Dodaj do ulubionych

Wiedza geograficzna w USA

02.05.06, 19:31
a raczej jej brak:

www.msnbc.msn.com/id/12591413/

the results of the survey of 510 people interviewed in December and January.

Among the findings:

*One-third of respondents couldn’t pinpoint Louisiana on a map and 48
percent were unable to locate Mississippi.
*Fewer than three in 10 think it important to know the locations of
countries in the news and just 14 percent believe speaking another language is
a necessary skill.
*Two-thirds didn’t know that the earthquake that killed 70,000 people in
October 2005 occurred in Pakistan.
*Six in 10 could not find Iraq on a map of the Middle East.
*While the outsourcing of jobs to India has been a major U.S. business
story, 47 percent could not find the Indian subcontinent on a map of Asia.
*While Israeli-Palestinian strife has been in the news for the entire
lives of the respondents, 75 percent were unable to locate Israel on a map of
the Middle East.
*Nearly three-quarters incorrectly named English as the most widely
spoken native language.
*Six in 10 did not know the border between North and South Korea is the
most heavily fortified in the world. Thirty percent thought the most heavily
fortified border was between the United States and Mexico.
Obserwuj wątek
    • yann17 Re: Wiedza geograficzna w USA 02.05.06, 19:48
      to, że 60% nie potrafi wskazać Iraku na mapie BW to małe piwo, ale jeżeli na
      tej samej mapie 75% nie potrafi wskazać Izraela to skandal !

      ------
      PS: w necie można znaleźć filmik , w którym reporter na ulicach amerykańskich
      miast pyta jakie państwo będzie następnym obiektem inwazji USA: ankietowani
      odpowiadają: Francja, Włochy, Rosja, Indie ( sic! ), ci bardziej świadomi Korea
      Pół, i wreszcie jeden powiedział, że Iran. Poproszono o ankietowanego o
      wskazanie na mapie Korei, długo po niej błądził palcem i w końcu pokazał ....
      Australię.
      • i-love-2-bike Re: Wiedza geograficzna w USA 02.05.06, 19:50
        yann17 napisał:

        > to, że 60% nie potrafi wskazać Iraku na mapie BW to małe piwo, ale jeżeli na
        > tej samej mapie 75% nie potrafi wskazać Izraela to skandal !
        >
        > e tam skandal nasze bro w 30% nie umie przeczytac swego DYPLOMU:)
      • meerkat1 Re: Wiedza geograficzna w rzundzie RP 02.05.06, 19:59
        Niektorzy w Polsce nie potrafia nawet wskazac dyplomu magisterskiego prez.
        Kwasniewskiego, nie mowiac o przeczytaniu dyplomu doktora honoris causa
        przyszlego premiera RP.

        A wskazanie w archiwach IPN na kartoteki agenta NKWD/GRU "Wolskiego" zajelo
        docentom dyplomowanym 17 lat, a i tak nie w pelni sie powiodlo. :-)
        • jose.sierra.trinidad nie na temat ale takze ameryka 02.05.06, 20:24
          Air Force One i graffiti

          www.stillfree.com/
          moze juz kiedys bylo na forum?
    • gieroy_asfalta Re: Wiedza geograficzna w USA 02.05.06, 22:00
      ciesz się, gamoniu, ze ich wiedza informatyczna jest na wysokim poziomie, bo
      dzieki temumożesz publikować na forum swe bzdurki:-)
      • yann17 Re: Wiedza geograficzna w USA 02.05.06, 22:05
        gieroy_asfalta napisał:

        > ciesz się, gamoniu, ze ich wiedza informatyczna jest na wysokim poziomie, bo
        > dzieki temumożesz publikować na forum swe bzdurki:-
        ------------------
        akurat we wszystkich rankingach przeprowadzanych wśród studentów w tej
        dziedznie przodują :
        Indie, Rosja i Polska wraz z USa
        • meerkat1 Wiedz informatyczna yanna... 03.05.06, 07:38
          yann17 napisal: "akurat we wszystkich rankingach przeprowadzanych wśród
          studentów w tej dziedznie przodują :Indie, Rosja i Polska wraz z USA."



          Znaczy juz wkrotce te polskie Windows Vista, rosyjski Google i hinduskie yahoo!?
      • thannatos Re: Wiedza geograficzna w USA 02.05.06, 22:10
        Czy wiedza informatyczna nazywasz umiejetnosc nacisniecia klawisza "Turn on", a
        potem klikniecie na ikonke Internet Deflorer, to jest chcialem rzec Explorer? No
        tak ta wiedza jest powalajaca.

        Ciekawe tylko jak to jest, ze gdy ja siadam do kompa przy rodowitym
        Amerykaninie, to pada zaraz haslo "My God, how did you do that?????" A jestem
        przeciez jelop w tym temacie, bo swoj ostatni komputer zlozylem z 7 lat temu, a
        moja wiedza na temat programowania zatrzymala sie na poziomie C++.
        • wujekjurek Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 15:03
          thannatos napisał:

          > Ciekawe tylko jak to jest, ze gdy ja siadam do kompa przy rodowitym
          > Amerykaninie, to pada zaraz haslo "My God, how did you do that?????" A jestem
          > przeciez jelop w tym temacie, bo swoj ostatni komputer zlozylem z 7 lat temu,
          > a moja wiedza na temat programowania zatrzymala sie na poziomie C++.
          >

          Czy mogę Cię zapytać co Ty takiego robisz z komputerem, że to wzbudza zachwyt
          przeciętnego Amerykanina? I z jakimi Amerykanami masz do czynienia?

          Pytam, bo moja zona jest z zawodu programistką, pracuje w środowisku
          amerykańsko-hindusko-chińskim i akutar nie podziela Twojego zdania na temat
          ignorancji informatycznej Amerykanów i czsami spotyka mało rozgarniętych
          Hindusów i Chińczyków..
          • thannatos Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 15:39
            wujekjurek napisał:


            > Czy mogę Cię zapytać co Ty takiego robisz z komputerem, że to wzbudza zachwyt
            > przeciętnego Amerykanina?

            No wlasnie, ja tez nie wiem co ich w tym zachwyca - bo wedlug mnie po prostu
            robie to do czego dany program jest przewidziany.

            > I z jakimi Amerykanami masz do czynienia?

            Nazwijmy to ogolnie "srodowiskiem akademickim" oraz "srodowiskiem specjalistow
            (czyli M.A. i powyzej)", ale od razu zaznacze, ze nie jest to informatyka ani
            zadna dziedzina pokrewna. Jednak moje zainteresowanie komputerami jest rowniez
            tylko i wylacznie amatorskie.

            > Pytam, bo moja zona jest z zawodu programistką, pracuje w środowisku
            > amerykańsko-hindusko-chińskim i akutar nie podziela Twojego zdania na temat
            > ignorancji informatycznej Amerykanów i czsami spotyka mało rozgarniętych
            > Hindusów i Chińczyków..

            Nie mowimy o wiadomosciach PROGRAMISTOW amerykanskich (ktorzy zreszta przy
            calych nakladach na swoje badania nie potrafia wygrac nie tylko z Rosjanami, ale
            nawet z biedna az piszczy Polska), tylko przecietnych ulicznych Amerykanow,
            mogacych sobie za pol tygodniowej pensji kupic calkiem niezly komputer.

            Podobnie tez nie mowimy o wiedzy geograficznej studentow geografii lub stosunkow
            miedzynarodowych w USA tylko o wiedzy przecietnego dwudziestolatka.

            A na pytanie czy taka wiedza moze miec jakies "praktyczne" zastosowanie. No coz,
            polecam link:
            www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=5366677
            • yann17 Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 16:02
              thannatos napisał:


              ...... polecam link:
              > www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=5366677
              -------------------------------------------
              świetny artykuł, nareszcie ktoś w USA zauważyl to o czym Europejczycy wiedzieli
              od dawna , a wojskowi z Pentagonu dowiadywali się post factum ( zresztą nigdy
              nie wyciągali z tego właściwych wniosków )

              PS: Polecam ci świetną animację wyprodukowaną do teledysku Lech Janerki "Rower",
              tam ta kwestia ( dot. właśnie Iraku, a właściwie świata arabskiego )
              zobrazowana jest dwoma symbolami: bull vs. camel

              Pozdrawiam
              >
            • wujekjurek Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 16:04
              To dziwne, bo ja spotykam tu różnych ludzi, bardziej lub mniej bystrych ale
              jakos nie odczuwam, że przeciętny Polak jest mądrzejszy od przeciętnego
              Amerykanina. Za tego typu wypowiedzi bywam oskarżany o zamerykanizowanie i
              zatracenia polskiego patriotyzmu ale ja staram sie patrzeć na świat obiektywnie.

              No dobrze a teraz będę natrętny. Czy mógłbyś podać jakiś przykład sytuacji w
              której twoja wiedza zwaliła z nóg amerykańskich współpracowników?
              • i-love-2-bike Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 16:10
                wujekjurek napisał:

                > To dziwne, bo ja spotykam tu różnych ludzi, bardziej lub mniej bystrych ale
                > jakos nie odczuwam, że przeciętny Polak jest mądrzejszy od przeciętnego
                > Amerykanina. Za tego typu wypowiedzi bywam oskarżany o zamerykanizowanie i
                > zatracenia polskiego patriotyzmu ale ja staram sie patrzeć na świat obiektywnie
                > .
                >
                > No dobrze a teraz będę natrętny. Czy mógłbyś podać jakiś przykład sytuacji w
                > której twoja wiedza zwaliła z nóg amerykańskich współpracowników?
                >
                >
                he,he wujek mowisz jak nasz felusiak. zobacz sobie chociaz literacy rate dla
                Polski i wielkiego USA,to ci oczy otworzy. jesli miales dzieciaki w
                szkole,chyba,ze dawales je do prywatnej to dobrze zobaczysz roznice. ja tylko
                tyle wiem,ze ile razy mielismy exchange student ze swiata,to oni sobie niezle w
                naszych szkolach wypoczywali,az nie chcieli wraca z powrotem,nie dziwie sie
                takiej laby to nawet nie znajdziesz w postrasistowskiej RPA,gdzie bidaki musza 3
                jezyki obce od kindergarden wkuwac.
                • wujekjurek Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 16:16
                  No to popatrz:
                  www.nationmaster.com/graph-T/edu_lit_tot_pop
                  Polska 99.8% a USA i Kanada 97%. Tylko pamiętaj, że kraje w czołówce tej listy
                  są generalnie monolityczne pod względem etnicznym a w przypadku USA
                  przynajmniej 10% to imigranci, których znajomość języka angielskiego jest siłą
                  rzeczy ograniczona.

                  Córka mojego kolegi z Polski przyjechała do USA na rok do tutejszej High School
                  i radzi sobie doskonale. Ale ja się w Polsce z byle kim nie kolegowałem. :)))
                  • meerkat1 Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 16:19
                    No, jesli sie uwzgledni te 12 milionow "informatykow" z LATAM ;-)))
                  • i-love-2-bike Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 18:21
                    wujekjurek napisał:

                    >
                    >
                    > są generalnie monolityczne pod względem etnicznym a w przypadku USA
                    > przynajmniej 10% to imigranci, których znajomość języka angielskiego jest siłą
                    > rzeczy ograniczona.
                    >
                    > Córka mojego kolegi z Polski przyjechała do USA na rok do tutejszej High School
                    >
                    > i radzi sobie doskonale. Ale ja się w Polsce z byle kim nie kolegowałem. :)))
                    >
                    >
                    > wujek znowu zfelusiakowales sie. co ma piernik do wiatraka. u nas ci ,ktorzy
                    przejsc przez high school nie moga lub koncza bo sa przepychani przez system to
                    nie cudzoziemcy,ci akurat zwykle sa w czolowce.nie ma powodu,zeby dziecko
                    cudzoziemca ,ktore chce nie poznalao tak jezyka aby przejsc przez szkole,oni
                    poprostu nie maja ochoty nic robic,a to juz inna para kaloszy,bo ESL jest
                    obowiazkiem kazdej szkoly. a co do twego towarzystwa,to wiadomo ,ze masz
                    przednie,bo jak widac dzieciak z Polski doskonale i pewnie malo pracujac
                    pokonuje te nasze strasznie ciezkie szkoly,gdzie glownym dylematem sa problemy
                    gays and lesbians,a nie twierdzenie pitagorasa,na tym mozna sie troche potknac.
                    >
                    • wujekjurek Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 19:15
                      No to przeczytaj te dane. Imigranci nie są brani pod uwagę:
                      www.nationmaster.com/graph-T/edu_lit_adu_at_hig_lit_lev
                      Gdzie USA a gdzie Polska?
              • thannatos Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 16:15
                wujekjurek napisał:

                > To dziwne, bo ja spotykam tu różnych ludzi, bardziej lub mniej bystrych ale
                > jakos nie odczuwam, że przeciętny Polak jest mądrzejszy od przeciętnego
                > Amerykanina. Za tego typu wypowiedzi bywam oskarżany o zamerykanizowanie i
                > zatracenia polskiego patriotyzmu ale ja staram sie patrzeć na świat obiektywnie
                > .

                Czegos nie chwyciles - nie mowimy tu o BYSTROSCI ani nie o MARDOSCI Amerykanow -
                bo ta zalezy w duzej czesci od inteligencji wrodzonej plus troche obycia w
                rzeczywistosci. Mowimy o WIEDZY, a te nabywa sie w szkole. Mowimy tez o poczuciu
                POTRZEBY WIEDZY - Amerykanie sami przyznaja, ze jej nie maja.

                Rzecz druga - moze nie zalapales, ale moj pierwszy post w tym watku podaje
                badania przeprowadzone nie przez Al-Kaide, nie przez Iran i nie przez
                Eurokolchoz - to jest ankieta AMERYKANSKA. Jej autorzy opisuja BRAK WIEDZY na
                dany temat w SWOIM WLASNYM KRAJU. Ja tylko podalem link to tego opracowania w
                AMERYKANSKIM SERWISIE INFORMACYJNYM. Cos mi sie zdaje, ze jednak sa Amerykanie
                nieco bardziej przejmujacy sie zastanym stanem rzeczy niz Ty, najprawdopodobniej
                NIE-rodowity Amerykanin. Rozumiem, ze wiesz lepiej od nich....

                >
                > No dobrze a teraz będę natrętny. Czy mógłbyś podać jakiś przykład sytuacji w
                > której twoja wiedza zwaliła z nóg amerykańskich współpracowników?
                >
                >

                Nie - glownie z lenistwa. A Tobie pozostanie albo uwierzenie mi, albo pozostanie
                w przeswiadczenium, ze opowiadam farmazony - jakos mnie to srednio rusza, ktora
                opcje wybierzesz.
                • wujekjurek Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 16:26
                  Częściowo masz rację ale pamiętaj, że z tych badań wynika, że Amerykanie zdają
                  sobie sprawę z tego, że eksperymenty oświatowa, które zaczęły się w latach 60-
                  tych (bezstresowe kształcenie, nacisk na self esteem zamiast na wiedzę) okazały
                  się błędne i trzeba coś z tym zrobić.

                  Z tego oczywiście nie wynika, że Amerykanin wie mniej niż Polak. Bo niby jak
                  to porównać? Trzeba by przetestować w jakis sposób porównywalne grupy społeczne
                  na przykład lekarzy, inżynierów elektryków, kierowców autobusów itp.

                  Jeśli chodzi o ostatnią część Twojej wypowiedzi to też mam podobne zdanie - nie
                  rusza mnie czy się ze mną zgadzasz czy nie. Wydaje mi się tylko, że ja mam w
                  sobie trochę mniej tej naszej polskiej megalomanii niż Ty.
                  • thannatos Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 17:57
                    wujekjurek napisał:

                    > Wydaje mi się tylko, że ja mam w
                    > sobie trochę mniej tej naszej polskiej megalomanii niż Ty.

                    Moja megalomania nie jest polska, jest moja wlasna. Polacy nie sa megalomanami,
                    a raczej mitomanami widzacymi jakas szczegolna role na naszej nacji w Europie i
                    swiecie. Megalomanami nazwalbym raczej naszych politykow u steru, ktorym wydaje
                    sie, ze taka ruina ekonomiczna, jaka obecnie jest Polska moze wiesc prym w
                    rejonie i byc lokalnym mocarstwem. Zdaje sie jednak, ze wiekszosc rodakow nie
                    podziela tego pogladu - chociazby emigrujac z tego "mocarstwa".

                    Wracajac jednak do senda sprawy - jesli juz koniecznie sie upierasz przy
                    porownywaniu USA z Polska, to racz zauwazyc, ze porownujesz 300 milionowy kraj
                    o powierzchni rownej kontynentowi, na ktorym sie prawie 10 razy mniejsza
                    populacyjnie Polska znajduje. Kraj ten od lat ponad 200-tu nie byl pod niczyim
                    batem. A ile czasu w ciagu ostatnich 200-tu lat Polska byla wolna od tego bata?
                    Nadal uwazasz, ze sa to kryteria pozwalajace na jakiekolwiek porownianie?

                    Jesli zas chodzi o samych Amerykanow - PROBLEM polega na tym, ze sa
                    przesiaknieci samouwielbieniem i wyzszoscia wzgledem wszystkiego co jest non-
                    American, podczas, gdy nie maja POJECIA o czymkolwiek poza Ameryka - wliczajac
                    wlasnie geografie i wiedze o kulturze. I prawde mowiac, gdyby siedzieli w swoim
                    grajdole, to nikt by im tego za zle nie mial. Ale niestety - Amerykanie uwazaja
                    sie za w pelni uprawnionych do wtykania swego nosa w sprawy calego swiata,
                    nawet jesli wiaze sie to z zabijaniem dziesiatkow tysiecy osob w wyniku
                    KLAMLIWYCH oskarzen. Widziales ten klip z poparciem ulicznych Amerykanow dla
                    ataku USA na KIRGISTAN (jesli dobrze pamietam)? Nie mam tu real playera, ale to
                    chyba ten link:
                    www.abc.net.au/cnnnn/video/s02ep10/story16.ram

                    Teraz rozumiesz dlaczego tak latwo wcisnac przecietnemu "McDonald Ass", ze
                    jakis kraj jest zagrozeniem dla ich wlasnego i trzeba koniecznie wyslac tam
                    wojsko?

                    Ja uwazam, ze im sie wyzej na swiecznik wejdzie, tym wyzsze standardy powinny
                    obowiazywac. Jesli Amerykanie chca byc pepkiem swiata, to niech ich sztandarem
                    bedzie wiedza i intuicja, a nie buta, arogancja i ignorancja. Ale moze za wiele
                    od nich wymagam - w sumie non-saturated fats robia swoje....

                    A teraz usiadz na chwile i pomys - co by bylo, gdyby zamiast Busha w gabinecie
                    owalnym zasiadl... Hilter - nie wydaje Ci sie, ze poziom swiadomosci Amerykanow
                    to swietna papka dla szalenca u wladzy? Skoro Hitlerowi udalo sie przekonac
                    Niemcow, ze sa Herrenvolk - to o ile LATWIEJ udaloby mu sie to dzisiaj z
                    Amerykanami? Ja sie obawiam, ze Ameryka NIESTETY wlasnie czeka na jakis klon
                    tego zbrodniarza u swoich sterow... :((((((((((
                    • wujekjurek Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 19:03
                      thannatos napisał:

                      >
                      > A ile czasu w ciagu ostatnich 200-tu lat Polska byla wolna od tego bata?
                      >
                      > Nadal uwazasz, ze sa to kryteria pozwalajace na jakiekolwiek porownianie?
                      >

                      Mówisz teraz jak postać z obrazu Grottgera. Niewola, walka, martyrologia itp.
                      W takim razie powiedz mi dlaczego Polska - do XVII wieku potęga militarna -
                      przez ostatnie kilka wieków była pod czyims batem? Czy przyczyniła się do tego
                      nasze szczególna wiedza?

                      > Jesli zas chodzi o samych Amerykanow - PROBLEM polega na tym, ze sa
                      > przesiaknieci samouwielbieniem i wyzszoscia wzgledem wszystkiego co jest non-
                      > American, podczas, gdy nie maja POJECIA o czymkolwiek poza Ameryka -
                      wliczajac
                      > wlasnie geografie i wiedze o kulturze. I prawde mowiac, gdyby siedzieli w
                      swoim
                      >

                      To samo można powiedzieć o innych społeczeństwach. Porozmawiaj z Rosjaninem,
                      Niemcem, Francuzem, Japończykiem...

                      > Ale niestety - Amerykanie uwazaja
                      > sie za w pelni uprawnionych do wtykania swego nosa w sprawy calego swiata,

                      Czasami bywaja o to proszeni.

                      > Widziales ten klip z poparciem ulicznych Amerykanow dla
                      > ataku USA na KIRGISTAN (jesli dobrze pamietam)? Nie mam tu real playera, ale
                      to chyba ten link:
                      > www.abc.net.au/cnnnn/video/s02ep10/story16.ram
                      >

                      Widziałem ale słyszałem podobne wywiady Polskiego Radia. Facet zapytany na
                      ulicy o o opinie na jakiś temat odpowiedział strasznym bełkotem. To oczywiście
                      nie oznacza, że wszyscy Polacy są głupi ale że bardzo łatwo jest się z ludzi
                      pośmiać. Wystarczy spytać o coś na ulicy 100 osób i wybrać z tego do publikaji
                      2 lub 3.

                      >
                      > A teraz usiadz na chwile i pomys - co by bylo, gdyby zamiast Busha w
                      gabinecie
                      > owalnym zasiadl... Hilter - nie wydaje Ci sie, ze poziom swiadomosci
                      Amerykanow
                      > to swietna papka dla szalenca u wladzy? Skoro Hitlerowi udalo sie przekonac
                      > Niemcow, ze sa Herrenvolk - to o ile LATWIEJ udaloby mu sie to dzisiaj z
                      > Amerykanami? Ja sie obawiam, ze Ameryka NIESTETY wlasnie czeka na jakis klon
                      > tego zbrodniarza u swoich sterow... :((((((((((
                      >

                      Być może masz rację ale ja obawiam się, że posadzenie "hitlera" w wielu
                      gabinetach doprowadziłoby do tragedii. Chyba wszystkim narodom można wmówić,
                      że są mądrzejsze od innych (oh, gdyby nie te 200 lat niewoli). Problem polega
                      na tym, że widzimy wady innych społeczeństw a nie chcemy dostrzec ich u
                      siebie. Nawet ten wątek jest dowodem na to, że to właśnie Polacy często (i
                      bardzo chętnie) uważają się za pępek świata - bo te Hamerykany to przecież
                      takie głupie, nawet geografii świata nie znają. Nie widzisz w tym tego samego
                      co zarzucasz Amerykanom?
                      • thannatos Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 19:27
                        że to właśnie Polacy często (i
                        > bardzo chętnie) uważają się za pępek świata - bo te Hamerykany to przecież
                        > takie głupie, nawet geografii świata nie znają. Nie widzisz w tym tego samego
                        > co zarzucasz Amerykanom?

                        A w ilu wojnach w ciagu ostatnich 50 lat uczestniczyli Polacy jako STRONA? Nie
                        widzisz, ze zjelopienie ludnosci jakiegos malego kraiku gdzie niedzwiedzie
                        biegaja po ulicach rozni sie troszeczke od kraju wydajacego polowe wszystkich
                        wydatkow swiata na zbrojenia, posiadajacego najwiekszy arsenal nuklearny i nie
                        majacego w ciagu swej historii 5 lat okresu bez wojny lub chociazby "pomocy" w
                        walce zbrojnej?

                        1. 1775-1783 rewolucja przeciw Wielkiej Brytanii
                        2. 1775-1776 Kanada
                        3. 1798-1800 wojna morska z Francją (bez deklaracji o wojnie)
                        4. 1801-1805 Tripoli,
                        5. 1806 Meksyk
                        6. 1806-1810 Meksykańska wojna
                        7. 1810 zachodnia Floryda (hiszpański obszar)
                        8. 1812 okupacja wyspy Melia (hiszpański obszar)
                        9. 1812-1815 Wielka Brytania (deklaracja wojny)
                        10. 1812-1815 Kanada
                        11. 1813 zachodnia Floryda (hiszpański obszar)
                        12. 1813-1814 Wyspy Marquesas
                        13. 1814 Hiszpańska Floryda
                        14. 1814-1825 Karaiby
                        15. 1815 Algieria,
                        16. 1815 Tripoli
                        17. 1816 Hiszpańska Floryda
                        18. 1817 Wyspa Amelia (hiszpański obszar)
                        19. 1818 Oregon
                        20. 1820-1823 Afryka (walka o handel niewolnikami)
                        21. 1822 Kuba
                        22. 1823 Kuba
                        23. 1824 Kuba
                        24. 1824 Puerto Rico (hiszpański obszar)
                        25. 1825 Kuba
                        26. 1827 Grecja
                        27. 1831-1832 Falklandy
                        28. 1832 Sumatra
                        29. 1833 Argentyna
                        30. 1835-1936 Peru
                        31. 1836 Meksyk
                        32. 1838-1839 Sumatra
                        33. 1840 Wyspy Fidżi
                        34. 1841 Samoa
                        35. 1841 Wyspy Drummonda,
                        36. 1842 Meksyk
                        37. 1843 Afryka
                        38. 1844 Meksyk
                        39. 1846-1848 Meksyk
                        40. 1849 Smyrna
                        41. 1851 Turcja
                        42. 1851 Wyspy Johanna (zach. (zachodnia Afryka)
                        43. 1852-1853 Argentyna
                        44. 1853 Nikaragua
                        45. 1853-1854 Wyspy Riukio and in (Japonia)
                        46. 1854 Chiny
                        47. 1854 Nikaragua
                        48. 1855 Chiny
                        49. 1855 Wyspy Fijdżi
                        50. 1855 Urugwaj
                        51. 1856 Panama
                        52. 1856 Chiny
                        53. 1857 Nikaragua
                        54. 1858 Urugwaj
                        55. 1858 Wyspy Fijdżi
                        56. 1858-1859 Turcja
                        57. 1859 Paragwaj
                        58. 1859 Meksyk
                        59. 1859 Chiny
                        60. 1860 Angola, Portugalska Afryka Zachodnia
                        61. 1860 Kolumbia
                        62. 1863 Japonia
                        63. 1864 Japonia
                        64. 1864 Japonia
                        65. 1865 Panama
                        66. 1866 Meksyk
                        67. 1866 Chiny
                        68. 1867 Wyspy Formosa
                        69. 1868 Japonia
                        70. 1868 Urugwaj
                        71. 1868 Kolumbia
                        72. 1870 Meksyk
                        73. 1870 Wyspy Hawaje
                        74. 1871 Korea
                        75. 1973 Kolumbia
                        76. 1873 Meksyk
                        77. 1874 Wyspy Hawaje
                        78. 1876 Meksyk
                        79. 1882 Egipt
                        80. 1885 Panama
                        81. 1888 Korea
                        82. 1889-1889 Samoa
                        83. 1888 Haiti
                        84. 1889 Wyspy Hawaje
                        85. 1890 Argentyna
                        86. 1891 Haiti
                        87. 1891 Beringmeer
                        88. 1891 Chile
                        89. 1893 Hawaje
                        90. 1894 Brazylia
                        91. 1894 Nikaragua
                        92. 1894-1896 Korea
                        93. 1894-1895 Chiny
                        94. 1894-1895 Chiny
                        95. 1895 Kolumbia
                        96. 1896 Nikaragua
                        97. 1898-1899 Chiny
                        98. 1898 Nikaragua
                        99. 1898 Wojna Amer. – Hiszp.
                        100. 1899 Samoa
                        101. 1899-1901 Filipiny
                        102. 1900 Chiny
                        103. 1901 Kolumbia
                        104. 1902 Kolumbia
                        105. 1902 Kolumbia
                        106. 1903 Honduras
                        107. 1903 Dominikana
                        108. 1903 Syria
                        109. 1903-1914 Panama
                        110. 1904 Dominikana
                        111. 1904-1905 Korea
                        112. 1904 Tanger, Maroko
                        113. 1904 Panama
                        114. 1904-1905 Korea
                        115. 1906-1909 Kuba
                        116. 1907 Honduras
                        117. 1910 Nikaragua
                        118. 1911 Honduras
                        119. 1911 Chiny
                        120. 1912 Honduras
                        121. 1912 Panama
                        122. 1912 Kuba
                        123. 1912 Chiny
                        124. 1912 Turcja
                        125. 1912-1925 Nikaragua
                        126. 1912-1941 Chiny
                        127. 1913 Meksyk
                        128. 1914 Haiti
                        129. 1914 Dominikana
                        130. 1914-1917 Meksyk
                        131. 1915-1934 Haiti
                        132. 1917-1918 Pierwsza Wojna Światowa
                        133. 1917-1922 Kuba
                        134. 1918-1919 Meksyk
                        135. 1918-1920 Panama
                        136. 1918-1920 Rosja sowiecka
                        137. 1919 Honduras
                        138. 1920-1922 Rosja (Syberia)
                        139. 1920 Chiny
                        140. 1920 Gwatemala
                        141. 1921 Panama, Kostaryka
                        142. 1922 Turcja
                        143. 1924 Honduras
                        144. 1924 Chiny
                        145. 1925 Chiny
                        146. 1925 Honduras
                        147. 1925 Panama
                        148. 1926-1933 Nikaragua
                        149. 1926 Chiny
                        150. 1927 Chiny
                        151. 1933 Kuba
                        152. 1940 Nowa Funlandia, Berm udy, St. Lucia, Bahamy, Jamajka, Antigua,
                        Trinidad, Gujan Gujana Brytyjska
                        153. 1941 Grenlandia [ obszar Dan ]
                        154. 1941 Gujana Holenderska
                        155. 1941 Islandia
                        156. 1941 Niemcy [atak na niemieckie statki]
                        157. 1941 USA wchodzi do Drugi Drugiej Wojny Światowej
                        158. 1941-1945 Niemcy, Włochy, Japonia
                        159. 1942 Labrador
                        160. 1945-1960 Chiny (CIA)
                        161. 1946-1947 Włochy (CIA)
                        162. 1947-1955 Grecja (CIA)
                        163. 1945-1955 Filipiny (CIA)
                        164. 1950-1953 Wojna Koreańska
                        165. 1949-1953 Albania (CIA)
                        166. 1955 Niemcy (CIA)
                        167. 1953 Iran (CIA)
                        168. 1953-1954 Gwatemala (CIA)
                        169. 1955 Kostaryka (CIA)
                        170. 1956-1957 Syria (CIA)
                        171. 1957-1958 Bliski Wschód
                        172. 1957-1958 Indonezja (CIA)
                        173. 1955-1965 Zachodnia Europa (CIA)
                        174. 1945-1965 ZSRR (CIA)
                        175. 1955-1975 Włochy (CIA)
                        176. 1945-1975 Wojna w Wietnamie (CIA)
                        177. 1955-1973 Kambodża (CIA)
                        178. 1957-1973 Laos (CIA)
                        179. 1959-1963 Haiti
                        180. 1960 Gwatemala
                        181. 1960-1963 Ekwador (CIA)
                        182. 1960-1964 Kongo (CIA)
                        183. 1961-1961 Brazylia (CIA)
                        184. 1960-1965 Peru (CIA)
                        185. 1960-1966 Dominikana (CIA)
                        186. 1950-1980 Kuba (CIA)
                        187. 1865 Indonezja (CIA)
                        188. 1966 Ghana (CIA)
                        189. 1964-1970 Urugwaj (CIA)
                        190. 1964-1973 Chile (CIA)
                        191. 1964-1974 Grecja (CIA)
                        192. 1964-1975 Boliwia (CIA)
                        193. 1962-1985 Gwatemala (CIA)
                        194. 1970-1971 Kostaryka (CIA)
                        195. 1972-1975 Irak (CIA)
                        196. 1973-1975 Australia (CIA)
                        197. 1975 Indonezja [ CIA ]
                        198. 1975-1985 Angola (CIA)
                        199. 1975-1978 Zair (CIA)
                        200. 1976-1980 Jamajka (wojna ekonomiczna)
                        201. 1979-1981 Seychelles
                        202. 1979-1984 Grenada
                        203. 1983 Maroko (CIA)
                        204. 1982-1984 Surinam (CIA)
                        205. 1981-1989 Libia
                        206. 1981-1990 Nikaragua (wzniecenie wojny domowej )
                        207. 1969-1991 Panama (CIA)
                        208. 1990 Bułgaria [ CIA ]
                        209. 1990-1991 Irak
                        210. 1979-1992 Afganistan (CIA)
                        211. 1980-1994 Salwador [ CIA ]
                        212. 1986-1994 Haiti (CIA)
                        213. 1992-1994 Somalia
                        214. 1999 - Jugosławia
                        215. 2000 Kolumbia ("wojna z narkotykami ")
                        216 2001 Afganistan
                        217. 2002 Filipiny ("wojna z terroryzmem ")
                        218. 2002 Irak

                        Naprawde spisz spokojnie, gdy tacy ludzie wybieraja kolejnego wodza, mogacego
                        przycisnieciem guzika zmiesc ludzkosc?
                        • wujekjurek Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 19:35
                          A skąd masz te dane? Pytam z ciekawości.
                          • thannatos Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 19:40
                            Jak Ci powiem, ze z pamieci to uwierzysz? :P

                            zaprasza.net/a_y.php?mid=4980
                            • thannatos PeeS 03.05.06, 19:45
                              mozesz byc spokojny, to ze akurat wzialem to zestawienie z jakiejs lewackiej
                              strony nie oznacza, ze nie sprawdzalem wczesniej prawdziwosci tych danych (mowie
                              o konfliktach z udzialem USA, a nie o reszcie tego belkotu).
                              en.wikipedia.org/wiki/USA_wars
                              • wujekjurek Punkt widzenia. 03.05.06, 20:34
                                Część problemu polega na tym, że świat bardzo krytycznie analizuje działania
                                USA, bo informacje na ten temat są powszechnie dostępne. Wikipedia wyliczyła
                                wszystkie amerykańskie akcje militarne ale jeśli popatrzysz na hasło:
                                en.wikipedia.org/wiki/Ussr
                                to zauważysz brak rozdziału USSR_wars i tak na prawdę nawet inwazja na Polskę
                                jest skwitowana dość lakonicznie (mimo, że ZSRR był wtedy aliantem Niemców).

                                A teraz do czego zmierzam. Otóż wydaje mi się, że często krytyka USA wynika z
                                powszechne wiedzy o poczynaniach ego kraju, co z kolei wynika z faktu, że
                                amerykańskie media natychmiast informują o najróżniejszych sensacjach.

                                Hasło USSR napisane jest moim zdaniem z sympatią, może dlatego, że przez
                                dziesięciolecia świat nie wiedział o tym co tam się działo (albo nie chcial
                                wiedzieć). Cały świat wie o amerykańskich więzieniach w Iraku ale do tej pory
                                Gułag nie został porządnie rozpracowany.

                                A teraz to zdanie z Wikipedii "The Soviet Union aided postwar reconstruction in
                                Eastern Europe while turning them into Soviet satellite states". Ładnie
                                brzmi. A jak zareagowałbyś na zdanie "The USA aided postwar reconstruction in
                                Iraq while turning it into its satellite state"?

                                A teraz ciekaw jestem czy jesteś w stanie ułożyc listę wojen prowadzonych przez
                                ZSRR w ciągi kilkudziesięciu lat jego istnienia.
                                • thannatos Re: Punkt widzenia. 03.05.06, 20:41
                                  wujekjurek napisał:

                                  > A teraz ciekaw jestem czy jesteś w stanie ułożyc listę wojen prowadzonych przez
                                  >
                                  > ZSRR w ciągi kilkudziesięciu lat jego istnienia.

                                  A w jakim celu? Myslisz, ze jak zobacze, ze ZSRR byl krajem zbrodniczym i
                                  ludobojczym, a bedaca jego pogrobowcem Rosja prowadzi w swiecie destruktywna
                                  polityke, aby samej nabrac w porownaniu z wywolanym balaganem wiekszego blasku
                                  (nie mowiac o dochodach z ropy), to zrobi mi sie razniej na mysl, ze w USA
                                  panuje ignorancja geograficzno-kulturowa?
                                  • thannatos Ale skoro sobie zyczysz: 03.05.06, 20:43

                                    • thannatos Re: Ale skoro sobie zyczysz: 03.05.06, 20:43
                                      www.zum.de/whkmla/military/russia/milxrussianempire.html
                                      www.zum.de/whkmla/military/russia/milxussr.html
                                      • wujekjurek A życzę sobie. 03.05.06, 21:25
                                        No tak, znowu nieuczciwość. Jeśli w przypadku USA wliczamy wszystkie akcje CIA
                                        to możemy śmiało doliczyć na konto ZSRR instalację wyrzutni rakietowych na
                                        Kubie, próbę ingerencji w Polsce w 1956 (chyba nie wierzysz, że agenci KGB nie
                                        maczali w tym palców), "manewry" pod granicami z Polską w latach 1980-81 i
                                        pewnie sporo innych spraw..
                                  • wujekjurek Re: Punkt widzenia. 03.05.06, 20:52
                                    thannatos napisał:

                                    > A w jakim celu? Myslisz, ze jak zobacze, ze ZSRR byl krajem zbrodniczym i
                                    > ludobojczym, a bedaca jego pogrobowcem Rosja prowadzi w swiecie destruktywna
                                    > polityke, aby samej nabrac w porownaniu z wywolanym balaganem wiekszego blasku
                                    > (nie mowiac o dochodach z ropy), to zrobi mi sie razniej na mysl, ze w USA
                                    > panuje ignorancja geograficzno-kulturowa?
                                    >

                                    Nie, nie o to mi chodzi. Źle jest jeśli koncentrujemy się na krytykowaniu
                                    polityki jednego kraju a unikamy zauważania czegoś złego w innych. Sowieckie
                                    dzieci prawdopodobnie świetnie sobie radziły z geografią świata. I co z tego?
                                    Gdy dorosły traktowały Polskę jak swoją kolonię i nie mogły zrozumieć dlaczego
                                    nam to się nie podoba, przecież "my wsiem pomagajem".
                                    • gspnstr Re: Punkt widzenia. 03.05.06, 21:12
                                      > Nie, nie o to mi chodzi. Źle jest jeśli koncentrujemy się na krytykowaniu
                                      > polityki jednego kraju a unikamy zauważania czegoś złego w innych.

                                      Nie sadze, ze to tylko kwestia zauwazania, czy tez dostepnosci informacji.
                                      Owszem informacja odgrywa swoja role, bo nie moznaby krytykowac nikogo nie majac
                                      podstaw w informacji. Wedlu mnie jednag chodzi tutaj o to, ze dzialalnosc USA w
                                      swiecie ma konkretny wplyw na sytucje ekonomiczna, bezpieczenstwo czy polityke
                                      wielu innych krajow. Przyrownywanie tutaj Polski do USA nie ma sensu, bo
                                      dzialalnosc Polski moze wplynac jedynie na Bialorus i, wielkie MOZE, Ukraine. I
                                      to chyba tyle.

                                      Z Sowietami kwestia jest taka, ze jako kraj i ustroj watek stracil juz
                                      aktualnosc. A tymczasem ludzie, patrzacy na poczynania USA w swiecie, konkretnie
                                      tu i teraz, chcieliby zapewne wierzyc, ze za tymi dzialaniami stoi jakas
                                      konkretna wyzsza idea, ze pax americana moze byc lepszy od, powiedzmy, pax
                                      sovietica. A tu tymczasem masz babo placek - trzy lata wojny, i ponad polowa
                                      Amerykanow nadal nawet nie wie gdzie taki Irak lezy. I z cala pewnoscia polowa z
                                      nich poprze administracje w jakiejkolwiek wojennej wyprawie, jesli nazwa
                                      atakowanego kraju konczyc sie bedzie na "stan". To naprawde nie napawa reszty
                                      swiata otucha.
                                      • wujekjurek Re: Punkt widzenia. 03.05.06, 21:19
                                        gspnstr napisał:

                                        > Przyrownywanie tutaj Polski do USA nie ma sensu, bo
                                        > dzialalnosc Polski moze wplynac jedynie na Bialorus i, wielkie MOZE, Ukraine.
                                        I
                                        > to chyba tyle.

                                        Trochę tu jednak krótkowzroczności. Politykom zachodnim też się kiedyś
                                        wydawało, że ZSRR to "kolos na glinianych nogach". Kilkadziesiąt lat temu
                                        świat podśmiewał się z Izraela i dzisiaj cały Bliski Wschód trzęsie portkami.

                                        > I z cala pewnoscia polowa
                                        > z
                                        > nich poprze administracje w jakiejkolwiek wojennej wyprawie, jesli nazwa
                                        > atakowanego kraju konczyc sie bedzie na "stan". To naprawde nie napawa reszty
                                        > swiata otucha.
                                        >

                                        W to akurat wątpię (na podstawie własnych obserwacji).
                                • meerkat1 Re: Punkt widzenia. 03.05.06, 20:43
                                  "Its much easier to put <gsnpstr> in a strait jacket than to take off a fur
                                  coat from <meerkat>" [Riki-Tiki-Tawi]
                            • meerkat1 Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 19:45
                              "Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
                              bycie Dobrym Czlowiekiem."


                              Bynajmniej, dobrego jest duzo latwiej udawac niz inteligentnego.

                              I dlatego tych drugich jest znacznie, znacznie mniej. Nawet na FS. :-)
                              • thannatos Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 19:48
                                czy mi sie zdaje, czy sie powtarzasz... filmik sie urwal? nie szkodzi, mysle, ze
                                przywykles do tego...
                                • gspnstr Re: Amerykańscy informatycy - pytanie. 03.05.06, 19:52
                                  > czy mi sie zdaje, czy sie powtarzasz... filmik sie urwal?

                                  Gdzie tam. Wciaz czeka na nowe instrukcje. Bibuly nie dowiezli.
                    • thannatos Male erratum 03.05.06, 19:10
                      "w sumie non-saturated fats robia swoje" - chodzilo mi oczywiscie o "trans fats"
                      content.nejm.org/cgi/reprint/354/15/1650.pdf
          • fan.club1 Wujek, ty masz po prostu 03.05.06, 18:50
            hooyową publiczność!
            • wujekjurek Re: Wujek, ty masz po prostu 03.05.06, 19:03
              fan.club1 napisał:

              > hooyową publiczność!

              Nie bardzo rozumiem.
      • you-know-who Re: Wiedza geograficzna w USA 03.05.06, 00:43

        > ciesz się, gamoniu, ze ich wiedza informatyczna jest na wysokim poziomie, bo
        > dzieki temumożesz publikować na forum swe bzdurki:-)

        gieroj, palnales jak lysy czupryna o beton (tzn. asfalt :-)

        miedzynarodowa olimpiade mlodych programistow zorganizowana przez ibm i in.
        wygraly zespoly z rosji, polski (UJ), rosji, jeszcze skads, a potem z usa
        (stanford), w tej wlasnie kolejnosci.
        sa wiec programistami czwartej lub piatej kategorii.
        • wujekjurek Informatyka w USA. 03.05.06, 15:27
          you-know-who napisał:

          > miedzynarodowa olimpiade mlodych programistow zorganizowana przez ibm i in.
          > wygraly zespoly z rosji, polski (UJ), rosji, jeszcze skads, a potem z usa
          > (stanford), w tej wlasnie kolejnosci.
          > sa wiec programistami czwartej lub piatej kategorii.

          Nie chcę Ci psuć dobrego nastroju ale o ile wiem, to młodego, zdolnego
          amerykańskiego programistę takie coś nie interesuje. Dobry student informatyki
          zaczyna już w czasie studiów tworzyć coś poważnego a takie olimpiady imponują
          jeszcze licealistom. Pamiętaj, że na przykład firmę Yahoo założyli dwaj
          studenci, którzy zamiast rozwiązywać zagadki na czas stworzyli coś co dzisiaj
          jest znane na całym świecie. Tak, tak początki Yahoo to pokój w akademiku i
          dwaj fascynaci.

          To oczywiście nie umniejsza sukcesu programistów z UJ ale to inna liga.
    • explicit Re: Wiedza geograficzna w USA 02.05.06, 22:46
      Wyksztalcone spoleczenstwo nie pozwolilo by sie tak manipulowac i skubac , nie
      spodziewaj sie poprawy ,...

      uklony
      • grzegorz1948 Re: explicit 02.05.06, 23:02
        Swieta prawda!Dlatego komuna w Polsce zaplacila za nasze wyksztalcenie
        kopniakiem od spoleczenstwa.Dlatego tez w Polsce obnizono wyksztalcenie ogolne
        do poziomu zachodniego.
    • ukos Wiedza geograficzna w Polsce 02.05.06, 22:49
      Weź sobie pierwszego lepszego ludka z polskiej ulicy i każ mu zlokalizować na
      mapie Polski jakieś nawet większe miasto. Będzie wiedział tyle co ci Amerykanie.
      • explicit Re: Wiedza geograficzna w Polsce 02.05.06, 23:17
        Polska jest nastepna na liscie do skubania , a macicie od dawna , a na serio
        zaczynajac od zaborow ,...

        uklony

        ==============================================================================

        Weź sobie pierwszego lepszego ludka z polskiej ulicy i każ mu zlokalizować na
        mapie Polski jakieś nawet większe miasto. Będzie wiedział tyle co ci Amerykanie



    • bam_buko Re: Wiedza geograficzna w USA 02.05.06, 23:31
      W kazdym panstwie(obecnie) narod powinien posiadac wiedze taka,jaka rzadzacy
      chca.Do tego celu sluzy prasa i TV ktorych kontrola(cenzura) jest dla kazdego
      rzadu prioretytetem.Na pozarcie srodkom przekazu zostawia sie sprawy wewnetrzne.
      Nie zawsze to sie w pelni udaje ale glowne i znaczace "papugi" zawsze!! liza d..
      temu kto jest przy wladzy.
      Trzy lata temu najwiekszym zagrozeniem dla USA byl Irak i znaczna czesc
      spoleczenstwa o tym wiedziala,wrecz byla ta informacja przerazona.
      Dzisiaj Iran jest zagrozeniem dla Iraku a ten w dalszym ciagu dla USA wiec
      spoleczenstwo musi byc swiadome zagrozenia.
      Dlatego tez wieksza czesc spoleczenstwa w USA potrafi wskazac Irak lub Iran niz
      np.Polske o ktorej wiekszosc sadzi ze lezy gdzies w Rosji.
      Wytlumaczeniem zapewne jest ze kula ziemska jest "kulista" i z USA nie widac
      dobrze Azji oprocz Izraela oczywiscie, ale tam swieci wiecznie gwiazda dawida.
    • t0g Re: Nic dziwnego: jak ja mieszkalem w Warszawie... 03.05.06, 00:17
      ...to nie mialem przez dlugie lata pojecia, gdzie lezy miejscowosc Belsk. Zaloze
      sie, ze bardzo znaczny procent obecnych mieszkancow Warszawy nie wie, gdzie jest
      Belsk (nie Bielsk, tylko Belsk).

      Natomiast mieszkancy Belska, wszyscy co do jednego, doskonale wiedzieli, gdzie
      jest Warszawa.


      Podobnie jest z mieskancami Ameryki - wielu z nich nie wie, gdzie jest Polska.
      Natomiast kazdy mieszkaniec Polski doskonale wie, gdzie jest Ameryka.

      No, z reka na sercu: ktory z Forumowiczow-Warszawiakow (obecnych lub bylych) mi
      powie, nie zagladajac do niczego, gdzie w Polsce znajduja sie miejscowosci:
      Toporzyk, Stara Kobialka, Dobromil, Rosciszewo, Gujsk, czy Marksoby? A
      mieszkancy Toporzyka, Starej Kobialki, Dobromila, Rosciszewa, Gujska, czy
      Marksobow doskonale sie orientuja, gdzie lezy Warszawa.
      • bam_buko Re: Nic dziwnego: jak ja mieszkalem w Warszawie.. 03.05.06, 00:32
        Sugerujesz wiec ,ze mieszkancy NY,LA,Huston, Chicago (o Salem nie wspomne)
        maja podobne wiadomosci z geografii jak mieszkancy Toporzyk, Stara Kobialka,
        Dobromil, Rosciszewo, Gujsk, czy Marksoby
        • t0g Re: Nic dziwnego: jak ja mieszkalem w Warszawie.. 03.05.06, 01:01
          bam_buko napisał:

          > Sugerujesz wiec ,ze mieszkancy NY,LA,Huston, Chicago (o Salem nie wspomne)
          > maja podobne wiadomosci z geografii jak mieszkancy Toporzyk, Stara Kobialka,
          > Dobromil, Rosciszewo, Gujsk, czy Marksoby

          Mianowicie?
          • bam_buko Re: Nic dziwnego: jak ja mieszkalem w Warszawie.. 03.05.06, 01:23
            t0g napisał:

            > bam_buko napisał:
            >
            > > Sugerujesz wiec ,ze mieszkancy NY,LA,Huston, Chicago (o Salem nie wspomne
            > )
            > > maja podobne wiadomosci z geografii jak mieszkancy Toporzyk, Stara Kobial
            > ka,
            > > Dobromil, Rosciszewo, Gujsk, czy Marksoby
            >
            > Mianowicie?

            wiedza gdzie zajduje sie stolica,ta zas nie wie...
            • i-love-2-bike Re: Nic dziwnego: jak ja mieszkalem w Warszawie.. 03.05.06, 01:37
              bam_buko napisał:

              >
              >
              > wiedza gdzie zajduje sie stolica,ta zas nie wie...

              watpie,ze nasi czarni ze STOLYCY wiedza gdzie jest Loregon State,ale niewiele
              straca na tym:)
      • meerkat1 "No tak z reka na sercu"... :-) 03.05.06, 07:41
        Ilu mlodych Polakow wie gdzie znajduja sie Workuta, Wyspy Solowieckie, Kolyma,
        Magadan, Wierchojansk, Nadchodka, Kozielsk, Starobielsk, Ostaszkow...?
        • wujekjurek Re: "No tak z reka na sercu"... :-) 03.05.06, 15:06
          A to są jakby nie było miejscowości dość istotne w historii Polski.
          • meerkat1 Re: "No tak z reka na sercu"... :-) 03.05.06, 15:16
            No, w Workucie urodzil sie np. 1szy szef MON Odrodzonej Polski. ;-)


            Ciekawe ktoren tam w RP wie gdzie leza RURY JEZUICKIE, i dlaczego jest to
            miejscowosc historyczna?

      • wujekjurek Re: Nic dziwnego: jak ja mieszkalem w Warszawie.. 03.05.06, 15:18
        t0g napisał:
        >
        > Podobnie jest z mieskancami Ameryki - wielu z nich nie wie, gdzie jest Polska.
        > Natomiast kazdy mieszkaniec Polski doskonale wie, gdzie jest Ameryka.
        >

        Niestety w oczach przeciętnego Amerykanina Polska jest niczym więcej jak jednym
        z prawie 200 krajów na świecie. To samo zresztą patrzą na Polskę Niemcy,
        Francuzi, Anglicy ... Tak już jest.
    • o_brother Re: Wiedza geograficzna w USA 03.05.06, 09:58
      75 percent were unable to locate Israel on a map of
      the Middle East.

      he he,latwiej zlokalizowac zajoncxa niz izrael.Gdyby eretza nie bylo
      tez by nikt nie zauwazyl.Nuuuuuuuuuu,eretz musi byc bo kto by nam
      dostarczal kowbojskich masakr na palestynskich 13-latkach z bliskiego wschodu
      • meerkat1 Re: Wiedza geograficzna w USA 03.05.06, 14:36
        Mlody Amerykanin, ktoremu bedzie to potrzebne uzyska odpowiednie koordynaty z
        GPS z dokladnoscia do 5 m (cywil) lub nawet 1 metra (wojskowy).

        No, chyba ze bedzie szukal wiedzy geograficznej w Galileo...:-)
        • yann17 Re: Wiedza geograficzna w USA 03.05.06, 16:04
          po co mu te koordynaty jak nie będzie potrafił ich znaleźc na mapie ?
        • gspnstr Re: Wiedza geograficzna w USA 03.05.06, 16:32
          > Mlody Amerykanin, ktoremu bedzie to potrzebne uzyska odpowiednie koordynaty z
          > GPS z dokladnoscia do 5 m (cywil)

          Najpierw musi miec GPS i wiedziec jak toto obslugiwac.
          • wujekjurek Re: Wiedza geograficzna w USA 03.05.06, 16:46
            GPS jest coraz częściej standardowym wyposażeniem samochodu. No ale Twoim
            zdaniem oni i tak nie będą wiedzieli jak z tego korzystać. Co ja gadam, Ty
            pewnie powiesz, że oni nadal nie potrafia uruchomić swoich samochodów.
            • gspnstr Re: Wiedza geograficzna w USA 03.05.06, 18:23
              > GPS jest coraz częściej standardowym wyposażeniem samochodu.

              I sami z siebie sie nasmiewaja, ze ich nie uzywaja - popatrz na ostatnie reklamy
              Durango.
              Ale co tam, to i tak nie na temat. Mowa przeciez byla o odczytaniu przy pomocy
              GPS koordynatow w Izraelu. Jak sadzisz, ilu Amerykanow bedzie w stanie to zrobic
              uzywajac samochodowego GPS?

              > Co ja gadam, Ty
              > pewnie powiesz, że oni nadal nie potrafia uruchomić swoich samochodów.

              He he he. Jak to ktos kiedys powiedzial, "it's not enough to know where the on
              button is..." :o)))
              Powiedz mi, jezeli zdarzy ci sie dzwonic do tech support, nie drazni cie, ze
              Hindus, ktory jest po drugiej stronie zaczyna z toba rozmowe jak z kompletnym
              balwanem, zaczynajac od absolutnych podstaw? Dopiero jak sie zorientuje, ze
              znasz temat, to zaczyna sie normalna rozmowa? Skads to sie przeciez bierze, prawda?
              • wujekjurek Re: Wiedza geograficzna w USA 03.05.06, 19:43
                gspnstr napisał:

                > Ale co tam, to i tak nie na temat. Mowa przeciez byla o odczytaniu przy pomocy
                > GPS koordynatow w Izraelu. Jak sadzisz, ilu Amerykanow bedzie w stanie to
                zrobi
                > c
                > uzywajac samochodowego GPS?

                Czy Ty kiedykolwiek jechałeś samochodem z GPS?

                > Powiedz mi, jezeli zdarzy ci sie dzwonic do tech support, nie drazni cie, ze
                > Hindus, ktory jest po drugiej stronie zaczyna z toba rozmowe jak z kompletnym
                > balwanem, zaczynajac od absolutnych podstaw? Dopiero jak sie zorientuje, ze
                > znasz temat, to zaczyna sie normalna rozmowa? Skads to sie przeciez bierze,
                prawda?
                >

                Sama obecność łatwo dostępnego tech support powoduje, że często ludzie zamiast
                przeczytać instrukcję od razu dzwonią. To jest oczywiście lenistwo ale to
                chyba nie tylko Amerykanie mu ulegają.

                A tak na marginesie to masz rację, dlatego ja jeśli dzwonię to zanim
                się "Hindus" odezwie mówię jaki mam problem i co do tej pory zrobiłem aby go
                rozwiązać. Z reguły albo jestem od razu przełączany do fachowca albo słyszę,
                że szpenio z częścią zamienną będzie u mnie w pracy jutro.
    • meerkat1 Dobrym czlowiekiem byc nie jest trudno. :-) 03.05.06, 16:18
      Dobrych ludzi jest na swiecie znacznie wiecej niz inteligentnych.

      Bo dobrego jest znacznie latwiej udawac niz inteligentnego.
      • gspnstr Jak zwykle piszesz z autopsji :o) 03.05.06, 16:26

        • meerkat1 Re: Jak zwykle piszesz z autopsji :o) 03.05.06, 16:32
          "Od pół wieku, Polska i Rosja tworzą jedno z najbardziej trwałych
          przymierzy czasów współczesnych."

          Moglbym to nawet ekstrapolowac do <trzech i pol wieku" :-)))


          • gspnstr Re: Jak zwykle piszesz z autopsji :o) 03.05.06, 16:37
            > Moglbym to nawet ekstrapolowac do <trzech i pol wieku" :-)))

            Pewnie, ze moglbys. Nawet do tysiaca. Jaka jest granica absurdu?

            BTW, jesli twoi mocodawcy ci kaza, to bedziesz nawet pisal, ze dwa plus dwa
            rowna sie piec, jak u Orwella.
            • meerkat1 Re: Jak zwykle piszesz z autopsji :o) 03.05.06, 16:46
              I ty bezpieczniacka gnido [gspnstr] tu o "moich mocodawcach"? :-)))

              Spusc sie lepiej z woda w klopie (jak go masz) zalozny kremlowski pacholku,
              bo komuszy fetor az do mnie dociera.

              Ot i typowa, kacapska swolocz! [pomiot UB-ka i "personalnej"]

              Nawet sie gniewac na padalca nie mozna, bo i co on wienien? ;-(((
              • yann17 Re: Jak zwykle piszesz z autopsji :o) 03.05.06, 16:50
                Meerkat znowu piszesz swoimi wypróbowanymi tekstami z 1968 r.
                • meerkat1 Re: Jak zwykle piszesz z autopsji :o) 03.05.06, 17:01
                  No i wyszlo szydlo z worka: haiderka(<yanna>) tu w rzeczywistosci mamy .

                  No i co Parteigenosse? Pogonic was, pogonic? :-)
              • gspnstr Re: Jak zwykle piszesz z autopsji :o) 03.05.06, 18:29
                Uderz w stoł... co, propagandzisto?

                Widzisz, natury oszukać się nie da. Zawsze z ciebie wyjdzie to, czym jesteś :o)))

                A co do fetoru, który do ciebie dociera... hmmmm, może spróbuj stopniowo
                częściej brać prysznic? Na początek DWA razy w tygodniu? Nie rozpuścisz się,
                obiecuję...
                • meerkat1 Re: Jak zwykle piszesz z autopsji :o) 03.05.06, 19:12
                  Uderz w stol, a ze szpary zawsze wypelznie jakas komusza gnida [<gspnstr>].

                  Nie podpelzaj za blisko- moglbym odruchowo rozdeptac.

                  No a teraz wracaj do masturbacji. Oczywiscie LEWA odnoga. :-)
                  • gspnstr Juz odebrales wytyczne na dzisiaj? ;o) n/t 03.05.06, 19:47

                    • meerkat1 Re: Juz odebraliscie wytyczne na dzisiaj? ;o) 03.05.06, 19:58
                      Wy tak sami z soba, tow. gnspr> rozmawiacie, jak se drugi pojemnik glikolu na
                      warudze wychylicie?


                      Bo nie sadze, byscie sie z okazji 3 Maja szarpneli na ODEKOUON?

                      To juz predzej na 22 Lipca! [bo przeciez nie 4-tego :-)]
                      --------------------------------------------------------------------------------
                      LEWACTWO, TO KLASA ZDRAD + MASTRUBACJA! [oczywiscie mentalna, jak u impotentow]
                      • gspnstr Widac bibule ci juz dowiezli. 03.05.06, 20:02
                        Nie mogles tak od razu, z rana? Bez powtarzania sie?
                        • meerkat1 Re: Widac bibule ci juz dowiezli. 03.05.06, 20:22
                          ukum!

                          <gsnpstr> chleje metyl od samego rana

                          bo rozjasnia wizje nawet u barana
                          • yann17 Re: Meerkat jesteś żałosny 03.05.06, 20:45

                            Nie zaśmiecaj wątków, których sam nie zakładałeś, twoje komentarze znamionują
                            objawy paranoi. Raz można się zniżyć do Twojego poziomu potem już staje się to
                            nudne. Jeżeli na wątkach , które sam zakładasz nikt nie chce z tobą gadać
                            ( gadasz sam ze sobą ) to swojej frustracją nie musisz zaśmiecać innych.
                            • meerkat1 Re:yannie , po prostu spier..cie! n/t 03.05.06, 20:53
                              • yann17 Re: 03.05.06, 21:45
                                Buhahahah hahahahaha
      • yann17 Re: Dobrym czlowiekiem byc nie jest trudno. :-) 03.05.06, 16:35
        "Jam jest częścią tej siły drobną,
        która wiecznego zła pragnąc wiecznie czyni dobro"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka