Dodaj do ulubionych

podkład do tłustej skóry

16.07.13, 22:29
Bardzo Was prosze o podpowiedź jakiegoś podkładu do tłustej skóry, lat 30+
specjalnie nie pisze matujacego bo nie wiem czy akurat to byłoby właściwe słowo
marze by choć 8 godzin na skórze nie tworzyla sie tłusta warstewka która jest mało komfortowa ani estetyczna.
Obserwuj wątek
    • izas55 Re: podkład do tłustej skóry 17.07.13, 09:36
      Och, to sens mojego życia - znaleźć podkład, który nie ześlizgnie się ze mnie lub nie zniknie po godzinie. U mnie "córki króla smalcu" (tego cudnego określenia użyła kiedyś teresa104 i akurat do mnie pasuje jak ulał), czas wolny upływa na testowaniu kolejnych podkładów.

      Po pierwsze chciałabym cię nieco rozczarować, zapomnij o 8 godzinach. 5-6 bez poprawek zdarzyło mi się, ale ośmiu nie przeżyło właściwie nic. Na tłustą warstewkę pomagają bibułki matujące lub zwykły papierowy, dobrze chłonny ręcznik.

      Za dobry podkład uważam taki który wytrzyma na mnie 5-6 godzin od nałożenia bez większego świecenia na czole i nosie, nie zbiera się w porach, nie przemieszcza, nie znika, dość dobrze kryje lub da się dobrze stopniować jego ilość (mam mocno rozszerzone naczynka i rumień na całych policzkach), nie zmienia koloru pod wpływem sebum.

      U mnie nie sprawdzają się podkłady typowo matujące o pudrowym wykończeniu, choć po nałożeniu wyglądają zwykle bardzo dobrze, moja cera dostaje po chwili szału i zaczyna dużo mocniej się przetłuszczać, nie bardzo też sprawdzają się podkłady beztłuszczowe do tłustej skóry, bo odwadniają mi skórę na policzkach. Osiągam wtedy efekt ściągniętej i swędzącej skóry pokrytej tłustą warstwą.

      Sprawdzają się trwałe podkłady "zastygające", takie które po nałożeniu po chwili sprawiają wrażenie suchych. Mam dwóch faworytów, wymagają jednak wprawy w nakładaniu, bo łatwo nałożyć ich za dużo i zrobić sobie twarz o wyglądzie tynku. Ja używam na wierzch pudru, choć u wielu osób nie trzeba ich matowić. U mnie najlepiej się sprawdza ultra drobno mielony puder dla charakteryzatorów Ben Nye, puder bambusowy (ten który mam jest z biochemii urody) a jak nie mam nic innego pod ręką to zwykła skrobia.

      Numer jeden w tej chwili to Max Factor 3 w 1 All Day Flawless. Najdłużej trzymający się podkład ze wszystkich jakie miałam w życiu. Przy oszczędnym nakładaniu daje delikatny i naturalny efekt.
      Numer dwa to nieustająco Double Wear Estee Lauder. Nieco mniej trwały od Maxa Factora, ale po zmianach składu dający chyba delikatniejszy efekt. Wkurza mnie w nim opakowanie bez pompki. Ciągle przymierzam się do wersji Double Wear Light, ale chcę zużyć to co mam w tej chwili (czyli pół lodówki ;-).
      Teraz testuję nowy podkład wypuszczony przez markę Iwostin. Są trzy rodzaje, do cery tłustej, do cery wrażliwej i do cery naczynkowej. Ja mam ten do cery naczynkowej, wytrzymuje około 5 godzin, co jak na lato uważam za bardzo dobry wynik.
      • ciri1971 Re: podkład do tłustej skóry 17.07.13, 09:55
        Siostrami widać jesteśmy, bo ja też córka króla smalcu:). Najpierw myślałam, że tłusta skóra będzie trochę mniej tłusta po 30-tce, potem po 40-tce, teraz już nie mam złudzeń. Dobrze, że chociaż trądzik parę lat temu odpuścił:)

        Też szukam ideału, bo mnie nic, absolutnie nic nie jest w stanie zmatowić. W zasadzie świecę się po godzinie, max dwóch. Podkładów przetestowałam dziesiątki, najlepiej rzeczywiście sprawdzał się DW Estee Lauder, ale szału nie było. Teraz używam Mat Lumiere Chanel, po nałożeniu efekt jest świetny, ale mija półtorej godziny i cóż...

        Nie ruszam się nigdzie bez bibułek matujących i pudru w kamieniu.
        Izas, dzięki za info o Max Factor, muszę wypróbować, skoro tak chwalisz. Może da radę ujarzmić moją skórę chociaż na 3 godziny:). Próbowałam niedawno DW Light, u mnie zupełnie się nie sprawdził.
        • izas55 Re: podkład do tłustej skóry 17.07.13, 10:41
          > Nie ruszam się nigdzie bez bibułek matujących i pudru w kamieniu.

          Widzisz, puder w kamieniu to wcale nie jest najlepsze rozwiązanie, on ma wbrew pozorom sporo tłuszczu w sobie który wiąże puder ze sobą. Ja mam puderniczkę na sypki puder
          www.bareescentuals.com/Beauty-On-The-Go/US43859,default,pd.html
          niezłym rozwiązaniem są też pędzle z pojemniczkiem na puder
          www.make-upusa.com/makeup/powederinabrush.htm (takie pędzle były w Polsce dostępne nawet lata temu, teraz ich jakoś nie widzę). U mnie sypkie sprawdzają się zdecydowanie lepiej niż prasowane, również dlatego, że można je cieniej nałożyć dla takiego damego efektu matującego.

          ps. teraz widze że MAC ma też taki przenośny sypki puder
          www.temptalia.com/mac-cosmetics-mineralize-spf-15-foundation-loose-available
          • ciri1971 Re: podkład do tłustej skóry 17.07.13, 15:20
            A widzisz, w ogóle o tym nie pomyślałam, brałam zawsze pod uwagę tylko wygodę transportu, a nie właściwości:). Muszę taki pędzel sobie sprawić. Pamiętam, że parę lat temu chyba Bourjois takie pędzle z pudrem miało, ale nie używałam. Byłam przekonana, że jak zwykle wszystko rozsypię:)
            • zireael00 Re: podkład do tłustej skóry 18.07.13, 15:25
              Pomyślałam, że sprawię sobie taki puder w pędzlu. Obleciałam wczoraj Rossmanna (spory i dobrze wyposażony) oraz Naturę. Nie widziałam ani jednego. Także może być ciężko. : o Aktualnie przymierzam się do zamówienia przez Allegro pudru Joko. Zależy mi przede wszystkim na opakowaniu, myślę, że oryginalny puder odstąpię mamie, a do pustego pędzla nasypię bambusowego pudru z BU.
              • zawrotglowy Re: podkład do tłustej skóry 20.07.13, 21:01
                Rozważałam zakup takiego pędzla BareFaced
                www.mineralnie.pl/product-pol-1642-Pedzel-uniwersalny-Pump-Actioned-Powder-Dispensing.html
                To tylko pędzel, bez pudru, na dodatek dość drogi. Mam jego brata, Portable Jar
                www.mineralnie.pl/product-pol-1644-Pedzel-uniwersalny-Portable-Jar.html
                który jest kompletnie niefunkcjonalny , więc szkoda mi wydawać prawie stówkę (pędzel + wysyłka) za coś, co może się też nie sprawdzić. Chętnie bym się skusiła na ten Flamenco Joco, tylko że ciekawi mnie jak się sprawuje sam pędzel a nie puder, a na Wizażu recenzentki słowem się na jego temat nie raczyły zająknąć. I czy w ogóle ten puder da się ze środka wysypać i nasypać tam inny bez szkody dla opakowania?
                • pierwszalitera Re: podkład do tłustej skóry 21.07.13, 11:49
                  zawrotglowy napisała:

                  Chętnie bym się skusiła
                  > na ten Flamenco Joco, tylko że ciekawi mnie jak się sprawuje sam pędzel a nie
                  > puder, a na Wizażu recenzentki słowem się na jego temat nie raczyły zająknąć. I
                  > czy w ogóle ten puder da się ze środka wysypać i nasypać tam inny bez szkody d
                  > la opakowania?

                  W opisie masz, że do pojemniczka da się wsypać dowolny kosmetyk, więc naturalnie, że możesz wsypać lub wysypać puder, bo sam pędzel jest bez pudru. Pomiędzy twoim pędzlem, a tym nowym wybranym istnieje zasadnicza różnica. Twój jest z włosia syntetycznego, ten droższy jest z naturalnego. Ja osobiście preferuję naturlane, bo syntetyczne odczuwam często jako zbyt twarde i drapiące. Ale tu każdy może mieć swoje upodobania. Naturalne włosie jest podobno nieco mniej higieniczne, bo włos jest w środku pusty i przy tłustej cerze mogą zbierać się tam bakterie. Naturalne ma też z czasem przy częstym myciu skłonność do wypadania i filcowania się. Osobiście jednak uważam te zalinkowane pędzle za mało funkcjonalne, chociaż na pierwszy rzut oka wygląda praktycznie, masz tylko jeden gadżet, zamiast dwóch (pojemnik na puder plus osobny pędzel). Miałam kiedyś podobnie działający róż, znaczy proszek po przekręceniu wychodził z nóżki. Totalna porażka, nigdy więcej. Albo było tego różu za mało, albo zdecydowanie za dużo, bo nie nabierasz go powierzchnią włosia, a wysypuje się on ze środka i trudno było rozprowadzić go jednolitą, nie za grubą warstwą na twarzy.
                  • zawrotglowy Re: podkład do tłustej skóry 21.07.13, 16:07
                    > W opisie masz, że do pojemniczka da się wsypać dowolny kosmetyk, więc naturalni
                    > e, że możesz wsypać lub wysypać puder, bo sam pędzel jest bez pudru<

                    Dzięki za sprostowanie, nie doczytałam tego.

                    >Ja osobiście preferuję natur
                    > lane, bo syntetyczne odczuwam często jako zbyt twarde i drapiące. Ale tu każdy
                    > może mieć swoje upodobania. Naturalne włosie jest podobno nieco mniej higienicz
                    > ne, bo włos jest w środku pusty i przy tłustej cerze mogą zbierać się tam bakte
                    > rie. Naturalne ma też z czasem przy częstym myciu skłonność do wypadania i filc
                    > owania się. <

                    To ja mam dokładnie odwrotnie, naturalne włosie jest dla mnie sztywne i unikam pędzli tego typu. Najgorsze, że naturalne potrafią też nieźle podśmierdywać, kupiłam kiedyś dwa pędzle do makijażu oka Hakuro z koziego włosia i nie dość, że podrażniały powiekę, to jeszcze śmierdziały capem. Bardzo rzadko ich używam.

                  • zireael00 Włosie naturalne a sztuczne 21.07.13, 16:49
                    Zwykle sztuczne włosie jest dość paskudne i drapie. Ale to nie jest reguła. Pędzle Eco Tools, niedrogie, dostępne w wielu drogeriach, zrobione ze sztucznego włosia są niebiańsko milutkie. Ja mam flat top, którego używam do podkładu mineralnego (wydawał mi się bardziej poręczny niż kabuki). Mam go od ładnych kilku miesięcy, nie uronił ani jednego włosa, doskonale znosi mycie, trzyma kształt. Także, jeśli ktoś szuka fajnego pędzla, to polecam tę serię. Nie rozwiązuje to jednak w najmniejszym stopniu mojego problemu polegającego na znalezieniu pędzla pustego w środku. ;)
                    • zawrotglowy Re: Włosie naturalne a sztuczne 21.07.13, 19:31
                      > Zwykle sztuczne włosie jest dość paskudne i drapie.<

                      Teraz to jestem zdziwiona;) Może to zależy od tego, jakiej firmy pędzle kupujemy? Bo ja mam w kolekcji jakieś 15 pędzli, wszystkie syntetyki i wszystkie są mięciutkie i miłe. Używam Hakuro (ich H55 to już w ogóle ideał miękkości jest), Pixie, EDM, Bdellium Tools. Jedyne nieprzyjemne syntetyki, z jakimi się zetknęłam to tanie, drogeryjne pędzle. Dość twarde są np Catrice i Essence, nie wspominając o tańszych, które nie dość, że niemiłe, to jeszcze potrafią śmierdzieć.

                      Moje wysiłki znalezienia poręcznego pędzla do torebki na razie spełzły na niczym (bo jest ich mało i większość dostępna internetowo, a chwilowo nie mogę w ten sposób robić zakupów), więc zadowalam się pędzlem do pudru Essence, który nie jest fajny, ale jest za to mały i ma dołączone opakowanie, więc nadaje się do torebki. Żaden z moich wcześniejszych pędzli nie spełnia niestety tych wymagań.
                      Któraś z blogerek podawała patent z pędzlami wysuwanymi: na taki pędzel każdorazowo przed wyjściem z domu trzeba nabrać porcję pudru matującego i potem można używać go poza domem bez konieczności wyciągania jednocześnie puderniczki. Eco Tools ma taki właśnie pędzel. Jeszcze tego triku nie testowałam.
                      • zireael00 Re: Włosie naturalne a sztuczne 21.07.13, 23:03
                        Ten trik z przygotowaniem sobie pędzla w wysuwanym opakowaniu jest ciekawy, ale mam wątpliwości, czy puder by się trzymał. Albo czy by się nie osypał przy otwieraniu pędzla. No i coś takiego wystarczałoby na jedną aplikację. A ja czasami, kiedy jestem bardzo długo poza domem, potrzebuję poprawić makijaż więcej razy.
                        Dotychczas paskudne były pędzle w cenie porównywalnej do Eco Tools i tańsze. Spodziewałam się, że Pixie i EDM będą drogie, ale kosztują +/- tyle, co mój (wg Wizażu oba 35 zł/10$). Widocznie miałam pecha. : o
        • pierwszalitera Re: podkład do tłustej skóry 18.07.13, 13:38
          A nie sprawdzają się u was podkłady mineralne? Bo mnie wysuszają wręcz na Saharę. Tylko ja próbowałam tylko jednego o bardzo prostym składzie:
          Titanium dioxide, Mica, Silica, [+/- CI 77491 (Iron oxides), CI 77492 (Iron oxides), CI 77499 (Iron oxides), CI 77007 (Ultramarines)]
          Teraz używam go tylko punktowo do matowania skrzydełek nosa, matuje przy upałach moim zdaniem lepiej od sypkiego pudru i do tego dobrze trzyma i kryje rozszerzone naczynka.
          • izas55 Re: podkład do tłustej skóry 18.07.13, 14:41
            Mineralne się sprawdzają, często rzeczywiście lepiej niż klasyczne podkłady, ale też nie do końca. Są takie które trzymają się dłużej, a są i takie które nasilają przetłuszczanie. Mam też takie które lepiej sprawdzają się zima bo dają wręcz kremowe wykończenie.
            Akurat moja skóra się przetłuszcza przy próbach nadmiernego matowienia, więc takie mocno wysuszające minerały powodują niestety jeszcze gorszy błysk, tak samo dzieje się przy klasycznych matujących podkładach.
      • pinupgirl_dg Re: podkład do tłustej skóry 18.07.13, 16:42
        > Po pierwsze chciałabym cię nieco rozczarować, zapomnij o 8 godzinach. 5-6 bez
        > poprawek zdarzyło mi się, ale ośmiu nie przeżyło właściwie nic. Na tłustą warstewkę
        > pomagają bibułki matujące lub zwykły papierowy, dobrze chłonny ręcznik

        Tylko uwaga na bibułki, niektóre mają w składzie rożne rzeczy, które niektórym tłustym skórom nie służą, np. oleje mineralne. Warto się przyjrzeć, bo w paru miejscach spotkałam się z opiniami posiadaczek cer tłustych, że bibułki pogarszają u nich sprawę.

        Swego czasu było dość popularne mleczko na zgagę w roli primera, rozwiązanie raczej na większe wyjścia, nie wiem, czy to skuteczne i bezpieczne, ale podrzucam:
        klasycznie.blogspot.com/2013/07/milk-of-magnesia-jako-primer-hit-czy.html
        • zireael00 Bibułki do zawijania papierosów 21.07.13, 17:02
          Zamiast drogeryjnych bibułek używam do usuwania nadmiaru sebum bibułek do papierosów/skrętów. Są dość małe, więc do zmatowienia całej twarzy potrzebuję kilku, ale nawet wolę takie rozwiązanie niż wyszukiwanie czystego miejsca na większej bibułce. Kosztują grosze (około 2 złotych za 200 sztuk) i mam pewność, że nie są pokryte żadnym pudrem ani innym dziwolągiem. Nie psują makijażu i przyzwoicie chłoną. Jedyny minus jest taki, że osoby, które wiedzą, że nie palę, przeżywają lekką konsternację, jeśli je przypadkiem zauważą w mojej torebce. ;)
    • aadrianka Revlon Colorstay 28.07.13, 09:45
      Na mojej trzydziestoparoletniej skórze skłonnej do wszystkiego, co najgorsze, wersja dla cery tłustej/mieszanej od kilku lat sprawdza się wyśmienicie. Jeśli rano nie popełnię błędu i nie pacnę się pudrem w kamieniu, twarz wytrzymuje bez efektu latarni morskiej ponad 8 h w klimatyzowanym biurze i jeszcze podróż nieklimatyzowaną skm. W dodatku udało mi się trafić z odcieniem, dostatecznie jasnym i nieróżowym. Minusem jest opakowanie, ciężko podkład zużyć do końca i łatwo przesadzić z dozowaniem, ale podejrzewam, że gdyby już mieli dołożyć pompkę, to za jednym zamachem zmieniliby coś w składzie i przestałabym mieć idealny podkład.
      • zireael00 Re: Revlon Colorstay 07.08.13, 11:53
        Potwierdzam, że Colorstay jest niezły. Malowałam się nim na studniówkę, zresztą polecono mi go na Stanikowych Offtopach. :D Ma bardzo dużo odcieni, w tym sporo jasnych, tak różowawych, jak i żółtawych. Mocno kryje, co dla niektórych może być zaletą, dla mnie natomiast wyklucza go ze stosowania na dzień, bo mam wrażenie za dużego "tynku" na twarzy. Ale ja mam młodą cerę, za dużo nie muszę ukrywać i na co dzień śmigam w kremach BB.
    • one-st Re: podkład do tłustej skóry 31.07.13, 23:02
      wychodzi na to, ze moj podkład nie jest najgorszy - uzywam a wlasciwie koncze Bourjois 123 perfect.
      Skóra dużo pozniej zaczyna mi sie po nim swieci jak zaczełam nakładać podkład przy pomocy pędzla, nie wiem czy to ma faktycznie jakiś wpływ ale u mnie zaobserwowałam taką zbieżność.
      Dodatkowo uzywam pudru sypkiego, a na koniec calego makijazu spryskuj twarz sprayem Mary Kay utrwalajacym makijaz.
      Powiem szczerze, zedo 4 godzin skora po tym wszystkim jest bez oznak błyszczenia, 6 obleci tez, potem musze uzyc recznika paierowego:)
    • faforzyca Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear 07.08.13, 11:46
      To mój najlepszy podkład, choć opinie na wizażu są bardzo różne: klik

      Minusem jest na pewno cena, mi się udało go dorwać taniej ze względu na rabat w Seporze, ale nie wiem, czy zapłaciłabym 190zł za niego. Nie jest to typowo matujący podkład i 15h nie wytrzyma raczej ;) Ale u mnie mat utrzymuje się dobre 5-6h, co jest naprawdę niezłym wyczynem i chyba nie miałam podkładu, który by ten rekord pobił - zwykle błyszczę się po godzinie, może dwóch. Jest dosyć wydajny.
    • tfu.tfu Re: podkład do tłustej skóry 07.08.13, 12:50
      Dziewczyny, a jak to jest, że ja po nawilżających się nie świecę, a po matujących jak choinka na święta (całorocznie, dodam!)? cerę mam mieszaną: zimą susz, latem tłustawo i za chinyludowe nie jestem w stanie dobrać sobie czegoś całorocznego :-(, a chciałabym mieć problem z głowy, bo nie mam kasy na eksperymenty, a do cywilizacji z próbkami daleko. co robić, jak żyć? ;-)
      teraz morduję koreański bebik dla pryszczatych nastolatek, ale ździebko uczula. nie żeby jakoś bardzo, ale trochę. na zimę to wiem, że kobo, ale na +31 w cieniu pomysłów mi brak. musi wpadać w róż, niestety.
      • izas55 Re: podkład do tłustej skóry 07.08.13, 15:36
        Moja skóra po matujących kremach zwykle świeci się i przetłuszcza jak nie powiem co. Zakładam, że jest po prostu złośliwa ;-). Ma ochotę do bycia świecącą i buntuje się przy jakichkolwiek próbach zmatowienia. U mnie na świecenie zdecydowanie lepiej działa po prostu lekki krem nawilżający + bibułki w ciągu dnia + sypki puder (nieźle działa zwykła skrobia, u mnie najlepiej się sprawdzała kukurydziana, ale zwykła ziemniaczana pewnie też obleci). A jak podkład to taki jak pisałam w tym wątku, czyli taki zastygający na twarzy.
        • faforzyca Re: podkład do tłustej skóry 07.08.13, 16:08

          > Moja skóra po matujących kremach zwykle świeci się i przetłuszcza jak nie powie
          > m co. Zakładam, że jest po prostu złośliwa ;-).

          U mnie dzieje się podobnie ;) Moja skóra źle reaguje na bebiki zarówno azjatyckie (mam jakieś dwa, oba do cery "problemowej"), jak i wersje europejskie (próbowałam Garniera i Vichy, Dior dał radę ale cena mnie powaliła). Podobnie zresztą ma fochy sezonowe i jest w zasadzie jeden krem, który daje radę całorocznie - Iwostin Purritin Rehydrin Oceny ma różne, moim zdaniem jest super bo nie przetłuszczam się po nim. Niestety właśnie mi się kończy i chyba będę płakać ;) Jeśli chodzi o podkłady, to zgadzam się z Izą - te zastygające na moją skórę działają najlepiej i się jej w miarę trzymają. Poza tym zawsze używam jakiegoś pudru na wierzch + bibułki.
        • tfu.tfu Re: podkład do tłustej skóry 07.08.13, 16:13
          moja widać też złośliwa :-D
          to kobo wydawało się idealne tak do maja, ale już nie przy tych temperaturach. próbowałam diorskina, chanela jakiegoś i kanebo oraz shiseido: czyli to, co bywa jasne i z różowym. efekt nie powalał (a za taką kasę to bym chciała, żeby jednak powalał ;-)), a na dodatek było mi widać wszystkie pory, zmarchy i łapy kurze. pudru latem nie używam, bo mnie zapycha tragicznie (zimą, przy dużych minusach mi się zdarza). wiem, marudnam, ale wrrr... bez podkładu się ciężko żyje, no!
          kremu teraz używam wyłącznie na noc, na dzień tylko holikę jak wychodzę do ludzi, albo przecieram tylko mleczkiem jak nie wychodzę. lepka cała jestem i mi z tym przepotwornie, bo nienawidzę się lepić do powietrza, błech.
          • faforzyca Re: podkład do tłustej skóry 07.08.13, 16:34
            pudru latem nie używam, bo mnie zapycha tragicznie (zimą, przy dużych minus
            > ach mi się zdarza). wiem, marudnam, ale wrrr... bez podkładu się ciężko żyje, n
            > o!

            To może baza by trochę pomogła? Ja zwykle takowej używam jak są upały i widzę sporą różnicę w trwałości makijażu.
            • tfu.tfu Re: podkład do tłustej skóry 07.08.13, 16:49
              ale to właściwie nie chodzi o trwałość, tylko o konsystencję+składniki+kolor, które by mi miały szansę dać jakiś sensowny wygląd, a serio próbowałam już wszystkiego, co nie uczula (shiseido było fajne dosyć, ale się zaśmiardło :-/ i pani w douglasie odradzała).
              z tańszych w normalnych temperaturach działa świetnie w miarę tanie kobo, ale teraz nie działa nic, a jakaś alternatywa by się przydała do tego bebika, bo jednak mnie trochę po nim twarz swędzi. mnie świecenie się generalnie nie przeszkadza jakoś bardzo, ale potrzebuję mieć przyzwoitą cerę, a tego się bez przyzwoitego podkładu u mnie osiągnąć nie da :-)
              • faforzyca Re: podkład do tłustej skóry 07.08.13, 17:08

                > z tańszych w normalnych temperaturach działa świetnie w miarę tanie kobo, ale t
                > eraz nie działa nic, a jakaś alternatywa by się przydała do tego bebika, bo je
                > dnak mnie trochę po nim twarz swędzi.

                Do głowy pryszło mi jeszcze takie coś . Kupiłam go podczas pobytu w Polsce zupełnie przypadkiem, bo potrzebowałam czegoś na szybko i ten akurat nie był w szklanym opakowaniu ;) Okazał się naprawdę niezły, nie spływał w trakcie upału, nie wysuszał, krycie ma naprawdę w porządku, najjaśniejszy jest całkiem jasny, cena bardzo ok (zapłaciłam za niego w Hebe coś koło 10zł, może jakaś promocja była, nie pamiętam). Używam go na zmianę z duuuużo droższym Smashboxem. Wykończenie jest w miarę matowe, ale bez przesady, za to nie używam na niego pudru. Według niektórych opinii daje efekt maski, ale ja tego zupełnie nie stwierdziłam, wręcz przeciwnie; ale może to zależy od ilości nałożonego podkładu ;)
            • zireael00 Baza do tłustej skóry 07.08.13, 17:23
              Z mojego doświadczenia wynika, że bazy to średni pomysł przy tłustej skórze. Bo zwykle tłusta = łatwo się zapychająca i podatna na niedoskonałości. Bazy zwykle są napakowane silikonami i u mnie stosowanie choćby przez 3-4 dni to gwarancja wysypu. Chyba, że znasz jakąś niekomedogenną?
              • faforzyca Re: Baza do tłustej skóry 07.08.13, 17:35
                Ja używam Startera AA, ale właśnie doczytałam, że to właściwie krem, a nie baza. Nie mam pojęcia jak go zakwalifikować, zresztą jak widać opinie są bardzo podzielone. Używam go od kwietnia pod makijaż i mi skóry nie zapycha, nie miałam po nim żadnch problemów. Na pewno ma dużo lżejszą konsystencję niż typowo silikonowe bazy, ale jak widać nie każdemu pasuje.
                • zireael00 Re: Baza do tłustej skóry 07.08.13, 20:23
                  Na Wizażu ma pięć ocen i każda inna. :D Skład ma niezły, sporo ekstraktów, dość dobrze równoważy "naturę" i "chemię". Jest w nim parafina, ale dość daleko w składzie, więc mam nadzieję, że jest niegroźna (mnie bardzo zapycha). W jednej z recenzji jest informacja, że krem się roluje, a to dość niepożądana cecha przy rzeczach nakładanych pod makijaż. : o Mazidło jest niedrogie, więc może się skuszę na zakup.
                  • faforzyca Re: Baza do tłustej skóry 08.08.13, 11:13
                    W jednej z
                    > recenzji jest informacja, że krem się roluje, a to dość niepożądana cecha przy
                    > rzeczach nakładanych pod makijaż.

                    O ile jestem w stanie zrozumieć, że kogoś może uczulić czy zapchać (wiadomo, każda skóra reaguje inaczej), o tyle akurat rolowania się kompletnie nie pojmuję. Ten starter ma konsystencję duuuużo lżejszą, niż silikonowe bazy, u mnie wchłania się bardzo szybko i generalnie przedłuża trwałość makijażu. Czasem mam wrażenie, że niektóre wizażanki nie smarują się kosmetykami, a się w nich taplają :D
                    • mszn Re: Baza do tłustej skóry 08.08.13, 12:02
                      > Czasem mam wrażenie, że niektóre wizażanki nie smarują się kosmetykami, a się w nich taplają :D

                      No, też czasem nie pojmuję, ile kosmetyku nakładają na siebie inne osoby. Widziałam kiedyś recenzję masła do ciała, które właśnie męczyłam drugi miesiąc, że jest bardzo niewydajne i wystarczyło na trzy tygodnie używania raz dziennie przy normalnej skórze. A potem narzekają, że się długo wchłania, roluje, że człowiek śliski przez pół dnia.
                      • tfu.tfu Re: Baza do tłustej skóry 08.08.13, 12:42
                        rolowanie akurat rozumiem, nakładam minimalne ilości kremu, a podkład i tak się na tym potrafi zrolować, ergo skład kosmetyku ma znaczenie znacznie większe niż jego ilość w moim przypadku. a, nie stać mnie na eksperymenty z bazami i innymi mazidłami.
    • teresa104 Ja odpuściłam 08.08.13, 12:12
      W tych temperaturach nic nie ma szans. Smaruję pysk kremem, po jakimś czasie obciskam czoło, nos i brodę bibułką, tuszuję co jest do zatuszowania homeopatyczną ilością czegoś (dermacol?), co z maleńkich pudełeczkach wysłała mi kiedyś Izas55 (dzięki, Izas55, końca substancji nie widać!:), omiatam twarz pudrem (stay matte, rimmel - matuje na 5 minut - albo meteorytami w kulkach - nabłyszcza) i chodzę dumna i błyszcząca, mam w nosie. W ciągu dnia używam bibułek, akurat mam artdeco, przeciętne, kupię chyba te gilzy papierosowe.

      Wydaje mi się, że jeśli skóra jest zdrowa, to może sobie być tłusta. Oczywiście jeśli ma się dużo do ukrycia to ciężko z retuszu zrezygnować, ale może lepszym wyjściem jest znalezienie w miarę trwałego pudru rozpraszającego światło, który potrafi sporo ukryć i oszukać oko.
      • teresa104 A, jeszcze coś 08.08.13, 12:16
        Kupiłam kiedyś awaryjnie puder marki Rossmann, taki:
        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=23608
        Matuje jak czort, trwały bardzo, macha jak z gipsu. Mocno sztuczny efekt, ale może komuś się nada.
        • zireael00 Re: A, jeszcze coś 08.08.13, 12:19
          Skład ma długaśny, na pierwszym miejscu talk, dalej jest też parafina. Potencjalny zapychacz. Jeśli Tobie nie zrobił kuku, to jesteś szczęściarą. Większości posiadaczek tłustych cer może zrobić. : o
            • teresa104 Re: A, jeszcze coś 08.08.13, 12:36
              Piszą też, że nie tworzy maski. Podobnie się wygląda po szlifowaniu gładzi gipsowej na suficie.

              Mam koleżankę, którą na studiach uważałam za makijażową specjalistkę, pewno dlatego, że ona na studiach makijaż w ogóle stosowała. Spotkałam ją niedawno w kawiarni, od korzonków włosów do brody miała wymalowany pomarańczowy plac, który muśnięty przypadkowo paznokciem przetarł się do bladego. Koleżanka jest bardzo miła, jest atrakcyjną kobietą, bardzo dbającą o ubiór, włosy, a jak ją dostrzegłam z daleka poczułam stres, że w ogóle się nie wyszykowałam na to wyjście. Ale boję się, że wiele opinii na Wizażu może pochodzić od podobnych specjalistek.
          • teresa104 Re: A, jeszcze coś 08.08.13, 12:27
            Nie zrobił, bo go nie używam:) Dzisiaj zastosowałam, bo mnie kurier ze snu wyrwał, że stoi pod klatką i upaćkałam się chyba w ramach lunatykowania. Puder kilka godzin siedział murem (mam w mieszkaniu 29 stopni) aż się umyłam.
      • berkano8 Re: Ja odpuściłam 08.08.13, 14:27
        A ja chyba znalazłam idealny środek. Dziś rano, mając w perspektywie 8-9 godzin w pracy, w temperaturze 30+, w dodatku w zamkniętym pomieszczeniu , wysmarowałam się wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42718] , i dowaliłam puder mineralny. Od 9 rano jest ok, nawet bibułka nie była potrzebna, dziw nad dziwy. Tego Glamour shota kupiłam kiedyś w ataku bulimii kosmetykowej i za cholerę nie mogłam go okiełznać- ani się nie nadawał pod podkład, ani na- (chyba że po latach ćwiczeń, na które nie mam czasu ), a tu proszę. Shiseido z filtrem nie matuje na tak długo, o nie.


        --Bycie pozytywnie nastawionym może nie rozwiąże wszystkich Twoich problemów, ale wkurzy wystarczającą liczbę ludzi, by było to warte zachodu
      • zawrotglowy Re: Ja odpuściłam 09.08.13, 18:23
        > Wydaje mi się, że jeśli skóra jest zdrowa, to może sobie być tłusta. Oczywiście
        > jeśli ma się dużo do ukrycia to ciężko z retuszu zrezygnować, ale może lepszym
        > wyjściem jest znalezienie w miarę trwałego pudru rozpraszającego światło, któr
        > y potrafi sporo ukryć i oszukać oko. <

        Do tej pory żyłam w przekonaniu, że rozświetlające rzeczy nie są dla tłustej cery, bo podkreślają błyszczenie. Te kilka rzeczy, które miałam tak właśnie działały i od tej pory trzymam się od wszelkich rozświetlaczy z daleka. Komuś się udaje je stosować i nie wyglądać jak smalec w brokacie?
        • teresa104 Kwestia odpuszczenia 09.08.13, 19:21
          Jeśli się walczy za wszelką cenę o mat, to mój sposób oczywiście jest do niczego. Ja wybrałam wariant, że smalcu się nie zwalczy, należy go zatem traktować, jakby tak miało być, jeszcze to podbić. Lubię nawet dodatkowo posmarować się olejkiem ze "złotymi" drobinkami. Walka ze smalcem jest z góry przegrana, wolę z nim się sprzymierzyć.
          Mnie błysk nie przeszkadza, pod warunkiem, że nie blikuje w okularach.
          • zawrotglowy Re: Kwestia odpuszczenia 09.08.13, 21:26
            Czyli metoda nie dla mnie, bo u mnie przetłuszczona cera = zaniedbana cera i ten błysk kojarzy mi się raczej niezdrowo. Przy czym chyba przechodzę na wyższy poziom akceptacji, bo już nie szukam kremu czy podkładu matującego (ba, ostatnio stawiam tylko na micel + podkład mineralny, krem jedynie na noc). Przyjęłam taktykę maskowania, noszę w torbie pędzel i puder i walczę z moją schizą na punkcie pindrzenia się w publicznych toaletach (to dla mnie prawie tak prywatna czynność jak reszta rzeczy robionych w toaletach).
            • teresa104 Re: Kwestia odpuszczenia 09.08.13, 21:42
              No, ja w ostatnich latach, od kiedy pozbyłam się widocznych objawów alergii, cieszę się zdrową cerą i ostatnie, co bym o niej powiedziała, że jest zaniedbana, bo się błyszczy. W torbie mam tylko chustki higieniczne, ewentualnie bibułki.
        • pierwszalitera Re: Ja odpuściłam 10.08.13, 12:11
          zawrotglowy napisała:

          > Do tej pory żyłam w przekonaniu, że rozświetlające rzeczy nie są dla tłustej ce
          > ry, bo podkreślają błyszczenie.

          Rozświetlacze nie podkreślają przetłuszczania, a rozszerzone pory, a to jest często właśnie problem tłustej cery. Z drugiej strony istnieją rozświetlacze odbijające światło i "wygładzające" w ten sposób cerę, te są zwykle w produktach dla cery dojrzałej, zmarszczkowej.
          Mnie osobiście mat na twarzy w ogóle nie kojarzy się z zadbaniem, zdrowa naturalna cera bez makijażu nie jest bowiem w ogóle matowa, ma takie swoisty połysk nazywany też glow. I wiele dziewcząt robi sobie nakładaniem kilogramów matującego pudru krzywdę, bo cera może się nie błyszczy, ale mamy płaski, niezby atrakcyjny efekt. Absolutny mat dobrze wygląda tylko na filmach, w świetle mocnych reflektorów.
          • faforzyca Re: Ja odpuściłam 10.08.13, 12:55
            Mnie osobiście mat na twarzy w ogóle nie kojarzy się z zadbaniem, zdrowa natura
            > lna cera bez makijażu nie jest bowiem w ogóle matowa, ma takie swoisty połysk n
            > azywany też glow.

            Z tym się zgodzę. Mam koleżankę, makijażystkę z wykształcenia i z zawodu, i ona codziennie robi sobie na twarzy efekt totalnego matu plus jest w stanie wyrzeźbić sobie od nowa kształt twarzy jakimiś różami czy innymi bronzerami. Całość tworzy efekt mocnego photoshopa - na wieczór jest to akceptowalne, w ciągu dnia natomiast.. no nie za bardzo. Nie wspominając już o tym, że nie poznałam jej jak ją zobaczyłam po raz pierwszy bez makijażu. Chyba wolę się lekko błyszczeć i wyglądać jak prawdziwy człowiek, przynajmniej przypominam siebie :D No ale może to zależy od gustu, mi się podoba taka lekko "ulepszona" naturalność i używam np kremu BB Vichy, który dość mocno rozświetla, albo kulek Guerlaina.
            • zawrotglowy Re: Ja odpuściłam 13.08.13, 10:27
              >Chyba wolę się lekko błyszczeć i
              > wyglądać jak prawdziwy człowiek, przynajmniej przypominam siebie :D No ale może
              > to zależy od gustu, mi się podoba taka lekko "ulepszona" naturalność i używam
              > np kremu BB Vichy, który dość mocno rozświetla, albo kulek Guerlaina. >

              Pies pogrzebany jest w tych dwóch słowach. Przy cerze tłustej nie błyszczę się lekko, tylko jestem po prostu tłusta i świecąca i nie wygląda to zdrowo, na dodatek wymaga kontrolowania podczas dnia, bo zjawisko się nasila z godziny na godzinę. Więc wolę cerę zmatowić, nawet niech to będzie ten płaski mat, który zresztą będzie się utrzymywał z godzinę, potem znowu tłuszcz zacznie brać górę. Gdybym stosowała zamiast pudru matującego rozświetlacz, to pewnie świeciłabym się ze 100 metrów;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka