monnot
28.03.07, 13:29
Wczoraj, 27 marca po poludniu wybuchly zamieszki na Dworcu Polnocnym w Paryzu.
Osoba, ktora podrozowala bez biletu,pobila kontrolerow. Zostala wiec
logicznie zatrzymana. 200 "mlodych", ktorzy nie mogli zniesc tej
interpelacji, zaatakowalo policjantow, zniszczylo sklepiki, budki telef. i
inne.
Ruch metra i podmiejskich pociagow zostal wstrzymany na tej stacji przez
kilka godzin.Z powodu wyborow, policja miala nakaz nie "prowokowania"
barbarzyncow.
Okolo 01 godz. w nocy, nastapil koniec zamieszek.
Jest 9 rannych, oczywiscie sami policjanci, na szczescie zaden "mlody"
Pasazer bez biletu jest znany policjantom z powodu 23 aresztowan i oczywiscie
nielegalnie przebywa na terenie Francji.
Niech zyje Europa i jej szczelne granice.