maymonides
30.04.06, 04:47
Żydowskie dziecko przychodzi na świat, obdarzone miłością rodziców. I jeszcze
nie jest świadome, że stało się obiektem nienawiści tylko dlatego, że
istnieje. Nie zna ludzi, którzy będą go przeklinać. Nie wie, jak boli
antysemityzm... Jest zwykłym, radosnym dzieckiem.
www.brjcc.org/jcc/photos/f5a0_grn.jpg
A gdy dorasta i przyzwyczaja się do nieludzkich uprzedzeń, gdy udaje mu się
pogodzić z własnym losem, jest zmuszany do życia w ciągłym strachu... -
strachu o życie własnych dzieci.
zioneocon.blogspot.com/jewish%20settler%20runs%20w%20child.jpg
I tak toczy się koło życia - jednych łamie, innych zaraża nienawiścią,
jeszcze innych uczy pokory i czerpania przyjemności z każdej chwili.
A mimo to są na tym świecie tacy, którzy nie uważają nas za istoty ludzkie...