tadeusz_ski.51
29.03.13, 12:49
To, co się powoli lecz systematycznie wykluwa w sferze systemów społeczno-gospodarczych na świecie, to pewna forma korporacjonizmu. Proszę zauważyć, granice państwowe ulegają zatarciu, władza polityczna już jest na usługach biznesu, koncerny, kartele i korporacje przejmują coraz szersze dziedziny opieki nad pracownikami - zapewnienie lunchu, samochody i telefony służbowe, powiązanie pracowników z dodatkowym lecz "dobrowolnym" ubezpieczeniem zdrowotnym, niekiedy zapewnia się mieszkania i rekreację, no i oczywiście byt materialny. W zamian pracownik zobowiązany jest do bezwzględnej lojalności wobec pracodawcy, często wymaga się całodobowej dyspozycyjności, dobrze że jeszcze nie żądają poświęcenia się w całości dla maksymalizacji zysków pracodawcy. Na razie, na razie nie żądają, ale to się w przyszłości zmieni!
Niedługi już czas, gdy władza polityczna zostanie zmarginalizowana do roli wykonawców poleceń zarządu korporacji dominującej na danym terenie. Czyli zarządcy, ekonomowie itp. sługusy panów "korporantów"