Dodaj do ulubionych

Bulterier PiS poległ za Wehrmacht

12.10.05, 07:05
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • barrykent Bulterier PiS poległ za Wehrmacht 12.10.05, 07:10
      moim zdaniem material ten mial na celu zwrocic uwage nietyle na dziadka
      donalda ile na postawe kaczynskiego w tej sprawie i pokazac jaki to on jest
      praworzadny szkoda tylko ze bylo to z gory zaplanowane dzialanie a nie
      spontaniczna postawa.
      • miss.take Zatopic Kuskiego 12.10.05, 07:40
        Jakby ktos mial watpliwosci jak bedzie wygladala Polska Kaczynskich, to teraz
        nie powinien.
        Banda nieudacznikow i fuszerow, ktorzy nawet porzadnej intrygi nie potrafia snuc
        Kurski do "Kurska"!!!
        --
        Najkrotsza recenzja rzadow L.Kaczynskiego:
        Ele Mele dudki, gospodarz malutki...
                • rosenkrantz666 Jak Cię cudza sobaka ugryzie.... 12.10.05, 11:42
                  ....to masz pretencje nie do psiny (choć należy się jej zdzielenie w łeb), ale
                  do właściciela.

                  I z tej właśnie prostej przyczyny koncentrowanie sie na Kurskim jest niecelowe.
                  Nasz jaśnie oświecony Mister Etyki i Moralności, Lech K. spędził spory kawałek
                  wczorajszego dnia:
                  1) uprawdopodabniając wypowiedzi Kurskiego (że niby nie kłamie),
                  2) potem go broniąc (że to prowokacja dziennikarza Angory),
                  3) a resztę dnia twierdząc, że nic o tym nie wiedział.

                  Te dwie pierwsze czynności wskazują tym, co się wczesniej nie zorientowali, że
                  dla wyniku wyborczego zapisałby własną matkę do Oświęcimia (na ochotnika), a co
                  dopiero dziadka Tuska do Wermachtu. Ta trzecia wskazuje - jeśli prawdziwa - że
                  nadaje się najwyżej na stanowisko babci klozetowej, bo tu nie ma podwładnych, za
                  których wszystkie poczynania się odpowiada.
                  • dorsai68 Re: Jak Cię cudza sobaka ugryzie.... 12.10.05, 13:45
                    Dla mnie osobiście znamienne jest, że ten faci (Lech K. znaczy się) nigdy nic nie wie.
                    Pytany o warszawską broszurę - nic nie wie na jej temat (choć jest prezydentem miasta i napisał słowo wstępne do wydawnictwa)
                    Pytany o działania swojego sztabu też nic nie wie.

                    Panie K. czy tak ma wyglądać pańska prezydentura? Trochę straszno i śmieszno będzie gdy Kaczyński na jakiejś międzynarodowej konferencji powie JA NIC NIE WIEM!
                    • heiltusek Kurski zatopił Tuska, nie da się tego odkręcić 12.10.05, 13:57
                      Troche pozno Tusk zareagowal na to co Kurski powtorzyl o kandydacie z PO.
                      Te wiadomosci od miesiecy kraza i jakos mu nie przeszkadzaly. No ale teraz
                      walczy sie o kazdy glos, nie tylko o dobra opinie w Rzeszy, skad mozna otrzymac
                      pieniadze na kampanie.
                      Niech Tusk sprobuje zdementowac swoje wlasne wypowiedzi, ze "Polskośc to
                      nienormalność!" Kandydat na prezydenta Polski po takiej wypowiedzi jest ZEREM!!!

                      Polskość to nienormalność (...)Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu
                      (...)Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej,
                      przegranej, brudnej i biednej(...)- tak Donald Tusk wypowiadał się w 1987 roku
                      w wywiadzie dla czasopisma "Znak". Skandaliczna wypowiedż kandydata na
                      prezydenta RP, Donalda Tuska na temat Polski i polskości:

                      "...husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna
                      Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa? Jak
                      wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia,
                      wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z
                      polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr
                      niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność -
                      takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam
                      tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu:
                      historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki
                      brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski
                      jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i
                      biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu.
                      Sama jest mitem."
                      Tak wypowiadał się na temat Polski i polskości obecny kandydat na prezydenta
                      RP Donald Tusk w ankiecie dla magazynu "Znak" numer 11-12 w roku 1987
                      (str.190).Tusk wziął wtedy udział w ankiecie "Czym jest polskość?" rozpisanej
                      przez wspomniany miesięcznik.
                      • malpa-z-paryza Re: Kurski zatopił Tuska, nie da się tego odkręci 12.10.05, 14:15
                        u
                        > (...)Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej,
                        > przegranej, brudnej i biednej(...)- tak Donald Tusk

                        bardzo piekny tekst, subtelny i nie latwy do zrozumienia.. Wlasnie jak wyzwolic z tych nafaszerowanych
                        stereotypow, ktrorymi bylismy ( jestesmy) karmieni od niemowlecia? To jest ten bunt, bunt o realnosc,
                        rzeczywistosc prawdziwego polaka a nie wieczna walka z widmami przeszlosci. Bo nasza przyszlosc
                        jest w nurtach nowych koncepcji, marzen czy idealow. Respektujmy pamiec ale zyjmy przyszloscia.
                          • heiltusek Re: Kurski zatopił Tuska, nie da się tego odkręci 12.10.05, 15:53
                            ann_karska1 napisała:

                            > > > (...)Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, ko
                            > nkretn
                            > > ej,
                            > > > przegranej, brudnej i biednej(...)- tak Donald Tusk
                            > >
                            >
                            > TUSKA TRZEBA DOBRZE PRZESWITLIC !!!
                            > AZEBY PO WYBORZE NIE OKAZALO SIE
                            > ZE KURSKI ODKRYCH CZUBEK GORY !!!!
                            >
                            > PS
                            > TAK JAK MICHNIK NIECHCCY
                            > ODKRYL KRYMINALNA III RP !!!

                            . W wywiadzie było nie tylko o tym, ale i o tym;
                            Kurski mowi: - Układ pokomunistyczny w obliczu oczywistej klęski postawił na
                            Tuska. Dziś w rządzie Belki można spotkać wielu przyjaciół Tuska.
                            - Przykłady?
                            - Gronicki - minister finansów, Socha minister skarbu, Brochwicz doradza
                            Barcikowskiemu, Olechowski desygnowany do rady nadzorczej Orlenu. Kilka dni
                            temu szefem rady nadzorczej został Rafał Jurkowaniec. Najbliższy współpracownik
                            Grzegorza Schetyny. Do niedawna radą nadzorczą kierował Andrzej Długosz (siedzi
                            lewe faktury) - osobisty przyjaciel Tuska...
                            Pan pułkownik Maciej Hunia, prawa ręka Miodowicza i Rokity, za zgodą
                            Barcikowskiego rządzi Agencją bezpieki. Szef PO w Katowicach I. Król został
                            ostatnio wsadzony przez min. Sochę do rady nadzorczej Ciechu.To świadczy o tym
                            że, Układ komuszy postawił na platformę i Tuska - jako strażnika i gwaranta
                            uratowania choćby części ich aktywów. Oni będą mieli nadal wpływ na media. Na
                            służby
                            speckjalne już mają. Ich nieformalne układy rządzą finansami i bankowością.
                            Dzięki Tuskowi mają przetrwać...
                            ...W jego domu mówiło sie po Niemiecku. rodzice byli Gdańszczanami i mówili po
                            Niemiecku. Pisał on sam wielokrotnie o tym w swoich książkach.
                            ...Trzeba wiele wyjaśnić - poważne źródłą na pomorzu mówią o dziadku który
                            wstąpił do wermachtu. Niczego nie wiem napewno, ale trzeba to wyjaśnić. Winię
                            Tuska za tolerowanie tego rodzaju plotek. Nie może milczec powinien zaprzeczyć
                            albo potwierdzić...
                            - Próbuje Pan przestraszyć wyborców?
                            - Nie straszę. Mam wątpliwości i wolę zapytać o nie przed wyborami niż po.

                            Czy ktoś dopatruje sie tu oskarżenia. Takie wątpliwości ma wielu pomorzan.
                          • heiltusek Re: Kurski zatopił Tuska, nie da się tego odkręci 12.10.05, 15:57

                            > TUSKA TRZEBA DOBRZE PRZESWITLIC !!!
                            > AZEBY PO WYBORZE NIE OKAZALO SIE
                            > ZE KURSKI ODKRYCH CZUBEK GORY !!!!
                            >
                            > PS
                            > TAK JAK MICHNIK NIECHCCY
                            > ODKRYL KRYMINALNA III RP !!!

                            W wywiadzie było nie tylko o tym, ale i o tym;
                            Kurski mowi: - Układ pokomunistyczny w obliczu oczywistej klęski postawił na
                            Tuska. Dziś w rządzie Belki można spotkać wielu przyjaciół Tuska.
                            - Przykłady?
                            - Gronicki - minister finansów, Socha minister skarbu, Brochwicz doradza
                            Barcikowskiemu, Olechowski desygnowany do rady nadzorczej Orlenu. Kilka dni
                            temu szefem rady nadzorczej został Rafał Jurkowaniec. Najbliższy współpracownik
                            Grzegorza Schetyny. Do niedawna radą nadzorczą kierował Andrzej Długosz (siedzi
                            lewe faktury) - osobisty przyjaciel Tuska...
                            Pan pułkownik Maciej Hunia, prawa ręka Miodowicza i Rokity, za zgodą
                            Barcikowskiego rządzi Agencją bezpieki. Szef PO w Katowicach I. Król został
                            ostatnio wsadzony przez min. Sochę do rady nadzorczej Ciechu.To świadczy o tym
                            że, Układ komuszy postawił na platformę i Tuska - jako strażnika i gwaranta
                            uratowania choćby części ich aktywów. Oni będą mieli nadal wpływ na media. Na
                            służby
                            speckjalne już mają. Ich nieformalne układy rządzą finansami i bankowością.
                            Dzięki Tuskowi mają przetrwać...
                            ...W jego domu mówiło sie po Niemiecku. rodzice byli Gdańszczanami i mówili po
                            Niemiecku. Pisał on sam wielokrotnie o tym w swoich książkach.
                            ...Trzeba wiele wyjaśnić - poważne źródłą na pomorzu mówią o dziadku który
                            wstąpił do wermachtu. Niczego nie wiem napewno, ale trzeba to wyjaśnić. Winię
                            Tuska za tolerowanie tego rodzaju plotek. Nie może milczec powinien zaprzeczyć
                            albo potwierdzić...
                            - Próbuje Pan przestraszyć wyborców?
                            - Nie straszę. Mam wątpliwości i wolę zapytać o nie przed wyborami niż po.

                            Czy ktoś dopatruje sie tu oskarżenia. Takie wątpliwości ma wielu pomorzan.
                          • heiltusek Re: Kurski zatopił Tuska, nie da się tego odkręci 12.10.05, 15:58
                            W wywiadzie było nie tylko o tym, ale i o tym;
                            Kurski mowi: - Układ pokomunistyczny w obliczu oczywistej klęski postawił na
                            Tuska. Dziś w rządzie Belki można spotkać wielu przyjaciół Tuska.
                            - Przykłady?
                            - Gronicki - minister finansów, Socha minister skarbu, Brochwicz doradza
                            Barcikowskiemu, Olechowski desygnowany do rady nadzorczej Orlenu. Kilka dni
                            temu szefem rady nadzorczej został Rafał Jurkowaniec. Najbliższy współpracownik
                            Grzegorza Schetyny. Do niedawna radą nadzorczą kierował Andrzej Długosz (siedzi
                            lewe faktury) - osobisty przyjaciel Tuska...
                            Pan pułkownik Maciej Hunia, prawa ręka Miodowicza i Rokity, za zgodą
                            Barcikowskiego rządzi Agencją bezpieki. Szef PO w Katowicach I. Król został
                            ostatnio wsadzony przez min. Sochę do rady nadzorczej Ciechu.To świadczy o tym
                            że, Układ komuszy postawił na platformę i Tuska - jako strażnika i gwaranta
                            uratowania choćby części ich aktywów. Oni będą mieli nadal wpływ na media. Na
                            służby
                            speckjalne już mają. Ich nieformalne układy rządzą finansami i bankowością.
                            Dzięki Tuskowi mają przetrwać...
                            ...W jego domu mówiło sie po Niemiecku. rodzice byli Gdańszczanami i mówili po
                            Niemiecku. Pisał on sam wielokrotnie o tym w swoich książkach.
                            ...Trzeba wiele wyjaśnić - poważne źródłą na pomorzu mówią o dziadku który
                            wstąpił do wermachtu. Niczego nie wiem napewno, ale trzeba to wyjaśnić. Winię
                            Tuska za tolerowanie tego rodzaju plotek. Nie może milczec powinien zaprzeczyć
                            albo potwierdzić...
                            - Próbuje Pan przestraszyć wyborców?
                            - Nie straszę. Mam wątpliwości i wolę zapytać o nie przed wyborami niż po.

                            Czy ktoś dopatruje sie tu oskarżenia. Takie wątpliwości ma wielu pomorzan.
                        • kamilar Re: Kurski zatopił Tuska, nie da się tego odkręci 12.10.05, 15:25
                          Pieknie powiedziane, teksty trzeba umieć zrozumieć. A przywary polskie szkalować.
                          a tak mysli 50% młodych Polaków, gdzie pełno moherowych beretów, teorii
                          spiskowych. sr.. się zechciewa czsami na taki kraj
                          >Polskość to nienormalność (...)Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu
                          >(...)Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej,
                          <przegranej, brudnej i biednej(...)- tak Donald Tusk wypowiadał się w 1987 roku
                          <w wywiadzie dla czasopisma "Znak". Skandaliczna wypowiedż kandydata na
                          <prezydenta RP, Donalda Tuska na temat Polski i polskości:
                          • warry Re: Kurski zatopił Tuska, nie da się tego odkręci 12.10.05, 15:58
                            Cóż, historia zna przypadki jeńców obozów koncentracyjnych, którzy bardzo udanie
                            współpracowali z oprawcami... Czyli bycie w obozie i bycie żołnierzem Wehrmachtu
                            raczej się nie wyklucza...

                            Ale nie o to chodzi- Tusk nie powinien być prezydentem, bo daje sobą manipulować
                            (Olechowskiemu, zresztą to, kto nim manipuluje, jest zupełnie nieważne-
                            prezydent powinien sam podejmować swoje decyzje, uwzględniając opinie innych,
                            ale nie słuchać ślepo), a poza tym nie ma własnego zdania- a przynajmniej takie
                            sprawia wrażenie. Wiem skądinąd, że określa się mianem liberała, ale nie mówi
                            tego od chyba 4 tygodni głośno, bo boi się spadku notowań! (pamiętacie?- "jestem
                            na wskroś liberałem"- i poleciało parę % ...)

                            Nie mówiąc o tym, że liberałem nie jest, więc wcześniejsze sugestie były kłamliwe.

                            Pozdrawiam
                        • rosenkrantz666 Re: Kurski zatopił Tuska, nie da się tego odkręci 12.10.05, 16:31
                          > przeczytałem cytat, kurne, Tusk ma rację, zagłosuję na niego. piszę serio.

                          A ja nawet całość przeczytałem - jak na tym forum (w różnych wątkach) różne
                          indywidua przyczepiały sie do tego jednego wyrwanego z kontekstu zdania:
                          "Polskość to nienormalność". Oceniłem - na własny użytek - że tekst jest mądry,
                          tyle, że w swej próbie definicji czym jest Polskość, bardzo podobny do
                          kilkadziesiąt lat starszego Transatlantyku Gombrowicza. Tylko Gombrowicz dużo
                          mniej subtelnych określeń używał czasami...

                          Problem w tym, że taki młotek jeden z drugim, potrafi skupić swój mizerny
                          intelekt co najwyżej na jednym - wyrwanym z kotekstu - zdaniu. I memłać je w
                          kółko (różańcowe zapewne) po wszystkich wątkach.

                          Otóż, jak nad tym teraz siedzę, to mam wrażenie, że właśnie to zdanie o
                          Polskości, znowu może dzięki rządom Kaczorów stać się bardzo aktualne. Polskość
                          będzie znaczyć ciągłe grzebanie w aktach i teczkach (z przerwami na ich
                          preparowanie), będzie oznaczać chorobliwą podejrzliwość i szukanie wszędzie
                          wrogów (trzeba będzie czymś uzasadnić biedę i obrócenie obietnic wyborczych w
                          niwecz), będzie oznaczać burzenie wszystkiego, co nie zostało zbudowane przez
                          jedynie słusznych wodzów Jacka & Placka. To dopiero będzie nienormalność.
                  • heiltusek Kurski zatopił Tuska, nie da się tego odkręcić 12.10.05, 13:50
                    Troche pozno Tusk zareagowal na to co Kurski powtorzyl o kandydacie z PO.
                    Te wiadomosci od miesiecy kraza i jakos mu nie przeszkadzaly. No ale teraz
                    walczy sie o kazdy glos, nie tylko o dobra opinie w Rzeszy, skad mozna otrzymac
                    pieniadze na kampanie.
                    Niech Tusk sprobuje zdementowac swoje wlasne wypowiedzi, ze "Polskośc to
                    nienormalność!" Kandydat na prezydenta Polski po takiej wypowiedzi jest ZEREM!!!
                • pogromca_mrowek Plugawą świnie bierze na szefa kampanii a potem... 12.10.05, 11:48
                  zdziwienie i sąd dyscyplinarny???
                  Po co ten sąd - przeciez dokladnie wiedzieli kogo biorą, przeciez tego oczekiwali.
                  I Kaczynski jeszcze wczoraj, wlasciwie CAŁY DZIEN dopisywał sie do tego co wymyślił jego bull(shit)terier.
                  A co by bylo gdyby dziadek Tuska był w Wehrmachcie?
                  Kaczka by zrobiła z Donalda volksdeutscha co najmniej. Rzygać sie chce!

                  I szkoda ze Kurskiego zatopili, mozna by zobaczyc co nas czeka.
                  Bo Kurski i Kaczynski to jeden (po)miot tyle ze ten drugi bardziej wyrachowany - nie chlapie wszystkiego tylko rachuje co sie opłaca powiedziec, a czego (na razie) nie mowic. Mamy przedsmak prezydentury KAczynskiego.
                  Jak zorientował sie ze to zaszkodzi mu a nie Tuskowi szybko sie wycofał.
                  Szczwana... kaczka

                  Nie jest Tusk moim idealem ale nie chce powtorki z 1992r, nocy teczek, oszołomow w rodzaju Olszewskiego, hasel typu "Bolek do Moskwy" rozliczen, piętnastu komisji śledczych i słuzb specjalnych na kazdym kroku.
                  Kur... ludzie, obudzcie sie.
            • mmos Pan Wroński przeinacza fakty 12.10.05, 09:51
              Dlaczego Pan Wroński na początku artykułu mówi, że Kurski coś takie stwierdził.
              Nic takiego nie stwierdził, co poniekąd nawet widać w środku artykułu, ale
              niesmaczne wrażnie z początku pozostaje.

              Czy aby Pan Wroński sam nie jest specjalistą od czarnego PR ? Kurski powiedział
              coś takiego. Jak widać Kurski raczej bronił Tuska, jedynie mówił, że słyszał
              takie plotki:


              - A czy to prawda, że jednym z planowanych przez was haków było ubranie Donalda
              Tuska w mundur żołnierza Wermachtu?

              - To obrzydliwe. To, że w jego domu mówiło się po niemiecku, nie oznacza, że
              trzeba go przebierać w mundur.

              - Po niemiecku?

              - Rodzice Tuska byli gdańszczanami i mówili po niemiecku. Pisał o tym wiele razy
              w swoich książkach. Jest natomiast półmrok niedomówień i tajemniczości na temat
              dziadka Tuska. Sądzę, że w jego interesie leży wyjaśnienie tej kwestii. W
              przypadku wyborów prezydenckich Polacy mają prawo wiedzieć wszystko o kandydacie.

              - Rozumiem, że pan wie?

              - Niczego nie wiem na pewno. Poważne źródła na Pomorzu mówią, że dziadek Tuska
              zgłosił się na ochotnika do Wermachtu. Na Pomorzu zdarzało się często wcielanie
              do Wermachtu, ale siłą. Cokolwiek było z jego dziadkiem - nie winię za to
              Donalda Tuska. Winię go jedynie za tolerowanie plotek na ten temat. Powinien
              albo zaprzeczyć, albo potwierdzić, a nie milczeć. To już nie jest jego prywatna
              sprawa. Tusk nie kandyduje na prezydenta Sopotu, tylko prezydenta Polski.
              Wyjaśnienie tej kwestii jest dlatego takie ważne, że Tusk w swojej publicystyce
              historycznej prezentuje często niemiecki punkt widzenia. Czyni także wiele
              proniemieckich gestów.
              • entropia Re: Pan Wroński przeinacza fakty 12.10.05, 10:18
                > Czy aby Pan Wroński sam nie jest specjalistą od czarnego PR ? Kurski powiedział
                > coś takiego. Jak widać Kurski raczej bronił Tuska, jedynie mówił, że słyszał
                > takie plotki:

                Jeśli z tej wypowiedzi przedmówca wyczytał obronę Tuska przed atakami to gratuluję umiejętności rozumienia czytanego tekstu.
              • yogithebear Re: Pan Wroński przeinacza fakty 12.10.05, 10:59
                Bzdura! Nic nie przeinacza. Intencją Jacka Kurskiego było rzucic błotem lub
                czymś jeszcze gorszym w Donalda Tuska. To, że robił to "na okrętkę" wynika z
                faktu, że zdawał sobie sprawę z tego, że rzuca oszczerstwem. Za takie
                pomówienie idzie się do sądu i przeprasza, a na to sobie sztab Kaczyńskiego
                pozwolić nie mógł. Dlatego te okrągłe słowa i "troska" o plotki na temat
                przeciwnika w wyborach. Klasyka czarnego PR.

                Nie przewidzieli jedynie przyboczni Kaczek, że sztab Tuska tak szybko wyjmie
                dokumenty potwierdzające niezbicie, że obaj dziadkowie kandydata przeszli przez
                gehennę obozów koncentracyjnych. Gdyby nie to Wielka Kaczka do samych wyborów
                gdybałaby, że to jest niewyjaśniony goebelsowski epizod w życiu Tuska... tfu...

                Tłumaczenie Kaczora, że on o tym nic nie wiedział też do mnie nie przemawia, bo
                znaczy jedno z dwóch:
                1. nie umie dobierać współpracowników i kontrolować własnego otoczenia - jako
                prezydent będzie to robił lepiej?
                2. łże jak pies tylko po to, żeby się dorwać do Dużego Pałacu i zostać nowym
                Preziem - jak już będzie Pierwszym, to mu się nagle zmieni charakter?

                Ani jedna ani druga alternatywa nie jest dla mnie zachęcająca. Nie przekonuje
                mnie też ten wymuszony grymas udający uśmiech na plakacie. Nie podoba mi się
                też ten zadarty nos i przemówienie jak za dawnych lat bywało w wieczorze
                wyborczym. A wam się podoba?
                  • evald Re:Odpowiada Ziobro kandydat na monistra sprawied 12.10.05, 12:39
                    Ziobro nie lepszy. Jednak chociaz nie lubie Millera, to Ziobro okazal tez sie
                    zerem. Przytocze tylko jedna wypowiedz Ziobro: "PO to partia na ktora glosowali
                    bandyci" (moze sie troche szyk zdanie roznic). Ja glosowalem na PO i bede
                    glosowal na Tuska i nie jestem bandyta, a wrecz zalezy mi na rozwoju Polski. A
                    to zdanie nie tylko obraza PO ale i mnie. I to boli najbardziej, ze na
                    klamstwach i bajkach dochodza do wladzy ludzie, ktorzy pograza Polske w jeszcze
                    gorszym kryzysie. A mowiacy prawde (czasem nie taka jakby chcieli niektorzy
                    ludzie uslyszec) przegrywaja...
                    • jacoxl Ziobro - Miler = 0 : 2 12.10.05, 13:56
                      Gdy brak tzw. "merytorycznych" argumentów, dyskusja staje się "polityczna".
                      Niestety politycy bardzo rzadko rozmawiaja o FAKTACH, najczęściej je tworzą.
                      Oczywiście te prasowe-medialne.

                      Konsekwentne unikanie przez Tuska tego poziomu dyskusji to jedyne co mnie do niego przekonuje. Musi wystarczyć?
                • pogromca_mrowek To teraz tekst - wg mmos -"w obronie Kaczynskiego" 12.10.05, 12:00
                  Czy Lech KAczynski jest gejem?

                  -TO obrzydliwe, to ze lubi ogladac zdjecia chłopcow nie znaczy ze jest gejem.

                  - Chłopców?

                  - No tak, facetów w mundurach, policjantow, zołnierzy. To jego zaangazowanie w - podobno - zwalczanie przestepczosci i ciąg do służb specjalnych, gdzie jak wiemy 90% to męzczyzni skads sie bierze.

                  - Wiec jest gejem?

                  - Tego nie wiem na pewno. Ale krąza powazne pogłoski ze tak, o czym swiądcza te wszystkie fakty ktore przytaczam. Nie wiem tego na pewno ale w interesie Lecha K. jest wyjasnienie tych spraw. Jest to o tyle wazne iz nie raz Kaczynski zabierał głos w sprawie gejow. Moze to nie niechec a pokazanie ze sie jest bardziej swiętym od papieza aby odsunąc podejrzenia? Jak mowie nie wiem tego na pewno ale Kaczynski powienien to wyjasnic. Nie kandyduje on bowiem na prezydenta Krakowa a prezydenta Polski i juz dawno powinien te fakty potwierdzic lub zdementowac.
                • eeeee1 Re: Pan Wroński przeinacza fakty 12.10.05, 19:54
                  problem w tym ze sztab Tuska nie zdementowal faktu wspolpracy z niemcami
                  dziadka tuska tylko wykazal ze dziadek siedzial w obozie; w obozie siedzieli
                  czesto ci c przestawali byc juz niemcom potrzebni nawet jesli wczesniej z nimi
                  kolaborowali; przeciez w gettach zydowskich dla przykladu to zydzi tworzyli
                  policje ktora nazdorowala innych zydow i wydawala ich niemcom; potem i tak
                  wszyscy konczyli jednakowo co nie zmienia faktu ze znaczna czesc ofiar
                  kolaborowala z nazistami; tak smao moglo byc (choc oczywiscie nie musialo) byc
                  w przypadku przodka tuska; szybkosc z jaka sztab wyciagnal dokumenty dziadka
                  swiadczyc moze o tym ze byli przygotowani na ewentualnosc tego ze ktos
                  dogrzebie sie nieciekawej przeszlosci przodka sepleniacego kandydata;
              • nikodem123 To podłe i obrzydliwe - polski, zaścianek 12.10.05, 22:40
                Wszystko co piszesz jest podłe i obrzydliwe!

                Typowe dla faszyzującego zaścianka.

                Cytat Kurska: "To, że w jego domu mówiło się po niemiecku, nie oznacza, że
                trzeba go przebierać w mundur."

                To jest podłe.
                Być może w domu Tuska wszyscy biegle mówili po niemiecku i mówili raz po
                polsku, a raz po niemiecku. Bo taka jest kultura polskich rodzin przedwojennego
                Gdańska, miasta w którym 80% mieszkańców stanowili Niemcy!

                To jest podłe, że rodzinom dwujęzycznym: to znaczy, że posługują się jak
                własnym językiem, dwoma językami, stawia się taki zarzut. W Szwajcarii byłoby
                to nie do przyjęcia!
                W Szwajcarii jest mnóstwo rodzin, które posługują się na co dzień i francuskim
                i niemieckim. Jakiej narodowości są te rodziny? Francuskiej? Niemieckiej? Nie!
                one są narodowości szwajcarskiej!
                Tylko w Polsce nie uważa się za Polaka osoby która w domu może porozumiewać się
                biegle z domownikami w innym języku niż polski.

                I ta insynuacja: "- Rodzice Tuska byli gdańszczanami i mówili po niemiecku.
                Pisał o tym wiele razyw swoich książkach. Jest natomiast półmrok niedomówień i
                tajemniczości na temat dziadka Tuska. Sądzę, że w jego interesie leży
                wyjaśnienie tej kwestii. W przypadku wyborów prezydenckich Polacy mają prawo
                wiedzieć wszystko o kandydacie."

                Podła insynuacja: Tusk - Gdańszczanin, a nie Polak. Tusk mówiący po niemiecku a
                nie po polsku. Sam się do tego przyznawał. I ta insynuacja co do dziadka, który
                miał na ochotnika walczyć o wielką Rzeszę.

                To właśnie z powodu takich ludzi jak Kurski i jego mocodawca Kaczyński -
                podrzegających do waśni narodowych - wybuchła wojna domowa w Jugosławi. To
                dlatego, że naród szwajcarski eliminował takich ludzi jak Kaczyński,
                Konfederacja Szawajcarska trwa już ponad 700 lat. Konfederacja Szwajcarska
                składa się z 4 narodów różnojęzycznych: z ludzi mówiących po francusku, po
                niemiecku, po włosku i w języku retoromańskim. I w tym kraju nikt nikomu nie
                zarzuca, że mówi innym językiem.








          • marek_m_pl TO NIE JE, BULLTERIER, A JE TO PITBULL .. !! 12.10.05, 09:37
            Dziadek : Donalda Franciszka Te.
            w SS i Gestapo Na Ochotnika ? .. no to patriota ..
            a ja skolei słyszałem
            w radiu Erewań bodajże, żEE
            stryjeczna Ciotka ze str. babki ojca konia brata syna
            .. Lecha Aleksandera ..Ka.
            służyła za Foke Kamikaze
            w Kriks Marine .. i Zatopiła na goscinnych występach Lotniskowiec OklaHoma w
            Zatoce PerL ..
            Bulba !P
                • anna-dark Re: Był w Wermahcie na ochotnika, i w obozie karn 12.10.05, 10:24
                  Dowody proszę. Pokażmy wszystki teczki - i będzie spokój. Tylko wtedy Tusk i
                  jego świta będzie spierniczać na biegun, a raczej za Ural.

                  az100 napisał:

                  > anna-dark napisała:
                  >
                  > > Był w Wermahcie na ochotnika, i w obozie karnie???
                  > > Czy taki scenariusz jest możliwy?
                  > > Jest!
                  >
                  > Kaczyński był agentem SB !!!
                  > Czy taki scenariusz jest możliwy?
                  > Jest!
                    • anna-dark Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczników ! 12.10.05, 10:30
                      Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczników !
                      Tusk to figurant.

                      az100 napisał:

                      > anna-dark napisała:
                      >
                      > > Dowody proszę. Pokażmy wszystki teczki - i będzie spokój. Tylko wtedy Tus
                      > k i
                      > > jego świta będzie spierniczać na biegun, a raczej za Ural.
                      >
                      > Tusk swoją teczkę ujawnił. Przypominam, że to PO chce ujawnienia wszystkiego
                      > jak leci, a PiS nie
                      • az100 Re: Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczni 12.10.05, 10:33
                        anna-dark napisała:

                        > Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczników !
                        > Tusk to figurant.

                        To kto w takim razie steruje tym figurantem od 15 lat?
                        Jeśli to wiesz i masz na to dowody to tylko świadczy o tym, ze sama jesteś
                        uwikłana w agenturę, bo przeciętni ludzie takiej wiedzy nie mają.
                        • anna-dark Re: Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczni 12.10.05, 10:34
                          A kto się boi ujawnienia archiwum IPN??? PiS, czy PO ???

                          az100 napisał:

                          > anna-dark napisała:
                          >
                          > > Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczników !
                          > > Tusk to figurant.
                          >
                          > To kto w takim razie steruje tym figurantem od 15 lat?
                          > Jeśli to wiesz i masz na to dowody to tylko świadczy o tym, ze sama jesteś
                          > uwikłana w agenturę, bo przeciętni ludzie takiej wiedzy nie mają.
                            • anna-dark Re: Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczni 12.10.05, 10:46
                              Uśmiałam się do łez - PO chce ujawnienia teczek? To po co Rokita (i Tusk też)
                              odwoływał rząd Jana Olszewskiego? To kogo teraz chce kryć Tusk, Kwaśniewski, i
                              Michnik???


                              az100 napisał:

                              > anna-dark napisała:
                              >
                              > > A kto się boi ujawnienia archiwum IPN??? PiS, czy PO ???
                              >
                              > Oczywiście, że PiS !!!
                              > To Kaczyński chce ujawniać wybiórczo.
                              • az100 Re: Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczni 12.10.05, 11:01
                                anna-dark napisała:

                                > Uśmiałam się do łez

                                Nie przejmuj się to reakcja alergiczna. Weź krople Waleriana to ci przejdzie.

                                Całe szczęście, że znalazło się wtedy kilku rozsądnych ludzi, żeby pogonić
                                Maciarewicza bo to człowiek opętany. Szkoda tylko, że w wyniku tego namaścili
                                Pawlaka.
                                Bo Olszewski nadawał się na premiera tak samo jak ty. Ponadto Maciarewicz
                                • yogithebear Re: Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczni 12.10.05, 11:06
                                  PO mówi jasno - wyciągnąć wszystkie teczki.
                                  PiS mówi mniej jasno - jak się do teczek dorwiemy, to pokażemy społeczeństwu co
                                  uznamy za stosowne...
                                  A może się boją, że w teczkach jest zapisane dlaczego Jarek Kaczka do dziś
                                  głaszcze kotka i robi mamusi herbatkę do łóżka? He he... teraz ja robię czarny
                                  PR.
                              • gulaga7 bo rzad Olszewskiego byl cienki jak barszcz! 12.10.05, 11:24
                                Olszewicy byli po prostu beznadziejni,czego juz nikt niemal nie pamieta.Nie
                                mieli pojecia o niczym -a jedyny plan dzialania to teczki.To byl rzad
                                marazmu,bezwladu panstwa,braku sensownych dzialan.No to wpadli na pomysl ,ze
                                zafunduja nam igrzyska.A i tego nawet nie potrafili profesjonalnie zrobic...
                              • evald Re: Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczni 12.10.05, 12:52
                                Tusk chce ujawniania wszystkich teczek, a nie tych ktore Olszewski i Kacynski
                                uznaja za stosowne. Nie widzisz roznicy? Jesli tak to jestes myslaca inaczej...
                                Takie wybiorcze ujawniania przyniesie wiecej szkody. No ale widac, ze Kaczynski
                                lubi "grac teczkami". Niestety nie udalo mu sie. Za to jego brat boi sie
                                ujawnic teczki. Ciekawe dlaczego?
                                • rosenkrantz666 Re: Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczni 12.10.05, 16:43
                                  > Tusk chce ujawniania wszystkich teczek, a nie tych ktore Olszewski i Kacynski
                                  > uznaja za stosowne. Nie widzisz roznicy?

                                  Jak za Stalina nie było ważna kto jak głosuje, tylko kto liczy głosy, tak za
                                  Kaczyńskiego nie będzie ważne co jest w teczkach, tylko kto daje do nich dostęp
                                  (i komu i kiedy).

                                  PiS ma zero realnych pomysłów na większość aspektów naprawy państwa (poza
                                  ministerstwem sprawiedliwości). I już teraz wiedzą, że zaraz będą musieli
                                  zafundować sobie i nam igrzyska. A jak do tej pory wyjmowanie i chowanie teczek
                                  świetnie sie sprawdzało. Czyli władzę utrzyma (w opinii PiS) ten, kto będzie
                                  miał teczki w garści.
                              • magdolot Do Anny Dark 12.10.05, 12:52
                                Anno z Ciemności,a może raczej z Pomroczności Jasnej!
                                Niektórzy z nas mają więcej niż 15 lat i po prostu pamiętają.
                                Dziadkowie Tuska nie zostali nawet zapytani, czy by do Werhrmachtu chcieli, bo
                                dla Hitlerowców zafajdaną przeszłość mieli. Pradziad mój został rozwalony z
                                okazji 11.XI. 1939. Szybko, nie? Urzędów juz nie piastował i chorym człowiekiem
                                był. Rację miały Szkopy, bo AK w Łodzi zakładał. Rzeczywistość jest taka, że
                                dziadkowie Tuska na kolaborację nie mieli żadnych szans.
                                Nie oglądałam wypocinki sukinsynka o Olszewskiego upadku, bo propagandowe
                                filmiki już wcześniej mi uszami wyszły. Dobrze pamiętam, jak mi ulżyło
                                strasznie, kiedy rząd misia koala trafił wreszcie szlag. Wdzięcznam każdemu,
                                kto się przyczynił.
                                Pamietam też troszkę SB i jej nie wierzę. Lubisz teorie spiskowe? Dobra. KGB z
                                kolesiami zmianę ustroju przygotowało pieczołowicie i w Okrągły Stół poszło,
                                żeby się wraz z czerwoną nomenklaturą przy żłobie usadzić. Twierdzonko ładne
                                jest i nawet prawdziwe być może, ale naiwnym strasznie trzeba być, żeby
                                uwierzyć, że oni TO z Michnikiem negocjowali, a ów Michnik wstrętny teraz
                                kolegów broni, bo z nimi wódkę pił. To tłumaczenie dla naiwnych przedszkolaków!
                                Służby lepiej wiedziały jak się sypie blok niż dysydenci i my wszyscy.
                                Przygotować się mogły m.in. zadanie domowe w teczkach odrabiając. Takie rzeczy
                                robi się WCZEŚNIEJ! Naprawdę wierzysz, że gdyby zamiast Stołu, co obecnie tak
                                opluwany jest, PRAWDZIWA KREW SIE POLAŁA, TO TECZKI SAMĄ PRAWDĘ BY MÓWIŁY?
                                Naprawdę sądzisz, że praca takich służb na mówieniu prawdy polega? Naprawdę
                                chcesz, żeby to wypocinki kapusiów Nową Świetlaną Przyszłość pięknie
                                kształtowały?! Serdecznie współczuję.
                                Za Ural, to raczej pan Kurski się nadaje, choć trochę tępy jest. Niech po naukę
                                się uda, może się rozwinie intelektualnie. A SZERYF KACZUCHA ewidentnie syndrom
                                sztokholmski posiada. Metody własnych oprawców przejmuje. Leczyć go trza, a nie
                                na ludzi wypuszczać.
                                • anna-dark Do magdolot'a - od Anny Ciemnej jak ta noc 12.10.05, 14:32
                                  Prezydent jest odpowiedzialny przed Bogiem i historią, czyli jeśli były jakieś
                                  niecne sprawki kandydata, to się napewno dowiedzą o tym dopiero twoje wnuki
                                  (może). Żyjemy w takim kraju, gdzie Targowica też się zdarzyła (ale jej
                                  uczestnicy już wyginęli - wzorce pozostały), a z reżimem komunistycznym
                                  współpracowali co poniektórzy co jeszcze żyją, a nawet mają się dobrze - w
                                  polityce i biznesie. Smród straszny, ale każdy lobbuje jak może. Jakoś się nie
                                  dziwię, że wielu nie chce odnowy Rzeczypospolitej, ponieważ w mętnej wodzie...

                                  Tylko proszę - nie opowiadajcie już bajek, że jak wszystko będzie już prywatne
                                  i liberalne (służba zdrowia, transport-np. koleje, budownictwo i rynek
                                  nieruchomości-np. brak miezkań komunalnych, szkolnictwonp. płatne studia, itp.,
                                  itd.) to obywatelom będzie się żyło lepiej i dostatniej - ponieważ polskie
                                  społeczeństwo w większości zdecydowanej jest za biedne żeby z tych w/w
                                  przywilejów korzystać. Kto jeździ IC do Warszawy? Kogo stać na drogi zabieg w
                                  prywatnych gabinetach? Kto kupi sobie mieszkanie - jak nawet zdolności
                                  kredytowej nie ma (lub pracy), albo jego zarobek jest tak śmiesznie niski???
                                  To ci ludzie mają być dumni z Polski? Tusk będzie dumny - bo się ustawi, swoją
                                  rodzinkę, i całą świtę towarzyszy. A o normalnych, przeciętnych obywatelach
                                  szybko po wyborach zapomni - wspomnicie moje słowa. Poza tym - wiele państw
                                  Europy Zachodniej, z o wiele lepszą kondycją gospodarki i zaawansowaniem
                                  cywilizacyjnym, wyższymi standardami życia NIE zdecydowało się w wielu
                                  dziedzinach na pełną prywatyzację i liberalizację - ale w Polsce taki
                                  ksperyment na pewno się uda - bo tak chce Donald, i PO, prawda?


                                  magdolot napisała:

                                  > Anno z Ciemności,a może raczej z Pomroczności Jasnej!
                                  > Niektórzy z nas mają więcej niż 15 lat i po prostu pamiętają.
                                  > Dziadkowie Tuska nie zostali nawet zapytani, czy by do Werhrmachtu chcieli,
                                  bo
                                  > dla Hitlerowców zafajdaną przeszłość mieli. Pradziad mój został rozwalony z
                                  > okazji 11.XI. 1939. Szybko, nie? Urzędów juz nie piastował i chorym
                                  człowiekiem
                                  >
                                  > był. Rację miały Szkopy, bo AK w Łodzi zakładał. Rzeczywistość jest taka, że
                                  > dziadkowie Tuska na kolaborację nie mieli żadnych szans.
                                  > Nie oglądałam wypocinki sukinsynka o Olszewskiego upadku, bo propagandowe
                                  > filmiki już wcześniej mi uszami wyszły. Dobrze pamiętam, jak mi ulżyło
                                  > strasznie, kiedy rząd misia koala trafił wreszcie szlag. Wdzięcznam każdemu,
                                  > kto się przyczynił.
                                  > Pamietam też troszkę SB i jej nie wierzę. Lubisz teorie spiskowe? Dobra. KGB
                                  z
                                  > kolesiami zmianę ustroju przygotowało pieczołowicie i w Okrągły Stół poszło,
                                  > żeby się wraz z czerwoną nomenklaturą przy żłobie usadzić. Twierdzonko ładne
                                  > jest i nawet prawdziwe być może, ale naiwnym strasznie trzeba być, żeby
                                  > uwierzyć, że oni TO z Michnikiem negocjowali, a ów Michnik wstrętny teraz
                                  > kolegów broni, bo z nimi wódkę pił. To tłumaczenie dla naiwnych
                                  przedszkolaków!
                                  >
                                  > Służby lepiej wiedziały jak się sypie blok niż dysydenci i my wszyscy.
                                  > Przygotować się mogły m.in. zadanie domowe w teczkach odrabiając. Takie
                                  rzeczy
                                  > robi się WCZEŚNIEJ! Naprawdę wierzysz, że gdyby zamiast Stołu, co obecnie tak
                                  > opluwany jest, PRAWDZIWA KREW SIE POLAŁA, TO TECZKI SAMĄ PRAWDĘ BY MÓWIŁY?
                                  > Naprawdę sądzisz, że praca takich służb na mówieniu prawdy polega? Naprawdę
                                  > chcesz, żeby to wypocinki kapusiów Nową Świetlaną Przyszłość pięknie
                                  > kształtowały?! Serdecznie współczuję.
                                  > Za Ural, to raczej pan Kurski się nadaje, choć trochę tępy jest. Niech po
                                  naukę
                                  >
                                  > się uda, może się rozwinie intelektualnie. A SZERYF KACZUCHA ewidentnie
                                  syndrom
                                  >
                                  > sztokholmski posiada. Metody własnych oprawców przejmuje. Leczyć go trza, a
                                  nie
                                  >
                                  > na ludzi wypuszczać.
                                  • yogithebear Do Anny Ciemnej jak tabaka w rogu 12.10.05, 14:47
                                    Dziewczę słodkie, otóż chodzi o to, żeby Polacy nie byli biedni i żeby każdego
                                    było stać. Ja, ze swoimi dochodami stanowię wg PiS przykład bogacza, którego
                                    trzeba pognębić wyższą stawką, a mnie nie stać.
                                    Rynek ma to do siebie, że optymalizuje podaż i popyt. Wszystkiego jest
                                    dokładnie tyle ile ktoś chce zrobić, a drugi kupić. Preferencje poszczególnych
                                    ludzi decydują o tym, że wolą oni kupić jedno dobro (np. święty spokój i
                                    lezenie bykiem), a nie drugie (Mercedes S-klasse). Jeżeli każdemu obiecasz
                                    Mercedesa, to niestety nikomu nie będzie się chciało robić i kto wtedy zapłaci
                                    za 40 mln Mercedesów?
                                    Liberalizm mówi tyle: chcesz leżeć - leż, chcesz pracować - pracuj. I daje
                                    receptę na to, żeby ta praca była...
                                    • anna-dark Do yogithebear'a durnego jak but! 12.10.05, 15:57
                                      Jak sobie zaczynamy komplementy prawić - to proszę (to powyżej). A odnośnie
                                      tego co poniżej (czyli twoich nędznie durnych wypocin) - niewidzialna ręka
                                      wolnego rynku i liberalizm nie sprawią, że nagle ludzie będą mieli większą siłę
                                      nabywczą swoich środków pieniężnych, bo jest ich poprostu za mało. Gadasz
                                      bzdury, że ten co hce, to w Polsce może mieć pracę i zarobić, i zapewnić godny
                                      byt i życie z którego będzie dumny ("Będziemy dumni z Polski"). Otóż dziecino
                                      droga - wielu jest takich, co nie leży brzuchem do góry, nie pije taniego wina,
                                      itp., tylko szuka wszędzie pracy, wszystkimi możliwymi kanałami (rodzina,
                                      znajomi, itp.) a jakoś ciągle problem bezrobocia jest największe w UE w Polsce.
                                      To nie jest tylko kwestia chęci - by mieć pracę, i być bogatszym. Na to
                                      potrzeba też czasu - czasem lat. A co w sytuacji, jak taki ktoś, komu się
                                      powiodło gorzej od ciebie, będzie musiał skorzystać z płatnej służby zdrowia?
                                      np. jakiś skomplikowany, drogi zabieg? często ratujący wybór? Jest liberalny
                                      wybór - jeszcze ciągle pusty portfel (trochę bardziej pusty niż twój) albo np.
                                      cmentarz. Jakie możliwości stwarza prywatyzacja - dzika od 16 lat, i głupio
                                      przeprowadzany liberalizm? Nie tłumacz tego mnie, ale tym, co mają 800zł na
                                      cały miesiąc, albo i rodzinę, albo nie mają pracy wcale. Może trochę bardziej
                                      uczciwi byli po 1981??? Ci co pierwszy milion ukradli jak muchy lecą do PO i
                                      liberalizmu, prywatyzacji, i zera praw socjalnych ( a w Niemczech, Anglii, czy
                                      Szwecji to takowych nie ma???). Z Donaldowym komunistycznym pozdrowieniem.

                                      yogithebear napisał(a):

                                      > Dziewczę słodkie, otóż chodzi o to, żeby Polacy nie byli biedni i żeby
                                      każdego
                                      > było stać. Ja, ze swoimi dochodami stanowię wg PiS przykład bogacza, którego
                                      > trzeba pognębić wyższą stawką, a mnie nie stać.
                                      > Rynek ma to do siebie, że optymalizuje podaż i popyt. Wszystkiego jest
                                      > dokładnie tyle ile ktoś chce zrobić, a drugi kupić. Preferencje
                                      poszczególnych
                                      > ludzi decydują o tym, że wolą oni kupić jedno dobro (np. święty spokój i
                                      > lezenie bykiem), a nie drugie (Mercedes S-klasse). Jeżeli każdemu obiecasz
                                      > Mercedesa, to niestety nikomu nie będzie się chciało robić i kto wtedy
                                      zapłaci
                                      > za 40 mln Mercedesów?
                                      > Liberalizm mówi tyle: chcesz leżeć - leż, chcesz pracować - pracuj. I daje
                                      > receptę na to, żeby ta praca była...
                                      • rosenkrantz666 Re: Do yogithebear'a durnego jak but! 12.10.05, 17:01
                                        > jakoś ciągle problem bezrobocia jest największe w UE w Polsce.

                                        I tak zostanie, jeśli przedsiębiorcy nie stworzą tych miejsc pracy. Bo jak nie
                                        oni, to nikt inny. Rząd i prezydent dają pracę paru najwyżej tysiącom krewnych i
                                        znajomych (tzn. chciałem powiedzieć specjalistom i ekspertom).

                                        Do tego, by przedsiębiorcy tworzyli miejsca pracy, trzeba im stowrzyć
                                        odpowiednie warunki. I tego dokładnie (warunków) brak w programie PiS - rzekłbym
                                        nawet, że sa tam liczne "zachęty negatywne".

                                        Przykład: sam bym chętnie zatrudnił niańkę do dziecka, ale jak to zarejestruję i
                                        będę za nią płacił ZUS oraz podatki, to jej się nie opłaci, albo mnie nie będzie
                                        stać.

                                        Inny przykład: zatrudniłbym fotografa i zaopatrzył w sprzęt do pracy. Ale jak
                                        mam dla niego wypełniać wszystkie ZUS-owskie i skarbowe papiery, ryzykować, że
                                        nie dopatrzę jakiegoś obowiązku BHP (ważne w kopalni, ale nie w pracy fotografa
                                        na ślubach), to mi się odechciewa.

                                        Otworzyłbym restaurację, ale załatwianie pozwoleń zajmuje kwartał (nie licząc
                                        łapówek). I tak dalej.

                                        PiS ma w program wpisane dalsze ograniczanie wolności obywateli. Co przełoży się
                                        na dalszą emigrację i większe bezrobocie. Nie ma niestety innej możliwości.
                                  • rosenkrantz666 Re: Do magdolot'a - od Anny Ciemnej jak ta noc 12.10.05, 16:52
                                    > Kogo stać na drogi zabieg w prywatnych gabinetach?

                                    Piszesz co wiesz. A powinnas spróbować wiedzieć, co piszesz.

                                    Za pełna prywatną opiekę zdrowotną płacę miesięcznie dużo mniej, niż wynosi tzw.
                                    ubezp. zdrowotne wpłacane do ZUS od pensji minimalnej. Czyli w tłumaczeniu na
                                    polski: ZUS nas okrada, bo bierze za marną usługę więcej, niż prywatne firmy
                                    chcą za tę samą usługę wykonaną dobrze. I Kaczyński obiecuje ten system utrzymać.

                                    > Kto kupi sobie mieszkanie - jak nawet zdolności
                                    > kredytowej nie ma (lub pracy), albo jego zarobek jest tak śmiesznie niski???

                                    Jak rząd PiS zlikwiduje Radę Polityki Pieniężnej (co obiecuje wprost) i
                                    dodrukuje pieniędzy na pokrycie swoich czczych obietnic, to będziemy mieli
                                    infację jak w latach osiemdziesiątych, i nikt nie będzie miał żadnej zdolności
                                    kredytowej, a kredyty będą dawać tylko lombardy i gangsterzy, na najwyżej kilka
                                    dni. Sama sobie dośpiewaj jak w tych warunkach ludzie będą domy i mieszkania
                                    kupować.

                                    Zarobek jest śmiesznie niski, bo jest bezrobocie w połączeniu z dużymi
                                    obciążeniami socjalnymi (ZUS). Sposobem na pierwsze jest tylko i wyłącznie
                                    wzrost gospodarczy - w tym konkurencyjność z p. widzenia inwestorów
                                    zagranicznych - napędzana przez prosty system niskich podatków. Sposobem na to
                                    drugie jest znany na świecie system opieki zdrowotnej opartej na konkurencji
                                    ubezpieczycieli oraz lekarzy (zamiast gomółkowskiego centralizku a'la Kaczyńscy).

                                    > To ci ludzie mają być dumni z Polski?

                                    No teraz nie mają z czego i za Kaczyńskiego co najwyżej będą mieli więcej
                                    komisji śledczych, ale nie więcej chleba.
                                  • magdolot Re: Do magdolot'a - od Anny Ciemnej jak ta noc 13.10.05, 04:34
                                    Anno!
                                    Pamiętam mój pierwszy wyjazd za żelazną kurtyne i szok w autobusie z Orly na
                                    widok... stacji benzynowej, że taka śliczna może być! Sklepy, w ktorych
                                    sprzedają, zamiast pokrzykiwać... i tamtejszego biednego robotnika, co ma
                                    TYLE!!! Pamiętam swędzenie między łopatkami po minięciu milicjanta na ulicy.
                                    Nie chcę do tego wracać!
                                    Pamiętam, jak się socjalizm skończył swieżo i mój przyjaciel architekt chodził
                                    sobie na budowe tego, co zaprojektował i sie gapil i oczom nie wierzyl - bo
                                    robotnicy, miast lezeć: pracowali! Robotnicy byli socjalistyczni, ale
                                    zleceniodawcami byli Amerykanie. Pamietam jak w moim miescie powstawały
                                    pierwsze prywatne sklepy i nagle zamiast sraczkowatych lamperii w srodku...
                                    Na SWOJE się pracuje, nie na państwowe.
                                    Za Mazowieckiego nie miałam na bilet tramwajowy. Nauczycielska pensja, cóż. Ale
                                    w narodzie siły było wiele i nadziei, woli wyrzeczeń i budowania. To wojna na
                                    górze spaprała ten zryw. Mnie zalazł za skórę Marek Jurek opowiadając, że
                                    miejsca w szkolnictwie nie będzie dla "pacyfistów i nihilistów", a na myśli
                                    miał mnie. Uczyłam wtedy w slumsach, margines znałam i mnie szanował. Czułam
                                    się tam desperacko potrzebna. Wiem, że większość tych dzieciaków do odzyskania
                                    była. I żaden Kaczor mi nie wmówi, że trzeba je odłogiem zostawić i tylko
                                    zamykać, jak podrosną dość! Marek Jurek za Kaczorem stoi. Pamiętam, co
                                    odpowiedział minister Handke /AWS/w sprawie numeru telefonu dla maltretowanych
                                    dzieci. Ja takie miałam w szkole, jeden siniak od pasa w dół. Gó.. się dało
                                    zrobić! Dzieciaka z gwałtu też uczyłam. Tatko się nim nie interesował, wiadomo.
                                    Matka w wariatkowie umarła. Wujostwo go przygarnęli, ale mu nie potrafili
                                    wybaczyć tego, czim synem jest i co z matką "zrobił". Chyba w bidulu by
                                    szczęśliwszy był. Kaczyński rodzaj moralności katolickiej - obrzydliwy dla mnie
                                    jest, bo efekty oglądałam z bliska.
                                    Widziałam jak Amerykanie dzieci wychowują - szacunek zamiast bicia świetnie
                                    działa.
                                    Wiem jedno z pewnością: speckomisje i reaktywowanie Inspekcji Robotniczo-
                                    Chłopskiej nie załatwia biednym nic. Niższe podatki dla przedsiębiorców na
                                    spółę z gnojeniem skurczybyckich pracodawców i funkcjonującym prawem / na
                                    codzień/ - tak. Bzdurny przykład : na Słowacji początkujący prywaciarz ma
                                    obniżony ZUS, on mu rośnie wraz z dochodami. U nas kupa ludzi liczy ZUS i NIE
                                    ZACZYNA NICZEGO. Moja córka pracowała nocami w knajpie. 3.50 na godzinę. Na
                                    czarno, inaczej się nie dało /ZUS/. Niech się da! Teraz pracuje w angielskim
                                    domu dziecka, dostaje podwyżki, opłacają jej szkolenia. Ustawiają dyżury tak,
                                    żeby się wyrabiała z college'em. Pracuje, zarabia, płaci za naukę, kieckę sobie
                                    kupi. Może wróci. Jak tu podobnie będzie.
                                    Święcie wierzę w naszą przedsiębiorczość, tylko jej nie dusić trzeba, a
                                    cywilizować.
                                    Zabrać bogatym i oddać biednym? To każdy po 50 groszy dostanie i na piwo nie
                                    będzie miał. Zabrać chłopom i dać górnikom? Od tego nie przybędzie. Dać
                                    biednemu uczciwie zarobić - to jest coś! Mniejsze podatki, UCZCIWIE PŁACONE
                                    daja więcej budżetowi niż drakońskie... niepłacone. Jest co dzielić. Kasę się
                                    inwestuje jak spokojnie jest /z pożytkiem dla biednych i miejsc pracy/, a jak
                                    sie na Robin Hooda zanosi, to się w skarpetę chowa i bezrobocie jest.
                                    I chyba nie jest tak źle. Patrz: Polityka sprzed tygodnia, wywiad Żakowskiego z
                                    socjologiem, który wyniki świeże ma.
                                    Mnie Kaczor za bardzo socjalizmem trąci realnym. Szeryfów się boję, polowań na
                                    czarownice nie lubię. Wpieprzać się na komuchów nię będę, jeżeli za oddanie
                                    władzy koryto dostali. Na bratnią krew nie ma ceny. Koledzy Solidaruchy już też
                                    porośli w pierze. Pamięć mam dobrą, wiele wolt widziałam. Kaczor za Olszewskim
                                    stał, Tusk misia obalał, plusa u mnie ma. Mój kandydat przepadł. Przeraża mnie
                                    facet, co świętością życia sobie pysk wyciera... do wprowadzenia kary śmierci
                                    dążąc. Niestety, inteligentny jest.
                                    Mam dość rzucania gównem. Dlatego Tuska wolę. Wolę jak z kampanii hospicjum cos
                                    ma, niż jak się sam smród unosi.
                                    Kilka autorytetów mi zostało jeszcze. Niepopularne są. Po mojemu - kiełbasą nie
                                    dyndają. Tyle.
                        • madzad Re: Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczni 12.10.05, 10:48
                          Uff, do tej pory byłem kibicem, ale czytając wywody anny dark chyba zagłosuje
                          na Tuska, z jej płomiennym zapałem w sercu i immobilnością umysłową powinna
                          zająć czołowe miejsce w niejednej formacji politycznej. Wywody w rodzaju ".. a
                          ty jesteś głupi i masz wszy.. " naprawdę powalają merytoryką. aa. istnieje
                          jeszcze jedne wytłumaczenie ... bulterier może miał młode
                            • anna-dark Re: Nie chodzi o teczkę Tuska, ale jego popleczni 12.10.05, 10:56
                              Według twojej teorii następuje u ciebie przyspieszony zanik n/w komórek...

                              az100 napisał:

                              > Jest jeszcze jedno wytłumaczenie: moher działa silnie na komórki mózgowe
                              > powodując ich przyspieszony zanik. Stosowanie środków zaradczych ( w tym
                              koka)
                              > okazało się nieskuteczne.
                              > (Podaję za wiarygodnymi źródłami naukowymi z Pcimia Dolnego.)
                  • evald Re: Był w Wermahcie na ochotnika, i w obozie karn 12.10.05, 12:49
                    No tak dowody musi pokazywac tylko Tusk i osoby ktore mowia cos na
                    kaczynskiego. Kaczynski i niejaka Anna-dark (pewnie "dark" od czarnej
                    propagandy ;) ) nie musza, bo oni maja specjalne prawa. Myslisz sie, jeszcze
                    nie macie takich praw, moze po wygranej kaczynskiego bedzie mozna otwarcie
                    klamac i pomawiac, ale jeszcze na razie nie mozna...
              • evald Re: Był w Wermahcie na ochotnika, i w obozie karn 12.10.05, 12:46
                Wszystko jest mozliwe. Ale tamto jest niesamowicie malo prawdopodobne oraz nie
                ma zadnych dowodow. Wiec prosze mi nie wyjezdzac z tkaimi tekstami. Juz
                bardziej prawdopodobne jest, ze kaczynski jest od dawna agentem Rosji... Ty i
                ja mamy takie same dowody na te tezy (czyli zadne). Ludzie nie dajcie sie
                zwariowac. Kazdy moze powiedziec co mu sie podoba i to sie nazywa pomowienie i
                klamstwo, chyba ze ma sie mocne dowody. Na razie na klamstwie lapany jest tylko
                i wylacznie Kaczynski i jego pieski. Przyklady (jest ich znacznie wiecej):
                - sprawa dziadka Tuska
                - gwarancje, ze jego brat bedzie premierem
                - stwierdzenie ze na PO to partia na ktora glosowali bandyci - ja glosowalem i
                nie jestem bandyta
                - spaa hospicjow - moze to przykre, ale prawdziwe, hospicja maja mniej pieniedzy
                - duza czesc niespojnego i demagogicznego programu gospodarczego
                itd
          • kolczugin To byla jednak profesjonalna akcja... 12.10.05, 09:56
            rechott napisał:
            >Właśnie w tym wszystkim dziwi mnie tylko amatorszczyzna, z jaką zrobiono tą
            >akcję

            Amatorszczyzna? Jaka amatorczyzna? Moim zdaniem bylo to zrobione bardzo
            profesjonalnie:
            1. najpierw ktos rozpuszczal plotki - nioficjalnie, cicho, gdzies w kuluarach
            chodzily nioficalne sluchy o tej niby niemieckiej przeszlosci dziadkow Tuska.
            Byly to oczywiscie balony probne - gdyby Tusk zareagowal, pokazal papiery
            oczyszczające to afera dalej by nie szla i wszystko szybko by sie zakonczylo
            bez zbednego rozglosu.
            2. Ale Tusk w tamtym momencie nie zaregowal - siedzial cicho. A wiec cos tu
            moze byc... Kurski ma pewne podstawy do tego zeby domniemywac ze cos tam jednak
            jest skoro Tusk nie probuje zdusic plotki w zarodku.
            3. Uderza wiec juz konkretnie - osobiscie mowi to co mowi. Co by bylo gdyby
            Tusk nie mial tych papierow oczyszczajacych, albo faktycznie jego dziadek
            mialby cos wspolnego z armia niemiecka??? To bylby koniec Tuska - musialby sie
            tlumaczyc co najmniej tydzien, a sztab kaczorow serwowalby co kilka dni
            informacje o glosowaniach w ktorych Donald glosuje z korzyscia dla Niemiec. I
            kolejne tlumaczenia. To bylby koniec Tuska.
            • madzad Re: To byla jednak profesjonalna akcja... 12.10.05, 11:02
              Nie sadze by była to profesjonalna akcja:
              primo Tusk jest historykiem, a .. profesja czyni człowieka, stąd wypadało sie
              zapoznać z jego dziełami nt historii gdańska i kaszubów, w tym kontekscie nie
              zbadanie własnych korzeni byłoby dyletantyzmem i brakiem profesjonalizmu ze
              strony Tuska. Poza tym kaszub, jak wszystkie mniejszości etniczne tak i oni
              kultywują swą tradycję, stąd przyjęcie założenia ze cisza ze strony sztabu
              wyborczego tuska po strzale próbnym Kurskiego wynika ze strachu było bez
              watpienia brakiem profesjonalizmu po stronie PiS (i dali się chłopcy złapać
              na .. plewy).
              secundo - wycieczki z niemieckojęzycznością domową tuska i ukłonami w stronę
              niemców, well nie każdy niemiec był faszystą (ze np Gunthera Grassa przypomnę),
              a rzec tylko pragnę że moze najwyższy czas bysmy w naszej polityce zagranicznej
              zaczeli sie kierować naszym interesem narodowym a nie fobiami i uprzedzeniami
              resume: załkost bierze jak widzi sie tak sprawnych specjalistów w sztabie PiS,
              i .. jak sie do tego doda drugiego uczciwego w IV RP powiązanego z Łuczakiem
              to IV RP juz mnie przeraża ;)

              kolczugin napisał:

              > rechott napisał:
              > >Właśnie w tym wszystkim dziwi mnie tylko amatorszczyzna, z jaką zrobiono t
              > ą
              > >akcję
              >
              > Amatorszczyzna? Jaka amatorczyzna? Moim zdaniem bylo to zrobione bardzo
              > profesjonalnie:
              > 1. najpierw ktos rozpuszczal plotki - nioficjalnie, cicho, gdzies w kuluarach
              > chodzily nioficalne sluchy o tej niby niemieckiej przeszlosci dziadkow Tuska.
              > Byly to oczywiscie balony probne - gdyby Tusk zareagowal, pokazal papiery
              > oczyszczające to afera dalej by nie szla i wszystko szybko by sie zakonczylo
              > bez zbednego rozglosu.
              > 2. Ale Tusk w tamtym momencie nie zaregowal - siedzial cicho. A wiec cos tu
              > moze byc... Kurski ma pewne podstawy do tego zeby domniemywac ze cos tam
              jednak
              >
              > jest skoro Tusk nie probuje zdusic plotki w zarodku.
              > 3. Uderza wiec juz konkretnie - osobiscie mowi to co mowi. Co by bylo gdyby
              > Tusk nie mial tych papierow oczyszczajacych, albo faktycznie jego dziadek
              > mialby cos wspolnego z armia niemiecka??? To bylby koniec Tuska - musialby
              sie
              > tlumaczyc co najmniej tydzien, a sztab kaczorow serwowalby co kilka dni
              > informacje o glosowaniach w ktorych Donald glosuje z korzyscia dla Niemiec. I
              > kolejne tlumaczenia. To bylby koniec Tuska.
            • yogithebear Re: To byla jednak profesjonalna akcja... 12.10.05, 11:13
              Popieram w całej zozciągłości. Bardzo profesjonalnie przygotowane i jeszcze
              profesjonalniej rozegrane ze strony sztabu Tuska. Wpuścili Kurskiego na pole
              minowe działając idalnie zgodnie z jedną podstawową zasad marketingu
              politycznego:
              Gdy pojawia się negatywna plotka - nie dementuj, przemilczaj, żeby sprawy nie
              nagłaśniać; niech plotka zdechnie sama - ty szykuj kontr-kwity. Jeżeli
              przeciwnik zachęcony podpuchą łyknie haczyk i zacznie nagłaśniać ty wyciągasz
              swoje kwity, dementujesz krótko i zdecydowanie podważając wiarygodność
              przeciwnika.
              Kurski padł od własnej broni. Chciał użyć zbyt ciężkiego sprzętu, a nie
              doczytał instrukcji. Zapaprał przy tym podwórko swojego mocodawcy obnażając
              mechanizm kampanii Wielkiej Kaczki. Brawo!
          • divak2 nie pierwsza to amatorszczyzna :) 12.10.05, 13:44
            no coż - to nie pierwsza amatorszczyzna w trakcie tej kampanii (wrześniowej)
            :D
            --
            Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
            Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
            (Andrzej Garczarek)
        • 1gadacz12 Dlaczego Michnik boi sie Kaczora? 12.10.05, 08:12
          Ostatni wybryk Kurskiego nie jest, w gruncie rzeczy niczym nadzwyczajnym. Wiadomo, ze kazda
          kampania tego typu to gra na ludzkich emocjach. Wypieprzenie Kurskiego ze sztabu ma albo znaczenie
          symboliczne i jest dzialaniem pod publiczke (Kaczor ratuje swoj kuper) albo znalazl sie wreszcie
          pretekst zeby pozbyc sie "dziada". ...i tak naprawde - czy to nie wszystko jedno? Zastanawia mnie
          natomiast fakt, ze GW przerzucila swoje sympatie na Tuska. Czy Kaczor ma cos na Michnika? Ciekaw
          jestem waszych opinii na ten temat, Szanowni Dyskutanci.
          • ajam77 Re: Dlaczego Michnik boi sie Kaczora? 12.10.05, 09:04
            no właśnie, dlaczego Michnik boi się Kaczyńskiego, bo Agora wydaje wszystkie bardzo kosztowne ogłoszenia miasta, np. ogłoszenie o konkursie na dyrektora przedszkola na całą stronę w Stołeczej. Nigdy przedtem nie wydawano tak kolosalnych pieniędzy na ogłoszenia prasowe.
            • anna-dark Niezlustrowani boją się Kaczyńskich 12.10.05, 10:19
              Niezlustrowani boją się Kaczyńskich.
              Bo lepiej się rządzi i dzieli w zgniliźnie i smrodzie typu towarzyszy, SB, i UB.

              donald_duck1 napisał:

              > bo ten odpadł, a kogoś trzeba było wesprzeć (wszak to Wyborcza prasa).
              > Kaczyński nie wchodzi w rachubę, bo drąży temat lustracji, a to nie dla
              > wszystkich jest wygodne.
              • pamin1 Re: Niezlustrowani boją się Kaczyńskich 12.10.05, 10:28
                anna-dark napisała:

                > Niezlustrowani boją się Kaczyńskich.
                > Bo lepiej się rządzi i dzieli w zgniliźnie i smrodzie typu towarzyszy, SB, i
                UB
                > .
                >
                > donald_duck1 napisał:
                >
                > > bo ten odpadł, a kogoś trzeba było wesprzeć (wszak to Wyborcza prasa).
                > > Kaczyński nie wchodzi w rachubę, bo drąży temat lustracji, a to nie dla
                > > wszystkich jest wygodne.

                Jak sadzisz, dlaczego "GW" tak lansuje p. Tuska? Ten pan jest gwarantem
                kontynuacji polityki tow. Kwasniewskiego i styropianu czyli krycia kolesi z SB,
                ktorzy praktycznie trzymaja nitki wladzy w swoich lapach. A pan A. Michnik
                bardzo nie chce, zeby prawda o nim ujrzala swiatlo dzienne. Zreszta wiekszosc
                tej prawda zostala juz zniszczona.
              • madzad Re: Niezlustrowani boją się Kaczyńskich 12.10.05, 11:18
                dałem juz wyraz podziwowi dla przedmówczyni, powtarzanie sloganów,
                niemerytorycznych ale za to z jasnym przesłaniem marketingowym jest dobre na
                wiecach wyborczych, tutaj jak sadze wymagana jest szczypta finezji, wiedzy. Ta
                wymiana pogladów z założenia ma być .. konstruktywan. Stąd uprzejmie proszę
                anne dark by zechciała się dwa razy zastanowić nad każdą tezą głoszoną tutaj.
                Jesli to przekracza jej mozliwości percepcyjne to proponuję szklankę wody ...
                zamiast


                anna-dark napisała:

                > Niezlustrowani boją się Kaczyńskich.
                > Bo lepiej się rządzi i dzieli w zgniliźnie i smrodzie typu towarzyszy, SB, i
                UB
                > .
                >
                > donald_duck1 napisał:
                >
                > > bo ten odpadł, a kogoś trzeba było wesprzeć (wszak to Wyborcza prasa).
                > > Kaczyński nie wchodzi w rachubę, bo drąży temat lustracji, a to nie dla
                > > wszystkich jest wygodne.
              • yogithebear Re: Niezlustrowani boją się Kaczyńskich 12.10.05, 11:21
                Koleżanko droga - odczep się w końcu od tej lustracji, bo ktoś Ci bajek
                naopowiadał, że Kaczory chcą wyjmować teczki. Z resztą stanowisko Michnika w
                tej sprawie jest zbliżone do stanowiska Kaczek - on też nie chce
                ujawnienia "prywatnej" części teczek.
                Przyjmij w końcu do wiadomości, że poważni ludzie interesują się tym, czy za
                cztery lata będziemy mieć wszyscy znikająca PIS'owską lodówkę, czy będziemy
                mieć godne miejsce w europejskiej rodzinie. Kaczor nie ma pojęcia o gospodarce,
                żyje w jakimś magicznym świecie i tego sie wszyscy boimy. Lustracja i
                urząd "rączka-rączkę-myje" nie nakarmią mi dziecka.
                • donald_duck1 Re: Niezlustrowani boją się Kaczyńskich 12.10.05, 11:58
                  Ludzie popierający PZPR, a potem SLD mieli zawsze w zanadrzu ten argument, że
                  idei do garnka się nie włoży.
                  Cóż, z takimi ludźmi nie da się dyskutować. Oni są gotowi sprzedać nie tylko
                  swoją ojczyznę, ale też duszę za miskę żarcia. Tacy zawsze byli i będą.
                  Niestety.
                  • yogithebear Re: Niezlustrowani boją się Kaczyńskich 12.10.05, 12:04
                    Za młody jestem, żeby popierać PZPR... Idee są piękne, ale wtedy, kiedy idą z
                    dołu. Kacze Państwo nie zapewni mi wolności tworzenia idei, bo będzie lepiej
                    ode mnie wiedziało, co jest dobre, a co złe dla mnie i nie zapewni mi miski bo
                    co zarobię to zabierze, żeby dać premie urzędnikom wymyślającym idee. W tym
                    sensie uważam, że to złe państwo. Jesli się ze mną nie zgadzasz - masz prawo,
                    które jako liberał szanuję.
              • dzimdzirimdzi72 lustracja 12.10.05, 16:03
                jestem za młody, żeby mieć do czynienia z aparatem SB UB itp.
                dlatego mam w d. lustrację

                ale mam pytanie do tych, którzy tak za tym szaleją

                jak już zlustrujecie i obecny właściciel fabryki mebli jest dawnym agentem, to
                wtedy co... zabierzecie?
                a jak udowodnicie że korzyści które ma to nie jest wynik jego pracy, zarządzania
                tą fabryką?
                ile mu każecie dopłacić? tyle co powinien był zapłacić WTEDY (jak to wycenicie?)
                czy tyle ile to warte teraz (to jak wycenicie, ile jest warta jego praca przez
                te lata?)
                czy zabierzecie w cholerę wszystko (znacjonalizujecie? - kto w Europie wam na to
                pozwoli?)
                • anna-dark I dlatego ludzie pokroju Tuska blokowali lustrację 12.10.05, 16:09
                  I dlatego ludzie pokroju Tuska blokowali lustrację przez 16 lat, a i on teraz
                  do tego łapy przykłada. Ktoś może być za młody i za głupi żeby pewne fakty
                  kojarzyć i rozumieć.

                  dzimdzirimdzi72 napisał:

                  > jestem za młody, żeby mieć do czynienia z aparatem SB UB itp.
                  > dlatego mam w d. lustrację
                  >
                  > ale mam pytanie do tych, którzy tak za tym szaleją
                  >
                  > jak już zlustrujecie i obecny właściciel fabryki mebli jest dawnym agentem, to
                  > wtedy co... zabierzecie?
                  > a jak udowodnicie że korzyści które ma to nie jest wynik jego pracy,
                  zarządzani
                  > a
                  > tą fabryką?
                  > ile mu każecie dopłacić? tyle co powinien był zapłacić WTEDY (jak to
                  wycenicie?
                  > )
                  > czy tyle ile to warte teraz (to jak wycenicie, ile jest warta jego praca przez
                  > te lata?)
                  > czy zabierzecie w cholerę wszystko (znacjonalizujecie? - kto w Europie wam na
                  t
                  > o
                  > pozwoli?)
            • madzad Re: 'GW przerzuciła sympatie na Tuska' -z Cimosze 12.10.05, 11:12
              Szczerze powiedziawszy mam w głębokim powazaniu lustrację (bo winno to być
              zrobione 10 lat temu) zamiast porzadkowania archiwów chciałbym by PKB wzratstał
              rocznie o 6-8 %, bo od tego bedzie zależeć np moja przyszła emerytura.
              I wyłacznie przez ten pryzmat patrze w przyszłość swoją i swoich dzieci.


              donald_duck1 napisał:

              > bo ten odpadł, a kogoś trzeba było wesprzeć (wszak to Wyborcza prasa).
              > Kaczyński nie wchodzi w rachubę, bo drąży temat lustracji, a to nie dla
              > wszystkich jest wygodne.
          • znudzilsiekalboj Rozbity łuk Kurskiego - wór porwany. 12.10.05, 09:35
            Szanowny Dyskutancie. Oto próbka genialnego wrzucania do jednego wora wszystkiego co sie da: "Poważne źródła na Pomorzu mówią, że dziadek Tuska zgłosił się na ochotnika do Wehrmachtu. Na Pomorzu zdarzało się często wcielanie do Wehrmachtu, ale siłą. Cokolwiek było z jego dziadkiem - nie winię za to Donalda Tuska. Winię go jedynie za tolerowanie plotek na ten temat. (...) Tusk w swojej publicystyce historycznej prezentuje często niemiecki punkt widzenia. Czyni też wiele proniemieckich gestów". Przy tak płaskim mysleniu, nawet ćwiartki Rzeczpospolitej się nie zbuduje.
            Poza tym oczywiste dla mnie jest, że przeciętny czytelnik Wyborczej wybierze Tuska. Dziecko by się domyśliło. Nie jest to też wbrew pozorom żadne "przerzucenie".
          • gulaga7 Re: Dlaczego Michnik boi sie Kaczora? 12.10.05, 11:51
            Srodowisko michnikoidow rzeczywiscie boi sie zdemaskowania ponurej przeszlosci
            wielu "autorytetow" z ich kregu.Sam Michnik ma niby gwarancje Kiszczaka I
            Jaruzela dotyczace tresci rozmow-ale... "scripta manent".Do samej smierci udalo
            sie utrzymac parasol ochronny nad jednym z "autorytetow" pisarzem
            Szczypiorskim,donosicielem jakich malo.Nastepni czekaja w kolejce.Pamietaj ,ze
            sa to srodowiska komunistow,samo ujawnienie ich wypowiedzi sprzed lat 20,30,40
            przyprawiloby kazdego myslacego patriotycznie Polaka o bol glowy lub chec
            wieszania zdrajcow na suchych galeziach.