beata.laszkiewicz 03.11.04, 21:00 Tytuły używane w uniwersytetach amerykańskich: Professor (a także Full Professor, chociaż bywa że Fool Professor ) Associate Professor Assistant Professor Np www.umsl.edu/services/academic/Handbook/Chapt2/chapt2.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: rachelka Re: profesor? IP: *.twcny.rr.com 03.11.04, 21:02 a czy ktos ma problemy ze zrozumieniem faktu,ze nauczyciel akademicki jest tytulowany profesorem? Odpowiedz Link Zgłoś
beata.laszkiewicz Re: profesor? 03.11.04, 21:29 Gość portalu: rachelka napisał(a): > a czy ktos ma problemy ze zrozumieniem faktu,ze nauczyciel akademicki jest > tytulowany profesorem? Widocznie tak ;) Ale nie każdy nauczyciel akademicki jest oficjalnie tytułowany profesorem. A moi studenci zawsze używają 'doc' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borek Re: profesor? IP: *.h.pppool.de 03.11.04, 21:32 A w Austrii jak ktos jest calkowitym zerem to nazywany jest Herr Doktor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borek Re: profesor? IP: *.h.pppool.de 03.11.04, 21:54 Frau doktor to pani doktor. Glupie kobiety nie sa ozdobnie tytulowane. Odpowiedz Link Zgłoś
beata.laszkiewicz Re: profesor? 03.11.04, 22:46 No tak, ale 'głupie kobiety' to oksymoron! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: profesor? IP: *.twcny.rr.com 03.11.04, 21:50 beata.laszkiewicz napisała: > Gość portalu: rachelka napisał(a): > > > a czy ktos ma problemy ze zrozumieniem faktu,ze nauczyciel akademicki jes > t > > tytulowany profesorem? > > Widocznie tak ;) > Ale nie każdy nauczyciel akademicki jest oficjalnie tytułowany profesorem. > A moi studenci zawsze używają 'doc' to zalezy,gdzie pracujesz,ale o ile mi wiadomo oficjalnie na duzych uniwersytetach kazdy jest tak tytulowany.nie mowia o malych community collegach,ale o tych 4 letnich. w koncu mozna sie podlaczyc pod byle jakiwebsite i zobaczyc kto na jakim stanowisku pracuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: profesor? 03.11.04, 21:38 Maklakiewicz w "Rejsie" nie lubil polskiego kina,a mowili do niego "panie magistrze" Odpowiedz Link Zgłoś
falcon4 'Title' vs. 'position' 03.11.04, 22:14 W Polsce istnieja stopnie naukowe i tytuly naukowe. Profesura tytularna, zwana potocznie "Belwederska", nadawana jest przez Prezydenta i jest to tytuł dożywotni. W USA profesury tytularnej nie ma. Trzy wymienione przez p. Beate "tytuly" to sa nazwy stanowisk na uczelniach. Na uczelni i niekiedy poza taka osoba jest tytulowana profesorem. Roznica pomiedzy amerykanskim profesorem a polskim profesorem tytularnym polega jest taka, ze ten ostatni moze porzucic uczelnie i przeniesc sie do dowolnej innej pracy, ale profesorem nadal pozostanie. Natomiast amerykanski profesor, rezygnujac z pracy na uczelni, staje sie tylko "bylym profesorem". Nikomu w USA juz nie przyjdzie do glowy, by nadal go profesorem tytulowac. W Polsce od kilkunastu lat istnieje tez profesura kontraktowa, uwazana za "gorsza" od belwederskiej. To jest moze blizsze amerykanskiej profesurze. Chociaz, w USA po kilku latach pracy na pozycji "Assistant Professor" albo sie odchodzi z uczelni, albo dostaje sie tzw. "tenure", czyli kontrakt dozywotni. W Polsce, o ile sie orientuje, nie ma dozywotniej profesury kontraktowej. Systemy w Polsce i USA sa wiec rozne. W Polsce tytul profesorski to jest cos nadanego przez najwyzsze wladze panstwowe. W USA to bardziej jest tytul grzecznosciowy, tak, jak w Polsce "dyrektor". Dopoki dana osoba jest dyrektorem, mowimy do niej Pani Dyrektor lub Panie Dyrektorze. Kiedy dyrektor traci stolek, to juz tylko mowimy do niego Prosze Pana. Odpowiedz Link Zgłoś
beata.laszkiewicz Re: 'Title' vs. 'position' 03.11.04, 22:48 OK ;) Just call me 'doc' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gucio Re: profesor? IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 03.11.04, 22:44 > Nikt nikogo nie tytuluje profesorem w Stanach, chyba ze w prasie, TV, czy w innym ujeciu nieukow. W codziennym zyciu uniwersyteckim kazdy Ph.D jest tytulowany doktorem, czy 'doc' w potocznym ujeciu, a jezeli juz 'profesor' to zazwyczaj w stosunku do tych wykladowcow, ktorzy ...doktoratu nie maja. > Tylko glupcy zwracaja na to uwage.... > Emeytowanych profesorow i nauczycieli sie zazwyczaj tytuluje 'profesorami' przy kazdym kontakcie, z racji szacunku, etc. Podobnie jak z 'generalami', 'gubenatorami', 'senatorami', etc. ktorzy juz nie pelnia takiej funkcji, ale szacunek dla osoby, wyksztalcenia, kariery i osiagniec nakazuje grzecznosciowo tak, a nie inaczej sie zwracac. Odpowiedz Link Zgłoś