pananatol3
14.06.07, 00:07
Właśnie obejrzałem relację p. Kraśki z wizyty Busha w Europie, no i ten
fragmęt za spotkania z papieżem Benedyktem XVI :
Papież - jak minęło spotkanie z przywódcami eropejskimi, no i jak poszła
rozmowa z Putinem?
Bush - powiem Ci później, jak Oni (dziennikarze) pójdą.
Tym jednym zdaniem dał do zrozumienia światu, że nie uznaje w papieżu nikogo
nadprzyrodzonego, świętego. Równie dobrze mógłby powiedzieć - hej, koleś,
dziwnie się ubierasz i mieszkasz w dziwnej chałupie ale jesteś przecież
zwykłym facetem.
Przestańmy mówić o gafach Busha, On ma po prostu swój specyficzny, głęboko
przemyślany pogląd na świat i go konsekwentnie i odważnie realizuje w swoim
życiu. I dlatego tak bardzo jest bulwersujący dla tych
wszystkich "powtarzaczy".