Bardzo rzadko komentuje.

        Masz szanse.

        PF
        • gerlalt Re: Born to fight 01.11.21, 12:07
          Touche 👍
    • borrrka Dorabiasz ideologię do głupoty 01.11.21, 09:08
      W Bolandzie mamy dwa narody - potomków Szeli i potomków "Rudego" Bytnara.
      Zawsze tak było i tylko różne ideologie właśnie sprawiały, iż usiłowano zacierać te różnice.
      Wbrew faktom.
      • polski_francuz Ta wredna demokracja 01.11.21, 10:44
        borrrka napisał(a):

        " W Bolandzie mamy dwa narody - potomków Szeli i potomków "Rudego" Bytnara. Zawsze tak było i tylko różne ideologie właśnie sprawiały, iż usiłowano zacierać te różnice."


        Demokracja pozwolila na przypisanie procentow kazdemu z tych narodow. I wynik jest jaki jest.

        I pozostaje mi hallakowac.

        PF
    • de_oakville Re: Born to fight 01.11.21, 11:05
      Z cala pewnoscia bardzo trudno jest byc sasiadem Polski. Co by nie zrobic, to zawsze bedzie zle. Gdyby Niemcy bylyby slabsze i biedniejsze od Polski, bylyby przez Polakow pogardzane. Kiedy sa bogatsze i madrzejsze, to rowniez jest bardzo zle - maja obowiazek traktowac nas jako rownego sobie, jak rowne "mocarstwo". Staraja sie to nawet robic, ale niejeden Polak ciagle podejrzewa ich o nieszczere intencje (taka wiara "podgrzewana" jest przez propagande Wielkiego Brata Slowianskiego, niezwykle wrazliwego na wlasny "autorytet" i "atrakcyjnosc").
      Protoplasta poteznych zjednoczonych Niemiec byly kiedys Prusy, natomiast protoplasta Prus byly Prusy Wschodnie z Krolewcem, zanim polaczyly sie z Brandenburgia i zanim "srodek ciezkosci" tego panstwa przeniosl sie do Brandenburgii, do Berlina. Wczesniej Brandenburgia byla biedniejsza od Prus Wschodnich, nazywano ja "piaskownica Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego". A przeciez wiadomo, ze Prusy Wschodnie byly kiedys ponoc "wasalem" Polski. I to daje wielu Polakom poczucie "wiecznej wyzszosci". Smieszne, ale czesto prawdziwe. Czego sie nie robi dla nadmuchania "wlasnej pychy".
      Jechalem kiedys wczesnym rankiem w Warszawie autobusem z Pragi na Dworzec Centralny. Za Mostem Poniatowskiego wsiadlo dwoch facetow z otwartymi butelkami piwa w reku (okolo 7-mej rano). Rozmawiali ze soba "łaciną" nie zwracajac zupelnie uwagi na innych pasazerow. W tym samym autobusie jechalo dwoch mlodych cudzoziemcow, wydaje mi sie, ze ze Szwecji. Rozmawiali bez skrepowania po szwedzku. Slyszalem jak "piwosze" stawali sie stopniowo coraz bardziej do nich wrogo nastawieni. "Nie wiemy, o czym oni mowia, moze nas obrazaja?" - powiedzial jeden z nich. Sytuacja stawala sie z kazda minuta coraz bardziej napieta, choc ci Szwedzi nie mieli o tym zielonego pojecia. Na szczescie wysiedli przy Nowym Swiecie i zadnej awantury
      nie bylo. Ten typ mentalnosci polskiej bardzo dobrze ujal Wojciech Mlynarski w wierszyku pt. "Kasjer dupa".

      www.youtube.com/watch?v=hiKBY95gf8E
      Kazdy czlowiek sie tak wyspi, jak sobie posciele. Jezeli Polacy to "dwa narody", to nawet jesli ten "narod zachodni" jest wiekszy, to "narod wschodni" jest bardziej zacietrzewiony i bardziej agresywny. Wydaje sie byc silniejszy, bo widzi wszystko prosciej, w czarno-bialych kolorach. "I nie posiadam zadnych watpliwosci, tak sie udalo program moj uproscic" (zapamietalem slowa jakiejs piosenki - "Jestem tylko zwyklym ludzkim automatem")
      Ktory narod w koncu wygra, okaze sie. Na razie wygrywa "wschodni". Moze wygra "na wieki wiekow amen". Bedziemy mieli wtedy powtorke z historii.
      • polski_francuz Dal nam przyklad Jagiello 01.11.21, 12:09
        de_oakville napisał:


        " Protoplasta poteznych zjednoczonych Niemiec byly kiedys Prusy, natomiast protoplasta Prus byly Prusy Wschodnie z Krolewcem, zanim polaczyly sie z Brandenburgia i zanim "srodek ciezkosci" tego panstwa przeniosl sie do Brandenburgii, do Berlina. Wczesniej Brandenburgia byla biedniejsza od Prus Wschodnich, nazywano ja "piaskownica Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego". A przeciez wiadomo, ze Prusy Wschodnie byly kiedys ponoc "wasalem" Polski. I to daje wielu Polakom poczucie "wiecznej wyzszosci". Smieszne, ale czesto prawdziwe. Czego sie nie robi"

        Wygralismy pod Grunwaldem i troche po tym Prusacy zlozyli nam hold. Bradzo dobrze i mozna byc dumnym z tego, chociaz, moze, to troche dawno bylo. I trzeababy troche nowszego zwyciestwa. No i teraz warto powalczyc i wygrac na polu ekonomii. Zrobmy wiec kilka prostych rachunkow na Excelu z internetowych danych:

        2021 PKB Niemiec 40500 €/glowe a Polska 13530 €/glowe co jest zgrubsza 3 x mniej. I by sie zrownac (od tego zacznijmy) to trzebaby zwiekszyc 3x PKB by osiagnelo 1 650 mld € na caly kraj.

        Od czego zaczac? Ano, zalezy bardzo od tego kto rzadzi. Ja bym zaczal od poprawy zarobkow dla kompetentnych, ulatwienie stwarzania "start-upow" i poprawy atmosfery by kazdemu sie chcialo chodzi do pracy i wymyslac nowe rzeczy.

        Przykladem niech beda Chiny, ktore korzystaly z delokalizacji przemyslu by rosnac w sile.

        PF
        • 1.melord Re: Dal nam przyklad Jagiello 01.11.21, 12:58
          > Wygralismy pod Grunwaldem i troche po tym Prusacy zlozyli nam hold. Bradzo dobrze i mozna byc dumnym z >tego,

          Wygralismy Grunwald,Wieden i kilka innych bitew ,jaki efekt byl tego?... dla Polski praktycznie zerowy.

          By PKB roslo trzeba cos produkowac,same jablka i maliny nie wiele pomoga,podobnie jak montownie z dostarczonych podzespolow.
          Niemcy to potega przemyslowa,porownywanie z Polska jest bez sensu.
          • polski_francuz Re: Dal nam przyklad Jagiello 01.11.21, 14:11
            1.melord napisał(a):


            " Niemcy to potega przemyslowa,porownywanie z Polska jest bez sensu."

            Ma gleboki sens. Niemcy to dobry przyklad sukcesu, ktorym bylo umiejetnosci uczenia sie z historii z historii. Warto, z tego sukcesu brac przyklad.

            PF
            • boomerang Re: Dal nam przyklad Jagiello 06.11.21, 00:32
              Niemcy swój sukces zawdzięczają ZSRR. Kiedy po wojnie ZSRR, sojusznik Zachodu, obrócił się przeciwko Zachodowi, Zachód zrezygnował z planu zaorania Niemiec i włączył ich do swojej polityki i ekonomii, jako przeciwwagę do ZSRR.
              • polski_francuz Szachownica czy pracowitosc? 06.11.21, 09:39
                boomerang napisał:

                " Niemcy swój sukces zawdzięczają ZSRR. Kiedy po wojnie ZSRR, sojusznik Zachodu, obrócił się przeciwko Zachodowi, Zachód zrezygnował z planu zaorania Niemiec i włączył ich do swojej polityki i ekonomii, jako przeciwwagę do ZSRR."


                Niemcy swoj sukces zawdzieczaja nie szachownicy politycznej po 2 ws. ale samym sobie. Sa pracowici i dobrze zorganizowani. Ich mentalnosc bobrze widac na przykladzie ministra SW Seehofera, ktory sie w domu bawi modelem kolejki. Co to znaczy? Ano, ze lubi rzeczy dobrze zorganizowane, ktore funkcjonuja, przyjezdzaja na czas i sa takie jak nalezy.

                To inzynierskie podejscie ma swoj sens i przynosi, na ogol sensowne rezultaty. Jak nie przynosci, to sie troche zmieni a troche poprawi, tak aby sens mialo. W porownaniu z tym polska polityka wyglada na chec doprowadzenia do wojny, do klocenia sie z kim sie da i wiele sensu w niej nie widac. I byc polskim sasiadem to jest jak byc kobieta w Polsce i ma sie ciaglego stracha, czego to oni jeszcze nie wymysla.

                PF


                • boomerang Re: Szachownica czy pracowitosc? 06.11.21, 09:47
                  > Sa pracowici i dobrze zorganizowani. Ich mentalnosc bobrze widac na przykladzie ministra SW Seehofera, ktory sie w domu bawi modelem kolejki. Co to znaczy?

                  Ano, znaczy to że minister Seehofer zdziecinniał na starość i powinien zostać wymieniony przez młodszego Niemca.
                  • polski_francuz Re: Szachownica czy pracowitosc? 06.11.21, 10:23
                    boomerang napisał:


                    " Ano, znaczy to że minister Seehofer zdziecinniał na starość i powinien zostać wymieniony przez młodszego Niemca."


                    Podczas pracy w Berlinie mialem kilku kolegow z klubu gdzie gralem w kosza, ktorzy tez sie tak bawili. To nie zdziecinnienie to stan ducha. Wlasnie taki "zorganizowany".

                    PF
                    • boomerang Re: Szachownica czy pracowitosc? 06.11.21, 22:58
                      Mojego synka zabawa pociągami znudziła gdy miał 10 lat. Zaczął wtedy układać klocki Lego, od prostych po najbardziej złożone. Czy Seehofer dałby radę ułożyć takie klocki?
                • 1.melord Re: Szachownica czy pracowitosc? 06.11.21, 10:25
                  >Niemcy swoj sukces zawdzieczaja nie szachownicy politycznej po 2 ws. ale samym sobie. Sa >pracowici i dobrze zorganizowani.

                  fakt..pracowitosci i zorganizowania odmowic im nie mozna
                  Jednak,sukces po II WS zawdzieczaja w duzej mierze planowi Marshala,ktorego pieniadze poszly glownie na przestawienie ,praktycznie nie zniszczonego nalotami poteznego wtedy przemyslu niemieckiego jak rowniez amerykanskiego z produkcji wojennej na cywilna.

                  BTW....taki slynny Cyklon B(Zyklon B) wynaleziony , o ironio przez niemieckiego zyda Habera jako srodek do odwszawiania,uzywany w czasie II WS do "innych ponoc celow" ,produkowany przez IG Farben,po wojnie dalej produkowany tylko pod inna nazwa jako „Uragan D2” w celu do ktorego zostal wynaleziony
                  • polski_francuz Re: Szachownica czy pracowitosc? 06.11.21, 10:32
                    1.melord napisał(a):


                    " BTW....taki slynny Cyklon B(Zyklon B) wynaleziony , o ironio przez niemieckiego zyda Habera jako srodek do odwszawiania,uzywany w czasie II WS do "innych ponoc celow" ,produkowany przez IG Farben,po wojnie dalej produkowany tylko pod inna nazwa jako „Uragan D2” w celu do ktorego zostal wynaleziony"

                    Ile jest szkoddliwych dla zdrowia chemikaliow? Multum. Co mi przypomina bym sie zajal obowiazkami domowymi:)

                    See ya

                    PF
                    • 1.melord Re: Szachownica czy pracowitosc? 06.11.21, 10:58
                      CyklonB /pochodne nie byl wynaleziony do spozycia...


                      Środek ten jest wciąż produkowany w Kolínie w Czechach pod stara nazwą handlową „Uragan D2”, jako silny insektycyd (srodek owadobojczy)
                      • boomerang Re: Szachownica czy pracowitosc? 06.11.21, 23:51
                        W Polsce nie jest dostępny. W Wielkiej Brytanii był dostępny do czasu Brexitu.

                        echa.europa.eu/information-on-chemicals/biocidal-products/-/disbp/factsheet/CZ-0008969-0000/authorisationid
                  • tuttifrutti1234 Re: Szachownica czy pracowitosc? 07.11.21, 00:18
                    1.melord napisał(a):

                    produkowany przez IG Farben,po wojnie dalej produkowany tylko pod in
                    > na nazwa jako „Uragan D2” w celu do ktorego zostal wynaleziony


                    pod tą zmienioną nazwą był produkowany po wojnie w Czechosłowacji jako środek ochrony roślin
          • felusiak1 Re: Dal nam przyklad Jagiello 02.11.21, 18:56
            PKB jest wyrazone w pieniadzach a nie w sztukach lub w tonach. Gugiel i fejsbuk nic nie produkują a tworza PKB.
            Może zrobmy tak, ty melord podciagniesz się z ekonomii i wtedy pogadamy sobie o PKB tworzonym w montowniach.
        • felusiak1 Re: Dal nam przyklad Jagiello 01.11.21, 18:00
          Pan kolega nie potrafi korzystać ze statystyk. PKB na glowę w celach porownawczych podaje się uzywajac PPP bo to uwzglednia siłę nabywczą a wtedy Niemcy mają 50 tys a Polska 32 tys.
          Przyklad Szwajcarii może panu koledze pomoc. Po kursie jest tego 85 tys majacych wartość 68 tys czyli ich 100 euro kupuje 80 euro towaru..
          • polski_francuz Never too late to learn 01.11.21, 18:09
            felusiak1 napisał:

            " Pan kolega nie potrafi korzystać ze statystyk. PKB na glowę w celach porownawczych podaje się uzywajac PPP bo to uwzglednia siłę nabywczą a wtedy Niemcy mają 50 tys a Polska 32 tys."

            Wyjasnij zatem przy pomocy internetowych stron wyjasniajacych co to sa PKB i PPP i to jak sa obliczane dane statystyczne.

            PF
            • felusiak1 Re: Never too late to learn 01.11.21, 18:50
              PPP to Purchasing Power Parity (Parytet sily nabywczej). PKB może być liczone po kursie wymiany i parytetu sily nabywczej. I tak polak placi za 1 euro 4 zl i 62 grosze ale za te 4.62 polak kupuje 2 razy więcej niż niemiec za 1 euro. Jesli kurs zlotowki spadnie do powiedzmy 9 zl za euro to PKB przeliczone po kursie waluty pokaże PKB na glowę w wysokożci 7 tys euro ale za 9 zl polak bedzie kupowal 4 razy wiecej niż niemiec za 1 euro czyli te 7 tys (po kursie) to faktycznie 28 tys (w sile nabywczej). Ale pobawmy sie. Powiedzmy, ze zlotowka zdrożeje i za euro bedzie sie placilo 2 zlotowki. Wtedy PKB liczone po kursie przekroczy 1 bilion złotowka bedzie kupować tyle ile 50 centow w Niemczech i mozna bedzie powiedzieć, ze schab w Polsce podrozal z 4 euro za kilogram do 9 euro chociaż cena w zlotowkach jest ta sama.
              • szwampuch58 Re: Never too late to learn 01.11.21, 20:14
                Felus co ci ten diller sprzedal?
              • polski_francuz Re: Never too late to learn 02.11.21, 09:34
                felusiak1 napisał:

                "Ale pobawmy sie. Powiedzmy, ze zlotowka zdrożeje i za euro bedzie sie placilo 2 zlotowki. Wtedy PKB liczone po kursie przekroczy 1 bilion złotowka bedzie kupować tyle ile 50 centow w Niemczech i mozna bedzie powiedzieć, ze schab w Polsce podrozal z 4 euro za kilogram do 9 euro chociaż cena w zlotowkach jest ta sama."

                I potem dziwisz sie, ze bankierow nikt nie lubi:)

                PF
                • felusiak1 Re: Never too late to learn 02.11.21, 18:45
                  Teraz już wiem dlaczego nic nie zrozumiales. Bankierzy nie pozwalaja ci.
        • de_oakville Re: Dal nam przyklad Jagiello 02.11.21, 10:47
          Kiedy mieszkalem w Polsce ciagle mi sie wydawalo, ze mamy wiele wspolnego z Niemcami. I mamy - polozenie geograficzne w srodkowej Europie. To bezsprzecznie. Ale co poza tym? Wielu z nas wychowywalo sie w "niemieckiej atmosferze" nie wyjezdzajac z Polski. W miastach i miejscowosciach budowanych i zamieszkanych w poprzednio przez wiele wiekow przez Niemcow: Wrocław, Gdańsk, Szczecin. Trudno sie dziwic, ze wielu Polakow urodzonych tam po wojnie uznalo atmosfere wlasnie tych miast za "najbardziej polska". Po wielu latach nadal sam uznaje niemiecka atmosfere za "swojską" wlasnie z tego powodu, ale na pewno nie za "swoją".
          Nie przypisuje nam wielu "cudow" architektury i techniki, ktore tam widzialem. To byla jednak ich zasluga.
          Tym niemniej poznalem jezyk niemiecki i przez to przekonalem sie ile dobrych i pozytecznych rzeczy moznaby sie od Niemcow nauczyc. Nigdy nie bylem do nich wrogo nastawiony i wiekszosc poznanych Niemcow nie byla nastawiona wrogo do mnie rowniez. Nieliczne wyjatki - starsi ludzie po ciezkich wojennych przezyciach i pewnie niemilych wspomnieniach o Polakach z wojny. Z pewnoscia nie wszyscy sami na to zapracowali,
          bo slepa wojenna nienawisc nie wybiera. Czytalem w zagranicznej prasie, ze w roku 1939 Niemcy wiedzieli jak skutecznie zbombardowac polskie wezly kolejowe, poniewaz sami je wczesniej budowali. Pamietam rowniez jak zona pewnego znajomego z Polski przyjechala na kilka dni do RFN-u pociagiem i stwierdzila wtedy:
          "zabudowania kolejowe zupelnie takie jak w Polsce". To poniekad prawda, z tym ze ona stwierdzila to w takim tonie jakby to oni sie na nas wzorowali. Obawiam sie, ze te polskie nowe ksiazki do historii, ktore maja byc wydane w najblizszej przyszlosci utrwala w wielu glowach wlasnie takie przekonanie.

          P.S. Milo wspominam przemowienie De Gaulle'a podczas jego wizyty w Polsce w latach 60-tych (bylem wtedy dzieckiem).

          "Niech zyje Zabrze - najbardziej slaskie ze slaskich miast, czyli najbardziej polskie z polskich miast.

          Natomiast w ksiazkach biograficznych De Gaulle'a cytowana jest inna jego wypowiedz:

          "Polityk, jako ze sam nie wierzy w to, co mowi, bardzo sie dziwi jezeli wierzy mu sie na slowo."
          • polski_francuz Sasiad sasiada 02.11.21, 18:19
            de_oakville napisał:

            "Wielu z nas wychowywalo sie w "niemieckiej atmosferze" nie wyjezdzajac z Polski. W miastach i miejscowosciach budowanych i zamieszkanych w poprzednio przez wiele wiekow przez Niemcow: Wrocław, Gdańsk, Szczecin. "

            Z czasem i po pobycie w Niemczech mozna bylo zdac sobie z tego sprawe. Dodam jeszcze, ze wazny byl "charakter" pobytu w Niemczech. Wielu forumowiczow ponizalo sie by zostac Niemcami i nie maja poczucia rownosci bo sami byli kiedys na kolanach przed Niemcami proszac o azyl o prace i udowodniajac ze ich praprzodek mial owczarka niemieckiego i ze im sie prawo pobytu nalezy:). I placa za to ponizenie ponizajac dzisiaj Polakow.

            A ludzie sa rowni. I Polak potrafi jak i Niemiec potrafi. Trzeba sie jednak troche skoncentrowac. Mniej zazdroscic innym, skoncentrowac sie na swoich obowiazkach i na dobrym wykonywaniu swojej pracy. Tylko tyle? Az tyle!


            " Tym niemniej poznalem jezyk niemiecki i przez to przekonalem sie ile dobrych i pozytecznych rzeczy moznaby sie od Niemcow nauczyc."

            Glownie pozbycia sie zawisci do innych. I kierowania sie bardziej rozsadkiem

            Slowa De Gaulle'a :" "Niech zyje Zabrze - najbardziej slaskie ze slaskich miast, czyli najbardziej polskie z polskich miast. byly przyjemne. Ale w interesie Francji jest silna Polska. Bo wowczas Niemcy sa grzeczniejsi dla Francuzow:).

            PF

          • boomerang Re: Dal nam przyklad Jagiello 02.11.21, 23:42
            > W miastach i miejscowosciach budowanych i zamieszkanych w poprzednio przez wiele wiekow przez Niemcow: Wrocław, Gdańsk, Szczecin.

            Szwabi, Bawarczycy czy Hamburczycy nie przyłożyli ręki do budowy tych miast. Budowali je Prusacy, którzy później przemianowali się na Niemców. Prusacy nie byli społeczeństwem jednolitym i kiedy w połowie XIX wieku król pruski ogłosił chęć zjednoczenia wszystkich odłamów protestanckich w jedną religię narodową, zamieszkujący Ziemię Lubuską Starzy Luteranie zagłosowali nogami, spakowali swój dobytek na barki, popłynęli do Hamburga, a tam wsiedli na statki do Australii. To oni założyli słynne dziś winnice czerwonego wina w Barossa Valley, Pld Australia, Henschke, Kalleske, Tscharke i wielu innych. Prawdziwy dramat przeżył Henschke, gdyż na statku którym płynął wybuchła epidemia, w wyniku której zmarła jego żona i dzieci. To może dlatego na butelkach win Henschke są dziś czarne nalepki ze srebrnym liternictwem.
            • de_oakville Krzyżacy, Hansa, Niderlandy 08.11.21, 02:20
              boomerang napisał:

              > Szwabi, Bawarczycy czy Hamburczycy nie przyłożyli ręki do budowy tych miast.

              Niezupelnie tak. Slask z Wroclawiem nalezal wczesniej do Austrii zanim przejely go Prusy. A rod Habsburgow rzadzacych Austria wywodzil sie ze Szwajacarii. Natomiast rod Hohenzollernow rzadzacy Prusami wywodzil sie ze Szwabii. Nazwa Prusy pochodzi od Prusow - ludu baltyckiego spokrewnionego z Litwinami i Łotyszami
              zamieszkujacymi tereny obecnych polskich Mazur i rosyjskiego okregu kaliningradzkiego. Niemiecka nazwa tego ludu to "Pruzzen". Podbili ich Krzyzacy. A u Krzyzakow sluzylo wiele narodow - i Czesi i Anglicy i Francuzi. Krzyzacy ucywilizowali Prusy, ktore polaczyly sie pozniej z Brandenburgia i caly kraj przejal nazwe Prusy (niem. Preussen). Ale ludnosc tych ziem pochodzila z roznych regionow Niemiec. Rodzina wielkich mistrzow von Jungingen (mistrzowie Konrad i Ulryk) pochodzili ze Szwabii. Rod Hohenzollernow wladajacych Prusami pochodzil rowniez ze Szwabii. Nawet na terenie Mazur byly enklawy mowiace jezykiem gornoniemieckim - przybysze z Austrii i innych poludniowych regionow Niemiec. A Gdansk i Szczecin nalezaly kiedys do Hanzy = zwiazku miast portowych z polnocnych Niemiec - z Hamburgiem, Lubeka, Brema i innymi miastami.
              Evenementem jest Gdansk, ktory nawet wtedy kiedy nalezal do Polski byl zamieszkany w wiekszosci przez Niemcow. Jego zloty okres przypada na wiek 17-ty, kiedy najbardziej rozwinietym panstwem swiata byly Niderlandy a Amsterdam byl "pepkiem swiata". W Gdansku osiedlilo sie wtedy wielu przybyszow z Niderlandow i architektura miasta odzwierciedla wplywy tamtego obszaru Europy (architekci van Obberghen, van den Block i im podobni). Rowniez imigranci np. ze Szkocji (dzielnica Nowe Szkoty, Neuschottland). Ale nie tylko. Gdansk to sa rowniez wczesniejsze zabytki z epoki krzyzackiej - Katedra NMP - najwiekszy ceglany kosciol na swiecie, Wielki Mlyn - pierwszy "zaklad przemyslowy" w Europie. W 17-tym wieku Gdansk byl najwiekszym i najbogatszym miastem w Europie miedzy Amsterdamem a Moskwa. To fakt, ze Amsterdam jest wiekszy i ma wiecej kanalow. Ale nie ma kosciola NM Panny, nie ma takiej ulicy jak Dlugi Targ z fontanna Neptuna i nie ma zurawia nad Motlawa, nie ma tak wielu bram miejskich. Gdansk jest zatem niepowtarzalny. Ponadto Amsterdam lezy na calkowicie plaskim terenie - depresja. A Gdansk ma w okolicy zarowno depresje (Zulawy - osuszone przez Holendrow) jak i wzniesienia - z Biskupiej Gorki mozna ogladac w dole cal panorame miasta. Natomiast Pomorze Zachodnie byly chrystianizowane (pokojowo!) przez Ottona von Bamberg. Bamberg lezy w Bawarii, o ile sie nie myle. Przybylo tam wielu imigrantow z roznych innych regionow Niemiec, ktorzy wymieszali sie z miejscowa ludnoscia kaszubska. Zalozono wtedy dziesiatki nowych miast na prawie lubeckim i nowa imponujaca cywilizacja dotarla do regionu. Nagminne jest niedocenianie cywilizacji niemieckiej przez wielu Polskow. Pierwsza rewolucja przmyslowa dokonala sie w Anglii. W tamtym czasie Prusy byly stosunkowo zacofane w stosunku do Anglii. Wysylali swoich "szpiegow", zeby podpatrzyli i "skopiowali" maszyne parowa. Skopiowali w rysunkach, ale nie mogli jej poczatkowo dlugo zdublowac. Pierwsza lokomotywe parowa sprowadzono do Niemiec z Anglii.
              Natomiast w elektrycznosci Niemcy byli pionierami. Pierszy silnik elektryczny, pierwszy tramwaj elsktryczny (z Berlina do Poczdamu) ruszyl w Niemczech. Nazwy takich jednostek elektrycznych jak opor elektryczny (Ohm), przewodnosc elektryczna (Siemens) pochodza sie od Niemcow. Malo ludzi zdaje sobie sprawe, ze pierwsza
              elektrownia w Angli zostala zbudowana przez Siemensa, a szybka kolej miejska w Berlinie (S-Bahn) miala przed wojna moc najwieksza na swiecie (moc podstacji prostownikowych dostarczajacych energie elektryczna do pociagow) i byla wzorem do nasladowania w wielu innych miastach w Europie i na swiecie. Obnizanie rangi Niemiec nie dodaje nam Polakom szacunku w oczach innych narodow - to tylko propaganda na rynek wewnetrzny. Podobnie jak propaganda ZSRR za Stalina, ktora glosila, ze wszystkie wynalazki swiat zawdziecza Rosjanom. Wyksztalcony Szwed czy Anglik wie bardzo dobrze jak sytuacja naprawde wyglada i Polak, ktory
              w swoich wypowiedziach na temat Niemiec mija sie z prawda przestaje byc po prostu traktowany przez nich powaznie. Ale nie ma co sie zalamywac. Kazdy czlowiek ma jakies zdolnosci. Najwazniejsze,
              zeby robil dobrze to co lubi, bo kazda praca jest potrzebna. I traktowal kazdego czlowieka z szacunkiem, niezaleznie od pracy jaka wykonuje. Islandczycy czy Szwedzi tak postepuja. A Polacy? Jak niejeden "panisko" traktuje kelnera, albo kogos wykonujacego prace mniej platna. Nawet sprzatajacy ustepy jest czlowiekiem, wykonuje pozyteczna prace i zasluguje na szacunek. Zebysmy nie brneli po kolana w g....ch.
              • boomerang Re: Krzyżacy, Hansa, Niderlandy 08.11.21, 04:34
                Panie Dębowski, może pan by mnie poratował? jaki jest najlepszy kontakt do niemieckiej Antify?
          • felusiak1 Re: Dal nam przyklad Jagiello 07.11.21, 07:36
            Nie mogę się powstrzymać. Tak się uśmialem, ze mokro mi jest.
            ""Czytalem w zagranicznej prasie, ze w roku 1939 Niemcy wiedzieli jak skutecznie zbombardowac polskie wezly kolejowe, poniewaz sami je wczesniej budowali."
            Serdecznie polecam nieczytanie zagranicznej prasy.
            • de_oakville Re: Dal nam przyklad Jagiello 07.11.21, 17:19
              felusiak1 napisał:

              > Nie mogę się powstrzymać. Tak się uśmialem, ze mokro mi jest.

              Thorn, Bromberg, Hohensalza, Posen (Torun, Bydgoszcz, Inowroclaw, Poznan). Polska siec kolejowa byla o wiele gesciejsza w bylym zaborze pruskim niz w bylym zaborze rosyjskim. Ale nawet w zaborze rosyjskim, w Warszawie, podczas I-szej Wojny Swiatowej slynne warszawskie "ciuchcie" (waskotorowki) budowali Niemcy, ktorzy Warszawe podczas I-szej Wojny Swiatowej zdobyli od Rosjan. A Dirschau na Pomorzu (Tczew).
              W dniu dzisiejszym ilosc tych wezlow kolejowych budowanych kiedys przez Niemcow jest o wiele wieksza: na przyklad Piła, Krzyż przez ktore rodzice wozili mnie od dziecka w podrozach do Landberg an der Warthe (Gorzów Wielkopolski) we Wschodniej Brandenburgii (na Ziemi Lubuskiej). Zanim sie zaczniesz moczyc, radze poczytac nieco wiecej historii. Choc smiech to zdrowie.

              "Some people are wise and some are otherwise"
              • de_oakville Errata 07.11.21, 17:21
                Landsberg an der Warthe
              • yabbaryt Re: Dal nam przyklad Jagiello 08.11.21, 09:06
                No tak ale Amerykanie znacznie lepiej niż Niemcy widzieli jak bombardować węzły kolejowe tym razem niemieckie. A przecież ich wcale nie budowali.
                • boomerang Re: Dal nam przyklad Jagiello 08.11.21, 20:57
                  Jednego węzła nie potrafili zbombardować - torów kolejowych do Auschwitz.
    • gosc88 A co z sasiadem ze Wschodu ?? 01.11.21, 15:11
      Dlaczego w Polsce nikt nie przejawia zainteresowania poprawa relacji z Rosja, Bialorusia ???
      • polski_francuz Kompasy 01.11.21, 15:20
        gosc88 napisał:

        " Dlaczego w Polsce nikt nie przejawia zainteresowania poprawa relacji z Rosja, Bialorusia ???"

        Ten watek mowi o stosunkach z zachodnimi i poludniowymi sasiadami Polski glownie. Kompas rzadzacej w Polsce partii wskazuje raczej wschod. Przynajmniej mentalnie.

        PF
        • gosc88 Re: Kompasy 01.11.21, 15:36
          polski_francuz napisał:

          > Ten watek mowi o stosunkach z zachodnimi i poludniowymi sasiadami Polski glownie.

          Ok, glownie ale nie jedynie. Sam w otwierajacym wpisie napisales:

          ..... Demokratycznie wybrana partia walczy z przeciwnikami politycznymi, walczy z wszystkimi sasiadami naszego kraju ....

          Kompas rzadzacej w Polsce partii wskazuje raczej wschod.

          Czyli sugerujesz, ze w/g tego kompasu istnieje jakas aktywnosc rzadu Polskiego na realcje ze wschodnimi sasiadami ?? I plan zakupu tych amerykanskich Abramsow to tez przejaw pozytywnego nastawienia polskiego rzadu do Rosjii. Czy tak ??

          • polski_francuz Re: Kompasy 01.11.21, 15:51
            gosc88 napisał:


            " Czyli sugerujesz, ze w/g tego kompasu istnieje jakas aktywnosc rzadu Polskiego na realcje ze wschodnimi sasiadami"

            Sadze raczej, ze ustroj panstwa w glowie Kaczynskiego jest dosc podobny do ustroju panstwa w glowie Putina czy Lukaszenki. Na szczycie szef, ponizej dlugo, dlugo nic, a potem struktury panstwa, sadownictwo itd, itp. I tym sie rozni rzadzona przez PiS Polska od innych partnerow we wspolnocie europejskiej.

            Jesli chodzi o stosunki z Rosja, to okupwala Polske przez 44 lata i Rosjanie dali sie poznac jako kiespcy organizatorzy ekonomii. O wiele wiecej mamy do nauczenia od Niemcow. I stad waga stosunkow z Zachodem.

            W koncu Lukaszenko, o ktorym piszesz. Bialorusini sa naszymi bliskimi krewnymi. I sa rzadzeni przez dyktotorka, ktory sfalszowal wybory. Mozemy pomagac i pomagamy ludziom.

            Jak mozna.

            PF

    • boomerang Re: Born to fight 01.11.21, 21:24
      Zaniedbujesz Francuzów. Wciąż nie pogodzili się że Polska odrzuciła ich helikoptery, a teraz w Glasgow Macron napadł słownie na Scotta Morrisona, wciąż niepogodzony że Australia zerwała kontrakt na francuskie łodzie podwodne. Już nawet nie napomknę o tym że Francuzi już od dawna są niepogodzeni ze słabnącą rolą języka francuskiego w Świecie i w Europie. Nawet ci niewdzięczni Polacy też swój język mają. Piosenek francuskich zupełnie nikt już nie chce słuchać. Rola francuskich perfum coraz słabsza. Wszyscy (no może z wyjątkiem Chińczyków i Amerykanów) nauczyli się już jeść nożem i widelcem. Czy ktoś jeszcze pija szampana?
      • polski_francuz Re: Born to fight 02.11.21, 09:37
        boomerang napisał:

        " Zaniedbujesz Francuzów. Wciąż nie pogodzili się że Polska odrzuciła ich helikoptery, a teraz w Glasgow Macron napadł słownie na Scotta Morrisona, wciąż niepogodzony że Australia zerwała kontrakt na francuskie łodzie podwodne."

        Zaczynam modyfikowac moje CV i ukrywac, ze pracowalem u Australopîtekow...

        PF
        • boomerang Re: Born to fight 02.11.21, 09:41
          Pora już na własny biznes, a wtedy CV nie jest potrzebne.
    • jorl9 Re: Born to fight 05.11.21, 18:55
      felusiak1 napisał:

      > PPP to Purchasing Power Parity (Parytet sily nabywczej). PKB może być liczone p
      > o kursie wymiany i parytetu sily nabywczej. I tak polak placi za 1 euro 4 zl i
      > 62 grosze ale za te 4.62 polak kupuje 2 razy więcej niż niemiec za 1 euro. Jesl
      > i kurs zlotowki spadnie do powiedzmy 9 zl za euro to PKB przeliczone po kursie
      > waluty pokaże PKB na glowę w wysokożci 7 tys euro ale za 9 zl polak bedzie kupo
      > wal 4 razy wiecej niż niemiec za 1 euro czyli te 7 tys (po kursie) to faktyczni
      > e 28 tys (w sile nabywczej). Ale pobawmy sie. Powiedzmy, ze zlotowka zdrożeje i
      > za euro bedzie sie placilo 2 zlotowki. Wtedy PKB liczone po kursie przekroczy
      > 1 bilion złotowka bedzie kupować tyle ile 50 centow w Niemczech i mozna bedzie
      > powiedzieć, ze schab w Polsce podrozal z 4 euro za kilogram do 9 euro chociaż c
      > ena w zlotowkach jest ta sama.


      No tak te slawne PPP i nagle Polska blisko Niemiec w PKB/leb. Wg normalnego PKB Polska 3 razy mniejszy PKB/leb jak Niemcy czyli od 1938r o dziwo nic sie w tym nie zmienilo w tym. Przeklenstwo jakies? Czary mary?
      Niedawno jabb twierdzil tutaj jak to Czechy w PKB/leb sie z Wlochami zrownaly, oczywiscie w tym PPP bo w normalnym daleko za.
      Ale OK, to czemu do qrwy nedzy subwencje unijne sa przydzielane wg obliczen PKB/leb liczac ten normalny a nie ten PPP? I Czechy dostaja 4miliardy € netto a Wlochy wplacaja 4miliardy? Najwyzszy czas przejsc na te PPP w PKB/leb i wtedy Czechy zero kasy beda dostawaly a Wlochy 0 wplacaly.
      Tu ci Polacy liczacy jak to dobrzy juz sa wola nagle normalny PKB/leb jako podstawa wyliczenie subwencji zamiast ten PPP. Tu nagle jak chodzi o kase honor sie nie liczy tylko sie lape wystawia. Chciwosc po prostu.

      Ale dodam dlaczego Wlochy sa lepszym krajem jak Czechy. Bo jak sie popatrzy na przemysl, gdzie sa biura konstrukcyjne produktow, fabryki je budujace i porowna sie Wlochy z Czechami to wtedy jasne ze Czechy duzo biedniejszy kraj. Bo na leb liczac duzo mniejszy przemysl i to naturalnie ten prawdziwy z biurami kontrukcyjnymi a nie Montownie im. Balcerowicza. Stad wlasnie PKB/leb we Wloszech jest duzo wyzszy jak w Czechach niezaleznie ze schabowy w Czecham moze tanszy jak we Wloszech.

      Ale jeszcze raz liczyc subwencje unijne wg PPP a nie wg normalnego PKB/leb prosze.
      • felusiak1 Re: Born to fight 06.11.21, 00:07
        Drogi jorelu, czy ja wyglaszam tyrady o dźwigach? Nie wyglaszam bo sie na tym nie znam. Zatem dlaczego ty zabierasz glos w nieznanym sobie temacie?
        PKB na osobę do celow porównawczych najlepiej oddaje metoda parytetu sily nabywczej(PPP). Natomiast do celów porównawczych wartości wytworzonej PKB podaje się po kursie waluty. To odzwierciedla silę gospodarki na swiatowym rynku. Inaczej mówiac PKB po kursie to wartość wytworzona a PKB wedlug parytetu siły nabywczej to ile za to można kupić.
        I tak szwajcar po kursie wytwarza $86 tysięcy ale wartość tego co może kupić w Szwajcarii to 68 tysiecy. Rosjanin wytwarza wartość 12 tys dolarów ale w Rosji kupuje dobra warte 27 tys.
        Po kursie wymiany włoch wytwarza za 32 tysiące a czech za 23 tysiace. Włoch kupuje we Włoszech wartość 36 tys a czech w Czechach wartość 39 tysiecy. Można smialo powiedzieć, ze czchowi powodzi sie lepiej.

        Słyszysz w mediach mówia ci, ze ludzie w jakimś afrykańskim kraju zyją z dolara dziennie. W przeliczeniu po kursie waluty. Ale realnie, na miejscu ten dolar kupuje sporo włacznie z butami.
        W PRL dolar oficjalnie kosztowal 20 zlotych. Faktycznie na ulicy trzeba było zapłacić 70 (przed 1979 rokiem)
        Czyli polak zarabiajacy 3 tys zl po kursie 150 dolarów a z ulicy 43 dolary był rzeczywiście tak biedny? Te 3 tysiace złotych pozwalało na zycie na poziomie równym albo nieco lepszym niż połowa amerykanów. Polakowi brakowało samochodu i ładnych opakowań.
    • yabbaryt Re: Born to fight 06.11.21, 00:15
      na pewno wolałbym abyśmy byli 'born to work' a nie 'born to fight'. Niemniej porównywanie wojowniczości Polski i Niemiec,
      oraz porównywanie ich destrukcyjnej roli to wymaga naprawde bujnej wyobraźni a braku poczucia realiow historycznych
      Jakos tak sie zastanawiam, czy bracia Czesi albo niebracia Niemcy woleliby mieć za sąsiada Polskę czy np Rosję? Co do Czechów to oni w czasie powodzi otwieraja swoje zbiorniki przeciwpowodziowe i nie raczą poinformowac strony polskiej. My ich osuszamy a oni nas podtapiają. Naszych stosunków z Czechami nie można jednak rozpatrywać tylko pod kątem Turowa. Działamy razem w V4 czy inicjatywie trójmorza. Niemcy, mimo, że mam poczucie obcości wobec tego narodu, to konflikt wydaje mi sie być wyłącznie na poziomie politycznym. Gospodarczo jest OK. Wymiana turystyczna, kulturalna - wszystko gra. Czytam czasami niemieckie komentarze dotyczace Polski i brzmia one zupełnie inaczej niż oficjalna propaganda.
      Oczywiście, widzę wady naszych rządów, agresywnośc a nie asertywność, słaba dyplomacja. Ale powiedzmy sobie szczerze Orban jest dużo sprawniejszym politykiem niz Kaczorr a jednak tez jest niszczony przez eurokratów.
      • felusiak1 Re: Born to fight 06.11.21, 00:24
        Mogę się zgodzić z tym co napisałes poza jednym: "słaba dyplomacja".
        Oświeceni i lepsi, madrzejsi z zachodu nie chcą rozmawiać. Oni rozkazują a ty maluczki gologupcu masz słuchać.
        A wzieli Polske na celownik bo wazniejsza od Węgier. Jak zlamią Polske to Węgry same przyjdą na kolanach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka