Bez paszportu w Europie

20.12.07, 20:24
zaprosil nas na kilka dni w listopadzie tego roku przyjaciel z Wroclawia. A tu pech, paszport kolezanki malzonki przedawniony. I trzeba sie starac i latac i pieczatki zbierac.

A od dzisiaj bez paszportu: od Wilna do Lizbony.

I jak pomysle o mojej pierwszej jezdzie do Francji: o granicach o paszportach, o wizach o tym calym zawracaniu glowy, ktore wlasnie zniklo.

To czuje, ze cos sie rzeczywiscie zmienilo.

A zatem: niech zyje Europa!

PF
    • kyle_broflovski Re: Bez paszportu w Europie 20.12.07, 20:27
      teraz do podrozowania potrzebne sa takie dorbiazgi jak szmal i wolny czas
      • polski_francuz Re: Bez paszportu w Europie 20.12.07, 20:38
        "teraz do podrozowania potrzebne sa takie dorbiazgi jak szmal i wolny czas"

        :)

        Co marudzisz, sprawy sie uproscily!

        PF
        • kyle_broflovski Re: Bez paszportu w Europie 20.12.07, 20:49
          no to teraz sciany i polki zawala sie pamiatkami z calej europy. zamieszkasz
          teraz w pociagu gdzies miedzy wilnem i lizbona.

    • picard2 Czy kanonik musi. 20.12.07, 20:36

      dochować czystości?
      abonnes.lemonde.fr/titresdumonde/071221/1.jpg
      czyli jak skorzystać z obszaru Schengen w inny sposób jak opisuje PF.
      Na powyższym rysunku które podało wydanie popołudniowe Le Monde
      Widać tłumy na granicy Schengen i na pierwszym planie panienka
      grająca na gitarze zatrzymana przez straż graniczna a obok
      świeżo mianowany przez papieża kanonik mówi"dajcie jej przejście
      ona ma moje błogosławieństwo.
      • polski_francuz Re: Czy kanonik musi. 20.12.07, 20:40
        Po wywaleniu Plewela i Colombaniego i dzisiejszym odejsciu trojcy
        przenajswietszej, cos sie Le Monde nie chce nawet otworzyc...

        Lepiej sie przyjrzyj watkowi a zaborach polskich i co je spowodowalo:)

        PF
    • maglara Re: Bez paszportu w Europie 20.12.07, 20:42
      polski_francuz napisał:

      > zaprosil nas na kilka dni w listopadzie tego roku przyjaciel z
      Wroclawia. A tu
      > pech, paszport kolezanki malzonki przedawniony. I trzeba sie
      starac i latac i p
      > ieczatki zbierac.
      >
      > A od dzisiaj bez paszportu: od Wilna do Lizbony.
      >
      > I jak pomysle o mojej pierwszej jezdzie do Francji: o granicach o
      paszportach,
      > o wizach o tym calym zawracaniu glowy, ktore wlasnie zniklo.
      >
      > To czuje, ze cos sie rzeczywiscie zmienilo.
      >
      > A zatem: niech zyje Europa!
      >
      > PF

      Blad, bez waznego paszportu nie mozna podrozowac, obojetnie czy
      polski czy niemiecki czy w tym wypadku ukrainski , w czym rzecz ?
      Niestety twarde moze niemiecke rozkazy, ale twarde i sluszne.
    • maglara Re: Bez paszportu w Europie 20.12.07, 21:01
      polski_francuz napisał:

      > zaprosil nas na kilka dni w listopadzie tego roku przyjaciel z
      Wroclawia. A tu
      > pech, paszport kolezanki malzonki przedawniony. I trzeba sie
      starac i latac i p
      > ieczatki zbierac.
      >
      > A od dzisiaj bez paszportu: od Wilna do Lizbony.
      >
      > I jak pomysle o mojej pierwszej jezdzie do Francji: o granicach o
      paszportach,
      > o wizach o tym calym zawracaniu glowy, ktore wlasnie zniklo.
      >
      > To czuje, ze cos sie rzeczywiscie zmienilo.
      >
      > A zatem: niech zyje Europa!
      >
      > PF

      dja ciebia sje nic sluczajus, niech zyje schengen !:)
    • cees137 Re:Po 142 latach Europa wreszcie idzie w ślady USA 20.12.07, 21:11
      Poszczególne stany, które tworzą USA, mają ogromną autonomie - niewiele
      mniejszą, niz państwa, które tworza EU. Praktycznie tylko polityka zagraniczna i
      obronność to wyłaczna domena centralnej władzy.

      W USA można było podróżowac swobodnie między stanami nieprzerwanie od roku 1865.
      Europa dobrze robi, idąc w ślady USA.

      W USA kontrola graniczna istnieje tylko w nielicznych przypadkach i dotyczy
      wyłacznie przewożonych produktów roślinnych i zwierząt. Na przylad, Hawaje.
      Kiedyś musieliśmy pośpiesznie zeżrec w Honolulu przed odlotem ze dwa kilo
      avocado, z których zamierzaliśmy zrobic po powrocie do domu wspaniała sałatke. W
      Europie jest nie inaczej, sa podobne prawa i to dużo starsze, niz te w USA. Na
      przykład, od 700 lat nie wolno wwozic na wyspę Jersey żadnego bydła.
      • picard2 Re:Po 142 latach Europa wreszcie idzie w ślady US 20.12.07, 21:28
        cees137 napisał:

        > W USA kontrola graniczna istnieje tylko w nielicznych przypadkach i dotyczy
        wyłacznie przewożonych produktów roślinnych i zwierząt.

        Przez tego rodzaju idiotyczne przepisy zatrzymano mnie na drodze z Las
        Vegas do Los Angeles.Ja zauwazylem tylko bramke gdzie sie zapalalo
        czerwone lub zielone swiatlo.Myslalem ze to jest jest sekcja
        palatnej autostrady i i po zapytaniu "how much" bylem zatrzymany przez godzine i
        obszukano mi auto.
        Podobno Amerykanie to rozsadny narod.W Europie nie robimy tego rodzaju glupstw.
        • polski_francuz Pewnie 20.12.07, 21:30
          zrozmumieli "k..wa m..c" i sie obrazili:)

          PF
        • kyle_broflovski Re:Po 142 latach Europa wreszcie idzie w ślady US 20.12.07, 21:47
          w 1810 jednemu w moje rodzinie szajba odbila i przeprowadzil sie z ksiestwa
          warszawskiego do upper canada. i tak sobie ku.. mysle jak on to zrobil bez
          onzetu i parlamentu europejskiego bez biopaszportu bez ID z odciskami palcow ,
          bez karty credytowej i konta w banku i vizy( emigrowal do imperium ktore bylo w
          stanie wojny z ksiestwem warszawskim)
        • cs137 Re: Nic dziwnego, ze Francuza sprawdzali 20.12.07, 22:57
          picard2 napisał:


          > Podobno Amerykanie to rozsadny narod.W Europie nie robimy tego rodzaju glupstw.

          Jak ty taki złosliwy, to ja będe jeszcze bardziej.

          Europa nie robiła podobnych głupst, tak?! No i jaki rezultat, ja sie pytam?!!!
          Ano taki, że "francuską chorobę" rozwłóczono po całym kontynencie!

          Biorąc pod uwagę reputację, jaką Francja nabrała z tego powodu
          • picard2 Re: Nic dziwnego, ze Francuza sprawdzali 20.12.07, 23:09
            Europa nie robiła podobnych głupst, tak?! No i jaki rezultat, ja sie pytam?!!!
            > Ano taki, że "francuską chorobę" rozwłóczono po całym kontynencie!
            >
            > Biorąc pod uwagę reputację, jaką Francja nabrała z tego powodu
            • cs137 Re: A, to wszystko jasne! 21.12.07, 03:01
              picard2 napisał:

              > Hm,hm..jechalem samochodem National Rental

              No to wszystko jasne! Na drugi raz, brachu, bierz auto z "Enterpise".
              Ja zawsze biore od nich i nigdy mi nie robią problemów na granicy Kaliforni.

              (prawdę powiedziawszy... dwa razy w zyciu przekraczałem te granicę samochodem;
              wygodniej latać).

              Ale żarty na bok: BARDZO mi sa potrzebne jakies sympatyczne anegdotki o
              Profesorze Fercie - przygotowuje prezentację o GMR z okazji Nobla.
              Masz jakies takie anegdotki na podoredziu, Chris? Wszyscy mowią, ze to szalenie
              sympatyczny i lubiany pan, a o takich zazwyczaj krażą sympatyczne anegdotki.

              Przykład, żebys dokładnie wiedział, o co chodzi:

              Znaną postacia w warszawskiej Akademii Medycznej był swego czasu prof. Tadeusz
              Bulski (zmarły 40 lat temu), kierownik kliniki ginekologii i połoznictwa. Znany
              był z bardzo dżentelmeńskiego sposobu bycia, ale od czasu do czasu zdarzłąy mu
              sie wyskoki, o których pożniej cały warszawski światek medyczny opowiadał.

              Prof. Bulski pyta studenta na egzaminie:

              "Prosze mi powiedziec, jakie są objawy ciąży?"

              Student zupełnie sie do egzaminu nie przygotował. Duka:

              "Duży brzuch... brak miesiączki... mdłości.... "

              "No to ja jestem w takim razie w ciąży!" - przerywa mu profesor.

              "Co? Pan profesor? W ciązy?..."

              "No tak! Mam przecież duży brzuch, nie mam miesiączki, i zygac mi sie chce, jak
              słysze taka odpowiedź!"

              Co prawda, niektórzy przypisuja te anegdotkę prof. Adamowi Czyżewiczowi, którego
              prof. Bulski był wychowankiem i po ktorym klinike przejął. O prof. Czyżewiczu
              krążyły już nie anegdotki, a prawdziwe legendy, bo miał on niesłychanie
              wybuchowy temperament. Kiedy raz student na pytanie o to, co by robił przy
              trudnym porodzie, odpowiedział, że by zrobił coś, co by własnie nic nie pomogło,
              a raczej niechybnie i matke, i dziecko zabiło - to on otworzył okno i nma całą
              ulice zaczął wrzeszczeć: "Policja! Policja! Kobietę mordują!"

              Niewykluczone, ze to po nim prof. Bulski "oddziedziczył" skłonnośc do
              roznych dowcipów podobnego rodzaju.
      • j-kk niezupelnie :) 20.12.07, 21:38
        cees137 napisał:
        Na przykład, od 700 lat nie wolno wwozic na wyspę Jersey żadnego
        bydła.

        Niezupelnie :)
        Z wyjatkiem okresu, gdy wyspa wladali Francuzi i Napoleon :)))
      • gosc88 Ces, Ty sie lepiej zapytaj kiedy US i Kanada ... 20.12.07, 22:04
        pojda w slady Europy.

        Bo popatrz: miedzy US i Kanada ciagle trzeba miec wazny paszport
        przekraczajac granice tych 2 krajow.
        Moze by ten uklad s Szengen (czy jak to tam sie zwie) rozciagnac na
        US i Kanade to bysmy tu w Am.Pln. mieli tak samo jak europejczycy.

        Nie sadzisz, ze stosujesz nie fair analogie: Porownujesz
        przekraczanie granic miedzy panstwami w Europie do przekraczania
        granic miedzy stanami wewnatrz jednego kraju (USA).
        • j-kk porozumienie NAFTA ma nieco inny charakter 20.12.07, 22:13
          Dotyczy tylko swobodnego przeplywu kapitalu.
          Nie ludzi.

          Na FORMALNY, swobodny przeplyw ludzi miedzy USA i Kanada (faktycznie
          istniejacy) nie zgadzaja sie USA. Gdyz nie chca swobodnego przeplywu
          ludzi miedzy USA - a (czlonkiem NAFTA), lecz biednym Meksykiem.

          Powtarzam: mimo kontroli granicznych faktyczny swobodny przeplyw
          ludzi miedzy USA - a Kanada itnieje.
          • gosc88 porozumienie NAFTA ma NIECO !! inny charakter 20.12.07, 22:24
            j-kk napisał:

            > Dotyczy tylko swobodnego przeplywu kapitalu.
            > Nie ludzi.

            No niestety. Ja zyczylbym sobie tu miec swobidny przeplyw ludzi -
            tak jak europejczycy.

            > Na FORMALNY, swobodny przeplyw ludzi miedzy USA i Kanada
            > (faktycznie istniejacy) nie zgadzaja sie USA. Gdyz nie chca
            > swobodnego przeplywu ludzi miedzy USA - a (czlonkiem NAFTA), lecz
            > biednym Meksykiem.

            Zauwaz, ja tu porownuje tylko sytuacje graniczna USA-Kanada a Europa
            Meksyku tu nie mieszajmy.

            > Powtarzam: mimo kontroli granicznych faktyczny swobodny przeplyw
            > ludzi miedzy USA - a Kanada itnieje.

            Lecz ta nasza swoboda nie jest tak swobodna jak europejska. Roznica:
            my musimy miec paszporty oni NIE.
            • j-kk dalj nie widze Problemu :) 20.12.07, 22:30
              na granicy Polska - Niemcy denerwowalem sie na kolejki.
              czekalo sie 1 , a czasem i 5 godzin.

              Na granicy USA - Canada, kolejek nie ma.
              Jak czekasz (czasem) 15 minut - to gora.

              Zgoda?
              • gosc88 Re: dalj nie widze Problemu :) 20.12.07, 23:59
                j-kk napisał:

                > na granicy Polska - Niemcy denerwowalem sie na kolejki.
                > czekalo sie 1 , a czasem i 5 godzin.

                Ok, ale to juz przeszlosc. Teraz (od 21XII2007) na tej granicy
                bedzie ZERO czekania i nawet nie bedziesz musial zwalniac
                samochodem. Bedzie jak przekraczanie granicy dwoch ze soba
                sasiadujacych stanow w USA.

                > Na granicy USA - Canada, kolejek nie ma.

                Ojjj sa. Sam to nieraz doswiadczylem.

                > Jak czekasz (czasem) 15 minut - to gora.
                > Zgoda?

                Hmmm, niestety niezgoda.
                I ciagle musiasz tu miec wazny paszport i pokazac go wladzom.

                Zgoda ?

                A teraz w Europie - powtorze to raz jeszcze - nie potrzebujesz od
                21XII'07 na granicy (np. Polska-Niemcy) paszportu.
                • j-kk rownanie do lepszego :))) 21.12.07, 00:12
                  No dobrze...
                  pamietam ze na przejsciu z Newport (Vermont, USA) do Sherbrooke
                  (Quebec, Canada) to kolejki na przejsciu w 2003 zadnej nie bylo...

                  jesli sie cos zmienilo, to przepraszam.
                  • gosc88 Re: rownanie do lepszego :))) 21.12.07, 00:26
                    j-kk napisał:

                    > pamietam ze na przejsciu z Newport (Vermont, USA) do Sherbrooke
                    > (Quebec, Canada) to kolejki na przejsciu w 2003 zadnej nie bylo...

                    Ok, raz byly raz nie. Ale zawsze musiales i musisz ciagle miec wazny
                    paszport jesli urodziles sie poza Am.Polnocna. Ci urodzeni po tej
                    stronie Atlantyku jedzili - nie wiem czy maja tak ciagle - na prawo
                    jazdy czy akt urodzenia. Ale i jedni i drudzy musieli i musza okazac
                    wiec na granicy jakis wazny dokument ID.

                    > jesli sie cos zmienilo, to przepraszam.

                    Przepraszasz ??? A za co, jesli spytam ?? Nie widze powodu.
                    • j-kk zadzwonie :))) 21.12.07, 00:39
                      do przyjaciela z Connecticut
                      i zapodam Ci - jak jest aktualnie:)


                      bye.
        • cs137 Re: Wpeost przeciwnie, analogia jest bardzo fair 20.12.07, 22:48
          gosc88 napisał:

          > pojda w slady Europy.
          >
          > Bo popatrz: miedzy US i Kanada ciagle trzeba miec wazny paszport
          > przekraczajac granice tych 2 krajow.

          Od 10 lat może. Przedtem na prawo jazdy sie przekraczało. Niestety, Kanada
          okazała się doskonałym szlakiem przerzutowym dla terrorystów.
          Kanad sie nie boi terroryzmu, więc łatwo wjechac z całym sprzętem - a pózniej
          mozna łatwo przeniknac do USA.


          > Nie sadzisz, ze stosujesz nie fair analogie: Porownujesz
          > przekraczanie granic miedzy panstwami w Europie do przekraczania
          > granic miedzy stanami wewnatrz jednego kraju (USA).

          Porównuje tę sytuacje w Europie, która sie własnie kończy, do systacji w USA
          sprzed lat 150 i wiecej. Np. do roku 1854 Oregon pozostawał niezaleznym od USA
          organizmem państwowym. Podobnie było z Texasem i wielu innymi stanami. Za 150
          lat od teraz w Eropie juz wszyscy zapomna o tym, że były jakies państwa.
          Wszystkie będa tylko "landami" czy "departamentami" UE.
          • gosc88 Re: Wpeost przeciwnie, analogia jest bardzo fair 21.12.07, 00:17
            cs137 napisał:

            > Od 10 lat może. Przedtem na prawo jazdy sie przekraczało.

            Cez. Ja porownuje status-quo na DZISIAJ (21XII2007) w ruchu osobowym
            na 2 granicach:

            1. Kanada-USA
            2. Niemcy-Polska

            Roznica jest taka, ze aby przekroczyc granice nr:1 potrzebujesz
            wazny paszport a na granicy nr:2 w ogole go nie potrzebujesz.

            Mozna by dlugo gaworzyc czemu na granicy nr:1 potrzebny paszport ale
            nie o to mi chodzilo w tym watku.
            • cs137 Re:A do Ukrainy to co, nie potrzebujesz paszportu? 21.12.07, 01:16
              gosc88 napisał:

              > cs137 napisał:
              >
              > > Od 10 lat może. Przedtem na prawo jazdy sie przekraczało.
              >
              > Cez. Ja porownuje status-quo na DZISIAJ (21XII2007) w ruchu osobowym
              > na 2 granicach:
              >
              > 1. Kanada-USA
              > 2. Niemcy-Polska
              >
              > Roznica jest taka, ze aby przekroczyc granice nr:1 potrzebujesz
              > wazny paszport a na granicy nr:2 w ogole go nie potrzebujesz.

              Stany Zjedoczone to jest UNION - tej nazwy sie mniej teraz używa, ale kidy
              powstawały, to była bardzo często używana i chyba w róznych poddstrawowych
              dokumantach tak jest.

              EU to tez jest UNION. Powstajaca 200 lat po amerykanskiej UNION.

              Jadąc z Oregonu do Stanu Washington nie ptrzebuję paszportu, bo oba sa czescią
              UNION od ponad 150 lat. Choć w przeszłości był moment, że między Washingtonem a
              Oregonem omal nie doszło do wojny - zanim oba przyłaczyły sie do UNION.

              Jadąc do Kanady, potrzebuję, bo Kanada nigdy nie była, nie jest, i nigdy raczej
              nie będzie częścią UNION.

              Ty jadąc do Niemiec, nie potrzebujesz paszportu, bo Polskla stała sie częścia
              UNION. Ale jadąc do Rosji czy na Ukrainę, potrzebujesz, bo one nie sa częścia
              UNION.

              Wiec gdzie róznica? My do Kanady potrzebujemy, a Ty do Rosji potrzebujesz.

              Za 150 lat pewnie róznica między Polska a Niemcami nbędzie taka, jaka dziś np.
              między Anglią a Szkocja.
              • gosc88 Re:A do Ukrainy to co, nie potrzebujesz paszportu 21.12.07, 05:41
                Ty zdaje sie nie widzisz roznicy miedzy Unia Europejska a Unia
                tworzaca Stany Zjednoczone. Czy tak ??

                Bo wyglada na to, ze dla Ciebie przekraczanie granicy np.
                waszyngtionsko-oregonskej jest podobne do przekraczania granicy np.
                niemiecko-francuzkiej (a teraz juz i niemiecko-polskiej). Dla mnie
                to pierwsze to przekraczanie granicy STANOWEJ podczas gdy drugie to
                przekraczanie granicy PANSTWOWEJ.

                Wyglada na to, ze niepredko Stany i Kanada utworza miedzy soba unie
                na wzor europejski. Szkoda. Bo fajnie jest jedzic z kraju do kraju
                jak ze stanu (US) do stanu (US).
                • j-kk jeszcze raz zapodaje 21.12.07, 09:32
                  ze granice USA - Canada przekracza sie absolutnie bezproblemowo
                  i kontrola jest raczej formalna, a nie faktyczna
                  (jak na granicy USA z Meksykiem)...

                  masz jakies fobie antyamerykanskie?
                  • gosc88 Re: jeszcze raz zapodaje 21.12.07, 15:48
                    j-kk napisał:

                    > ze granice USA - Canada przekracza sie absolutnie bezproblemowo
                    > i kontrola jest raczej formalna, a nie faktyczna

                    Granice te przekraczalem ostatnio w lipcu'2007. Nie mialem problemu
                    ale musialem (w obu kierunkach) okazac wazny paszport i odpowiedziec
                    na pare pytan. Przy przekraczaniu granicy miedzy Polska a Niemcami
                    TEGO NIEMA.

                    > (jak na granicy USA z Meksykiem)...
                    Jak wjezdzalem ze Stanow do Meksyku to nie bylo zadnej kontroli
                    dokumentow, jak wracalem do Stanow to owszem: strona amerykanska
                    sprawdzala paszport.

                    > masz jakies fobie antyamerykanskie?
                    Nie mam. A czemu pytasz ? A czy ty masz jakies fobie np.
                    antyniemieckie ??
                    • j-kk alez tak... 21.12.07, 17:54
                      gosc88 napisał:
                      Nie mam. A czemu pytasz ? A czy ty masz jakies fobie np.
                      > antyniemieckie

                      alez mam.
                      Nie oddali nam paru rzeczy zrabowanych w czasie 2 WS.
                      podobnie jak mam i do Szwedow.

                      I Uwazaj na Flamandow.
                      Moga byc grozni da Wallonow :)
                • cs137 Re: Ależ widze róznicę! 21.12.07, 11:45
                  gosc88 napisał:

                  > Ty zdaje sie nie widzisz roznicy miedzy Unia Europejska a Unia
                  > tworzaca Stany Zjednoczone. Czy tak ??
                  >

                  Ta Unia w Ameryce zaczęła sie formowac ponad 200 lat temu, i proces się
                  zasadniczo zakończył gdzies w drugiej połowie XIX wieku

                  > Bo wyglada na to, ze dla Ciebie przekraczanie granicy np.
                  > waszyngtionsko-oregonskej jest podobne do przekraczania granicy np.
                  > niemiecko-francuzkiej (a teraz juz i niemiecko-polskiej). Dla mnie
                  > to pierwsze to przekraczanie granicy STANOWEJ podczas gdy drugie to
                  > przekraczanie granicy PANSTWOWEJ.

                  Tak, teraz to sa tylko granice stanowe, ale w swoim czasie były one granicami
                  pomiędzy suwerennymi terytoriami. Po prostu analogiczny proces, jak ten, który w
                  tej chwili zachodzi w Europie, w Ameryce
                  miał miejsce o ok. 150 lat wcześniej. Za 150 lat sytuacja w Europie może bardzo
                  przypominać obecną sytuacje w USA.

                  > Wyglada na to, ze niepredko Stany i Kanada utworza miedzy soba unie
                  > na wzor europejski. Szkoda. Bo fajnie jest jedzic z kraju do kraju
                  > jak ze stanu (US) do stanu (US).

                  Kanada i Stany nigdy nie utworza jednego organizmu państwowego.
                  • j-kk Re: Ależ widze róznicę! 21.12.07, 11:52
                    cs137 napisał:
                    > Kanada i Stany nigdy nie utworza jednego organizmu państwowego.

                    Ciekawe...
                    Jestem innego zdania.
                    Skad ta pewnosc?
                  • gosc88 Re: Ależ widze róznicę! 21.12.07, 16:06
                    cs137 napisał:

                    > Ta Unia w Ameryce zaczęła sie formowac ponad 200 lat temu, i
                    > proces się zasadniczo zakończył gdzies w drugiej połowie XIX wieku

                    Och, ty znow o historii. Mnie interesuje TYLKO terazniejszosc.

                    > Tak, teraz to sa tylko granice stanowe, ale w swoim czasie były
                    > one granicami pomiędzy suwerennymi terytoriami.

                    Ale te terytoria nie byly panstwami.

                    > Po prostu analogiczny proces, jak ten, który w tej chwili zachodzi
                    > w Europie, w Ameryce miał miejsce o ok. 150 lat wcześniej.

                    Ty znow o historii. Ta analogia jest dosc cienka bo 150 temu
                    elementy tworzace UNIE amerykanska nie byly samodzielnymi panstwami
                    podczas gdy europejskie elementy tworzace EU w XX wieku byly
                    samodzielnymi panstwami.

                    > Kanada i Stany nigdy nie utworza jednego organizmu państwowego.

                    Prawdopodobnie masz racje. Ale Kanada i USA moglyby utworzyc pewnego
                    rodzaju unie na wzor europejski, unie - nazwijmy ja np. UNIA
                    POLNOCNOAMERYKANSKA ktora by pozwalala obywatelom swoich dwoch krajow
                    na przekraczanie granicy dzielacej te kraje na zasadach takich jakie
                    panuja obecnie w EU.
                    • cs137 Re: Ależ widze róznicę! 21.12.07, 19:00
                      gosc88 napisał:

                      > Ale te terytoria nie byly panstwami.

                      Tere fere kuku! Nie były to państwa z 1000-letnia historią, owszem, ale były to
                      samorządne organizmy z róznymi instytucjami republikańskimi. Ludnośc musiała
                      wyrażic zgodę na przyłaczenie ich terytorium do Unii. Państwowa struktura
                      zachowała sie i po
                      przyłaczeniu do Unii. Jak doszło do wojny secesyjnej? Parlamenty poszczególnych
                      stanów Południa zadecydowały, ze wystepują z Unii, każdy stan osobno. Stany maja
                      prawo z Unii wystąpic. W wojnie 1860-66 Lincoln brutalnie pogwałacił prawo
                      stanów do podejmowania suwerennych decyzji.

                      Teraźniejszośc jest bardzo podobna i tu, i tam. Ty jadac do państw europejskich
                      nie będących w Unii musisz mieć paszport - ija, jadac dopanśtw Ameryki nie
                      będących w "mojej" Unii, też muśze miec paszport.
                      • j-kk tak bylo. 21.12.07, 19:17
                        w sensie prawnym musze Ci przyznac racje.
                        tak bylo.

                        Polnoc zaatakowala BEZPRAWNIE Poludnie.
                        Gdyby tego jednak nie zrobila...
                        Mielibysmy dzis DWIE Ameryki.
                        obie bez znaczenia.
                      • gosc88 Re: Ależ widze róznicę! 21.12.07, 20:18
                        cs137 napisał:

                        > Tere fere kuku! Nie były to państwa z 1000-letnia historią,
                        > owszem,

                        Wiec byly to w/g Ciebie panstwa z jak dluga historia ?
                        I czy te panstwa spelnialy te same kryteria panstwowosci co panstwa
                        europejskie jak np. Niemcy, Hiszpania, itd. ??

                        > Teraźniejszośc jest bardzo podobna i tu, i tam. Ty jadac do państw
                        > europejskich nie będących w Unii musisz mieć paszport - i ja,
                        > jadac do panśtw Ameryki nie będących w "mojej" Unii, też muśze
                        > miec paszport.

                        Z powyzszego wynikaloby, ze Ty jadac do panstw Ameryki będących
                        w "Twojej" Unii nie musisz miec paszportu. Czy TAK ??
                        Jesli tak, to mozesz mi wiec wylistowac co najmniej 2 panstwa z
                        Twojej Unii do ktorych NIE potrzebujesz paszportu ?
                        • cs137 Re: Gosciu 88, a angielskim Waśc władasz? 21.12.07, 22:04
                          Przyszło mi do głowy, że Twój upór w tej dyskusji bierze sie po prostu z faktu,
                          że zbyt wielką wagę - wrecz zasadniczą - przywiązujesz do POLSKIGO TŁUMACZENIA
                          pewnych nazw.

                          Jak jest po angielsku "państwo" w znaczeniu tworu politycznego? No, jak?
                          Przecież nie "country". To ostatnie to "kraj". Państwo po angielskui to jest
                          STATE własnie, przyjacielu.

                          Jak nie wierzysz, to masz tu tak szacowne źródło, jak Ecyclopedia Britannica -
                          nie tam zadan Wikipedia:

                          www.britannica.com/eb/article-9060581/Partitions-of-Poland
                          Pisza tu, że w wyniku rozbiorów "panstwo polskie przestało istnieć".

                          Ploska była w koncu XVIII wieku "a state", i stany amerykańskie, które tworzyły
                          Unię poprzez kolejne akty dołaczania, tez były "states".

                          Układ z Schegen po prostu otworzyła granice pomiędzy eu

                          Jak przetłumaczysz na angielski "W Polsce głową państwa jest Lech Kaczyński"? No
                          jak? Oczywiście, nie powiesz, "In Poland, the Head of the Country is Mr. Lech
                          Kaczyński", bo od razu wszyscy by wiedzieli, ze angielskiego sie uczyłes na
                          kursach wieczorowych i to przez niewiele wieczorów. Prawidłowo jest powiedziec
                          "In Poland, the Head of the STATE is Mr. Lech Kaczyński".

                          To, ze Polacy nazwali amerykańskie "states" stanami, to nie zmienia sytuacji, ze
                          mają one wszelkie atrybuty państwowości.

                          Jeśli sie upieraz, że "stan" to w zadnym wypadku nie to samo, co państwo - OK,
                          to ja Ci mówie, że Ty tez teraz podrózujesz bez paszportu tylko pomiędzy STANAMI
                          UE. Ponieważ, w oficjalnej politycznej terminologii, pouszczasz "the State of
                          Poland", przejeżdzasz przez "the territory of the State of Germany" i "you end
                          up in Paris, the capital city of the State of France".

                          Mu w USA swobodnie przekraczamy "state borders". Narody Europy teraz sie cieszą,
                          że od dziś przekraczaja swobodnie europejskie "state borders" - o, proszę,
                          zobacz, jak Czesi mowia o granicy między swoim państwem a innymi państwami: jak
                          byk, "state border":

                          www.ceskenoviny.cz/news/index_view.php?id=287963
                          Przytoczyłem pierwszy link, jaki mi sie pokazał.
                          Ale jak sie szuka na Google, to wszedzie z okazji rozszerzenia Schegenlandu
                          pisza o "state borders", sam sobie zobacz.

                          Więc pomysł, moze byś lepiej pouczył sie trochę angielskiego?
                          • gosc88 Re: Gosciu 88, a angielskim Waśc władasz? 21.12.07, 22:17
                            Ces,

                            Czyzbys unikal odpowiedzi na moje (zdaje sie 3 pytania) w poprzednim
                            poscie:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=73555285&a=73591775
                            Jesli nie to czekam cierpliwie, a pozniej odpowiem Ci czy znam
                            angielski, OK ??

                        • cees137 Re: Ależ widze róznicę! 21.12.07, 22:51
                          The list of American States I can enter without showing my passport at the state
                          border:

                          Alabama, Alaska,... etc. - total of 49.

                          The list of European States you can enter without showing your passport at the
                          state border:

                          Belgium, Cyprus, Czech Republic,... etc. - total of ? - what's the current
                          number? 30?

                          • gosc88 Ok Ces ... here you go ...! 22.12.07, 02:49
                            cees137 napisał:

                            > The list of American States I can enter without showing my
                            > passport at the state border:
                            > Alabama, Alaska,... etc. - total of 49.

                            Alabama, Alaska,... etc. - total of 49 - all these are not
                            internationally recognized soverign states in a sense that none has
                            its representation in e.g; the United Nations as opposed to states
                            like France, Germany, etc.

                            Now Ces, just try to give me (if you can) a YES/NO answer to the
                            following question:

                            When crossing the canadian-american border would like to keep things
                            as they have been for years (obligation to stop at the border check
                            point and to show your valid passport to an agent who would conduct
                            a briev interview with you) or would you prefer to cross the border
                            the same way as all EU citizens do as of today (21XII2007) ??

                            Regards,

                            gosc88
                            • cs137 Re: Ok Gosc... here you fall ...! 22.12.07, 12:44
                              gosc88 napisał:

                              > When crossing the canadian-american border would (*** "YOU" missing, I
                              presume?***) like to keep things...

                              > When crossing the EU-Russian border would you, Gosc88, like to keep things...
                              etc.

                              I see no difference.

                              Respectfully, Cs137

                              • gosc88 Re: Ok Gosc... here you fall ...! 22.12.07, 15:52
                                cs137 napisał:

                                > When crossing the canadian-american border would (*** "YOU"
                                > missing, I presume?***) like to keep things...

                                Ohh, faktycznie. Zgubilem w tym zdaniu: "YOU". Brawo Ces, bystre z
                                Ciebie oczko.

                                > When crossing the EU-Russian border would you, Gosc88, like to
                                > keep thin as etc.
                                > I see no difference.

                                Drobiazg tylko w tym, ces, ze ja NIE porownuje granicy EU-Russian
                                do amerykansko-kanadyjskiej lecz amerykansko-kanadyjska do EU np.
                                Polsko-Niemieckej.

                                Zauwazyles ?? Wyglada na to, ze nie. Ojj, niezbyt bystre z Ciebie
                                oczko.

                                A te dwie Unie (EU i amerykanska) to rozne unie bo zawieraja
                                elementy o innej strukturze i statucie miedzynarodowym.

                                Wiec teraz juz sam nie wiem, czy bystre czy niebystre z Ciebie oczko.

                                Respectfully, gosc88
                                • cs137 Re: Prezent od Santa Claus137 23.12.07, 01:01
                                  gosc88 napisał:

                                  > Drobiazg tylko w tym, ces, ze ja NIE porownuje granicy EU-Russian
                                  > do amerykansko-kanadyjskiej lecz amerykansko-kanadyjska do EU np.
                                  > Polsko-Niemieckej.

                                  A co Waszmość porównujesz to jest już Waszmości problem. Nie mój.

                                  >
                                  > Zauwazyles ?? Wyglada na to, ze nie. Ojj, niezbyt bystre z Ciebie
                                  > oczko.

                                  Jeśli koniecznie Waszmość chcesz i to Waszmości uszczęsliwi, to mogę powiedzieć:
                                  "Nie, nie zauważyłem". Mnie nic nie kosztuje tak powiedzieć, a akurat gwiazdka
                                  sie zbliża, więc jak z nieba spada okazja, by Waszmosci zrobic taki prezent
                                  gwiazdkowy.

                                  Cordially, Cees przeistoczony na ten moment w Santę.

                                  • gosc88 Re: Prezent od Santa Claus137 23.12.07, 01:58
                                    cs137 napisał:

                                    > A co Waszmość porównujesz to jest już Waszmości problem. Nie mój.

                                    Nie widze tu zadnego problemu dla nikogo. Ja tu od poczatku rozmowy
                                    porownuje tu dwa i tylko dwa przejscia graniczne i zadne inne mnie
                                    nie interesuje. I jezeli ktos dorzuca tu 3cie przejscie, to to juz
                                    jest wykroczenie poza moj temat.

                                    Merry Christmas, Ces
                    • j-kk Re: Ależ widze róznicę! 21.12.07, 19:19
                      gosc88 napisał:
                      .
                      >
                      > Prawdopodobnie masz racje. Ale Kanada i USA moglyby utworzyc
                      pewnego
                      > rodzaju unie na wzor europejski, unie - nazwijmy ja np. UNIA
                      > POLNOCNOAMERYKANSKA ktora by pozwalala obywatelom swoich dwoch
                      krajow
                      > na przekraczanie granicy dzielacej te kraje na zasadach takich
                      jakie
                      > panuja obecnie w EU.

                      tak bedzie.
                      to kwestia 30 - 50 lat.
    • maglara Re: Bez paszportu w Europie 20.12.07, 21:36
      polski_francuz napisał:

      > zaprosil nas na kilka dni w listopadzie tego roku przyjaciel z
      Wroclawia. A tu
      > pech, paszport kolezanki malzonki przedawniony. I trzeba sie
      starac i latac i p
      > ieczatki zbierac.
      >
      > A od dzisiaj bez paszportu: od Wilna do Lizbony.
      >
      > I jak pomysle o mojej pierwszej jezdzie do Francji: o granicach o
      paszportach,
      > o wizach o tym calym zawracaniu glowy, ktore wlasnie zniklo.
      >
      > To czuje, ze cos sie rzeczywiscie zmienilo.
      >
      > A zatem: niech zyje Europa!
      >
      > PF

      Bos kiep !
      • maglara Re: Bez paszportu w Europie 20.12.07, 21:38
        pewnie myslales ze na karcie rowerowej przejedziesz
    • mirmilek a skad ta kolezanka malzonki? 20.12.07, 22:11
      przeciez po unii, od samego wejscia polski, moglismy sobie
      podrozowac z samym dowodem. i to samo tyczylo sie unijnych
      zagraniczniakow w polsce.

      teraz roznica polega na tym, ze juz nie trzeba bedzie niczego na
      granicy pokazac, choc, jak dotad, dokument tozsamosci przy sobie
      trzeba miec.
      • maglara Re: a skad ta kolezanka malzonki? 20.12.07, 22:26
        mirmilek napisał:

        > przeciez po unii, od samego wejscia polski, moglismy sobie
        > podrozowac z samym dowodem. i to samo tyczylo sie unijnych
        > zagraniczniakow w polsce.
        >
        > teraz roznica polega na tym, ze juz nie trzeba bedzie niczego na
        > granicy pokazac, choc, jak dotad, dokument tozsamosci przy sobie
        > trzeba miec.
        >
        >
        >
        MALO TEGO nie trzeba sie zatrzymywac dla niektorych szok, ale dla
        tych co francuska i belgijska sprawe normalka, ilez to to jeszcze
        trzeba tego koltunstwa zaszczepic,
      • polski_francuz Re: a skad ta kolezanka malzonki? 21.12.07, 10:11
        Aha, dowod sie jej sie tez skonczyl. Taki pech. A skad malzonka jest? Z Europy mate!

        PF
    • maglara Re: Bez paszportu w Europie 20.12.07, 22:38
      polski_francuz napisał:

      > zaprosil nas na kilka dni w listopadzie tego roku przyjaciel z
      Wroclawia. A tu
      > pech, paszport kolezanki malzonki przedawniony. I trzeba sie
      starac i latac i p
      > ieczatki zbierac.
      >
      > A od dzisiaj bez paszportu: od Wilna do Lizbony.
      >
      > I jak pomysle o mojej pierwszej jezdzie do Francji: o granicach o
      paszportach,
      > o wizach o tym calym zawracaniu glowy, ktore wlasnie zniklo.
      >
      > To czuje, ze cos sie rzeczywiscie zmienilo.
      >
      > A zatem: niech zyje Europa!
      >
      > PF
      Nie gniewaj sie ale jezeli olala twoja matzonka przedluzenie
      paszportu w TYCH LATACH , to albo dostala francuskie obywatelstswo
      albo byla po prostu bezobcokrajowca, czyli na paszporcie rowerowym
      jezdzi.
    • rs_gazeta_forum Re: Bez paszportu w Europie 20.12.07, 23:53
      > A zatem: niech zyje Europa!
      >
      > PF

      Niech żyje!
      rs_
      • hubert100 Re: Bez paszportu w Europie 21.12.07, 02:19
        Tu ida "pietami do przodu". Mozna bylo jezdzic do US z obywatelstwem
        kanadyjskim i prawem jazdy.Teraz od 1 stycznia wszyscy maja miec
        paszporty. A jakie korki na granicach.Narobili gnoju i boja sie
        wlasnego cienia.
    • kyle_broflovski Dobra Rada 21.12.07, 06:56
      moj drogi francuzie pl radze dokladniej z Abecadłem Szengenlandii sie zapoznac www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4751237.html

      kolezanka malzonki dalej musi podrozowac z waznym paszportem czy dowodem osobistym podobnie jak ty i kazdy inny. o karach za nie stosowanie mozna tez poczytac. zmiana jest organizacyjan tylko. i to glownie dla sluzb panstwowych beda teraz dzieialy w wiekszej kooperacji miedzy czlonkami unii .

      moge cie zapewnic ze beda pracowac tak samo jesli nie bardziej sprawnie. radze dlatego nauczyc sie czytac uwaznie z przemysleniem znaczenia , szczegolnie przydatne do rozumienia specjalnych warunkow pisanych malym drukiem na roznego typu umowach. schegolnie teraz gdy sniadac teraz bedziesz w barcelonie ,do lunchu zaciadac bedziesz na capi a ciezkim schabowym bedziesz sie napychal w monachum.

      cala ta sprawa pokazuje jak niewiele potrzeba aby ludzi uszczesliwic. wystarchy im piernoc jakies gowno w ucho i dostaja od tego sudo orgazmu. daleko nam do prostoty podrozowanie o ktorej pisalem w linku powyzej i tu go jeszcze powtorze

      w 1810 jednemu w moje rodzinie szajba odbila i przeprowadzil sie z ksiestwa warszawskiego do upper canada.

      i tak sobie ku.. mysle jak on to zrobil bez
      onzetu i parlamentu europejskiego bez biopaszportu bez ID z odciskami palcow , bez karty credytowej i konta w banku i vizy( emigrowal do imperium ktore bylo w stanie wojny z ksiestwem warszawskim)
      • polski_francuz Re: Dobra Rada 21.12.07, 09:04
        "kolezanka malzonka dalej musi podrozowac z waznym paszportem czy dowodem osobis
        tym podobnie jak ty i kazdy inny"

        Jasne, ale na granicach paszportow nie sprawdzaja. I to jest nowosc. Jakis
        dokument trzeba zawsze przy sobie miec: w kraju i zagranica.

        PF
        • de_oakville Tylko pogratulowac Europo! 21.12.07, 13:18
          Pamietam, ze jeszcze nie tak dawno (dwadziescia pare lat temu) jakas grupa
          mlodych "szalencow" urzadzila sobie w Warszawie nielegalna demonstracje i
          podczas stanu wojennego wykrzykiwala na ulicy slogany w rodzaju "Europa bez
          granic". Kazdy sie wtedy usmiechal, ale w glebi duszy uwazal takie marzenia za
          nierealne bajki. Rzeczywistosc przerosla jednak nasze najsmielsze oczekiwania i
          dla ludzi takich jak ja, ktorych mlodosc przypadala na lata 80-te, czyli
          wygladajacych obecnie w oczach mlodych na "alte Knacker", zmiany te wydaja sie
          zbyt szybkie i nas przerastajace, tak jak mercedes, ktory wyprzedza furmanke z
          wolna wlekaca sie pod gore. Mozna tylko pogratulowac. I dopoki bat w starczej
          dloni, trzeba rowniez starac sie jechac jak najszybciej i z duchem czasu, moze
          nawet 30-tka.

          "Skromniutko tak, na wlasna miarke budujmy cos, chociazby arke"
          (Wojciech Mlynarski, "Robmy swoje")
          • hubert100 Re: Tylko pogratulowac Europo! 21.12.07, 17:53
            No widzisz europejski jankesie, juz mniej troche "smrodzisz".Szykuj
            paszport od 1 stycznia aby odwiedzic bratni kraj bo nie wjedziesz i
            spedzisz 5 godzin na przesluchaniu dlaczego chciales wjechac bez
            paszportu.
        • j-kk nie :) 21.12.07, 13:35
          obowiazku posiadania przy sobie jakiegokolwiek dokumentu
          zarowno w Polsce, jak i w Niemczech - idac np. na spacer
          formalnie nie ma.
          i chwala.

          Nie wiem, jak we Francji :)
          • polski_francuz Re: nie :) 21.12.07, 14:49
            "Nie wiem, jak we Francji"

            Ja tez nie.

            Jadac za europejska granice lepiej jakis dokument miec. I karte kredytowa...


            PF
            • kyle_broflovski Re: nie :) 21.12.07, 15:00
              nie tylko lepiej miec jakis dokument a koniecznie miec bo inaczej mozesz byc ukarany
              • hubert100 Re: nie :) 21.12.07, 18:04
                Ciekawe jaka jest ta kara w wypadku nielegalnej proby wjazdu do US?
                Wiem ze ci "rozbiora samochod" i zajrza w dupe czy nie masz "dirty
                bomb". Smierdzaca moze byc.
                • kyle_broflovski Re: nie :) 21.12.07, 18:11
                  cjencyclopedia.com/index.php?title=Illegal_entry_into_the_united_states
                • gosc88 Re: nie :) 21.12.07, 18:18
                  hubert100 napisał:

                  > Ciekawe jaka jest ta kara w wypadku nielegalnej proby wjazdu do
                  > US? Wiem ze ci "rozbiora samochod" i zajrza w dupe czy nie
                  > masz "dirty bomb". Smierdzaca moze byc.

                  Fajnie to ujales.
                  HaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHaHa.
    • j-kk Z paszportem,... polskim :) 21.12.07, 18:30
      Mieszkajac Cwierc wieku poza Polska
      z POLSKIM paszportem i tylko polskim...
      wychodzi na to - ze mialem racje :)
      czego i moim Rodakom tez zycze :)))
      • uyu Re: Z paszportem,... polskim :) 22.12.07, 13:09
        Bylo to bardzo dawno temu, w czasach gdy istnial punkt graniczny
        Helmsted (chyba tak sie to pisze) miedzy RFN i NRD. Jechalismy z
        Francji do Polski. Paszporty zabrali i odplynely od nas jakims
        transporterem nie wiadomo gdzie. POtem mlody pogranicznik pytal po
        niemiecku czy mamy bomby, granaty, telefony i inne cuda. Dookola
        byly wieze i zasieki a w nas klebily sie mysli na temat naszych
        paszportow i tego co sie z nimi dzieje.
        Innym razem, jechalam sama do pl, nie wiem jakim cudem w srodku nocy
        pomylilam tranzyt i zamiast na Swiecko zjechalam na Olszyne. PO
        kilku minutach, w samym srodku gestego lasu, zatrzymal mnie radiowoz
        zeby mnie zawrocic na dobra trase. Skad oni wiedzieli dokad jade?
        O czekaniu godzinami na granicy przed zamknietym szlabanem juz nawet
        nie wspominam.
        Do pelnego szczescia brak mi jeszcze euro w calej Unii. Mialabym
        zamiast kilku tylko jeden portfel i o wiele mniej klopotow z
        wydawaniem pieniedzy, co jak wiadomo jest jednym z ulubionych
        sportow wiekszosci kobiet :)))))
        • kyle_broflovski Re: Z paszportem,... polskim :) 22.12.07, 16:59
          o boza naiwnosci
          szlabany sa juz nie potrzebne bo nastepuje integracja sluzb bezpieczenstwa.
          pracodawca tych iteligentow z radiowozu spod slubic bedzie teraz dzieli sie swa
          wiedza z kolegami w portugali islandii i reszcie kolchzu.

          co do porucznika z Helmsted sluzby bezpieczenstwa wschodu i zachodu wtedy
          jeszcze nie wspopracowaly to on odwalal swoja robote bo za stawianie tych
          dziwacznych pytan mu placili podobnie dzis gdy wsiadasz do samolotu pytaja cie
          czy sama pakowalas bagaz , czy zostawilas go bez nadzoru i czy ktos prosil cie o
          zabranie jakies paczki i po takim pytaniu czujesz sie bezpiecznie.

          co do euro widae w mojej sklanej kuli jak w dniu wprowadzenia eur wszystko nagle
          podrozeje

          i jeszcze mysl dotyczaca kupowania. kupujemy tak wiele niepotrzebnego gowna bo
          wmawiamy sobie ze to da nam szczescie. z tej iluzji budza nas dopiero przeprowadzki
          • uyu Re: Z paszportem,... polskim :) 23.12.07, 00:45
            W nie tak bardzo odleglych czasach wsiadalam do samolotu na Tahiti,
            na Wyspach Wielkanocnych, w Santiago de Chile, Buenos Aires,
            Montevideo, Madrycie i Paryzu (bardzo czesto) i nikt mi nie zadawal
            zadnych pytan, bo nikt nigdy jeszcze nie mial takiego fartu, zeby
            terrorysta odpowiedzial: Tak, mam 5 kilo trotylu.
            Tak samo idiotycznie jak enerdowscy niemcy zachowuja sie na
            lotniskach w Stanach. A w koncu minelo dwadziescia lat.
            Antyterroryzm tego nie tlumaczy. Mozna to robic lepiej i o wiele
            dyskretniej jak to czynia francuzi i hiszpanie.
            • kyle_broflovski Re: Z paszportem,... polskim :) 23.12.07, 01:02
              alez ja o tym wlasnie mowie roznica miedzy dzis a wczoraj polega na tym ze
              wszystko odbywa sie dyskretniej. co bedzie nastepnym krokiem chip pod skore czy
              barkod na czole dla usprawnienia ruchu?
              do swobody podrozowania jaka miam moj praszczur o ktorej pisalem powyzej jest
              nam daleko. skad wiec ta radosc? z cieszenia sie lepsza kooperacja sluzb
              bezpieczenstwa?
        • hubert100 Re: Z paszportem,... polskim :) 22.12.07, 19:50
          Jak chcesz aby wspomnienia powrocily w pewnem stopniu to odwiedz USA.
          • uyu Re: Z paszportem,... polskim :) 23.12.07, 00:36
            Przez Stany lecialam trzy lata temu na Tahiti. Koszmar i paranoja,
            ktore do niczego nie prowadza. Wygladalo to tak:
            "Na lotnisku w Faaa wyladowalismy 4 lipca 2004 roku o piatej rano...
            pachnialo kwiatami. Tym lepiej, bo poprawilo nam to humor po «
            przejsciach » na lotnisku w Los Angeles. Najbrzydsze lotnisko jakie
            znam, a znam ich sporo. Na to, ze zmienimy samolot bylismy
            przygotowani. Normalne podczas takich dlugich lotow. O tym co nas
            spotka podczas trwajacego niecale trzy godziny miedzyladowania nie
            mielismy zielonego pojecia. Myslelismy, ze tak jak w Londynie,
            pochodzimy sobie na lotnisku po sklepach, zjemy cos w restauracji,
            no … odpoczniemy sobie. Gdzie tam! Najpierw podzielili nas na dwie
            grupy. Ta do Nowej Zelandii i ta na Tahiti. Nastepnie pognali nasza
            tahitanska grupe przez korytarze i ustawili w kolejce po …
            amerykanska wize. Dzieci wyly, kobiety plakaly bo chcialy do
            toalety, a tu ani rusz! Stac i tyle! W koncu jedna zemdlala i
            pozwolili nam isc do wychodka. Po wpieciu nam do paszportow wiz o
            ktore nikt nie prosil pognali nas dalej do otwierania bagazy. Kazali
            otworzyc zamki kazdego bagazu i przepuszczali go przez skaner. A
            potem wypuscili nas na ulice tylko po to zebysmy przeszli 25 metrow
            do odlotow. To po to dawali nam te wizy. Za kare zemscilismy sie
            okrutnie zostawiajac kilka petow przed tym szpetnym portem
            lotniczym. W rownie szpetnej poczekalni odlotow odczekalismy pol
            godziny i wreszcie wrocilismy do normalnego swiata wchodzac na
            poklad samolotu Air Nev Zeland. Uffff !!! Zostalo nam osiem tysiecy
            kilometrow. Drobiazg."

            Miesiac pozniej cala tahitanska prasa opisywala historie
            siedmioletniej dziewczynko, ktorej amerykanie nie pozwolili w
            powrotnej drodze na Tahiti wyjsc ze strefy miedzynarodowej i wsiasc
            do samolotu na wyspe. Dlaczego? Bo gdy miesiac wczesniej leciala z
            matka odwiedzic rodzine we Francji niedbaly celnik nie wyrwal jej
            amerykanskiej wizy, a matka tego nie sprawdzila. Doszli wiec do
            wniosku, ze siedmioletnie dziecko nielegalnie przebywalo na terenie
            stanow ponad miesiac i z pewnoscia mala tahitanka prowadzila jakies
            akcje terrorystyczne.
            • silverbaum podziekuj za to al kaidzie :) 23.12.07, 08:48
              i nie belkocz.

              wczesniej tak nie bylo.

              J.K.
              • ionstorm2 Re: podziekuj za to al kaidzie :) 23.12.07, 13:30
                silverbaum napisał:

                > i nie belkocz.
                >
                > wczesniej tak nie bylo.
                >
                > J.K.
                podziękuj komu?????? może wybuchom na słońcu byłoby trafniej...
    • ionstorm2 Re: Bez paszportu w Europie 25.12.07, 02:03
      polski_francuz napisał:

      > zaprosil nas na kilka dni w listopadzie tego roku przyjaciel z Wroclawia. A tu
      > pech, paszport kolezanki malzonki przedawniony. I trzeba sie starac i latac i p
      > ieczatki zbierac.
      Ty chłopie chfyć się obiema łapcami za Twój pusty łeb..jaki paszport co Ty
      pi...olisz.. za durni masz forumowiczuff??????
      >
      > A od dzisiaj bez paszportu: od Wilna do Lizbony.
      >
      > I jak pomysle o mojej pierwszej jezdzie do Francji: o granicach o paszportach,
      > o wizach o tym calym zawracaniu glowy, ktore wlasnie zniklo.
      >
      > To czuje, ze cos sie rzeczywiscie zmienilo.
      >
      > A zatem: niech zyje Europa!
      >
      > PF
Inne wątki na temat:
Pełna wersja