joasiap2
08.11.07, 14:27
... ja też kiedyś myślałam że dzieci to nie dla mnie. Po ślubie 3
lata zwlekałam z decyzją o macierzyństwie, bo co... bo nie byłam
gotowa, bo szkoła, bo praca, bo ciągle pieniędzy za mało itp. Mąż
nalegał a mnie strach ogarniał. W końcu się zdecydowałam raczej ze
względu na męża niż na siebie. Udało się szybko zaciążyć bo w drugim
cyklu starań. Mój mąż płakał z radości, a ja stopniowo oswajałam się
z tą myślą. Na pierwszą wizytę juz leciałam jak na skrzydłach,
myślałam jak moje dziecko będzie wyglądać, snułam plany. Byłam
naprawdę szczęśliwa i zastanawiałam się czemu zwlekałam. I co?? I
szok. Ciąża się nie rozwijała. Strach, panika. Kazali poczkać
jeszcze 2 tygodnie, ale nic z tego.
Straciłam swoje dziecko, straciłam cząstkę siebie, kawałek swojego
serca. Gdybym mogła to cofnęłabym czas i urodziła pierwsze dziecko
tuż po 20 r.ż. Jak mogłam kiedyś myśleć, że nie chcę dzieci?? Czy
naprawde musiało dojść do tego żebym zmieniła zdanie?? Często się
obwiniam, ale czasu nie cofnę.
Nie życzę nikomu straty dziecka, ale zastanówcie się jaki sens ma
wasze życie jeśli nie macie komu przekazać waszego dorobku....