16.10.12, 14:25
Nareszcie mój młodszy znalazł pracę . Oczywiście przez układy ...moje układy . Zaszantażowałem mojego prezesa , ze odejdę jak syna nie zatrudni a ,że takich fachowców jest mało musiał się zgodzić . Czuję się nieswojo , że musiałem się do takich metod posunąć , ale żadnej roboty młody nie mógł znaleśc. Tylko ochrona w sklepie za 6.50 zl na godzinę i żadnych wolnych , żeby się dalej uczyć . No cóż będzie górnikiem w firmie . A pod bramą tłumy takich ....
Obserwuj wątek
    • rena-ta49 Re: Praca. 16.10.12, 14:29
      I pewnie teraz masz "kaca moralnego"?
      Chyba niepotrzebnie , bo w takim PSL całe rodzinki pracują
      dzięki rodzinnym koneksjom.
      Niestety taka jest rzeczywistość ,ze trzeba się "uciekać" do znajomości,
      żeby godnie pracować i żyć.
      • lvova Re: Praca. 16.10.12, 15:30
        Nie masz prawa czuć się nieswojo,mieć jakiego kaca moralnego bo każdy rodzic by tak postąpił gdyby tylko mógł pomóc dziecku,takie czasy Kaziu,,,moje gratulace smile
        • tropem_misia1 Re: Praca. 16.10.12, 15:34
          Gratulacje.
          smile
          • ejno Re: Praca. 16.10.12, 16:12
            No a ja brak koneksji rodzinnych i brak roboty, trza zasuwać na zastępstwo do kiedy jest możliwość, już niedługo jednak zielona trawka.....ehhh życie...
            • zak-1 Re: Praca. 16.10.12, 16:34
              Ja na poważnie rozważałem odejście z firmy ,jeśli młody nie dostałby pracy . Na szczęście się ugięli i od przyszłego wtorku zaczyna . A ja mam związane ręce na jakiś czas , póki syn nie pokaże , ze czegoś jest wart.
              • darima_ka Re: Praca. 16.10.12, 17:45
                Nawet gdybyś odszedł , to na Twoje miejsce nie wiadomo czy syna by przyjęto?
            • darima_ka Re: Praca. 16.10.12, 17:47
              Ejno bardzo Tobie współczuję.
              Ja gdyby mnie teraz zwolniono , też bez szans na pracę na etacie.
              Ale nawet na etacie w tej chwili nie ma w prywatnej firmie żadnej gwarancji,
              że nie dostanę wypowiedzenia ,kiedy się nie spodobam,albo prezesi na moje miejsce
              kogoś innego znajdą.
    • darima_ka Re: Praca. 16.10.12, 17:44
      A ja słyszałam ,że do kopalni przyjęcia znów są?
      Moją pierwszą pracę też załatwili mi rodzice,pracowałam kilka lat,
      aż firmę zlikwidowano.
      Było to w latach 90-tych i już wtedy były problemy,ale to co teraz się dzieje,
      to bez porównania z obecnymi czasami.
      Ty za swojego syna poręczyłeś , teraz On powinien się wykazać big_grin
      Życzę Mu powodzenia , a Tobie gratuluję.
      Chyba nie ma nic gorszego jak patrzeć na bezsilność w szukaniu pracy.
      • zak-1 Re: Praca. 16.10.12, 19:59
        Jestem w o tyle dobrej sytuacji , ze nie miałbym najmniejszego problemu ze znalezieniem pracy w innej firmie górniczej . Ewentualnie musiałbym trochę dalej dojeżdzać na inną kopalnię .Hahaha -syn jest teraz trochę wystraszony i ćwiczy już mięśnie ,żeby nie wyjść na słabeusza .
        Siła fizyczna jest tam bardzo wskazana, słabeusze się bardzo tam męczą .
        • zak-1 Re: Praca. 16.10.12, 20:03
          Kopalnie znowu przyjmują , ale mało i pracowników wykwalifikowanych i mających staż w firmach górniczych . Piekarze i cukiernicy teraz już nie mają szans. Chyba , ze mają aż TAKIE plecy .
          • darima_ka Re: Praca. 16.10.12, 20:27
            Powinni zapewnić przede wszystkim absolwentom szkół górniczych.
        • darima_ka Re: Praca. 16.10.12, 20:24
          Praca w kopalni,to ciężka praca.
          Z pewnością początki będą najgorsze,
          z czasem jeśli wytrwa to się przyzwyczai.
          A może kiedyś coś lepszego się znajdzie
          i będzie mógł prace zmienić?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka