eva15
04.12.05, 12:31
"Amerykanie mówią, że kurczenie się sił wielonarodowych jest uwzględnione w
planach operacji irackiej i że oni sami też myślą o zmniejszeniu liczebności
swych wojsk w miarę rozbudowy i umacniania się armii irackiej, choć jako
główna potęga koalicji nie zamierzają ogłaszać żadnego kalendarza ewakuacji,
by nie ułatwiać zadania rebeliantom."
A rebelianci są tak tępi, że jak im Amis nie powiedzą, że się wycofują to oni
tego nie zauważą. I to mimo, że powstańcy nieźle inflirtują zaprzyjaźnioną z
USA waleczną armię iracką. Ta ostatnia nie będzie raczej zbyt energicznie
mordować swoich rodaków dla chwały US, jeśli te wycofają znaczną ilość swoich
wojsk.