lechu112
25.11.06, 09:07
Hamas wysłał staruszkę na samobójczą śmierć
Kobiety i dzieci wysadzające się w powietrze już nikogo nie dziwią. Pierwszy
raz samobójczego zamachu dokonała babcia
Do zamachu doszło w czwartek w Strefie Gazy. Oddział izraelskich żołnierzy
biorących udział w antyterrorystycznej operacji w pobliżu obozu dla uchodźców
Dżabalija zwrócił uwagę na podejrzaną palestyńską staruszkę. Skradająca się w
ich stronę kobieta miała się dziwnie zachowywać.
Zaniepokojeni żołnierze rzucili w jej stronę granat hukowy. Przestraszona
głośną detonacją kobieta odpaliła ukryte pod ubraniem ładunki wybuchowe. W
wyniku eksplozji rannych zostało dwóch stojących w pobliżu Izraelczyków.
Staruszka została rozerwana na strzępy.
Do zamachu przyznał się rządzący obecnie Autonomią Palestyńską Hamas. Ku
powszechnemu zaskoczeniu okazało się, że wykorzystana przez terrorystyczną
organizację kobieta miała 67 lat. Fatma Omar an Najar była najstarszym
zamachowcem samobójcą, który wysadził się podczas konfliktu
izraelsko-palestyńskiego.
Niepozorna, drobna starsza pani pozostawiła po sobie tzw. nagranie męczennika,
na którym na tle flagi Hamasu - ubrana w charakterystyczny zielony uniform i
uzbrojona w ciężki automat M-16 - odczytała pożegnalny, wymierzony w
"izraelskich okupantów" list. Swój czyn zadedykowała Allahowi i premierowi
Autonomii Palestyńskiej.
Zachodni reporterzy przebywający w Gazie natychmiast odszukali jej rodzinę.
Okazało się, że kobieta mieszkała w jednoizbowej biednej chatce w pobliżu
Dżabalii. Miała około czterdzieściorga wnucząt - jest ich tak dużo, że nikt
nie jest w stanie ich dokładnie policzyć - dziewięcioro dzieci i była wdową.
Już raz, trzy tygodnie temu, pani an Najar otarła się o śmierć. Wraz z
kilkuset innymi kobietami została użyta przez Hamas jako żywa tarcza. Tłum
Palestynek wdarł się wówczas do oblężonego przez izraelskie wojsko meczetu.
Ukrywający się w nim bojownicy wmieszali się w tłum kobiet i wraz z nim
wydostali się z okrążenia
-----------------------------
Kiedy w Europie???