Dodaj do ulubionych

Atlas po dramatycznym meczu przegrał z Unią

IP: *.187.240.9.ip.airbites.pl 01.05.08, 21:38
Mecz trzymający w napięciu do końca.Zabrakło naprawdę niewiele.Takich emocji
na Olimpicu naprawdę już dawno nie było. Podobało mi się jak pewnym siebie
leszczynianom przed 15 biegiem strach zajrzał w oczy. Nie pamiętam już też
kiedy prawie cały stadion uczestniczył w dopingu SPARTY, tumult podczas 14 i
15 biegu był nie do opisania. Choć trzeba przyznać, że doping Unii tez był
niezły. Pierwsze punkty w niedzielę? Let's go SPARTA, let's go!
Obserwuj wątek
    • Gość: ktoś Re: Atlas po dramatycznym meczu przegrał z Unią IP: *.chello.pl 02.05.08, 14:32
      punkty beda po spadku
    • Gość: Wrocek Atlas po dramatycznym meczu przegrał z Unią IP: *.chello.pl 02.05.08, 14:42
      Tylko Sparta z historycznym logo a nie Atlas który sponsoruje koszykówkę w
      Ostrowie kosztem wrocławskiego zuzla. SPARTA WROCłAW !!!
    • kyos Re: Atlas po dramatycznym meczu przegrał z Unią 03.05.08, 15:20
      ostateczny wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu

      od drugiego wyścigu spokojne i pewne prowadzenie objęli
      leszczynianie, zdecydowanie wygrywając starty --co zapowiadało
      kolejną w tym sezonie tragedię Atlasu w 15 aktach

      w tym elemencie (startu) wrocławianie wypadali bardzo słabo,
      począwszy od -tradycyjnie już niestety- Jeleniewskiego (typowego
      startowca przecież), przez Słabonia i Węgrzyka po liderów Crumpa i
      Jędrzejaka
      zarówno Crump jak i Jędrzejak zostali przywiezieni na 1:5, po
      czterech seriach startów mieli jedynie po jednej "trójce", przy czym
      Crump w dodatku całkowicie zawalił swojego taktyka w wyścigu 10.
      (przegrał z Hampelem), zaś Jędrzejak fatalnie rozegrał wyjście z I
      łuku wyścigu 13. (był szybszy od Balińskiego, ale nie potrafi tego
      wykorzystać) --Crump zrehabilitował się jednak atakiem w wyścigu
      15., zaś Jędrzejak wywiązaniem się z roli dżokera w wyścigu 14.

      cieszyć może świetna postawa Janowskiego w dwóch pierwszych startach
      (piękna, odważna walka w wyścigu 1. bark w bark przez całe okrążenie
      z bardziej renomowanym Chorwatem Pavlicem), zwłaszcza że w drugim
      swoim starcie (wyścig 4.) niezłego stracha napędził mu Crump
      (startując z pola B nie upilnował Hampela z pola A i wchodząc w łuk
      wyszedł szeroko na zewnętrzną szukając przyczepności --tam gdzie
      akurat w łuk składał się już Janowski, Crump lekko go wypchnął) --to
      nie był dobry dzień wrocławskiego Kangura...
      Słaboń pojechał na tyle na ile go było stać zdobywając 2+1 w
      czterach startach, natomiast zupełną cieniznę zaprezentowali
      Jeleniewski (słabiuteńki start w wyścigu 5. i upadek w wyścgu 12.)
      oraz Sitera (wyścig 8. --na przeciwległej prostej za I łukiem zbyt
      łatwo stracił 3. m-sce na rzecz Adamsa)
      fantastyczny mecz zaliczył natomiast Węgrzyk, rozkręcając się z
      wyścigu na wyścig: obrona 2. m-sca przed Adamsem w 5. wyścigu,
      fantastyczny start w wyścigu 13. (w pierwszej odsłonie podpuścił
      Balińskiego, sędzia ze względu na nierówny start nakazał powtórkę; w
      drugiej odsłonie nie dał najmniejszych szans Balińskiemu i
      Hampelowi) i przede wszystkim niesamowity atak na wyjściu z I łuku w
      wyścigu 14. (przegrał start, ale odważnie z gazem wszedł między parę
      Adams-Hampel wywołując euforię wrocławskiej widowni i konsternację
      leszczyńskich kibiców :))) jak dla mnie MVP meczu, w stopniu
      większym niż Shields
      --leszczyński Kangur zaskoczył równą jazdą, ale sekret jego
      punktówki tkwił w szybkich startach, nie był w stanie nawiązać
      jakiejkolwiek walki na dystansie, a (jak pokazał Crump w wyścigu
      15.) nie jest też zbyt wytrzymały w obronie raz zdobytej pozycji
      (zwłaszcza że to nie był dobry dzień Jasona --vide agresywne, acz
      nieudane ataki w wyścigu 6. na Balińskiego)
      po stronie leszczyńskiej rozczarowanie budził Pavlic --gdy zaś
      namiętnie chciał się odkuć w wyścigu 12., dość agresywnie podciął
      Janowskiego (zastanawiające przemilczenie dziennikarza
      speedway.info), odbierając mu ochotę do jazdy
      w najważniejszych wyścigach zawodzili Adams i Hampel (SuperMario z
      każdym z nich wygrał dwukrotnie), bardzo przeciętnie pojechał
      Baliński, wpadkę zaliczył też Krzysztof Kasprzak; totalnym
      nieporozumieniem był występ młodszego z braci Kasprzaków (nie wiem
      czemu nie było Kajocha)

      do poziomu "jedynej królowej" niestety opuścili się dziennikarze
      speedway.info i sportowychfaktów za wszelką cenę pragnący udowodnić
      że tak nikłe zwycięstwo to jedynie efekt dżokera, a zwycięstwo Unii
      i tak się należało bo w całym meczu była lepsza --dawno nie czytałem
      tak jednostronnych artykułów
      warto zauważyć że Unia w trzech ostatnich wyścigach zeskrobała na 15
      możliwych ledwie 5 punktów, zaś jej trzy filary (Adams-Hampel-
      Kasprzak) uzbierały wówczas łącznie 1 punkt, regulaminowy (przy
      przegranej dubletem w 14.) --jak mawiał były premier "prawdziwego
      mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy", 5:16
      w końcówce to łomot --mistrz, zwłaszcza reprezentowany wówczas przez
      swoich liderów naprzeciwko jakimś Węgrzykom i Jędrzejakom (nazwiska
      budzące na twarzach leszczynian uśmiechy politowania na
      przedmeczowych napinkach), nie powinien tak przegrywać końcówki --
      gdyby nie dżoker byłoby 47:43, maluczko coś maluczko z 12-punktowej
      przewagi (śmieszą mnie komentarze że bez dżokera byłoby 52:38)

      ze spostrzeżeń wokółmeczowych należy podkreślić w miarę spokojny i
      kulturalny doping obu fanklubów, choć FSW postarali się
      dodać "pikanterii" w swoim "niepowtarzalnym stylu" --nad zatłoczonym
      sektorem fanów Unii (rispekt, dawno nie widziałem tak dużej
      zorganizowanej grupy kibiców gości na Olimpicu) rozwiesili
      transparent "interwencyjny skup bydła" --zwykle nadgorliwi
      ochroniarze Impela, tu jakoś wykazali się zdumiewającą flegmą...
      poza tym tradycyjnie: flaga Konfederacji i baner GKS-u Wybrzeże
      tym razem "1945 Wierność jest istotą naszego honoru 2008" (baner
      większy od któregokolwiek wrocławskiego, no brawo, świetna
      identyfikacja) --taaak, oczywiście flaga Konfederacji nie ma nic
      wspólnego z rasizmem, a hasło znane z gdańskiego stadionu nie jest
      rzucającą się w oczy trawestacją "Meine Ehre heisst Treue" (napis na
      klamrach pasów SS-mannów)

      pani prezes tym razem nie rzucała się w oczy szarpaniną na płycie --
      przed sponsorami na trybunie głównej po prezentacji przybiła piątki
      wrocławskim zawodnikom i spokojniutko poszła hołubić gości klubu :)
      niestety nadal mam jednak wrażenie że klub miałby spore problemy z
      bezproblemowym zorganizowaniem choćby anegdotycznego "syberyjskiego
      kibla" ("dwa kije, jeden wbijasz w śnieg a drugim odganiasz się od
      wilków") --na trzy kwadranse przed meczem kolejki do kas przy bramie
      przypominały czasy "normalizacji" minionego ustroju; wywiad ze
      Sławomirem Kryjomem po prezentacji okazał się niedokończony
      (takie "zgranie" ekipy Atlasa że w momencie zadania gościowi chyba
      drugiego pytania, z głośników na cały regulator puszczono "I love
      rock'n'roll"... szacuneczek że żenua); postawa Impela wobec
      obraźliwego transparentu nad sektorem kibiców Unii była nad wyraz
      stoicka; rękodzieło na krzesełkach na trybunie głównej (numerki
      odręcznie wybazgrane) powinno budzić wstyd; absurdalne hasła z
      głośników ni z gruszki ni z pietruszki ("cztery zwycięstwa WuTaeSu"
      --??? że po czterech rundach ?)...

      jedyne co cieszy, że wreszcie zaczyna punktować druga linia, a
      chłopaki potrafią spiąć się w końcówce :) powtórki z Rzeszowa być
      już nie powinno
      • Gość: prezes Re: Atlas po dramatycznym meczu przegrał z Unią IP: *.generacja.pl 04.05.08, 20:35
        Człowieku toż Ty powinieneś w wyborczej na etacie być;-) wyje.......taką opinie
        ze szok,szacuneczek pozdro.
        WTS!!!!!!!!!!!!!
        • kyos Re: Atlas po dramatycznym meczu przegrał z Unią 04.05.08, 22:41
          Gość portalu: prezes napisał(a):

          > Człowieku toż Ty powinieneś w wyborczej na etacie być;-)
          > wyje.......taką opinie ze szok,szacuneczek pozdro.
          > WTS!!!!!!!!!!!!!

          dziękuję :)
          miła jest świadomość że ktoś czyta moje wypociny a do tego
          pozytywnie je ocenia :)
          • domino_wrc Re: Atlas po dramatycznym meczu przegrał z Unią 05.05.08, 12:45
            kyos napisał:


            > dziękuję :)
            > miła jest świadomość że ktoś czyta moje wypociny a do tego
            > pozytywnie je ocenia :)

            Takich osób jest więcej, w tym i ja. Mało jest osób, które potrafią pisać bez
            zbędnej napinki.

            Co do barw GKS-u, to transparent wywiesili właśnie kibice GKS-u, którzy chyba
            całą Majówkę spędzili u nas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka