minotaurus
09.06.05, 03:30
To straszne, jak dalece amerykanscy politycy juz trzesa portkami przed
Chinczykami. Niby chca bronic interesow swego narodu, ale sie boja
Chinczykow, ktorym sie sprzedali. I to ma byc swiatowy hegemon? On jest
silny tylko przeciw bezbronnym Irakczykom. Wstyd! Zamiast natychmiast nalozyc
wielkie bariery celne na chinsczyzne, Amerykanie plaszcza sie i kryguja przed
tym potworem WTO jak robaki. Nie mozna zjesc ciastka i je miec. Albo jest sie
patriota i broni sie interesow wlasnego narodu, albo jest sie slugusem
globalnych korporacji i obcych rzadow. Z Chinami trzeba dzis grac ostro, bo
to ostania szansa Zachodu na przezycie. Za pare lat, gdy Chiny wzmocnia sie
militarnie, juz bedzie za pozno.
----