Dodaj do ulubionych

awangarda dżihadu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:04
Prezydent Omar el-Baszir ma wobec dżandżałidów wielkie plany. Jak
ujawnił "Daily Telegraph", to właśnie oni mają stać się awangardą dżihadu w
razie interwencji z zewnątrz. W niedostępnych zakątkach Darfuru założono dla
nich tajne obozy szkoleniowe. Instruktorami są oficerowie regularnej armii i
Sudańczycy, którzy przeszli przez obozy Al-Kaidy. - Dżandżałidzi wierzą, że
będą zwalczać najeźdźców tak jak mudżahedini w Iraku - uważa mieszkaniec
darfurskiego miasteczka Kass, który na co dzień handluje z Arabami.

Fundamentalizm islamski jest ważnym składnikiem ideologii dżandżałidów. Choć
czarni Darfurczycy już przed wiekami zostali zislamizowani, bojówkarze
uważają, że zabijają niewiernych. - Paradoksalnie obie strony konfliktu
wyznają taką samą wersję ludowego, "czarnego" islamu. Przywódcy dżandżałidów,
którzy nierzadko pobierali nauki na uniwersytetach zagranicznych, są jednak
dużo bardziej radykalni i to oni decydują o ideologii bojówek -
powiedział "Rz" Maciej Ząbek.

Jednym z podstawowych żądań społeczności międzynarodowej wobec Sudanu jest
rozbrojenie dżandżałidów. Ale nawet gdyby prezydent el-Baszir chciał tego
dokonać, byłoby to zadanie ponad jego siły. Nie ma bowiem wątpliwości, że
dżandżałidzi bez wahania obróciliby się w takim wypadku przeciwko swoim
obecnym protektorom. Dla bojowników arabskich broń jest nie tylko świętością,
ale również gwarancją, że w konflikcie w Darfurze aktorzy nie zamienią się
rolami. Nietrudno sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby nomadzi zostali
rozbrojeni i główną siłą w regionie staliby się pałający żądzą zemsty
rebelianci.

voila!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka