Dodaj do ulubionych

Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce?

27.06.03, 19:58
Ave,
USA chcą zbudować demokrację w Iraku, powołując się na przykład Niemiec.
Porównywanie faszyzmu z islamizmem daleko prowadzi na manowce. Zważcie
bowiem, że nazistwowska odmiana talmudyzmu została narzucona podstępem
Niemcom, którzy zdezorientowani przyjęli go jako sposób obrony przed
bolszewickim zagrożeniem.
Tak więc po II wojnie Niemcy zostały po prostu przywrócone Zachodowi, gdzie
zawsze było ich miejsce.
Nadto nazizm oferował raj na ziemi i w sposób pokazowy sprowadził na Niemców
piekło, czym totalnie się skompromitował. Zaś islamizm oferuje raj po
śmierci - co w oczywisty sposón uniemożliwia podważenie słuszności jego
zasad.
Zadziwia mnie wiara w możliwość budowy społeczeństwa obywatelskiego w Iraku.
Praktyka wskazuje, że to nie takie proste w krajach bez silnej kultury
zachodniej. Latynosi od 200 lat próbują budować demokracje liberalne i
sukcesów nie odnoszą.
Weźmy dalej przykład Polski. Związki z Zachodem są tu bardzo silne, tymczasem
po 13 latach budowy ustroju liberalno-demokratycznego, widać, że polska klasa
polityczna zamiast być coraz lepszą, staje się coraz gorszą. Jej dominującym
zajęciem jest indywidualne bogacenie się, spory o wpływy. Poraża egoizm, jej
bezczelność i buta. Nie obchodzi zaś jej zdanie wyborców. Tylko naiwni
przywiązują wagę do programów wyborczych.
Obala to obiegowy pogląd, że w miarę upływu czasu demokracja będzie działać
sprawniej. Minęło 13 lat, a z każdyn rokiem jest gorzej.
T
Obserwuj wątek
    • titus_flavius Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 27.06.03, 20:03
      Ave,
      w Polsce z każdym kolejnym rokiem jest coraz gorzej. Wielu ludzi wątpi
      w sens demokracji liberalnej w Polsce.
      Może więc te cudowne recepty amerykańskie najpierw by wprowadzić w Polsce?
      Pmiętajcie, że demokrację tworzą ludzie. I wyborcy, i ci z klasy politycznej.
      Jeżeli klasa polityczna nie ma zasad, to wyborca (jak w Polsce) jest bezsilny.
      I jeżeli wyborcy nie mają instynktu politycznego, to będę władzę zdobywali
      złodzieje, albo demagodzy.
      T.
    • titus_flavius ciekawy przedruk 27.06.03, 20:05
      Rozmowa o Polakach z prof. Edmundem Wnukiem-Lipińskim, socjologiem
      Coraz starsi, ale lepiej wykształceni

      (...)

      Wydłużenie się średniej długości życia i fakt, że jesteśmy coraz lepiej
      wykształceni, to niewątpliwe sukcesy III RP. Ale są i porażki. Czy można było
      te 14 lat wykorzystać lepiej? Gdzie został popełniony błąd, że zmagamy się z
      tyloma problemami, zwłaszcza na rynku pracy?

      Z dzisiejszej perspektywy, bogatsi o wiedzę i doświadczenie, możemy wyśledzić
      wiele błędów. Czy jednak dało się ich uniknąć? Decyzje podejmowane w latach
      1989 - 1990, na początku naszej drogi do demokracji i gospodarki rynkowej, były
      obarczone dużą dozą niepewności. Byliśmy pionierami odchodzenia od komunizmu.
      Popełniliśmy błędy, ale prawdopodobnie błędy te były nie do uniknięcia.

      Dużym błędem była destrukcja, autodestrukcja w dużym stopniu, autorytetów
      solidarnościowych. Ludzie przestali ufać tej części klasy politycznej. "Oni się
      kłócą, a to znaczy, że nie wiadomo, komu ufać" - taki był schemat myślenia. A
      równocześnie ci, kłócący się politycy, podejmowali decyzje w sprawach
      fundamentalnych i trudnych - prywatyzacja, przemiany gospodarcze. I nieufność
      do polityków przeniosła się na nieufność do podejmowanych przez nich
      decyzji. "Jeśli oni się kłócą, to może nie wiedzą, dokąd nas prowadzą?".
      Powróciło znane z PRL określenie "oni". Brak jedności w pierwszych latach
      przemian i idąca za nim utrata zaufania społecznego to popełniony lekkomyślnie
      błąd.

      A drugim błędem, którego konsekwencje ponosimy dziś patrząc na prawdziwy wysyp
      różnego rodzaju afer, to przekonanie, że związki biznesu i polityki są czymś
      naturalnym, może nie do końca dobrym, ale czymś nieuniknionym. I politycy, i
      aparat ścigania patrzyli przez palce na różnego rodzaju konflikty interesów,
      uwłaszczanie się nomenklatury, zamianę kapitału politycznego na gospodarczy.
      Gdybyśmy wiedzieli, czym to się skończy, zapewne podchodzilibyśmy do tych spraw
      bardziej rygorystycznie.
      • bimi Re: ciekawy przedruk 27.06.03, 20:13
        titus_flavius napisał:

        > Rozmowa o Polakach z prof. Edmundem Wnukiem-Lipińskim, socjologiem
        > Coraz starsi, ale lepiej wykształceni
        >
        > (...)
        >
        > Wydłużenie się średniej długości życia i fakt, że jesteśmy coraz lepiej
        > wykształceni, to niewątpliwe sukcesy III RP. Ale są i porażki. Czy można było
        > te 14 lat wykorzystać lepiej? Gdzie został popełniony błąd, że zmagamy się z
        > tyloma problemami, zwłaszcza na rynku pracy?
        >
        > Z dzisiejszej perspektywy, bogatsi o wiedzę i doświadczenie, możemy wyśledzić
        > wiele błędów. Czy jednak dało się ich uniknąć? Decyzje podejmowane w latach
        > 1989 - 1990, na początku naszej drogi do demokracji i gospodarki rynkowej,
        były
        >
        > obarczone dużą dozą niepewności. Byliśmy pionierami odchodzenia od komunizmu.
        > Popełniliśmy błędy, ale prawdopodobnie błędy te były nie do uniknięcia.

        Jasne. Widomo, że to nie była niczyja wina. :)

        Ja myślę, jednak, że rozkradanie Polski to był zamierzony proces, który
        podlegał pełnej kontroli. Przeciez kolesie specjalnie robili sobie ustawy,
        które umozliwiały im rozkradanie. I dalej tak robią. A i bez ustaw idzie im to,
        po prostu, doskonale.

        A ile osób siedzi teraz w pace za to?
        Zero.

        Wniosek: wszyscy dalej kradną.
        Ewentualnie mieszkają dziś w Izraelu, który nie chce ich wydać, bo są Żydami.

        Błędy o których pisze ten artykuł są w większości perfidnie zaplanowanymi i
        zamierzonymi posunięciami.

        Dlaczego nikt nie rozlicza winnych? Że niby nie można ich namierzyć...

        Pierdolenie!


        > Dużym błędem była destrukcja, autodestrukcja w dużym stopniu, autorytetów
        > solidarnościowych. Ludzie przestali ufać tej części klasy politycznej."Oni się
        > kłócą, a to znaczy, że nie wiadomo, komu ufać" - taki był schemat myślenia. A
        > równocześnie ci, kłócący się politycy, podejmowali decyzje w sprawach
        > fundamentalnych i trudnych - prywatyzacja, przemiany gospodarcze. I nieufność
        > do polityków przeniosła się na nieufność do podejmowanych przez nich
        > decyzji. "Jeśli oni się kłócą, to może nie wiedzą, dokąd nas prowadzą?".
        > Powróciło znane z PRL określenie "oni". Brak jedności w pierwszych latach
        > przemian i idąca za nim utrata zaufania społecznego to popełniony lekkomyślnie
        > błąd.
        >
        > A drugim błędem, którego konsekwencje ponosimy dziś patrząc na prawdziwy wysyp
        > różnego rodzaju afer, to przekonanie, że związki biznesu i polityki są czymś
        > naturalnym, może nie do końca dobrym, ale czymś nieuniknionym. I politycy, i
        > aparat ścigania patrzyli przez palce na różnego rodzaju konflikty interesów,
        > uwłaszczanie się nomenklatury, zamianę kapitału politycznego na gospodarczy.
        > Gdybyśmy wiedzieli, czym to się skończy, zapewne podchodzilibyśmy do tych
        > spraw bardziej rygorystycznie.
        • titus_flavius pierwszy milion trzeba ukraść 27.06.03, 20:41
          Ave,
          tak mówili i pisali liberalni mądrale. Zapomnieli tylko, że najtrudniej jest
          ukraść pierwszy raz ... Potem to już z górki.
          T.





          bimi napisał:

          > titus_flavius napisał:
          >
          > > Rozmowa o Polakach z prof. Edmundem Wnukiem-Lipińskim, socjologiem
          > > Coraz starsi, ale lepiej wykształceni
          > >
          > > (...)
          > >
          > > Wydłużenie się średniej długości życia i fakt, że jesteśmy coraz lepiej
          > > wykształceni, to niewątpliwe sukcesy III RP. Ale są i porażki. Czy można b
          > yło
          > > te 14 lat wykorzystać lepiej? Gdzie został popełniony błąd, że zmagamy się
          > z
          > > tyloma problemami, zwłaszcza na rynku pracy?
          > >
          > > Z dzisiejszej perspektywy, bogatsi o wiedzę i doświadczenie, możemy wyśled
          > zić
          > > wiele błędów. Czy jednak dało się ich uniknąć? Decyzje podejmowane w latac
          > h
          > > 1989 - 1990, na początku naszej drogi do demokracji i gospodarki rynkowej,
          >
          > były
          > >
          > > obarczone dużą dozą niepewności. Byliśmy pionierami odchodzenia od komuniz
          > mu.
          > > Popełniliśmy błędy, ale prawdopodobnie błędy te były nie do uniknięcia.
          >
          > Jasne. Widomo, że to nie była niczyja wina. :)
          >
          > Ja myślę, jednak, że rozkradanie Polski to był zamierzony proces, który
          > podlegał pełnej kontroli. Przeciez kolesie specjalnie robili sobie ustawy,
          > które umozliwiały im rozkradanie. I dalej tak robią. A i bez ustaw idzie im
          to,
          >
          > po prostu, doskonale.
          >
          > A ile osób siedzi teraz w pace za to?
          > Zero.
          >
          > Wniosek: wszyscy dalej kradną.
          > Ewentualnie mieszkają dziś w Izraelu, który nie chce ich wydać, bo są Żydami.
          >
          > Błędy o których pisze ten artykuł są w większości perfidnie zaplanowanymi i
          > zamierzonymi posunięciami.
          >
          > Dlaczego nikt nie rozlicza winnych? Że niby nie można ich namierzyć...
          >
          > Pierdolenie!
          >
          >
          > > Dużym błędem była destrukcja, autodestrukcja w dużym stopniu, autorytetów
          > > solidarnościowych. Ludzie przestali ufać tej części klasy politycznej."Oni
          > się
          > > kłócą, a to znaczy, że nie wiadomo, komu ufać" - taki był schemat myślenia
          > . A
          > > równocześnie ci, kłócący się politycy, podejmowali decyzje w sprawach
          > > fundamentalnych i trudnych - prywatyzacja, przemiany gospodarcze. I nieufn
          > ość
          > > do polityków przeniosła się na nieufność do podejmowanych przez nich
          > > decyzji. "Jeśli oni się kłócą, to może nie wiedzą, dokąd nas prowadzą?".
          > > Powróciło znane z PRL określenie "oni". Brak jedności w pierwszych latach
          > > przemian i idąca za nim utrata zaufania społecznego to popełniony lekkomyś
          > lnie
          > > błąd.
          > >
          > > A drugim błędem, którego konsekwencje ponosimy dziś patrząc na prawdziwy w
          > ysyp
          > > różnego rodzaju afer, to przekonanie, że związki biznesu i polityki są czy
          > mś
          > > naturalnym, może nie do końca dobrym, ale czymś nieuniknionym. I politycy,
          > i
          > > aparat ścigania patrzyli przez palce na różnego rodzaju konflikty interesó
          > w,
          > > uwłaszczanie się nomenklatury, zamianę kapitału politycznego na gospodarcz
          > y.
          > > Gdybyśmy wiedzieli, czym to się skończy, zapewne podchodzilibyśmy do tych
          > > spraw bardziej rygorystycznie.
          • bimi Re: pierwszy milion trzeba ukraść 27.06.03, 20:46
            titus_flavius napisał:

            > Ave,
            > tak mówili i pisali liberalni mądrale. Zapomnieli tylko, że najtrudniej jest
            > ukraść pierwszy raz ... Potem to już z górki.
            > T.

            Jasne. Szczególnie, jak wszyscy wokół też kradną, a każdego z nich się zna, nie
            tylko po imieniu.
            • titus_flavius zwyczaje celników 27.06.03, 20:50
              Ave,
              starzy celnicy patrzą, czy nowo przyjęty jest chętny do brania łapówek. Jeżeli
              nie - podrzucają mu trefny towar, a następnie nasyłają na niego policję.
              T.


              bimi napisał:

              > titus_flavius napisał:
              >
              > > Ave,
              > > tak mówili i pisali liberalni mądrale. Zapomnieli tylko, że najtrudniej je
              > st
              > > ukraść pierwszy raz ... Potem to już z górki.
              > > T.
              >
              > Jasne. Szczególnie, jak wszyscy wokół też kradną, a każdego z nich się zna,
              nie
              >
              > tylko po imieniu.
              • bimi Re: zwyczaje celników 27.06.03, 20:51
                titus_flavius napisał:

                > Ave,
                > starzy celnicy patrzą, czy nowo przyjęty jest chętny do brania łapówek. Jeżeli
                > nie - podrzucają mu trefny towar, a następnie nasyłają na niego policję.
                > T.

                Hehe. Ciekawe którzy uczyli się od których?
    • titus_flavius homo politicus 27.06.03, 20:07
      Ave,
      od początku lat 90-tych lansuje się w Polsce koncepcję, że życie społeczne i
      prywatne, a polityczne rządzi się innymi prawami.
      W sferze prywatnej panuje pogląd, że wolno jest wszystko co przynosi jednostce
      korzyść. Nie ma przy tym znaczenia, że narusza się interesy, uczucia i prawa
      innych osób. Jeżeli łapówkarz budzi odrazę, to tylko wtedy, gdy będzie
      schwytany. Fałszywy bankrut budzi podziw, ze wyrolował wierzycieli.
      Przedsiębiorca, który nie płaci faktur, gdyż mu sie nie chce, wcale nie odczuwa
      dezaprobaty otoczenia. Podobnie facet, który porzuca żonę i dzieci, czy żona
      która okrada męża.
      W badaniach opinii publicznej młodzieży, gangster jest podziwianym typem
      kariery życiowej.
      Jaka jest przyczyna tak niebywałego upadku moralnego społeczeństwa polskiego?
      Wyda je się, że przyczyna jest następująca. Na Zachodzie moralność publiczna
      miała dwa źródła: religię chrześcijańską i wyrosłą z niej etykę świecką,
      obywatelską. W POlsce powojennej jedynym filarem była religia. W okresie
      okupacji i PRL-u zniszczeniu uległy wyższe warstwy społeczne, które na
      Zachodzie są naturalnym nosicielem cnót obywatelskich. To od nich poprzez
      naśladownictwo przyjmowały je warstwy niższe: fabrykanta obserwował majster,
      tego robotnik, a robotnika uczeń zawodu, dziedzica służba i robotnicy rolni.
      Bogatych chłopów biedniejsi. Profesora, studenci, potem nauczyciele, a tych
      uczniowie.
      Religia została bezpardonowo zaatakowana po 1990r. przez liberałów. Skutecznie
      zasiali oni w umysłach ludu zwątpienie w prawdziwość wartości religijnych, a
      jednocześnie nie zdołali - bo to niemożliwe zaszczepić cnót obywatelskich.
      Skutkiem jest obecna atrofia moralności społecznej. Teraz wypada wszystko - a
      tylko nieudacznicy odsiadują wyroki.

      Liberałowie przyjęli, że w sferze publicznej ludzie będą kierować się
      kryteriami moralnymi. Uważają wię jakby: w sferze prywatnej wolno wszystko, co
      nie jest zakazane prawem nie bacząc na moralność, a w sferze publicznej
      oczekuje się moralności. W sferze pywatnej najważniejsze są pieniądze i
      osobista korzyść, zaś w publicznej ma być korzyść powszechna. Człowiek, który w
      życiu prywatnym zostawił żonę i dzieci, i żyje z kochanką, ma dokonywać
      trafnych wyborów politycznych, zgodnych nie tylko z prawem, ale i z moralnością.
      To jest założenie, że człowiek ma podwójną naturę. Czyli, że jest hipokrytą.
      Owszem, wielu obywatelami jest hipokrytą. ALe hipokryzja to jest hołd, jaki
      występek oddaje cnocie. Jeżeli więc nie jest to potrzebne, dlaczego hipokryta
      ma stosować nieuznawane zasady moralne? Obywatelowi - wyborcy hipokryzja jest
      potrzebna przy wyborze politycznym, przynajmniej dla znaczącej części
      obywateli. Złodziej nie chce być rządzony przez złodziei.
      Ale działania polityka nie determinuje do końca hipokryzja. Gdy wszyscy koledzy
      poltycy są hipokrytami, we własnym gronie mogą zrzucić maskę i śmiać się w
      kułak z oszukanych wyborców, kradnąc wspólnie.
      A na pokaz przed kamerami grzmiać na korupcję.
      To właśnie widzimy obecnie. W tej sytuacji uznać należy, że wbrew tezom
      liberałów człowiek nie ma w sobie z natury homini politici, a jest to po prostu
      emanacja osobowości człowieka. W społeczeństwie złodziei rządzić będą
      złodzieje, niezaleznie od tego, czy to będzie demokracja, czy dyktatura. W
      społczeństwie uczciwych, nawet dyktator będzie uczciwy i będzie troszczyć się o
      społeczeństwo, żeby powołać przykład dyktatury Piłsudskiego w Polsce, Napoleona
      we Francji, gen. Franco w Hiszpanii i wielu innych.
      T.

    • titus_flavius za dzisiejszą GW 27.06.03, 20:10

      (...)
      Myśli Pan, że Europa da nam narzędzia, żeby walczyć z korupcją?

      - Tu nie widzę nadziei. To przede wszystkim sprawa mentalności. Nie wyobrażam
      sobie takiego prawa antykorupcyjnego, które by w Polsce nie obróciło się we
      własną karykaturę. Podobno nasza ustawa o KRRiTV była kalką francuskiej
      odpowiedniczki. Tylko że tam to jakoś działa, a u nas natychmiast przestaje.
      Jeśli chodzi o korupcję, od Europy dzielą nas lata świetlne.

      * "Atlas przestępczości w Polsce, cz. III", Oficyna Naukowa, Warszawa 2003

      Autorzy:

      Andrzej Siemaszko, kryminolog, dyrektor Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości przy
      Ministerstwie Sprawiedliwości, profesor UW

      dr Beata Gruszczyńska, kryminolog, specjalista w zakresie międzynarodowych
      statystyk przestępczości, pracownik Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości,
      wykładowca UW

      dr Marek Marczewski, socjolog, wiktymolog, pracownik Instytutu Wymiaru
      Sprawiedliwości


      Rozmowa z kryminologiem prof. Andrzejem Siemaszką
      • Gość: J.K. Flavi , Ty ciagle masz ze mna pecha.. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.03, 21:15
        raz to ten Akwizgran i to "wspaniale" panstwo Karola Wielkiego
        (ktore Niemcy kochaja, a Gallowie przeciez totalnie olewali...)

        a teraz znowu ten Irak...
        ktos z mojej bliskiej rodziny spedzil tam kilka lat...
        wiec jakby troche wiem na ten temat...

        to na deser...
        a danie glowne jutro...
        wiesz jak to jest w tym kapitalizmie..
        wlasnie wrocilem z pracy i doslownie sie przewracam...

        Pozdrovienia z Akwizgranu
        30 °C i wilgotnosc 80 %,
        to nie jest dobra pogoda...
        • titus_flavius Re: Flavi , Ty ciagle masz ze mna pecha.. 27.06.03, 21:18
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > > wlasnie wrocilem z pracy i doslownie sie przewracam...

          Ave,
          wieczerza szabasowa była zakrapiana?
          T.

        • Gość: tere fere nie, to FORUM ma z toba pecha IP: *.cc-tx.clearsource.net 27.06.03, 21:19
          a robisz na panstwowej uczelni, cieplutka posadka, wiec nie gadaj o
          kapitalizmie!
          • Gość: J.K. Mam dla Ciebie jeszcze gorsze wiesci... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 10:50
            "wysprzedalem" kawalek Polski (organizujac przejecie niemalej firmy)
            zagranicznemu kapitaliscie.

            Znacznie ponizej nominalnej wartosci...

            - Czy to juz zdrada narodowa?
            • titus_flavius Re: Mam dla Ciebie jeszcze gorsze wiesci... 28.06.03, 13:00
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > "wysprzedalem" kawalek Polski (organizujac przejecie niemalej firmy)
              > zagranicznemu kapitaliscie.
              >
              > Znacznie ponizej nominalnej wartosci...
              >
              > - Czy to juz zdrada narodowa?

              Ave,
              nie widzisz w tym nic nagannego. Nic dziwnego: Talmud mówi, że ukraść rzecz
              gojowi nie jest grzechem.
              T.
              • Gość: J.K Talmudu nie znam, drogi Flavi... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 14:43
                Wysprzedaz majatku narodowego ponizej wartosci nominalnej,
                bywa w procesach prywatyzacji regula, a nie wyjatkiem.
                Czymze, jednakze, jest tkzw. "wartosc ksiegowa"?
                Powiem brutalnie... reliktem poprzedniego ustroju...

                Od siebie dodam , ze na poczatku, bylem w tej firmie przeklinany...

                Nowy wlasciciel zwolnil polowe zalogi.
                (nie bylo zadnych dodatkowych klauzur o utrzymaniu zatrudnienia etc...)
                Otrzezwienie przyszlo po 2 latach.
                Ta druga polowa, ktora pozostala, uswiadomila sobie, ze bez sprzedazy tej
                firmy, wskutek utraty tkzw. plynnosci finansowej, prace utraciliby wszyscy...
                • titus_flavius Re: Talmudu nie znam, drogi Flavi... 28.06.03, 22:39
                  Ave,
                  przerażające, chemik zajmował sie w Polsce sprzedażą majątku narodowego. Nie
                  dziwię się więc, że wartość księgowa nie ma dla Ciebie znaczenia.
                  A prowizji ile dostałeś od inwestora?
                  T.



                  Gość portalu: J.K napisał(a):

                  > Wysprzedaz majatku narodowego ponizej wartosci nominalnej,
                  > bywa w procesach prywatyzacji regula, a nie wyjatkiem.
                  > Czymze, jednakze, jest tkzw. "wartosc ksiegowa"?
                  > Powiem brutalnie... reliktem poprzedniego ustroju...
                  >
                  > Od siebie dodam , ze na poczatku, bylem w tej firmie przeklinany...
                  >
                  > Nowy wlasciciel zwolnil polowe zalogi.
                  > (nie bylo zadnych dodatkowych klauzur o utrzymaniu zatrudnienia etc...)
                  > Otrzezwienie przyszlo po 2 latach.
                  > Ta druga polowa, ktora pozostala, uswiadomila sobie, ze bez sprzedazy tej
                  > firmy, wskutek utraty tkzw. plynnosci finansowej, prace utraciliby wszyscy...
                  • Gość: J.K. Flavi: - Oszust i propagandzista... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 22:48
                    jeszcze jeden taki post i otworze na Twoj temat osobny watek
                    (negatywny, naturalnie...)...

                    Czy jest was trzech???
                    Zdaje sie napisalem Ci wyraznie, ze co prawda pracuje jako chemik,
                    ale studiowalerm rowniez ekonomie...
                    (Akademia Ekonomiczna w Krakowie, ekonomika przemyslu)...
                    jestem zatem rowniez ekonomista...
                    Czyzbys uwazal, ze zachodni inwestor zaryzykowalby powierzenie spraw
                    ekonomicznych komus, kto nie wie, co to "Rachunek strat i zyskow"
                    oraz "Bilans roczny"...???
                    • titus_flavius Re: Flavi: - Oszust i propagandzista... 28.06.03, 22:59
                      Gość portalu: J.K. napisał(a):

                      > jeszcze jeden taki post i otworze na Twoj temat osobny watek
                      > (negatywny, naturalnie...)...
                      >
                      > Czy jest was trzech???
                      > Zdaje sie napisalem Ci wyraznie, ze co prawda pracuje jako chemik,
                      > ale studiowalerm rowniez ekonomie...
                      > (Akademia Ekonomiczna w Krakowie, ekonomika przemyslu)...
                      > jestem zatem rowniez ekonomista...
                      > Czyzbys uwazal, ze zachodni inwestor zaryzykowalby powierzenie spraw
                      > ekonomicznych komus, kto nie wie, co to "Rachunek strat i zyskow"
                      > oraz "Bilans roczny"...???

                      Ave,
                      jeżeli by mu się opłaciło to tak. Sprzedaż poniżej wartości księgowej, no, no.
                      Obawiam się, że socjalistyczna ekonomika przemysłu ma tyle wspólnego z
                      ekonomią, co demokracja socjalistyczna z demokracją.
                      T.
                    • titus_flavius Wciąż nie odpowiedziałeś na pytanie 28.06.03, 23:01
                      Ave,
                      na czym opierasz tezę, że zostanie zbudowana w Polsce demokracja liberalna, a
                      nie kleptokracja?
                      T.
    • Gość: jarek Polska potrzebuje silny islamski rzad... IP: *.fastres.net 27.06.03, 21:25
      Oni Tyfus, Ad .,Sokol maja juz gotowa liste ministrow, tych co brakuje sprowadza z innych wzorowych demokracji jak Syria , Jemen itd.. panowie Polacy glosujcie na nich , przeciez trzeba im dac szanse, a jezeli nie, to mozemy wam pozyczyc naszego Umberto Bossi , to wam pokaze jak z karaluchami sie walczy.
      • bimi Niestety, ma silny izraelski... 27.06.03, 21:27
      • titus_flavius W Palestynie. Libanie ... 27.06.03, 21:31
        Ave,
        ludność woli polityków religijnych, niż świeckich. Arafat wraz kolesiami kradł,
        zaś Hamas rozbudowuje pomoc społeczną dla ludności.
        Przywódcy Hamasu liczą na nagrodę w życiu przyszłym, zaś dla Arafata śmierć
        jest końcem wszystkiego.
        T.




        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Oni Tyfus, Ad .,Sokol maja juz gotowa liste ministrow, tych co brakuje
        sprowadz
        > a z innych wzorowych demokracji jak Syria , Jemen itd.. panowie Polacy
        glosujci
        > e na nich , przeciez trzeba im dac szanse, a jezeli nie, to mozemy wam
        pozyczyc
        > naszego Umberto Bossi , to wam pokaze jak z karaluchami sie walczy.
        • Gość: jarek Re: W Palestynie. Libanie ... IP: *.fastres.net 27.06.03, 21:37
          To jest swieta prawda, bo napadanie w imie Boga na karawany dla okradzionego jest zaszczytem? Hi.Hi.Hi.Hi.Hi, moze tez byc gwalcona w nieletnim wieku przez starego profeta otworzy ci drzwi do wiecznej radosci?
        • Gość: jarek Re: W Palestynie. Libanie ... IP: *.fastres.net 28.06.03, 20:43
          Co mi sie to nie wydaje w Iranie( Persji).
    • titus_flavius Polacy o budowie demokracji w Polsce 27.06.03, 21:59
      Ave,
      z jutrzejsze GW:

      (...)
      Dlaczego jest tak źle?

      Negatywne opinie o Rzeczypospolitej podzielane są przez szerokie kręgi
      społeczeństwa. Pokazują to m.in. ogłoszone niedawno wyniki Polskiego
      Generalnego Sondażu Społecznego (PGSS). Sondaż ów, prowadzony systematycznie od
      1992 r. przez Instytut Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, jest
      jednym z najpoważniejszych przedsięwzięć demoskopowych w naszym kraju.

      Na pytanie o bilans transformacji coraz mniej Polaków odpowiada, iż proces ów
      przyniósł "same korzyści" lub "więcej korzyści niż strat". W 1997 r. takie
      odpowiedzi wybrało 29,2 proc. badanych, dwa lata później - 21,5 proc., a w
      zeszłym roku - tylko 13,6 proc. Niewielu respondentów dostrzegało też poprawę
      we własnym gospodarstwie domowym (odpowiednio: 28,4 proc. - 21,5 proc. - 16,5
      proc.). Tak więc w 2002 r. ponad cztery piąte Polaków uznało, iż przemiany
      ustrojowe doprowadziły do pogorszenia sytuacji kraju, a także ich sytuacji
      osobistej. Aż 16 proc. uważa, że zmiany przyniosły Polakom same straty.
    • titus_flavius Upadek polskiej rodziny 28.06.03, 08:24
      Ave,
      z ostatniego spisu powszechnego wynika, że tylko 48% POlaków żyje w rodzinach
      tradycyjnych: małżonkowie i dzieci. Reszta żyje pojedynczo, w konkubinatach,
      lub z dziećmi.
      Jakie to ma znaczenie dla demokracji?
      Rodzina jest jedną z najważniejszych szkół demokracji. Członkowie rodziny uczą
      się kompromisu, podejmowania decyzji, odpowiedzialności, uczciwości
      wewnętrznej, planowania przyszłości, troski o członków rodziny. Dzieci poprzez
      naśladownictwo uczą się relacji, jakie powinny panować w rodzinie, w tym w
      sferze stosunkó międzymałżonkami, podejmowania decyzji.
      W sytuacji, gdy rodzina taka zaczyna zanikać, dorośli nie mają gdzie wdrażać
      się do obowiązków, a dzieci nie mają się od kogo uczyć prawidłowych postaw
      życiowych.
      Motorem naspędowym życia dorosłych jest egoizm i pogoń za przyjemnością i
      rozrywką.
      Jeżeli zaś ktoś nie potrafi poukładać swego życia osobistego, nie traktując go
      serio, to dlaczego miałby podejmować prawidłowe wybory polityczne kierując się
      interesem ogółu, a nie swoim?
      Jeżeli chodzi o wyborców, to starają się podejmować decyzje racjonalnie, ale
      politycy i urzędnicy? Dlaczego zdemoralizowany polityk i urzędnik ma działąć w
      interesie ogółu, a nie w swoim?
      T.
    • patriota Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 28.06.03, 13:05
      titus_flavius napisał:

      > nazistwowska odmiana talmudyzmu ....

      Na to nigdy bym nie wpadl :o) ale musze przyznac - oryginalne.
      • titus_flavius Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 28.06.03, 13:09
        patriota napisał:

        > titus_flavius napisał:
        >
        > > nazistwowska odmiana talmudyzmu ....
        >
        > Na to nigdy bym nie wpadl :o) ale musze przyznac - oryginalne.

        Ave,
        nie czytałeś mojego wątku: Hitler a Talmud?
        T.
        • patriota Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 28.06.03, 16:02
          titus_flavius napisał:

          > Ave,
          > nie czytałeś mojego wątku: Hitler a Talmud?

          Nie czytalem a chetnie przeczytam, jesli podasz link.
          • titus_flavius Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 28.06.03, 16:10
            patriota napisał:

            > titus_flavius napisał:
            >
            > > Ave,
            > > nie czytałeś mojego wątku: Hitler a Talmud?
            >
            > Nie czytalem a chetnie przeczytam, jesli podasz link.

            Ave,
            zaraz go wyciągnę.
            T.
            • patriota Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 28.06.03, 16:20
              Dzieki, juz czytam :o)
    • titus_flavius przepędzić talmudystów 28.06.03, 14:12
      Ave,
      władzę w Polsce po roku 1989 sprawują na najwyższych szczeblach talmudyści. Czy
      okoliczność ta ma związek z wszechobecną w Polsce obecnie korupcją?
      Przypomnijmy, że zgodnie z Talmudem okraść goja nie jest grzechem. Tak więc
      talmudyści nie mają żadnych hamulców moralnych przed okradaniem Polski.
      Nic dziwnego więc, że w najwyższych kręgach władzy wytworzył się klimat
      przyzwolenia na korupcję, przeciwnicy talmudystów byli eliminowani, lub
      zastraszeni, zaś atmosfera korupcji ogarniała także niższe kręgi władzy i
      partie, najpierw talmudystów, potem pozostałe które pilnie obserwowały swoich
      mistrzów duchowych.
      W ten sposób talmudyzm zatruł polską klasę polityczną.
      T.
    • titus_flavius Na sędziów nie liczcie 28.06.03, 14:42
      Ave,
      zawodu sędziowskiego uczy się poprzez obserwację starszych, doświadczonych
      sędziów. Nie da się go nauczyć z książek.
      Jakie były wzory młodych adeptów sztuki sędziowskiej? Albo zramorali sędziowie
      ze szkoły komunistycznej, albo najczęściej którzy trafili niedługo wcześniej do
      sądów. Często w sądach zdarza się, że patronem aplikanta sądowego jest asesor,
      który rok wczęsniej zdał egzamin sędziowski. Ma kłopoty z techniką prawniczą,
      co mówić o wartościach. Czego nauczy aplikanta? Podobnie patronem asesora jest
      sędzia, który piastuje urząd od 5 lat.
      Ogromna większość sędziów jest młoda, przed 40-tką, co oznacza, że nie ma się
      od kogo uczyć etyki sędziowskiej.
      Trzeba było kodeksu etyki sędziowskiej, aby uświadomoć sędziom, że nie wypada
      pić wódki z przesępcami!
      O upadku mopralnym sędziów świadczy sam fakt uchwalenia kodeksu etycznego,
      najwyraźniej sami sędziowie nie potrafią odróżniać czynów etycznych, od
      nieetycznych.
      T.
    • Gość: Tysprowda Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Ameryce? IP: 193.188.161.* 28.06.03, 17:18
      Zapomniales, ze w USSA demokracja pagibla A.D. 2000, gdy niewybrani przez
      nikogo, bo mianowani sedziowie glosami 5:4 przyznali stolek Rezydenta temu kogo
      wiekszosc demos nie chciala. I tak nastala era buszyzmu....

      Jaka wiec "demokracje" moze USSA wprowadzic w Irakoriko?

      PS marcuSS_crappuSS, ktorego znak jest trupia czaszka i dwie paly, uwazaj, to
      jest Anno Domini, nie 2000 A.D.'ow na tym forum.
      • titus_flavius Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Ameryce? 28.06.03, 22:36
        Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

        > Zapomniales, ze w USSA demokracja pagibla A.D. 2000, gdy niewybrani przez
        > nikogo, bo mianowani sedziowie glosami 5:4 przyznali stolek Rezydenta temu
        kogo
        >
        > wiekszosc demos nie chciala. I tak nastala era buszyzmu....

        Ave,
        uważam to za korzystne rozwiązanie. Dzięki temu cały świat stracił naiwną wiarę
        w rzekomy amerykański idelizm. Król okazał się być nagi.
        T.


        >
        > Jaka wiec "demokracje" moze USSA wprowadzic w Irakoriko?
        >
        > PS marcuSS_crappuSS, ktorego znak jest trupia czaszka i dwie paly, uwazaj, to
        > jest Anno Domini, nie 2000 A.D.'ow na tym forum.
    • titus_flavius Studenci prawa o korupcji 29.06.03, 07:20
      Ave,
      z badań przeprowadzonych swego czasu na UW wynikało, że 40% studentów prawa
      deklarowało chęć wręczenia łapówki, gdyby to miało przynieść korzyść pracodawcy
      lub klientowi.
      T.
    • Gość: marcus_crassus Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? IP: *.tnt4.chiega.da.uu.net 29.06.03, 08:51
      Jak Bush sobie ubzdura ze w Polsce jest BMR.
      Narazie dobra wiadomosc bo Bush nie wie
      gdzie jest Polska.
    • titus_flavius Dlaczego nie kraść? 02.07.03, 12:58
      Ave,
      jestem ciekaw, jak liberałowie mają zamiar przekonać społeczeństwo, że nie
      powinno się kraść. Szczególnie tych, którzy zarabiają 500 zł miesięcznie, albo
      są bez pracy. I wiedzą, że więcej niż te 500 w życiu zarabiać niebędą.
      Jak ich przekonać aby akceptowali obecny porządek społeczny?
      Zapewniam ich przy tym, że mądre wywody nie przekonają prostych ludzi, gdyż po
      pierwsze ich nie wysłuchają, a po drugie, nie zrozumieją.
      T.
      • titus_flavius Re: Dlaczego nie kraść? 02.07.03, 23:01
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > jestem ciekaw, jak liberałowie mają zamiar przekonać społeczeństwo, że nie
        > powinno się kraść. Szczególnie tych, którzy zarabiają 500 zł miesięcznie,
        albo
        > są bez pracy. I wiedzą, że więcej niż te 500 w życiu zarabiać niebędą.
        > Jak ich przekonać aby akceptowali obecny porządek społeczny?
        > Zapewniam ich przy tym, że mądre wywody nie przekonają prostych ludzi, gdyż
        po
        > pierwsze ich nie wysłuchają, a po drugie, nie zrozumieją.
        > T.

        Ave,
        liberalizm jest religią młodych, silnych i bogatych. Jak przekonać ich, aby
        wspierali słabych, a słabych aby respektowali porządek społeczny?
        T.
        • titus_flavius liberalizm podstawą ustroju? 03.07.03, 09:34
          Ave,
          teoretycznie mogłoby tak być. Problem polega na tym, że mało kto w Polsce zna
          zasady liberalizmu, a jeszcze mniej osób ich szcerze przestrzega. A tworzą one
          zwarty system i nie można wyznawać ich częśći, a części nie, gdyż wtedy
          zamienią się w swe przeciwieństwo.
          DLatego właśnie w POlsce ustawa o KRRiT, skopiowana z francuskiej, zamieniła
          się w jej karykaturę.
          T.


          titus_flavius napisał:

          > titus_flavius napisał:
          >
          > > Ave,
          > > jestem ciekaw, jak liberałowie mają zamiar przekonać społeczeństwo, że nie
          >
          > > powinno się kraść. Szczególnie tych, którzy zarabiają 500 zł miesięcznie,
          > albo
          > > są bez pracy. I wiedzą, że więcej niż te 500 w życiu zarabiać niebędą.
          > > Jak ich przekonać aby akceptowali obecny porządek społeczny?
          > > Zapewniam ich przy tym, że mądre wywody nie przekonają prostych ludzi, gdy
          > ż
          > po
          > > pierwsze ich nie wysłuchają, a po drugie, nie zrozumieją.
          > > T.
          >
          > Ave,
          > liberalizm jest religią młodych, silnych i bogatych. Jak przekonać ich, aby
          > wspierali słabych, a słabych aby respektowali porządek społeczny?
          > T.
      • Gość: J.K. Polska wkroczyla w bardzo niebezpieczna faze... IP: 192.120.171.* 03.07.03, 09:45
        prysly zludzenia, co do szybkiej budowy kapitalizmu,
        jego zdolnosci samoregulacji, itd...

        Jednoczesnie lewica nie jest w stanie makroekonomicznie skorygowac kurs budowy
        kapitalizmu w spolecznie oczekiwanym kierunku, co kompromituje jednoczesnie:

        - sama ide wolnego rynku
        - zdolnosci organizacyjno-przywodcze lewicy
        - wiare elektoratu w SLD i jej lewicowe idealy.

        Jak obiecalem, w wolnej chwili napisze cos wiecej.
        • Gość: marian Re: Polska wkroczyla w bardzo niebezpieczna faze. IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.03, 09:48
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > prysly zludzenia, co do szybkiej budowy kapitalizmu,
          > jego zdolnosci samoregulacji, itd...
          >
          > Jednoczesnie lewica nie jest w stanie makroekonomicznie skorygowac kurs
          budowy
          > kapitalizmu w spolecznie oczekiwanym kierunku, co kompromituje jednoczesnie:
          >
          > - sama ide wolnego rynku
          > - zdolnosci organizacyjno-przywodcze lewicy
          > - wiare elektoratu w SLD i jej lewicowe idealy.
          >
          > Jak obiecalem, w wolnej chwili napisze cos wiecej.


          Daj spokoj! Nikt tego nie chce!
          • Gość: J.K. To, te Ty nie chcesz... IP: 192.120.171.* 03.07.03, 10:06
            jeszcze nic nie znaczy...
        • titus_flavius Re: Polska wkroczyla w bardzo niebezpieczna faze. 03.07.03, 09:48
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > prysly zludzenia, co do szybkiej budowy kapitalizmu,

          Ave,
          wg Ciebie, jak będzie kapitalizm, to nie będzie złodziejstwa i korupcji?
          T.



          > jego zdolnosci samoregulacji, itd...
          >
          > Jednoczesnie lewica nie jest w stanie makroekonomicznie skorygowac kurs
          budowy
          > kapitalizmu w spolecznie oczekiwanym kierunku, co kompromituje jednoczesnie:
          >
          > - sama ide wolnego rynku
          > - zdolnosci organizacyjno-przywodcze lewicy
          > - wiare elektoratu w SLD i jej lewicowe idealy.
          >
          > Jak obiecalem, w wolnej chwili napisze cos wiecej.
          • Gość: J.K. Flavi , nie mam czasu na dyskusje dzisiaj... IP: 192.120.171.* 03.07.03, 10:09
            przykladasz zbyt wielka wage do moralnych aspektow kapitalizmu.
            W zachodniej Europie jest mniej "przekretow", gdyz:

            1. System jest bardziej uporzadkowany i stabilny
            2. Instytucje kontrolne sa sprawniejsze.

            HEY
            • titus_flavius Re: Flavi , nie mam czasu na dyskusje dzisiaj... 03.07.03, 13:55
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > przykladasz zbyt wielka wage do moralnych aspektow kapitalizmu.

              Ave,
              a piszą, że to właśnie twardej purytańskiej moralności protestantów
              zawdzięczamy kapitalizm ...
              T.


              > W zachodniej Europie jest mniej "przekretow", gdyz:
              >
              > 1. System jest bardziej uporzadkowany i stabilny
              > 2. Instytucje kontrolne sa sprawniejsze.
              >
              > HEY
        • titus_flavius Re: Polska wkroczyla w bardzo niebezpieczna faze. 07.07.03, 15:39
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > prysly zludzenia, co do szybkiej budowy kapitalizmu,
          > jego zdolnosci samoregulacji, itd...
          >
          > Jednoczesnie lewica nie jest w stanie makroekonomicznie skorygowac kurs
          budowy
          > kapitalizmu w spolecznie oczekiwanym kierunku, co kompromituje jednoczesnie:
          >
          > - sama ide wolnego rynku
          > - zdolnosci organizacyjno-przywodcze lewicy
          > - wiare elektoratu w SLD i jej lewicowe idealy.
          >
          > Jak obiecalem, w wolnej chwili napisze cos wiecej.


          Ave,
          także straciłeś wiarę wbudowę demokracji w Polsce?
          T.
          • titus_flavius Re: Polska wkroczyla w bardzo niebezpieczna faze. 17.07.03, 09:10
            titus_flavius napisał:

            > Gość portalu: J.K. napisał(a):
            >
            > > prysly zludzenia, co do szybkiej budowy kapitalizmu,
            > > jego zdolnosci samoregulacji, itd...
            > >
            > > Jednoczesnie lewica nie jest w stanie makroekonomicznie skorygowac kurs
            > budowy
            > > kapitalizmu w spolecznie oczekiwanym kierunku, co kompromituje jednoczesni
            > e:
            > >
            > > - sama ide wolnego rynku
            > > - zdolnosci organizacyjno-przywodcze lewicy
            > > - wiare elektoratu w SLD i jej lewicowe idealy.
            > >
            > > Jak obiecalem, w wolnej chwili napisze cos wiecej.
            >
            >
            > Ave,
            > także straciłeś wiarę wbudowę demokracji w Polsce?
            > T.
        • titus_flavius Re: Polska wkroczyla w bardzo niebezpieczna faze. 09.07.03, 18:41
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Jak obiecalem, w wolnej chwili napisze cos wiecej.

          Ave,
          nie możemy się doczekać. Czyżbyś zwątpił w budowanie demokracji?
          T.
          • Gość: J.K. Flavi, demokracja nie ucieknie... a i ja zdaze... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.07.03, 20:08
            musisz sie chyba piekielnie nudzic...
            tu jest teraz 30 °C w cieniu...
            przy takiej pogodzie zimne pivo jest wazniejsze,
            niz wszystkie te polskie pseudo-afery razem wziete...

            Prasa prawicowa, a zwlaszcza "pies gonczy" Rokita, chetnie by cos "ugryzla" ,
            ale to nie moja dzialka...
            Zglos sie do forumowego "Ogorka".
            Jest tu taki, jak na sezon ogorkowy, bardzo zgrabnie pisze.

            To, ze lewica nic nie robi , nie zmienia faktu, ze do tego gigantycznego
            bezrobocia doprowadzila nasza (pozal sie Boze) prawica...

            I to by bylo na tyle...
            • titus_flavius Re: Flavi, demokracja nie ucieknie... a i ja zdaz 19.07.03, 08:23
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > To, ze lewica nic nie robi , nie zmienia faktu, ze do tego gigantycznego
              > bezrobocia doprowadzila nasza (pozal sie Boze) prawica...

              Ave,
              i to prawica daje łapówki SLD-owcom?
              T.



              > I to by bylo na tyle...
    • titus_flavius Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 06.07.03, 17:48
      Ave,
      owszem zawsze narzekano na nihilizm młodzieży. Dawne czasy od obecnych różniły
      się tym, że starsi mieli zdrowe podejście do życia i gdy przychodził czas
      wdrażali młodych do przestrzegania przyjętych norm.
      Tymczasem obecnie nihilizm cechuje i staryh i młodych. Sama GW o tym pisze: był
      artykuł o jumaczach, żyjących z kradzieży w Niemczech, był artykuł o całej
      złodziejskiej wiosce, żyjącej z kradzieży samochodów. Tam młodzi i starzy
      solidarnie nie widzą nic nagannego w kradzieżach. W innej prasie pojawiają się
      atykuły o młodych prostytutkach, których rodzice wiedzą o profesji córek i
      którym to nie przeszkadza.
      Mamy dalej niemoralnych sędziów, prokuratorów, urzędników. Był artykuł o
      sędziach Sądu Najwyższego, którzy imprezowali na posiadłości przestępcy.
      Policjanci sami kradną samochody, jak wiadomo z POlityki. O politykach wiadomo,
      co myślą o moralności.
      Mamy doczynienia z gangreną społeczną, a Bresś uważa, ze wszytsko jest ok.
      T.


    • titus_flavius zachęcać do łamania norm nietrudno ... 09.07.03, 20:45
      Ave,
      ale jak nakłonić ludzi do przestrzegania innych?
      Liberałowie lansują pogląd, że granicą wolności jednostki jest wolność innych
      osób.
      Zważcie, że teza ta składa się z 2 części: pierwsza zakłada chęć człowieka do
      posiadania jak najszerszej sfery uprawnień i możliwości działania (tj.
      wolności), druga zakłada, że jednostka powstrzyma się, gdy jej wolność będzie
      naruszać wolność innych osób, w tym oczywiście wolność od biedy, braku
      bezpieczeństwa i tym podobnych.
      Oczywiście, liberalizm ma sens tylko wtedy, gdy oba te elementy występują
      łącznie.
      Ludzie chętnie akceptują pierwszy składnik liberalizmu, rzeczą naturalną jest,
      że człowiek chce mieć jak najszerszą sferę wolności. Ludzi uwierają
      ograniczenia w konkretnych sytuacjach, chociaż ogólnie uznają słuszność zasad
      (coś na kształt moralności Kalego). Z uwagi na to przychylnie odbierają ataki
      liberałów na moralne i etyczne ograniczenia wolności.
      Całkowicie odmiennie społeczeństwo odbiera natomiast drugi aspekt liberalizmu.
      Dlaczego bowiem jednostka uwolniona od balastu moralności i etyki, ma
      respektować interesy innych osób? Dlaczego człowiek, który nie lęka się nakazów
      Boga, miałby resopektować wolność ludzi? Powstrzyma go lęk przed karą? Jest on
      iluzoryczny. Osoba,która odrzuciła lęk przed Bogiem miałaby lękać się kary
      ludzkiej?
      Gdy chodzi o silniejszych, to ludzi powstrzymuje strach przed odwetem, ale gdy
      chodzi o słabszych, to nie ma jasnego uzasadnienia, dlaczego ludzie mieliby
      respektować ich wolności i powstrzymywać wrodzony egoizm? Takie są właśnie
      konsekwencje odrzucenia społecznych i religijnych ograniczeń ludzkiego egozimu.
      Jaka jest droga wyjścia z tak nieakceptowalnej społecznie sytuacji?
      Podobne do polskiego załamanie tradycyjnego systemu wartości następiło w
      XVIIIw. Francji. Zaowocowało tysięcznymi zbrodniami Rewolucji Francuskiej,
      dokonywanymi w imię wolności właśnie. OKazało się, że po zakwestionowaniu
      obiektywnej wartości króla i ancien regime, przyszła kolej na prawa własności,
      prawa osobiste, w tym nawet prawo do życia ogółu społeczeństwa.
      Francuzi doszli do wniosku, że jedynym rozwiązaniem jest przywrócenie
      tradycyjnej moralności chrześcijańskiej. Po 1815r. nastąpiło więc coś niemal
      niemożliwego, niemal całkowicie zateizowany kraj nawrócił się na
      chrześcijaństwo. I to w tak surowym wydaniu, że liberalni dziadkowie nie
      poznaliby swych purytańskich wnuków.
      Wydaje się, że nie ma innej drogi, która by przyniosła Polakom niezbędny w
      życiu społęcznym rygoryzm moralny. Nie ma bowiem alternatywnej moralności,
      która by była w POlsce w stanie zastąpić tępioną od 1945r. moralność
      chrześcijańską.
      T.


    • Gość: jarek Najpierw arabska demokracja w Israelu. IP: *.fastres.net 09.07.03, 22:15
      Bnaden nam to wyjasnil:
      ość portalu: jarek napisał(a):

      > Zanim oni nas wszystkich zakolonizuja.
      > Jak tylko skoncza w Sudanie, to sie do nas wezma.


      Za Izrael - nie; za ciebie - daj Boże...
    • titus_flavius morale polskich sędziów 17.07.03, 09:12
      Ave,
      poniżej przedruk z dzisiejszej GW. Przypominam, że kilka miesięcy temu Polityka
      doniosła, że sędziowie Sądu Najwyższego i Apelacyjnego ucztowali z
      przestępcami, aż jeden z sędziów po pijanemu utonął.
      T.


      (...)
      Włocławek, Podkarpacie, Kraków - prasa pisze o kontaktach niektórych sędziów ze
      światem przestępczym. Wspólne zabawy, zażyłość, podejrzenia o łapówki za
      odpowiedni wyrok. Część spraw bada prokuratura.

      - Ma pan dowody?

      A czy twierdzi Pan, że problem nie istnieje?

      - Na tej zasadzie można powiedzieć, że dziennikarze biorą łapówki. Natomiast
      zgadzam się, że niektórzy sędziowie mają problem z moralnością. Nie jest ich
      dużo, liczba spraw dyscyplinarnych zakończonych wyrokiem skazującym to mniej
      niż pół promila. Jednak i nad tym ubolewam, bo w korpusie zawodowym, gdzie
      wymagane jest szczególne zaufanie społeczne, nawet jeden przypadek to za dużo.
      Zaś kiedy koledzy prokuratorzy sadzają do kryminału szefa prokuratury
      apelacyjnej [chodzi o prokuratora Hopa z Katowic - red.], to plama na całym
      korpusie prokuratorskim.

      Jednak wiele spraw, o których pisze prasa, bierze się ze zwykłego niechlujstwa
      i niedbałości, co oczywiście również jest bulwersujące. Na szczęście udało się
      wprowadzić zmiany w przepisach postępowania dyscyplinarnego, co daje dobre
      rezultaty. W "dyscyplinarkach" jest teraz i zdecydowanie, i jasność, i są mocne
      orzeczenia, łącznie z pozbawieniem funkcji. Ostatnio m. in. prezes sądu
      okręgowego w Łodzi stracił stanowisko, za to, że pisał uzasadnienie 17
      miesięcy, zamiast 2 tygodnie.
      (...)

    • titus_flavius Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 20.07.03, 22:17
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > USA chcą zbudować demokrację w Iraku, powołując się na przykład Niemiec.
      > Porównywanie faszyzmu z islamizmem daleko prowadzi na manowce. Zważcie
      > bowiem, że nazistwowska odmiana talmudyzmu została narzucona podstępem
      > Niemcom, którzy zdezorientowani przyjęli go jako sposób obrony przed
      > bolszewickim zagrożeniem.
      > Tak więc po II wojnie Niemcy zostały po prostu przywrócone Zachodowi, gdzie
      > zawsze było ich miejsce.
      > Nadto nazizm oferował raj na ziemi i w sposób pokazowy sprowadził na Niemców
      > piekło, czym totalnie się skompromitował. Zaś islamizm oferuje raj po
      > śmierci - co w oczywisty sposón uniemożliwia podważenie słuszności jego
      > zasad.
      > Zadziwia mnie wiara w możliwość budowy społeczeństwa obywatelskiego w Iraku.
      > Praktyka wskazuje, że to nie takie proste w krajach bez silnej kultury
      > zachodniej. Latynosi od 200 lat próbują budować demokracje liberalne i
      > sukcesów nie odnoszą.
      > Weźmy dalej przykład Polski. Związki z Zachodem są tu bardzo silne, tymczasem
      > po 13 latach budowy ustroju liberalno-demokratycznego, widać, że polska klasa
      > polityczna zamiast być coraz lepszą, staje się coraz gorszą. Jej dominującym
      > zajęciem jest indywidualne bogacenie się, spory o wpływy. Poraża egoizm, jej
      > bezczelność i buta. Nie obchodzi zaś jej zdanie wyborców. Tylko naiwni
      > przywiązują wagę do programów wyborczych.
      > Obala to obiegowy pogląd, że w miarę upływu czasu demokracja będzie działać
      > sprawniej. Minęło 13 lat, a z każdyn rokiem jest gorzej.
      > T
      • Gość: www.irak.pl Krew na rękach Busha, Blaira, Kwacha, Michnika IP: *.tele2.pl 20.07.03, 22:19
        Krew na rękach Busha, Rumsfelda, Blaira, Kwacha, Millera i Michnika z CFR oraz
        CLI c/o CIA - zresztą dawnych sponsorów Husseina.
        www.irak.pl
    • titus_flavius Moralny kryzys kapitalizmu-przedruk 21.07.03, 06:51
      Moralny kryzys kapitalizmu


      KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA 19-07-2003, ostatnia aktualizacja 19-07-2003
      17:10

      Na Uniwersytecie Deusto w Hiszpanii omawiano etyczny wymiar
      przedsiębiorczości.Wykłady i seminaria objęły szeroką gamę zagadnień: od
      ekonomicznej i etycznej edukacji studentów oraz kadr menadżerskich, aż po
      zagadnienia związane z globalizacją.

      Jednym z blisko trzystu uczestników konferencji pod hasłem "Biznes jako
      powołanie. Powołanie do biznesu" był polski kapłan o. Krzysztof Mądel SI. W
      wypowiedzi dla Radia Watykańskiego stwierdził on, iż na sympozjum zgodnie
      przyznano, że demokratyczny kapitalizm przeżywa obecnie szczególny kryzys. Jest
      on wprawdzie odmienny od poprzednich, uwidacznia się jednak z podobną siłą we
      wszystkich krajach i kulturach, nie pozostając przy tym bez wpływu na stan
      gospodarki, przedsiębiorstw i samych obywateli. Analiza zjawiska prowadzi do
      wniosku, że kryzys ten ma przede wszystkim charakter moralny i kulturowy.

      Jego przyczynami są m.in. sekularyzacja życia publicznego społeczeństw
      zachodnich i szybkie zmiany zachodzące zwłaszcza w dziedzinie zarządzania
      informacją i finansami, za którymi nie zawsze nadążają zmiany instytucjonalne -
      mówi dalej o. Mądel. Dodał, że często przytacza się tu dwa spektakularne
      przykłady, z których jeden dotyczy praktyk całkowicie legalnych. Chodzi
      mianowicie o wysokie, stale rosnące pensje kadry zarządzającej
      przedsiębiorstwami. Drugim zjawiskiem jest tzw. kreatywna księgowość, sprzeczna
      z istniejącym prawem, która doprowadziła do głośnych skandali finansowych i
      upadku takich firm jak Ennron.

      Na pytanie: jak przeciwdziałać temu kryzysowi? uczestnicy sympozjum zgadzali
      się co do tego, że nie ma uniwersalnych recept, bo w każdym kraju mamy do
      czynienia z inną gospodarką, z innym otoczeniem kulturowym, społecznym i
      prawnym, a nawet z innego rodzaju korupcją. Różne są przekonania ludzi,
      paradygmaty myślowe i różne recepty, ale bardzo podobne są doświadczenia
      wszystkich osób zajmujących się biznesem i wykładowców szkół ekonomicznych.

      Mówiąc o tych doświadczeniach prof. Johan Verstaeten z Katolickiego
      Uniwersytetu z Lowanium (Belgia) ukazał, jak postawy religijne, płynące z
      Ewangelii, tworzą istotną, korzystną zmianę rynku i porządkującą ten rynek.
      Temat ten poruszył także indyjski przedsiębiorca Fahard Forbes (Fahard
      Marshall, India), zorotastrianin, właściciel dużej firmy farmaceutycznej, która
      w Indiach prowadzi darmowy szpital i liczne dzieła edukacyjne na rzecz
      najuboższych.

      Biznes etyczny to taki, który jest odpowiedzialny za innych i wobec innych.
      Przedsiębiorca chrześcijański ma obowiązek myśleć nie tylko o sukcesie własnej
      firmy, ale także o aktualnym stanie całej gospodarki i o środowisku społecznym,
      w jakim działa. Tego rodzaju postawa jest nie tylko wyrazem dojrzałości
      etycznej, ale także jest przejawem prawdziwego profesjonalizmu, który pozwala
      przedsiębiorcom z powodzeniem działać na rynku, dowodził prof. Verstaeten.

      Ponieważ Uniwersytet Deusto ma swoją siedzibę w Kraju Basków, uczestnicy
      sympozjum mieli także dokładnie poznać historię i spektakularny sukces słynnej
      spółdzielni z Mondragón, która obecnie należy do dziesięciu największych
      przedsiębiorstw hiszpańskich, a której osiągnięcia są owocem silnej tożsamości
      narodowej, pracowitości i umiejętności współpracy samych Basków.
    • fredzio54 Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 21.07.03, 07:33
      Jak wypedzone bedzie monokoltura radziecka Mafia polska i szlachta co bedzie
      podatki placila i kiedy polacy naucza sie pracowac i nie chlac i koscial nie
      bedzie w sipialni rzadzic
    • titus_flavius Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 30.09.03, 11:05
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > USA chcą zbudować demokrację w Iraku, powołując się na przykład Niemiec.
      > Porównywanie faszyzmu z islamizmem daleko prowadzi na manowce. Zważcie
      > bowiem, że nazistwowska odmiana talmudyzmu została narzucona podstępem
      > Niemcom, którzy zdezorientowani przyjęli go jako sposób obrony przed
      > bolszewickim zagrożeniem.
      > Tak więc po II wojnie Niemcy zostały po prostu przywrócone Zachodowi, gdzie
      > zawsze było ich miejsce.
      > Nadto nazizm oferował raj na ziemi i w sposób pokazowy sprowadził na Niemców
      > piekło, czym totalnie się skompromitował. Zaś islamizm oferuje raj po
      > śmierci - co w oczywisty sposón uniemożliwia podważenie słuszności jego
      > zasad.
      > Zadziwia mnie wiara w możliwość budowy społeczeństwa obywatelskiego w Iraku.
      > Praktyka wskazuje, że to nie takie proste w krajach bez silnej kultury
      > zachodniej. Latynosi od 200 lat próbują budować demokracje liberalne i
      > sukcesów nie odnoszą.
      > Weźmy dalej przykład Polski. Związki z Zachodem są tu bardzo silne, tymczasem
      > po 13 latach budowy ustroju liberalno-demokratycznego, widać, że polska klasa
      > polityczna zamiast być coraz lepszą, staje się coraz gorszą. Jej dominującym
      > zajęciem jest indywidualne bogacenie się, spory o wpływy. Poraża egoizm, jej
      > bezczelność i buta. Nie obchodzi zaś jej zdanie wyborców. Tylko naiwni
      > przywiązują wagę do programów wyborczych.
      > Obala to obiegowy pogląd, że w miarę upływu czasu demokracja będzie działać
      > sprawniej. Minęło 13 lat, a z każdyn rokiem jest gorzej.
      > T
    • titus_flavius Re: Demokracja w Iraku, a kiedy będzie w Polsce? 15.01.04, 18:16
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > USA chcą zbudować demokrację w Iraku, powołując się na przykład Niemiec.
      > Porównywanie faszyzmu z islamizmem daleko prowadzi na manowce. Zważcie
      > bowiem, że nazistwowska odmiana talmudyzmu została narzucona podstępem
      > Niemcom, którzy zdezorientowani przyjęli go jako sposób obrony przed
      > bolszewickim zagrożeniem.
      > Tak więc po II wojnie Niemcy zostały po prostu przywrócone Zachodowi, gdzie
      > zawsze było ich miejsce.
      > Nadto nazizm oferował raj na ziemi i w sposób pokazowy sprowadził na Niemców
      > piekło, czym totalnie się skompromitował. Zaś islamizm oferuje raj po
      > śmierci - co w oczywisty sposón uniemożliwia podważenie słuszności jego
      > zasad.
      > Zadziwia mnie wiara w możliwość budowy społeczeństwa obywatelskiego w Iraku.
      > Praktyka wskazuje, że to nie takie proste w krajach bez silnej kultury
      > zachodniej. Latynosi od 200 lat próbują budować demokracje liberalne i
      > sukcesów nie odnoszą.
      > Weźmy dalej przykład Polski. Związki z Zachodem są tu bardzo silne, tymczasem
      > po 13 latach budowy ustroju liberalno-demokratycznego, widać, że polska klasa
      > polityczna zamiast być coraz lepszą, staje się coraz gorszą. Jej dominującym
      > zajęciem jest indywidualne bogacenie się, spory o wpływy. Poraża egoizm, jej
      > bezczelność i buta. Nie obchodzi zaś jej zdanie wyborców. Tylko naiwni
      > przywiązują wagę do programów wyborczych.
      > Obala to obiegowy pogląd, że w miarę upływu czasu demokracja będzie działać
      > sprawniej. Minęło 13 lat, a z każdyn rokiem jest gorzej.
      > T
    • titus_flavius polski realny liberalizm 15.01.04, 18:20
      Ave,
      nie wszyscy rozumieją istoty polskiego realnego liberalizmu. Nie ma on nic
      wspólnego z liberalizmem zachodnim, czy naukowym. Polscy liberałowie przede
      wszystkim przejęli z czystego liberalizmu dbałość o własną korzyść i własną
      przyjemność.
      To właśnie staneło na przeszkodzie w pogłębianiu się liberalizmu gospodarczego.
      Zważci, że gdyby nie było koncesji, to urzędnik i partia by nie dostała
      łapówek.
      Gdyby sprywatyzowano majątek państwa, to by nie było gdzie wsadzać kolesi do
      pracy i co z nimi rozkradać.
      Gdyby nie było wysokich podatków, to by nie było czego rozdawać grupom
      interesów.
      Natomiast w sferze obyczajowej nasi liberałowie folgują sobie do syta. Tutaj
      niechętnie widzą ograniczenia.
      T.

      • titus_flavius Re: polski realny liberalizm 15.01.04, 21:23
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > nie wszyscy rozumieją istoty polskiego realnego liberalizmu. Nie ma on nic
        > wspólnego z liberalizmem zachodnim, czy naukowym. Polscy liberałowie przede
        > wszystkim przejęli z czystego liberalizmu dbałość o własną korzyść i własną
        > przyjemność.
        > To właśnie staneło na przeszkodzie w pogłębianiu się liberalizmu
        gospodarczego.
        >
        > Zważci, że gdyby nie było koncesji, to urzędnik i partia by nie dostała
        > łapówek.
        > Gdyby sprywatyzowano majątek państwa, to by nie było gdzie wsadzać kolesi do
        > pracy i co z nimi rozkradać.
        > Gdyby nie było wysokich podatków, to by nie było czego rozdawać grupom
        > interesów.
        > Natomiast w sferze obyczajowej nasi liberałowie folgują sobie do syta. Tutaj
        > niechętnie widzą ograniczenia.
        > T.
        >
      • titus_flavius Re: polski realny liberalizm 16.01.04, 16:23
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > nie wszyscy rozumieją istoty polskiego realnego liberalizmu. Nie ma on nic
        > wspólnego z liberalizmem zachodnim, czy naukowym. Polscy liberałowie przede
        > wszystkim przejęli z czystego liberalizmu dbałość o własną korzyść i własną
        > przyjemność.
        > To właśnie staneło na przeszkodzie w pogłębianiu się liberalizmu
        gospodarczego.
        >
        > Zważci, że gdyby nie było koncesji, to urzędnik i partia by nie dostała
        > łapówek.
        > Gdyby sprywatyzowano majątek państwa, to by nie było gdzie wsadzać kolesi do
        > pracy i co z nimi rozkradać.
        > Gdyby nie było wysokich podatków, to by nie było czego rozdawać grupom
        > interesów.
        > Natomiast w sferze obyczajowej nasi liberałowie folgują sobie do syta. Tutaj
        > niechętnie widzą ograniczenia.
        > T.
        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka