Jak zawsze - głupia śmierć.

IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 20:09
Wczoraj był w Warszawie na Puławskiej przerażąjący wypadek. Chyba około 11.00
przed południem. Niestety nie znam żadnych szczegółów. Tyle co z radia -
program 1.
Kierowca potrącił kobietę (nie wiem czy na pasach, czy miała zielone
światło?), przechodziła przez jezdnię. Kobieta upadła - kierowca wysiadł z
samochodu, kiedy zobaczył leżącą kobietę na jezdni -sądzę, że myślał iż
umarła - po wyjściu z samochodu dostał ataku serca i zmarł na zawał. Kobietę
zabrało pogotowie - żyła,nie wiem czy żyje dalej.
Jak to jest? Czy ten kierowca dostał wcześniej zawału i nie był w stanie
zareagować? Czy kobieta przechodziła na pasach, czy nie? Cy kierowca jechał
prawidłowo? Wiele pytań, brak odpowiedzi.....
Czy ktoś wie cokolwiek więcej o tym strasznym wypadku?
    • mejson.e5 Głupia śmierć. 20.01.04, 20:45
      Nie znam tego wypadku, nie wiem, czy kierowca jechał przepisowo ani czy
      przepisowo przechodziła kobieta, ale widzę codziennie sytuacje, które moga
      skończyć się czyjąś śmiercią.
      Też głupią.

      Opinie w stylu: „Jeżdżę szybko, bo lubię”, wcale nie należą do rzadkości.
      Śmiem twierdzić, że wręcz przeciwnie – do rzadkości należą nawiedzeni
      twierdzący, że zawsze jeżdżą z przepisową prędkością.

      Widziałem dzisiaj reportaż o śmierci między innymi dwójki małych dzieci i ich
      babci. Ich matka została sama.
      Na przejściu, gdzie często dochodzi do wypadków.
      I przypomniałem sobie wiele sytuacji, nawet z dzisiaj, gdzie pędzący grubo
      ponad ograniczenie nie mieliby szans na wyhamowanie przed przejsciem.
      Więc zabiliby pieszego.
      Bo lubią.

      A kontrargumenty w stylu, że to dlatego, bo piesi włażą pod koła świętych
      kierowców, wsadźcie sobie w dupę.

      Pozdrawiam wszystkich i życzę spokojnego snu,

      Mejson
      • klemens1 Re: Głupia śmierć. 21.01.04, 13:10
        > Nie znam tego wypadku, nie wiem, czy kierowca jechał przepisowo ani czy
        > przepisowo przechodziła kobieta, ale widzę codziennie sytuacje, które moga
        > skończyć się czyjąś śmiercią.
        > Też głupią.

        Np. pijany zasnal na torach i przejechal go pociag - nie zdazyl wyhamowac.
        Wniosek - ograniczyc predkosc pociagow.

        > Widziałem dzisiaj reportaż o śmierci między innymi dwójki małych dzieci i ich
        > babci. Ich matka została sama.
        > Na przejściu, gdzie często dochodzi do wypadków.
        > I przypomniałem sobie wiele sytuacji, nawet z dzisiaj, gdzie pędzący grubo
        > ponad ograniczenie nie mieliby szans na wyhamowanie przed przejsciem.
        > Więc zabiliby pieszego.

        I tu masz racje. Przejscie dla pieszych powinno byc traktowane jak skrzyzowanie
        z droga z pierwszenstwem.

        > A kontrargumenty w stylu, że to dlatego, bo piesi włażą pod koła świętych
        > kierowców, wsadźcie sobie w dupę.

        Wsadzanie w dupe nic tu nie pomoze - wlaza, spia na drodze, laza po kilku obok
        siebie w nocy itd.

        Nie chce tutaj bronic jednej strony, ale troche przesadzasz z tymi kierowcami-
        zabojcami. Wina lezy po obu stronach (statystycznie, bo w wielu przypadkach
        tylko po jednej).
        • vatseq Re: Głupia śmierć. 21.01.04, 15:09
          "I tu masz racje. Przejscie dla pieszych powinno byc traktowane jak skrzyzowanie
          z droga z pierwszenstwem." - ależ tak właśnie jest! Jeśli pieszy znajduje się na
          przejściu (choćby jedną nogą), to ma pierwszeństwo przed pojazdem.

          Pozdrawiam
          vatseq
          • Gość: misiu Re: Głupia śmierć. IP: *.chello.pl 21.01.04, 15:48
            Właśnie tak. Jeżeli pieszy jeszcze stoi przed przejściem, to nie ma
            pierwszeństwa. Może wkroczyć na przejście tylko wówczas, kiedy upewni się, że
            nie spowoduje zagrożenia. Nie wolno mu np. wbiegać na jezdnię, wchodzić na pasy
            tuż przed pojazdem, bo jest to wtedy traktowane jako wtargnięcie i to pieszy
            jest winien zdarzenia.
            Gdyby piesi zawsze zakładali z góry, że kierowca pojazdu zbliżającego się do
            przejścia jest pijany (skąd mieliby mieć pewność, że nie jest?), większości
            wypadków by nie było. Tymczasem nagminnie wchodzą nawet nie patrząc w stronę
            samochodu. Skąd się to bierze? Ano z powszechnej propagandy, głoszącej, że
            pieszy na przejściu jest święty, nic mu nie ma prawa zagrozić, kierujący
            pojazdem ma uważać za siebie i za niego itd. Stworzono pieszym fałszywe
            poczucie bezpieczeństwa, bo przecież zabitemu nic nie pomoże fakt, że racja
            była po jego stronie. Tak to właśnie dobre chęci w połączeniu z brakiem
            rozsądku obracają się przeciwko pieszym.
            • mejson.e5 Poczucie bezpieczeństwa 21.01.04, 23:56
              Gość portalu: misiu napisał(a):

              "Stworzono pieszym fałszywe
              poczucie bezpieczeństwa, bo przecież zabitemu nic nie pomoże fakt, że racja
              była po jego stronie. Tak to właśnie dobre chęci w połączeniu z brakiem
              rozsądku obracają się przeciwko pieszym."

              No pewnie, że to jedna z przyczyn masakry.

              Ale nie zmienia to faktu, że pędzenie kierowców przez pasy tylko zwiększa
              zagrożenie czyjejś , bo nie swojej, śmierci.
              Bez powodu, tylko dla fasonu i z powodu temperamentu szofera.

              A wtedy gina nie tylko debile, którzy wtargnęli na przejście ale i ktoś z naszej
              rodziny.

              Jeśli dziecko wtargnie na jezdnię i zgnie pod kołami, to winni są opiekunowie.
              Ale jeśli prawidłowo przechodzące dziecko jest miażdżone przez kozaka
              pieszczącego swój temperament to kto to usprawiedliwi?

              Ktoś z Was?

              Mejson
              • Gość: misiu Re: Poczucie bezpieczeństwa IP: *.chello.pl 22.01.04, 08:53
                mejson.e5 napisał:

                > Ale jeśli prawidłowo przechodzące dziecko jest miażdżone przez kozaka
                > pieszczącego swój temperament to kto to usprawiedliwi?

                Wtedy jakiekolwiek usprawiedliwienia i tak nie mają znaczenia. Dlatego ja
                osobiście wpajam swoim dzieciom zasadę nieograniczonej nieufności do
                kierujących. Tak dla nich lepiej.
          • klemens1 Re: Głupia śmierć. 22.01.04, 12:02
            > "I tu masz racje. Przejscie dla pieszych powinno byc traktowane jak
            skrzyzowanie
            > z droga z pierwszenstwem." - ależ tak właśnie jest! Jeśli pieszy znajduje się
            na przejściu (choćby jedną nogą), to ma pierwszeństwo przed pojazdem.

            Teoretycznie. Kierujacy NIE TRAKTUJA przejscia dla pieszych jak skrzyzowania z
            droga z pierwszenstwem.
            Wczoraj zwolnilem bo pieszy wszedl na przejscie z mojej prawej (byl dosyc
            daleko, wiec nie musialem hamowac do zera), ale nie doszedl od razu na druga
            strone, tylko musial poczekac przy osi jezdni (bez zadnych wysepek dla
            pieszych) az kierowca z naprzeciewka przejedzie. Mimo ze jadacy z naprzeciwka
            widzial z daleka ze pieszy jest na przejsciu, zmusil go zatrzymania sie na
            srodku jezdni dwukierunkowej. Gdyby to nie bylo przejscie dla pieszych, tylko
            droga z pierwszenstwem, zachowalby sie zapewne inaczej.
            Ktos dalej napisal ze piesi maja falszywe poczucie bezpieczenstwa. Wg mnie jest
            to prawdziwe tylko w wiochach gdy jest ciemno, w miescie maja bardzo realne
            poczucie zagrozenia, gdyby nie ono to wypadkow z udzialem pieszych byloby z 10
            razy wiecej.
        • h.i.p Re: Głupia śmierć. 22.01.04, 11:59
          klemens1 napisał:

          > Np. pijany zasnal na torach i przejechal go pociag - nie zdazyl wyhamowac.
          > Wniosek - ograniczyc predkosc pociagow.

          hip: Zaiste, trudno o bardziej bezmyślne rozumowanie...
          • klemens1 Re: Głupia śmierć. 22.01.04, 12:12
            > klemens1 napisał:
            >
            > > Np. pijany zasnal na torach i przejechal go pociag - nie zdazyl wyhamowac.
            >
            > > Wniosek - ograniczyc predkosc pociagow.
            >
            > hip: Zaiste, trudno o bardziej bezmyślne rozumowanie...

            Podobnie jak ponizsze:
            Pieszego na prostej drodze na terenie zabudowanym potracil samochod jadacy z
            predkoscia 100 km/h. Wniosek: ograniczyc predkosc na tym odcinku do 40 km/h.

            - to juz znamy z zycia codziennego
            • h.i.p Re: Głupia śmierć. 22.01.04, 13:11
              klemens1 napisał:

              > > hip: Zaiste, trudno o bardziej bezmyślne rozumowanie...
              >
              > Podobnie jak ponizsze:
              > Pieszego na prostej drodze na terenie zabudowanym potracil samochod jadacy z
              > predkoscia 100 km/h. Wniosek: ograniczyc predkosc na tym odcinku do 40 km/h.
              >
              > - to juz znamy z zycia codziennego

              hip: Nie trzeba ograniczać. W obrzarze zabudowanym we wszystkich cywilizowanych
              krajach istnieje ograniczenie do 50 ew. 60 km/h. Jadący 100 powinien ponieść
              dotkliwą karę w postaci dożywotniego odebrania prawa jazdy + inne kary
              przewidziane za spowodowanie kalectwa.
              A odnośnie ograniczenia prędkości w ruchu pociągów: na każdym odcinku
              obowiązuje dopuszczalna prędkość. I jest to bezwględnie egzekwowane.
              Ograniczenia te wynikają np. z wielu parametrów, o których laik nie ma
              zielonego pojęcia. Ciekaw jestem czy gdybyś prowadził pociąg to też
              przekraczałbyś dozwolone prędkości tłumacząc to głupotą urzędników
              ograniczających bezmyślnie prawo do sprawnego i szybkiego poruszania się po
              kraju.
              • mejson.e5 Ograniczenia 22.01.04, 23:10
                h.i.p napisał:

                W obrzarze zabudowanym we wszystkich cywilizowanych
                >
                > krajach istnieje ograniczenie do 50 ew. 60 km/h. Jadący 100 powinien ponieść
                > dotkliwą karę w postaci dożywotniego odebrania prawa jazdy + inne kary
                > przewidziane za spowodowanie kalectwa.
                > A odnośnie ograniczenia prędkości w ruchu pociągów: na każdym odcinku
                > obowiązuje dopuszczalna prędkość. I jest to bezwględnie egzekwowane.
                > Ograniczenia te wynikają np. z wielu parametrów, o których laik nie ma
                > zielonego pojęcia. Ciekaw jestem czy gdybyś prowadził pociąg to też
                > przekraczałbyś dozwolone prędkości tłumacząc to głupotą urzędników
                > ograniczających bezmyślnie prawo do sprawnego i szybkiego poruszania się po
                > kraju.

                Słusznie prawisz!

                Gdyby facet nie jechał 100 tylko połowę wolniej, nie musiałby nawet hamować -
                pieszy nie wlazłby mu pod koła, bo zaczął przechodzić, gdy samochód był daleko.
                Jak przygnał z dwukrotnie większą prędkością to po prostu zaskoczył biedaka...

                Pozdrawiam

                Mejson
              • klemens1 Re: Głupia śmierć. 23.01.04, 12:14
                > hip: Nie trzeba ograniczać.

                Wytlumacz to wojtom ktorzy po wypadkach j.w. ustawiaja ograniczenia, mimo ze
                dla zachowania bezpieczenstwa wystarczyloby przestrzeganie przepisow sprzed
                wypadku.

                > A odnośnie ograniczenia prędkości w ruchu pociągów: na każdym odcinku
                > obowiązuje dopuszczalna prędkość. I jest to bezwględnie egzekwowane.
                > Ograniczenia te wynikają np. z wielu parametrów, o których laik nie ma
                > zielonego pojęcia.

                I slusznie, tylko ze w tych rachubach nie uwzglednia sie spiacych na torach, a
                w przypadku ograniczen predkosci na drogach mam wrazenie ze sa one stworzone
                wlasnie ze wzgledu na nich.
                Dlatego podalem przyklad z pociagami - jezeli przy ustalaniu ograniczen na
                drogach liczy sie sam fakt wypadku, a nie to czy wynikal on z nieprzestrzegania
                dopuszczalnej predkosci czy z zawyzenia dopuszczalnej predkosci (na sztywno
                przyjmuje sie to drugie), to niech dla pociagow zrobia tak samo - sam napisales
                ze tego typu rozumowanie jest bezmyslne. Czy tak samo okreslisz rozumowanie w
                przypadku bezkrytycznego ustanawiania ograniczen - bo zdarzyl sie wypadek i nie
                wazne czy kierowca przekroczyl predkosc ktora obowiazywala w chwili wypadku?
                • h.i.p Re: Głupia śmierć. 23.01.04, 12:29
                  klemens1 napisał:

                  > Wytlumacz to wojtom ktorzy po wypadkach j.w. ustawiaja ograniczenia, mimo ze
                  > dla zachowania bezpieczenstwa wystarczyloby przestrzeganie przepisow sprzed
                  > wypadku.

                  hip: Problem jest po prostu taki, że nawet jeśli gdzieś ustawia się
                  ograniczenie bo jest w tym miejscu dużo wypadków, to wynika to z braku
                  pieniędzy na dobre rozwiązanie (sygnalizacja świetlna, podziemne przejście,
                  kładka etc.). I druga rzecz: gdyby w Polsce za przekroczenie prędkości i
                  spowodowanie kolicji/wypadku kary były 3-krotnie większe, a policja 3-krotnie
                  sprawniejsza to wielu pojebów zrezygnowałoby ze świrowania.

                  > I slusznie, tylko ze w tych rachubach nie uwzglednia sie spiacych na torach,
                  a
                  > w przypadku ograniczen predkosci na drogach mam wrazenie ze sa one stworzone
                  > wlasnie ze wzgledu na nich.

                  hip: Nie mam takiego wrażenia. Owszem, są miejsca gdzie jest duża ilość
                  wypadków i tam są drastyczne ograniczenia, ale dopóki w tym kraju nie będzie
                  pieniędzy na to na co powinny być, to niestety takie sytuacje będą się mnożyły.

                  Czy tak samo okreslisz rozumowanie w
                  > przypadku bezkrytycznego ustanawiania ograniczen - bo zdarzyl sie wypadek i
                  nie
                  wazne czy kierowca przekroczyl predkosc ktora obowiazywala w chwili wypadku?

                  hip: Nie sądzę aby po jednym wypadku stawiano drastyczne ograniczenia.
                  • klemens1 Re: Głupia śmierć. 23.01.04, 13:33
                    > hip: Problem jest po prostu taki, że nawet jeśli gdzieś ustawia się
                    > ograniczenie bo jest w tym miejscu dużo wypadków, to wynika to z braku
                    > pieniędzy na dobre rozwiązanie (sygnalizacja świetlna, podziemne przejście,
                    > kładka etc.).

                    Problem polega na tym ze ograniczenie ustawia sie - jak sam napisales - bo jest
                    duzo wypadkow, a nie dlatego ze te wypadki spowodowane sa zawyzona predkoscia
                    dozwolona w tym miejscu. Czyli ze wystarczy egzekwowac istniejace ograniczenie,
                    zamiast ustawiac nowe, ktorego jedynym skutkiem jest spowodowanie wzrostu
                    poziomu ignorowania znakow przez kierowcow.

                    > hip: Nie sądzę aby po jednym wypadku stawiano drastyczne ograniczenia.

                    Ja tez nie sadze, ja wiem.
                    A jezeli nawet ustawi sie je po kilku wypadkach, to nikt nie analizuje czy
                    wypadek spowodowany byl przekroczeniem dozwolonej predkosci czy nie - jako
                    remedium stosuje sie notoryczne ograniczanie. Po zejsciu do 20 km/h podnosi sie
                    krzyk ze kierowcy olewaja znaki.
                    • h.i.p Re: Głupia śmierć. 23.01.04, 13:52
                      klemens1 napisał:

                      > Problem polega na tym ze ograniczenie ustawia sie - jak sam napisales - bo
                      jest duzo wypadkow, a nie dlatego ze te wypadki spowodowane sa zawyzona
                      predkoscia
                      > dozwolona w tym miejscu. Czyli ze wystarczy egzekwowac istniejace ograniczenie

                      hip: Oczywiście, że należy. Tylko, że ciężkie wypadki na ogół zdarzają się
                      wtedy kiedy kierowca jedzie znacznie przekraczając dozwoloną prędkość. A
                      prędkość ma znaczenie w przypadku kolizji z pieszym.

                      > zamiast ustawiac nowe, ktorego jedynym skutkiem jest spowodowanie wzrostu
                      > poziomu ignorowania znakow przez kierowcow.

                      hip: Jasne. Gdyby nie było ograniczeń to nie było by powodu do ich ignorowania:)

                      > > hip: Nie sądzę aby po jednym wypadku stawiano drastyczne ograniczenia.
                      >
                      > Ja tez nie sadze, ja wiem.

                      hip: Czyżbyś miał dostęp do takich danych?

                      jako
                      > remedium stosuje sie notoryczne ograniczanie.

                      hip: Samo ograniczanie prędkości bez stosowania innych zabiegów (modernizacja
                      drogi, intensywne kontrole, bezwzględne i wysokie kary pieniężne za łamanie
                      przepisów i niebezpieczną jazdę) jest kiepskim rozwiązaniem. Dlatego przede
                      wszystkim należy egzekwować prawo i prześladować piratów drogowych
                      uniemożliwiając im posiadanie prawa jazdy.
                      • klemens1 Re: Głupia śmierć. 26.01.04, 09:25
                        > hip: Oczywiście, że należy. Tylko, że ciężkie wypadki na ogół zdarzają się
                        > wtedy kiedy kierowca jedzie znacznie przekraczając dozwoloną prędkość.

                        Wiec po co ograniczac juz mocno ograniczona predkosc dozwolona jezeli
                        przestrzeganie dotychczasowej predkosci jest wystarczajace?

                        > hip: Jasne. Gdyby nie było ograniczeń to nie było by powodu do ich
                        ignorowania:

                        A jak sa ustawiane bez pomyslunku to powod jest.

                        > > Ja tez nie sadze, ja wiem.

                        > hip: Czyżbyś miał dostęp do takich danych?

                        Kazdy je ma - znasz ograniczenia predkosci w Warszawie?

                        > Dlatego przede
                        > wszystkim należy egzekwować prawo i prześladować piratów drogowych
                        > uniemożliwiając im posiadanie prawa jazdy.

                        A nie ograniczac predkosc z superbiezpiecznej na superhiperbezpieczna, bo jak
                        tak dalej pojdzie to bedzie wolno jezdzic tylko na wstecznym.
                        • h.i.p Re: Głupia śmierć. 26.01.04, 11:11
                          klemens1 napisał:

                          > Wiec po co ograniczac juz mocno ograniczona predkosc dozwolona jezeli
                          > przestrzeganie dotychczasowej predkosci jest wystarczajace?

                          hip: Chyba się nie rozumiemy. Nie twierdzę, że należy ograniczać prędkości po
                          każdym groźnym wypadku. Uważam jedynie, że to kierowca jadący ponad dozwoloną
                          prędkość jest odpowiedzialny za każdy spowodowany wypadek, bez względu na to
                          czy np. pieszy wyszedł na ulicę niespodziewanie, czy też nie.

                          > A jak sa ustawiane bez pomyslunku to powod jest.

                          hip: Problem jest taki, że Ty nie masz uprawnień ani kompetencji do
                          decydowania, które ograniczenie jest złe, a które właściwe. W odczuciu wielu
                          ludzi np. korupcja i łapówkarstwo to nic złego. Ale nie oni decydują o tym, że
                          korupcja ma być legalna w kraju.

                          > Kazdy je ma - znasz ograniczenia predkosci w Warszawie?

                          hip: Generalnie znam, ale na ogół niw wiem ile w danym miejscu wydarza się
                          wypadków i jakie są ich skutki.

                          > A nie ograniczac predkosc z superbiezpiecznej na superhiperbezpieczna, bo jak
                          > tak dalej pojdzie to bedzie wolno jezdzic tylko na wstecznym.

                          hip: Jak na razie takie obawy są raczej urojone. Póki co, w Warszawie, gdzie
                          obowiązuje 50, tak jak w cywilizowanych krajach Europy, po głównych ulicach nie
                          da się jechać 60 bo się zaraz większość wścieka, że jesteś zawalidrogą.
                          • klemens1 Re: Głupia śmierć. 26.01.04, 12:37
                            > hip: Chyba się nie rozumiemy. Nie twierdzę, że należy ograniczać prędkości po
                            > każdym groźnym wypadku. Uważam jedynie, że to kierowca jadący ponad dozwoloną
                            > prędkość jest odpowiedzialny za każdy spowodowany wypadek, bez względu na to
                            > czy np. pieszy wyszedł na ulicę niespodziewanie, czy też nie.

                            Do pewnego stopnia sie zgodze - np. gdy wyjade z podporzadkowanej i uderzy we
                            mnie gostek jadacy 200 km/h, to nie musi byc moja wina, ale gdyby jechal 80
                            zamiast 60 to juz mozna mowic o "wspolwinie".

                            > hip: Problem jest taki, że Ty nie masz uprawnień ani kompetencji do
                            > decydowania, które ograniczenie jest złe, a które właściwe.

                            Jest to problem. Nie ulega jednak watpliwosci ze mimo braku uprawnien i
                            kompetencji ograniczenia na niektorych odcinkach drog w sposob az nadto
                            oczywisty nie odpowiadaja infrastrukturze tejze drogi - wystarczy porownac
                            droge gorsza gdzie mozna jechac szybciej i lepsza gdzie trzeba jezdzic wolniej.
                            Przyklad z nakazem jazdy prosto w krzaki pamietasz? Mimo braku kompetencji
                            pozwole sobie jednak w krzaki nie jechac.

                            > hip: Jak na razie takie obawy są raczej urojone. Póki co, w Warszawie, gdzie
                            > obowiązuje 50, tak jak w cywilizowanych krajach Europy

                            Nie jezdzilem ale ze slyszenia wiem, ze tego typu ograniczenia sa na terenie
                            zabudowanym charakteryzujacym sie wystepowaniem zabudowan, a nie ich brakiem.
                            • h.i.p Re: Głupia śmierć. 26.01.04, 12:49
                              klemens1 napisał:

                              gdy wyjade z podporzadkowanej i uderzy we
                              > mnie gostek jadacy 200 km/h, to nie musi byc moja wina, ale gdyby jechal 80
                              > zamiast 60 to juz mozna mowic o "wspolwinie".

                              hip: OK, niech będzie. Trudno tu pewnie o jednoznaczne rozstrzygnięcie.

                              > > hip: Problem jest taki, że Ty nie masz uprawnień ani kompetencji do
                              > > decydowania, które ograniczenie jest złe, a które właściwe.

                              Nie ulega jednak watpliwosci ze mimo braku uprawnien i
                              > kompetencji ograniczenia na niektorych odcinkach drog w sposob az nadto
                              > oczywisty nie odpowiadaja infrastrukturze tejze drogi - wystarczy porownac
                              > droge gorsza gdzie mozna jechac szybciej i lepsza gdzie trzeba jezdzic
                              wolniej.

                              hip: Pewnie, że tak. Są odcinki dróg na których spokojnie możesz jechać 110, a
                              są też takie gdzie ledwo wyrabiasz przy 90, a w obu przypadkach dopuszczalna
                              jest prędkość z KD - czyli 90.

                              > Przyklad z nakazem jazdy prosto w krzaki pamietasz? Mimo braku kompetencji
                              > pozwole sobie jednak w krzaki nie jechac.

                              hip: To oczywisty absurd. Natomiast kwestia czy ograniczenie ma być do 60 czy
                              80 już absurdalna być nie musi, tym bardziej, że kierowca nie musi wiedzieć o
                              wszystkich powodach takich ograniczeń.
                              >
                              > > hip: Jak na razie takie obawy są raczej urojone. Póki co, w Warszawie, gdz
                              > ie
                              > > obowiązuje 50, tak jak w cywilizowanych krajach Europy
                              >
                              > Nie jezdzilem ale ze slyszenia wiem, ze tego typu ograniczenia sa na terenie
                              > zabudowanym charakteryzujacym sie wystepowaniem zabudowan, a nie ich brakiem.

                              hip: W warszawie zabudowań, skrzyżowań, sygnalizacji świetlnych i przejść dla
                              pieszych, tudzież przystanków autobusowych raczej nie brakuje :)
                              • klemens1 Re: Głupia śmierć. 27.01.04, 13:19
                                > hip: W warszawie zabudowań, skrzyżowań, sygnalizacji świetlnych i przejść dla
                                > pieszych, tudzież przystanków autobusowych raczej nie brakuje :)

                                W niektorych rejonach brakuje - a jest tam nadal administracyjnie teren
                                zabudowany.
    • Gość: pazdzioch Re: Jak zawsze - głupia śmierć. IP: *.chello.pl 23.01.04, 00:34
      Czy ktoś widział mądą śmierć?
      • klemens1 Re: Jak zawsze - głupia śmierć. 23.01.04, 12:16
        Gość portalu: pazdzioch napisał(a):

        > Czy ktoś widział mądą śmierć?

        Tak, w "Armageddon".
      • Gość: Ejdo Re: Jak zawsze - głupia śmierć. IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 13:18
        Chyba tak. Myślę, że to taki slogan - w tym znaczeniu, że ten człowiek mógłby
        żyć gdyby nie czyjaś głupota, arogancja.Nie umarł w sposób naturalny czyli ze
        starości, a przez jakiegoś idiotę, który uważa że może rozporządzić czyimś
        życiem. Żadna śmierć nie jest mądra (żeby użyć przeciwstawnego słowa), ale ze
        starości morduje nas natura - tak być musi i już - a tu morduje nas ktoś.
    • Gość: Xionc Re: Jak zawsze - głupia śmierć. IP: 213.77.7.* 26.01.04, 11:31
      O ile wiem to:

      1) pieszy/piesza nie była na pasach
      2) przebieganie przez Puławską w miejscu niedozwolonym to normalka...
      3) ograniczenie do 50 km/h na tej trasie to jeden z najgłupszych przepisów w
      tym kraju... tam jazda z taką prędkością to dopiero stwarzanie niebezpiecznej
      sytuacji na drodze...
      4) ale przecież łatwiej postawić 5-10 znaków niż zrobić światła, przejście
      podziemne, przejście naziemne...
      5) i na koniec: najczęściej nie-na-pasach widuję stare baby, popierdalające
      przez 6 pasów (obu jezdni) o laseczce, które są zbyt sterane życiem żeby
      przejść się 100 metrów dalej do przejścia dla pieszych. Wcale nie żal mi tej
      kobiety, bardziej żałuję tego człowieka, który dostał zawału...

      ps. panów mejsona i innych strażników bezpieczeństwa na drodze proszę o
      powstrzymanie się od komentarzy w stylu "kolejny bezmyślny kierowca"
      lub "kolejny morderca za kółkiem". Osobiście staram się trzymać wyznaczonych
      prędkości, jednakże takie ograniczenia jak na Puławskiej to szczyt kretynizmu,
      ustanowione tylko po to żeby panowie policjanci mogli se na wódkę zarobić w
      piątek po południu...
      • h.i.p Re: Jak zawsze - głupia śmierć. 26.01.04, 11:42
        Nie wiem jaka jest dopuszczalna prędkość na Puławskiej: 50, 60 czy 70. Obojętne
        jaka by nie była to z pewnościa, tak jak na AK, wielu zapieprza tam ponad 100,
        a nierzadko ponad 120. Wiem natomiast to, że co drugi dzień w wiadomościach
        lokalnych jest mowa, że jakiś idiota na Puławskiej wpadł w poślizg albo
        spowodował jakiś wypadek bo jechał jak wariat.
        Nie jest problemem, że ktoś przekroczy prędkość dozwoloną o 10 czy 15 km/h. W
        Polsce przekracza się dozwolone prędkości o 50-60 km/h. A w Niemczech za takie
        przekroczenie kierowca oddaje prawo jazdy.
        • Gość: Xionc Re: Jak zawsze - głupia śmierć. IP: 213.77.7.* 26.01.04, 11:56
          Jeżdżę tamtędy codziennie więc wiem co mówię:
          1) Normalna prędkość na Puławskiej to 80 km/h, ale dla bezpieczeństwa pieszych
          (chyba) ograniczenie wynosi 50km/h
          2) Większość wypadków na Puławskiej jest nie dlatego że ktoś jechał 100-120
          km/h, ale z powodu bezmyślności i głupoty pieszych albo kierowców, którzy są
          pewni że zdążą ze skrętem w lewo przed samochodem który jedzie z naprzeciwka,
          ewentualnie niektórym się wydaje że zdążą wyjechać z podporządkowanej

          • h.i.p Re: Jak zawsze - głupia śmierć. 26.01.04, 12:08
            Jasne, zawsze można powiedzieć, że prędkość była bezpieczna.
            Tylko albo pieszy nagle wylazł, albo lód się nagle pojawił, albo ktoś wyjechał
            z podporządkowanej, albo ktoś inny zajechał drogę, albo wiatr zawiał za mocno,
            albo światła nagle się zmieniły, albo znak był nie taki jak potrzeba, albo
            droga dziurawa, albo drzew za dużo przy drodze, albo żona nagle zaczęła rodzić
            itd.
            • Gość: Xionc Re: Jak zawsze - głupia śmierć. IP: 213.77.7.* 26.01.04, 12:27
              Pewnie tak,
              z drugiej strony zawsze ważniejsze od wydatków na REALNE bezpieczeństwo
              ważniejsze są te na bezdomnych alkoholików, furki lub premie dla urzędasów,
              obchody jakiegoś tam święta, dofinansowanie rzeczy niedofinasowanych... a na
              drodze można sobie zarządzić ograniczenie do 50-tki ("jeszcze się aniołka
              przyjebie i będzie jak w niebie"), bo to przecież zdejmuje odpowiedzialność z
              D.U.P. (dyplomowanych urzędników państwowych)
              • h.i.p Re: Jak zawsze - głupia śmierć. 26.01.04, 12:38
                Tak niestety jest. W Polsce istnieją 3 pasmowe ulice zupełnie nie przystosowane
                do większych prędkości z powodu licznych skrzyżowań (źle zaprojektowanych do
                tego), przejść dla pieszych, rozjazdów itd, w dodatku z fatalną od dawna nie
                remontowaną nawierzchnią. Potem głupcy bez wyobraźni świrują na tych ulicach
                rozpędzając się do 100 i więcej. A konsekwencje są oczywiste.
                W warszawie jest ulica Wrocławska. 2 pasy ruchu w obu kierunkach. I
                ograniczenie 40, bo środek osiedla, przejścia, przystanki, skrzyżowania. Wielu
                idiotów (w tym tuningowana hołota, która ma tam swoje miejsca kultu w postaci
                lotniska i McDrive) rozpdza się tam do ponad 100.
                Jak się buduje 2-3 pasmowe ulice to powinny być one przystosowane do ruchu z
                prędkością 60-70 km/h (w obrębie miasta oczywiście).
                • Gość: pazdzioch Re: Jak zawsze - głupia śmierć. IP: *.chello.pl 26.01.04, 19:44
                  Xionc ma racje.Jednego dnia mówią w TV że aktorka od trzech lat walczy o
                  światła na przejściu w Starej Miłośnie,drugiego widzę jak Miasto za 10 mil.zł
                  buduje 500m drogi za wawą/przed giełdą ważywną/i ustawia dwa światła!/napisałem
                  światła bo tam niema przejść dla pieszych/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja