Dodaj do ulubionych

abyście później nie żałowały....

08.11.07, 14:27
... ja też kiedyś myślałam że dzieci to nie dla mnie. Po ślubie 3
lata zwlekałam z decyzją o macierzyństwie, bo co... bo nie byłam
gotowa, bo szkoła, bo praca, bo ciągle pieniędzy za mało itp. Mąż
nalegał a mnie strach ogarniał. W końcu się zdecydowałam raczej ze
względu na męża niż na siebie. Udało się szybko zaciążyć bo w drugim
cyklu starań. Mój mąż płakał z radości, a ja stopniowo oswajałam się
z tą myślą. Na pierwszą wizytę juz leciałam jak na skrzydłach,
myślałam jak moje dziecko będzie wyglądać, snułam plany. Byłam
naprawdę szczęśliwa i zastanawiałam się czemu zwlekałam. I co?? I
szok. Ciąża się nie rozwijała. Strach, panika. Kazali poczkać
jeszcze 2 tygodnie, ale nic z tego.
Straciłam swoje dziecko, straciłam cząstkę siebie, kawałek swojego
serca. Gdybym mogła to cofnęłabym czas i urodziła pierwsze dziecko
tuż po 20 r.ż. Jak mogłam kiedyś myśleć, że nie chcę dzieci?? Czy
naprawde musiało dojść do tego żebym zmieniła zdanie?? Często się
obwiniam, ale czasu nie cofnę.
Nie życzę nikomu straty dziecka, ale zastanówcie się jaki sens ma
wasze życie jeśli nie macie komu przekazać waszego dorobku....
Obserwuj wątek
    • misjonarz6969 Re: abyście później nie żałowały.... 08.11.07, 14:48
      Przykro mi, ale niepotrzebnie tu o tym piszesz. Na tym forum spotkasz się tylko
      z brakiem zrozumienia, arogancją i głupotą. Poczytaj trochę to forum a
      zrozumiesz. Dla ludzi piszących tutaj najważniejsze jest poniżenie i ośmieszenie
      ludzi posiadających, lub chcących mieć dzieci. Poronienie traktują jako dar
      pomagający pozbyć się niechcianego "ciężaru". Niestety tak tu jest...
    • tom-77 Re: abyście później nie żałowały.... 08.11.07, 14:51
      No tak, ktoś musi odziedziczyć pieniądze na koncie, mieszkanie, samochodu już
      nie, bo przed śmiercią raczej się już nie jeździ, chyba że przed śmiercią w
      wypadku. Tylko że majątek nie znika po śmierci, zawsze ktoś z niego korzysta.
      Ale rozumiem postawę reproduktorów - dla nich tylko ich geny się liczą, resztę
      ludzi zapewne zabiliby, gdyby tylko przeszkadzało to w rozrodzie i nie pociągało
      żadnych kar. Jak skorzysta dom dziecka, daleki krewny albo nawet wszyscy (budżet
      państwa), to całe ich życie jest pozbawione sensu, w swojej ocenie je przegrali.
      Poza kto powiedział, że celem pracy jest gromadzenie majątku, żeby mogły je
      odziedziczyć dzieci? To wasz cel, dla mnie na przykład praca służy zdobyciu
      środków na konsumpcję oraz zabezpieczeniu konsumpcji na starość.
    • daria_nowak Re: abyście później nie żałowały.... 08.11.07, 18:27
      Tyle tylko, ze dla mnie, rodzenie dziecka "na wszelki wypadek" jest rosyjską
      ruletką. Jakoś się ułoży, albo będzie do niczego. Wolę nie ryzykować, w imię
      ewentualnych przyszłych rozterek.

      Doskonale wiem, jaki sens ma moje życie. Nie potrzebuję szukania nowego sensu, w
      dzieciach. Ale każdy ma inaczej.
      Mnie Twój post nie przekonuje, do zmiany poglądów. nawet nimi nie zachwiał.
      Pewnie dlatego, ze dokładnie wiem czego chcę, a czego nie chcę. Może być mi
      tylko szkoda, ze nie udało Ci się ułożyć życia, tak jak chciałaś.
      --
      czarownicazla.blox.pl

      Egoista - ten, który więcej dba o siebie niż o mnie. - J. Tuwim
    • enith Re: abyście później nie żałowały.... 08.11.07, 19:50
      joasiap2, przykro mi, że straciłaś ciążę, domyślam się, że był to dla ciebie
      bardzo trudny czas. Niemniej jednak, to nie jest forum dla kobiet po takiej
      stracie. Tu większość wypowiadających się osób dzieci kategorycznie mieć nie
      chce, a część z nich jest już zapewne sporo starsza niż ty i zdaje sobie sprawę
      z faktu, że płodność z wiekiem spada. Ja, lat 29, mężatka od paru miesięcy
      dzieci mieć nie chcę przez najbliższe pięć lat, jeśli w ogóle. Liczę się z
      faktem niemożności zajścia w ciążę i przyjmę ten fakt godnie (jeśli mnie
      dotknie). Natomiast ty piszesz, że powinnaś była urodzić po tuż po 20 r. ż. Skąd
      wiesz, że wtedy donosiłabyś ciążę (może masz wady genetyczne, które
      dyskwalifikują cię jako matkę niezależnie od wieku)? A miałaś męża po tym 20 r.
      ż. czy też zaszłabyś w ciążę z kimkolwiek, byle mieć dziecko? Ja, podobnie jak
      Daria Nowak, nie rozumiem idei zrobienia sobie dziecka "na wszelki wypadek"
      wbrew własnym przekonaniom. Acha, istnieje jeszcze coś takiego jak adopcja. Może
      warto rozważyć tę opcję?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka