skuter44
25.08.12, 08:55
Draństwo polityczne panów z IPN do potęgi X.
Rzekomo IPN stracił siedzibę i Rada IPN żąda od premiera
rozwiązania problemu !!1
A prawda jest taka, wg art. prasowego. NIzej wycinek i adres:
"Nowy właściciel budynku przy Towarowej (spółka z Grupy Skanska) nieoficjalnie daje do zrozumienia, że nie ma zamiaru wyrzucać IPN na bruk, do czasu rozwiązania sprawy.
W natłoku ofert pomocy i deklaracji dobrej woli umyka ważna informacja: PiS mógł w czasach swoich rządów (2006 r.) łatwo rozwiązać problem siedziby IPN. Można było ją wyłączyć z majątku państwowej wtedy spółki Ruch, która była szykowana do prywatyzacji.
Był nawet taki projekt, ale nie znalazł poparcia resortu skarbu, którym kierował Wojciech Jasiński, dziś poseł PiS i jeden z ważniejszych polityków tej partii.
Ci zatem, którzy z największą troską pochylają się nad szykanowaną instytucją, niewiele zrobili wówczas, gdy prześladowaniom można było jeszcze zapobiec.
A jak to prześladowanie wygląda w praktyce? W stolicy oprócz ul. Towarowej IPN zajmuje nieruchomości w czterech punktach. Ma 14 oddziałów i delegatur w miastach wojewódzkich. W Krakowie dysponuje kamienicą na Starym Mieście i pałacem w Wieliczce.
Zatrudnia 2,2 tys. osób, w tym 135 prokuratorów. Przeciętna płaca to 5,3 tys. zł brutto. Prokuratorzy pionu śledczego i Biura Lustracyjnego dostają więcej - 12,7 tys. zł miesięcznie.
Ich osiągnięcia nie są imponujące. Według sprawozdania za ubiegły rok przez 10 lat zdołali zaprowadzić na ławę oskarżonych 35 osób, z czego skazano 12."
Więcej... wyborcza.pl/1,75248,12360857,IPN_ani_biedny__ani_przesladowany.html#ixzz24XRNRtmv