Dodaj do ulubionych

Polak Niemiec dwa bratanki

11.03.06, 16:20
Powoli ale ciagle, stosunki polsko-niemieckie sie poprawiaja. Duzy udzial ma
w tym otwarcie granic i turystyczne/zakupowe wizyty naszych sasiadow w
przygranicznych miastach.

W prasie niemieckiej (a przynajmniej w Der Spiegel ktorego czytam), coraz
mniej Polsce nieprzyjaznych artykulow. Polak jeszcze nie jest lubiany ale juz
nie jest nielubiany.

Niektore objawy w Niemczech, jak np. dwie afery zlodziejsko korupcyjne:

.Herosa, firmy przewozacej pieniadze, ktora ukradla 350 mln Euro samrujac
przy tym lape managerom bankow (Spiegel 10/2006, str. 104)

.Ikea, zamieszana w afere korupcyjna na 1,5 mln Euro:
www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,405534,00.html
Pozwala myslec, ze to rownanie jest troche w dol. Bo zamiast porzadku
niemieckiego w Polsce mamy troche polskiego balaganu w Niemczech.

Wizyta Kaczora tez w gruncie rzeczy potczyla sie lepiej niz wielu myslalo. I,
mimo ze mamy kontrowersyjnego prezydenta, nie jest zla rzecza ze ma silne
poglady i ze ich charakternie broni wobec niemieckich rozmowcow.

Osobiscie, ciesze sie na poprawe stosunkow i wydaje mi sie ze ona dosc szybko
postepuje.

Jakie jest wasze zdanie?

Uwazacie, ze idzie wiosna w tej dziedzinie tez?

Mozemy stac sie przyjaciolmi kiedys/niedlugo?

PF
Obserwuj wątek
    • de_oakville "Cacy, cacy. Buch po glacy!" 11.03.06, 16:58
      Czy Niemcy sa jako kraj - uzywajac terminologii zeglarskiej, "przyjaznymi
      wodami" dla przecietnego Polaka? Na ogol tak. W Polsce Polak ma chyba wieksze
      szanse "dostac w morde" od Polaka niz w Niemczech od Niemca. Niemcy to kraj
      praworzadny, dobrze zorganizowany, bezpieczny. Wielu ludzi z calego swiata
      marzy o tym, zeby tam zamieszkac. Ze wzgledu na stabilnosc, pewnosc, dobrobyt i
      bezpieczenstwo. A jednak "na tych wodach" w lawicach "normalnych ryb" trafiaja
      sie "piranie", czyli tzw. "polakozercy", ktorych charakteru nic nie jest w
      stanie zmienic, nie bylo i nigdy nie bedzie. Kazdy Polak to dla nich naturalny
      "wrog" i predzej tygrys zmienilby swoj stosunek do antylopy niz oni do Polakow.
      Wiadomosc zeglarska, ze jakies "wody sa bezpieczne, jednak trafiaja sie w nich
      piranie" nie kazdego zadawala. Wielu slyszac to powie: "sa to wody
      niebezpieczne". W Polsce sa oczywiscie rowniez "niemcozercy", ale Polska i bez
      tego jest dla obcych "krajem egzotycznym" byc moze w nie mniejszym stopniu niz
      Kolumbia lub Peru (tak przynajmniej bylo "za komuny"). Tam "kowboj" musi byc w
      kazdej chwili przygotowany, ze trzeba "chwycic za bron", nie oczekuje zatem
      niczego innego. Tymczasem w Niemczech, kraju dosc spokojnym, podobnym do
      Szwajcarii, szokiem jest, kiedy po dlugich okresach "cacy, cacy" i przyjaznego
      stosunku otoczenia zdarzy sie komus dostac "buch po glacy" od jakiegos neo-nazi
      lub innego "polakozercy". Oczywiscie i w Paryzu mozna "dostac w morde" od
      clocharda. Ale nie za to, gdzie sie czlowiek urodzil, tylko ot, tak po prostu.
      Czy to sie poprawi? Mysle, ze tak, ale przy obustronnej checi i po dlugim
      jeszcze czasie.

      "See the happy moron
      He doesnt't give a damn
      I wish I were a moron
      My God! prehaps I am!"
      • polski_francuz Re: "Cacy, cacy. Buch po glacy!" 11.03.06, 18:14
        ..."polakozercy", ktorych charakteru nic nie jest w stanie zmienic"

        Duzo w tym racji. Twardych glow nikt i nic nie zmieni. Pytanie czy "mainstream"
        spoleczenswta niemieckiego nas juz bardizje akceptuje?

        Jak myslisz? Wiem, ze zylas jakis czas w Niemczech (jak i ja)

        PF
        • de_oakville Re: "Cacy, cacy. Buch po glacy!" 12.03.06, 12:23
          Mieszkalem w Niemczech i w zasadzie nie moge powiedziec nic zlego o tym
          kraju. Poznalem tam wspanialych ludzi, wlasnie glownie Niemcow, w czym
          pomogla mi znajomosc jezyka, ktorego uczylem sie jeszcze wczesniej w szkole w
          Polsce i ktory darzylem duzym zainteresowaniem, poniewaz w okresie PRL-u byl on
          dla mnie "oknem na swiat" (staralem sie zawsze zdobyc w jakis tam sposob "Der
          Spiegel" lub "Der Stern", a nawet "Bild am Sonntag", raz na Targu Dominikanskim
          w Gdansku udalo mi sie kupic "Bilder deutscher Geschichte" wydane w Niemczech w
          latach 30-tyc itd.). Mialem jednak kilka przykrych zdarzen ("przykrych" to slowo
          wzgledne, mam tu na mysli porownanie z moim dniem powszednim w Niemczech, a nie
          z dniem powszednim w PRL-u, gdzie niemal wszystko poza domem bylo "przykre",
          dobrze ze Polska jest teraz inna). Ale zostawmy stosunek Niemcow do Polakow -
          raz bylem na przyjeciu u znajomych moich znajomych. Tam z kolei byli znajomi
          tamtych znajomych. Przypadkowo slyszalem wypowiedz pewnej mlodej Niemki na temat
          Francuzow (bylo to blisko granicy francuskiej), ktora po pierwsze nie byla zbyt
          pochlebna, a po drugie, moim zdaniem, zupelnie nieprawdziwa ("jedza jak swinie",
          czy cos w tym rodzaju). Takze na temat Wlochow (podobno nie maja nalezytego tzn.
          dobrego stosunku do niemieckiej mniejszosci poludniowego Tyrolu). Poza tym
          jednym przyjeciem, podobnych wypowiedzi na temat roznych innych nacji nigdy nie
          slyszalem, choc odnosze wrazenie, ze tego typu sposob myslenia tkwi jeszcze w
          glebszych warstwach mentalnosci u wielu Niemcow i w zaleznosci od okolicznosci
          wyplywa lub sie chowa. Moim zdaniem jest to chore. Ale mysle, ze rownie wielu
          ludzi tam jest zupelnie pozbawionych tego typu "ulomnosci", sympatycznych,
          normalnych. Jaki jest "mainstream"? Nie mam pojecia. Mysle, ze zmienia sie w
          zaleznosci od okolicznosci. Byly one inne, kiedy istnialy dwa panstwa niemieckie
          i polska "Solidarnosc", a teraz sa inne. Chcialoby sie, zeby stosunki
          polsko-niemieckie byly jak najlepsze. Zalezec to bedzie rowniez w duzej mierze
          od Polakow. Nie chcialbym byc pesymista. Jestem umiarkowanym optymista.


          "See the happy moron
          He doesn't give a damn
          I wish I were a moron
          My God! perhaps I am!"
          • polski_francuz Re: "Cacy, cacy. Buch po glacy!" 12.03.06, 12:36
            Wiem o czym mowisz. Ja sam jezdzilem na rozne szkolenia. I byly obiady. I
            zawsze ludzi mrozilo jak mowilem ze jestem Polakiem.

            Moze gdybym wieszal psy na Old Country byloby lepiej. Ale ja nie mialem powodu
            zadnego by to robic.

            No to dlaczego pracujesz tutraj. Dla forsy? jakos to nie moglo wchodzic do
            lbow. Gdybym kradl samochody to byloby Erwartungsgemäss. Ale doktor? Z Polski?
            Ma prace i dobrze zarabia? Unglaublich und unmöglich!

            PF
            • meerkat1 Re: stosunki miedzy dwojgiem Niemiec! 12.03.06, 13:48
              Wystarczy posluchac co mowia i jakie dowcipy opowiadaja Wessies o Ossies.

              Po prostu marza o chwili, w ktorej RFN bedzie znow JEDNYM panstwem! :-)))

              No, ale o tym w oficjalnych enuncjacjach i "renomowanych" zachodnioniemieckich
              dziennikach ([AZ, SDZ, BT, FR] nie przeczytasz, bo "politycznie niepoprawne".
              • markv501 Re projekt sr71 13.03.06, 15:27
                Meerkat1: a propos projektowania SR71.
                Ross Perot zakupil (wypozyczyl) od Rosjan troche artifacts
                (pamiatek) z historii lotow kosmicznych. Pozniej pokazywal kolekcje na
                objazdowych wystawach
                Obok skafandrow kosmonautow w kacie , skromnie lezal suwak logarytmiczny
                Korolkowa . Suwak byl niemiecki, pewnie trofejny.Dzis:
                Kazdy przedszkolak ma w kacie moc obliczeniowa tysiace raz przewyzszajaca
                mozliwosci Korolkowa
                pzdr
                • grzegorz1948 Re:markv501 13.03.06, 15:41
                  Suwaki logarytmiczne produkcji Carl Zeiss Jena byly najlepszymi suwakami jakie
                  mozna bylo na rynku krajowym dostac!Prawie wszystkie urzadzenia pomiarowe z ZSRR
                  mialy soczewki z tej firmy.Dwie firmy w Europie produkowaly najlepsze
                  przyborniki na swiecie polska"Skala" i NRD "Richter" obydwie firmy zostale
                  wykupione przez "Rotring"(producent szrotu kreslarskiego) i zniszczone(
                  produkcja linijek i ekierek)
          • grzegorz1948 Re: de_oakville 13.03.06, 00:14
            Masz duzo racji.Mozna tylko powiedziec ze Polacy w Niemczech w czasach gdy bylo
            NRD byli serdecznie przyjmowani,po polaczeniu sytuacja bardzo sie pogorszyla
            ale powiedzmy szczerze Niemcy teraz maja Turkow" na tapecie" i Polska to sie
            teraz nie zajmuja.Niemcy maja tez uraz do Holendrow"Käsefresser" i do Francuzow
            (przypuszczam za rzad Vichy- nazywaja ich falszywcami)ale to wszystko jest w
            granicach tolerancji-bedac w Francji widzialem tez "milosc" Francuzow do
            Niemcow.Teraz ciagle wskazuje sie na Turkow jako ten kamien u nogi Niemieckiej
            gospodarki.Wyksztalcenie ogolne na niskim poziomie pozwala na sterowanie narodem
            w tym kierunku ktory pasuje tym ktorzy sa przy kasie.Ja uwazam to za swinstwo
            ktorego obraz mielismy juz w 1939.Popatrzmy lepiej dokladniej na paluszki"
            politykom i finacjery miedzynarodowej zebysmy sie znow nie obudzili z "rekami w
            ogniu"
            • de_oakville Re: de_oakville 13.03.06, 00:41
              A propos Turkow, to bedac w Niemczech ogladalem w telewizji ciekawy film o
              mlodej Niemce, ktora postanowila wyjsc za Turka. Zrozpaczony ojciec nie byl w
              stanie odwiesc jej od tej decyzji. Byla to dla niego prawdziwa tragedia zyciowa.
              Nie mogac nic innego poradzic, postanowil uciec sie do podstepu. Podczas uczty
              weselnej, do sali, w ktorej znajdowali sie panstwo mlodzi i mnostwo zaproszonych
              gosci niespodziewanie wtargnela grupa mlodych neo-faszystow, ktorzy tak pobili
              pana mlodego, ze wkrotce zmarl. Kiedy przywodca neo-nazis zacisnal piesc, to
              widac bylo, ze ma wytatuowane na palcach slowo nienawisc ("Hass") - na kazdym
              palcu jedna litere. Neo-faszysci zostali potajemnie "wynajeci" przez ojca
              dziewczyny, ktory sam rowniez przebywal na tej sali i wyrabial sobie "alibi"
              zarowno wobec corki jak i policji. Niestety, wszystko wyszlo na jaw.
              • grzegorz1948 Re: de_oakville 13.03.06, 01:18
                Widzisz ja tez bym nie chcial zeby moi synowie brali sobie Moslemki za zony i
                to powiedzialem wprost i dokladnie zeby nie bylo niedomowien.Tu jest tylko
                jeden szkopol ze Zydzi maja te same obrzedy jak Moslemy( Obrzezanie,nakrycie
                glowy,itd) aLE JEST TO INNA KULTURA KTORA ZAWDZIECZAJA rZYMIANOM KTORZY
                ROZWALILI ICH PO CALYM SWIECIE(przypadek).Z pewnoscia jako chrzescijanin bylbym
                tez niezadowolony z praktykujacego Zyda bo wiadomo inna religia to sa problemy
                w rodzinie.No a Polkach ktore wyszly za maz za Moslemow to moglbym ci opowiadac
                dlugo-ale tak krotko mowiac z reguly malzenstwo bylo krotkotrwale i
                nieszczesliwe.
    • meerkat1 Re:z francja rowniez ocieplenie! 11.03.06, 16:59
      A jak tam <PF> stosunki miedzy policja a studentami na Sorbonie?

      Poprawily sie po ubieglonocnej szczerej wymianie pogladow?

      A co do stosunkow polsko niemieckich, to niewatpliwie poprawily sie one po
      odmowie rzadu w Berlinie zrezygnowania z Gazrurki Przyjazni.

      Zas afera korupcyjna Daimlera w Polsce spowodowala dalsze ocieplenie.
      • polski_francuz Re:z francja rowniez ocieplenie! 11.03.06, 18:15
        Nie to, ze nie jestes funny, ale pisz na temat tawariszcz!

        PF
        • meerkat1 Re:z Francja naprawde ocieplenie! 12.03.06, 13:33
          PF- ja jak najbardziej na temat i powaznie.

          Stanowisko rzadu w Berlinie w sprawie Gazrurki Przyjazni jest wciaz glowna
          koscia niezgody w stosnkach RFN-RP.

          Zaden deklaracje i wizyty nic tu nie rozwiaza.

          Afera korupcyjna Daimlera z rozwidleniami w Polsce (choc nie tylko) - atmosfery
          po obu stronach granicy nie poprawi.

          Podobnie jak zadecydowana, oficjalna odmowa wladz niemieckich zliberalizowania
          przepisow dt legalnej mozliwosci pracy Polakow w RFN przed rokiem 2011-tym.

          Reszta, to male piwo z duza piana. [moze byc nawet i alzackie- bo tyz niezle!]
          • polski_francuz Re:z Francja naprawde ocieplenie! 12.03.06, 19:44
            Dobrze mowisz meerkat. Nie mam wiele do dodania. Przestales pic, zes taki
            rozsadny?:)

            PF
    • krystian71 Re: Polak Niemiec dwa bratanki 11.03.06, 18:55
      pf, cos mi sie pomylilo, albo ciebie z kims pomylilem?
      Bo wydawalo mie sie,ze pare dni temu umiesciles tu watek, ze wszyscy Polakow
      nie znosza i podpierales sie przykladami niemieckimi i francuskimi, zwlaszcza
      po wizytach Kaczora.
      Jesli sie myle, tylko powiedz, a nie bede sie upierac,bo tu ostatnio zadko
      bywam, ot na tyle,by przeczytac, co poniektorzy ( ty tez ) napisza
      To w jakis sposob wazne, co sadza o "nowej" "twardszej " polityce Polonusi
      W moim kraju wybuchla taka malutka burza,po rewelacjach jakiegos niemieckiego
      dziennika.(wybacz, chwilowe zacmienie, zapomnialem tytulu-na pewno nie byl to
      Bildt:))))
      W tej niemieckiej gazecie wyrazili swoje zaskoczenie normalnym trybem wizyty
      Kaczora i jego cywilizowana checia do dyskusji, wbrew temu co uprzednio, od
      czasu wyborow pisaly niemieckie gazety "uprzedzone przez informacje od
      niektorych polskich politykow, o anty- demokratycznym charakterze jego
      pogladow "To taki prawie cytat.
      Tej burzy nie znajdziesz na stronach GW, skadze znowu, musialbys polskich
      stacji TV posluchac i dokonac pewnego wysilku intelektualnego
      Tak sobie mysle, bo wiem,ze Rosjanie i Niemcy wiele sie mentalnie nie
      roznia.Jedni i drudzy nie szanuja slabeuszy i dupolizow bez wlasnego zdania
      • polski_francuz Re: Polak Niemiec dwa bratanki 11.03.06, 19:04
        Chyba sie mylisz.

        Moje zdanie, jako polonusa, jest mniej wiecej takie jak napisalem. Twardosc
        jest OK wobec Niemcow i Rosjan.

        Czemu jest BARDZO przeciwny to rozgrywanie Polakow przeciwko sobie. To jest
        moim zdaniem samobojcze. Tak jakby ktos nie czytal polskiej historii.I to to
        jest chyba gra Jarka.

        I temu dawalem i daje wyraz.

        PF

        • polski_francuz Re: Polak Niemiec dwa bratanki 11.03.06, 19:05
          Na poparcie:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38259736&a=38283160
          PF
        • krystian71 Re: Polak Niemiec dwa bratanki 11.03.06, 19:16
          nie pisales w ostatnich dniach o zywiolowej niecheci spoleczenstw Niemiec i
          Francji do Polakow?
          Glowe dam, obym jej nie stracil.:)))Wiec poszukam w wyszukiwarce

          > Czemu jest BARDZO przeciwny to rozgrywanie Polakow przeciwko sobie. To jest
          > moim zdaniem samobojcze. Tak jakby ktos nie czytal polskiej historii.I to to
          > jest chyba gra Jarka

          wybacz pf, ale nic nie rozumiesz.W kazdym razie nie rozumiesz,ze wszystko sie z
          wszystkim laczy.I ,ze przede wszystkim ( co jest a propos twojego watku )
          twarde poglady Kaczki wobec Niemcow ( centrum Eryki, rura) twardystosunek wobec
          Rosjan ( Katyn, Czeczenia) byly od poczatku ulubionym przykladem twoich
          ulubiencow :)) z PO czy Gazety, na rzekome kaczkowe niedostosowanie i brak
          dyplomatycznego myslenia, ktory ma nas sklocic z wszystkimi sasiadami, itd,itp
          Czy mozesz temu zaprzeczyc, bo dziwi mnie,ze minelo 100 pare dni a ty
          przedstawiasz to jako atut.
          Wlasnie ty, bo wielu innych instynktownie to rozumialo.
          Stosunki miedzynarodowe z Niemcami i Rosja za koncowki Kwasa osiagnely dno i
          zaden jego serwilizm nic nie pomagal
          • polski_francuz Re: Polak Niemiec dwa bratanki 11.03.06, 19:36
            "nie pisales w ostatnich dniach o zywiolowej niecheci spoleczenstw Niemiec i
            Francji do Polakow? Glowe dam, obym jej nie stracil.:)))Wiec poszukam w
            wyszukiwarce"

            Glowy nie straciles. Probujesz tylko manipulowac liczac na moj dobry charakter.

            "wybacz pf, ale nic nie rozumiesz"

            Chcesz pewnie powiedziec, ze mysle inaczej niz ty?

            Bledy Kaczorow nie sa w dziedzinie stosunkow z Niemcami i Rosja. Ich
            KRYMINALNYM bledem jest dzielenie spoleczenstwa polskiego.

            PF
            • krystian71 Re: Polak Niemiec dwa bratanki 11.03.06, 19:50
              czyli dalej nic nie rozumiesz, bo wybacz, ale procz ciebie i zestresowanych
              aferalow i pospolitych przestepcow, ktorzy wiele maja do stracenia nikt ich nie
              uwaza za czlonkow spoleczenstwa polskiego, skoro sami juz dosc dawno sie z
              niego wyalienowali.
              Te wypowiedzi, o ktorych pisalem, w wyszukiwarce poszukam, daj mi troche czasu,
              albo cie przeprosze.
              Poki co, glowe dam,zes o nienawisci doPolakow wsrod niemcow I francuzow pisal.
              W sensie,ze temu sie nie da nic przeciwstawic ani nic zaradzic....
              • polski_francuz Re: Polak Niemiec dwa bratanki 11.03.06, 19:54
                Nie moglem pisac o nienawisci, bo takiego zjawiska nie ma. To sa bzdury.

                Jest brak szacunku. czego przykladem bylo powiedzenie Chiraka o siedzeniu cicho.

                Przeprosin nie potrzebuje. Nie wysilaj sie za bardzo bo szkoda (mlodego,
                50letniego) zycia.

                PF
    • lortea To sprawa na lata. Wydaje mi się że błędem 11.03.06, 19:28
      jest próba budowania dobrych stosunków na bazie tzw "przezwyciężenia historii".
      Historia jest tu bowiem nieubłagana. Miliony zabitych Polaków, kraj zrównany z
      ziemią- to nigdy nie połączy. Przywoaływany często przykład zbliżenia niemiecko-
      francuskiego jest tu nieadekwatny; bowiem 300 tysiecy Francuzów zginęło podczas
      wojny, z tego sporo to byli żołnierze i Żydzi, zaś ludność cywilna francuska
      nie ucierpiała wogóle. Co więcej, po II wś, Niemcy zaczęli nas obarczać winą za
      wypędzenia. Radzę wam poczytać nie wspomnienia arystokratów niemieckich,
      naukowców, ludzi na poziomie. Poczytajcie wspomnienia prostych Niemców, ja
      zauważyłem tam ze nawet jeśli komuś kacapy zgwalcili i matkę i żonę i córki i
      siostry, to i tak swoje pretensje kieruje do Polaków, ot tak dla zasady, że
      Polak wszystkiemu winien. Uderza w relacjach zwykłych Niemców z lat 1939-1946,
      że oto w 1945 roku, w ich wiosce czy miasteczku pojawiają się polscy lub
      ukraińscy robotnicy przymusowi, i w oczach Niemców są oni przedstawiani jako
      zwierzęta w ludziej skórze, nie jest zwykle napisane co ci Polacy zrobili, ot
      po prostu bestie i tyle. Co wstrząsa w takich całościowych relacjach, to
      zupełny brak jakichkolwiek informacji o owych robotnikach w latach wojny. Oni
      nagle pojawiają się jak spod ziemii w 1945, kto ich tam przywiózł, jaki był ich
      los w czasie wojny? O tym cisza. Nie ma i raczej nie będzie w zwykłych Niemcach
      zrozumienia dla polskich racji historycznych. Nie tędy więc droga.

      Historia musi pójść swoją drogą. Nie, nie zapominać! Tego nie wolno robić, ale
      po prostu nie spodziewać się że to będzie podstawa do budowy czegokolwiek.

      Co więc ma być podstawą?

      Ekonomia, potrzeba stabilizacji, wspólnota interesów i geopolityka.

      Niemcy i Polska mają bardzo sprzęgniętą gospodarkę, a im bogatsza będzie
      Polska, tym bardziej atrakcyjnym rynkiem dla Niemców będziemy, i odwrotnie.

      Niemcy i Polska leżąc na tym samym obszarze, uznając że wojnami nic się dziś
      nie załatwi, mają interes w stabilności tego obszaru, w stabilizowaniu go
      polityką. Niemcom potrzebny jest kacapski gaz, jak i nam, ale nie są potrzebne
      kacapy na Ukrainie i innych terenach. Dzicz lepiej zawsze trzymać dalej niż
      bliżej-to proste. Bogactwo tego regionu jest korzystne dla gospodarki
      niemieckiej, zawsze to bliziutki obszar eksportowy. Partnerstwo polsko-
      niemieckie zagwarantuje jak nic innego spokój w EŚW. Myślę że sporo
      inteligentnych ludzi to zauważy.
      • polski_francuz Re: To sprawa na lata. Wydaje mi się że błędem 11.03.06, 19:44
        Masz duzo racji.

        Powiedzmy, ze stosunki niemiecko-francuskie nie zostaly tak bardzo naznaczone
        przez IIWS ile przez IWS. To ta pierwsza wojna zaczela a droga skonczyla
        przyznanie Francji, ze Niemcy sa no. 1 na kontynencie.

        A co do polsko niemieckich stosunkow. Sa one obciazone, 12letnia indoktrynacja
        nazis o nizszosci Polakow. To ciagle sie kolacze w co-glupszej glowie
        niemieckiej. I na to przykladow szukaja.

        Jedynym na to lekarstwem jest sukces ekonomiczny, sportowy (np wygranie
        mundialu). I tu zesmy kiepsko wystartowali.

        Poki co idziemy na drodze sklocania spoleczenstwa polskiego. I to do zadnego
        sukcesu jeszcze nikogo nie doprowadzilo.

        PF

        • sly2015 Tia Tia a przestala policja z psami naszych ganiac 12.03.06, 02:42
          po budowach ?
          a przestali juz fryce spiewac - 'dopieprzyc polaczkom '
          a oddali nasze dobra kultury , przeprosili za gwalty ,morderstwa ?
          chcesz PF jeszcze ? TO PRZESTAN PI.....C
          Zreszta kto by sie chcial uczyc jezyka mordercow ...
          • polski_francuz Re: Tia Tia a przestala policja z psami naszych g 12.03.06, 07:30
            Policja jest niefajna. Zgadzam sie. Ale, oprocz przesadow sa jeszcze pewnie
            polscy przestepcy z ktorymi maja do czynienia.

            Nie myslisz, ze trzeba i z naszej strony wykonac Hausaufgabe i postarac sie
            Niemcow troche polubic, he?

            PF
            • sly2015 Re: Tia Tia a przestala policja z psami naszych g 12.03.06, 19:40
              Z naszej strony oczekujesz jakiegos gestu ? Jakiego panie PF ?
              czy to my jestesmy im cos winni?
              Przeciez to Fryce maja Polakow za obywateli drugiej kategori .
              Pamietaj ze w krajach takich jak niemcy i francja NIGDY nie bedziesz przez nich
              traktowany na rownych prawach ZAWSZE BEDZIESZ podludziem co niejoednokrotnie
              dali Ci odczuc
              • polski_francuz Re: Tia Tia a przestala policja z psami naszych g 12.03.06, 19:45
                Zacznij od tego, aby traktowac jak ludzi. Mnie to tez jakis czas zabralo. I
                skoncentruj sie na pozytywnych cechach. Reszta, powoli sama przyjdzie.

                Gesty sa na krotko. To sa sasiedzi na millenia.

                PF

          • lortea Specu od darów amerykańskich, może znowu 12.03.06, 09:31
            wylicz co ostatnio dostaliśmy od USA. Jeśli ci się nie chce to ja przypomnę:
            samoloty które nie latają, wizy i restrykcje na granicach, symboliczne 30 mln
            USA (więcej daje nam mikroskopijny Luksemburg, o wiele więcej), zero kontraktów
            na odbudowę Iraku i zero kontraktów na ropę w Iraku, uwalenie kandydatury Belki
            na szefa OECD. No po prostu wspaniały bilans.
            • meerkat1 Re: Specu od darów amerykańskich, może znowu 12.03.06, 13:42
              lortea napisał:

              > wylicz co ostatnio dostaliśmy od USA....zero kotraktow w Iraku...


              Tu tylko znane oswiadczenie rzecznika Glownego Urzedu Celnego RP z 2005:

              "SRODKI FINANSOWE WWOZONE PRZEZ POLSKICH ZOLNIERZY I OFICEROW WRACAJACYCH Z
              IRAKU ZNACZNIE PRZEKRACZALY WYSOKOSC ICH ZOLDU". :-)))))))

              O aferze Bumaru, ktory za miliony $$$ dostarczyl rzadowi Iraku niechodliwy ZLOM
              nawet nie wspomne.

              A Amerykanie przymykaja na to wszystko oko, choc oficjalnie- nie powinni.

              Coz, spolegliwy, wazny sojusznik! :-))))
            • misterpee Re: dwa bratanki 12.03.06, 13:49
              Oba nasze narody nie maja innego wyjscia, amamy wspolne interesy na swiecie i
              wobec siebie, jestesmy genetycznie podobni, jestesmy spowinowaceni, lubimy
              porzadek, kwiaty i ogrody, lubimy piwo, kielbase i pierogi, na wypoczynek
              chodzimy do lasu na wycieczki, lubimy zwiedzac inne kraje, jestesmy w tej samej
              malej Europie, nie lubimy anglosaskiej glupoty, - jestesmy bracmi
              • de_oakville Re: dwa bratanki 13.03.06, 01:12
                misterpee napisała:

                > Oba nasze narody nie maja innego wyjscia, amamy wspolne interesy na swiecie i
                > wobec siebie, jestesmy genetycznie podobni, jestesmy spowinowaceni, lubimy
                > porzadek, kwiaty i ogrody, lubimy piwo, kielbase i pierogi, na wypoczynek
                > chodzimy do lasu na wycieczki, lubimy zwiedzac inne kraje, jestesmy w tej samej
                >
                > malej Europie, nie lubimy anglosaskiej glupoty, - jestesmy bracmi

                Masz duzo racji, mamy wiele wspolnego. Byly prezydent Rzeszy Paul von Hindenburg
                urodzil sie w Poznaniu (Posen), general Heinz Guderian pochodzil z Chelmna nad
                Wisla (Kulm), rowniez general Ludendorff urodzil sie w miejscowosci Kruszewnia w
                poznanskiem. Na wielu obszarach ludnosc niemiecka i polska byla wymieszana. Ale
                genetycznie Niemcy, przynajmniej ci z polnocy, maja chyba wiecej wspolnego z
                "glupimi" Anglo-Sasami. Sasi, zanim skolonizowali przed wiekami Anglie,
                mieszkali w Saksonii (wlasciwie Niedersachsen, Hauptstadt Hannover), to
                przodkowie tych samych Sasow, ktorzy i dzis tam mieszkaja. Anglowie i Jutowie
                przybyli z Danii i ze Szlezwiku-Holsztyna. Winston Churchill napisal w swojej
                ksiazce pt. "A History of the English-speaking Peoples" napisal, ze "wsrod
                wszystkich ludow germanskich nie bylo plemienia bardziej bezwzglednego (lub
                bardziej "twardego") niz Sasi". Oczywiscie rozwoj Anglii i Niemiec w ciagu
                wiekow poszedl w zupelnie innym kierunku i dzis mentalnosc tych narodow jest
                zupelnie rozna, tak samo (lub bardziej) jak mentalnosc Polakow i Czechow. Czy
                Anglo-Sasi sa glupi? Francuski pisarz Jules Verne byl odmiennego zdania.
                Fragment jednej z jego ksiazek brzmi: "... i wowczas uzyl tej wspanialej broni,
                ktora kazdy Anglik nosi na przedluzeniu swoich ramion" (mial na mysli glowe, a
                nie piesc).
              • sly2015 Zapomniales dodac ze hamburgery to tez wynalazek 14.03.06, 18:14
                niemiecki jak rowniez tlusta golonka , sznycle i inne zdrowe "specjaly" dlatego
                niemcy maja takie ciezkie , i powolne mozgi a doopy jak szafa z lustrem

            • sly2015 Oczekujesz zeby ci USA dala jalmuzne nieudaczniku 12.03.06, 19:43
              rusz mozgownica troche sam tak jak to robia tacy ludzie jak Bill Gates a nie
              oligarchowie z Rossiji co zostali poprzez biznes kryminalny milionerami przez
              jedna noc
              • lortea Nie oczekuję jałmużny, po prostu patrzę jakie 12.03.06, 19:46
                profity ma Polska z Unii Europwjskiej, a jakie od USA. I jak bym nie liczył,
                wychodzi mi że taki Luksemburg daje nam więcej niż USA.
                • uninhibited Re: Nie oczekuję jałmużny, po prostu patrzę jakie 13.03.06, 01:29
                  Ty durniu Mumia -jewropejska ci dala nieudaczniku a moze ruszysz ta lewacka
                  mozgownica "tlosicike" i pomyslisz co ci dala pomiedzy 1939-1945 i wczesniej

                  Te ochlapy co Polska dostaje to jest jedynie maly procent co nam wczesniej
                  zabrala , zniszczyla itd ale co ja bede z polglowkiem rozmawial
                  Ja to traktuje jako zwrot za zniszczone miasta ,dobra kulturalne ktore
                  spoczywaja w muzeach i domach prywatnych u szwabow.

                  To nie Amerykanie wyrywali zlote zeby
                  To nie Amerykanie robili mydlo z ludzi
                  To nie Amerykanie robili abazury z ludzkiej skory
                  To nie Amerykanie robili lapanki na polskie kobiety i umieszczali je w
                  burdelach niemieckich na froncie dla niemieckich zoldakow .Taka Polka musiala
                  obsluzyc nawt 40 niemieckich SMIRDZIELI
                  To nie Amerykanie uwazaja Polakow za obywateli drugiej kategori
                  W USA jestes na takich samych prawach a Fryc NIGDY nie uzna cie za swojego
                  bedzisz albo jestes dla niego smieciem JASNE!!!!!!!
                  To nie Amerykanie roztrzeliwali Polakow
                  To nie Amerykanie wywozili nasz dobra kulturu a inne niszczyli do dzis nie chca
                  oddac TYCH KTORE UKRADLI
                  To nie Amerykanie zniszczyli nam pol POLski malo tego pomagali Polsce po
                  wojnie i pomogli sie wygrezbac z komunizmu

                  To nie Amerykanie ganiaja z psami po budowach jak to robi policja niemiecka
                  Wreszcie to nie Amerykanie spiewaja " dopieprzyc polaczkom "

                  Zadowolony teraz ??????

                  Chcesz wiecej niedouczony gowniarzu
                  • misterpee Re: Czy anglosasi sa supermanami ? 13.03.06, 04:57
                    Pamietam kiedy anglicy nie mieli pracy i szukali kazdej mozliwosci zarobienia w
                    calej europie, niemcy uwazali ich za leniwych brudasow, ekonomie angileska za
                    przezytek obarczony kosztowna piramida arystokracji. Dzis czasy sie zmienily,
                    niemcy szukaja pracy gdziekolwiek, ameryka jest najwiekszym slumsem zachodu i
                    ma najwieksza , najbardziej despotyczna, najbogatsza oligarchie judeosaksonska,
                    ktora utrzymuje terror na calym swiecie jako podstawe swojej egzystencji. W
                    tych warunkach obserwujemy polaryzacje polityczna tej czesci swiata, ktora sie
                    chce podporzadkowac nowemu systemowami globalnemu. W tym ukladzie porozumienie
                    polsko niemieckie i europejskie bedzie traktowane podobnie jak niezalezna
                    Jugoslawia Milosevica. Konflikt Polsko - Niemiecki mozna odgrzebac. Slyszymy te
                    glosy na tym forum - oddajcie Niemcom Slask , Pomorze itd. Te idee nie sa ani
                    niemieckie, ani polskie, one pochodza od tych ktorzy dobrze znaja psychike
                    naszych narodow. Dlatego dobrze sie stalo ze kosciol katolicki z JP2 i BXVI
                    jest katalizatorem pokoju w Europie. Podobnie inne koscioly chrzescijanskie sa
                    za stworzeniem jednej Europy, Miejmy nadziej ze nie bedzie drugiej Serbi i
                    Kosowa w Europie. Dlatego Polacy i Niemcy powinni byc bracmi.
                    • de_oakville Re: Czy anglosasi sa supermanami ? 13.03.06, 12:58
                      misterpee napisała:

                      > Pamietam kiedy anglicy nie mieli pracy i szukali kazdej mozliwosci zarobienia w
                      >
                      > calej europie, niemcy uwazali ich za leniwych brudasow, ekonomie angileska za
                      > przezytek obarczony kosztowna piramida arystokracji.

                      Der Spiegel, numer z grudnia 2003.

                      "Kein Volk in Europa gibt so viel Geld für Körperpflege aus wie die Briten - das
                      ergab jedenfalls eine Studie über die "saubersten" Bürger des Kontinents. Sie
                      untersuchte auch, welche Nation am sparsamsten umgeht mit Conditioner und Creme."

                      Oto "najczystsze" narody Europy (wedlug tego artykulu).

                      Brytyjczycy - 67 Euro wydaja przecietnie na mydlo rocznie na 1 mieszkanca
                      Holendrzy - 61 Euro
                      Niemcy - 52 Euro
                      Francuzi - 50 Euro
                      Hiszpanie - 35 Euro
                      Wlosi - 32 Euro

                      > Dzis czasy sie zmienily,
                      > niemcy szukaja pracy gdziekolwiek, ameryka jest najwiekszym slumsem zachodu

                      Ameryka nie jest zadnym slumsem - jest po prostu i Szwajcaria i Pakistanem pod
                      jednym dachem. Moze stac sie domem dla kazdego. Jest w niej zarowno cos z Haiti
                      jak i cos z Niemiec, cos z Paragwaju i cos ze Szwecji. Nowy Jork to miasto jak
                      naturalna dzungla, gdzie rosna zarowno wysokie, smukle drzewa jak i niskie
                      krzewy, gdzie zyja zarowno wspaniale losie jak i male wiewiorki, gdzie wyrastaja
                      mlode krzewy i rozsypuja sie stare sprochniale pnie. To ma wiecej wspolnego z
                      natura i przyroda w jej naturalnym stanie niz wystrzyzony i ugladzony na sile
                      park wersalski (tez zreszta piekny w swoim rodzaju). Spojrz na sniadoskorego
                      cudzoziemca w Niemczech - duchowo moze sie on czuc Hamburczykiem, ale dla
                      otoczenia jest i pozostanie czlowiekiem z Istambulu, poniewaz ma ten Istambul
                      "zapisany" w swoim wygladzie. Ten sam czlowiek w Nowym Jorku czujacy sie
                      nowojorczykiem. Nic nie stoi na przeszkodzie - kazdy moze zostac nowojorczykiem.
                      Wiec, kto tu maci?

                      "If one way is better than another, that you may be sure is Nature's way."

                      • caesar_pl Re: Czy anglosasi sa supermanami ? 13.03.06, 13:16
                        Anglicy wydaja na srodki czystosci najwiecej w Europie,bo maja najwyzsze ceny!
                        Nie zapominajcie,ze Amerykanie to nie narod lecz spoleczenstwo.Narodem sa Niemcy,Czesi,Polacy itd i tam nie bedzie nigdy integracji imigrantow,nigdy Turek,nawet urodzony w Niemczech nie bedzie nigdy Niemcem!I jego dzieci tez nimi nie beda...
                      • misterpee Re: Rownosc w ameryce 13.03.06, 13:22
                        Oczywiscie ze jest tu wiele szans dla roznych grup etnicznych. Jezeli jestes
                        caly bialy ale troche szrszy nos - bedziesz zaliczany do czarnych. Moj
                        sklepikarz do mnie mowi - gdzie mieszkasz ? Na Flatbushu - odpowiadam, a ty
                        tez tu? O h nie, ja z tymin malpami czarnymi nigdy bym nie mieszkal.
                        Na niby jest tu rownosc , ale naprawde rasizm kwsitnie szczegonlnie praktykuja
                        ci ktorzy mowia ci ze sa twoimi bracmi.
                        80 procent Nowego Jorku jest slumsem, zaledwie niewielka liczba ludzi ma
                        mozliwosc wywyzszania sie w swoim kondominium na 50tym pietrze i spedzaniu
                        weekendu w Hamptons.
                        • de_oakville Re: Rownosc w ameryce 13.03.06, 14:12
                          misterpee napisała:

                          > 80 procent Nowego Jorku jest slumsem, zaledwie niewielka liczba ludzi ma
                          > mozliwosc wywyzszania sie w swoim kondominium na 50tym pietrze i spedzaniu
                          > weekendu w Hamptons.

                          Jestem odmiennego zdania, dla mnie Nowy Jork jest fascynujacy! Zawsze bedac w
                          Nowym Jorku jestem zafascynowany Nowym Jorkiem. Kiedy jestem w Monachium jestem
                          zafascynowany Monachium, kiedy jestem w Toronto jestem zafascynowany Toronto.
                          Nie porownuje, nie krytykuje. W kocu trudno porownywac sernik wiedenski do udzca
                          baraniego z rozna. Znam Flatbush - mozna tam dojechac subwayem, albo linia pod
                          rzeka East River, albo linia idaca gora - mostem Manhattan Bridge. Do Nowego
                          Jorku zamierzam wybrac sie nastepnym razem, kiedy juz zbuduja Freedom Tower. Tak
                          naprawde, to jestem zafascynowany zarowno kultura niemiecka jak i anglo-saska i
                          nie krytykuje zadnej z nich. Ale wydaje mi sie, ze gdyby Nowy Jork zalozyli nie
                          Holendrzy tylko Niemcy (zreszta niewielka roznica, Niemcow nazywano kiedys w USA
                          "Gorno-Holendrami") to dla czarnych w Haarlemie, przepraszam w Harlemie,
                          zbudowaliby schludne "familioki". Ale wtedy nigdy by nie powstal jazz, ktory
                          uznano by tylko za folklor, a czarnych geniuszy muzyki zmuszano by do grania
                          Bacha lub Mozarta.
                  • lortea Przypominam że USA wiedziały w sierpniu 1939 13.03.06, 07:23
                    roku, że nastąpi atak na POlskę. Przekazał im wszelkie informacje o pakcie
                    Ribbentrop-Mołotow dyplomata z niemieckiej ambasady w Moskwie, nota bene, kuzyn
                    von Bismarcka. Isniała umowa pomiędzy Polską i USA o wymianie informacji
                    wywiadowczych. Mimo to nasz "strategiczny sojusznik" nic nam nie przekazał.

                    W Jałcie i Poczdamie USA zostawiły nas na lodzie tak samo jak Anglia i Francja.


                    Teraz Luksemburg daje nam więcej niz USA.


                    Po amerykańskich budowach nie ganiają Polaków, bo nas tam nie wpuszczają, tylko
                    zarabiają na wnioskach wizowych, ok 15 mln USD rocznie.

                    W amerykańskich muzeach jest mnóstwo rzeczy zrabowanych w Polsce, i jakoś nikt
                    się nie kwapi do ich zwrotu.

                    Komunizm zawalił się sam, na skutek kryzysu wewnętrznego, a my wyzwoliliśmy się
                    sami, i żadnej roli USA tu nie widzę.

                    Więc mniej propagandy a więcej prawdy.
                  • grzegorz1948 Re:uninhibited 13.03.06, 11:22
                    Masz racje nie rozmawiaj a szczegolnie w tak chamski sposob i brak rzeczowych
                    argumentow.Usiadz sobie na nocniczku i porozmawiaj sobie sam ze soba.
                  • usa_sa_ss PodJUDza jak typowy Zyd 13.03.06, 12:22
                    uninhibited napisał:
                  • caesar_pl Re: Nie oczekuję jałmużny, po prostu patrzę jakie 13.03.06, 13:10
                    Straszne to ,co napisales!Ze Niemcy tacy.Ale Polacy chyba o tym nie wiedza,bo jest ich w Niemczech pelno na kazdym kroku..
                  • polski_francuz Patrzec w przyszlosc 13.03.06, 14:56
                    To i prawda co napisales i nieprawda.

                    Prawda: bo takie byly realia IIWS, hitleryzmu i nazizmu.

                    Nieprawda: bo i my nie ci sami i Niemcy i Amerykanie tez nie.

                    Trzeba sie patrzec w przyszlosc a nie ciagle rozliczac za przeszlosc.

                    Pozdro

                    PF
                    • misterpee Re: Amerykanska czystosc - smich 14.03.06, 13:21
                      Gdziekolwiek jestes w NY to brud jest wszedzie widoczny, wypluta guma do zucia
                      na kazdym miejscu dostepnym, uwazaj zeby nie dotknac tego swinstwa. Obojetnie
                      czy jestes na upper East side czy w Harflemie smrod uryny jest powszechny,
                      toalety niemal w kazdym miejscu sa pokryte grafitti i smierdza tak jak dawniej
                      w Polsce. Owszem oni kupuja wiele srodkow do czyszczenia ale co z tym robia?
                      Brod Amerykanski to niemal Guatemala. Sprobojcie uzyc toalety na dworcu
                      autobusowym w Pochutla ! W NY jeszcze tego nie ma, nie zachorujesz, bo wszystko
                      ma tomy opakowan, ktore kazdy wyrzuca na ulice, Tony gazet i opakowan fruwaja
                      po ulicach. NY to prototyp miasta kolonialnego jakim sa slumsy calego swiata od
                      Kalkuty do faveli w Rio de Janeiro, to prototyp megametropoli, i dlatego bedzie
                      zburzony w drodze naturalnej. Brak ropy spowoduje kataklizm metropoli.
                      • de_oakville Re: Amerykanska czystosc - smich 14.03.06, 18:52
                        misterpee napisała:

                        > Gdziekolwiek jestes w NY to brud jest wszedzie widoczny, wypluta guma do zucia
                        > na kazdym miejscu dostepnym, uwazaj zeby nie dotknac tego swinstwa. Obojetnie
                        > czy jestes na upper East side czy w Harflemie smrod uryny jest powszechny,
                        > toalety niemal w kazdym miejscu sa pokryte grafitti i smierdza tak jak dawniej
                        > w Polsce. Owszem oni kupuja wiele srodkow do czyszczenia ale co z tym robia?
                        > Brod Amerykanski to niemal Guatemala. Sprobojcie uzyc toalety na dworcu
                        > autobusowym w Pochutla ! W NY jeszcze tego nie ma, nie zachorujesz, bo wszystko
                        >
                        > ma tomy opakowan, ktore kazdy wyrzuca na ulice, Tony gazet i opakowan fruwaja
                        > po ulicach. NY to prototyp miasta kolonialnego jakim sa slumsy calego swiata od
                        >
                        > Kalkuty do faveli w Rio de Janeiro, to prototyp megametropoli, i dlatego bedzie
                        >
                        > zburzony w drodze naturalnej. Brak ropy spowoduje kataklizm metropoli.

                        Piszesz w taki sposob, ze ktos kto nigdy nie byl w Nowym Jorku moglby pomyslec,
                        ze trzeba tam tylko chodzic w masce tlenowej jak nurek, zeby nie byc narazonym
                        na przykre zapachy. Ja, podobnie jak mnostwo innych ludzi widze to miasto
                        zupelnie inaczej. Dla mnie New York to wspanialy Times Square, pieknie
                        oswietlony i w dzien i w nocy. To spacer 5-ta Aleja kolo Empire State Building,
                        Rockefeller Center, katedry Sw Patrika. To Columbus Circle na skraju Central
                        Park, miejsce o bardzo milej i przyjemnej atmosferze. To spacer Broadwayem az do
                        Lower Manhattan, po drodze Greenwich Village, Little Italy, Chinatown, South
                        Street Seaport z niepowtarzalna atmosfera i drewnianymi zaglowcami stojacymi
                        przy nabrzezu. To przede wszystkim ludzie z calego swiata, przyjazni, otwarci.
                        Nie ma takiego drugiego miejsca na swiecie. A poza Manhattanem - Queens,
                        Astoria, Flatbush, Rockaway Beach i mnostwo innych bardzo ciekawych miejsc.
                        Widocznie Nowy Jork tak cie traktuje jak ty jego. "Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie".
                        Znam i uwielbiam rowniez Singapur, ktory jest a "fine" city, bo za rzucenie
                        niedopalka na chodnik lub wyplucie gumy placi sie mandat ("fine"). Co kraj to
                        obyczaj.

                        "See the happy moron
                        He doesn't give a damn
                        I wish I were a moron
                        My God! perhaps I am!"
                        • misterpee Re: atrakcja dla chlopow 14.03.06, 19:09
                          Times square - smae neoney i pelno chlopcow w majtkach reklamujacych
                          szczesliwa Ameryke. Na chodniku tlum cowboyow krzykliwych, briudnych ,
                          tlustych, wrzask, policja i brus. uwazac trzeba na zlodziei i prostytucje.
                          Dalej idziemy do Rockefeller Center - masa turystow, Ameryka wyglada bogato,
                          kwiaty swierze w gazonach zmieniane co pare dni, policja, ludzie bezdomni i
                          chalas, katedra wcisnieta miedzy wierzowce, jest mila wyglada jak kopia
                          francuskiego gotyku. Idziesz do Central Parku - drzea wygladaja jak trawa wsrod
                          tych kolosow, oferuja ci uslugi znowu seksowe, jest ladnie ale sproboj tam
                          mieszkac w oklicy - ceny ! ale milo jest przejechac sie raz rowerem wkolo, byc
                          moze ze bedziesz tym ktory nie straci go! zlodzieje grasuja po Parku.
                          Najladnieszym parkiem NY jjest Prospect park - zadnych wiezowcow wkolo nie
                          widac, jest piekny Park slope i mile kamieniczki na flatbushu, jest botaniczny
                          ogrod, Ale uwazaj to jest NY , mozesz sotkac niemila niespodzianke. A do dobrej
                          restauracji - ceny cie wystrasza, sproboj tania "Maria" za $40, na rogu Union i
                          4 Avenue. Na manhattanie polecam Tai Angel na Grant Street dwa bloki od
                          Broadwayu. Etniczne restauracje sa dobre, Amerykanskie diners - okropne. A
                          jezeli chzesz naprawde dobry lunch idz do francuskie akademi kulinarnej na rogu
                          Grant i Broadway'u - tylko 30 dolarow + napiwek. Jezeli chcesz miec naprawde
                          dobry posilek to jedz do hotelu Sache we Wiedniu, tuz przy operze, koszt jest
                          niewielki , okolo 30 Euro, za te pieniadze nic nie dostaniesz w eksluzywnych
                          rerstauracjach NY.
                          • de_oakville Re: atrakcja dla chlopow 15.03.06, 00:43
                            misterpee napisała:

                            > Jezeli chcesz miec naprawde
                            > dobry posilek to jedz do hotelu Sache we Wiedniu, tuz przy operze, koszt jest
                            > niewielki , okolo 30 Euro, za te pieniadze nic nie dostaniesz w eksluzywnych
                            > rerstauracjach NY.

                            Wieden jest z pewnoscia "prima", to jedna z najslynniejszych stolic europejskich
                            ze stara i znana tradycja. Kiedys najbiedniejsi ludzie z Europy jechali do
                            Ameryki w poszukiwaniu lepszego zycia. Dzis Europa jest bardzo bogata. Wielu
                            ludzi po przyjezdzie na kontynent polnocnoamerykanski, do USA lub Kanady, mowi z
                            zaskoczeniem: "Czemu tu jest tak zupelnie inaczej niz w Europie?" i zyje z tym
                            przekonaniem o "wyzszosci" Europy przez wiele lat. Ale jak juz wrosnie w ten
                            nowy kontynent, to po latach mowi "Co za szczescie, ze pozbylem sie
                            europejskiego garbu? Tam ludzie przywiazuja wage, do takich rzeczy, ktore w
                            praktycznym zyciu zupelnie nie maja znaczenia i tylko przeszkadzaja.
                            Europejczycy to dziwni ludzie." Co nie oznacza, ze po przyjezdzie do Europy nie
                            odczuwaja przyjemnosci np. pijac dobra kawe w Wiedniu czy nawet w Krakowie.
                            Odczuwaja, odczuwaja.


                            "See the happy moron
                            He doesn't give a damn
                            I wish I were a moron
                            My God! perhaps I am!"
            • sly2015 Masz jedna z odpowiedzi lorteaaaaaaaaa 14.03.06, 18:09
              Jak mi sie zechce to poszukam wiecej:

              15 lat pomocy Amerykanów
              W latach 90. wspierali polską przedsiębiorczość, od pięciu lat koncentrują się
              na edukacji i społecznościach lokalnych.
              Dwie polsko-amerykańskie fundacje świętują swoje rocznice. Decyzją Kongresu USA
              w maju 1990 roku powstał Polsko-Amerykański Fundusz Przedsiębiorczości z
              kapitałem 240 milionów dolarów. Od tamtej pory ponad 2 miliardy dolarów
              powędrowały na pożyczki dla małych przedsiębiorstw (m.in. fundusz Mikro),
              pierwsze kredyty hipoteczne, inwestycje kapitałowe w ponad 50 spółek. Dzięki
              temu powstało 125 tys. miejsc pracy.

              Pięć lat temu rząd amerykański postanowił z części wypracowanych przez fundusz
              środków utworzyć Polsko-Amerykańską Fundację Wolności. Prowadzi ona ponad 20
              programów edukacyjnych i obywatelskich we współpracy z organizacjami
              pozarządowymi. "Rzeczpospolita" jest patronem stypendiów pomostowych fundacji,
              dzięki którym pięć tysięcy maturzystów z prowincji dostało szanse na studia


    • gosciu_z_niemiec Re: Polak Niemiec dwa bratanki 14.03.06, 19:17
      polski_francuz napisał:

      > Wizyta Kaczora tez w gruncie rzeczy potczyla sie lepiej niz wielu myslalo. I,
      > mimo ze mamy kontrowersyjnego prezydenta, nie jest zla rzecza ze ma silne
      > poglady i ze ich charakternie broni wobec niemieckich rozmowcow.

      Po przedwyborczym "wyskoku" Meklowej na rzecz jakichs uklonow w strone Polski
      sytuacja wraca do normy, Kaczynski tradycyjnie sie wyglupil, tak brakiem
      wychowania jak i brakiem zapowiadanych konkretow w rozmowach, Niemcy przestaja
      dryfowac po metnych wodach mrzonek Merklowej i powracaja do scislej wspolpracy
      z Francja i korzystnej wspolpracy z Rosja.
      Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka