donvito52
18.02.25, 11:18
Patrzę na europejskich polityków i widzę zgraję pizdusiów w eleganckich garniakach niezdolnych do podjęcia decyzji trudniejszych niż wybranie krawata pasującego do koszuli.
To żałosne, że w trzecim roku wojny grożącej przelaniem się za granice Ukrainy te posrane palanty siedzą i rozmawiają. I tak od trzech, a naprawdę od 10 lat.
Patrząc i słuchając zaczyna się wątpić w sprawczość demokracji.
Nie ma amunicji, nie broni ... zresztą, na chusteczkę broń jak amunicji jest na tydzień ? walk.
Trump ośmieszył Europę, napluł w twarz i po poniedziałkowym szczycie nie widać sensownej odpowiedzi.
Może ? ciut za wcześnie ? może dzieje się coś o czym nie wiemy ? a może jak zawsze, wytarli pluwociny z twarzy, wyrazili słowa oburzenia i rozeszli się. Jak zwykle.
Wqrwiony jestem.