Dodaj do ulubionych

Antysemicka genetyka

IP: *.chem.usu.edu 25.06.02, 21:57
www.guardian.co.uk/genes/article/0,2763,605806,00.html




Journal axes gene
research on
Jews and
Palestinians

Robin McKie,
science editor
Sunday November 25,
2001
The Observer

A keynote research
paper showing that Middle Eastern Jews
and Palestinians
are genetically almost identical has been pulled
from a leading
journal.

Academics who have
already received copies of Human
Immunology have
been urged to rip out the offending pages and
throw them away.

Such a drastic act
of self-censorship is unprecedented in
research publishing
and has created widespread disquiet,
generating fears
that it may involve the suppression of scientific
work that questions
Biblical dogma.

'I have authored
several hundred scientific papers, some for
Nature and Science,
and this has never happened to me before,'
said the article's
lead author, Spanish geneticist Professor
Antonio
Arnaiz-Villena, of Complutense University in Madrid. 'I
am stunned.'

British geneticist
Sir Walter Bodmer added: 'If the journal didn't
like the paper,
they shouldn't have published it in the first place.
Why wait until it
has appeared before acting like this?'

The journal's
editor, Nicole Sucio-Foca, of Columbia University,
New York, claims
the article provoked such a welter of
complaints over its
extreme political writing that she was forced
to repudiate it.
The article has been removed from Human
Immunology's
website, while letters have been written to
libraries and
universities throughout the world asking them to
ignore or
'preferably to physically remove the relevant pages'.
Arnaiz-Villena has
been sacked from the journal's editorial
board.

Dolly Tyan,
president of the American Society of
Histocompatibility
and Immunogenetics, which runs the journal,
told subscribers
that the society is 'offended and embarrassed'.

The paper, 'The
Origin of Palestinians and their Genetic
Relatedness with
other Mediterranean Populations', involved
studying genetic
variations in immune system genes among
people in the
Middle East.

In common with
earlier studies, the team found no data to support
the idea that
Jewish people were genetically distinct from other
people in the
region. In doing so, the team's research challenges
claims that Jews
are a special, chosen people and that Judaism
can only be
inherited.

Jews and
Palestinians in the Middle East share a very similar
gene pool and must
be considered closely related and not
genetically
separate, the authors state. Rivalry between the two
races is therefore
based 'in cultural and religious, but not in
genetic
differences', they conclude.

But the journal,
having accepted the paper earlier this year, now
claims the article
was politically biased and was written using
'inappropriate'
remarks about the Israeli-Palestinian conflict. Its
editor told the
journal Nature last week that she was threatened
by mass
resignations from members if she did not retract the
article.

Arnaiz-Villena says
he has not seen a single one of the
accusations made
against him, despite being promised the
opportunity to look
at the letters sent to the journal.

He accepts he used
terms in the article that laid him open to
criticism. There is
one reference to Jewish 'colonists' living in the
Gaza strip, and
another that refers to Palestinian people living in
'concentration'
camps.

'Perhaps I should
have used the words settlers instead of
colonists, but
really, what is the difference?' he said.

'And clearly, I
should have said refugee, not concentration,
camps, but given
that I was referring to settlements outside of
Israel - in Syria
and Lebanon - that scarcely makes me
anti-Jewish.
References to the history of the region, the ones that
are supposed to be
politically offensive, were taken from the
Encyclopaedia
Britannica, and other text books.'

In the wake of the
journal's actions, and claims of mass protests
about the article,
several scientists have now written to the
society to support
Arnaiz-Villena and to protest about their
heavy-handedness.

One of them said:
'If Arnaiz-Villena had found evidence that
Jewish people were
genetically very special, instead of ordinary,
you can be sure no
one would have objected to the phrases he
used in his
article. This is a very sad business.'
Obserwuj wątek
    • yidele Re: Antysemicka genetyka 25.06.02, 22:01
      cóż w tym dziwnego? Arab też semitą, szkoda ze Islam na wiezy krwi nie zważa a
      mułłowie do bratobójstwa namawiają - wszak to bratobójcza wojna...
      • Gość: Gumisie Re: Antysemicka genetyka IP: *.chem.usu.edu 25.06.02, 22:10
        yidele napisał(a):

        > cóż w tym dziwnego? Arab też semitą, szkoda ze Islam na
        wiezy krwi nie zważa a
        > mułłowie do bratobójstwa namawiają - wszak to
        bratobójcza wojna...

        Dla mnie nic dziwnego. Ale widac nie dla wszystkich
        (popatrz, na przyklad, na post "Dlaczego popieram...").
        Ta nienawisc i wojna jest, oczywiscie, bratobojcza. Ale
        nie tylko imamowie do niej naklaniaja.
        Czy mlody bohater ze zdjecia uczyl sie w medresie? Czy
        moze w chaderze?
        www.nimn.org/images/woman_being_kicked.jpg
        G.

        P.S. Nie mam, oczywiscie, watpliwosci, ze nauka w
        medresie wyglada podobnie.
        • yidele Re: Antysemicka genetyka 25.06.02, 22:48
          Wiesz, w chederach nie uczą strzelać ani nienawidzić ( przynajmniej w tych
          które znam) - natomiast dla Islamu walka z niewiernymi jest aksjomatem. " walcz
          z nimi wszędzie gdzie ich znajdziesz" , etc. Dziwią cię reakcje dzieci kiedy
          ich Arabscy rówiesnicy strzelają i wysadzają się i ich w powietrze? Może jednak
          lepiej by było gdyby Arabowie pogodzili się z faktem że ich bracia, żydzi, maja
          nie tylko prawo do miejsca na ziemi ale faktycznie to miejsce gdzie są i byli
          od dawien dawna? Ja myślę że tak.
          • Gość: Gumisie Re: Antysemicka genetyka IP: *.chem.usu.edu 25.06.02, 23:08
            yidele napisał(a):

            > Dziwią cię reakcje dzieci kiedy
            > ich Arabscy rówiesnicy strzelają

            Kolo (zwane blednym) tym sie charakteryzuje, ze nie ma
            poczatku. Przed nacisnieciem spustu przez Ahmeda byl
            buldozer Icka. Przed buldozerem Icka byl opasany
            dynamitem Mohammed. Przed opasanym dynamitem Mohamedem
            byl Szmul strzelajacy do pogardzanych Arabow. Przed
            Szmulem...
            Mozecie albo natychmiast to przerwac (OBIE strony!), albo
            wyrzynajcie sie do woli, tylko niech nikt nie chrzani o
            "przewadze moralnej").

            > nie tylko prawo do miejsca na ziemi ale faktycznie to
            >miejsce gdzie są i byli
            > od dawien dawna? Ja myślę że tak.

            A prawda, Kolego, jest taka, ze owszem, byli. Niezbyt
            liczni (i zyjacy we wzglednym pokoju z Arabami pod
            rzadami Brytyjczykow). Alescie sie rozepchneli lokciami,
            olewajac totalnie prawa innych. Co do tego "dawien
            dawna", to my sie nie domagamy Kaukazu, nieprawdaz?

            www.unu.edu/unupress/unupbooks/80859e/80859E05.htm

            G.
            • yidele Re: Antysemicka genetyka 25.06.02, 23:51
              Gość portalu: Gumisie napisał(a):

              > yidele napisał(a):
              >
              > > Dziwią cię reakcje dzieci kiedy
              > > ich Arabscy rówiesnicy strzelają
              >
              > Kolo (zwane blednym) tym sie charakteryzuje, ze nie ma
              > poczatku. Przed nacisnieciem spustu przez Ahmeda byl
              > buldozer Icka. Przed buldozerem Icka byl opasany
              > dynamitem Mohammed. Przed opasanym dynamitem Mohamedem
              > byl Szmul strzelajacy do pogardzanych Arabow. Przed
              > Szmulem...
              > Mozecie albo natychmiast to przerwac (OBIE strony!), albo
              > wyrzynajcie sie do woli, tylko niech nikt nie chrzani o
              > "przewadze moralnej").
              Koło błedne ma to do siebie ze jest oksymoronem. Niema sytuacji
              nierozwiązywalnych, ale napewno rozwiązanie nie polega na całkowitym i
              aksjomatycznym negowaniu praw drugiej strony do istnienia.Na tym własnie polega
              długa tradycja Hamasu, PLFP , Jihadu i innych bojówek których jawnym i
              nieskrywanym celem jest destrukcja Izraela. Takiego ruchu niema nigdzie w
              Izraelu - nawet radykałowie Meira Kahane nie sugeruja eksterminacji rabów ani
              zepchnięcia ich do morza. Tym własnie sie rożnimy - dlatego też porównań niema.
              Co do przewagi moralnej, - mozna pisac wiele o biednych Palestynskich arabach,
              dla mnie to co charakteryzuje ten konflikt to ze strony Arabów pranie mózgów
              młodym gdy "wojownicy" w cieniu sie chowaja, strzelaja zza pleców własnych
              dzieci do naszych i przeprowadzają celowe ataki na młodzież i starców którzy
              nijak kombatantami być nie moga.

              > > nie tylko prawo do miejsca na ziemi ale faktycznie to
              > >miejsce gdzie są i byli
              > > od dawien dawna? Ja myślę że tak.
              >
              > A prawda, Kolego, jest taka, ze owszem, byli. Niezbyt
              > liczni (i zyjacy we wzglednym pokoju z Arabami pod
              > rzadami Brytyjczykow). Alescie sie rozepchneli lokciami,
              > olewajac totalnie prawa innych.
              Coż, jesli twój sąsiad chce cię i twą rodzinę zabić, rozpychanie się łokciami to
              minimum co powinieneś zrobić. W 48 roku Izrael powstał w wyniku planu partycji
              autorstwa UN, ten sam plan gwarantował Arabom większość ziem;
              Żydzi przyjeli ten plan Arabowie zaś nie, poczym armie "sąsiadów" napadły na
              Izrael. Naze wojny były obronne - napastnicy zaś ponieśli karę proporcjonalną do
              stopnia agresji.
              > Co do tego "dawien
              > dawna", to my sie nie domagamy Kaukazu, nieprawdaz?
              >
              > <a href="www.unu.edu/unupress/unupbooks/80859e/80859E05.htm"target="_bla
              > nk">www.unu.edu/unupress/unupbooks/80859e/80859E05.htm</a>
              >
              > G.
              ? A modlisz sie codziennie o szanse powrotu na kaukaz? czy całe twoje jesestwo
              jest związane z konkretnym kawałkiem kaukazu? Polska jest własnością narodu
              Polskiego bo tu sie jego przodkowie osiedlili, Zydzi (Izraelici) zas osiedlili
              sie w Caana, dzisiejszym Izraelu - wkoncu my chaldei ani egiptu nie rządamy.
              • Gość: Gumisie Dyskutujemy pow IP: *.client.attbi.com 26.06.02, 02:10
                yidele napisał(a):

                > Gość portalu: Gumisie napisał(a):
                >
                > > yidele napisał(a):
                > >
                > > > Dziwią cię reakcje dzieci kiedy
                > > > ich Arabscy rówiesnicy strzelają
                > >
                > > Kolo (zwane blednym) tym sie charakteryzuje, ze nie ma
                > > poczatku. Przed nacisnieciem spustu przez Ahmeda byl
                > > buldozer Icka. Przed buldozerem Icka byl opasany
                > > dynamitem Mohammed. Przed opasanym dynamitem Mohamedem
                > > byl Szmul strzelajacy do pogardzanych Arabow. Przed
                > > Szmulem...
                > > Mozecie albo natychmiast to przerwac (OBIE strony!), albo
                > > wyrzynajcie sie do woli, tylko niech nikt nie chrzani o
                > > "przewadze moralnej").
                > Koło błedne ma to do siebie ze jest oksymoronem. Niema sytuacji
                > nierozwiązywalnych, ale napewno rozwiązanie nie polega na całkowitym i
                > aksjomatycznym negowaniu praw drugiej strony do istnienia.Na tym własnie polega
                >
                > długa tradycja Hamasu, PLFP , Jihadu i innych bojówek których jawnym i
                > nieskrywanym celem jest destrukcja Izraela. Takiego ruchu niema nigdzie w
                > Izraelu - nawet radykałowie Meira Kahane nie sugeruja eksterminacji rabów ani
                > zepchnięcia ich do morza. Tym własnie sie rożnimy - dlatego też porównań niema.
                >
                > Co do przewagi moralnej, - mozna pisac wiele o biednych Palestynskich arabach,
                > dla mnie to co charakteryzuje ten konflikt to ze strony Arabów pranie mózgów
                > młodym gdy "wojownicy" w cieniu sie chowaja, strzelaja zza pleców własnych
                > dzieci do naszych i przeprowadzają celowe ataki na młodzież i starców którzy
                > nijak kombatantami być nie moga.
                >
                > > > nie tylko prawo do miejsca na ziemi ale faktycznie to
                > > >miejsce gdzie są i byli
                > > > od dawien dawna? Ja myślę że tak.
                > >
                > > A prawda, Kolego, jest taka, ze owszem, byli. Niezbyt
                > > liczni (i zyjacy we wzglednym pokoju z Arabami pod
                > > rzadami Brytyjczykow). Alescie sie rozepchneli lokciami,
                > > olewajac totalnie prawa innych.
                > Coż, jesli twój sąsiad chce cię i twą rodzinę zabić, rozpychanie się łokciami t
                > o
                > minimum co powinieneś zrobić. W 48 roku Izrael powstał w wyniku planu partycji
                >
                > autorstwa UN, ten sam plan gwarantował Arabom większość ziem;
                > Żydzi przyjeli ten plan Arabowie zaś nie, poczym armie "sąsiadów" napadły na
                > Izrael. Naze wojny były obronne - napastnicy zaś ponieśli karę proporcjonalną
                > do
                > stopnia agresji.
                > > Co do tego "dawien
                > > dawna", to my sie nie domagamy Kaukazu, nieprawdaz?
                > >
                > > <a href="<a href="www.unu.edu/unupress/unupbooks/80859e/80859E05
                > .htm"target="_bla"target="_blank">www.unu.edu/unupress/unupbooks/80859e/80859E0
                > 5.htm"target="_bla</a>
                > > nk">www.unu.edu/unupress/unupbooks/80859e/80859E05.htm</a>
                > >
                > > G.
                > ? A modlisz sie codziennie o szanse powrotu na kaukaz? czy całe twoje jesestwo
                > jest związane z konkretnym kawałkiem kaukazu? Polska jest własnością narodu
                > Polskiego bo tu sie jego przodkowie osiedlili, Zydzi (Izraelici) zas osiedlili
                > sie w Caana, dzisiejszym Izraelu - wkoncu my chaldei ani egiptu nie rządamy.

              • Gość: Gumisie Dyskutujemy poważnie? IP: *.client.attbi.com 26.06.02, 02:47
                Bo jeśli tak, to zauważ, proszę, że pisząc o rozpychaniu się łokciami podałem link do tabel odnoszących
                się do lat 1922-1942. Tabele opisują, co zdarzyło się PRZED nie uznaniem przez państwa arabskie
                istnienia Izraela i przed wojną z 1948. Jesteś za inteligentny, by treści mojego postu nie móc zrozumieć,
                przyjmuję zatem, że nie chcesz. Dobrze, sam więc zanalizuję tabelki:

                W roku 1922 żydowska ludność brytyjskiej Palestyny liczyła 83,790 osób, co stanowiło 11.14% ogółu.
                W 1942r. - 484,408 osób, 29.9%

                Żeby uprzedzić ewentualny argument o szukaniu bezpiecznego miejsca wobec dojścia do władzy
                NSDAP: w roku 1934 (przejęcie władzy przez Hitlera) żydowska ludność Palestyny liczyła już 282,975
                co daje 23.38%.

                Właśnie TO nazywam rozepchnięciem się łokciami. I uważam, że między rozepchnięciem się łokciami a
                poziomem antypatii dla Was wśród Arabów istnieje związek przyczynowy.

                > Co do przewagi moralnej, - mozna pisac wiele o biednych Palestynskich arabach,
                > dla mnie to co charakteryzuje ten konflikt to ze strony Arabów pranie mózgów
                > młodym gdy "wojownicy" w cieniu sie chowaja, strzelaja zza pleców własnych
                > dzieci do naszych i przeprowadzają celowe ataki na młodzież i starców którzy
                > nijak kombatantami być nie moga.

                A wy za to przejeżdżacie buldożerami po domach ludzi, którzy kombatantami nijak być nie mogą. Właśnie
                dlatego między Wami i Arabami stawiam znak równości. Ich terroryzm nie może być usprawiedliwiony
                Waszym rozepchnięciem się łokciami. Wasze, na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, prześladowania
                palestyńskich cywili nie mogą być usprawiedliwiane walką z "terroryzmem" (możesz być pewny, że łzy nie
                uronię nad zabitym z kałachem w ręku partyzantem z Hamasu, ale jak się strzela z czołgu do ludzi na
                targowisku "przez pomyłkę", to uważam Żydów za dzikusów w rodzaju Hutu i uważam, że należałob Was
                zaorać bombami jak Jugosławię).

                > ? A modlisz sie codziennie o szanse powrotu na kaukaz?

                A co mnie obchodzi, o co się modlicie? Ja się mogę modlić o parę milionów złotych, ale to nie znaczy, że
                mam moralne prawo wziąć karabin i udać się do banku spółdzielczego w Mrodze (wieś należała kiedyś
                do moich przodków), podjąć kasę.
                Pozdrowienia,
                G.
                • sam_k Re: Nie wierze 26.06.02, 12:08
                  Gość portalu: Gumisie napisał(a):

                  uważam Żydów za dzikusów w rodzaju Hutu i uważam
                  > , że należałob Was
                  > zaorać bombami jak Jugosławię).


                  Nie pierwszy raz powolujesz sie w swoich postach na przyklad Jugoslawii.
                  Czy naprawde uwazasz, ze zmuszenie bombami Serbow, do oddania ich rdzennych
                  terenow (kolebki Serbii)w rece muzulmanskiej mafii albanskiej, to powod do dumy i
                  przyklad do nasladowania ?
                • sam_k Re: Dyskutujemy poważnie? 26.06.02, 15:42
                  www.nytimes.com/2002/06/26/international/middleeast/26DIPL.html
                  • bimi Re: Dyskutujemy poważnie? 26.06.02, 16:07
                    sam_k napisał(a):

                    > www.nytimes.com/2002/06/26/international/middleeast/26DIPL.html

                    1. Nie można tego odczytać.
                    2. Nikt, kto chce poznać prawdę o tym co dzieje się teraz na świecie nie powinien
                    sięgać do amerykańskiej prasy - ona go tylko zmyli.
                    • yidele Re: Dyskutujemy poważnie? 26.06.02, 21:56
                      bimi napisał(a):

                      > sam_k napisał(a):
                      >
                      > > www.nytimes.com/2002/06/26/international/middleeast/26DIPL.html
                      >
                      > 1. Nie można tego odczytać.
                      zarejestruj dowolnego uzytkownika, pote mozna
                      > 2. Nikt, kto chce poznać prawdę o tym co dzieje się teraz na świecie nie powini
                      > en
                      > sięgać do amerykańskiej prasy - ona go tylko zmyli.
                      Nikt , kto chce poznać prawdę o czymkolwiek nie powinien tworzyc apriori założen
                      takich jak własnie sam zaserwowałeś - co do wiarygodności prasy ametykanskiej,
                      mysle że jest ona napewno bardziej wiarygodna niż np. Saudyjska które jeszcze
                      dzis drukuje pomówienia o mordy rytualne jako "scientific news" , ale - jak mówił
                      jeden z arestantów Bertshneidera ( w szwejku) "Nie czytam gazet. Gazety kłamią" -
                      aha - on jeszcze krzyczał "jestem niewinny" ;)
                • yidele Re: Dyskutujemy poważnie? 26.06.02, 16:35
                  Gość portalu: Gumisie napisał(a):

                  > Bo jeśli tak, to zauważ, proszę, że pisząc o rozpychaniu się łokciami podałem l
                  > ink do tabel odnoszących
                  > się do lat 1922-1942. Tabele opisują, co zdarzyło się PRZED nie uznaniem przez
                  > państwa arabskie
                  > istnienia Izraela i przed wojną z 1948. Jesteś za inteligentny, by treści mojeg
                  > o postu nie móc zrozumieć,
                  > przyjmuję zatem, że nie chcesz. Dobrze, sam więc zanalizuję tabelki:
                  >
                  > W roku 1922 żydowska ludność brytyjskiej Palestyny liczyła 83,790 osób, co stan
                  > owiło 11.14% ogółu.
                  > W 1942r. - 484,408 osób, 29.9%
                  >
                  > Żeby uprzedzić ewentualny argument o szukaniu bezpiecznego miejsca wobec dojści
                  > a do władzy
                  > NSDAP: w roku 1934 (przejęcie władzy przez Hitlera) żydowska ludność Palestyny
                  > liczyła już 282,975
                  > co daje 23.38%.
                  >
                  > Właśnie TO nazywam rozepchnięciem się łokciami. I uważam, że między rozepchnięc
                  > iem się łokciami a
                  > poziomem antypatii dla Was wśród Arabów istnieje związek przyczynowy.
                  >
                  Tedy z wielkim zdziwieniem odkryłeś fakt, ze Izraelici wracali do Palestyny przed
                  ogłoszeniem niepodległości? Palestyna, która w najwczwesniejszej rubryce w
                  tabeli ma 752 000 mieszkanców w czym 11.4% Żydów jest od wieków celem powrotu
                  diaspory. Faktem także jest ciagła imigracja Arabska do tych ziem, przy czym
                  zauwaz że deklaracja Balfour'a mówi o "establishing a homeland" na ziemiach
                  CAŁEGO mandatu brytyjskiego co włacza w to terytorium Jordanii. Nie można mówic
                  o zadnym rozpychaniu sie bo nawet dzis nie można mówić o przeludnieniu; Jesli
                  czytałeś reszte tego wypracowania to z pewnoscia zauwazyłeś koncepcję pojemnosci
                  ( absorptive capacity) jako funkcję dostepnej wody, technik rolniczych oraz
                  rozwoju przemysłowego. Zydzi (zionisci) stworzyli warunki dla emigracji poprzez
                  realizację projektow irygacyjnych i defakto inwestycję w przemysł i budownictwo.
                  Nie będę tu jeszcze raz dowodził naszego prawa do własnej ziemi, rozmija się to z
                  celem, ale twierdzenie że w kraju który dziś swobodnie miesci wielokrotnie
                  wiekszą populację, mowa o "rozpychaniu się" to hipokryzja.

                  > > Co do przewagi moralnej, - mozna pisac wiele o biednych Palestynskich arab
                  > ach,
                  > > dla mnie to co charakteryzuje ten konflikt to ze strony Arabów pranie mózg
                  > ów
                  > > młodym gdy "wojownicy" w cieniu sie chowaja, strzelaja zza pleców własnyc
                  >
                  > > dzieci do naszych i przeprowadzają celowe ataki na młodzież i starców któr
                  > zy
                  > > nijak kombatantami być nie moga.
                  >
                  > A wy za to przejeżdżacie buldożerami po domach ludzi, którzy kombatantami nijak
                  > być nie mogą.
                  Ciekawe kto pozwala na zaminowanie własnego domu? jednak zapowiedziana akcja
                  wojskowa majaca za cel eliminacje bandytów z bronia w reku to nie to samo co
                  wysadzanie dzieci w powietrze. Swoja drogą zauważ że "Jennin Massacre" zmieniła
                  się nagle w strategiczne zwycięstwo kiedy okazało sie że ofiar było nie 5-6000
                  ale 56, prawie wyłącznie terrorystów.
                  > Właśnie
                  > dlatego między Wami i Arabami stawiam znak równości. Ich terroryzm nie może być
                  > usprawiedliwiony
                  > Waszym rozepchnięciem się łokciami. Wasze, na zasadzie odpowiedzialności zbioro
                  > wej, prześladowania
                  > palestyńskich cywili nie mogą być usprawiedliwiane walką z "terroryzmem"
                  Bajki, mosci gumisie. To trochę tak jak byś stawial moralny ekwiwalent miedzy
                  bandytą dybiacym na życie niewinnych dzieci z policjantem który go sciga. Nie ma
                  porównania.
                  > (możes
                  > z być pewny, że łzy nie
                  > uronię nad zabitym z kałachem w ręku partyzantem z Hamasu, ale jak się strzela
                  > z czołgu do ludzi na
                  > targowisku "przez pomyłkę", to uważam Żydów za dzikusów w rodzaju Hutu i uważam
                  > , że należałob Was
                  > zaorać bombami jak Jugosławię).
                  Winnych umyslnej akcji przeciw niekombatantom powinno sie postwaić pod sąd. W
                  Izraelu takie sprawy sadowe miały juz miejsce, w P.A mordercy dzieci to
                  bohatrerzy narodowi - jeszcze raz, niema porównania.
                  > > ? A modlisz sie codziennie o szanse powrotu na kaukaz?
                  >
                  > A co mnie obchodzi, o co się modlicie? Ja się mogę modlić o parę milionów złoty
                  > ch, ale to nie znaczy, że
                  > mam moralne prawo wziąć karabin i udać się do banku spółdzielczego w Mrodze (wi
                  > eś należała kiedyś
                  > do moich przodków), podjąć kasę.
                  Wnioskuję tedy że równoznacznie nieważne w twej opinii są roszczxenia arabów do
                  Al-aksy i ziemi świętej wogóle - przeciez tylko religia jest podstawą ich
                  roszczen...
                  > Pozdrowienia,
                  > G.
                  wzajemnie
                  • Gość: Gumisie Re: Dyskutujemy poważnie? IP: *.chem.usu.edu 26.06.02, 22:20
                    yidele napisał(a):

                    > Tedy z wielkim zdziwieniem odkryłeś fakt, ze Izraelici
                    wracali do Palestyny przed ogłoszeniem niepodległości?

                    O zdziwieniu mowy nie ma, wiedzialem o tym. Ale znow: nie
                    wszyscy wiedza, a dobrze, zeby wiedzieli. I daruj sobie
                    to "wracali". Do Palestyny przyjezdzali BARDZO dalecy
                    potomkowie Izraelitow.
                    Przyklad: Moja rodzina pochodzi z Wilenszczyzny. Gdybym
                    tam jechal, to bym nie "wracal". Gdyby nagle kilkaset
                    tysiecy Polakow zdecydowalo sie tam zamieszkac, to byloby
                    to zasiedlanie, a nie zaden powrot.

                    Jesli Wasz stosunek emocjonalny do Izraele/Palestyny jest
                    inny, to WASZA sprawa, nie kazdy musi przyjmowac Wasz
                    punkt widzenia. Ja, jesli mam oceniac to, co dzieje sie
                    na Bliskim Wschodzie, to oceniam wedlug MOICH norm.

                    >...ale twierdzenie że w kraju który dziś swobodnie
                    >miesci wielokrotnie
                    > wiekszą populację, mowa o "rozpychaniu się" to
                    >hipokryzja.

                    Podam Ci latwo zrozumialy przyklad: Wyobraz sobie, ze
                    Izrael zgadza sie na powrot uchodzcow palestynskich oraz
                    ich rodzin i nadanie im obywatelstwa. Myslal bys o wodzie
                    czy raczej o tym, co stanie sie z Twoim panstwem wobec
                    naglego naplywu ludzi nie majacych z tym panstwem wiele
                    wspolnego?
                    Wczuj sie. Wczules? No to wiesz, co czuli Arabowie, jak
                    ze statkow zaczely wysiadac czeredy Zydow.
                    Wczuli sie tez Brytyjczycy, ktorzy starali sie ta wasza
                    imigracje ograniczyc.

                    > Ciekawe kto pozwala na zaminowanie własnego domu?
                    >jednak zapowiedziana akcja
                    > wojskowa majaca za cel eliminacje bandytów z bronia

                    Yidele, powiem Ci krotko: gdyby "zapowiedziany" uzbrojony
                    zbir kazal mi wyjsc z domu i stanac pod sciana z rekami
                    na glowie, bo on "szuka terrorystow", to moze i bym to
                    zrobil, ale potem bym zlapal za karabin i wyrownal
                    rachunki. A i dom zapewne zaminowal. A to dlatego, ze
                    pochodze z dumnego narodu, dlatego, ze w moim kraju nie
                    tak dawno uzbrojone zbiry poczynaly sobie podobnie i
                    reaguje alergicznie na fotki z bohaterskich operacji
                    bohaterskiej armii Izraela.

                    > Bajki, mosci gumisie. To trochę tak jak byś stawial
                    moralny ekwiwalent miedzy
                    > bandytą dybiacym na życie niewinnych dzieci z
                    policjantem który go sciga. Nie
                    > ma
                    > porównania.

                    Chcialbys. Wedlug mnie jednak wcale tak to nie wyglada.
                    Policjant nie stosuje zasady odpowiedzialnosci zbiorowej,
                    nie przeprowadza czystek etnicznych. Twoj kraj - owszem.

                    Trzymam sie analogii z Jugoslawia (zbiry z Wyzwolenczej
                    Armii Kosowa kontra umundurowane zbiry z jugoslowianskiej
                    armii, zadna ze stron nie zaslugiwala na poparcie, tylko
                    na wbicie bombami w ziemie i wprowadzenie obcych wojsk
                    dla zaprowadzenia porzadku).

                    > Wnioskuję tedy że równoznacznie nieważne w twej opinii
                    są roszczxenia arabów
                    > do
                    > Al-aksy i ziemi świętej wogóle - przeciez tylko religia
                    jest podstawą ich
                    > roszczen...

                    Teraz? Niewazne. Teraz jest wazne, ze po obu stronach
                    jest pare milionow ludzi, obie grupy zasluguja na ciasne,
                    ale wlasne i bezpieczne panstwa, wolne od bombowego
                    terroru Palestynczykow, wolne od izraelskich zoldakow
                    poczynajacych sobie jak Szwaby w okupowanej Polsce.
                    Albo jak Serbowie wobec cywilnych Albanczykow - jak
                    wolisz.

                    Pozdrowienia,
                    G.
                    • yidele Re: Dyskutujemy poważnie? 27.06.02, 01:23
                      Gość portalu: Gumisie napisał(a):

                      ) yidele napisał(a):
                      )
                      ) ) Tedy z wielkim zdziwieniem odkryłeś fakt, ze Izraelici
                      ) wracali do Palestyny przed ogłoszeniem niepodległości?
                      )
                      ) O zdziwieniu mowy nie ma, wiedzialem o tym. Ale znow: nie
                      ) wszyscy wiedza, a dobrze, zeby wiedzieli. I daruj sobie
                      ) to "wracali". Do Palestyny przyjezdzali BARDZO dalecy
                      ) potomkowie Izraelitow.
                      Bynajmniej. ZYdzi w diasporze to zawsze Żydzi posiadający typowo 5-15% materiału
                      genetycznego ludności lokalnej - twój własny argument się kłania, gumisiu, albo
                      jesteśmy genetycznie bardzo podobni do Arabów albo nie, ale nie oba naraz jak ci
                      wyodnie.
                      ) Przyklad: Moja rodzina pochodzi z Wilenszczyzny. Gdybym
                      ) tam jechal, to bym nie "wracal". Gdyby nagle kilkaset
                      ) tysiecy Polakow zdecydowalo sie tam zamieszkac, to byloby
                      ) to zasiedlanie, a nie zaden powrot.
                      )
                      Kiedy Polacy wracają do Polski ( nie wileńszczyzny która kolebką Polan nie była)
                      to wracają do ziemi ojców. Rożnica pomiędzy zasiedleniem a powrotem polega na
                      tym, że powracac mozna tam, gdzie już byłes a zasiedlać mozna tam gdzie cię niema.
                      Cały zresztą argument to tzw. moot point bo deklaracja balfour'a jasno uznaje
                      prawo zydów do powrotu do ich ojczyzny. Przawo analogiczne do prawa powrotu ma
                      także Jordan - tam ono jest cacy?
                      ) Jesli Wasz stosunek emocjonalny do Izraele/Palestyny jest
                      ) inny, to WASZA sprawa, nie kazdy musi przyjmowac Wasz
                      ) punkt widzenia. Ja, jesli mam oceniac to, co dzieje sie
                      ) na Bliskim Wschodzie, to oceniam wedlug MOICH norm.
                      Coż, aby moć dyskutować wogóle, niektóre normy muszą być wspólne; np. składnia,
                      gramatyka, zasady logiki - Wazne jest to, że prawo do powrotu zostało
                      zaakceptowane przez społeczenstwo międzynarodowe (UN), ktore to społeczenstwo
                      zaproponowało podział ziem dawnego mandatu który dawał arabom więcej niż 80
                      procent ziem ( licząc trans-jordan i palestynę). Arabowie raczyli odrzucic tą
                      ofertę i rozpoczęli wojnę ofensywną którą przegrali - oto powód ich nieszczęscia.
                      )
                      ) )...ale twierdzenie że w kraju który dziś swobodnie
                      ) )miesci wielokrotnie
                      ) ) wiekszą populację, mowa o "rozpychaniu się" to
                      ) )hipokryzja.
                      )
                      ) Podam Ci latwo zrozumialy przyklad: Wyobraz sobie, ze
                      ) Izrael zgadza sie na powrot uchodzcow palestynskich oraz
                      ) ich rodzin i nadanie im obywatelstwa. Myslal bys o wodzie
                      ) czy raczej o tym, co stanie sie z Twoim panstwem wobec
                      ) naglego naplywu ludzi nie majacych z tym panstwem wiele
                      ) wspolnego?
                      A jak napływ obcych ma się do powrotu do ojczyzny? Co jak co, ale akurat zydzi
                      ziemi swiętej obcymi nie są. Co to ma wspólnego z "rozpychaniem się" ? Czemu nie
                      dac Izraelowi połowy trans- Jordanii i lewant? wtedy moglibyśmy wszyscy wrócic...
                      Ciekawe dlaczego ci "uchodźcy" nie korzystają z prawa powrotu do Jordanii -
                      przeciez to ponad połowa dawnego mandatu brytyjskiego?
                      ) Wczuj sie. Wczules? No to wiesz, co czuli Arabowie, jak
                      ) ze statkow zaczely wysiadac czeredy Zydow
                      ) Wczuli sie tez Brytyjczycy, ktorzy starali sie ta wasza
                      ) imigracje ograniczyc.
                      Niesłychanie ludzkie podejscie, a już specjalnie w czasie Shoah kiedy nas w
                      Europie wyrzynano. Wczuli się....
                      ) ) Ciekawe kto pozwala na zaminowanie własnego domu?
                      ) )jednak zapowiedziana akcja
                      ) ) wojskowa majaca za cel eliminacje bandytów z bronia
                      )
                      ) Yidele, powiem Ci krotko: gdyby "zapowiedziany" uzbrojony
                      ) zbir kazal mi wyjsc z domu i stanac pod sciana z rekami
                      ) na glowie, bo on "szuka terrorystow", to moze i bym to
                      ) zrobil, ale potem bym zlapal za karabin i wyrownal
                      ) rachunki.
                      Kiedy policja przyjdzie szukac bandziorów też zamierzasz wyrównywać rachunki? -
                      jesli tak, tos sam zbir bo cywilizowane narody/społeczenstwa wiedzą że pewne
                      normy zachowania - takie jak sciganie morderców i zbirów to minimum zapewniające
                      względnie pokojowy byt. Palestynscy arabowie jeszcze tego nie pojeli - viz.
                      samosądy na ulicach - dlatego ciągle toną we krwi i ci gorsza wysyłają własne
                      dzieci aby gineły.
                      ) A i dom zapewne zaminowal. A to dlatego, ze
                      ) pochodze z dumnego narodu,
                      Jakiego narodu? Wiesz co sami arabowie mówili o Palestynie przed 67 rokiem?
                      "...Prior to partition, Palestinian Arabs did not view themselves as having a
                      separate identity. When the First Congress of Muslim-Christian Associations met
                      in Jerusalem in February 1919 to choose Palestinian representatives for the Paris
                      Peace Conference, the following resolution was adopted:

                      'We consider Palestine as part of Arab Syria, as it has never been separated from
                      it at any time. We are connected with it by national, religious, linguistic,
                      natural, economic and geographical bonds.'8

                      In 1937, a local Arab leader, Auni Bey Abdul-Hadi, told the Peel Commission,
                      which ultimately suggested the partition of Palestine: "There is no such country
                      [as Palestine]! 'Palestine' is a term the Zionists invented! There is no
                      Palestine in the Bible. Our country was for centuries part of Syria."9

                      The representative of the Arab Higher Committee to the United Nations submitted a
                      statement to the General Assembly in May 1947 that said "Palestine was part of
                      the Province of Syria" and that, "politically, the Arabs of Palestine were not
                      independent in the sense of forming a separate political entity." A few years
                      later, Ahmed Shuqeiri, later the chairman of the PLO, told the Security
                      Council: "It is common knowledge that Palestine is nothing but southern Syria."10
                      "
                      Jkiż to naród tedy? Syryjski? czy nagle powstał "naród palestynski" w przeciągu
                      30 lat?
                      ) dlatego, ze w moim kraju nie
                      ) tak dawno uzbrojone zbiry poczynaly sobie podobnie i
                      ) reaguje alergicznie na fotki z bohaterskich operacji
                      ) bohaterskiej armii Izraela.
                      To twój problem, ale go nie ubieraj w egaliterianizm. Jak reagujesz alergicznie
                      to się lecz
                      ) ) Bajki, mosci gumisie. To trochę tak jak byś stawial
                      ) moralny ekwiwalent miedzy
                      ) ) bandytą dybiacym na życie niewinnych dzieci z
                      ) policjantem który go sciga. Nie
                      ) ) ma
                      ) ) porównania.
                      )
                      ) Chcialbys. Wedlug mnie jednak wcale tak to nie wyglada.
                      Coż, nie raczyłeś pzredstawić swych "standard reference model of ethical
                      behaviour", ale nie dziwię się boś już stwierdził że reagujesz alergicznie przez
                      to zaś nielogicznie i arbitralnie.
                      ) Policjant nie stosuje zasady odpowiedzialnosci zbiorowej,
                      ) nie przeprowadza czystek etnicznych. Twoj kraj - owszem.
                      Jakie czystki etniczne? gdzie i kiedy IDF dokonyweało czystek? Powtarzanie
                      kłamstw i propagandy nie czyni z nich prawdy
                      ) Trzymam sie analogii z Jugoslawia (zbiry z Wyzwolenczej
                      ) Armii Kosowa kontra umundurowane zbiry z jugoslowianskiej
                      ) armii, zadna ze stron nie zaslugiwala na poparcie, tylko
                      ) na wbicie bombami w ziemie i wprowadzenie obcych wojsk
                      ) dla zaprowadzenia porzadku).
                      Taak, ci holendrzy byli naprawdę skuteczni w srebrenicy.
                      ) ) Wnioskuję tedy że równoznacznie nieważne w twej opinii
                      ) są roszczxenia arabów
                      ) ) do
                      ) ) Al-aksy i ziemi świętej wogóle - przeciez tylko religia
                      ) jest podstawą ich
                      ) ) roszczen...
                      )
                      ) Teraz? Niewazne. Teraz jest wazne, ze po obu stronach
                      ) jest pare milionow ludzi, obie grupy zasluguja na ciasne,
                      ) ale wlasne i bezpieczne panstwa, wolne od bombowego
                      ) terroru Palestynczykow, wolne od izraelskich zoldakow
                      ) poczynajacych sobie jak Szwaby w okupowanej Polsce.
                      Powiedz mi, kiedy Izraelczycy ostanim razem postawili 50-100 cywili pod sciana w
                      zamian za smierc jednego żołnierza? kiedy ogniem artyleryjskim, bombardowaniem i
                      dynamitem zrównali z ziemią całą dzielnice paląc mieszkanców żywcem? kiedy
                      zapedzili ajkiegokolwiek araba do komór gazowych? ti po prostu niema porównania -
                      ale twoja alergia ci tego nie pozwoli zobaczyć, oj chyba nie.
                      )
                      ) Pozdrowienia,
                      ) G.
                      wzajemnie
                      • t_kwon Re: Wyrazy uznania 27.06.02, 01:28
                        O tej porze jeszcze wciaz przy pracy ?
                        Podziwiam
                        Dobranoc
                        • yidele Re: Wyrazy uznania 27.06.02, 01:50
                          to nie praca - to takie małe hobby....
                      • Gość: Gumisie Re: Dyskutujemy poważnie? IP: *.client.attbi.com 28.06.02, 08:32
                        yidele napisał(a):

                        >>. Do Palestyny przyjezdzali BARDZO dalecy
                        > ) potomkowie Izraelitow.

                        > Bynajmniej. ZYdzi w diasporze to zawsze Żydzi posiadający typowo 5-15% materia
                        > łu
                        > genetycznego ludności lokalnej - twój własny argument się kłania, gumisiu,

                        Nie chodzi o domieszki genetyczne, chodzi o czas.

                        > A jak napływ obcych ma się do powrotu do ojczyzny?

                        Tak, że dla Arabów od pokoleń tam mieszkających to wy byliście obcymi.

                        > Co jak co, ale akurat zydzi
                        > ziemi swiętej obcymi nie są.

                        Zależy od punktu widzenia. Nie każdy musi przyjmować wasz. Dla Arabów i zarządzających Palestyną Brytyjczyków
                        - byli.
                        G.
                        • yidele Re: Dyskutujemy poważnie? 28.06.02, 09:10
                          Sięgasz, Gumisie. Co do brytyjczyków - poczytaj sobie deklarację Balfour'a
                          której wyraźnie unikasz jak ognia - Brytyjczycy zgodzili się na osiedlanie i
                          uznali prawo żydów do tej ziemi, to zaś że później oponowali wynika z starej
                          jak Rzym maksymy "Dziel i rządź" - napływ Żydów na tereny mandatu
                          Brytyjskiego słuzył im dopóki nie staliśmy sie mocniejsi. Co do "obcości" -
                          sam zacząłeś swój argument od potwierdzenia obecności zydów na tych terenach
                          sprzed czsów najazdu Islamskiego, jeno w mniejszej liczebnie ilosci - toteż
                          twierdzenie teraz jakoby Zydzi byli obcy jest niekonsekwentne względem twojego
                          własnego argumentu. Faktem jest to, że Arabowie zaczęli dopiero napływać na te
                          tereny w większej ilosci ( twój własny link do tabel statystycznych to
                          potwierdza) kiedy Żydzi zaczęli osiedlać - i to nie dla "rywalizacji"
                          • Gość: Gumisie Re: Dyskutujemy poważnie? IP: *.client.attbi.com 28.06.02, 17:15
                            yidele napisał(a):

                            > Sięgasz, Gumisie. Co do brytyjczyków - poczytaj sobie deklarację Balfour'a
                            > której wyraźnie unikasz jak ognia - Brytyjczycy zgodzili się na osiedlanie i
                            > uznali prawo żydów do tej ziemi.

                            "[...] it being clearly understood that nothing shall be done which may prejudice the civil and
                            religious rights of existing non-Jewish communities in Palestine[...]"

                            > Co do "obcości" -
                            > sam zacząłeś swój argument od potwierdzenia obecności zydów na tych terenach

                            Bzdurny argument. To, że kilkadziesiąt tysięcy Polaków pozostało na wileńszczyźnie nie oznacza żadnej "ciągłości" i
                            nie daje nastepnemu milionowi prawa wprowadzenia się tam i powiedzenia Litwinom "won z naszej ziemi".
                            G.
                            • yidele Re: Dyskutujemy poważnie? 28.06.02, 18:23
                              Gość portalu: Gumisie napisał(a):

                              > yidele napisał(a):
                              >
                              > > Sięgasz, Gumisie. Co do brytyjczyków - poczytaj sobie deklarację Balfour'a
                              >
                              > > której wyraźnie unikasz jak ognia - Brytyjczycy zgodzili się na osiedlanie
                              > i
                              > > uznali prawo żydów do tej ziemi.
                              >
                              > "[...] it being clearly understood that nothing shall be done which may prejudi
                              > ce the civil and
                              > religious rights of existing non-Jewish communities in Palestine[...]"
                              >
                              Jeśli o tym nie wiesz, to Al-aksa stoi na miejscu świątyni Salomona, a stoi dziś
                              mimo faktu że cała Jerozolima jest w Izraelu. To samo można powiedzieć o
                              kosciołach obrządków chrześcijanskich - żaden żyd ( a tym bardziej Izrael) nie
                              zabiera sie do usuwania innych mniejszosci religijnych, ich ośrodków kultu, czy
                              zabraniania im odprawiania obrządku. Co do Arabów Izraelskich, są oni członkami
                              Knessetu, oraz sprawują różne pozycje w administracji cywilnej i w wojsku, z
                              obowiązku służenia w którym są zwolnieni - ale zgłaszają się NA OCHOTNIKA,
                              specyficznie zaś beduini. Nikt nie zabrania im, ani chrescijanom prawa do
                              pokojowych manifestacji, reprezenatcji czy wolności słowa.

                              > > Co do "obcości" -
                              > > sam zacząłeś swój argument od potwierdzenia obecności zydów na tych terena
                              > ch
                              >
                              > Bzdurny argument. To, że kilkadziesiąt tysięcy Polaków pozostało na wileńszczyź
                              > nie nie oznacza żadnej "ciągłości" i
                              > nie daje nastepnemu milionowi prawa wprowadzenia się tam i powiedzenia Litwinom
                              > "won z naszej ziemi".
                              To samo aplikuj proszę do arabów, większość których przybyła do ziemi swiętej w
                              tym samym czasie co powrót Diaspory żydowskiej. Zauważ że nikt nie zgłaszał
                              sprzeciwu do osiedlenia arabów, cały protest i sprzeciw rozpoczął się po stronie
                              arabskiej kiedy okazało sie że do Palestyny wraca wiecej żydów niż się
                              spodziewano - w tym samym czasie Brytyjczycy nie oponowali napływowi ludnosci
                              arabskiej przez to wykazując sie nader selektywnymi standardami. Teraz TY
                              uwieczniasz to zachowanie; Twierdzisz jakoby Żydzi ( Izraelici) byli obcymi w
                              Palestynie ( Izraelu) co jest po prostu wierutna bzdurą, w tym samym czasie
                              całkowicie ignorując emigracje Arabską. Nie wiem kto mówi arabom "won z naszej
                              ziemi" - tego typu reprezentacje najczęsciej widać po stronie arabskiej...
                              Co zas do prawa, jest ono dostatecznie dobrze ugruntowane w 1) balfour
                              declaration, 2) Mandate for Palestine ( potwierdzony prze Ligę narodów) 3) UN
                              partition plan. 4) UN security council resolution #242 i armistice aggreements
                              Jesli masz wątpliwości co do dobrej woli ze strony Izraela lub ustepliwości i
                              ugodowości wobec swych agresywnych sąsiadów, spojrz proszę na tą mapkę:
                              www.mfa.gov.il/mfa/go.asp?MFAJ00ui0
                              Tak wyglądał Izrael po zakonczeniu wojny 6 dniowej ('67 rok), tak mógłby dzis
                              wyglądać, gdyby nie fakt że ugodowy Izrael oddał terytoria podbite w tej
                              defensywnej wojnie.
                              Shalom,
                              Y.
                              > G.

                      • Gość: MeF Re: Dyskutujemy poważnie? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 18:26
                        Słuchałem kiedyś dyskusji pomiędzu Hanah Ashrawi i B. Netaniahu. Końcówka
                        brzmiała mniej więcej tak: H.A. gdzie urodzili się twoi rodzice, B.N....;H.A. a
                        twoi dziadkowie;a dziadkowie dziadków. B.N. ...... . H.A. moi w - tu arabska
                        nazwa Jerozolimy.
                    • yidele Re: Paelstynian Identity revealed 27.06.02, 01:25
                      Statement by Zuheir Mohsein, Member of the Supreme Council of the PLO:

                      "There are no differences between Jordanians, Palestinians, Syrians and
                      Lebanese. We are all part of one nation. It is only for political reasons that
                      we carefully underline our Palestinian identity, because it is in the interest
                      of the Arabs to encourage a separate Palestinian identity in contrast to
                      Zionism. Yes, the existence of a separate Palestinian identity is there only
                      for tactical reasons. The establishment of a Palestinian state is a new
                      expedient to continue the fight against Zionism and for Arab unity

                      Trouw (Dutch newspaper) March 31, 1977


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      One always finds in Palestine Arabs who have been in the country only a few
                      weeks or a few months...Since they are themselves strangers in a strange land,
                      they are the loudest to cry: 'Out with the Jews!...Amongst them are to be found
                      representatives of every Arab country: Arabs from Transjordan, Saudi Arabia,
                      Morocco, Egypt, the Sudan and Iraq.

                      (Ladislas Farago, Palestine at the Crossroads (New York: Putnam 1937) p17


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      The Jordanian Foreign Minister said (Adwa'min pp. 4-5):

                      Jordan is Palestine and Palestine is Jordan, and Jordan hails every Palestinian
                      who seeks to do his duty to his cause and his country


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Declaration of the 8th Palestinian National Congress

                      Jordan is linked to Palestine by a national relationship and a national unity
                      forged by history and culture from earliest times. The creation of one
                      political entity in East Jordan and another in Palestine would have no basis
                      either in legality or as to the elements universally accepted as fundamental to
                      a political entity.

                      (R. Hamid (ed.) Muqararat al-majlis al-watani al-filastini 1964 Resolutions of
                      the PNCs 1964-1974, Beirut, PLO Research Centre, 1975, p178 Declaration of the
                      8th Palestinian National Congress)


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      This (Jerusalem) for them (the Arabs) was not in 'Palestine'. For the Arabs
                      (And the Turks) the whole of the region lying between the Taurus Mountains and
                      the confines of Egypt, and between the Mediterranean and the edge of the
                      desert, was 'Syria' a term which had been in use since remote antiquity.

                      (Sir Geoffrey Furlonge, Palestine is My Country, The Story of Mussa Alami (New
                      York, 1969) p. 7


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Abdul Malik Dahamshe, an Israeli Arab Knesset member, said
                      at a solidarity visit in Damascus, Syria [David Makovsky, Jerusalem Post,
                      January 24, 1995]:

                      Palestine and Syria are one homeland. The Arab people will win by the
                      sword; the victory will be won by the Jihad of the Arab world.


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Statement by Auni Bey Abdul-Hadi to the Pell Commission in 1937
                      There is no such country as 'Palestine'; 'Palestine' is a term the Zionists
                      invented!"


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Arab MK, Abdul Darawshe said [Jerusalem Institute of Western
                      Defence, Bulletin 3, August 15, 1997]:

                      There is no difference between one Palestinian and another. We are all
                      Palestinians and we are all Syrian Arabs.


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Statement by Ahmed Shuqeiri, to the UN Security Council in 1949
                      It is common knowledge that Palestine is nothing but southern Syria


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Salah Khalaf (Abu Iyad) number two in the PLO leadership (Al Sachrah, Kuwait,
                      Jan. 6, 1987)

                      We will take Palestine and turn it into a part of the greater Arab nation.


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      The following is a letter submitted to the New York Times in 1975 which the New
                      York Times did not see fit to print (Arthur Kahn and Thomas Murray, The
                      Palestinians: A Political Masquerade, Published by Americans For A Safe Israel)

                      Dear Sir:

                      Your newspaper frequently uses the term "Palestinian" to describe a section
                      of the Middle East population which is Arab, to differentiate it from Israeli
                      Jews. As the holder of a Palestinian Identity Card and a Certificate of
                      Discharge from a Palestinian Unit of the British army, I find this practice
                      annoying and certainly untrue...

                      We Palestinian Jews wore the uniform of the British Army, and on our
                      shoulder epaulettes the single word, "Palestine" in English. We tried to get
                      permission to wear Hebrew insignia, fly the Jewish flag and be recognized as
                      Palestinian Jews, but-no, Palestinian meant Jew and Arab, and who cared if
                      there were fewer than 3000 Arabs as compared to 36,000 Jews in khaki? In
                      British army nomenclature, the equivalent of a GI is BOR, meaning British Other
                      Rank. We were formally known as POR , Palestinian Other Ranks.

                      So we fought the war as Palestinians, set up the Jewish Brigade as
                      Palestinians, and I'll be damned if I agree that only Arafat and his assassins
                      are Palestinians.

                      As a Palestinian, I was arrested by the British on suspicion of smuggling
                      immigrants into the country. As a Palestinian, I had the honor of commanding
                      the 329th Palestinian Companyof the Royal Electrical and Mechanical Engineers
                      (all Jews). There were no equivalent Arab units. Once a British general said
                      to me, "Migawd| I have so many things to dislike you for, for being a Jew,
                      American born, a Palestinian-and you don't even know how to handle a knife and
                      fork!

                      So cut it out, please. Call them what you will, but not Palestinians.


                      Yours truly,

                      Joe Criden


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Palestine has never existed...as an autonomous entity. There is no language
                      known as Palestinian. There is no distinct Palestinian culture. There has
                      never been a land known as Palestine governed by Palestinians. Palestinians
                      are Arabs, indistinguishable from Jordanians (another recent invention),
                      Syrians, Lebanese, Iraqis, etc.

                      Keep in mind that the Arabs control 99.9 percent of the Middle East lands.
                      Israel represents one-tenth of one percent of the landmass. But that's too
                      much for the Arabs. They want it all. And that is ultimately what the
                      fighting in Israel is about today...No matter how many land concessions the
                      Israelis make, it will never be enough.

                      From Myths of the Middle East, Joseph Farah, Arab-American editor and
                      journalist, WorldNetDaily, 11 October 2000


                      --------------------------------------------------------------------------------



                      O jakim narodzie myslisz? Kim sa ci "Palestynczycy" kiedy sami twierdzą że są
                      tylko syryjskimi arabami?
                      • Gość: Heniek Re: Paelstynian Identity revealed IP: *.nycap.rr.com 28.06.02, 22:00
                        Yidele, I find the discussion between you and the other fellow extremely
                        interesting.It is obvious that you have all facts at the tips of your fingers.
                        The other guy primarily cites his own ingrown prejudices as "facts". I have been
                        a refugee, once upon a time. Couldn't stand it! At the same time would not go
                        back to Poland, where I was born, for a number of reasons. I, and thoudands like
                        me, including catholic Poles, got out of Germany and the DP camps as fast as we
                        could. Compare this with the Arabs. As soon as the camps were created, many poor
                        Syrians, Palestinins, Lebanese and Arabs from other countries moved in having
                        declared themselves as refugees. Why not? What a life, heh? Sit do nothing, teach
                        your kids hatred, and get paid for it plus all the food you can consume. This has
                        now been going on for over 50 years! EU foots the bills together with other
                        nations, including Israel, which I believe donates more than Saudi ARABIA. I
                        thought I'll just throw this bit onto the board to help this interesting
                        discussion to continue. Thanks to the both of you. Czesc i Shalom.
                      • t_kwon Re: Paelstynian Identity revealed 28.06.02, 22:55
                        Chcialbym tylko przylaczyc sie do Henia.
                        Faktycznie z niecierpliwoscia czekam na kazdy nastepny list.
                        Dyskusje jak Wasza powoduja, ze ma sie ochote zajrzec na to forum.
                        Wszystkiego dobrego dla dyskutantow i oczywiscie Henia.
                        Pozdrowienia
                        t_kwon
            • yidele Re: Antysemicka genetyka 25.06.02, 23:53
              Un Partition plan - link
              www.mfa.gov.il/mfa/go.asp?MFAH00ps0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka