pijatyka
11.03.25, 13:57
...i spokoju - przynajmniej dopóki stopa choć jednego moskalskiego żołdaka pozostanie na ukraińskiej (w jedynych prawdziwych tzn. 1991-2013 granicach) ziemi - niezależnie od tego gdzie, kiedy i przez kogo jakiś papier zostanie podpisany czy nie podpisany, wymuszony przez kolektywnego Trumputina.
Można sobie zanotować.