Dodaj do ulubionych

Energia: zamiast NATO atom?

03.03.06, 19:10
Premier Marcinkiewicz proponuje energetyczne NATO. Nasi polnocno-wschodni
bracia - maja zato elektrownie atomowe.

Kraj w ktorym zyje, otrzymuje 75-80 % energii z elektrowni atomowych. I
szykuje sie do nastepnej generacji elektrowni po tzw PWR na licencji
Westinghausa.

Pamietam Swierk, IBJ, i polskich specjalistow od energii jadrowej. Pamietam
moich kolegow, ktorzy sie specjalizowali w chemii jadrowej.

Niemcy nas olewaja z rurociagiem od Wowy. I ich minister mowi (ostatni
Spiegel), ze NATO energetyczne jest be.

Moze rozwazyc polskie rozwiazanie i zaczac budowac elektrownie jadrowe? Mamy
prezia, ktory twierdzi ze polskich interesow broni. Jest okazja. Przynajmniej
zeby sie zastanowic.

Niech pogada z Jarkiem, do takiej decyzji potrzeba co najmniej dwoch...

Jesli nie, moze by wyslac panow warszawskich na Litwe, zeby tam nam nowego
prezydenta poszukac? Bo cos mi sie ich droga znow bardzo podoba.

PF



Obserwuj wątek
    • picard2 Re: Energia: zamiast NATO atom? 03.03.06, 21:38

      Mysli ludzi z polnocy Francji sie zawsze spotykaja.Pisalem wczoraj w nocy
      i wyslalem przez buffer mojej Instytucji, bo w nocy Europa nie zaglada na
      forum.Normalnie jak wiesz nie wypowiadam sie o polityce polskiej ale mysle
      za dales mi moralne pozwolenie na ten maly wyjatek.Otoz zwrocenie sie do NATO
      w sprawach energii swiadczy o lekkim braku inteligencji doradcow technicznych
      pana Premiera.Nato nie dysponuje zadnymi srodkami produkcji nie posiada
      paliw i co najwazniejsze nie ma zadnych mozliwosci przesylu energii.Myslac
      ze to wszystko NATO stworzy dla Polski wskazuje jasno ze Uczelnie ksztalca
      dobrych fizykow ale z narybkiem politykow jest trudniej.Miedzy nami pp.Fresch
      Fabius,Debre.. to tez nie orly.
      Pozdrowienie.
      • polski_francuz Re: Energia: zamiast NATO atom? 03.03.06, 21:50
        "Fresch, Fabius, Debre..."

        Fresch, ktoz to jest? Co do Fabiusa - ambicja (i chyba tez rozumiemy skad ona
        jest ale powiemy bo po co). A Debré, no coz, il n'est pas malin.

        Trzeba sie zastanawiac. I zadaje sie, ze obydwoje te polska ceche mamy:)

        Mam wyklad z Filières Industrielles i mowie moim studentowm, ze to niedobrze
        byc tak od energii jadrowej uzaleznionym. Ale chyba stonuje ten akapit.
        Terazniejszosc pokazuje madrosc tego uzaleznienia.

        Francuscy politycy z lat 70, ci ktorzy zdecydowali orozwoju energii jadrowej,
        mieli jaja - dwa. I walczyli z problemem a nie z przeciwnikami politycznymi we
        Francji.

        No a co z patriotami od prawa i sprawiedliwosci?

        PF
        • explicit Re: Energia: zamiast NATO atom? 03.03.06, 22:19
          Rozmawiajcie po chrzesciansku , for God's sake ,...

          Ironia losu ze kupiliscie niezaleznosc korzystajac z naszej technologii , my ,
          dzieki naszym politykom mamy panoszacych sie enviro-freaks wszelkiej masci i w
          rezultacie lizemy jaja szejkom ,...

          uklony

          Francuscy politycy z lat 70, ci ktorzy zdecydowali orozwoju energii jadrowej,
          mieli jaja - dwa. I walczyli z problemem a nie z przeciwnikami politycznymi we
          Francji.

          ==============================================================================

          Primary research and technology development activities at Westinghouse Electric
          Company which support our commercial nuclear industry clients are carried out
          by our Science and Technology Department, located at the George Westinghouse
          Research & Technology Park in Churchill, Pennsylvania.
          • polski_francuz Re: Energia: zamiast NATO atom? 03.03.06, 22:49
            Francja rozwinela tworczo te technologie.

            Problem obecnie jest jeden: co zrobic z odpadami. Technologia polega na
            zalewaniu ich w szkle i skladowaniu w bylych kopalniach.

            Tu sie tworczo odroznia nauka radziecka, ktora skladuje np. na dnie morza
            Bialego. A co mi, paszol won...

            Zaleta tej technologii jest taka, ze ona jest. Nalezalby tylko zabronic Ruskim
            jej uzywania, bo ich technologia to niebezpieczenstwo dla swiata.

            Ale poza tym rozwiazania istnieja. I ludzie nie mra jak muchy. Przynajmniej u
            nas we Francji.

            PF


          • picard2 Re: Energia: zamiast NATO atom? 04.03.06, 00:30
            explicit napisał:

            > Rozmawiajcie po chrzesciansku , for God's sake ,...
            >
            > Ironia losu ze kupiliscie niezaleznosc korzystajac z naszej technologii ,
            my ,
            > dzieki naszym politykom mamy panoszacych sie enviro-freaks wszelkiej masci i
            w
            > rezultacie lizemy jaja szejkom ,...

            To bardzo ladnie co pisze Westinghouse ale to nie to samo co Koran wiec
            moze w tym byc troche nieprawdy.Pierwsze elektrownie atomowe dla celow
            wylacznie cywilnych zbudowali niestety Anglicy.Francja swoj pierwszy reaktor
            Zoe zaprojektowala w 1946 roku.Masz racje ze reaktory francuskie nalezace
            do systemow grafitowych byly budowane na licencji Westinghouse ale od
            1975 wszystkie reaktory systemu wodnego sa rdzennie francuskie.Teraz Ameryka
            goni za francusko-niemieckim EPR bo 8 firm amerykanskich oglosilo przetarg
            na budowe central jadrowych i nalezy cos z tego dostac.Po za tym Prezydent
            USA(podobnie jak nasz Chirac) sprzedaje centrale atomowe w Indiach i czeka
            na fax z Chin.
            Good Night







        • grzegorz1948 Re: Energia: zamiast NATO atom? 04.03.06, 00:08
          No wlasnie odpady.Pierwszy raz slysze o zalewaniu odpadow w szkle,moze
          napiszesz troche wiecej o tej metodzie.W koncu bez dostepu powietrza reakcja
          lancuchowa leci dalej.Co ja wiem to wlasnie "zabezpieczenie"odpadow to jest
          problem bo mozna zakopac na glebokosci 1000m i zalac betonem ale ja jedna
          beczuszka zacznie "dzialac" to jak sie do tej"puszki Pandory" potem dostac?
          • picard2 Re: Energia: zamiast NATO atom? 04.03.06, 00:37
            grzegorz1948 napisał:

            > No wlasnie odpady.Pierwszy raz slysze o zalewaniu odpadow w szkle,moze
            > napiszesz troche wiecej o tej metodzie.W koncu bez dostepu powietrza reakcja
            > lancuchowa leci dalej.Co ja wiem to wlasnie "zabezpieczenie"odpadow to jest
            > problem bo mozna zakopac na glebokosci 1000m i zalac betonem ale ja jedna
            > beczuszka zacznie "dzialac" to jak sie do tej"puszki Pandory" potem dostac?

            O odpadach postaram sie dac ci odpowiedz jutro bo u mnie dochodzi pierwsza w
            nocy i mimo dobrej szlanki wina oczy mi sie kleja.
            • grzegorz1948 Re:picard2 04.03.06, 00:39
              Ok! Ciekawi mnie ten temat
          • dritte_dame Re: Energia: zamiast NATO atom? 04.03.06, 00:45
            grzegorz1948 napisał:

            > jak jedna
            > beczuszka zacznie "dzialac" to jak sie do tej"puszki Pandory" potem dostac?

            Co to znaczy, ze ona zacznie "dzialac"?
            • polski_francuz Re: Energia: zamiast NATO atom? 04.03.06, 08:01
              Mila pewnie na mysli reakcje jadrowa. Odpowiedz, koncentracja pierwistkow jest
              zbyt jest zbyt mala, aby reakcja mogla zajsc.

              PF
            • grzegorz1948 Re:dritte_dame 04.03.06, 22:45
              Poprostu reakcja lancuchowa (spartaczona robota,nie dokladne rozdzielenie
              materialow promieniotworczych,uszkodzenie zbiornikow przez ruch gorotworu itp)i
              co potem masz Czarnobil pod ziemia z trudnoscia dostepu!
              • dritte_dame Re:dritte_dame 04.03.06, 23:49
                grzegorz1948 napisał:

                > Poprostu reakcja lancuchowa (spartaczona robota,nie dokladne rozdzielenie
                > materialow promieniotworczych,uszkodzenie zbiornikow przez ruch gorotworu itp)
                i
                > co potem masz Czarnobil pod ziemia z trudnoscia dostepu!


                Mysle ze szukasz dziury w calym.

                Jesli do beczek zapakuje sie odpowiednio rozcienczony "roztwor" zuzytego paliwa
                reaktorowego w szkle to taki roztwor nigdy pod wplywem zadnych procesow
                naturalnych nie utworzy ponownie koncentracji krytycznej gdyz bylo by to wbrew
                drugiej zasadzie termodynamiki.

                Poza tym, pare czy parenascie kilometrow pod ziemia nie takie rzeczy jak
                Czarnobyl sie dzieja, jesli chodzi o gwaltownosc przebiegu, wyzwolone energie i
                zakres przestrzenny zjawiska a pommo tego na powierzchni zyjemy sobie nadal
                spokojnie i zdrowo w blogiej nieswiadomosci.

                I po co nam w ogole trwaly dostep do takich skladowisk?

                Trzeba reszte uranu i produkty jego rozpadu zwrocic tam skad je wzieto -
                gleboko pod ziemie. Zatkac wszystko parukilometrowym korkiem z topionego
                bazaltu i nikt nigdy wiecej o tym nie uslyszy.
                Tak samo jak nie slyszymy aby spontanicznie wybuchaly naturalne zloza rud
                uranowych w wyniku ruchow gorotworu.
                • grzegorz1948 Re:dritte_dame 05.03.06, 01:34
                  no tak pieknie teoretycznie i co dalej? Tez nie wiem dlaczego wegiel pod ziemia
                  sie nie pali.A dlaczego wlasnie chcesz ta dziure zalepic bazaltem?Czy zdajesz
                  sobie sprawe ile energi pochloneloby stopienie takiej ilosci bazaltu? Sluchaj
                  jest tyle kopaln zamknietych i nikt wlasnie nie wpadl na pomysl zeby odpady tam
                  transportowac(mysle o normalnych odpadach)Mozesz sobie wyobrazic wybieranie
                  wegla na zamulke gdzie u gory jest lej do ktorego wysypuje sie piasek z wagonow
                  i potem armatka wodna splukuje sie go do rury i splywa on-wezmy plytko-na
                  300metrow pod ziemie.Jezeli w szybie popusci uszczelka to tnie to konstrukcje
                  jak fleksa.Na dole w wyrobiskach rozplywa sie i tworzy mase twardsza niz beton.
                  A wiec w ten sposob mozna by bylo zalewac stare kopalnie a na gore pokrywke z
                  betonu i masz dwie korzysci smiecie schowane i ruch gorotworu zablokowany.Nic
                  tylko wykorzystac!
                  • dritte_dame Re:dritte_dame 05.03.06, 04:26
                    grzegorz1948 napisał:

                    > Czy zdajesz
                    > sobie sprawe ile energi pochloneloby stopienie takiej ilosci bazaltu?

                    Ile?
                    • grzegorz1948 Re:dritte_dame 05.03.06, 11:13
                      Trudno mi powiedziec ale mam jaka taka wyobraznie techniczna. Powiedzmy bazalt
                      podnies do temperatury(transport iid)1500stopni o ilosci zamilcze?????????
                      Do tego dochodzi stabilnosc gorotworu przy tej temperaturze a wiec ???????????
                      • dritte_dame Re:dritte_dame 05.03.06, 14:44
                        grzegorz1948 napisał:

                        > Trudno mi powiedziec ale mam jaka taka wyobraznie techniczna. Powiedzmy
                        bazalt
                        > podnies do temperatury(transport iid)1500stopni o ilosci zamilcze?????????
                        > Do tego dochodzi stabilnosc gorotworu przy tej temperaturze a wiec ???????????


                        Do stopienia jednego walca bazaltowego o srednicy 1 m i wysokosci 1 km potrzeba
                        okolo 0.33 GWh energii:

                        www.google.ca/search?hl=en&q=%283.14+*+%280.5m%29%5E2%29+*1000m+*+3011%28kg%2F%28m%5E3%29%29+*+5*10%5E5%28J%2Fkg%29+in+GWh&meta=

                        To jest tyle ile dwudziestominutowa produkcja 1 GW reaktora atomowego lub w
                        przyblizeniu tygodniowe zuzycie jednej towarowej lokomotywy elektrycznej.

                        Koszt tej energii po cenach detalicznych dla gospodarstw domowych w Kanadzie:
                        okolo 14500 USD:

                        www.google.ca/search?hl=en&q=0.33+GWh+*+%280.05*+0.88%29%28%24%2FKWh%29+&btnG=Search&meta=
                        • dritte_dame Re:dritte_dame 05.03.06, 14:48
                          dritte_dame napisała:

                          > okolo 14500 USD

                          Tyle co jedna nowa Honda Civic.
                        • polski_francuz Re:dritte_dame 05.03.06, 15:11
                          Skad wzielas cp bazaltu? Bazalt to miesznina tlenkow?

                          PF
                          • polski_francuz Re:dritte_dame 05.03.06, 15:37
                            OK, sprawdzilem:

                            Twoja gestosc jest OK: okolo 3000 kg/m3
                            Wydatek ciepla do stopienia:

                            Cp=1.4 10E3 dla stalego bazaltu od 300 do 1500 K
                            Lf=Cieplo przemiany fazowej (topienia)= 4x10E6

                            Co nam daje energie do stopienia: Cpx1200+4xE6=5E6 J/kg

                            Czyli o rzad wielkosci wiecej niz ci wyszlo.

                            Jesli sie nie pomylilem, 10 Hond Civic zatem.

                            PF

                            P.S. Bazalt ma podobne Cp do wody, why?

                            • dritte_dame Re:dritte_dame 05.03.06, 16:01
                              polski_francuz napisał:

                              > OK, sprawdzilem:
                              >
                              > Twoja gestosc jest OK: okolo 3000 kg/m3
                              > Wydatek ciepla do stopienia:
                              >
                              > Cp=1.4 10E3 dla stalego bazaltu od 300 do 1500 K
                              > Lf=Cieplo przemiany fazowej (topienia)= 4x10E6

                              Moje zrodla:

                              "Heat of fusion - about 300 times the rock's specific heat"

                              www.nsm.buffalo.edu/courses/gly433/Magma.pdf

                              "Specific heat of (solid) basalt: 1.4 * 10E3 [J/(kg*K)]"

                              www.science.smith.edu/departments/Geology/Petrology/Assignments/Enthalpy.pdf


                              Stad, cieplo topnienia na kilogram:
                              300 * 1.4 * 10E3 =
                              420 * 10E3 =
                              4.2 * 10E5
                              (i zaokraglilam w gore do 5 * 10E5)

                              Dziesiec razy mniej niz Ty przyjales.


                              > Czyli o rzad wielkosci wiecej niz ci wyszlo.
                              >
                              > Jesli sie nie pomylilem, 10 Hond Civic zatem.

                              Tak czy siak dla takiego przemyslu to nie majatek.


                              > P.S. Bazalt ma podobne Cp do wody, why?

                              Nie wiem :)
                        • grzegorz1948 Re:dritte_dame 05.03.06, 22:32
                          Fajnie to wyliczylas i wezme to za "dobra monete" jest to jednak wyliczenie
                          czysto laboratoryjne a wiec zalozmy ze przecietny szyb gorniczy ma ok 8-10m
                          srednicy.Zeby ta masa w czasie "Transportu nie zastygla to musi byc dobrze
                          podgrzana powyzej temperatury topnienia.Moge ci np powiedziec ze wlewki z
                          stalowni wychodzily z temperatura 1300stopni a dochodzily(6 na wagonie)40metrow
                          dalej w temperaturze ok950stopni.Pisze to zeby ci uzmyslowic straty
                          energii.Dlatego teoria teoria a praktyka praktyka.Juz np przed 20latmi slyszalem
                          o wyzarzaniu weglikow spiekanych w piecach mikrofalowych ale do teraz pozostalo
                          to w laboratorium a tylko z waznych okazji pokazuje sie te pare sztuk w takich
                          piecach wyzarzonych.A wiec zostawmy laboratoria ze swoimi teoretykami w spokoju
                          a pomyslmy o technologii stosowanej.
                          A jeszcze jedna rzecz walbrzyska kopalnia uranu zamknieto po rozpadzie ZSRR.Ilu
                          tam pracujacych nabylo sie bialaczki jest do teraz tajemnica(siostra mojej
                          kolezanki nawet zmarla).W Bulgarii slyszalem ze skazanych na smierc dawano do
                          wyboru wykonanie wyroku czy tez powolna smierc w kopalniach uranu.
                  • polski_francuz Wegiel 05.03.06, 08:20
                    do spalenia potrzebuje tlenu. A gleboko pod ziemnia go nie ma wystarczajaco.
                    Najwyzej w postaci stalej i malo reaktywnej jak tlenki.

                    Dlatego sie nie pali.
              • picard2 Re:dritte_dame 05.03.06, 08:45

                Reakcja lancuchowa jest nie mozliwa w wypadku odpadow .Zwaz ze paliwo
                atomowe elktrowni zawiera 4% Uranu 235 a bomba atomowa ponad 92%.Bardzo
                obszerna dyskusje na Forum Nauka "Czernobyl prawda czy falsz" mozna znalesc w
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=28700549&a=30020153.
    • tornson Jest też węgiel, będzie praca dla górników 03.03.06, 23:43
      i może Śląsk stanie na nogi. Do tego prawdopodobnie mamy złoża ropy na
      podkarpaciu, tyle niby-patriotyczne osły rządzące Polską wolą oddać PGNiG pod
      kontrolę jakiemuś zachodniemu koncernowi niż szukać złuż w Polsce.
    • t0g Re: Zadnych atomow w Polsce!!!! 03.03.06, 23:52
      Niech najpierw poziom technologiczny kraju doszlusuje do europejskiej sredniej,
      a wspomnienia czanobylskie zbledna. Wtedy mozna bedzie zaczac rozmawiac o
      atomach. I o ile okoliczne kraje juz tez postawia na energetyke jadrowa.

      Na razie roboli pod ziemie, jak proponujme Thornson.
      • dritte_dame Re: Zadnych atomow w Polsce!!!! 04.03.06, 00:54
        t0g napisał:

        > Na razie roboli pod ziemie, jak proponujme Thornson.

        Ehem.
        Global łorming, radioaktywne popioły po spaleniu wegla (tak, tak, one tez sa
        troche radioaktywne), H2SO4 prosto z nieba, itede.

        Najn, danke.


        Do tego, na jedna wyprodukowana gigawatogodzine trzeba zuzyc (doslownie)
        znacznie wiecej roboli pod ziemia niz w elektrowniach atomowych.
        Prosta staystyka.
        • t0g Re: Polska - a raczej stan umyslow w Polsce - 04.03.06, 01:04
          jeszcze go energii jadrowej nie dorosl. Po prostu. Na razie trzeba robolami
          dzialac.
          • t0g Re: Ja naprawdę nie żartuję 04.03.06, 07:31
            Niedawno na Forum Nauka była dyskusja na temat budowy elektrowni atomowej w
            Polsce. Jako osobnik obyty z promieniowaniem, reaktorami, znający conieco fizyki
            jądrowej i zasad ochrony radiologicznej, ja osobiscie nie mam specjalnie nic
            przeciwko energetyce jądrowej. Jednak ta dyskusja na FN, w której było chyba ze
            400 postów, przekonała mnie, że w Polsce absolutnie nie należy w tej chwili
            występować z pomysłami budowy elektrowni atomowych. Czarnobyl pozostawił
            kolosalny uraz w duszach Polaków i w tej systuacji naprawdę nie ma sensu robić
            czegoś, przeciwko czemu znaczna częśc społeczeństwa, być może nawet znaczna
            większość, będzie się żywiołowo buntować.

            Jaką drogą świat pójdzie, to jeszcze za wcześnie, by wyrokować. Jeśli Europa
            jednak się zdecyduje na "opcję atomową", wzorem Francji, to Polska też w końcu
            pójdzie w ślad za Europą. Na razie jednak warto walczyć.
            • j-k Energetyka jadrowa jest przyszloscia Swiata 04.03.06, 08:56
              Przynajmniej na sredni okres (50 -100 lat) do czasu wymyslenia lepszych zrodel
              energii. Pisalem o tym w "trudniejszym" okresie
              (poczatek lat 90-tych, jak ten artykul gdzies znajde, to moge skopiowac).

              Problem energetyki jadrowej jest rowniez problemem EKONOMICZNYM.
              O czym malo sie mowi.
              Skumulowane koszty energetyki jadrowej:
              budowa elektrowni
              jej rozebranie
              dezaktywacja odpadow.

              sa nadal wyzsze, niz koszty elektrowni konwencjonalnych.
              • polski_francuz Skopiuj, skopiuj 04.03.06, 10:04
                poczytamy.

                Niewielu ma i ekonomiczne i techniczne kompetencje.

                PF
              • explicit Re: Energetyka jadrowa jest przyszloscia Swiata 04.03.06, 15:11
                Nie badz taki pewny , w Texasie i jeszcze gdzies w USA pracuja elektrownie
                spalajace wegiel , ktore nie zanieczyszczaja srodowiska ,... Mamy tu pod
                dostatkiem wegla pare metrow pod ziemia ,...

                www.uic.com.au/nip83.htm
                Pozatym , prawie nieznana szerszemu srodowisku pracujaca w Australii
                technologia uzyskiwania energii tz. Thermo Tower - Bardzo obiecujaca ,
                atrakcyjna ekologicznie i ekonomicznie ,...

                Niestety u nas jeszcze brak zainteresowania mimo ze warunki mamy idealne .
                Poludniowe klepiace biede szczepy indianskie maja duzo terytorium lezacego
                odlogiem i pole do popisu ,...

                peswiki.com/energy/Directory:Solar_Tower
                www.wired.com/news/technology/0,66694-0.html
                uklony
                • j-k zapominasz o efekcie cieplarnianym 04.03.06, 15:21
                  Czyli emisji dwutlenku wegla, ktory to - zdaniem wielu naukowcow jest
                  odpowiedzialny za niebezpieczne ocieplenie sie klimatu na ziemi

                  (patrz: rozszerzanie Sahary i pustyn w Australii)
                  • explicit Re: zapominasz o efekcie cieplarnianym 04.03.06, 15:51
                    Przeczytaj uwaznie zalalaczony link , ta sprawa jest rozwiazana , pozatym
                    apropo's wplywu dwutlenku wegla na ocieplenie poczytaj tego pana ,...

                    Roy Spencer is a principle research scientist at The University of Alabama in
                    Huntsville. He has been Senior Scientist for Climate Studies at NASA’s Marshall
                    Space Flight Center in Huntsville, Alabama. He directs research into the
                    development and application of satellite passive microwave remote sensing
                    techniques for measuring global temperature, water vapor, and precipitation.
                    Dr. Spencer is the recipient of NASA’s Medal for Exceptional Scientific
                    Achievement and the American Meteorological Society’s Special Award for his
                    satellite-based temperature monitoring work. He is the author of numerous
                    scientific articles that have appeared in Science, Nature, Journal of Climate,
                    Monthly Weather Review, Journal of Atmospheric and Oceanic Technology, Journal
                    of Climate and Applied Meteorology, Remote Sensing Reviews, Advances in Space
                    Research, and Climatic Change. Dr. Spencer received his Ph.D. in Meteorology
                    from the University of Wisconsin in 1981.

                    Kolega po fachu i przyjaciel James E. Hansen, longtime director of the agency's
                    (NASA) Goddard Institute for Space Studies - Kolega i przyjaciel nie znaczy ze
                    sie zgadzaja ze wszystkim ,...

                    uklony

                    ==============================================================================

                    Czyli emisji dwutlenku wegla, ktory to - zdaniem wielu naukowcow jest
                    odpowiedzialny za niebezpieczne ocieplenie sie klimatu na ziemi
                    • j-k szarlataneria? 04.03.06, 16:03
                      explicit napisał:

                      > Przeczytaj uwaznie zalalaczony link , ta sprawa jest rozwiazana

                      - JAK???? Wybacz, ale musze Ci przypomniec, ze jestem Chemikiem i z tkzw.
                      problemem gazyfilacji wegla (rowniez podziemnej) dawno sie zetknalem !

                      Wyprodukowanie z wegla CO i H2 oznacza tylko gazyfikacje i nic wiecej!
                      (czyli udoskonalenie techniki, gdyz spalanie gazu jest efektywniejsze)

                      Na koncu spalajac CO i tak dochodzisz do CO2 - czyli gazu odpowiedzialnego
                      za efekt cieplarniany.


                      > apropo's wplywu dwutlenku wegla na ocieplenie poczytaj tego pana ,...

                      - jeszcze raz zwracam uwage, ze napisalem, ze wiekszosc naukowcow uwaza ,ze
                      ocieplenie klimatu, to wina efektu cieplarnianego, i jest na do dostatecznie
                      wiele przeslanek. A tylko mniejszosc sugeruje, ze chodzi tu o naturalne zmiany
                      klimatyczne.
                      • dritte_dame Re: szarlataneria? 04.03.06, 16:17
                        j-k napisał:

                        > - jeszcze raz zwracam uwage, ze napisalem, ze wiekszosc naukowcow uwaza ,ze
                        > ocieplenie klimatu, to wina efektu cieplarnianego, i jest na do dostatecznie
                        > wiele przeslanek. A tylko mniejszosc sugeruje, ze chodzi tu o naturalne
                        zmiany klimatyczne.

                        Nie jest natomiast bez watpliwosci rozstrzygniete czy tenze efekt cieplarniany
                        jest w wiekszej mierze rezultatem cywilizacyjnej dzialalnosci czlowieka czy tez
                        skutkiem procesow naturalnych.

                        Przy czym, CO2 nie jest jedynym gazem mogacym powodowac efekt cieplarniany i
                        nie jest jasne czy jego wplyw na ten efekt jest proporcjonalnie istotny w
                        porownaniu z wplywem pary wodnej.
                        • j-k korelacja 04.03.06, 16:27
                          dritte_dame napisała:

                          >
                          > Nie jest natomiast bez watpliwosci rozstrzygniete czy tenze efekt
                          cieplarniany
                          > jest w wiekszej mierze rezultatem cywilizacyjnej dzialalnosci czlowieka czy
                          tez
                          >
                          > skutkiem procesow naturalnych.

                          - nie jest sciesle udowodnione ze wzrost emisji CO2 jest wyrazem dzialanosci
                          ludzkiej cywilizacji,gdyz nie ma takiej metody, by to udowodnic.
                          Istnieje jednak WYSOKA korelacja miedzy zawartoscia CO2 i cywilizacyjna
                          (przemyslowa) dzialanoscia czlowieka.
                          Wydaje sie wiec malo prawdopodobne by NATURZE cos odbilo i zaczela sama z
                          siebie wypuszczac duze dawki CO2
                          upload.wikimedia.org/wikipedia/de/thumb/0/05/CO2Anstieg.png/300px-CO2Anstieg.png

                          >
                          > Przy czym, CO2 nie jest jedynym gazem mogacym powodowac efekt cieplarniany i
                          > nie jest jasne czy jego wplyw na ten efekt jest proporcjonalnie istotny w
                          > porownaniu z wplywem pary wodnej.
                          >

                          - - nie jedynym, oczywiscie, lecz glownym - to jest juz zbadane.
                          >
                          >
                          • dritte_dame Re: korelacja 04.03.06, 17:21
                            j-k napisał:

                            > > Przy czym, CO2 nie jest jedynym gazem mogacym powodowac efekt cieplarnian
                            > y i nie jest jasne czy jego wplyw na ten efekt jest proporcjonalnie istotny w
                            > porownaniu z wplywem pary wodnej.
                            >
                            > - - nie jedynym, oczywiscie, lecz glownym - to jest juz zbadane.


                            To nie jest takie pewne ze jest glownym.

                            CO2 jest jedynym gazem cieplarnianym dla ktorego istnieja metody posredniego
                            pomiaru jego zawartosci w atmosferze w przeszlosci.

                            Dlatego tez tylko jego wplyw zostal zbadany
                            i nadal nie wiadomo czy jest to wplyw istotny i przewazajacy.

                            A pary wodnej w atmosferze jest przecietnie 25 razy wiecej niz CO2.
                      • explicit Re: szarlataneria? 04.03.06, 16:22
                        Spowrotem do ziemi , z pozytkiem ,...

                        uklony

                        ==============================================================================

                        Captured carbon dioxide gas can be put to good use, even on a commercial basis,
                        for enhanced oil recovery. This is well demonstrated in West Texas, and today
                        over 3000 km of pipelines connect oilfields to a number of carbon dioxide
                        sources in the region.

                        At the Great Plains Synfuels Plant, some 13,000 tonnes per day of carbon
                        dioxide gas is captured and 5000 t of this is piped 320 km into Canada for
                        enhanced oil recovery. This Weyburn oilfield sequesters about 85 cubic metres
                        of carbon dioxide per barrel of oil produced, a total of 19 million tonnes over
                        the project's 20 year life.

                        Overall in USA, 32 million tonnes of CO2 is used annually for enhanced oil
                        recovery, 10% of this from anthropogenic sources.

                        ==============================================================================

                        Injecting carbon dioxide into deep, unmineable coal seams where it is adsorbed
                        to displace methane (effectively: natural gas) is another potential use or
                        disposal strategy. Currently the economics of enhanced coal bed methane
                        extraction are not as favourable as enhanced oil recovery, but the potential is
                        large.

                        ==============================================================================

                        JAK???? Wybacz, ale musze Ci przypomniec, ze jestem Chemikiem i z tkzw.
                        problemem gazyfilacji wegla (rowniez podziemnej) dawno sie zetknalem !

                        Wyprodukowanie z wegla CO i H2 oznacza tylko gazyfikacje i nic wiecej!
                        (czyli udoskonalenie techniki, gdyz spalanie gazu jest efektywniejsze)

                        Na koncu spalajac CO i tak dochodzisz do CO2 - czyli gazu odpowiedzialnego
                        za efekt cieplarniany.


            • dritte_dame Re: Ja naprawdę nie żartuję 04.03.06, 14:50
              t0g napisał:

              > Czarnobyl pozostawił
              > kolosalny uraz w duszach Polaków

              Czarnobyl i Polacy to przypadek szczegolnie szczegolny.

              Spowodowal taki uraz nie dlatego ze byl katastrofa atomowa tylko dlatego ze byl
              katastrofa spowodowana przez "ruskich".

              Spowodowana w okreslonych warunkach politycznych, przez "nich" przez kilka dni
              ukrywana (jak wiesc gminna niesie - po to aby masy mogly bez obaw radosnie
              maszerowac pierwszego maja na swiezym powietrzu), i z powodu jeszcze kilku
              innych zwiazanych z "nimi" mniej lub bardziej racjonalnych czynnikow.

              Gdyby to byla katastrofa rodzimej produkcji to na pewno zadnego porownywalnego
              urazu by nie spowodowala a ponadto i po pierwsze wiemy przeciez ze zadna
              porownywalna katastrofa nie moze byc naszej rodzimej produkcji gdyz nie
              jestesmy takimi niedojdami jak "oni".


              > i w tej systuacji naprawdę nie ma sensu robić
              > czegoś, przeciwko czemu znaczna częśc społeczeństwa, być może nawet znaczna
              > większość, będzie się żywiołowo buntować.

              Tak wiec, widze ze uwazasz ze rozwoj energetyki atomowej w Polsce nie ma sensu
              z powodu domniemanej percepcji i nastrojow spolecznych?

              Tak wyglada populistyczne podejscie do polityki, gdzie dla zdobycia i
              utrzymania wladzy staramy sie wiekszosci nie narazic i jej doraznie dogodzic
              nawet jesli to na dluzsza mete szkodliwe.

              Lepiej jest gdy polityk - maz stanu - nie jest popychadlem opinii spolecznej
              lecz rozwojem sytuacji wlasciwie steruje i nadaje jej nowe kierunki.


              > Jaką drogą świat pójdzie, to jeszcze za wcześnie, by wyrokować. Jeśli Europa
              > jednak się zdecyduje na "opcję atomową",

              Swiat jako calosc nie pojdzie zadna wspolna droga przez jeszcze dobre dwa wieki
              (jesli potrwa tak dlugo). Inne czesci Swiata moze jeszcze maja na ten czas
              kilka alternatyw ale czy Europa ma jakies inne?


              > Na razie jednak warto walczyć.

              Po co, skoro "nie ma sensu robić czegoś, przeciwko czemu znaczna częśc
              społeczeństwa ... będzie się żywiołowo buntować"?

              Wybierz jedno albo drugie.

              Jesli przez "walke" rozumiesz urabianie opinii spolecznej to to moze trwac w
              nieskonczonosc gdyz nie wyobrazam sobie aby kiedys znaczna częśc społeczeństwa
              poprosila w koncu o budowe elektrowni atomowych. Nigdzie na swiecie sie tak nie
              dzieje. A buntować sie, i to coraz bardziej się żywiołowo bedzie coraz szerzej,
              w miare poprawy sytuacji ekonomicznej w przyszlosci gdyz gdy czlowiekowi nie
              staje rzeczywistych problemow to sobie wyimaginowane wynajduje lub stwarza
              (stad sie wlasnie wzieli atomowi protestanci w sytej bundesrepublice
              kilkadziesiat lat temu).
              • j-k Kilka uwag co Czernobyla i Polski 04.03.06, 15:02
                >
                1. Katastrofa byla spowodowana przez zaniedbanie i durne eksperymenty
                (sprawdzanie "wydolnosci" chlodzenia). Zatem byl to blad ludzki.
                Pamietam jednak analizy niemieckich specjalistow od energetyki jadrowej
                i oceniali oni, ze szansa na tego typu wypadek bylaby w Niemczech mniejsza,
                ale teoretycznie tez moglby sie on u nich wydarzyc.

                2. Ukrywano ten fakt istotnie dlatego, by mogly sie odbyc uroczystosci
                pierwszomajowe (sic!) - rzeczywiscie ten element (a nie sama katastrofa)
                w duzym stopniu zniechecil opinie swiatowa do energii atomowej.

                3. W Polsce nie ma "mezow stanu" i dlugo ich jeszcze nie bedzie. U wladzy sa
                badz cynicy, badz populisci. Dlatego tez podjecie decyzji o budowie elektrowni
                atomowej uwazam w Polsce przez najblizsze lata za niewykonalne.

                4. Cale szczescie CZESKIE elektrownie atomowe "swieca" dobrym przykladem i jest
                nadzieja , ze opinia publicznma w Polsce bedzie sie kiedys zmieniac.
                • dritte_dame Re: Kilka uwag co Czernobyla i Polski 04.03.06, 15:29
                  j-k napisał:

                  > 3. W Polsce nie ma "mezow stanu" i dlugo ich jeszcze nie bedzie. U wladzy sa
                  > badz cynicy, badz populisci. Dlatego tez podjecie decyzji o budowie
                  elektrowni atomowej uwazam w Polsce przez najblizsze lata za niewykonalne.


                  Zgadzam sie ze na dzis - niewykonalne.

                  Ale ja chcilam zapytac czy jest takze - niepożądane.


                  Okrzyk "zadnych atomow w Polsce!" zdaje sie sugerowac to drugie.
                  • j-k prosze : - ekonomiczna potrzeba budowy EA 04.03.06, 15:36
                    Rowniez i tu Ci odpowiem, jako , ze znam ten problem dosc dobrze.

                    Z posiadanych przez Polske ca. 60 mld ton zasobow wegla kamiennego wydobyto
                    zostalo juz ca. 6. mld, czyli 10 % zasobow.

                    Tych lezacych najkorzystniej. Oceny specjalistow ju przewiduja, ze za kilka lat
                    bedzie trzeba siegac w Polece po zasoby wegla lezace na glebokosciach
                    ca. 1000 m., co znakomicie podrozy koszty wydobycia.

                    Wedlug dalszych ocen juz za kilka lat zaistnieje w Polsce pilna EKONOMICZNA
                    potrzeba budowy elektrowni atomowych, tak by ok. roku 2015 mogly wejsc do
                    ekspoloatacji. Czy to sie uda? Osobiscie watpie. Bedziemy raczej miec drozszy
                    prad.




                • explicit Re: Kilka uwag co Czernobyla i Polski 04.03.06, 16:03
                  Nie jest tak zle , na szczescie nie ma tam jeszcze echo freaks i durnych
                  sedziow jak u nas - Jest nadzieja ,...

                  uklony

                  ==============================================================================

                  Solar Power Plant Construction Halted Due to Endangered Squirrel
                  ==================================================================

                  Discovery of the endangered red-cheeked squirrel has stopped construction of
                  the world's largest solar power plant in southern California.
                  (Dry Desert, California) The unexpected discovery of a nest of red-cheeked
                  squirrels amidst the huge, partially constructed MegaPyre Solar Power plant has
                  halted construction, casting doubt on the viability of what has been considered
                  to be the environmentalist's crown jewel of renewable power facilities.

                  The 20 gigawatt plant was expected to provide electricity to much of southern
                  California, and was only 6 months away from completion when the nest of
                  squirrels, which are on the endangered species list, was found. Due to federal
                  regulations regarding endangered species, moving the nest to another location
                  is not permitted.

                  The situation has confounded local environmentalists, who are now evenly
                  divided on whether the solar power plant or the nest of squirrels is more
                  important to their cause.

                  "This has caused unspeakable turmoil in the environmental community", lamented
                  Rainbow Treetower, spokesperson for the local Falls Canyon chapter of the Save
                  Our Earth Society. She noted that one female environmentalist was seriously
                  injured during an altercation over the issue when a male associate tried to
                  choke her by entangling her in a large dream catcher.

                  With at least $1.6 billion spent on the project so far, there is great concern
                  that the squirrel issue will set back environmentalists' push for both
                  renewable power sources and the preservation of wildlife.

                  UPDATE: There are now unconfirmed reports that one of the environmentalists
                  attending a "Save the Squirrels" demonstration accidently drove over the
                  squirrel nest in question, killing the entire family of squirrels. Local police
                  have reportedly treated the case as an accident, and have not filed any charges
                  against the woman, who is now under suicide watch at a local hospital.

                  ==============================================================================

                  3. W Polsce nie ma "mezow stanu" i dlugo ich jeszcze nie bedzie. U wladzy sa
                  badz cynicy, badz populisci. Dlatego tez podjecie decyzji o budowie elektrowni
                  atomowej uwazam w Polsce przez najblizsze lata za niewykonalne.




              • polski_francuz Masz 04.03.06, 18:58
                racje DD.

                Oczywiscie to ten "ruski" atom nas zniecheca. Balaganiarsko zaprojektowane
                centrale. Doswiadczenia na reaktorach bez przygotowania i pewnie operatorzy
                byli na "fleku". I na domiar zlego polityczne klamstwa administracji Gorbaczowa.

                To wszystko zostalo z 1986.

                Ale te 20 lat juz daleko za nami. I pora znow zaczac myslec. Bo sie karty znowu
                pomieszaly i partia jest zupelnie nowa.

                PF
      • polski_francuz Re: Zadnych atomow w Polsce!!!! 04.03.06, 08:15
        To jest wazne zastrzezenie chociaz wniosek idzie za daleko.

        Takie przemysly jak kosmiczny, lotniczy, jadrowy czy samochodowy ciagna za soba
        poziom technologiczny calego kraju.

        Jesli Francuzi, ktorzy sa podobnymi balaganiarzami co Polacy mogli zachowac
        niski poziom wypadkow, to i Polacy potrafia.

        Jest duzo inteligentnej mlodziezy i inteligentnych inzynierow - kadr.

        Wielu, jak ty, za granica. Pierwszy pomysl, dac zarobki europejskie w
        energetyce jadrowej - zostana Polacy. Dac zarobki amerykanskie- przyjada
        Niemcy, Francuzi i Anglicy i beda sie uczyc polskiego, by tu zostac.

        I jescze przychodzi mi do glowy. Niemcy uzyja dokladnie takiego argumentu jak
        ty, zeby u nas energii jadrowej nie dopuscic. Polnische Wirtschaft, i burdel i
        w ogole. Pieknosc rozwiazania energii jadrowej lezy w tym, ze sie im powie a co
        z wasza polnocna rura? My tez chcemy energii. I beda siedzieli cicho -
        gwarantuje.

        No ale czy sie ktos w rzadzie nad niezalezna polityka energetyczna zastanawia?
        Nie wiem czy sie na kleczkach dobrze mysli. Chyba nie.

        PF
        • picard2 Co zrobic z odpadami ? 04.03.06, 11:07
          Odpady radioaktywne "produkowane" przez urzadzenia: jak centrale
          atomowe,aparatura medyczna,narzedzia przemyslowe nie sa wyzucane na smietnik
          (przynajmniej we Francji)ani wysylane do krajow afrykanskich.Ale podlegaja
          odpowiednim przerobkom przed zmagazynowaniem.Dwa kraje europejskie Francja i
          obecnie Rosja posiadaja urzadzenia sluzace do przerobu odpadow.Rosja nawet
          proponuje(za kilka dobrych tysiecy €)magazynowanie odpadow z innych krajow na
          swoich terenach.(miejmy nadzieja ze nie w Kaliningradzie.)

          Co zrobic z odpadami radioaktywnymi(OR)
          i)najlepiej ich wcale nie wytwarzac uzywajac central atomowych na Tor(torium)
          ii)wymienic "stare" reaktory na EPR ktore zostawiaja znikome ilosci
          odpadow i popiolow radioaktywnych.
          iii)Uzywac odpadow do paliw atomowych ( tak zwany MOX) i spalic je w EPR.

          Do rozwiazania problemow OR mamy dzisiaj trzy kolejne metody:
          1)Separacja chemiczna
          polega na segregacji odpadow na metale ciezkie(actinide) o dlugim czasie
          dzialania(sto milionow lat czyli wiecznosc) i na "popioly" pochodzace
          bezposrednio z rozpadu o "krotkim" okresie radioaktywnym(mniej niz 1000 lat).
          "Popioly" sa zamkniete przez witryfikacje(wtopienie w szklo) a metale ciezkie
          podlegaja bombardowaniu przez neutrony aby je przerobic na paliwo lub obnizyc
          ich okres radioaktywnosci.Ta ostatnia operacja zwana transmutacja i jest
          narazie przeprowadzana w Laboratoriach badawczych.

          2)magazynowanie na krotki(nieokreslony) okres czasu
          Na powierzchni ziemi lub na zboczach gorskich obliczone na 100lat.Chodzi tutaj
          o rozwiazanie prowizoryczne gdyz mozna juz dzisiaj przerobic duza czesc tych
          odpadow na paliwo central atomowych.W moim pojeciu jest to bardziej sklad paliw
          niz magazyn odpadow.Tego rodzaju urzadzenie znajduje sie(miedzy innymi) we
          francuskim osrodku La Hague.

          3)magazywanie geologiczne
          polega na skladaniu odpadow gleboko pod ziemia (od 500m do 1000m) w grotach
          laboratoriach o stalym dostepie z powierzchni .Wybudowanie tego rodzaju
          magazynow jest bardzo kosztowne np.magazyn francuski w Bures ( nie daleko od
          Paryza) kosztowal miliard € na 5km grot glebokich na 500m.

          Nalezy pamietac ze roczne odpady z 58 reaktorow francuskich wynosza 850 ton
          z czego:
          URAN stanowi 550 ton ,dzisiaj wzbogaca sie 300 ton uzywanych jako paliwo do
          EPR a reszta jest zmagazynowana (patrz magazyny na krotki czas).
          PLUTON stanowi 50 ton ,wzbogaca sie dzisiaj 10 ton a 40 ton sa zmagazynowane jak
          wyzej.
          CIEZKIE metale i popioly czyli 37 ton sa witryfikowane i zlozone geologicznie.

          Jak z tego wynika cale odpady "niebespieczne" z rocznego uzytku w centralach
          atomowych Francji wynosza dzisiaj 37 ton czyli zawartosc dwoch wagonow
          kolejowych.
          • grzegorz1948 Re: Co zrobic z odpadami ? 04.03.06, 23:11
            Widze Picard ze zyjesz z tego.Ale czy przypadkiem nie widzisz tego przez"rozowe
            okulary"?Jezeli Francja jest tak do przodu z odpadami nuklearnymi to dlaczego
            sa takie cyrki z castro transportami?Niemcy z pewnoscia zaplaciliby rozsadna
            cene zeby nie musiec tego transportowac i przechowywac.Koszty?! To z pewnoscia
            koszty budowy reaktora(Zabezpieczenie i wybor terenu,chlodzenie itd)ale tez
            wlasnie te przemieszczanie paliwa i odpadow to tez jest wspolczynnik kosztow.
            W Niemczech wlasnie o kosztach transportu-zabezpieczenie tras-wlasciciele
            slyszec nie chca.Jezeli uwazasz ze koszty budowy i eksploatacji EA sa tak niskie
            ( koszt 1KW niski)to dlaczego amortyzacja tych elektrowni wynosi az 40lat(po 40
            latach w tej dziedzinie to juz stoi zlom nie elektrownia)
            Jezeli chodzi o Francje to budowala ona tez EA w Indiach ale w latach 70 cos
            tam sie pokickalo i Francja zerwala kontrakt i wtedy wyszlo ze tylko 14% dostaw
            do tej elekrowni bylo z Francji,
            • picard2 Re: Co zrobic z odpadami ? 05.03.06, 10:02
              grzegorz1948 napisał:

              > Widze Picard ze zyjesz z tego.Ale czy przypadkiem nie widzisz tego
              przez"rozowe
              >
              > okulary"?Jezeli Francja jest tak do przodu z odpadami nuklearnymi to dlaczego
              > sa takie cyrki z castro transportami?Niemcy z pewnoscia zaplaciliby rozsadna
              > cene zeby nie musiec tego transportowac i przechowywac.Koszty?! To z pewnoscia
              > koszty budowy reaktora(Zabezpieczenie i wybor terenu,chlodzenie itd)ale tez
              > wlasnie te przemieszczanie paliwa i odpadow to tez jest wspolczynnik kosztow.
              > W Niemczech wlasnie o kosztach transportu-zabezpieczenie tras-wlasciciele
              > slyszec nie chca.Jezeli uwazasz ze koszty budowy i eksploatacji EA sa tak
              niski
              > e
              > ( koszt 1KW niski)to dlaczego amortyzacja tych elektrowni wynosi az 40lat(po
              40
              >
              > latach w tej dziedzinie to juz stoi zlom nie elektrownia)
              > Jezeli chodzi o Francje to budowala ona tez EA w Indiach ale w latach 70 cos
              > tam sie pokickalo i Francja zerwala kontrakt i wtedy wyszlo ze tylko 14%
              dostaw
              >
              > do tej elekrowni bylo z Francji,
            • picard2 Re: Co zrobic z odpadami ? 05.03.06, 10:38
              grzegorz1948 napisał:

              > Widze Picard ze zyjesz z tego.Ale czy przypadkiem nie widzisz tego
              przez"rozowe
              >
              > okulary"?Jezeli Francja jest tak do przodu z odpadami nuklearnymi to dlaczego
              > sa takie cyrki z castro transportami?Niemcy z pewnoscia zaplaciliby rozsadna
              > cene zeby nie musiec tego transportowac i przechowywac.Koszty?! To z pewnoscia
              > koszty budowy reaktora(Zabezpieczenie i wybor terenu,chlodzenie itd)ale tez
              > wlasnie te przemieszczanie paliwa i odpadow to tez jest wspolczynnik kosztow

              Francja nie jest do przodu z odpadami ale jako jedyny kraj uzywajacy energie
              atomowa i nie posiadajacy obszarow Rosji czy USA musiala ten problem logicznie
              rozwiazac.Zgadles ja bralem i biora w tym udzial.Chcialbym zwrocic uwage ze
              zaden z systemow magazynowania opisany nie zostawia odpadow bez kontroli.Odpady
              geologiczne sa polaczone wyciagiem ze specjalnym budynkiem na powierzchni
              gdzie zcentralizowano pomiary i urzadzenia video.W tym budynku bez przerwy
              dyzuruje 3osobowa zaloga w tym jeden inzynier(z dyplomem francuskim ale
              nobody is perfect).
              Transporty do Niemiec nie maja nic wspolnego z technika a mianowicie Francja
              w swoim kombinacie La Hauge przerabia i witryfikuje odpady z innych krajow
              pod warunkiem ze te kraje beda je potem magazynowaly u siebie.Transport
              przedstawia problemy ze wzgledow na grupy ekologistow.Ale od roku Rosja
              proponuje te same uslugi wraz z gwarancja transportu i magazynowaniem odpadow
              u siebie.Jestem pewien ze zadna lodka Greenpeace nie wtargnie sie na rosyjski
              statek i ze rosyjscy ekologisci nie uciekna z obozow wychowawczych na Sybirze
              aby hamowac ruch transportow.Niemcy beda mogli spokojnie powierzyc swoje odpady
              Rosji.
              • grzegorz1948 Re: No tak wrocilismy do poczatku! 05.03.06, 11:37
                Jezeli by ta sprawa byla taka prosta to po co ten podglad?Reakcja lancuchowa
                moze tez nastapic przy malych ilosciach materialu nuklearnego jest to tylko
                uzaleznione od zawartosci masy krytycznej a tu przy odpadach to jest roznie.
                Rosja?! Oni maja specyficzny poglad na odpady radioaktywne no i nie wiem
                dlaczego EU laduje tam tyle pieniedzy na rozbrojenie glowic nuklearnych,zamilcze
                o generatorach atomowych z lodzi podwodnych.Nie Nie !!!!!!!Rosja NIE!To jest
                tylko czesc co ludzie wiedza o tym.
                O tych ekologach tez nie mam wysokiego mniemania, ale dobrze ze sa bo czasami
                na wyrost ale bija na alarm a to sklania do przemyslen.
                Znam troche swinstewka jakie dochodzily w czasie remontow,czy inspekcji EA w
                Hamm-RFN-ludzie wykonywali robote za bardzo dobre pieniadze ale tylko raz.
                A co do elektrowni weglowych to z popiolow robilo sie gazobetony z ktorych
                budowano tez przedszkola i za czasow SOLIDARNOSCI wyszlo na jaw ze te
                przedszkola promieniowaly i co sie okazalo ze w weglu wydobywanego ponizej 1000m
                wystepuje izotop C14.Na naszej kopalni ktora schodzila na ten poziom naraz
                ludzie przewracali sie i dostawali krwotokow z nosa i na naciski SOLIDARNOSCI
                (tuz przed stanem wojennym)czesc pracownikow nosila z soba indykatory,ale
                niestety Oficerowie w czasie stanu wojennego to zweryfikowali bez
                podania "wynikow".
        • dritte_dame Re: Zadnych atomow w Polsce!!!! 04.03.06, 15:14
          polski_francuz napisał:

          > Pierwszy pomysl, dac zarobki europejskie w
          > energetyce jadrowej - zostana Polacy. Dac zarobki amerykanskie- przyjada
          > Niemcy, Francuzi i Anglicy i beda sie uczyc polskiego, by tu zostac.

          Wlasnie.
          O tym tez chcialam wspomniec.

          Ilu w koncu wysoko wyszkolonych i odpowiedzialnych specjalistow potrzeba do
          obslugi jednego duzego reaktora?
          Kilku?
          Pewnie nie wiecej niz kilkunastu.

          Reszta (takze nieliczna) to nizsi pracownicy obslugi, ktowym kontrola
          sprawowana przez tych pierwszych i idiotoodporna technologia uniemozliwia
          spowodowanie jakichkolwiek problemow.

          W UE jest swoboda wyboru miejsca pracy i zamieszkania wiec gdybysmy nie mieli
          zaufania do wlasnego szkolenia i procedur to mozna zaczac od zamowienia "pod
          klucz" calej obslugi we Francji.

          Czyli: znalezienie ludzi i ich zarobki nie sa problemem.
          • picard2 Re: Zadnych atomow w Polsce!!!! 04.03.06, 16:33

            Jestem inzynierem energetykiem od prawie dwunastu lat po skonczeniu nie
            najgorszej Uczelni.Zaczalem moja kariere od budowy central atomowych w dolinie
            Loire ale nie bardzo polapuje o co chodzi w dyskusji "j-k" z "dritte_dame".
            Bardzo sorry .
            • j-k wyjasniam: 04.03.06, 16:43
              picard2 napisał:
              dolinie
              > Loire ale nie bardzo polapuje o co chodzi w dyskusji "j-k" z "dritte_dame".

              Uprzejmie wiec wyjasniam:
              1. O koszty (skumulowane) pradu z elektrowni atomowych w porownaniu
              z konwencjonalnymi.

              (uwzgledniajac budowe i rozebranie elektrowni atomowej, calkowite koszty
              utylizacji zuzytego paliwa itd...)

              2. O polityczna mozliwosc i ekonomiczna oplacalnosc (a takze koniecznosc)
              budowy EA w Polsce.

              PS. Z gory prosze o niepowracanie do kwesti "Energii z Sahary" .
              Z dziennikarskiej rzetelnosci zapodalem tylko ten projekt
              - nie majac zamiaru go komentowac.
              • picard2 Re: wyjasniam: 04.03.06, 17:18

                Podalem na tym watku (godz 11.27) ceny 1 TWh elektrowni atomowych we Francji
                ze wszystkimi mozliwymi dodatkami i tak zwanym podatkiem ekologicznym.
                Te ceny sa troche nizsze od 1TWh elektrowni wodnych i duzo nizsze od elektrowni
                pracujacych na odplywach morskich ktore tez istnieja w moim kraju.Jesli chodzi
                o ceny elektrowni klasycznych to miarodajne sa tylko te napedzane przez
                turbiny na gaz plynny gdzie koszt 1TWh jest wiekszy o 35% od
                atomowych.Elektrownie na turbiny parowe sa przestarzale i uzywane tylko w
                niespodziewanym szczycie cena energii przez nie dostarczana moge byc
                trzykrotnie wyzsza od cen silowni jadrowych.
                Pare razy o tym dyskutowalem na forum Nauka. Mozna znalesc moje wypowiedzi
                pod pseudonimem picard2.

                Bedac Polakiem tylko metafizycznym nigdy nie wypowiadam sie w sprawach Polski.
                Przepraszam za zwracanie sie per Ty ale to jest przyjete na Forum.
                • j-k koszty 04.03.06, 17:25
                  Nie masz za co przepraszac :)
                  Tak sie sklada, ze jestem i chemikiem i ekonomista i kiedys siedzialem
                  w problematyce kosztow energii.
                  Teraz to sie zmienilo, ale w warunkach Polski na rok 1990 koszty pradu
                  z elektrowni atomowych oceniano na o 1/3 wyzsze, niz z weglowych.
                  Tertaz zapewne sa one porownywalne, ale jeszcze chyba nie nizsze.

          • viper39 Re: Zadnych atomow w Polsce!!!! 04.03.06, 16:47

            "Re: Zadnych atomow w Polsce!!!!" smieszne haslo
            niech tylko przypomne cos o elektrowniach atomowych

            najbardziej one staly sie "be" w okresie zimnej wojny gdzie propaganda
            tzw "zielonych" czy innych lewackich ugrupowan (czasmai oplacanych bezposrednio
            przez zsrr) byla duza. zsrr bal sie ze jesli cala technologia z elektrowniami
            atomowymi sie rozpowrzechni duzo krajow energetycznie uwolni sie w przyszlosci
            od np zsrr, malo tego beda te kraje w stanie produkowac bron atomowa i byc
            naturalnym biegunem dla np zsrr, tego bal sie zsrr, bo chcial jak najdluzej
            grac role mocarstwa na drugim biegunie (jako przeciwwaga dla USA)

            w czasie kiedy na zachodzi luidzi idiocieli i nie pozwalali na budowe
            elektrowni atomowych ilosc tych elektrowni rosla w zsrr, o ile technologie
            zachodnie byly bardziej skierowane na produkcje energii to rosjanie raczej byli
            zainteresowani plutonem wiadomo z jakich powodow (oczywiscie amerykanie tez
            przeciez tez maja potezny arsenal atomowy)

            o ile Polacy mieli i maja wegiel to inne kraje jednak uzaleznialy sie od np
            zsrr i wlasnie o to chodzilo

            elektrownie atomowe istnieja od wielu lat wypadkow w nich jest malo
            (nieszczesny czernobyl to wypadek ale spowodowany dzieki idiotycznemu
            testowaniu prowadzonemu w niektorych elektorowniach atomowych w zsrr
            malo tego ilosc odpadow nie jest tak ogromna jak to przedstawiaja media, ktos
            tu powyzej juz mowil o tym jaka ilosc odpadow jest u francoli

            czy Polsce potrzebna jest elektownia atomowa?
            jesli to bedzie nowoczesna elektrownia na np licencji amerykanskiej
            (westinghouse'a) to dlaczego nie, choc energetycznie jestesmy narazie OK w
            Polsce, to jednak kiedys ten wegiel sie skonczy, co wtedy? wtedy mozna by juz
            miec specjalistow wyksztalocnych w Polsce

            www.nucleartourist.com/type/pwr.htm
            troche o typie PWR
            • j-k uzupelnienie 04.03.06, 16:54
              Dla jasnosci Twojego obrazu: - wegiel w Polsce szybko sie nie skonczy,
              starczy go jeszcze i na 200 lat.

              Problem w tym, ze sa to coraz trudniej dostepne zloza i koszy wydobycia stale
              rosna. Juz za 10-15 lat i w Polsce anergia z elektrowni atomowych bedzie
              tansza, niz ta z weglowych.
              • viper39 Re: uzupelnienie 04.03.06, 17:09
                j-k napisał:

                > Dla jasnosci Twojego obrazu: - wegiel w Polsce szybko sie nie skonczy,
                > starczy go jeszcze i na 200 lat.

                w latach 80 oceniano ze zasoby wegla w Polsce skoncza sie okolo roku 2035-2045,
                dzis oceny sa troche inne, za okolo 50-60 lat wydobywanie wegla stanie sie w
                Polsce bardzo kosztowne, i mowi sie o tych zasobach wegla ktore sa odkryte

                >
                > Problem w tym, ze sa to coraz trudniej dostepne zloza i koszy wydobycia stale
                > rosna. Juz za 10-15 lat i w Polsce anergia z elektrowni atomowych bedzie
                > tansza, niz ta z weglowych.

                energia atomowa jest od dawna tansza niz energia z elektrownii weglowych
                • j-k Re: uzupelnienie 04.03.06, 17:21
                  viper39 napisał:

                  > j-k napisał:
                  >
                  > > Dla jasnosci Twojego obrazu: - wegiel w Polsce szybko sie nie skonczy,
                  > > starczy go jeszcze i na 200 lat.
                  >
                  > w latach 80 oceniano ze zasoby wegla w Polsce skoncza sie okolo roku 2035-
                  2045,

                  Zasoby wegla w Polsce wynosza (i jest to dobrze rozpoznane) ca. 55 mld ton.
                  Z tego 2/3 nadaje sie do wydobycia. Policz sobie na ile starczy.
                  maiales na mysli zapewne "ekonomicznie oplacalne (wtedy) zasoby...

                  > dzis oceny sa troche inne, za okolo 50-60 lat wydobywanie wegla stanie sie w
                  > Polsce bardzo kosztowne, i mowi sie o tych zasobach wegla ktore sa odkryte
                  >
                  > >
                  > > Problem w tym, ze sa to coraz trudniej dostepne zloza i koszy wydobycia s
                  > tale
                  > > rosna. Juz za 10-15 lat i w Polsce anergia z elektrowni atomowych bedzie
                  > > tansza, niz ta z weglowych.
                  >
                  > energia atomowa jest od dawna tansza niz energia z elektrownii weglowych
                  >
                  Nie mam nowych danych, bo to tez sie zmienia. Ale Gdy budowano elektrownie
                  atomowa w Zarnowcu oceniano, ze skumulowane koszty energii elektrycznej beda
                  o 1/3 wyzsze, niz z konwencjonalnych (wtedy).

                  Mowimy o kosztach w Polsce, a nie np. we Francji.
            • picard2 Re: Zadnych atomow w Polsce!!!! 04.03.06, 17:47
              viper39 napisał:

              >
              > "Re: Zadnych atomow w Polsce!!!!" smieszne haslo
              juz mowil o tym jaka ilosc odpadow jest u francoli
              >
              > czy Polsce potrzebna jest elektownia atomowa?
              > jesli to bedzie nowoczesna elektrownia na np licencji amerykanskiej
              > (westinghouse'a) to dlaczego nie,

              Rozumowanie Polakow ktorzy po za USA swiata nie widza jest dziwne:chcemy
              ewentualnie silowni atomowych ale tylko tych nowoczesnych na licencji
              Westinghouse.Otoz Westinghouse nie buduje elektrowni atomowych od
              ponad 20 lat i dal sie wyprzedzic o kilka dlugosci przez Francje i Niemcy
              ktore proponuja wspolny raktor atomowy EPR.
              Po za tym bardzo mnie raza pogardliwe nazwy nadawane innym jak np "francole".
              • viper39 Re: Zadnych atomow w Polsce!!!! 04.03.06, 18:42
                picard2 napisał:

                > viper39 napisał:
                >
                > >
                > > "Re: Zadnych atomow w Polsce!!!!" smieszne haslo
                > juz mowil o tym jaka ilosc odpadow jest u francoli
                > >
                > > czy Polsce potrzebna jest elektownia atomowa?
                > > jesli to bedzie nowoczesna elektrownia na np licencji amerykanskiej
                > > (westinghouse'a) to dlaczego nie,
                >
                > Rozumowanie Polakow ktorzy po za USA swiata nie widza jest dziwne:chcemy
                > ewentualnie silowni atomowych ale tylko tych nowoczesnych na licencji
                > Westinghouse.Otoz Westinghouse nie buduje elektrowni atomowych od
                > ponad 20 lat i dal sie wyprzedzic o kilka dlugosci przez Francje i Niemcy
                > ktore proponuja wspolny raktor atomowy EPR.

                hmmm... ciekaw jestem czy wiesz co to jest EPR, sprawdz to sie nie bedziesz
                osmieszac
                otoz Westinghouse jako firma sprzed 20 lat juz dawno nie istnieje, zostal
                podzielony i sprzedany, ale, firmy ktore kiedys nazywaly sie Westinghouse dzis
                dzialaja pod inna juz nazwa nadal serwisujac istniejace elektorownie
                ani niemcy ani francole w tech nuklearny niestety nie przescignely w USA a
                zaczely z USA wspolpracowac aby miec dostep do najnowoczesniejszych technologii
                co wlasnie widac w EPR

                > Po za tym bardzo mnie raza pogardliwe nazwy nadawane innym jak np "francole".

                tym narodem mozna tylko gardzic, co udowodnili nam wiele razy francole np w
                czasie pierwszej i drugiej wojny swiatowej, a ostatnio jak kazali Polakom
                milczec. wiecej pisac na temat francoli nie bede
                • picard2 Re: Zadnych atomow w Polsce!!!! 04.03.06, 19:04

                  Twoj poziom do dla mnie za nisko .Chyba ze posiadasz paszport amerykanski .
                  • t0g Re:Picard, teraz Ty znow zachowujesz sie jak Viper 04.03.06, 20:09
                    picard2 napisał:

                    >
                    > Twoj poziom do dla mnie za nisko .Chyba ze posiadasz paszport amerykanski .

                    Ja mam paszport amerykanski, a jakos nie przeszkadzalo to nam utrzymywac
                    kordialnych stosunkow do te pory. No i sam powiedz, jak mam rozumiec, to co
                    teraz mowisz? Skoro mowisz, ze nie chcesz sie znizac do poziomu Vipera, to nie
                    tylko mow, ale nie rowniez i nie idz w jego slady.

                    A props - ja slowami Vipera czuje sie wrecz osobiscie dotkniety, z uwagi na
                    pradziadka-Francuza, uczestnika wojny 1870, o ktorym Ci pisalem.
                    • picard2 Re:Picard, teraz Ty znow zachowujesz sie jak Vipe 04.03.06, 20:42

                      Prosze Cie o wybaczenie tûg po wyslaniu tych slow o amerykanskim
                      paszporcie pomyslalem o Tobie i wierz mi zrobilo mi sie bardzo glupio.
                      Zgoda zachowalem sie tak nisko jak Viper.Tymbardziej ze zwalczam jak moge
                      idiotyczne zachowania moich rodakow wykazujacych prymitywna amerykanofobie.
                      Przed dokladnie miesiacem zganil mnie moj minister iz przewodniczac sesje
                      naukowego sympozium w Waszyngtonie ( w Sali State Departement) mowilem tylko
                      po angielsku , na co mu odpisalem ze tysiace zolnierzy amerykanskich
                      pochowanych w lesie Compiègne niedaleko od mojego domu tez mowilo tylko po
                      angielsku i to jeszcze w roku 1944.
                      Nie szukam zadnych usprawiedliwien ale wyprowadzily mnie z nerw ataki nie
                      majace nic wspolnego z moimi wypowiedziami niestety slowa takie jak francol,
                      polaczek , zydek czy Czerak to dla jak plachta dla byka (nie czerwona bo on
                      podobno nie widzi kolorow).
                      Mysle ze wybaczysz mi ten glupi wyskok i bedziemy dalej dyskutowac zazarcie ale
                      przyjacielsko o demonach nie tylko Maxwella.
                      • polski_francuz Po francusku 04.03.06, 21:17
                        "Przed dokladnie miesiacem zganil mnie moj minister iz przewodniczac sesje
                        naukowego sympozjum w Waszyngtonie "

                        A mnie zaproszono na invited paper na konferencje w Montrealu w maju.
                        Organizowana przez Acfac. Jezyk obowiazujacy francuski:)

                        Tylko wyjatkowo mozna po angielsku.

                        Ja sam zorganizowalem na poczatku grudnia mala konferencje w mojej szkole. I
                        ludzie mowili po angielsku. Tu we Francji.

                        Ministrowi (ktoz to teraz chyba twoj Picard?) zaslepia duma narodowa jugeotte.
                        Podobnie dumnym quebecqois. Bo ja im przygotuje po francusku, jako ze mi placa.
                        Ale to tylko strata czasu. I oni o tym wiedza i ja.

                        PF

                        • dritte_dame Re: Po francusku 05.03.06, 00:02
                          polski_francuz napisał:

                          > Bo ja im przygotuje po francusku, jako ze mi placa.
                          > Ale to tylko strata czasu. I oni o tym wiedza i ja.

                          I do tego, jesli bedziesz sam wyglaszal to miejscowi moga miec ze swojej "winy"
                          problemy ze zrozumieniem gdyz roznica w akcentach miedzy francuskim a quebeckim
                          francuskim jest znaczniejsza niz miedzy British i American English (ja sie nie
                          moge wypowiedziec ale moja cora tak twierdzi).
                          • polski_francuz Re: Po francusku 05.03.06, 08:29
                            I pewne zwroty sa wziete z angielskiego. Ale patriotyzm emigrantow jest czasami
                            silniejszy niz patriotyzm mieszkancow metropolii. Cos o tym wiemy:)

                            PF
                          • picard2 Re: Po francusku 05.03.06, 09:19

                            Akcent w Burgundii jest duzo bardziej odmienny od paryskiego (ktore wcale nie
                            jest oficjalnym) niz akcent kananyjski.Natomiast francuski mieszkancow
                            Quebec odswietla lepiej jezyk francuski z czasow Ludwika XIV.Jestem nie bardzo
                            plochliwi ale nie odwazam sie mowic po angielsku w Kanadzie francuskiej.
                            • polski_francuz Re: Po francusku 05.03.06, 12:18
                              Czesto, gesto sens jest inny. Pamietam z ostatniej wizycie w "la belle
                              province" slowo sousmarin.

                              Po w francusku znaczy w jezyku popularnym szpion. Wystawia swoj peryskop i
                              nurkuje dalej. Sens kanadyjski- dluga kanapka na lunch. Ksztalt baigietki to
                              tez "yellow submarine":)

                              PF
                            • dritte_dame Re: Po francusku 05.03.06, 16:18
                              picard2 napisał:

                              > Jestem nie bardzo
                              > plochliwi ale nie odwazam sie mowic po angielsku w Kanadzie francuskiej.

                              Smiercia lub kalectwem to raczej nie grozi na polnocny wschod od Quebec City
                              grozi wystrzepieniem jezyka po proznicy.

                              Gospodynie pensjonatow, restauratorzy itp. czesto nie tyle nie chca co
                              rzetelnie i uczciwie nie potrafia po angielsku. Ma to swoj specyficzny lokalny
                              urok :)

                              Na autobusie miejskim w Tadoussac widialam nawet taka reklame (po francusku):
                              "Bilingualism helps. Learn English!"

                              www.tadoussac.com/
                      • t0g Re: Alez, Drogi Picardzie, moje utyskiwania byly 04.03.06, 22:49
                        zartobliwe, niepotrzebnie tak sie przejales! Viper istotnie moze czlowieka
                        wyprowadzic z rownowagi. A szkoda, bo poza tym chyba to czlowiek o niemalej
                        wiedzy w tym temacie, ktory akurat tu dyskutujemy.

                        Serdecznie pozdrawiam, t0g
                        • viper39 antyamerykanim nadal? 04.03.06, 23:57
                          t0g napisał:

                          > zartobliwe, niepotrzebnie tak sie przejales! Viper istotnie moze czlowieka
                          > wyprowadzic z rownowagi. A szkoda, bo poza tym chyba to czlowiek o niemalej
                          > wiedzy w tym temacie, ktory akurat tu dyskutujemy.
                          >
                          > Serdecznie pozdrawiam, t0g

                          dziekuje za uznanie

                          ale ja nie zaczalem tej idiotycznej potyczki, picard zaczal sie idiotycznie
                          wyrazac o amerykanach.

                          jak powiedzialem nie mam dobrego zdania o francolach i pewnie nigdy miec nie
                          bede, narazie nie pokazuja nic co mogloby zmienic moje zdanie
                          ostania sprawa wojna w Iraku, dlaczego np francole nie chcieli tej wojny?
                          okazalo sie ze to oni korumpowani byli i korumpowali tez w Iraku... ciekawe co?

                          wiec moze o tej technologii bedzie przyjemniej rozmawiac co?
                          skonczymy z tym glupim antyamerykanizmem?
                • polski_francuz Viper 04.03.06, 19:18
                  nie badz zesz taki pamietliwy i zlosliwy.

                  I Picard i ja jestesmy w jakiej czesci Polakami. I jest takich z milion we
                  Francji.

                  Jesli juz nie masz szacunku do Francuzow, miejze dla tych polskich Francuzow i
                  w koncu dla watku.

                  Atakujemy wszak POLSKI problem. I Picard dzieli sie z nami swoja wiedza.

                  Podziel sie nia i ty.

                  PF
                  • viper39 Re: PF 04.03.06, 20:19
                    polski_francuz napisał:

                    > nie badz zesz taki pamietliwy i zlosliwy.

                    to co ponizej napisal picard, a ja mu poprostu odpowiedzialem na to, tak jakbys
                    sie zgubil w dyskusji to tylko przypominam, zlosliwy nie jestem bez powodu,
                    pamietliwy? wiesz trzeba znac tych z ktotymi sie i rozmawia i zyje na tym
                    swiecie, a w szczegolnosci narod taki jak francole

                    "Rozumowanie Polakow ktorzy po za USA swiata nie widza jest dziwne:chcemy
                    ewentualnie silowni atomowych ale tylko tych nowoczesnych na licencji
                    Westinghouse.Otoz Westinghouse nie buduje elektrowni atomowych od
                    ponad 20 lat i dal sie wyprzedzic o kilka dlugosci przez Francje i Niemcy
                    ktore proponuja wspolny raktor atomowy EPR."

                    >
                    > I Picard i ja jestesmy w jakiej czesci Polakami. I jest takich z milion we
                    > Francji.

                    nie wiem w jakiej czesci jestes Polakiem, ja jestem Polakiem z obywatelstwem
                    amerykanskim, co nie czyni mnie w zadnym stopniu mniej Polakiem, i nie wazna
                    jest ilosc Polakow przebywajacych we francji albo w USA

                    >
                    > Jesli juz nie masz szacunku do Francuzow, miejze dla tych polskich Francuzow
                    i w koncu dla watku.
                    >

                    mam szacunek dla Polakow (przeciez z Polski pochodze) nie wymagaj aby ktos mial
                    szacunek do narodu takiego jak francja, tu moge miec zupelnie inne zdanie niz
                    ty prawda?

                    > Atakujemy wszak POLSKI problem. I Picard dzieli sie z nami swoja wiedza.

                    Polski tez, o wiedzy moge miec inne zdanie nadal nie powiedzial co to jest PWR
                    czyzby nie wiedzial?
                    www.uic.com.au/nip08.htm
                    www.uic.com.au/nip28.htm
                    www.npcil.nic.in/nupower_vol14_3/np143_3.htm
                    ponizej proste wytlumaczenie na czym polega PWR
                    www.nucleartourist.com/type/pwr.htm
                    > Podziel sie nia i ty.

                    a co chcialbys wiedziec?
                    to ze energia jest tania kazdy wie, to ze nie ma zagrozen jesli nie robi sie
                    glupawych testow (czytaj czernobyl) i nie oszczedza sie przy budowie reaktora
                    (reaktor w chernobylu byl zbudowany wedlug norm radzieckich ktore nigdy by nie
                    byly zaakceptowane na zachodzie!!!)

                    www.uic.com.au/nip64a.htm
                    powyzej troche o radzieckim RMBK
                    www.uic.com.au/nip56.htm#soviet
                    to ze trzeba sie liczyc z odpadami radioaktywnymi kazdy wie z tym ze nie kazdy
                    wie jaka jest ilosc tych odpadow no ale media szczegolnie te zielone
                    rozdmuchuja rozmiar odpadow a to tez wazne

                    dla mnie chyba najwazniejsze jest to jak kontrolowac uran i pluton aby nie
                    dostalo sie to w rece nieodpowiednie

                    www.world-nuclear.org/info/inf62.htm
                    www.americanscientist.org/template/AssetDetail/assetid/25710
                    "Thorium Fuel for Nuclear Energy
                    An unconventional tactic might one day ease concerns that spent fuel could be
                    used to make a bomb"
                    to moze byc jakies tam rozwiazanie

                    itd
                    • polski_francuz Viper 04.03.06, 20:47
                      (nawiasem mowiac vipère to to francusku nieladne zwierzatko, stad poczatek tego
                      qui pro quo:)

                      Co do narodowosci: ja jestem urodzony w Polsce i mam francuski paszport. Picard
                      jest chyba urodzony we Francji. Z rodzicow lub dziadkow Polakow.

                      Francole jest obrazliwe. Stonuj to i juz bedzie lepiej. Nie obrazsz przeciez
                      kogos z kim dyskutujesz?

                      Co do roznicy w wiedzy. Picard swoja wiedze nabywal we francuskich
                      uniwersytetach-szkolach inzynierskich. I dobrych. Jest zatem dumny z
                      francuskich osiagniec.

                      Ja osobiscie nie mam do tych osiagniec zadnego emocjonalnego stosunku. Francja
                      jest dla mnie krajem w ktorym zyje i pracuje. Nie poczuwam sie do zadnej dumy z
                      francuskich osiagniec. I na pewno nie jestem nacjonalistycznie myslacym
                      Francuzem.

                      Poczuwam sie za to do wspolnoty z wielkimi Polakami we Francji: Maria Curie,
                      Adamem Mickiewiczem...

                      Nie wazne co ja chce wiedziec. Wazne jest to co ty chcesz pokazac z uzytecznej
                      wiedzy n/t watku. Czyli jakie sa techniczne/ekonomiczne/polityczne aspekty
                      energii jadrowej w Polsce.

                      Co do Rosji i jej technologii dziele twoje poglady.

                      Zajmujesz sie w Stanach energia jadrowa?

                      PF
                      • viper39 Re: PF 04.03.06, 23:14
                        polski_francuz napisał:

                        > (nawiasem mowiac vipère to to francusku nieladne zwierzatko, stad poczat
                        > ek tego qui pro quo:)

                        wiem, w jez. angielskim viper ma tez malo sympatyczne stworzonko, ale za to
                        jest to tez nazwa niezlego samochodu....

                        >
                        > Co do narodowosci: ja jestem urodzony w Polsce i mam francuski paszport.
                        Picard
                        > jest chyba urodzony we Francji. Z rodzicow lub dziadkow Polakow.

                        to nie moja wina i malo mnie to obchodzi, rozmawiamy o tech. nuklearnej

                        > Francole jest obrazliwe. Stonuj to i juz bedzie lepiej. Nie obrazsz przeciez
                        > kogos z kim dyskutujesz?

                        francole to wspaniala nazwa i bardzo pasuje do niego (tego narodu), tak jak i
                        inne okreslenia tego narodu ktore kraza poza francja

                        > Co do roznicy w wiedzy. Picard swoja wiedze nabywal we francuskich
                        > uniwersytetach-szkolach inzynierskich. I dobrych. Jest zatem dumny z
                        > francuskich osiagniec.

                        najlepsze uniwerki sa w USA tylko jeden czy dwa w pierwszej dziesiatce sa w GB,
                        szkoly francoli dosc dawno sie juz nie licza w technologiach
                        ja mam jakies tam porownanie, studiowalem w Polsce ale tez i w USA (inzynier i
                        fizyk) oraz jeden semestr w Szkocji
                        wspolpracowalem kiedys z francuzami, to byla ciezka przeprawa, mysla bardzo
                        malo elastycznie i maja bardzo socjalistyczne podejscie do pracy, doprowadzalo
                        mnie to do szewskiej pasji

                        > Ja osobiscie nie mam do tych osiagniec zadnego emocjonalnego stosunku.
                        Francja
                        > jest dla mnie krajem w ktorym zyje i pracuje. Nie poczuwam sie do zadnej dumy
                        z
                        > francuskich osiagniec. I na pewno nie jestem nacjonalistycznie myslacym
                        > Francuzem.

                        ??? czy ja ciebie spowiadam?

                        > Poczuwam sie za to do wspolnoty z wielkimi Polakami we Francji: Maria Curie,
                        > Adamem Mickiewiczem...

                        dawna historia... od tamtych czasow duzo sie zmienilo czyz nie?

                        > Nie wazne co ja chce wiedziec. Wazne jest to co ty chcesz pokazac z
                        uzytecznej
                        > wiedzy n/t watku. Czyli jakie sa techniczne/ekonomiczne/polityczne aspekty
                        > energii jadrowej w Polsce.

                        moje zdanie jest zbudowane na paru doswiadczeniach w tym i innych tematach
                        osobiscie mialem cos do czynienia z budowa reaktora w Czechoslowacji (kiedys to
                        byl jeden kraj)... to np

                        w zasadzie to nie wiem jakie ma znaczenie to jakie ma ktos wyksztalcenie, bo
                        jesli rolnik moze cos powiedziec ciekawego o ksiezycu to dlaczego go mamy nie
                        wysluchac?
                        a stwierdzenie ze "smiac mi sie chce z ludzi zapatrzonych w USA" raczej nie
                        przynioslo nic ciekawego do tematu, choc mozna sie wlasnie od tego USA dosc
                        duzo nauczyc bo przeciez USA ma niesamowite doswiadczenie w "atomach"
                        btw, fizyke na studiach wykladal czlowiek ktory pracowal przy
                        projekcie "manhattan", byly to wspaniale wyklady ktore czasami konczyly sie
                        mala lekcja historii bomby atomowej, mozna tego bylo sluchac cos niesamowitego

                        > Co do Rosji i jej technologii dziele twoje poglady.
                        >
                        > Zajmujesz sie w Stanach energia jadrowa?

                        nie nie zajmuje sie energia jadrowa, gdybym mial na to ochote niestety
                        musialbym sie wyprowadzic z NYC a bardzo lubie to miasto (moja rodzina lubi je
                        jeszcze bardziej)

                        najblizsza jest w Indian Point
                        www.eia.doe.gov/cneaf/nuclear/page/at_a_glance/reactors/in_point.html
                        nawet zlozylem tam podanie o prace (zaraz po studiach) ale jakos nie
                        odpowiadaly mi warunki finansowe, poza tym jak mowie musialbym sie
                        przeprowadzic a to niestety nie wchodzilo w rachube
              • j-k To poklosie... I Francuski program atomowy... 04.03.06, 18:47
                picard2 napisał:
                > Po za tym bardzo mnie raza pogardliwe nazwy nadawane innym jak np. "francole".

                To poklosie slawnego zdania Chiraca: Polska stracila okazje, by milczec...

                Mam nadzieje , ze wiesz o co chodzi?

                A wracajac do francuskiego programu atomowego, ktory nota bene, b. cenie...
                Siedzialem "w tym temacie" w latach 1986-94, potem , niestety,
                kontakt mi sie urwal...
                Pragne Ci jednak przypomniec, ze dane ekonomiczne , co do kosztow tego programu
                sa mocno zafalszowane.
                Program ten powstal z inicjatywy Rzadu francuskiego, przy sporym finansowaniu
                z budzetu panstwa. Bylo tam wiele ulg finansowych, splacania przez panstwo
                zaleglych rachunkow itd...
                W koncu Francuzi wyszli z tym na tkzw. "prosta", ale podkreslam:
                nalezy z ostroznoscia patrzec na "taniosc" energii atomowej...
              • polski_francuz Masz 04.03.06, 19:03
                racje Picardzie.

                Znaczy to wlasnie, ze trzeba realnosc problemow energii tlumaczyc spokojnie az
                dojdzie to do kazdego.

                Na tym watku masz przyklad czestego rozumowania w Polsce, ktore gloryfikuje
                technologie amerykanska i nie zna Europy ani jej technologii.

                Wynika to z doswiadczen historycznych zapewne.

                I trzeba nad tym pracowac.

                Europa jest szansa dla wszystkich, ale trzeba by zapomniej troche o
                nacjonalizmie a to jest trudne dla Polakow i dla Francuzow.

                PF
                • t0g Re: Westinghouse jest chyba obecnie brytyjski, tak 04.03.06, 20:13
                  w kazdym razie napisano trzy czy cztery tygodnie temu w "The Economist". Z tym,
                  ze Brytyjczycy chca go teraz sprzedac, a silne zainteresowanie kupnem
                  wyrazily... Chiny.
                • viper39 Re: Masz a moze nie masz 04.03.06, 23:29
                  polski_francuz napisał:

                  > racje Picardzie.

                  o tak? widzisz jak to wyglada ktos moze powiedziec idiotyzm o USA ale o
                  fracnolach bron Boze... smieszne co?

                  >
                  > Znaczy to wlasnie, ze trzeba realnosc problemow energii tlumaczyc spokojnie
                  az
                  > dojdzie to do kazdego.

                  aby tlumaczyc trzeba cos wiedziec czyz nie?

                  >
                  > Na tym watku masz przyklad czestego rozumowania w Polsce, ktore gloryfikuje
                  > technologie amerykanska i nie zna Europy ani jej technologii.

                  no ja poznalem eu technologie, bo o tym sie trzeba uczyc jesli chce sie
                  cokolwiek wiedziec... ale jakos nie przewyzszaja one technologii amerykanskich
                  o ktorych tak w sumie sarkastycznie sie wypowiadasz
                  popatrz na to co jest produkowane we francji i odpowiedz sobie czy to jest
                  najwyzsza technologia swiatowa wtedy dopiero mozesz cokolwiek powiedziec

                  > Wynika to z doswiadczen historycznych zapewne.

                  ta, francole od dawna nie licza sie w najnowszych technologiach ani jako
                  mocarstwo ale probuja grac wlasnie takich

                  > I trzeba nad tym pracowac.

                  popracuj nad soba i swoja wiedza, otworz sie na swiat to poznasz to co
                  nowoczesne, i mozesz nie znalezc tam nic producji francolow

                  > Europa jest szansa dla wszystkich, ale trzeba by zapomniej troche o
                  > nacjonalizmie a to jest trudne dla Polakow i dla Francuzow.

                  wiesz nie wiem czy ktos tobie placi za pisanie takich idiotyzmow czy sam to
                  wymyslasz? jak pamietasz to francole kazali nam siedziec cicho, a wiec chcieli
                  Polakow postawic w kacie i pokazac im ze sa obywatelami eu ale drugiej
                  kategorii jak kiedys francole zrozumieja ze ich czasy sie dawno skonczyly a
                  uzywanie eu jako mechanizmu na pokazanie wielkomocarstwowosci jest idiotyzmem,
                  to mozna bedzie z francolami rozmawiac, dzis to kraj w ktorym jest wiele
                  problemow, gdzie boja sie wlasnie polskiego hydraulika itd... czyzby strach
                  przed konkurencja? strach przed lepszym Polakiem?
                  historia nam pokazala ze francuzi umieja tylko pyskowac i swietnie sie poddawac
                  bo walczyc i byc konkurencyjnym nie umieja, wiec czego Polak moze nauczyc sie
                  od francoli? socjalizmu?
                  a moze jak uciekac przed bojowkami islamskimi?
                  francuzom przydaloby sie zejscie na ziemie.

                  chcesz rozmawiac o technologiach to przestac glupoty pisac, szczegolnie wyzbyj
                  sie antyamerykanizmu, bo jest to na forach popularne, czyzby to bylo twoja
                  fobia?
                  • j-k Technologie Ameryka - Europa ... na dobranoc... 04.03.06, 23:41
                    Mialem i mam do czynienia z wieloma technologiami...

                    Technologie amerykanskie w zakresie militariow o KLASE przewyzszaja
                    europejskie...
                    Ale Ameryce grozi... OVERLOAD...

                    W technologiach "cywilnych" (wyjawszy biotechnologie i farmaceutyke)
                    Europa zaczyna juz przewyzszac Ameryke...

                    dobranoc.
                  • polski_francuz Nie mam 05.03.06, 12:34
                    " wiesz nie wiem czy ktos tobie placi za pisanie takich idiotyzmow czy sam to
                    wymyslasz? jak pamietasz to francole kazali nam siedziec cicho, a wiec chcieli
                    Polakow postawic w kacie i pokazac im ze sa obywatelami eu ale drugiej
                    kategorii jak kiedys francole zrozumieja ze ich czasy sie dawno skonczyly a
                    uzywanie eu jako mechanizmu na pokazanie wielkomocarstwowosci jest idiotyzmem."

                    Bezczelnosc prezydenta Francji "stracili okazje..."i mnie ubodla i kazdego co
                    ma cokolwiek z Polska wspolnego. Pokazal wredna twarz Francji i mu to wszyscy
                    zapamietali. Wiec popelnil blad. A w polityce blad, to gorzej niz zbrodnia.

                    "czyzby strach przed konkurencja? strach przed lepszym Polakiem?
                    historia nam pokazala ze francuzi umieja tylko pyskowac i swietnie sie poddawac"

                    Oczywiscie, ze strach przed konkurencja. Mam tutaj studentow polskich,
                    pracowitych, usmiechnietych i od ktorych serce rosnie. I sie ich boja tubylcy
                    jak ognia. Bo zmuszaja ich do zmiany, do pracy. A oni by woleli korzystac
                    z "avantages acquises". Z praw, ktory ich zwiazki uzyskaly blokujac autostrady
                    czy podobnie. Francuzi, zreszta o tym dobrze wiedza i panuje tutaj strach przed
                    degrengolada. Przed spadkiem na pozion Portugalii. Stad agresywnosc Chiraka.

                    Tchorzostwo. Pewnie tak. Odwaga znikla na polach Verdun.I w "wielkich
                    zwyciestwach" kolonialnych. Juz sie nie chca bic. Ale czy to zle? narody maja
                    swoje ups and downs. Historia nie zna ciaglego up.

                    "chcesz rozmawiac o technologiach to przestac glupoty pisac, szczegolnie wyzbyj
                    sie antyamerykanizmu, bo jest to na forach popularne, czyzby to bylo twoja
                    fobia?"

                    Nie jestem antyamerykanski. Jestem propolski. Denerwuje mnie glupota Busha. Ale
                    wam ten problem zostawiam. O wiele bardziej sie przejmuje blednym rozwojem w
                    moim kraju rodzinnym.

                    PF
                    • picard2 Nie chce miec 05.03.06, 13:57

                      Mialem w czasach studiow kolege komuniste (to nie jest zarazliwe moja przyszla
                      zona tez wtedy nalezala do PC) ktory kazda dyskusje sprowadzal do dialektyki
                      marksistowskiej mozna bylo zaczac np.od mody topless a zawsze konczylo sie
                      conajmniej na Engelsie.
                      Ten sam odruch znajduje sie na FS zaczynamy o atomach a konczy sie na
                      ponizaniu jakis ludzi i jakiegos panstwa.Spokojne dyskusje sa niemozliwe
                      a przeciesz inteligenci Polscy ktorych znam maja zupelnie inna mentalnosc.
                      Metoda dyskusji jest zawsze taka sama ,ubliza sie innym i oskarza sie ich o
                      wypowiedzi ordynarne.Podaje sie linki albo szeroko znane albo nie majace
                      nic wspolnego z tematem.Zarzuca sie przynaleznosc do jakiegos lobby ktore
                      sklania do pisania idiotyzmow.
                      Beczelnosc Prezydenta Chiraca,wredna twarz Francji ,falszowanie cen przez Rzad
                      francuski,przeszlosc wojskowa Francji, nie byly w temacie tego watku,bo gdyby
                      bylo to bez mojego udzialu.Tego rodzaju dyskusji nie mozna prowadzic pod
                      czesciowa ochrona anonimu.



                      • polski_francuz Re: Nie chce miec 05.03.06, 14:06
                        Mysle, ze jestes dorosly i inteligentny.

                        Ile razy mnie spotykaja mnie tu pytania o moim akcencie i skad pan jest? Ile
                        razy scyzoryk mi sie otwieral na bezczelne stwierdzenia i zarozumiale chamstwo?
                        O ilez wiecej musze pracowac zeby doscignac jakiegos glupka z tytulem
                        profesora, ktorego jedyna zaleta jest to ze sie tu urodzil?

                        Skonczenia X niestety daje tylko we Francji na posiadanie zawsze racji. Gdzie
                        indziej trzeba walczyc o swoje.

                        Walcz i ty.

                        Do "special treatment" nie ma zadnego powodu.

                        Znasz jezyk i masz swoje swoj rozum. Uzywaj go.

                        Pozdro

                        PF
    • picard2 Re: Energetyka jadrowa jest przyszloscia Swiata++ 04.03.06, 11:46
      Albo zapomniales albo o tym nie wiesz ze elktrownie atomowe za 50 lat
      musza byc doklanie okreslone dzisiaj.Beda to centrale typuIV na EPR spalajace
      prawie cale paliwo atomowe zostawiajac znikoma ilosc odpadow.Natomiast
      centrale za 100 lat musza byc badane teraz jak ITER.
    • polski_francuz Tak jest 04.03.06, 12:27
      cena jest niska.

      Poza tym doajmy, ze wiatraki éolienne nie sa piekne i halasuja.

      Sa takie przy granicy w Zgorzelcu i naprawde psuja krajobraz.

      Zostale slonce. Ale ilez mamy slonca?

      Wegiel: dizo odpadow do atmosfery. I w koncu, synteza jadrowa ktora jest w
      powijakach.

      Po tym tour de l'horizon zostajemy z energia jadrowa.

      PF
      • j-k Energia slonca z Sahary 04.03.06, 14:40
        Wystarczy przetworzyc niewielki procent energii slonecznej docierajacej na
        Ziemie (nie pamietam ,zadaje sie cos kolo 1 %) by zaspokoic potrzeby
        energetyczne ludzkosci.

        To projekt znany juz od wielu lat. Wielkie baterie sloneczne rozlozone na
        Saharze i podwodne kable energetyczne do Europy.
        Koszty tego bylyby dzisiaj gigantyczne, ale wielu specjalistow uwaza,
        ze taki przedsiewziecie bedzie za 50 lat wykonalne i ekonomicznie oplacalne.
        • dritte_dame Re: Energia slonca z Sahary 04.03.06, 14:59
          j-k napisał:

          > Wielkie baterie sloneczne rozlozone na
          > Saharze i podwodne kable energetyczne do Europy.


          So much for local European energetic independence :)

          I to pisze nasz znany racjonalny polityk? :)))
          • j-k ??? 04.03.06, 15:05
            dritte_dame napisała:

            > So much for local European energetic independence :)
            >
            > I to pisze nasz znany racjonalny polityk? :)))


            Wydawalo mi sie , ze dyskutujemy w tym watku na poziomie "polnaukowym"
            a nie politycznym?

            Jak nietrudno zauwazyc - podalem tylko techniczne i ekonomiczne aspekty tego
            projektu.
            Nie odnioslem sie do tej koncepcji politycznie i nawet nie zamierzam,
            gdyz polityczna mapa Swiata za 50 lat jest dzis i tak NIEWYOBRAZALNA.

            • dritte_dame Re: ??? 04.03.06, 15:21
              j-k napisał:

              > Wydawalo mi sie , ze dyskutujemy w tym watku na poziomie "polnaukowym"
              > a nie politycznym?


              Nie przeczytales uwaznie watku zalozycielskiego:

              "Premier Marcinkiewicz proponuje energetyczne NATO. Nasi polnocno-wschodni
              bracia - maja zato elektrownie atomowe.

              ...

              Niemcy nas olewaja z rurociagiem od Wowy. I ich minister mowi (ostatni
              Spiegel), ze NATO energetyczne jest be.
              "

              Dyskutujemy na jednym i drugim poziomie.

              Mozesz oczywiscie napisac post na tylko jednym z tych poziomow ale komentowac
              go bedziemy zazwyczaj na obu :))


              > Jak nietrudno zauwazyc - podalem tylko techniczne i ekonomiczne aspekty tego
              > projektu.
              > Nie odnioslem sie do tej koncepcji politycznie i nawet nie zamierzam,
              > gdyz polityczna mapa Swiata za 50 lat jest dzis i tak NIEWYOBRAZALNA.
              • j-k Bezpieczenstwo energetyczne... 04.03.06, 15:29
                Nie zabraniam Ci komentarzy na roznych poziomach, wszakze Twoja uwaga:
                > I to pisze nasz znany racjonalny polityk? :))) <

                Byla tu jedynie niczym nie uzasadniona zlosliwoscia.

                Bezpieczenstwa Energetycznego calej Europy raczej predko nie bedzie,
                gdyz koszty stworzenia takiego systemu bylyby zbyt wysokie.

                Ponadto, mowiac szczerze, najbogatsi (czytaj Francuzi i Niemcy) sa jako tako
                bezpieczni energetycznie i nie maja specjalnego interesu finansowac
                bezpieczenstwo energetyczne Polski :)


                • dritte_dame Re: Bezpieczenstwo energetyczne... 04.03.06, 15:32
                  j-k napisał:

                  > Byla tu jedynie niczym nie uzasadniona zlosliwoscia.

                  Fakt. Sorry :)
        • picard2 Re: Energia slonca z Sahary 04.03.06, 16:10

          Na tym forum a szczegolnie na watkach podanych przez PF starajmy sie dyskutowac
          na poziomie popularno-naukowym .Nie mozna moim zdaniem brac pod uwage fikcji
          naukowych jak pokrycie Sahary odbiornikami fotowoltaicznymi tego nawet podrzedny
          autor w tej dziedzinie nie podaje ,nie mowiac o Ksieciu "Science-Fiction" jakim
          jest Stanislaw Lem.
          Dodam ze sam jestem "specialista w tej dziedzinie" i "baterie sloneczne???" na
          Sacharze sa conajmniej nie powazne i nie mysle za piedziesiat lat zmienic
          zdania.
          • j-k Re: Energia slonca z Sahary 04.03.06, 16:17
            picard2 napisał:
            > Dodam ze sam jestem "specialista w tej dziedzinie" i "baterie sloneczne???" na
            > Sacharze sa conajmniej nie powazne i nie mysle za piedziesiat lat zmienic
            > zdania.

            Nie musisz. Nie jest to wszakze fikcja typu science fiction, lecz powazny
            artykul jaki ukazal sie w jednym z czasopism technicznych kilka lat temu.
            • dritte_dame Re: Energia slonca z Sahary 04.03.06, 16:25
              j-k napisał:

              > Nie jest to wszakze fikcja typu science fiction, lecz powazny
              > artykul jaki ukazal sie w jednym z czasopism technicznych kilka lat temu.

              Niemniej, z kazdej innej strony niz czysto techniczna mozliwosc, jest to tak
              dzis jak i za 50 lat kompletna fikcja jesli chodzi o przydatnosc do rozwiazania
              naszego konkretnego "problem in hand".

              Pomysl na przyklad o wrazliwosci takiej instalacji na niszczacy atak
              jakiegolowiek wroga.

              O ile w ogole jakis inny wrog niz burze piaskowe jest tu potrzebny.
              • j-k Bzepieczenstwo polityczne EA 04.03.06, 16:31
                jeszcze raz zaznaczam, ze nie zastanawiam sie nad politycznymi stronami tego
                projektu, a tylko go zapodalem.

                Gdyby siegac do polityki, to budowa nowych elektrowni atomowych musi rowniez
                brac pod uwage aspekt polityczny (zamach terrorystow na elektrownie Atomowe...)
                Czasy sie zmieniaja i wiadomo, ze coraz to nowe aspekty wchodza do gry.
                • dritte_dame Re: Bzepieczenstwo polityczne EA 04.03.06, 17:10
                  j-k napisał:

                  > jeszcze raz zaznaczam, ze nie zastanawiam sie nad politycznymi stronami tego
                  > projektu, a tylko go zapodalem.

                  Ale strona czysto techniczna tez budzi watpliwosci.

                  W przypadku energii elektrycznej oprocz generacji problemem jest takze jej
                  magazynowanie na wielka skale na czas niedzialania generatora.

                  Czy mozesz podac jak tenze artykul proponowal rozwiazac problem duzych wahan
                  dostepnej mocy miedzy dniem i noca?

                  Jesli takie saharyjskie zrodlo mialo by dostarczac istotnej czesci energii
                  potrzebnej Europie to skala zjawiska jest naprawde wielka: cala moc
                  zainstalowana na swiecie to obecnie jakies 4000 GW wiec na Europe przypadnie
                  chyba co najmniej jedna trzecia tego.
          • polski_francuz Re: Energia slonca z Sahary 05.03.06, 12:44
            "Na tym forum a szczegolnie na watkach podanych przez PF starajmy sie
            dyskutowac na poziomie popularno-naukowym"

            Do dyskusji na poziomie naukowych sluza seminaria i konferencje. Gdzie kilkuset
            czy kilka tysiecy specjalistow moze dyskutowac do upadlego n/t swojej waskiej
            specjalizacji.

            Fora sluza na dyskusji miedzy ludzmi, ktorzy cos wiedza, czasami duzo wiedza
            (jak ty n/t odpadow). A przede wszystkim sluza do poznania innych sposobow
            widzenia. "Naukowosc" i "rygor" mozna najlepiej udowodnic logicznym
            rozumowanie, szacunkiem do zdania przeciwnika i nie braniem sie zbyt na serio.

            PF
        • polski_francuz Pominawszy 04.03.06, 18:50
          aspekty polityczne.

          Wydajnosc zrodel fotowoltaicznych jest coraz lepsza. Tzw wydajnosc kwantowa
          jest juz ponad 50%. Materialy sa chyba stopowe polprzewodniki typy GaAs (z
          waska przerwa zabroniana) albo trojskladnikowe.

          Problem jest natury politycznej. Afryka, za wyjatkiem paru krajow jest biedna i
          niestabilna polityczna. Poddana ruchom socjalnym, ktore sa nieprzewidzialne i
          niekontrolowalne.

          W porownaniu z nimi Wowa i jego ruchu sa okazem przewidywalnosci, solidnosci i
          uczciwosci.

          Problem jest czystej natury politycznej.

          PF

          • dritte_dame Re: Pominawszy 04.03.06, 20:54
            polski_francuz napisał:

            > Problem jest natury politycznej. Afryka, za wyjatkiem paru krajow jest biedna
            i niestabilna polityczna. Poddana ruchom socjalnym, ktore sa nieprzewidzialne i
            > niekontrolowalne.
            >
            ...
            > Problem jest czystej natury politycznej.


            Alez nie.
            Na razie jest to niewykonalne takze z czysto technicznych wzgledow:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=37853682&a=37896292
            • polski_francuz Re: Pominawszy 04.03.06, 21:03
              To nie mozna by pompowac np w gore wode z nadmiarowej energii a potem ja
              odzyskiwac spuszczajac ja w dol jak slonca nie ma?

              Myslalas pewnie o elektrycznych urzadzeniach. Sa tez inne "akumulatory" energii

              PF
              • explicit Re: Pominawszy 05.03.06, 00:12
                Francuz , o tym pomyslal tu jeden z naszych rodakow 70 lat temu ,...

                Po zatwierdzeniu projektu Grand Coulee Dam , obliczyl ze bedzie nadwyzka wody .
                Po godzinach szczytu zaporzebowania na prad pompuja wode z Columbii do Banks
                Lake (ponad 50 kilometrow dlugosci i kilka szerokosci) , dzieki czemu zmieniono
                pustynie w oaze , a w czasie suszy sluzy za rezerwe wody dla Grand Coulee ,...

                uklony

                ==============================================================================

                accessibletrails.com/NoCentral_Wa/images/SteamboatRock_sm.jpg
              • dritte_dame Policzmy! :)) 05.03.06, 01:22
                polski_francuz napisał:

                > To nie mozna by pompowac np w gore wode z nadmiarowej energii a potem ja
                > odzyskiwac spuszczajac ja w dol jak slonca nie ma?
                >
                > Myslalas pewnie o elektrycznych urzadzeniach. Sa tez inne "akumulatory"
                energii


                :)))
                Masz mnie za blondynke? :))


                Gdy napisalam "niewykonalne" (dla rozwiazania zabezpieczenia energetycznego
                Europy) to przedtem oszacowalam conieco skale zjawiska:


                Calkowita moc zainstalowana w elektrowniach EU w roku 2004 (bez Rosji i innych
                peryferii) wynosila blisko 500 GW.

                Aby to zastapic w nocy, potrzebujemy zmagazynowac i nastepnie odtworzyc: 12 x
                500 GWh.

                Co wynosi: 2.16 x 10^16 dzuli:

                www.google.ca/search?hl=en&q=%2812+*+500+GWh%29+in+Joules&btnG=Search&meta=


                Jeden kilometr szescienny wody ma mase 10^12 kg a wazy na poziomie morza 9.8 x
                10^12 N.

                Tak wiec, energia ktora mamy magazynowac wystarcza na podniesienie kilometra
                szesciennego wody na wysokosc ponad dwoch kilometrow!:

                www.google.ca/search?hl=en&q=%282.16+%2F+9.8%29+*+%2810%5E16+%2F+10%5E12%29+%2F+1000&meta=


                Lub 100 km3 wody na wysokosc ponad 22 metrow!

                Sto kilometrow szesciennych wody to objetosc wieksza niz plynie wszystkimi
                rzekami swiata w ciagu calej doby.

                To jest objetosc wody, ktora dwa razy w ciagu doby wplywa do i wyplywa z zatoki
                Fundy miedzy Nowa Szkocja a Nowym Brunszwikiem powodujac najwyzsze na swiecie
                plywowe roznice poziomow osiagajace maksymalnie i tylko w niektore dni roku
                prawie (ale w naszym przypadku nadal "jedynie") 16 metrow:

                www.town.stgeorge.nb.ca/bay.html
                www.thehopewellrocks.ca/english/fundytides.htm

                Podczas ostatnich wakacji mialam wlasnie okazje zobaczyc cala niesamowita
                potege tego naturalnego zjawiska i wiem ze nie ma praktycznie zadnej szansy aby
                kiedykolwiek jakies pompy i turbiny byly zdolne je odtworzyc :))
                • picard2 Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 09:10

                  Sposob "inercyjny" magazynowania energii jest stary moze nie jak swiat
                  ale jak Egipt faraonow ,przy budowie piramid uzywano juz zbiorniki wodne do
                  tego celu.Nie potrzeba skomplikowanych obliczen aby stwierdzic ze tego rodzaju
                  magazyny nie moga byc zrodlami energii.Natomiast kraje majace do dyspozycji
                  silownie atomowe i silownie wodne urzywaja dosc powrzechnie magazynowanie
                  inercyjne a mianowicie w godzinach malego zapotrzebowania na energie specialnie
                  dostosowane turbiny Kaplana polaczone z alternatorami pracuja na "odwrot" jako
                  pompy dostarczajace wode tamom.Bardzo ciekawe urzadzenie tego typu mozna
                  zwiedzic w Prades (Pyrenee Francuskie gdzie po za kolosalnymi zabytkami
                  i setkami kilometrow drog rowerowych odbywa sie tez Festiwal Pablo Casals)
                  • t0g Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 09:31
                    To sie fachowo nazywa po polsku "elektrownia szczytowo-pompowa". W Polsce
                    pierwsza taka zrobiono chyba w Porabce w poznych latach 60-tych. Mam wuja,
                    specjaliste od turbin wodnych - teraz od 30 lat (tak, nie bujam, ma 95 lat) na
                    emeryturze, ale pprzedtem to pracowal ze 30 lat w najwiekszej amerykanskiej
                    firmie robiacej turbiny i instalowal je po calym swiecie, a takze udzielal
                    konsultacji, gdzie sie dalo i miedzy innymi wlasnie przy budowie tej pierwszej
                    polskiej elektrowni szczytowo-pompowej.

                    PF-a z kolei by ten wuj zainteresowal, bo on konczyl Gimnazjum Stanislawa
                    Augusta w Wilnie i opowiada mnostwo ciekawych historii z Wilna z tamtego czasu.
                    Brat tego wuja byl ostatnim redaktorem naczelnym "Kuriera Wilenskiego" (glowy
                    nie dam, bo w Wilnie wychodzily trzy gazety codzienne, moge mieszac tytuly).
                    Niestety po wkroczeniu bolszewikow do Wilna w 1944 roku ten brat zostal od razu
                    aresztowany i zmarl niedlugo pozniej w lagrze w Komi.
                    • picard2 Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 11:05
                      t0g napisał:

                      > To sie fachowo nazywa po polsku "elektrownia szczytowo-pompowa".
                      Polska tama wodna w Tatrach(zapomnialem jak sie ta miejscowosc nazywa)
                      ktorej projekty pochodza z 1936 sluzyly do przykladu mojemu wykladowcy
                      hydrauliki gdyz byla podobno pelna blyskotliwych pomyslow jak na tamte
                      czasy.Elektrownie szczytowo-pompowe sa mniej oplacalne w kraju o paliwach
                      kopalnych ale w 1960 Polska napewno uzywala wegiel ktory wydawal sie wtedy
                      tanim i nie wyczerpalnym.Zaleta energii atomowej(bo ona ma tez troche zalet)
                      jest praktyczna niezaleznosc kosztow produkcji KWh a wrecz przeciwnie znizenie
                      obciazenia nie jest rzecza bardzo prosta.
                      Jeszcze raz sorry za wczorajszy wyskok.
                      • viper39 Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 15:55
                        picard2 napisał:

                        > t0g napisał:
                        >
                        > > To sie fachowo nazywa po polsku "elektrownia szczytowo-pompowa".
                        > Polska tama wodna w Tatrach(zapomnialem jak sie ta miejscowosc nazywa)
                        > ktorej projekty pochodza z 1936 sluzyly do przykladu mojemu wykladowcy
                        > hydrauliki gdyz byla podobno pelna blyskotliwych pomyslow jak na tamte
                        > czasy.Elektrownie szczytowo-pompowe sa mniej oplacalne w kraju o paliwach
                        > kopalnych ale w 1960 Polska napewno uzywala wegiel ktory wydawal sie wtedy
                        > tanim i nie wyczerpalnym.Zaleta energii atomowej(bo ona ma tez troche zalet)
                        > jest praktyczna niezaleznosc kosztow produkcji KWh a wrecz przeciwnie znizenie
                        > obciazenia nie jest rzecza bardzo prosta.
                        > Jeszcze raz sorry za wczorajszy wyskok.

                        troche sie zapedziliscie, tu nie chodzi o magazynowanie energii bo to bardzo
                        droga inwestycja ale produkowanie jej i wykorzystywanie w czasie dnia
                        a noca korzystanie z konwencjonalnych metod produkcji energii (pobor energii
                        elektrycznej w czasie nocy jest duzo mniejszy niz w czasie dnia, pozwala to
                        zaoszczedzic ogromne ilosci paliw)
                        nad tym systemem mysli sie od dawna na zachodnim wybrzezu USA gdzie sa
                        niedobory energii elektrycznej

                        obliczono ze mozna zainwestowac w wytwarzanie energii slonecznej specjalnie na
                        tzw "peak power hours" (godziny szczytu w poborach energii, czyli 10 rano do
                        okolo 2-3 po poludnu, a reszte dnia ile energii dodatkowej bedzie
                        wyprodukowanej to juz tylko benefit) gdzie jest najwiekszy pobor energii
                        elektrycznej
                        taki systm mozna zainstalowac nie tylko w USA ale i w kazdym miejscu na swiecie
                        gdzie ilosc dni slonecznych w ciagu roku jest duza co pomaga odciazyc system
                        energetyczny danego regionu

                        poza tym wiele domow w USA zaczyna installowac installacje ogniw slonecznych na
                        dachach, instalacja jest droga ale rzad amerykanski zwraca duzo czesc
                        inwestycji stalo sie to popularne szczegolnie na wsiach gdzie ludzie nie chca
                        zakladac tego na domach ale na dachach budynkow gospodarczych, instalacja na
                        powierzchni 1000 SF (czyli okolo 95m2) pozwala pokryc w 50-90% dziennej
                        potrzeby na energie w czasie dnia, zdarza sie tez nadprodukcja, nadprodukcje
                        oddaje sie do sieci energetycznej i dostaje sie za nia kredyt.
                        koszt instalacji na 1000 SF jest mniej wiecej 50-60k USD (do 80% pokrywany
                        przed panstwo) ta instalacja moze dac 12 000-17 000 watow (w zaleznosci od
                        dnia)
                        czyli nie jest to malo, pytanie tylko czy to jest krok w dobrym kierunku czy
                        tylko latanie systemu

                        budowanie systemu na zasadzie nazwijmy to perpetum mobile (slonce w dzien, w
                        nocy system wodny) narazie jest kosztowne, bo jesli sa np dni sloneczne na tej
                        Saharze to wody bedzie ubywac w zbiorniku (parowanie) a wiec dodatkowy koszt,
                        etc

                        nadal mysle ze najtansza energia jest jednak energia z sieci elektrowni
                        atomowych

                        w NYC firma w ktorej pracuje konczy elektrownie gazowa, tu w NYC musi byc
                        podobno "tzw greem tech" aby bylo jak najmniej spalin, gaz jak wiadomo byl tani
                        dzis juz nie jest tani.

                        "Astoria Energy will use state-of-the-art, natural gas fueled, combined cycle
                        technology to produce 1,000 megawatts of power – enough to supply one million
                        customers. "
                        • dritte_dame Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 16:05
                          viper39 napisał:

                          > (pobor energii
                          > elektrycznej w czasie nocy jest duzo mniejszy niz w czasie dnia, pozwala to
                          > zaoszczedzic ogromne ilosci paliw)

                          To po co jest "Daylight Saving Time"?
                        • dritte_dame Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 16:09
                          viper39 napisał:

                          > troche sie zapedziliscie, tu nie chodzi o magazynowanie energii bo to bardzo
                          > droga inwestycja ale produkowanie jej i wykorzystywanie w czasie dnia
                          > a noca korzystanie z konwencjonalnych metod produkcji energii

                          Wszystko jest OK.
                          W obliczeniu chodzilo wlasnie o magazynowanie, a w szczegolnosci o wykazanie ze
                          pomysl przejscia Europy na zasilanie energia elektryczna z ogniw slonecznych na
                          Saharze jest "not feasible" po pierwsze z powodow czysto technicznych.
                          • viper39 Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 16:46
                            dritte_dame napisała:

                            > viper39 napisał:
                            >
                            > > troche sie zapedziliscie, tu nie chodzi o magazynowanie energii bo to bar
                            > dzo
                            > > droga inwestycja ale produkowanie jej i wykorzystywanie w czasie dnia
                            > > a noca korzystanie z konwencjonalnych metod produkcji energii
                            >
                            > Wszystko jest OK.
                            > W obliczeniu chodzilo wlasnie o magazynowanie, a w szczegolnosci o wykazanie
                            ze
                            > pomysl przejscia Europy na zasilanie energia elektryczna z ogniw slonecznych
                            na
                            > Saharze jest "not feasible" po pierwsze z powodow czysto technicznych.

                            ja mowilem o wykorzystaniu energii slonecznej wogole
                            kwestia przesylu energii na dalsze odleglosci to problem tzw "spadku napiecia"
                            im dluzszy odcinek tym wiekszy spadek i tym wieksze straty, prace nad
                            superprzewodnikami nadal trwaja ale nie ma nic co byloby idelanym przewodnikiem
                            gdzie nie wystepowalyby straty (koszt tez jest wazny)

                            co do "daylight saving" to dlatego wprowadza sie to aby jak najbardziej
                            wydluzyc czas w ktorym energia nie jest zuzywana tak bardzo na oswietlenie
                            miejsca pracy, bo to dodaje do zuzycia energii bo nie tylko swiatlo jest
                            potrzebne w miejscu pracy ale tez np urzadzenia wytwarzajace dobra, czy
                            klimatyzacje, itd.... (wiem ze na saharze to drugie czyli klimatyzacja raczej
                            nie brane jest pod uwage ale ja mowilem o USA i tez o EU gdzie jest to brane
                            pod uwage)
                            • polski_francuz Nadprzewodniki 05.03.06, 18:31
                              "prace nad superprzewodnikami nadal trwaja ale nie ma nic co byloby idealnym
                              przewodnikiem gdzie nie wystepowalyby straty (koszt tez jest wazny)"

                              Bo tak sie po polsku zwa istnieja. Poki co druty sa robione ze stopu Nb ale
                              powoli sa tez technologie wytwarzania drutow z tlenkow YBa2Cu3O7. Moja wiedza
                              sie zatrzymala okolo 10 lat temu, kiedy pracowalem nad technologiami
                              warstwowymi ich wytwarzania.

                              Zakladam, ze technologie sie posunela (co prawda troche wolniej bo beze
                              mnie:)). No wiec stopy Nb trzeba ochladzac do temperatur cieklego helu. Tj. 4
                              K. Nadprzewodniki tlenkowe juz w cieklym azocie, a wiec 77K.

                              Problem banalny ktory widze, jest taki, ze te nadprzewodniki sa II rodzaju i
                              pozwalaja na wnikniecie pola magnetycznego. A silny prad moze spowodowac
                              wytworzenie wlasnie takiego zbyt silnego pola.

                              Ale moze jakis energetyk nam tu podpowie jak sie powinno robic?

                              PF
                              Ale moze technicznie ten problem jest juz rozwiazany, np poprzez redukcje pradu
                              na drut. Albo jeszcze inaczej.
                        • explicit Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 16:42
                          Nie rzad , a ja i ty doplacamy do deficytowych inwestycji , bez tego cala idea
                          to ekonomicznie poroniony pomysl i nie miala by racji bytu ,...
                          ==============================================================================
                          poza tym wiele domow w USA zaczyna installowac installacje ogniw slonecznych na
                          dachach, instalacja jest droga ale rzad amerykanski zwraca duzo czesc
                          inwestycji stalo sie to popularne szczegolnie na wsiach gdzie ludzie nie chca
                          zakladac tego na domach ale na dachach budynkow gospodarczych,


                          Znajomy z Nevada to ma i zaluje ze wydal pieniadze - Kompanie produkujace
                          energie nie chca sie paprac tymi "nadwyzkami" bo sa tak znikome i unreliable ze
                          czesto nie pokrywaja nawet kosztow administracyjnych .

                          Pozatym , panels , akumulatory sie tez sie starzeja , zuzywaja i trzeba
                          wymieniac cyklicznie i gdzies wyrzucac .

                          Tam gdzie masz duzo slonca jest sucho a tam gdzie jest sucho jest kurz i sand
                          storms , konserwacja i utrzymanie czystych panels to nastepny problem . Nie
                          masz klopotu zaloz se solar system .
                          ==============================================================================
                          instalacja na powierzchni 1000 SF (czyli okolo 95m2) pozwala pokryc w 50-90%
                          dziennej potrzeby na energie w czasie dnia, zdarza sie tez nadprodukcja,
                          nadprodukcje oddaje sie do sieci energetycznej i dostaje sie za nia kredyt.
                          koszt instalacji na 1000 SF jest mniej wiecej 50-60k USD (do 80% pokrywany
                          przed panstwo) ta instalacja moze dac 12 000-17 000 watow (w zaleznosci od
                          dnia) czyli nie jest to malo,


                          Masz jakies watpliwosci ?
                          ==============================================================================
                          pytanie tylko czy to jest krok w dobrym kierunku czy tylko latanie systemu
                        • picard2 Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 18:57
                          viper39 napisał:
                          troche sie zapedziliscie, tu nie chodzi o magazynowanie energii bo to bardzo
                          > droga inwestycja ale produkowanie jej i wykorzystywanie w czasie dnia
                          > a noca korzystanie z konwencjonalnych metod produkcji energii
                          > nad tym systemem mysli sie od dawna na zachodnim wybrzezu USA gdzie sa
                          > niedobory energii elektrycznej
                          >
                          > obliczono ze mozna zainwestowac w wytwarzanie energii slonecznej
                          specjalniepoza tym wiele domow w USA zaczyna installowac installacje ogniw
                          slonecznych na
                          dachach, instalacja jest droga ale rzad amerykanski zwraca duzo czesc
                          > inwestycji stalo sie to popularne szczegolnie na wsiach gdzie ludzie nie chca
                          > zakladac tego na domach ale na dachach budynkow gospodarczych, instalacja na
                          > powierzchni 1000 SF (czyli okolo 95m2) pozwala pokryc w 50-90% dziennej
                          > potrzeby na energie w czasie dnia, zdarza sie tez nadprodukcja, nadprodukcje
                          > oddaje sie do sieci energetycznej i dostaje sie za nia kredyt.
                          > koszt instalacji na 1000 SF jest mniej wiecej 50-60k USD (do 80% pokrywany
                          > przed panstwo) ta instalacja moze dac 12 000-17 000 watow (w zaleznosci od
                          > dnia)
                          > czyli nie jest to malo, pytanie tylko czy to jest krok w dobrym kierunku czy
                          > tylko latanie systemu

                          1)Oczywiscie ze instalacja turbin wodnych "odwracalnych" z generatorami
                          synchronicznymi sluzacymi do ich napedu nie jest tania ale to naprwde pozwala
                          na magazynowanie energii nie tylko w godzinach poza szczytowych ale w wielu
                          wypadkach przez cale lato .Po zatym ze dostarczjac wode do zbiornikow poza tama
                          szczegolnie w lecie mozna uchronic od suszy duze okolice jak to pokazuje
                          photo.coolgrafik.com/showphoto-44312.html
                          fotografia tamy w Serponcon (Alpy) ktora zasila sztuczne jezioro o powierzchni
                          25km² i wytwarza 15% energii elektrohydraulicznej Francji( w tym prawie
                          1/3energii zmagazynowanej przez marsz wsteczny kilku turbin).

                          Podczas dyskusji na forum Nauka podano sprawozdanie z wizyty "osiedla
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=28700549&a=29378014
                          slonecznego" w Silver Lake(Kalifornia) jakies 100km od Los w kierunku na Las
                          Vegas.Zauwazono ze energia 16-18KVA moze zasilic instalacje na ~30KW uzy-
                          wajac klasyczne przkazniki odciazenia.

                          Mikrokogeneracja dopiero sie zaczyna we Francji z winy naszego glownego dostawcy
                          EDF ktory po za atomem nic nie widzi.
                      • t0g Re: Drogi Picardzie: 05.03.06, 18:22
                        picard2 napisał:


                        > Jeszcze raz sorry za wczorajszy wyskok.

                        Juz Ci przeciez napisalem, ze moje "oburzenie" było raczej żartobliwe, niż
                        prawdziwe.

                        Co Vipera - to cóż, musimy go brać "z dobrodziejstwem inwentarza", jak to się w
                        dawnej Polszce mówiło. Viper niewątpliwie zna się na rzeczy i może nawet warto
                        przecierpieć jego grubiaństwa, bo przy okazji zasypywania człowieka nimi on
                        potrafi przekazać sporo interesującej informacji. Co zaś do pochodzenia tego
                        grubieństwa - zapewniam Cię, że nie jest ono "nabyte w USA", raczej
                        zaimportowane z Kraju. Ja pozmnałem w ciągu lat spędzonych tutaj multum
                        inżynierów i fizyków i mogę Cię zapewnić, że pogardliwe wyrażanie sie o innych
                        narodach i krajach absolutnie nie jest normą w USA, raczej "odcyhyleniem od
                        normy". Powiedziałbym nawet, że wykształceni Amerykanie pod tym względem chyba
                        wypadają korzystnie na tle wielu Europejczyków. W Europie państwa sa zasadniczo
                        narodowe, człowiek wie, że w otoczniu rodaków, nawet mało sobie znanych, moze
                        "bezpiecznie" poutyskiwać na inne nacje, np. w Polsce można bez żadnych obaw
                        mówić głosno "cholerne Szwaby" i tak dalej. W USA, gdzie każdy ma jakieś
                        niemiejscowe korzenie, to jest duże ryzyko. Wiedząc, że znacznie więcej ludzi w
                        USA ma niemieckie korzenie niż polskie, ja bym nigdy w grupie słabo znanych osób
                        nie powiedział jakiejś pogardzliwej uwagi o Niemcach (prawdę mówiąc, ja w ogóle
                        nie mam w zwyczaju wyrażać się pogardliwie o jakimkolwiek innym narodzie,
                        pozostawiam to już prymitywniejszym od siebie rodakom).
                        • picard2 Re: Drogi Picardzie: 05.03.06, 19:25

                          Dzieki za Twoj post tûg we Francji tez istnieja ludzie ktorzy sadza innych
                          wedlug ich narodowosci i jak juz raz napisalem "pijany jak Polak" wprowadza mnie
                          w szal.Przyznaje sie ze sadzilem troche zle viper gdyz po za grubianstwem
                          ma duzo wiadomosci.Schowam jego post do mojego prywatnego muzeum bo mi podaje
                          jako referencje prace w ktorej uczestniczylem.Moje muzeum ktore zaczelem
                          przed w 1996 posiada juz wiele objektow jak : upomnienie listem poleconym
                          biura podatkowego ktore grozi mi komornikiem za nie zaplacenie podatku
                          w wysokosci 3 frankow (czyli ~0,4 $),mandat z fotografia radaru za
                          szybkosci 125 km/godz gdzie wyraznie jest wydrukowane ze w tym miejscu szybkosc
                          dozwolona wynosi 130km/godz , mam tez atrykul gazety kieleckiej ktora stwierdza
                          stanowczo ze jestem profesorem Politechniki Swietokrzyskiej,posiadam odmowe
                          japonskiego biura patentow ktora przeciwstawia mi moj wlasny artykul tlumaczony
                          na jezyk Imperium Wschodzacego Slonca...cdn.
                          Serdeczne Pozdrowienia.




                          Serdeczne pozdrowienia
                        • viper39 Re: Drogi tog-u 06.03.06, 01:00
                          t0g napisał:

                          > picard2 napisał:
                          >
                          > Co Vipera - to cóż, musimy go brać "z dobrodziejstwem inwentarza", jak to się
                          w
                          > dawnej Polszce mówiło.

                          wcale nie musisz, w USA-nskiej demokracji jest zasada nic sie nie musi oprocz
                          placenia podatkow

                          > Viper niewątpliwie zna się na rzeczy i może nawet warto
                          > przecierpieć jego grubiaństwa, bo przy okazji zasypywania człowieka nimi on
                          > potrafi przekazać sporo interesującej informacji.

                          ja nie zaczynam pierwszy, picard zaczal od antyamerykanizmu, ja sie pochwalilem
                          swoim antyzabojadowstwem,
                          odpowiadam pieknym za nadobne
                          przyznaje sie jednak ze nie lubie francuzow z powodow ktore wczesniej
                          powiedzialem i dlugo im zajmie aby naprawic to co zle robili przez lata i nadal
                          robia, poza tym jako narod tez sa nie przyjemni. ot takie moje obserwacje
                          z grubianstwem dyskutowalbym bym troche obu wam moge zarzucic je tak samo

                          > Co zaś do pochodzenia tego
                          > grubieństwa - zapewniam Cię, że nie jest ono "nabyte w USA", raczej
                          > zaimportowane z Kraju.

                          nie rozsmieszaj mnie czlowiek bo sie zachlysniesz swoimi "dobrymi manierami"

                          > Ja pozmnałem w ciągu lat spędzonych tutaj multum
                          > inżynierów i fizyków i mogę Cię zapewnić, że pogardliwe wyrażanie sie o innych
                          > narodach i krajach absolutnie nie jest normą w USA, raczej "odcyhyleniem od
                          > normy". Powiedziałbym nawet, że wykształceni Amerykanie pod tym względem chyba
                          > wypadają korzystnie na tle wielu Europejczyków.

                          to prawda, nie ma tak otwartego narodu na swiecie, wywyzszanie sie i
                          grubianstwo to raczej europejskie cechy, wysokie mniemanie.. slyna w tym
                          francuzi i niemcy a wam dwojgu tez nie brakuje samouwielbienia

                          > W Europie państwa sa zasadniczo
                          > narodowe, człowiek wie, że w otoczniu rodaków, nawet mało sobie znanych, moze
                          > "bezpiecznie" poutyskiwać na inne nacje, np. w Polsce można bez żadnych obaw
                          > mówić głosno "cholerne Szwaby" i tak dalej.

                          to prawda... choc coraz mniej jest europejczykow w europie wiec trzeba tez
                          bedzie uwazac niedlugo, bo polityczna poprawnosc w eu zagoscila na dobre,
                          niestety jest to idiotyczny wynalazek amerykanski z ktorego (mowie o
                          politycznej poprawnosci) amerykanie raczej dumni nie powinni byc

                          > nie mam w zwyczaju wyrażać się pogardliwie o jakimkolwiek innym narodzie,
                          > pozostawiam to już prymitywniejszym od siebie rodakom).

                          tu mnie znow rozsmieszyles, poczytaj swoje posty w bialych rekawiczkach ale
                          jest w nich doza antyamerykanizmu i sarkazm znaczy tez jestes prymitywem? czy
                          tak jak ty poprostu mozna?

                          sluchaj nudzi mnie odpowiadanie na twoje idiotyczne posty, ja wale kawe na lawe
                          juz wczesniej mowilem chcesz pogadac o czyms ciekawym nie ma sprawy, ale
                          antyamerykanizm zostaw sobie poza rozmowa i mozna ciekawie pogadac,

                          miales racje w jednym z postow: w jez. polskim uzywa sie nazwy nadprzewodnictwo
                          a nie superprzewodnictwo (ktorego ja uzylem) dzieki za sprostowanie
                          • polski_francuz Grubianstwo 06.03.06, 08:17
                            "to prawda, nie ma tak otwartego narodu na swiecie, wywyzszanie sie i
                            grubianstwo to raczej europejskie cechy, wysokie mniemanie"

                            Grubianstwo nie jest cecha zadnego narodu jest cecha ludzi zle wychowanych.
                            Rodzinnie lub bedacych przekonani iz naleza do jakiejs elity. I starajacych sie
                            pokazac wyzszosc innym, ktorzy tego przywileju nie maja. Jesli juz szukac
                            przykladow, to tak zachowywala sie arystokracja wobec nizszych spolecznie
                            warstw. I dlatego m.in. tu we Francji zrobiono rewolucje.

                            W twoim przypadku wytlumaczenie jest dosc proste:

                            "nadprzewodnictwo a nie superprzewodnictwo (ktorego ja uzylem) dzieki za
                            sprostowanie"

                            Nie czytasz uwaznie postow.

                            PF
                          • t0g Re: Drogi Viperze: mea culpa,mea culpa, mea 06.03.06, 18:02
                            maxima culpa! "Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w Vipera kamieniem!"
                            powiedział kiedys pewien bardzo sławny gość (on niby mówił o kimś innym, ale
                            należy to tak rozumieć, że mówił o wszystkich "grzesznikach", którzy będa żyli
                            na świecie kiedykolwiek). Więc ja postapiłem sprzecznie z tą zasadą, bo sam
                            zdecydowanie bez grzechu nie jestem, co przyznaję bez bicia.

                            Co do antyamerykanizmu w moich postach, jesli się dopatrzyłeś takowego: ja
                            przypuszczam, że we mnie osobiście antyamerykanizmu żadnego nie ma. Natomiast ja
                            bardzo często na Forum lubie się posługiwac ironią, która nie zawsze bywa
                            prawidłowo odczytywana.

                            Ostatnio zmęczyły mnie już wylewane na Forum tym kubły (co tam kubły -
                            supertankowce!) pomyj (co tam pomyj - gówna!) na Amerykę i zrozumiałem, ze z
                            tymi ludźmi nie ma co dyskutować, bo celem ich nie jest krytykowanie tego czy
                            innego negatywnego zjawiska w USA czy w postepowaniu USA. Ich celem naczelnym
                            jest własnie wylewanie supertankowców gówna na USA. Więc wszelka polemika
                            merytoryczna mija sie z celem. Więc ostatnio ja takim luddziom czesto odpowiadam
                            w duchu: "Tak, tak, wszyscy to wiemy, USA to faszystowska dyktatura,
                            prześcignęły ZSRR w totalitaryźmie, to jeden wielki obóz koncentracyjny, to
                            rzecz doskonale każdemu wiasdoma - a teraz już więcej nie zawracaj głowy i idź
                            sobie won!".

                            Wiec nie gniewaj sie na mnie, ale zrozum, co do Francuzów - moi przodkowie
                            pochodza cześciowo z Francji lub z francuskojęzycznych Flamandów (tak, tak, sa i
                            tacy), więc mam powody, by czuć sympatie do tej nacji i najeżac się, jak się o
                            niej pogardliwie mówi.
                            • picard2 Re: Drogi Viperze: mea culpa,mea culpa, mea 06.03.06, 22:51
                              Tûg mysle ze w tym wypadku nie ponosisz zadnej winy gdyz nic nie moglo
                              w mojej wypowiedzi sklonic Vipera do wylania duzej cysterny gowna
                              na Francje.W zadnym wypadku nie pisalem nic zlego o Ameryce bo tego
                              rodzaju opinie to skrajny idiotyzm.Natomiast po przeczytaniu zdania "zgoda
                              na atom w Polsce ale na nowoczesnej technologii amerykanskiej Westinghouse"
                              osmielilem sie odpowiedziec ze nowoczesna technologia nie moze pochodzic
                              z Westinghose(dodam teraz , ani z zadnej amerykanskiej firmy) gdyz nie budowano
                              tam od 20 lat reaktorow atomowych i europejski EPR(przypadkowo wiem co to jest
                              bo artykul cytowany z Nuclear Review byl napisany na moim komputerze)
                              ma w tej chwili jedynego konkurenta japonska Mitsubishi.To samo powiedzial
                              w listopadzie zeszlego roku Dr.J.Elliot na symposium w Jet Propulsion Laboratory
                              Pasadena.Mozesz latwo sprawdzic na tym watku.Odpowiedz byla natomiast wiecej
                              niz grubianska.Ja tez mam dosyc ciaglego wylewania oceanow bzdur na moj Kraj
                              tymbardziej ze to sie ciagle powtarza przy komentarzach o Airbus,Ariane,Galileo
                              TGV no oczywiscie o centralach atomowych.Jak mogles zauwazyc poza watkami
                              PF nie zagladam na inne forum jak Nauka.Nigdy nie przypuszczalem ze od atomu
                              mozna przejsc do francoli.
                              Jak juz raz napisalem moim celem nie jest przekonywanie kogokolwiek ale
                              informowanie o dziedzinach fizyki ktorymi sie interesuje i nie zapomniec
                              polskiego.Nawiasem mowiac jesli moja pisownia jest zniosla to z mowa jest
                              duzo gorzej ale dotychczas nikt nie zganil mojego akcentu w Polsce.
                              Pozdrowienia
                              • t0g Re: Staralem sie lac oliwe na wzburzone fale 07.03.06, 02:28
                                w tym watku, chyba nic z tego nie wyszlo.
                • polski_francuz Re: Policzmy! :)) 05.03.06, 12:53
                  "Masz mnie za blondynke? :))"

                  Jakzesz bym smial. Zgaduje brunetke?:)

                  Jak pisalem moj post, cos mi po glowie chodzilo jeziora Wiktoria, ktore ponoc
                  traci wode. I moze odparownie wody byloby problemem w goracej Afryce. I
                  consequently, efekt cieplarniany z pary wodnej (pewna jestes?)

                  Ale D_D, tym nie zmuszaj mnie do myslenia dluzej niz 15 min. nad jednym
                  wpisem:).

                  Jestem na to o wiele za leniwy.

                  Brawo za obliczenia. Doceniam starania.

                  PF
    • ukos Marcinkiewicz to z wykształcenia fizyk 04.03.06, 17:54
      Już dawno powinien Kaczorów do tego rozwiązania namawiać. Powinni byli mieć to
      w programie wyborczym.
    • mars_99 pewnie ze tak 04.03.06, 20:57
      potencjalne korzysci grubo przewyzszaja mozliwe zagrozenia.
      Uniezaleznienie energetyczne a co za tym idzie prowadzenie bardziej
      samodzielnej polityki bez wieszania sie u hamerykanskiej(zydowskiej)
      klamki ze strachu przed Niemcami i Rosja..
    • jorl d-d 05.03.06, 16:23
      OK nie jestes blondynka. Zakladam to i nie policzylem czy sie nie pomylilas w
      joulach i qkm wody. Ale pomylilas sie i to znacznie w zalozeniych.
      Zalozylas ze magazynujemy CALA energie uzyskana z tych saharyjskich ogniw
      slonecznych z 12h. A poco? Czyzby w dzien nie ma biezacego zuzycia? I jak ja
      wiem istnieja nawet tansze taryfy jak sie zuzywa energie elektryczna w nocy. A
      to znaczy, ze w nocy zuzycie tejze jest duzo mniejsza, prawda? A wiec do
      magazynowanie wyprodukowanej energii w tych dziennych 12h potrzeba nawet nie
      50% a znacznie mniej. No ile? Moze 30%? Juz mamy tych qkm wody duuzo mniej.
      Nastepne. Mowi sie o napedzaniu pojazdow wodorem. Ogniwa paliwoe albo cos
      podobnego. Wiadomo, tu tez jest sporo energii. Prad sie do tego doskonale
      nadawalby. Elektroliza. I mozna byloby to robic w fabrykach wlasnie w dzien.
      Pracownicy maja w nocy wolne. Humanitarne.
      Nastepne. Z ta niemozliwoscia. Przeciez teraz ludzkosc ma te wlasnie ogromne
      systemy energetyczne dajace energie. I to wszystko zbudowane przez ludzi. Wiec
      i sposoby magazynowanie tak samo ludzie moga zbudowac. W koncu ta sama skala
      przedsiewziecia. A chyba nawet prostsze technicznie.
      Do tego podstawa jest mieszanka roznych energii. Sposobow jej wytwarzania. Wiec
      i udzial tej saharyjskiej nie musialby byc za duzy. I tak nasze qkm wody sie
      zmniejszyly. I to np 10 krotnie.
      Ale naturalnie juz widze Arabow jak sie usmiechaja na takie plany zabrania im
      Sahary. Maja hebel na Zachod z ropa a maja miec z ogniwami slonecznymi? Z tego
      nic nie bedzie.
      Europa musi sie stac powoli samowystarczalna. Pod wzgledem surowcow. Nie da sie
      rabowac inne kraje. Obecnie nierozwiniete. Bo one beda w przyszlosci te surowce
      (i nie tylko energetyczne) dla siebie potrzebowac. Wiatr, geotermiczna energia,
      wegiel no i do Putina w zebry.
      Energia atomowa tez. Ale uranu podobno tez niedlugo zabraknie. I w Europie tez
      go za duzo nie ma. Sytuacja podobna jak z ropa. Mozna tymi reaktorami
      powielajacymi to poprawic, fakt.
      Co do odpadow. Duzy, co najmniej objetosciowo udzial w odpadach nie sa produkty
      z rdzenia reaktora a zuzyte ubrania personelu, narzedzia, czesci potrzebne do
      codziennej eksploatacji.
      Pozdrowienia
      • viper39 Re: d-d 05.03.06, 16:40
        > Energia atomowa tez. Ale uranu podobno tez niedlugo zabraknie. I w Europie
        tez
        > go za duzo nie ma.

        jorl ... poczytaj zanim cos powiesz, szczegolnie skad bierze sie uran i na ile
        czasu go wystarczy przestan sie osmieszac,
        d-d jak widac ma wiecej info na ten temat jak ty
        poza tym tu naprawde nic na twoj chlopski rozum nie wykombinujesz

        > Sytuacja podobna jak z ropa.

        fajne porownanie... ciekawe jak to wykombinowales,
        ogolnie dostepna ropa oraz tech do przetwarzania jej
        tech atomowe sa raczej niedostepne dla wszystkich a juz uran jest konotrolowany
        na calym swiecie
        o czym ty mowisz? kiepskie porownanie

        > Co do odpadow. Duzy, co najmniej objetosciowo udzial w odpadach nie sa
        produkty
        > z rdzenia reaktora a zuzyte ubrania personelu, narzedzia, czesci potrzebne do
        > codziennej eksploatacji.

        jak powiedzialem male masz pojecie o czym mowisz (nie tylko w tym temacie)
        • jorl viper.. 05.03.06, 16:53
          A skad maja Niemcy uran do swoich elektrowni atomowych? Mowi sie wlasnie na ten
          temat ostanio tutaj. 25% import z Rosji. Troche bylo w bylej NRD, ale juz
          wykopany. Reszta import. Nie spodziewam sie ze Francja jedzie na swoim uranie.
          Tez import. Skad? Zapewne z Afryki. W duzej mierze.
          No wiec zaleznosc od innych krajow jest. Podobnie jak z ropa, prawda?
          A zasoby uranu sa ograniczone.
          A skad Polska ma miec uran jak wybuduje swoja elektrownie atomowa?

          Jak tam viper, masz dalej socjalizm w pracy i pisujesz na forum na sluzbowam
          komputerze? W sluzbowym czasie? Bo tak bylo, prawda? Dzisiaj nie, fakt.
          Niedziela.
          Kochasz socjalizm. Dla siebie.

          Pozdrowienia


          • explicit Re: viper.. 05.03.06, 17:13
            Kiedys , kiedys , w czasie wedrowek po Kotlinie Klodzkiej widzialem odkrywkowa
            kopalnie (kamieniolomy) uranu ,... Nie wystarczy ???

            uklony

            ==============================================================================

            A skad Polska ma miec uran jak wybuduje swoja elektrownie atomowa?
            • jorl explicit 05.03.06, 17:20
              explicit napisał:

              > Kiedys , kiedys , w czasie wedrowek po Kotlinie Klodzkiej widzialem
              odkrywkowa
              > kopalnie (kamieniolomy) uranu ,... Nie wystarczy ???
              >
              > uklony
              >
              > ==============================================================================
              >
              > A skad Polska ma miec uran jak wybuduje swoja elektrownie atomowa?

              Elektrownie zuzywaja sporo uranu. Nie wiem jak tam akurat z geologia w Polsce
              ale wiem ze na Swiecie jego raz nie ma ogromnych ilosci a po drugie rozlozony
              jest jakos w innych krajach.
              Ale OK. Moze Polska troche i ma. Ale nie sadze ze energetycznie liczac moze
              zaspokoic w duzej czesci swoje potrzeby. W koncu to i gaz Polska ma, rope tez.
              Ale ILE?
              Co ma to ma naprawde wegiel.
              Pozdrowienia

              • polski_francuz Uranu 05.03.06, 18:33
                duzo jest chyba w Australii.

                Zloza w kotlinie Klodzkiej sa juz prawie calkowicie zuzyte.

                PF
                • t0g Re: PF-ie: 05.03.06, 18:52
                  Zajrzyj, proszę, za jakiś czas do poczty.

                  Mój wileński wujek, specjalista od turbin wodych, o którym piszę w innym poście
                  w tym wątku, wydał ostatnio swoje wspomnienia w formie wydrukowanej ksiażki - w
                  nakładzie cos tylko 300 egzemplarzy, bo to tylko dla rodziny i przyjaciół. Jest
                  tam masa o Wilnie i ciekawych ludziach, którzy tam żyli. Pomyślałem sobie, że to
                  Cię mogłoby zainteresować, więc zeskanuje na próbe rozdział o odwiedzinach w
                  Wilnie po 60 latach i Ci wyślę emailem na adres GW (oddzial, w ktorym wujek
                  sluzyl w 1939 roku, zdołał się przedrzeć na Węgry, on przebył cała wojna w
                  Polskich Siłach Zrojnych na Zachodzie i póżniej osiadł w USA).
                  • polski_francuz Re: PF-ie: 05.03.06, 18:55
                    Z przyjemnoscia.

                    To jest moja pieta Achillesowa:)

                    PF
          • viper39 Re: viper.. 05.03.06, 17:23
            jorl napisał:

            > A skad maja Niemcy uran do swoich elektrowni atomowych? Mowi sie wlasnie na
            ten
            > temat ostanio tutaj. 25% import z Rosji. Troche bylo w bylej NRD, ale juz
            > wykopany. Reszta import. Nie spodziewam sie ze Francja jedzie na swoim
            uranie.
            > Tez import. Skad? Zapewne z Afryki. W duzej mierze.
            > No wiec zaleznosc od innych krajow jest. Podobnie jak z ropa, prawda?
            > A zasoby uranu sa ograniczone.
            > A skad Polska ma miec uran jak wybuduje swoja elektrownie atomowa?

            odrob prace domowa i wlaczaj sie w rozmowy

            >
            > Jak tam viper, masz dalej socjalizm w pracy i pisujesz na forum na sluzbowam
            > komputerze? W sluzbowym czasie? Bo tak bylo, prawda? Dzisiaj nie, fakt.
            > Niedziela.
            > Kochasz socjalizm. Dla siebie.

            ja nie kocham dlatego jestem w USA, poza tym boli cie ze ktos moze a ty nie co?

            choc w jednym masz racje, dzis jest niedziela
      • dritte_dame Re: d-d 05.03.06, 17:33
        jorl napisał:

        > Ale pomylilas sie i to znacznie w zalozeniych.

        Teraz Ty pomyliles sie w zalozeniu :)

        Zalozyles ze to ja sformulowalam bledne zalozenie.
        A to nie ja je sformulowalam, ja je jedynie krytykuje.

        Oto jest to zalozenie:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=37853682&a=37889554
        sformulowane w powaznym artykule technicznym:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=37853682&a=37893902

        > Zalozylas ze magazynujemy CALA energie uzyskana z tych saharyjskich ogniw
        > slonecznych z 12h. A poco? Czyzby w dzien nie ma biezacego zuzycia?

        To sprawe jedynie pogarsza.
        Trzeba w dzien produkowac dwukrotnie wiecej mocy niz stale ciagle zuzycie i
        polowe tego magazynowac na noc.
        • explicit Re: d-d 05.03.06, 18:21
          Na tym problemem od dluzszego pracuja naukowcy - Przekazniki energii za pomoca
          microwaves satelitarnie . Takie rozwiazanie umozliwi ominac strefy czasu .

          Problem do rozwiazania w tym zeby skupic fale do malego punktu odbiornika i nie
          ugotowac przy okazji odbiorcow ,...

          uklony

          ==============================================================================

          To sprawe jedynie pogarsza.
          Trzeba w dzien produkowac dwukrotnie wiecej mocy niz stale ciagle zuzycie i
          polowe tego magazynowac na noc.


          • polski_francuz Microwaves 05.03.06, 19:02
            tak czytalem o tym pomysle. Chyba australijskiego inzyniera. Technicznie chyba
            to jest mozliwe. Chociaz, ja osobiscie niezbyt "czuje" mikrofale. I ich
            kompatybilnosc srodowiskowa jeszcze wymaga dalszych badan.

            Nie smiem myslec co sie stanie jak sie satelita rozogniskuje albo ciut
            przeunie. Potopi wszytko wokol.

            PF
            • t0g Re: PF-ie, juz wyslalem. n/t 05.03.06, 22:45

    • read1 Re: Energia: zamiast NATO atom? 06.03.06, 13:09
      Szanse na energetykę atomową w Polsce są w najlepszym wypadku bliskie zera.
      Komunistyczny podziw dla węgla i umiejętna polityka Rosji uzależniania od gazu
      robią swoje. Gdy doda się do tego histerię przed 'drugim Czarnobylem' to można
      mieć pewność, że w tej potyczce motłoch już zwyciężył...
      • feluisak Wolnosc slowa wg. niejakiego Vipera 07.03.06, 15:31
        Autor: viper39
        Data: 04.03.06, 23:57 + dodaj do ulubionych wątków


        jak powiedzialem nie mam dobrego zdania o francolach i pewnie nigdy miec nie
        bede, narazie nie pokazuja nic co mogloby zmienic moje zdanie
        (...)
        skonczymy z tym glupim antyamerykanizmem?"


        I to wszystko pochodzi z jednego i tego samego postu, panie i panowie:

        "nie mam dobrego zdania o francolach"

        oraz:

        "skonczymy z tym glupim antyamerykanizmem"

        Wesole

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka