picard2
28.02.08, 22:44
Francuzi sa przyzwyczajeni do pewnego ideału Prezydenta stworzonego przez de
Gaulle.W tym ideale Prezydent wyplenia pewna ilość funkcji
z których co najmniej trzy są uważane jako podstawowe.
-Po pierwsze Prezydent jest arbitrem nie w sensie "sportowym" obserwatora
który liczy punkty.Ale w sensie arbitra czynnego który
po obradach i dyskusjach ,decyduje i rządzi i który w czasie kryzysu
znajduje sposób postępowania.
Ale Sarkozy działa zupełnie inaczej.On daje pomysły które zdają się
być decyzjami.Widząc reakcje modyfikuje lub poprawia pomysły albo je całkiem
zarzuca.W oczach społeczeństwa Głowa Państwa przestaje być arbitrem ponieważ
bez porozumienia ustala linie startowa i zbyt
często myli się w decyzjach.Słowa Prezydenta tracą na sile.
-Druga funkcja Prezydenta klasycznego V-tej Republiki jest jednoczenie
wszystkich obywateli. Prezydent przekracza linie partii politycznych które go
wybrały i respektuje powiedzenie narodowe "król Francji zapomina waśnie
księcia Orleanu"(le roi de France oublie les querelles du Duc d'Orléans).Jest
w tym powiedzeniu dużo hipokryzji
i żaden Prezydent nie zapominał klasy politycznej która go wybrała.
Ale Sarkozy opiera się na aparacie po za rządowym i mówi o tym otwarcie.Z tego
powodu wskaźnik popularności zaczyna się kruszyć szczególnie w kolach prawicowych.
-Trzecie przykazanie de Gaulle brzmi "Prezydent zajmuje się tylko
sprawami podstawowymi".
Sarkozy może w ciągu dwóch dni przyjąć delegacje taksowkazy ,potem
sprzedawców tytoniu i w końcu ogłasza na peronie elizejskim ze
podwyższa pensje emerytów o 200 €.Ale Francuzi go wybrali aby
zreformował Państwo walcząc z korporatyzmem i wskazał idee
jasne zamiast jednego pomysłu każdego dnia.
P.S to co zarzucają na Forum Swiat Sakkozy(pisze o tych poważnych)
to jego język mało dyplomatyczny.Mnie wręcz przeciwnie to się podoba
wole kogoś który ordynarnym rybakom na pokładzie swoich statków
mówi "zejdź na dol jeśli jesteś meszczyzna" zamiast do"mnie hrabio
chce ci powiedzieć parę slow"( a moi comte, deux mots).