Dodaj do ulubionych

Nowa fala w badaniach i rozwoju

24.05.07, 17:23
Sluchajac odpowiedzialnych politykow, kazdy z bliskich nam krajow ma za
najwyzszy piorytet postep badan naukowych i rozwoju produktow. Kazdy dobrze
wie, ze tylko z nowymi, pomyslami, produktami, ideami przescigniemy innych i
dojdziemy do dobrobytu.

Na badania i rozwoj (R&D=Research and Development) idzie duza czesc dochodow
narodowych panstw rozwinietych.

Wiedzac to wszystko zadziwil mnie referat wyluchany dzisiejszego ranka.
Jowialny pan, reprezentujacy wielka euroejska firme samochodowa, opisywal
przez 25 min. jakich wysilkow nie dokonal by poprawic wlasnosci jednego detalu
samochodu. Jezdzil po calej Europie, wykonal setki i setki prob i ciagle cos
mu nie wychodzilo i ciagle czegos tam nie rozumial.

Zadziwiajace bylo, ze zadna probka nie zostala poddana rutynowym badaniem
laboratoryjnym.

I co sie okazuje, mianowicie producent samochodow zredukowal (praktycznie
zamknal) swoj wydzial R&D i setki technikow z problemami tego typu glowia sie
jak rozwiacac problem, jezdza po swiecie pytajac innych, produkcja stoi i
traci sie pieniadze.

No wlasnie, czy nie lepiej bylo zostac przy staremu i zachowac laboratorium?

Sadze jednak, ze glowny szef sobie nawet z tego nie zdaje sprawy. Coraz
rzadziej inzynierowie dochodza na te stanowiska. A coraz czescie prawnicy albo
ksiegowi.

I zamiast oszczedzic te pieniadze, ktore chcieliby oszczedzic, traca je.

PF
Obserwuj wątek
    • superspec Troche związane z tematem a troche nie.:) 24.05.07, 18:08
      "Do 1945 roku badania naukowe rozwijały się mniej wiecej równomiernie w wielu rozwinietych krajach Europy. Przodowali Anglicy, Niemcy i Francuzi.Po II wojnie światowej wkład krajów europejskich w badania te uległ wydatnemu zmniejszeniu. Badania są drogie i prowadzić je mogą tylko kraje wysoko rozwiniete. Na czoło badań naukowych w drugiej połowie XX w. wysuneły się Stany Zjednoczone. Uczeni pracujacy w instytutach i laboratoriach USA w ostatnich latach zdobywają wiekszość nagród naukowych w dziedzinie fizyki, chemii i nauk przyrodniczych.Niemcy, Francuzi a zwłaszcza Rosjanie pozostali w tyle. Gdy chodzi o naukę radziecką to przez wiele lat była ona izolowana od innych krajów i rozwijała się pod scisłą kontrolą państwa. Fakt ten hamował rozwój badań i jednocześnie nie dopuszczał do ich ujawnienia."
      Czyli według mnie nadszedł czas aby wprowadzić konstytucje europejską czyli wiecej centralizacji w rozsądnych ramach aby nie powtórzyć błędów ZSRR.
      ================================
      Cytat ze str 666-67
      godi.pl/ksiazka/Historia_powszechna_1939_1997/114191/
      • polski_francuz Tradycje europejskie 24.05.07, 18:15
        To co ja obserwuje to rozdzial badan (robionych na uniwerkach) i rozwoju ( w
        firmach). Firmy wola raczej kupowac gotowy produkt nie go rozwijac.

        Sprzyjac to powinno otwieraniu tzw start-ups, tzn malych firm ktore maja pomysl,
        zapozyczaja sie w bankach, rozwijaja go, sprzedaja duzej firmie za duze pieniadze.

        Tak to funkcjonuje troche w Stanach (kolo MIT w Bostonie) i w Silicon Valley.
        Europa nie ma takiej kultury, bo jest zbyt zcentralizowana.

        I dlatego ta strategia jest w Europie, poki co, bledna.

        PF
        • superspec Tak o coś takiego mi chodzi. 24.05.07, 18:26
          Gdzieś czytałem o tym że w Unii jest kilka laboratoriów badajacych ten sam problem (nie pamiętam o co chodzi) a lepiej byłoby to mieć w jednym miejscu.O to mi chodziło z tą rozsądną centralizacją.:)
          • you-know-who Re: Tak o coś takiego mi chodzi. 24.05.07, 18:32
            > a lepiej byłoby to mieć w jednym miejscu.


            nie koniecznie lepiej, bo to moze zagwarantowac duzy postep w badaniu lub
            wdrazaniu jedengo typu rozwiazan, ignorujac lepsze.

            cos takiego byloby katastrofalne w nauce podstawowej. pytanie jest wiec: czy
            kierunki stosowane i podstawowe roznia sie wystarczajaco, by uzasadnic
            centralizacje w imie hasla nie wynajdujmy kola ponownie.
            • polski_francuz Koncentracja 24.05.07, 18:54
              jest w takich naukach podstawowych niezbedna, w ktorych wszystko sie wokol
              wielkiej inwestycji kreci. Przykladem akceleratory czastek albo duzie teleskopy.

              W innych pewnie szybki PC i dobra glowa wystarcza.

              PF
              • you-know-who Re: Koncentracja 24.05.07, 19:39
                o nie nie tylko nie "wszystko" ale nawet wrecz przeciwnie. [to moja prywatna
                opinia. ani na fs ani w nauce nie pociagaja mnie tematy kluczowe ani wielkie
                grupy :-]

                bylem kiedys na praktykach letnich w duzym euro osrodku akceleratorowym, bylem
                tez na oficjalnym wyswieceniu (inauguracji) europejskiego mega-teleskopu vlt w
                chile, wiec jestem swiadom osiagniec i roli "wiekiej nauki".
                moze z daleka wyglada to tak jak mowisz, jednak gros prawdziwej nauki robione
                jest niecentralnie. zaloze sie ze statystyka nobli lub innych miar doskonalosci
                powie to samo.

                • polski_francuz Re: Koncentracja 25.05.07, 15:00
                  "jednak gros prawdziwej nauki robione jest niecentralnie. zaloze sie ze
                  statystyka nobli lub innych miar doskonalosci powie to samo."

                  Trudno powiedziec. Ja bym powiedzial, ze dzisiejsi wielcy umieje organizaowac
                  zespol i pieniadze i dosc rozumiec co ludzie robia.

                  "ani na fs ani w nauce nie pociagaja mnie tematy kluczowe ani wielkie grupy"

                  Hm, a jaki masz znak zodiaku?

                  Powiedzialbym waga...

                  PF
                  • you-know-who Re: Koncentracja 25.05.07, 18:20
                    nie. przykladam mala wage do horoskopow. ty w to wierzysz?
                    • polski_francuz Re: Koncentracja 25.05.07, 18:29
                      Cos trzeba sobie dac na zab. A racjonalisci zle koncza...

                      PF
                      • moxey Re: Koncentracja 25.05.07, 23:42
                        zle koncza? no, jesli sa eliminowani przez irracjonalistow...
        • superspec Czubki start-upsowej góry lodowej. 25.05.07, 09:50
          Taki Mark Zuckerberg, który założył w 2004 roku Facebook ma 23 lata i już prezesuje.
          A Larry Page i Sergey Brin.
          Ale i w Europie też źle nie jest taki Janus Friis duński przedsiębiorca urodzony w 1976 który rozwinął razem z Niklasem Zennströmem a potem sprzedał Skypa amerykańskiemu e-bayowi za duże pieniądze.
          W tym systemie odgrywają dużą rolę firmy typu venture capital które są chyba lepiej rozwiniete w USA (np. Sequoia Capital) jak w u nas ale te duńskie jaskółki zwiastują mam nadzieje lepsze czasy (zgodnie wszystko ze strategią lizbońska).
          en.wikipedia.org/wiki/Mark_Zuckerberg
          pl.wikipedia.org/wiki/Larry_Page
          pl.wikipedia.org/wiki/Sergey_Brin
          en.wikipedia.org/wiki/Janus_Friis
          en.wikipedia.org/wiki/Niklas_Zennström
          en.wikipedia.org/wiki/Venture_capital
          en.wikipedia.org/wiki/Sequoia_Capital
          pl.wikipedia.org/wiki/Strategia_lizbońska
          • superspec Czy potrzeba Europie więcej przedsiębiorczości?:) 26.05.07, 08:49
            "Specyficzne zadanie przedsiębiorcy polega (...) na łamaniu starej tradycji i tworzeniu nowej, na twórczej destrukcji. (...) Przedsiębiorczość posiada zatem charakter interdyscyplinarny, ponieważ jej istotę identyfikuje nie tylko teoria zarządzania, ale również, psychologia, socjologia, aksjologia i etyka."
            www.pwsz.tarnobrzeg.pl/pliki/wydawnictwo/wyd_jar1.pdf
      • thannatos Re: Troche związane z tematem a troche nie.:) 24.05.07, 18:54
        > godi.pl/ksiazka/Historia_powszechna_1939_1997/114191/

        Zerknij laskawie na date konczaca opisywany okres - 1997. To bylo 10 lat temu. I
        tak wtedy wygladala rzeczywistosc.

        Co sie od tego czasu zmienilo:

        1. Finansowanie badan w USA przez rzad federalny poczynajac od roku 2003 zaczelo
        leciec na leb na szyje, wykluczywszy badania zwiazane z militariami.
        2. Europa, Chiny i Indie zaczely znaczaco zwiekszac naklady na nauke, zwlaszcza
        w dziedzinie biomedycyny.
        3. Nastepuje znaczne oslabianie sily nabywczej dolara na rynkach miedzynarodowych.
        4. Pojawily sie regulacje prawne wlasciwie blokujace niektore dziedziny
        biomedycyny w USA - dotyczy to zwlaszcza embryonalnych komorek macierzystych i
        prac nad klonowaniem czlowieka.
        5. Kryzys systemu szkolnictwa w USA powoduje, ze tutejsze uniwersytety nie sa w
        stanie wyszkolic kadry naukowej w liczbie wystarczajacej na obsade pozycji w USA.
        6. Regulacje imigracyjne po 9/11 utrudniaja znacznie naplyw kadry naukowej,
        zwlaszcza z Dalekiego Wschodu.

        Jakie sa tego skutki:

        1. Nastepuje zmniejszony naplyw oraz ODPLYW zagranicznej kadry naukowej - tak,
        dobrze widzicie, odplyw naukowcow z USA. To znaczy nadal naplywaja zaczynajacy
        naukowcy, aby poznac techniki prac badawczych, ale po poznaniu ich coraz
        czesciej WRACAJA do krajow wyjsciowych.
        2. Amerykanscy (!) naukowcy - zwlaszcza w dziedzinach nauk scislych zaczynaja
        szukac pracy poza terenem USA. W takich dziedzinach jak spektroskopia rezonansu
        magnetycznego czy fizyka kwantowa exodus naukowcow z USA jest juz utrwalonym
        zjawiskiem.

        Tak niestety wygladaja realia "ery Busha" w nauce USA. :(
        www.hpcwire.com/hpc/351489.html
        www.commondreams.org/headlines04/0503-03.htm
        zmagsite.zmag.org/JulAug2005/laursen0705.html
        www.mskcc.org/mskcc/html/61689.cfm
        • you-know-who Re: Troche związane z tematem a troche nie.:) 24.05.07, 19:17
          i don't care czy zwiazene z tematem czy nie thannatos, bardzo ciekawe linki,
          podkreslajace GLOWNY perspektywicznie PROBLEM AMERYKI, nie jakies zasrane
          krucjaty przeciwko wykreowanym wrogom.
        • thannatos Jeszcze jeden artykul 24.05.07, 19:23
          www.sciencemag.org/cgi/content/summary/316/5823/356

          Wymaga jednak praw dostepu do pelnego tekstu. Nie chce lamac praw autorskich
          przedrukiem tu wiec tylko fragmenty, ale za to oddajace istote sprawy:

          "The percentage of research proposals funded by NIH has dropped from 32% in 2001
          to a projected 21% this year."

          "Chance of being funded on the first try:
          1998 21%
          2006 8%"
          • superspec Jak widzę przyszłość Ameryki. 25.05.07, 12:50
            78% obywateli amerykańskich uważa że ich kraj jest kierowany w złą stronę.
            Ale będą wybory i wszystko się odmieni bo amerykańskie media lubią Partię Demokratyczną i wycofacie się z Iraku i klonować bedziecie i macierzyste komórki pójdą w ruch ale to polityka więc Demokraci czekają aż Bush się wykrwawi bo im wiecej zginie żołnierzy w Iraku im więcej wyda się na to kampanie pieniedzy podatników tym wieksza szansa na to ze wyborca będzie winił za to Busha i zagłosuje na opozycję. A wtedy wieksze znaczenie uzyska lobby biomedyczne.
          • porque Re: Jeszcze jeden artykul 25.05.07, 15:24
            To i ja dorzuce jeden, ktory przedstawia tragiczna sytuacje w Europie.

            "The growth rate for technology and science R&D in Europe has stalled and is
            fast approaching zero, according to the European Commission - and it's shaping
            up to be a threat to the continent's economy. The continent is already the poor
            R&D relation to the US and Japan, which in 2003 spent 2.59 per cent and 3.15 per
            cent of GDP on research, respectively. Europe spent just 1.93 per cent of its
            GDP on R&D in the same year.".

            management.silicon.com/itdirector/0,39024673,39150592,00.htm
            Europe losing out in race for tech R&D cash - IT Director - Breaking Business
            and Technology News at silicon.com

            • thannatos Ladnie to takie odgrzewane kluchy serwowac? 25.05.07, 18:32
              Twoj news jest z roku 2005. Wiekszosc moich o USA, zreszta tez, ale jak sobie
              zerkniesz w ten artykul z Science, to sie zorientujesz, ze w USA sytuacje sie
              pogarsza. A w Europie?

              "In line with the Lisbon goals and the creation of a European Research Area, the
              Commission and the member states are concerting efforts to increase investment
              in research and development activities to 3 per cent of GDP by 2010."
              www.euractiv.com/en/science/investing-research-3-cent-gdp/article-117437

              Zobacz sobie w moj post - USA ZMIEJSZA naklady na nauke (przynajmniej jesli
              przeliczysz to wobec dewaluacji dolara), a pozostale liczace sie kraje
              ZWIEKSZAJA. USA bylo TOP1, wiec nadal w wielu dziedzinach przoduje, ale TREND
              jest wyjatkowo dla USA niekorzystny.
              • porque Re: Ladnie to takie odgrzewane kluchy serwowac? 25.05.07, 23:00
                thannatos napisał:

                > Twoj news jest z roku 2005. Wiekszosc moich o USA, zreszta tez, ale jak sobie
                > zerkniesz w ten artykul z Science, to sie zorientujesz, ze w USA sytuacje sie
                > pogarsza. A w Europie?

                No tak, kluchy twoje juz pekaja z suchosci:)
                Artykul z Sience jakkolwiek nie bylby swiezy, operuje danymi sprzed 6 lat i
                jeszcze starszymi:). Propaganda lizbonskiej strategii mozesz wytapetowac
                lazienke:)Ze wstydu jeszcze nie masz wklejajac te dyrdymaly.

                > Zobacz sobie w moj post - USA ZMIEJSZA naklady na nauke (przynajmniej jesli
                > przeliczysz to wobec dewaluacji dolara), a pozostale liczace sie kraje
                > ZWIEKSZAJA.

                Jeszcze raz powtorze, ze kraje rozwijajace sie startuja prawie od zera, wiec ich
                wzrost jest imponujacy.Porownujac jednak ich naklad w stosunku do GDP naklady te
                sa ciagle male, chociaz za pare lat zrownaja sie z europejskimi.

                > USA bylo TOP1, wiec nadal w wielu dziedzinach przoduje, ale TREND
                > jest wyjatkowo dla USA niekorzystny.

                Niekorzystny trend jest we wszystkich krajach wysoko uprzemyslowionych z uwagi
                na globalizacje. W USA naklady z funduszy federalnych na R&D maleja a w Europie
                leca w dol na zlamanie karku.
                Pomijajac jakikolwiek zwiazek zaleznosci w liczbie patentow a R&D, np. w
                propagandowych statystykach europejskiego kolchozu znajdziesz dane odnosnie
                wzrostu liczby patentow, ale pomija sie milczeniem, ze ponad 60% z nich zlozona
                zostala przez Amerykanow.
        • superspec Era Busha: Biedni się bogacą a bogaci biednieją?:) 25.05.07, 14:44
          cudbusha.notlong.com
        • porque Re: Troche związane z tematem a troche nie.:) 25.05.07, 16:08
          thannatos napisał:
          > 1. Finansowanie badan w USA przez rzad federalny poczynajac od roku 2003 zaczel
          > o leciec na leb na szyje, wykluczywszy badania zwiazane z militariami.

          Finansowanie R&D przez rzad federalny systematycznie kurczy sie od 30 lat a
          zwiekszaja sie naklady finansowe pochodzace od prywatnych instytucji. Jeszcze 20
          lat temu wiekszosc funduszy na finansowanie badan pochodzila z rzadu
          federalnego, obecnie 70% finansowanych jest z prywatnych zrodel.

          > 2. Europa, Chiny i Indie zaczely znaczaco zwiekszac naklady na nauke,
          >zwlaszcza w dziedzinie biomedycyny.

          Co do azjatyckich krajow rozwijajacych sie zgoda, statystycznie wyglada to
          ladnie jak startuje sie prawie od zera. W Europie jest coraz gorzej, nie wiem
          kto rzadzi tam ale musi byc jeszcze gorszy od Busha.

          Jakie sa tego skutki:
          > 1. Nastepuje zmniejszony naplyw oraz ODPLYW zagranicznej kadry naukowej - tak,
          > dobrze widzicie, odplyw naukowcow z USA. To znaczy nadal naplywaja zaczynajacy
          > naukowcy, aby poznac techniki prac badawczych, ale po poznaniu ich coraz
          > czesciej WRACAJA do krajow wyjsciowych.

          Ponad 90% niemieckich naukowcow pracujacych w USA deklarujechec pozostania. Moze
          tzw. nieuzyteczni geniusze musza wracac do swoich krajow.
          • thannatos Re: Troche związane z tematem a troche nie.:) 25.05.07, 18:41
            porque napisała:

            > thannatos napisał:
            > > 1. Finansowanie badan w USA przez rzad federalny poczynajac od roku 2003
            > zaczel
            > > o leciec na leb na szyje, wykluczywszy badania zwiazane z militariami.
            >
            > Finansowanie R&D przez rzad federalny systematycznie kurczy sie od 30 lat a
            > zwiekszaja sie naklady finansowe pochodzace od prywatnych instytucji. Jeszcze 2
            > 0
            > lat temu wiekszosc funduszy na finansowanie badan pochodzila z rzadu
            > federalnego, obecnie 70% finansowanych jest z prywatnych zrodel.

            Prywatne zrodla chca wypuscic na rynek "produkt", nie interesuja ich prawdziwe
            badania podstawowe. Wiec zamieniamy nauke w fabryke. Czy jestes pewien, ze o to
            w nauce chodzi?

            > > 2. Europa, Chiny i Indie zaczely znaczaco zwiekszac naklady na nauke,
            > >zwlaszcza w dziedzinie biomedycyny.
            >
            > Co do azjatyckich krajow rozwijajacych sie zgoda, statystycznie wyglada to
            > ladnie jak startuje sie prawie od zera. W Europie jest coraz gorzej, nie wiem
            > kto rzadzi tam ale musi byc jeszcze gorszy od Busha.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=63012487&a=63080048


            > Ponad 90% niemieckich naukowcow pracujacych w USA deklarujechec pozostania. Moz
            > e
            > tzw. nieuzyteczni geniusze musza wracac do swoich krajow.

            Niemcy sa bardzo zlym przykladem. Przestarzaly system habilitacyjno-feudalny
            wypedza naukowcow z Niemiec. Lepiej zobacz na statystyki Francji, Szwajcarii lub
            Japonii. Poza tym powtarzam - wyjezdzaja naukowcy po 3-5 latach stazu w USA. Po
            to, aby objac laboratoria w rodzimych krajach. Wyjezdzaja nie dlatego, ze sa
            nieudaczni, ale ze coraz mniejsza ochote maja borykac sie z upadajacym systemem
            grantow federalnych, podczas gdy ich rodzime kraje witaja ich grantami za sam
            powrot.

            „International Reintegration Grants (IRG) mają na celu zachęcenie europejskich
            naukowców przebywających w krajach trzecich przynajmniej przez okres 3 lat, do
            powrotu na kontynent i prowadzenia badań w europejskiej placówkach i
            przedsiębiorstwach przez okres do 4 lat.”
            • porque Re: Troche związane z tematem a troche nie.:) 25.05.07, 23:08
              Jezeli naukowcy przyjezdzaja na paroletni staz, dlaczego oczekiwac mamy, ze
              zostana. Zawsze USA otwarte bylo dla mlodych naukowcow pragnacych zglebic wiedze
              i doswiadczenie, przyjezdzali i wyjezdzali,najlepszym oferowano kontrakty, byc
              moze obecnie takowych zdolniachow juz nie ma ;)
              O zachetach z IRG poopowiadaj przedszkolakom:)
              Jeden mlody doktor nauk scislych wrocil z USA na UWr. Otrzymal na dwa lata
              100tys zl. z czego 70tys zl na badania i 30tys stypendium. Popytaj sie co on sam
              i reszta naukowcow o tym mysla (:
    • jorl Re: Nowa fala w badaniach i rozwoju 24.05.07, 18:30
      E tam PF, cos slyszales zle. Ja widze w Niemczech w wielu firmach biura
      konstrukcyjne, ciagly rozwoj. Wlasnie czekam na samolot w Norymbergii bo bylem
      na targach "Sensory". I widze ciagly rozwoj.
      Nie czytac Spiegla!
      Pozdrowineia
      • polski_francuz Re: Nowa fala w badaniach i rozwoju 24.05.07, 18:32
        "Ja widze w Niemczech w wielu firmach biura konstrukcyjne, ciagly rozwoj3

        Chwala Bogu, przynajmniej u was.

        "Nie czytac Spiegla!"

        Spiegel Leser Wissen besser.

        A cytowane oserwacje byly moje wlasne.

        PF
    • i-love-2-bike Re: Nowa fala w badaniach i rozwoju 24.05.07, 20:07
      jaka nowa nikt nie uwzglednia ekspertyzy gospodyn domowych,nawet na tym forum.
      ja jak wejde do samochodu to od razu ci powiem co bym chciala zmienic,albo jak
      otworze piec to od razu wiem,ze go skonstruowal jakis chlop,ktory nie mial
      pojecia o gotowaniu. jak w kazdej dziedzinie zycia zamiast posluchac paru
      ekspertow z roznych dziedzin i poskladac to w calosc wypuszczajac super
      produkt,to jakies niedouczone a zadufane w sobie miernoty pikardza sie skutkiem
      czego mamy problemy. nie kazdy z OR zna sie na detalach a wiekszosc z nich zna
      sie tylko na wodolejstwie,ktore pomaga im wypychac bubel.
      • polski_francuz Re: Nowa fala w badaniach i rozwoju 24.05.07, 21:06
        "jak w kazdej dziedzinie zycia zamiast posluchac paru ekspertow z roznych
        dziedzin i poskladac to w calosc wypuszczajac super produkt"

        Tak sie dzieje w tym nowym laberal-kapitalizmie, bo juz sie jedynie o forse
        rozchodzi.

        I to by bylo taniej, ciagle taniej.

        A zeby bylo taniej, ciagle taniej nie potrzebujesz inteligentnych, potrzebujesz
        tanich...

        PF
        • maglara Re: Nowa fala w badaniach i rozwoju 26.05.07, 08:56
          polski_francuz napisał:

          > "jak w kazdej dziedzinie zycia zamiast posluchac paru ekspertow z roznych
          > dziedzin i poskladac to w calosc wypuszczajac super produkt"
          >
          > Tak sie dzieje w tym nowym laberal-kapitalizmie, bo juz sie jedynie o forse
          > rozchodzi.
          >

          nowa fala by byla, gdybym ja - jako maglara nie musiala dechy do prasowania
          rozstawiac i zelazka rozgrzewac stosownie do temperatury.
          gdyby to chlop na co dzien musial sam robic - by juz jakis wynalazek
          wynalazl ... takie to moje maglary przemyslenia, gorycza zaprawione.
          > I to by bylo taniej, ciagle taniej.
          >
          > A zeby bylo taniej, ciagle taniej nie potrzebujesz inteligentnych,
          potrzebujesz
          > tanich...
          >
          > PF
          • polski_francuz Non iron 26.05.07, 09:12
            koszule widzialem w C&A znow. Ale musze zuzyc wpierw te "iron needing". A poza
            tym, co beda robily pomoce domowe jak wszystkie koszule beda non iron?

            PF
            • maglara Re: Non iron 26.05.07, 11:23
              daj spokoj, dlatego kupuje wszystko nieprasowalne, skonczyly sie chyba czasy
              krochmalu ?
    • jorl prasowanie 26.05.07, 10:03
      maglara napisała:

      > nowa fala by byla, gdybym ja - jako maglara nie musiala dechy do prasowania
      > rozstawiac i zelazka rozgrzewac stosownie do temperatury.
      > gdyby to chlop na co dzien musial sam robic - by juz jakis wynalazek
      > wynalazl ... takie to moje maglary przemyslenia, gorycza zaprawione.

      Nie wiem dlaczego sama prasujesz maglara! Ja prasowalem swoje koszule zawsze i w
      malzenstwie jak i rozwiedziony. A uzywam koszule jedna dziennie jako ze chodze w
      garniturze do pracy. Letnie zreszta tez.
      Byly kiedys non-iron koszule. Takie nylonowe. Ale paskudne do noszenia. Koszule
      dobrych firm, bawelniane nie potrzeba prawie prasowac ale tylko prawie wiec ja
      to dalej robie.
      I jakos nie czuje sie tym przez zycie czy nauke pokrzywdzony. A moze trzeba
      zlikwidowac telewizor aby miec na prasowanie czas?
      Wiec ja telewizora nie mam. Moze dlatego nic nie mam przeciw prasowaniu??
      Pozdrowienia
      • maglara Re: prasowanie 26.05.07, 11:30
        ty mi tu ciagle o tych cholernych koszulach,
        nie samymi koszulami zyjemy chyba.
        wez normalne krotkie spodnie, a zalozmy ze une jeszcze od luja kieszonek maja.
        Dwoje dzieci wychowalam, wiem o czym mowie, ja - jako maglara
    • jorl Re: Nowa fala w badaniach i rozwoju 26.05.07, 10:13
      polski_francuz napisał:

      > To co ja obserwuje to rozdzial badan (robionych na uniwerkach) i rozwoju ( w
      > firmach). Firmy wola raczej kupowac gotowy produkt nie go rozwijac.
      >
      > Sprzyjac to powinno otwieraniu tzw start-ups, tzn malych firm ktore maja pomysl
      > ,
      > zapozyczaja sie w bankach, rozwijaja go, sprzedaja duzej firmie za duze pienia
      > dze.
      >
      > Tak to funkcjonuje troche w Stanach (kolo MIT w Bostonie) i w Silicon Valley.
      > Europa nie ma takiej kultury, bo jest zbyt zcentralizowana.
      >
      > I dlatego ta strategia jest w Europie, poki co, bledna.


      Nie PF. Ja widze w Niemczech ze i duze firmy maja biura konstrukcyjne gdzie sa
      ich nowe produkty rozwijane jak i ze powstaja jak i sa male gdzie kooperanci np.
      dla duzych robia to samo. W Niemczech uwazam system za zblizony do idealnego.
      Ale czasami rozmawiam z Francuzem z duzej firmy dla ktorej opracowywujemy i
      produkujemy nowe urzadzenia. To on mi mowi, a zna przemysl i niemiecki i
      francuzki, ze w Niemczech jest wiecej malych firm jak we Francji. Naturalnie
      proporcjonalnie. Struktury sa sporo inne. Moze dlatego Twoje narzekania? Ale to
      jak co to Francja. Chociaz tez nie jakos jest tak zle.
      Co do nakladow na badania. Jak statystycy moga liczyc np. w naszej firmie ile
      sie na badania wydaje?? Niemozliwe. Moga brac z naszych danych podatkowych ale
      tam rozdzialu tez nie ma. Tak naprawde to my sami to tylko w przyblizeniu wiemy.
      A i to trzeby byloby sie przylozyc aby jakos dokladniej rozdzielic. Pomiedzy
      produkcja a badaniami.
      I tak jest w wielu firmych. Te statystyki moze mozna na Uni czy innych
      panstwowych znalezsc. Ale w przemysle? Prywatnym? Niemozliwe.
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Popatrz sie inaczej 26.05.07, 12:08
        jakie nowe pomysly z F&E Abtailung przychodza.

        Wezmy samochody i wezmy Mercedesa. Kiedys pracowalem w Stuttgarcie i ciagle mam
        z tamtejszym uniwerkiem wspolprace to i conieco wiem. Regula u Merca byla, kazdy
        jeden detal robimy troche lepiej niz nasi konkurenci.

        A daleko, daleko z tylu byly preisgünstige Japaner. I co sie stalo z samochodem
        hybrydowym? Pierwsza weszla Toyota i to ona rewolucjonizuje obyczaje. Ze juz nie
        wspomne o zysku bo robia traumhafte 10 % chyba (w stosunku do obrotow).

        Musze leciec,

        bye

        PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka