Gość: J.Bond
IP: *.98.252.64.snet.net
16.10.01, 01:30
Na sczescie nie wszyscy Polacy tak mysla.
Jednak wieksczosc jeszcze chwila a zaczna sie modlic do CNN - jak jedynej
wyroczni, zrodlo prawdy jedynej i niepodwazalnej..(forget Bible).
Jak USA zabija codziennie setki cywilow to mowia ze deszcz pada - a jak zginelo
ilesc set Amerykancow to straszna zbrodnia ,niemalze nowy holocaust..
Argumentuja ze zabici w WTC to cywile ktorzy nie zrobili nikomu nic zlego -
a co zrobili zlego cywile w Afganistanie?
Mieli tylko niesczescie byc obywatelami kraju ktory USA wybralo jako cel
swych "cudownych broni".
Jest to usprawiedliwione bo to zrobila USA- kazdy inny kraj to bylaby
zbrodnia..
Amerykanska teoria ataku tez nie trzyma sie kupy - najpierw USA arbitralnie
zadeklarowalo wine Afganistanu, nastepnie arogancko stwierdzilo "kto nie
z nami ten przeciw nam" , odmowilo jakichkolwiek dowodow na poparcie tezy
o "afganskim sladzie" , a teraz stawia ultimatum "not negiotable" albo
Afganistan zrobi dokladnie jak USA chce albo zostanie dosczetnie zbombardowane.
Dokladnie tego samego typu ultimatum postawiono Serbii - co w obu przypadkach
rowna sie prawie calkowitemu zrzceczeniu suwerennosci.
Zaden powazny rzad (nie kacykowaty) nie zgodzi sie na takie dictum.
Argumentacja ze popieranie USA to polska racja stanu -> szukanie przyjaciol
daleko a wrogow blisko to zgubna taktyka jak uczy historia.
USA by nawet palcem nie kiwnelo gdyby np.Rosja zechciala wziac Polske spowrotem
pod swoje "skrzydla" - co najwyzej nalozylaby by sankcje ekonomiczne na Rosje.
Moze przejrza na oczy jak im Mr. Bush spusci kilka "smart bombs" na leb.
Chociaz z drugiej strony to prywatnych pochlebcow sie toleruje z poblazliwym
usmieszkiem...chyba ze zabraknie celow dla bomb.(
Bombom jest naprawde wszystko jedno kogo zabijaja..