pismo młodzieżowe - Victor junior

09.01.09, 15:07
Pozwalam sobie na osobny wątek, bo temat moim zdaniem istotny:

Moja mama, nauczycielka w szkole podstawowej i gimnazjum, kupuje
regularnie pisma skierowane do młodzieży, uczącej się w tych
szkołach: "Victor gimnazjalista" i "Victor junior".
Przeglądałam ostatnio owego Juniora i oto co znalazlam w
dziale "listy do redakcji"

"Mam 12 lat i w mojej klasie tylko ja jeszcze nie mam piersi. To
jest okropne. Chodzę w grubych swetrach, na wf zawsze ćwiczę w
bluzie (...) Ludzie są tay okrutni! Tak bym chciała być jak
wszystkie normalne dziewczyny."

Odpowiedź redakcji:
"Koniecznie kup sobie staniczek push-up (to taki, który troszkę
powiększa biust) i pierwszego dnia po feriach zacznij go nosić. Gdy
koleżanki będą się pytać, dziwić, komentować - spokojnie odpowiadaj,
że to chyba normalne. Niczym się nie przejmuj. Bardzo dużo dziewczyn
nosi takie staniki i dzięki temu dużo lepiej się czuje psychicznie.
Ty też tego potrzebujesz. Nie martw się i nie daj sobie wmówić, że
od noszenia stanika piersi przestają rosnąć. To bzdura!"


Zastanawiam się, czy napisanie do redakcji tegoż pisemka i solidne
obsobaczenie ich za robienie dzieciom wody z mózgu, utrwalanie
kompleksów (masz mały biust, to sobie koniecznie powiększ, bez tego
źle się będziesz czuć), a także podsuwanie szkodliwych rozwiązań
będzie dobrym pomysłem... Co sądzicie?
    • zawsze_zielona Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 09.01.09, 15:27
      Mysle, ze powinnas napisac. Maja adres mejlowy? Podaj go na forum. Moze jesli
      dostana pare mejli to przemysla sprawe. Jeden mejl moga po prostu, brzydko
      mowiac, olac.
      • aadrianka Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 09.01.09, 15:34
        redakcja@victor-junior.pl
        Sądzę, że warto, aby wypowiedziało się kilka osób, z różnego punktu
        widzenia (mama córki w podobnym wieku, dziewczyny w podobnym wieku,
        osoby, które dopiero niedawno pozbyły się kompleksów na tle
        biustu...) Przede wszystkim skupić się na szkodliwości "technicznej"
        push-upów: problemy z doborem rozmiaru, rozpłaszczanie biustu (który
        notabene dopiero rośnie), działanie "zastępcze" itp.
        Powiem szczerze, że aż mnie zatrzęsło...
        • lau-rin Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 09.01.09, 16:21
          Dla mnie to oburzająca, ale zdaję sobie sprawę, że taka jest właśnie mentalność
          młodych dziewczyn dodatkowo pogłębiana przez gadki w stylu tej właśnie: noś
          push-upy - to normalne, poczujesz się lepiej, i potrzebujesz tego oraz argument
          w postaci - każda nosi.
          • ja_joanna jak możnaby inaczej? 09.01.09, 18:17
            Niestety, takie pisemko utrwala wśród młodzieży przekonanie: duży
            biust = dobrze, mały biust = źle. Już samo to jest imo b. szkodliwe
            psychicznie i może mieć dalekosiężne skutki.

            Także moim zdaniem odpowiedź na taki list w ogóle powinna być
            kilkutorowa. I nie mam na myśli chwilowo odpowiedzi, którą my możemy
            napisać do Victora, tylko którą Victor (a czemu nie Wiktor?!) mógłby
            opublikować zamiast tego, co napisali.

            Po pierwsze i najważniejsze pokazywać, że wszyscy jesteśmy równi,
            niezależnie od tego, kiedy kto się zaczyna rozwijać i jak daleko ten
            rozwój zachodzi.
            Po drugie - oczywiście - nauczyć poprawnego dobierania stanika, z
            uwzględnieniem nastoletnich realiów (czyli przede wszystkim duży
            potencjał rozwojowy :-), a więc prawdopodobnie częste konieczne
            zmiany staników na nowy, nastoletni budżet, moda - fajne wzornictwo
            itp., aspekty zdrowotne - pisała o tym też kiedyś mauzonka na
            balkonetce, żeby np. niekoniecznie ubierać nastolatki od razu w
            staniki fiszbinowe). Pamiętam, jaka zakompleksiona byłam w wieku lat
            mniej więcej 13-14, bo właśnie biust zaczął mi się rozwijać dość
            późno i powoli. I jak wiele dawało mi, że mimo wszystko nosiłam
            stanik. Mały bo mały ale był i to mnie bardzo podnosiło na duchu.
            Nieważne, że wiązałam go na plecach na supełek, bo obwód za luźny ;-
            )
            Po trzecie możnaby pokazać, jak fajnie się ubrać i świetnie wyglądać
            mając mały biust (odsyłam do bloga maith).
            Poza tym kwestia push-upów - myślę, że w takiej odpowiedzi warto by
            wspomnieć, że koleżanki, u których biust wygląda na większy, często
            powiększają go push-upami i pokazać rysunek poglądowy, jak push-upy
            rozsmarowują biust na klatce piersiowej. Oczywiście, nie musi być to
            regułą, że wszystkie nastolatki noszą push-upy, ale znając
            zaopatrzenie przeciętnych sklepów z młodzieżową bielizną (typu H&M),
            trudno byłoby wręcz znaleźć coś innego.
            Nie do konca mam pomysł, jak rozwiązać kwestię wfu, przebierania się
            w obecności koleżanek itd.

            Jeśli macie jakieś propozycje, jak uzupełnić taką odpowiedź, to
            piszcie. Możemy to potem jakoś wspólnie wysłać do Victora.
    • joankb Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 09.01.09, 20:51
      Zamiast choć trochę skupić się na zdaniu JESZCZE nie mam, narobili głupot.
      Wiedza dzieciaków o dojrzewaniu jest tak nikła, że ta dziewczyna poczuła się
      nienormalna i pewnie zagrożona. Bo wszyscy, a ja nie. I to w rozsądnej
      odpowiedzi powinien być punkt pierwszy.
      Osobna kwestia to pytanie jak uniknąć docinków i komentarzy. I tu się zgadzam z
      ja_joanną - potrzebny jest jakiś stanik, to pomaga. Push-upy się nie nadają... a
      dalej to już schody. Parę wskazówek jest na balkonetce, ale na naprawdę maleńki,
      młodziutki biust trudno coś znaleźć. Mniej niż 65A - nigdzie.
      Z drugiej strony - ja bym popierała też "bez"... Topików nienawidziłam szczerze,
      a najmniejszy dostępny rozmiar może być za duży -i to jest dopiero powód do
      uważania się za gorszą :))
      • fresh13 Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 04.04.09, 09:14
        Zgodzę się z tobą . Ja mam 12 lat , podobnie jak autorka listu do
        Victora , który również czytam ;d . Sama mam biust mikroskopijny ,
        ale nie przejmuję się tym . I tak mi kiedyś urośnie ; ) . Noszę
        zwykłe staniki 75AA . Że też takie istnieją xd . A z koleżankami to
        jest tak , że one na 90 % same mają push - up ' y , i dlatego kiedy
        ja będę mieć faktycznie biust , one będą je miały NA PLECACH ;D .


        • kiokodyl Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 04.04.09, 09:23
          75AA? Zapisz się do wątku rozmiarowego. Bo coś mi się zdaje, że to
          nie jest twoj rozmiar
      • agacia2025 Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 04.04.09, 11:25
        www.figleavesclearance.co.uk/p/Womens_Bras/MH-AW08-66.htm?size=28AA
        mimi holiday produkuje 60AA, podejrzewam ze mozna cos jeszcze znalezc. Poza tym
        elle macpherson produkuje przeciez bardzomalomiseczkowce, ktore moga byc
        porownywalne do 60AA, a przeciez 60AA to az 3 miski mniejsze niz 65A, no i
        12-latka raczej baaaardzo zadko potrzebuje obwodu 65. Obwod 60 bedzie dla niej
        wystarczajaco luzny. Mowie tu oczywiscie o 12-latkach ktorym dopiero zaczyna
        pojawiac sie biust, a nie te ktore maja juz taki dosc spory.
        Wystarczy poszukac i sa rozwiazania.
        Ja mieszkam w anglii i tu w sklepach jest duzo biustonoszy dla nastolatek w
        rozmiarach 65AA-B
    • maith Dziewczyny - może niech każda napisze osobno? 09.01.09, 21:41
      Dziewczyny - może niech każda napisze osobno? Jak dostaną więcej maili, od
      różnych osób, powołujących się na swoje doświadczenia, to może do nich dotrze?

      Swoją drogą co za bezsensowne, szkodliwe bzdury. Jak można coś takiego zalecić
      12-latce? Już pomijam fakt, że w tym wieku to nic dziwnego, że biust jeszcze nie
      urósł i podejrzewam, że ta dziewczynka wcale nie została sama, tylko po prostu
      część koleżanek też nosi te koszmarne puszapy.

      I potem mnóstwo kobiet latami myśli o sobie "jestem płaska, biust mi nie urósł"
      a po kontakcie z lobby okazuje się, że po prostu cały biust szedł im w bułki i
      skrzydełka na plecach.

      Przepraszam ale [uwaga, tu będzie ostro] boję się zapytać, co ta kobieta zaleca
      12-latkom na trądzik. Seks oralny?
    • savanna trudno bedzie, oj trudno 10.01.09, 16:59
      Pomijam juz fakt, ze w V-VI klasie tak NAPRAWDE to malo ktora
      dziewczynka ma cos na ksztalt biustu, a w 90% tych, co "maja" to nie
      jest zaden biust tylko push-up kupiony przez zapobiegliwa badz
      zaszantazowana matke ("bo wszyscy maja"). Bardzo ciezko walczyc z
      bezkrytycznym owczym pedem u dzieci. Uswiadomienie obawiam sie nic
      nie pomoze. W tym wieku, i jeszcze przez dobrych kilka kolejnych
      lat, i tak najwazniejsze jest dla takiego podrostka, co powiedza
      kolezanki i koledzy. Kazdy chce byc jak ci blizej
      nieokresleni "wszyscy". Jak sa modne zima krotkie kurtki, to
      wszystkie pannice lataja z golymi plecami w najwiekszy mroz i nie
      przekonasz, ze to idiotyczne, niezdrowe i zwyczajnie brzydkie.
      Takze zyczac wam powodzenia w akcji, jednoczesnie szczerze
      powatpiewam czy bedzie jakikolwiek rzeczywisty efekt. 12-latki i
      starsze dalej beda sie wypychac push-upami, bo tak robia WSZYSTKIE
      kolezanki w szkole i one tez takie wlasnie CHCA byc. Jak matka nie
      kupi, to sama sobie kupi z kieszonkowego, albo ublaga babcie lub
      ciotke. Push-upy jeszcze dlugo beda swiecic triumfy.
      • maheda Re: trudno bedzie, oj trudno 10.01.09, 17:35
        savanna napisała:

        > 12-latki i
        > starsze dalej beda sie wypychac push-upami, bo tak robia WSZYSTKIE
        > kolezanki w szkole i one tez takie wlasnie CHCA byc.

        Ośmielę się nie zgodzić.

        Moja niespełna 12latka nie ma zamiaru nosić push-upów, natomiast ostatnio
        przyszła do mnie, domagając się kupna kolejnego stanika lub topu z węższym
        obwodem, bo do obwodu bylejakiego już się przyzwyczaiła, a teraz już jej
        przeszkadza, że obwód podjeżdża na biuścik.

        Poza tym widzi sama na żywych organizmach w czasie bra-fittingów, kiedy siedzi
        niedaleko mnie, że biusty w źle dobranych push-upach wyglądają gorzej, niż w
        prawidłowo dobranych miękkich stanikach.
        • savanna Re: trudno bedzie, oj trudno 10.01.09, 18:16
          Statystycznie rzecz biorac, to nie ma to zadnego znaczenia. Osmiele
          sie wiec podtrzymac swoja opinie :)). Co nie znaczy oczywiscie, ze
          nie trzymam za was kciukow. Probujcie ...
          • maheda Nie takie rzeczy już zrobiłyśmy ;-) 10.01.09, 18:36
            Dwa lata temu w sklepach sprzedawczynie pytane o staniki z miseczką F robiły
            TAAAAAKIE oczy, obecnie są już sklepy, w których można kupić 60tki, 65tki,
            staniki z miseczkami do brytyjskiego K.

            Mogę się więc z Tobą założyć, że się nam w końcu uda, chociaż raczej nie w ciągu
            kilku miesięcy :P
            Jeśli nie uda się przekonać dziewczyn bezpośrednio, to poprzez ich mamy na
            przykład :)
      • maith Nie musi być trudno 10.01.09, 22:59
        Właśnie to jest wg mnie kluczem - że ta dziewczynka wcale nie została ostatnia i
        właśnie to powinni jej uświadomić. Wystarczyło, żeby powiedzieli prawdę. Owszem,
        części 12-latek już urosły piersi, ale wielu dziewczynom rosną później. Zatem
        jest bardzo mało prawdopodobne, że wszystkie jej koleżanki mają własne, już
        urośnięte piersi. Myślę, że sama świadomość, że to bardzo często atrapy, a ich
        noszenie jest głupotą przydałaby się jej bardziej niż wmawianie, że potrzebuje
        czegoś takiego.

        Jeśli ludzie są okrutni, to bardziej przydałaby się jej informacja, jak
        zauważyć, że ci okrutni ludzie sami ukrywają się za atrapami. Odpowiedzenie
        złośliwej koleżance "a Ty nosisz atrapę i już Ci rosną bułki podpachowe zamiast
        piersi" w ostatecznym rozrachunku byłoby dla wszystkich dziewczynek mniej
        szkodliwe, niż noszenie tych atrap pod hasłem "potrzebujesz tego" i
        zakompleksianie następnych ofiar.
      • trzynastadama Re: trudno bedzie, oj trudno 11.01.09, 11:44
        nie zgadzam się ze słowami o modzie i owczym pędzie! jako jedna z
        (naj)młodszych forumowiczek szóstą klasę kończyłam wcale nie tak
        dawno i wcale sobie nie przypominam, żeby którakolwiek z moich
        koleżanek nosiła push upy. te, którym piersi jeszcze nie zaczęły
        rosnąć, a wstydziły się świecić golizną w przebieralni przed wfem,
        zakładały krótkie, sportowe topy z mikrofibry, ew. jakieś zerówki i
        nie było problemu.

        co do tego, czy będzie trudno... nastolatki, zwłaszcza te młodsze,
        są bardziej podatne na wpływ reklamy, programów w tv czy for
        internetowych niż koleżanek i kolegów. szczególnie jeśli trafi się w
        dobry moment, kiedy koleżanki jeszcze nic nie wiedzą i wpływu mieć
        nie mogą. przykład: w szóstej klasie (miesiączkowały u nas wtedy
        może ze 3-4 osoby) przyszła do nas pani z firmy always, kazała
        chłopcom wyjść z klasy, a dziewczynkom opowiedziała o menstruacji,
        uświadomiła, że podpaski always są najlepsze na wszystko, po czym
        dała próbne pakiety. nie wiem, czy chociaż trzy z nas po
        uświadomieniu, że always = podpaska, a podpaska = always sięgnęły
        kiedykolwiek po podpaski innej firmy. to samo stało się dwa lata
        później, kiedy kolejna pani z tej firmy odkrywała przed
        nami 'fascynujący świat tamponów'. ;]

        dlatego jeżeli odpowiednio wcześnie pokaże się dziewczynkom zasady
        prawidłowego mierzenia i dobierania staników, za kilka lat powstanie
        silna grupa nowych, młodych lobbystek, którym w życiu nie przyjdzie
        do głowy, że wszystkie mogłyby nagle zostać wciśnięte w jakieś 75b.
        przynajmniej ja tak to odbieram z mojej nastoletniej perspektywy. ;]
    • malagracja Każda z nas ma to w głowie. 11.01.09, 20:32
      I pewnie nikt się ze mną nie zgodzi, ale i tak powiem co mysle o Victorze -
      Bravo - Twistach - Dziewczczynach i innych tym podobnym czasopismach (i byc moze
      czytelniczkach?).

      A wszystko się zaczęło w 4 klasie podstawówki, kiedy to rozeszło sie po szkole
      ze pewna E. dostała miesiaczki. Wytykano ją palcami itp., zwłaszcza DZIEWCZYNY.
      Kilka miesiecy pozniej, kiedy biust urosl jej w ekspresowym tempie i miala
      naprawde pokazny dekolt mowili na nią w szkole MLECZARNIA. Ja mialam o tyle
      pecha, ze zaczelam miesiaczkowac rok pozniej i mi tez biust urosl do miseczki
      70D (chociaz nosilam 75B) i wygladal na mnie na na prawde duzy, bo bylam mala i
      chuda. Przezylam dokladnie to samo co wczesniej wspominana E. Mialam kompleksy,
      zaczelam sie garbic, chodzic w szerokich bluzach - a wiecie czemu? Bo
      porównywalam sie do innych dziewczyn: ja mam "normalny stanik" a one bez lub w
      topikach. Bo widzialam w Bravo, 13nastce etc. listy w ktorych dziewczyny o
      wiekszym biuscie nie byly brane pod uwage, bo czytalam rady w stylu: nos
      push-up, dziewczyny z wiekszym biustem maja bolace kregoslupy (!), biusciaste sa
      narazone na wysmiewiska - natomiast te mniejbiusciaste zawsze sobie moga zalozyc
      push-up i bedzie wszystko ok. Ryczalam w domu. Siedzialam przed lustrem i
      autentycznie nienawidzilam swojego ciala. Jak patrze na to z perspektywy czasu
      nadal odczuwam zlosc. Ale na szczęście...

      ..znalazłam dojście do "innych" gazet między innymi, Twoj Styl, Pani,
      Cosmopolitan - i wzięłam sie za lekture. Nie dosc, ze dowiedzialam sie wielu
      rzeczy o antykoncepcji, o budowie swojego ciala (chodzi mi raczej o wiedze
      praktyczna a nie z podrecznika od biologii) to zrozumialam ze kobiety są RÓŻNE.
      Od tamtej chwili porzucialam bzdurne mlodziezowe pisemka, ktore wciskają kit,
      ktore tak na prawde NIC nie wnosza konkretnego do zycia nastolatki. Poczulam sie
      o wiele lepiej.

      Dziewczyny, proponuje przyjrzec sie tez listom do mlodziezowych gazet -
      widzialyscie roznice wiekowa miedzy czytelniczkami? Czasami waha sie ona od 11
      do 19 lat! Jest to dla mnie przerażające. Ja w piatej klasie porzucilam bravo
      itp. ale nie kazda dziewczyna sie na to decyduje. Nie uwazam, ze to co zrobilam
      bylo wspaniale i kazda powinna to zrobic - jednak to co zrobilam w jakis tam
      sposob POMOGŁO mi.

      Zmierzam do tego, ze gazety są pisane DLA ludzi. Jest "popyt" na taka "wiedze".
      Kazda (ogolniajac) nastolatka chce byc akceptowana - stad próba "wyrównywania"
      rozmiarów biustów. I wbrew pozorom nie uderza to tylko w małobiuściaste (ktore
      jednak maja "ratunek" - push up) a takze w biuściaste (ktore nie maja ratunku).
      Wartosc takich pism jest zerowa: nie ma tekstów psychologicznych (uwierz w
      siebie nastolatko, jestes inna - to jest piekne), nie ma konkretnej wiedzy o
      dojrzewaniu (jak sie twoje cialo zmienia, kazda z nas jest inna), juz nie mowie
      o listach typu "Mam guza w kolanie, czy moze to byc ciaza pozamaciczna?"
      [autentyk!].

      Kiedys widzialam program "Uwaga" wlasnie o takich czasopismach. I wiecie jakie
      bylo podsumowanie? Ze to nie wina gazet, ale czytelniczek/czytelników.
    • anusiak87 Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 11.01.09, 21:08
      ża moich czasów a było to nie tak dawno czasopismo to miało
      charakter pedagogiczno edukacyjny. No cóż wszystko schopdzi na psy.

      Zresza nie ma co się dziwić. Jak taka dziewczynka pojdzie po stanik
      do sklepu nawet z mamą to sprzedawczyni wciśnie jej byle co jakieś 75
      A na początek o zbyt małej miseczce a za lużnym obwodzie i
      stwierdzi, że fantasycznie leży. Znam to kiedy idę po 70B
      sprzedawczyni pyta mnie czy 75 też dać, mówię, że nie ale i tak
      dostaje pęk staników z czego połowa to 75!!!
      I jeszcze przez jakieś klka lat nie będzie w obiegu 60 i 65 bo:

      1) społeczeństwo jest nieuświadomione
      2)sprzedawcy to ciemnota i nawet jek będą mniejsze obwody niż 70 to
      i tak ich nie sprowadzą
      • mala_mi_1985 Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 15.01.09, 15:38
        Victor junior pojawił się na rynku po reformie edukacyjnej i skróceniu
        podstawówki (docelowo jest chyba dla gimnazjalistów). Ponieważ do gimnazjum nie
        chodziłam, nie czytałam tego pisma, ale na samym początku wydawania przejrzałam
        kilka numerów i wydało mi się raczej edukacyjne i na jakimś przyzwoitym
        poziomie. Przykro, że zaczęło przypominać bravo i jemu podobne gazetki, które,
        odkąd je odkryłam w podstawówce, zawsze budziły we mnie śmiech i trwogę... Może
        to ja się tak różnię od społeczeństwa, bo stanik zaczęłam nosić dopiero w
        liceum, jak miałam 14 lat (to było dość miękkie 70A, kupione przez siostrę), a
        takiego rasowego, blaszanego push-upa, który mógłby za kamizelkę kuloodporną
        robić nie miałam nigdy w życiu, choć mnóstwo bardzo młodych dziewczyn właśnie
        takie kupuje:/
    • anusiak87 Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 11.01.09, 21:50
      no i jeszcze należy wspomnieć, że nie wyeliminujemy problemu
      tzw.koleżanek "dobra rada". Ja sama chodząc ze swoja koleżanką (23
      lata!!) i chcąc kupić stanik dowiaduję się jaka jestem płaska i że
      to 70B to nie dla mnie a raczej dla nich i pasuje mi najmniejsze z
      możliwych 70A a nawet może i nie. I takie gąbki na biuście powinnam
      nosić to będzie widać, że coś mam. A zresztą ja nie potrzebuje
      stanika bo nie mam co do niego włożyć i po co mierzyć, przecież
      stanik służy do tego by zasłonić piersi.Dla porządku ona nosi 75A a
      jak 70B teoretycznie.
      Aż zal mi to pisać ale tak jest. I ta dziewczynka właśnie z czymś
      takim się styka, z takim ciemnogrodem i niekompetencja ludzi wokół.
      • ametyst89 Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 12.01.09, 15:30
        Milusia koleżanka :/
    • silvera88 Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 16.01.09, 00:05
      Ech, dokładnie jak w moich podstawówkowych czasach... Jeszcze do 1 klasy
      gimnazjum czytałam takie szmaciane gazetki jak Twist czy Dziewczyna i chyba w co
      drugim numerze ciągle dochodził do mnie tekst "jak jesteś płaska to noś
      push-upy". Jako podatna na tego typu bzdury nie muszę chyba mówić jaki to miało
      wpływ na mój wygląd, nie mówiąc już o samopoczuciu. NIKT z mojego otoczenia nie
      wyśmiewał mnie, nawet nikt nie zwracał na to uwagi, a jednak wystarczyły mi
      teksty w takich gazetach + moja interpretacja "mniejsze = gorsze / trzeba ukryć
      / zamknąć się w sobie", żebym miewała depresję trwającą MIESIĄCAMI, nienawidząc
      swojego mizernego ciała (jeszcze bardziej nienawidząc biustu, kiedy niektóre 70A
      okazywały się za duże, a bluzki XS okazywały się nadal zbyt wydekoltowane), "bo
      przecież im większy biust tym dziewczyny są pewniejsze siebie i są bardziej
      atrakcyjne".

      Dopiero od tego roku, mając za sobą już 20 wiosen i po zbawieniu w postaci LMB
      (lepiej późno niż wcale), zaczęłam nosić staniki we właściwym rozmiarze,
      dzielnie walcząc z migracją. Póki co miękki 65D o niskiej zabudowie nadal
      marszczy się u góry, a pod pachami i na plecach nadal jest tłuszczyk...
      Niestety, trzeba teraz naprawiać błędy młodości i idiotycznego wierzenia w
      wiarygodność tego typu pisemek. Niestety, jeszcze długa droga do tego, by
      skutecznie zwalczyć stereotypy i wmówione "prawdy"...
      • asiabudyn11 Re: pismo młodzieżowe - Victor junior 04.04.09, 11:02
        wydaje mi się, że Victor Junior własnie jest pismem edukacyjnym, a pytanie tej
        nastolatki było zapewne umieszczone w rubryce "dodatkowe" tj. nie związanej z
        główną tematyką (tj. nauką).

        Myślę, że problem braku wiedzy o dobieraniu biustonoszy to sprawa także autorki
        odpowiedzi na pytanie tej dziewczyny, tj. że ona sama nie ma o tym pojęcia.

        Zatem warto ją douczyć mailowo tym bardziej, że skoro ta dziewczyna zadała
        pytanie "stanikowe" właśnie w "Victorze Juniorze" a nie np. w "Bravie Girl"
        oznacza, że być może miała świadomość nikłego poziomu tego drugiego pisma i
        liczyła na pomoc pań z redakcji "Victora Juniora"-mylnie jak się okazuje.
    • agacia2025 ja jestem chyba dziwna... 04.04.09, 11:37
      Dosc pozno zaczalam dojrzewac (to przeciez kwestie genetyczne) i zawsze mialam
      totalnie w D.... czy mam duzy czy maly i czy mniejszy od kolezanek biustow
      biust. Nie bylam tez brzydkim kaczatkiem, raczej rozchwytywana od zawsze
      nastolatkom i nie interesowal mnie moj rozmiar biustu. Najsmiejsze w tym
      wszystkim jest to, ze moja siostra, ktora cale zycie plakala jaki to ma maly
      biust, jak dojrzewala to tez plakala ze jej nie rosnie i ze ma najmniejszy i
      urosl jej niewielki a jaz totalna olewka mam najwiekszy w rodzinie (tzn, wiekszy
      od siostry i mamy biustu). Mojej siostry kompleksy byly do tego stopnia ze
      jakies 2-3 lata temu zaczela myslec nad operacja powiekszenia, na szczescie
      oswiecilam ja i biust powiekszyl jej sie o 4cm (tzn wrocil na miejsce) i teraz
      noszac 60DD (coz za wielka micha, to przeciez DD!) ma wiekszy biust niz
      dotychczas w puchupach 70A i juz nie mysli o operacji i wraz z mezem zachwyca
      sie swoim biustem i stanikowymi przezroczystosciami na nim:)

      To jest oczywiscie jedna z wielu historii jakie przewinely sie na tym forum o
      zakompleksionych malobiusciastych, dlatego uwazam ze uswiadamianie musi byc od
      samego poczatku, wtedy uniknie sie tych wszystkich kompleksow, ktore ciagna sie
      pozniej przez dlugie lata poglebiajac tylko zle samopoczucie zwiazane z
      rozmiarem biustu.
      • agacia2025 28AA 04.04.09, 11:39
        napisalam wyzej, ale nie wiem czy ktos tam wogole zajrzy. Mimi holliday ma staniki od 28AA
        www.figleavesclearance.co.uk/p/Womens_Bras/MH-AW08-66.htm?size=28AA
        Zajrzyjcie wyzej, tak jest jeszcze cos pisalam o rozmiarach z poczatku tabelki
        • nataasha Re: 28AA 05.04.09, 18:51
          czasy nastoletnie mam juz za soba, z tego co pamietam zaczynalam od
          niesmiertelnego rozmiaru 75b... Tak dzis przegladalam strone Mileny
          i natknelam sie na kilka fasonow dla dorastajacych dziewczynek, na
          przyklad:
          milena-bielizna.pl/shop/?pro=view&item=411
          pisze ze staniki bez fiszbin, lekko usztywniane, cena dosc
          przystepna, a najwazniejsze, ze rozmiarowka od 60AA. Mysle ze warto
          o tym wiedziec, jesli ma sie corke czy mlodsza siostre.
          • agacia2025 Re: 28AA 05.04.09, 23:52
            tak, tak, masz racje. Tez widzialam jakis czas temu te staniczki, tylko o nich
            zapomnialam akurat w tym momencie. A ceny tez rzeczywiscie sa jak najbardziej
            wzgledne. A takiej dziewczynce wystarcza 2, max 3 staniczki w jednym rozmiarze,
            bo to szybko sie pozniej przeciez zmienia.
    • emilka_zs A ja znalazłam paskudztwo na lula.pl 23.07.09, 18:34
      lula.pl/lula/1,90201,4971392,Maly_biust.html
      klasyczna porada z push-upami. Fuj.
      • milagros_88 Re: A ja znalazłam paskudztwo na lula.pl 25.07.09, 00:09
        Ale przynajmniej "pocieszyli" ją tą Keirą, a w tym Victorze to chyba w ogóle
        chcieli dziewczę całkowicie zdołować. Przykra jest niekompetencja niektórych
        osób i zgadzam się, że należy pisać do tej pani, aby nigdy więcej nie siała
        zamętu w głowach dorastających dziewczynek.

        Cieszę się, że nigdy nie miałam kompleksów, ale wynikało to też z tego, że -
        podobnie, jak moje koleżanki z dużo większym biustem - nosiłam 75B ;D Jakoś ta
        jedność rozmiarowa podtrzymywała mnie na duchu ;D
Pełna wersja