Gość: banc
IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl
24.06.04, 00:31
Jak widzę wypowiedzi tego gościa to, aż źle mi się robi. No jasne. Najpierw
mecz w Bydgoszczy był ważniejszy niż eliminacje. A teraz wmawia, że tor w GP
bardziej niebezpieczny. No bo przecież tor we Wrocławiu, aż słynie ze swojego
bezpieczeństwa. Zawsze tak dobrze przygotowany, żadnych dziur, żadnych upadków.
Ja rozumiem, że prezesowi klubu zależy bardziej na wyniku drużyny niż na
indywidualnych osiągnięciach poszczególnych zawodników. Tylko po co to
kręcenie. Przecież jakby powiedział, że Hampel jest potrzebny żeby wygrać w
Toruniu, a zmęczony po GP nie pojedzie dobrze to byłaby jasność.