Dodaj do ulubionych

Czy inspektorzy wrócą do Iraku?

IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 09:04
teraz to chyba bedą szukac amerykanskiej broni... troche to mało
powazne, ze po pól roku od konca wojny przyjada szukac czegos,
czego nie ma, co amerykanie juz podobno znaleźli, co Saddam
dobrze ukrył, co iraccy naukowcy mu nie pozwolili zbudowac, co
mu amerykanie wczesniej sami sprzedali, do zbudowania czego
Saddam nie miał technologii.. (proszę wybrac własciwą
odpowiedź)..
Obserwuj wątek
    • Gość: Patman Smacznego VX-a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 10:32
      Gość portalu: zeus napisał(a):

      > teraz to chyba bedą szukac amerykanskiej broni... troche to
      mało
      > powazne, ze po pól roku od konca wojny przyjada szukac
      czegos,
      > czego nie ma, co amerykanie juz podobno znaleźli, co Saddam
      > dobrze ukrył, co iraccy naukowcy mu nie pozwolili zbudowac,
      co
      > mu amerykanie wczesniej sami sprzedali, do zbudowania czego
      > Saddam nie miał technologii.. (proszę wybrac własciwą
      > odpowiedź)..

      Ciekawe, że nie wspomniałeś głównych dostawców uzbrojenia dla
      Saddama - Francuzów. Później można jeszcze wspomnieć o
      Niemcach, Rosjanach i Polakach.
      Jestem ciekaw jak wyjaśnisz prowokacje Saddama, który przez
      cały czas inspekcji dokonywał ich sabotażu? Co chwilę
      inspektorzy byli wyrzucani z Iraku. Czy tak zachowuje się ktoś,
      kto nie ma nic do ukrycia? Jeśli faktycznie nie miał broni
      masowego rażenia, to po co stwarzał wrażenie, że ją ma? Mówił
      że nie ma, jednak jego działania cały czas podsycały
      wątpliwości co do jego słów. A co się stało z bronią chemiczną,
      którą "testował" na Kurdach? Zniszczył ją? Po co miałby ją
      niszczyć, skoro tyle w nią zainwestował? Gdyby to zrobił,
      zostałby uznany za mięczaka, na co sobie nie mógł pozwolić.
      To, że czegoś nie widać, nie oznacza, że nie istnieje. Ciekawe,
      czy będziesz taki mądry, kiedy pewnego dnia posmakujesz VX-a od
      ben Ladena?
      • Gość: Joe z Teksasu Re: moze chcial odstraszyc inwazje wojsk Busha? IP: 5.3.1R* / *.ext.ti.com 04.12.03, 10:45
        Gość portalu: Patman napisał(a): Jeśli faktycznie nie miał broni masowego
        rażenia, to po co stwarzał wrażenie, że ją ma?

        Moze Saddam chcial odstraszyc inwazje wojsk Busha? Wiadmo bylo, ze Bush chce
        zaatakowac jakies panstwo dla swoich celow politycznych. Korei Pln nie
        zaatakowal, zgaduje, bo ma za silna armie i nie ma ropy naftowej. Swoja droga
        ONZ zamiast dublowac amerykanskie bezskuteczne poszukiwanie BMR w Iraku mogloby
        starac sie dowiedziec dlaczego Bush zaatakowal Irak. Celem istnienia ONZ jest
        zapobieganie wojnom. Bush stanowi obecnie najwieksze zagrozenie dla swiata. Aby
        zapobiegac wojnom trzeba wiedziec co motywuje agresorow. Paranoja, chciwosc,
        uleganie zlym doradcom, ktorzy maja swoje interesy, np. Chalabi chcial wrocic
        do Iraku aby tam rzadzic i robic swoje interesy.
        • Gość: Tysprowda Re: moze chcial odstraszyc inwazje wojsk Busha? IP: 193.188.161.* 04.12.03, 11:41
          Prywata buszewikow owinieta we flage demokracji i wolnosci zbombardowala
          Irakoriko za pieniadze podatnikow amerykansynskich, aby spiratyzowac majatek
          narodowy tego kraju.

          Buszewicy socjalizuja koszty, a by sprywatyzowac-spiratyzowac-spiraniazowac
          zyski. Komunistyczny kapitalizm prywatny.
          • Gość: p... Gownoprowda powinien sie wysterelizowac...:-) IP: *.utc.com 04.12.03, 16:05
            ..aby zapobiec rozprzestrzenianiu glupoty..
        • Gość: P64 Re: moze ... świat jest pełen takich pytań... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 12:22
          Jasiu, jeżeli Amerykanie wiedzieliby, że Saddam nie dysponuje BMR - to nie
          przestraszyliby sie jego buńczucznych opowiastek. Jeżeli miał broń chemiczną,
          której nie zawahał sie użyć przeciwko ludności własnego kraju, to trzeba było
          wyjaśnić czy ma jej więcej - np do zaatakowania sąsiadów, albo do odstąpienia
          terrorystom. Weryfikacji wymagały też wiadomości (nie wiem na ile wiarygodne),
          że w Iraku są prowadzone prace nad bronią bakteriologiczną i atomową, oraz nad
          zdolnymi do jej przenoszenia rakietami dalekiego zasięgu. Nie wiem czy Bush
          chciał "zaatakowac jakies panstwo dla swoich celow politycznych". Wiem
          natomiast, że 11 września 2001 Stany Zjednoczone zostały zaatakowane przez
          globalna strukturę terrorystyczną i że śledztwo wykazało, że była to Al-Kaida,
          kierowana przez arabskich, islamskich terrorystów. To zadziałało podobnie jak
          w swoim czasie japoński atak na Pearl Harbour. Ameryka przystąpiła do wojny.
          Zrobiła to - tak jak potrafili jej generałowie. A wiadomo, że oni wiedzą jak
          wygrywać dawne bitwy, ale nie sa mentalnie przygotowani do przewidywania
          ruchów nowego, nie do końca zdefiniowanego przeciwnika. Próbowali atakować
          bazy i osrodki szkoleniowe, przecinać szlaki zaopatrzenia w broń i pieniądze,
          usuwać reżimy wspierające terroryzm, współpracujące z organizacjami
          terrorystycznymi i dające im schronienie na swoim terytorium. Moim zdaniem -
          moralne racje sa po stronie Ameryki, choć w wielu sprawach rząd USA mi cała
          międzynarodowa społeczność popełnia błędy i pomyłki. Np nie potrafi sobie
          poradzić z ciągnącym się od blisko 60 lat konfliktem bliskowschodnim i całym
          tym wrzodem wokół Izraela, który rozsiewa po całym świecie bakterie
          nienawiści, terroru i odwetu. Bez rozwiazania tego problemu, oraz jeszcze
          kilku podobnych (choć bardziej lokalnych), waśni granicznych, narodowych,
          plemiennych i religijnych - terroryzm, jako forma walki desperatów przeciwko
          strukturom państwowym - bedzie sie odradzać. Myślę, że rosnąca przepaść miedzy
          regionami biedy w świecie, a strefami dobrobytu - też znajdzie ujście w
          rozwiązaniach siłowych, których metod i skali jeszcze sobie nie potrafimy
          nawet wyobrazić. Ale jestem przekonany, że gdzies tam wyrastają tekie nowe Bin
          Ladeny, które już kombinują jakby sobie z tego dramatu zrobić źródło
          zarobkowania i władzy. Piszesz Jasiu z Texasu, ale myślisz jak wróg kraju, w
          którym mieszkasz. Przecież jesteś w USA, dlatego, że ci tam lepiej. Gdyby
          lepiej było w Iraku, Afganistanie czy Czadzie - to byś sie tam przeniósł. Bush
          działa jak szef ochrony banku, w którym trzymasz pieniądze. Broni ciebie przed
          płynącymi z zagranicy zagrożeniami. A ty pyskujesz. Chyba ci się popieprzyło.
          • Gość: Joe z Texasu Re: troche analizy, troche wyzwisk P64 IP: 5.3.1R* / *.ext.ti.com 04.12.03, 16:11
            Gość portalu: P64 napisał(a): Jasiu... myślisz jak wróg kraju...
            P64 powtarzasz za Bushem, ze kto go nie popiera to jest wrogiem USA. Jest to
            czysta propaganda apelujaca i trafiajaca wylacznie do ludzi kotrolowanych przez
            emocje i majacych trudnosc w skojarzeniu rozbieznosci slow Busha z faktami.
            Okolo polowa Amerykanow jest przeciwko Bushowi, to nie oznacza, ze sa oni
            wrogami swego kraju. Bush i jego rzad szkodzi glownie dla USA radykalnie
            zwiekszajac ludzi na swiecie o negatywnym nastawieniu do Stanow.

            Atak na Irak nie mial racjonalnego powiazania ze zniszczeniem 11 września 2001
            WTC przez terrorystow, ktorzy pochodzili glownie z Arabii Saudyjskiej. Bush
            zrobil skuteczna propagande powtarzajac w swoich przemowieniach terrorysci i
            Irak. Wiekszosc Amerykanow uwierzyla, ze jesli prezydent mowi o powiazaniu, to
            ono istnieje.

            Rzad Busha z niewyjasnionych do konca powodow zmniejszyl zaangazowanie w
            Afganistanie, gdzie byly bazy terrorystow aby zaatakowac na wlasna reke Irak.
            Bush mial nadzieje w oparciu o opinie Chalabiego, ze ludzie w Iraku powitaja
            wojsko amerykanskie z kwiatami i nastanie tam demokracja. Rzeczywistosc jest
            inna.

            Piszesz, ze ja "pyskuje" nie zgadzajac sie z polityka G.W.Bush jr. Zaden z
            zyjacych bylych prezydentow USA, wlacznie z jego ojcem, nie zgadza sie z
            polityka zagraniczna Bush jr (z wyjatkiem Reagana, ktory nie moze wyrazic
            swojej opinii). Przeczytaj sobie ostatni Time, gdzie jest opinia jednego z
            bylych prezydentow USA.
            • Gość: maruda Re: troche analizy, troche wyzwisk P64 IP: *.gdynia.mm.pl 05.12.03, 09:03
              Gość portalu: Joe z Texasu napisał(a):

              > Gość portalu: P64 napisał(a): Jasiu... myślisz jak wróg kraju...
              > P64 powtarzasz za Bushem, ze kto go nie popiera to jest wrogiem
              USA. Jest to
              > czysta propaganda apelujaca i trafiajaca wylacznie do ludzi
              kotrolowanych przez
              >
              > emocje i majacych trudnosc w skojarzeniu rozbieznosci slow
              Busha z faktami.
              > Okolo polowa Amerykanow jest przeciwko Bushowi, to nie oznacza,
              ze sa oni
              > wrogami swego kraju. Bush i jego rzad szkodzi glownie dla USA
              radykalnie
              > zwiekszajac ludzi na swiecie o negatywnym nastawieniu do Stanow.
              >
              > Atak na Irak nie mial racjonalnego powiazania ze zniszczeniem
              11 września 2001
              > WTC przez terrorystow, ktorzy pochodzili glownie z Arabii
              Saudyjskiej.


              Otóż to!
              Miał, o tyle, że stał się pretekstem do uruchomienia całej serii
              różnych działań - między innymi umożliwił władowanie sporej kasy
              w przemysł zbrojeniowy, czego efekty widać w pewnym
              przyspieszeniu wzrostu gospodarczego w USA.

              Nieprzewidzianym elementem stało się to, ze koszty wojny irackiej
              nie chcą się zwrócić, bo nie można tam od ręki uruchomić
              produkcji ropoy na odpowiednim poziomie.

              Zasadniczym pytaniem administracji Busha jest to, czy obecna
              tendencja wzrostu gospodarczego utrzyma się do momentu wyborów.
              Bo za awanturę iracką i obniżenie podatków trzeba będzie kiedyś
              zapłacić - nie łudźmy się.
          • Gość: bk Re: moze ... świat jest pełen takich pytań... IP: *.cable.mindspring.com 05.12.03, 02:42
            Gość portalu: P64 napisał(a):

            > Jasiu, jeżeli Amerykanie wiedzieliby, że Saddam nie dysponuje
            BMR - to nie
            > przestraszyliby sie jego buńczucznych opowiastek. Jeżeli miał
            broń chemiczną,
            > której nie zawahał sie użyć przeciwko ludności własnego
            kraju, to trzeba było
            > wyjaśnić czy ma jej więcej - np do zaatakowania sąsiadów,
            albo do odstąpienia
            > terrorystom. Weryfikacji wymagały też wiadomości (nie wiem na
            ile wiarygodne),
            > że w Iraku są prowadzone prace nad bronią bakteriologiczną i
            atomową, oraz nad
            > zdolnymi do jej przenoszenia rakietami dalekiego zasięgu. Nie
            wiem czy Bush
            > chciał "zaatakowac jakies panstwo dla swoich celow
            politycznych". Wiem
            > natomiast, że 11 września 2001 Stany Zjednoczone zostały
            zaatakowane przez
            > globalna strukturę terrorystyczną i że śledztwo wykazało, że
            była to Al-Kaida,
            > kierowana przez arabskich, islamskich terrorystów. To
            zadziałało podobnie jak
            > w swoim czasie japoński atak na Pearl Harbour. Ameryka
            przystąpiła do wojny.
            > Zrobiła to - tak jak potrafili jej generałowie. A wiadomo, że
            oni wiedzą jak
            > wygrywać dawne bitwy, ale nie sa mentalnie przygotowani do
            przewidywania
            > ruchów nowego, nie do końca zdefiniowanego przeciwnika.
            Próbowali atakować
            > bazy i osrodki szkoleniowe, przecinać szlaki zaopatrzenia w
            broń i pieniądze,
            > usuwać reżimy wspierające terroryzm, współpracujące z
            organizacjami
            > terrorystycznymi i dające im schronienie na swoim terytorium.
            Moim zdaniem -
            > moralne racje sa po stronie Ameryki, choć w wielu sprawach
            rząd USA mi cała
            > międzynarodowa społeczność popełnia błędy i pomyłki. Np nie
            potrafi sobie
            > poradzić z ciągnącym się od blisko 60 lat konfliktem
            bliskowschodnim i całym
            > tym wrzodem wokół Izraela, który rozsiewa po całym świecie
            bakterie
            > nienawiści, terroru i odwetu. Bez rozwiazania tego problemu,
            oraz jeszcze
            > kilku podobnych (choć bardziej lokalnych), waśni granicznych,
            narodowych,
            > plemiennych i religijnych - terroryzm, jako forma walki
            desperatów przeciwko
            > strukturom państwowym - bedzie sie odradzać. Myślę, że
            rosnąca przepaść miedzy
            > regionami biedy w świecie, a strefami dobrobytu - też
            znajdzie ujście w
            > rozwiązaniach siłowych, których metod i skali jeszcze sobie
            nie potrafimy
            > nawet wyobrazić. Ale jestem przekonany, że gdzies tam
            wyrastają tekie nowe Bin
            > Ladeny, które już kombinują jakby sobie z tego dramatu zrobić
            źródło
            > zarobkowania i władzy. Piszesz Jasiu z Texasu, ale myślisz
            jak wróg kraju, w
            > którym mieszkasz. Przecież jesteś w USA, dlatego, że ci tam
            lepiej. Gdyby
            > lepiej było w Iraku, Afganistanie czy Czadzie - to byś sie
            tam przeniósł. Bush
            > działa jak szef ochrony banku, w którym trzymasz pieniądze.
            Broni ciebie przed
            > płynącymi z zagranicy zagrożeniami. A ty pyskujesz. Chyba ci
            się popieprzyło.

            p64 pomysl nim pomyslisz, Busz nie jest zadnym szefem mojego
            banku on jest raczej od napadu na banki, rozpierdziela
            pieniadze moje czyli moje podatki na cele swoich kumpli z lobby
            militarnych, naftowych i zydowskich czy nowo powstalego
            kolchozu- homeland security, takze nie pyskuj tutaj jak nie
            znasz tematu
        • Gość: maruda Re: moze chcial odstraszyc inwazje wojsk Busha? IP: *.gdynia.mm.pl 05.12.03, 08:39
          Gość portalu: Joe z Teksasu napisał(a):

          > Gość portalu: Patman napisał(a): Jeśli faktycznie nie miał
          broni masowego
          > rażenia, to po co stwarzał wrażenie, że ją ma?
          >
          > Moze Saddam chcial odstraszyc inwazje wojsk Busha? Wiadmo bylo,
          ze Bush chce
          > zaatakowac jakies panstwo dla swoich celow politycznych. Korei
          Pln nie
          > zaatakowal, zgaduje, bo ma za silna armie i nie ma ropy naftowej.


          Tak, tam można oberwać za darmo. Co gorsza, nie da się tam zbyt
          długo udawać, że się coś organizuje, bo będzie trzeba natychmiast
          obie części Korei połączyć, a ta Południowa ma gotowe i sprawne
          struktury zarządzania.
      • Gość: zeus jak to zwykle u kundelków na smyczy USA... IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 12:18
        pełno pytań... żadnych odpowiedzi...
      • Gość: bk Re: Smacznego VX-a IP: *.cable.mindspring.com 05.12.03, 02:37
        Gość portalu: Patman napisał(a):

        > Gość portalu: zeus napisał(a):
        >
        > > teraz to chyba bedą szukac amerykanskiej broni... troche to
        > mało
        > > powazne, ze po pól roku od konca wojny przyjada szukac
        > czegos,
        > > czego nie ma, co amerykanie juz podobno znaleźli, co Saddam
        > > dobrze ukrył, co iraccy naukowcy mu nie pozwolili zbudowac,
        > co
        > > mu amerykanie wczesniej sami sprzedali, do zbudowania czego
        > > Saddam nie miał technologii.. (proszę wybrac własciwą
        > > odpowiedź)..
        >
        > Ciekawe, że nie wspomniałeś głównych dostawców uzbrojenia dla
        > Saddama - Francuzów. Później można jeszcze wspomnieć o
        > Niemcach, Rosjanach i Polakach.
        > Jestem ciekaw jak wyjaśnisz prowokacje Saddama, który przez
        > cały czas inspekcji dokonywał ich sabotażu? Co chwilę
        > inspektorzy byli wyrzucani z Iraku. Czy tak zachowuje się
        ktoś,
        > kto nie ma nic do ukrycia? Jeśli faktycznie nie miał broni
        > masowego rażenia, to po co stwarzał wrażenie, że ją ma? Mówił
        > że nie ma, jednak jego działania cały czas podsycały
        > wątpliwości co do jego słów. A co się stało z bronią
        chemiczną,
        > którą "testował" na Kurdach? Zniszczył ją? Po co miałby ją
        > niszczyć, skoro tyle w nią zainwestował? Gdyby to zrobił,
        > zostałby uznany za mięczaka, na co sobie nie mógł pozwolić.
        > To, że czegoś nie widać, nie oznacza, że nie istnieje.
        Ciekawe,
        > czy będziesz taki mądry, kiedy pewnego dnia posmakujesz VX-a
        od
        > ben Ladena?

        widze ze ty patman to oszolom nad oszolomy, kiedy to Irak
        wyrzucal inspektorow, raczej nie robil problemow, raz gdy
        Clinton narzucal bomb na Bagdad, BMW nie znaleziono do dzisiaj
        chociaz mieli buszmeni na nia takie niepodwazalne dowody.
        Prawdziwa BMR natomiast jest w fucking Izraelu no ale Izrael to
        oczywiscie wszystkio w ramach samoobrony
    • Gość: . Tylko muszą uważać na bandytów IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 12:43
      Bo fedaini albo Al-Qaida teraz nie będzie się z nimi patyczkować.
      Jeden samochód pułapka i po inspektorach.
      Ciekawe, kto zapewni im bezpieczeństwo? Niemcy? Francja? Może
      Rosja? A może osłonią ich własnymi ciałami nasi rodzimi pacyfiści
      i antyamerykanie?
      • Gość: Rybka Re: Tylko muszą uważać na bandytów IP: 62.225.152.* 04.12.03, 14:11
        Ochrone powinien im zapewnic "gospodarz", czyli wszechwladne USA.
        A na "bandytow" zwany rowniez irackim ruchem oporu musza przede
        wszystkim uwazac nowi "gospodarze", bo czemus to Irakijczycy ich
        nie lubia.
        Jak sie meeerkat u Hameryki o tym dowie, to nas znowu
        najsubtelniej (bo on nieslychanie subtelny) od debili, kretynow
        itp skomplementuje.
        • Gość: . Re: Tylko muszą uważać na bandytów IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 16:35
          Gość portalu: Rybka napisał(a):

          > Ochrone powinien im zapewnic "gospodarz", czyli wszechwladne USA.

          Powinien? A czemu nie "powinna" tego zrobić ONZ, która ich tam
          deleguje? Np. Francja, Niemcy, Rosja?

          > A na "bandytow" zwany rowniez irackim ruchem oporu musza przede
          > wszystkim uwazac nowi "gospodarze", bo czemus to Irakijczycy ich
          > nie lubia.

          Na "islamski ruch oporu" musimy uważać wszyscy, także w Polsce,
          bo oni jakoś w ogóle nikogo nie lubią. Obojętne skąd jest i gdzie
          by nie był.

          • Gość: msz Re: Tylko muszą uważać na bandytów IP: *.hc-sc.gc.ca 04.12.03, 22:53
            Gość portalu: Rybka napisał(a):

            > Ochrone powinien im zapewnic "gospodarz", czyli wszechwladne USA.

            Powinien? A czemu nie "powinna" tego zrobić ONZ, która ich tam
            deleguje? Np. Francja, Niemcy, Rosja?

            Okpuant (dobry czy zly, sluszny czy nie ) winnien zapewnic bezpieczentswo w kraju jaki zajmuje.
            Takie jest prawo. Emocje i spychanie na innych jest niepowazne.
      • Gość: zeus noooo... IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 15:39
        to nie to co dawniej, kiedy Saddam dbał o ich bezpieczeństwo... teraz pod
        władza USA mogą im jaja urwac na kazdym rogu...
        • Gość: . Re: noooo... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 16:33
          Gość portalu: zeus napisał(a):

          > to nie to co dawniej, kiedy Saddam dbał o ich bezpieczeństwo...

          A ja myślałem, że to wojska USA pod granicami Iraku gotowe kopnąc
          Saddama w tyłek zapewniały inspektorom ONZ bezpieczeństwo. No
          tak, ale oni pewnie uciekli do Iraku w obawie przed
          prześladowaniami ;P

          > teraz pod
          > władza USA mogą im jaja urwac na kazdym rogu...

          Rzeczywiście, dbający o stabilizację i dobrobyt ludzie Saddama
          mogą im przyłożyć ;P
          Wynika z tego, że nie ma lepszej metody na zapewnienie sobie
          bezpieczeństwa jak płacić haracz bandytom i bić im pokłony ;P

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka