Dodaj do ulubionych

Odszkodowanie Zientarskiego

06.07.11, 18:24
forum.gazeta.pl/forum/w,902,126787465,,Proces_Macieja_Z_za_wypadek_ferrari_ruszy_we_w_.html
Jak sądzicie?

Moim zdaniem powinien dostać odszkodowanie od zarządcy drogi, że tam nie było autostrady.

Zresztą od Policji też, bo oślepił go fotoradar schowany w krzakach za ukrytym wzgórzem...
Obserwuj wątek
    • edek40 Czy zostal on juz skazany? 06.07.11, 18:34
      Czy wykazano jego wine? Czy wykazano, ze to on prowadzil?
    • emes-nju Tobie bardziej odpowiadalaby... 07.07.11, 10:16
      ...publiczna egzekucja?
      • switonemsi Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 07.07.11, 10:59
        emes-nju napisał:

        > ...publiczna egzekucja?
        >

        Co najmniej. Osoba zaufania publicznego szaleje samochodem po mieście. Jaki on daje przykład?
        • edek40 Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 07.07.11, 11:08
          > Co najmniej. Osoba zaufania publicznego szaleje samochodem po mieście. Jaki on
          > daje przykład?

          Pytam ponownie: czy jest to dowiedzione?

          Pomijam "osobe zaufania", bo w Polsce cos takiego nie wystepuje w ogole.
          • kozak-na-koniu Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 07.07.11, 11:13
            Tutejszym kulturalnym i cywilizowanym europejczykom nic nie trzeba udowadniać, bo oni i tak wszystko wiedzą najlepiej. Nawet jeśli udowodnione fakty przeczą założonej z góry tezie - tym gorzej dla faktów...:)))
            • nazimno Jest proste pytanie. 07.07.11, 11:19
              Kto kierowal. I tu sie zaczyna. Nikt nic nie wie. Pamiec slaba. Swiadkowie jacys sa?
              Sad bedzie miec dylemat. Odwagi by trzeba.






              • jureek Re: Jest proste pytanie. 07.07.11, 11:24
                nazimno napisał:

                > Kto kierowal. I tu sie zaczyna. Nikt nic nie wie. Pamiec slaba. Swiadkowie jacy
                > s sa?
                > Sad bedzie miec dylemat. Odwagi by trzeba.

                W takiej sytuacji sąd powinien go uniewinnić. Chyba, że da się jakoś technicznie udowodnić, kto kierował.
                Jura
              • tbernard Re: Jest proste pytanie. 07.07.11, 14:47
                > Kto kierowal. I tu sie zaczyna. Nikt nic nie wie. Pamiec slaba.

                Uważam, że ktoś taki powinien być dożywotnio pozbawiony prawa jazdy, skoro mózg ma niesprawny do tego stopnia. Jeśli więc robi świadomie unik z pamięcią, to niech to będzie karą. Jeśli szczere są jego problemy z mózgiem, to lepiej aby nie prowadził więcej pojazdu.
                • edek40 Re: Jest proste pytanie. 07.07.11, 14:53
                  > Uważam, że ktoś taki powinien być dożywotnio pozbawiony prawa jazdy, skoro mózg
                  > ma niesprawny do tego stopnia. Jeśli więc robi świadomie unik z pamięcią, to n
                  > iech to będzie karą. Jeśli szczere są jego problemy z mózgiem, to lepiej aby ni
                  > e prowadził więcej pojazdu.

                  Ale pozostawisz te sprawe lekarzom, czy jednak forum to lepsze miejsce?
                  • jureek Re: Jest proste pytanie. 07.07.11, 15:01
                    edek40 napisał:

                    > Ale pozostawisz te sprawe lekarzom, czy jednak forum to lepsze miejsce?

                    Taki jest koszt bycia osobą publiczną?
                    Tak chciałbym spytać prywatnie. Znałeś Zientarskiego osobiście? Bo widzę, że jesteś mocno emocjonalnie zaangażowany.
                    Jura
                    • edek40 Re: Jest proste pytanie. 07.07.11, 15:17
                      > Taki jest koszt bycia osobą publiczną?

                      Jest rowniez, niezaleznie od tego czy byl kierowca czy nie, ofiara wypadku.

                      > Tak chciałbym spytać prywatnie. Znałeś Zientarskiego osobiście? Bo widzę, że je
                      > steś mocno emocjonalnie zaangażowany.

                      Czy to istotne? Czy fakt znania czy nie znania powinien miec wplyw na wydawanie wyrokow zaocznie lub oczekiwanie na wyrok sadu?
                  • tbernard Re: Jest proste pytanie. 07.07.11, 15:31
                    > Ale pozostawisz te sprawe lekarzom, czy jednak forum to lepsze miejsce?

                    A niech orzekają lekarze, taka ich rola. Rozumiem, że jak lekarz orzecznik uzna, że ktoś z amputowaną nogą jest zupełnie sprawny, to jak najbardziej jego opinię potraktujesz serio, bo to przecież specjalista. Ciekawe tylko, że do specjalistów znakologów, od budowy dróg i organizacji ruchu nie masz takiego zaufania.
                    • edek40 Re: Jest proste pytanie. 07.07.11, 15:35
                      > A niech orzekają lekarze, taka ich rola. Rozumiem, że jak lekarz orzecznik uzna
                      > , że ktoś z amputowaną nogą jest zupełnie sprawny,

                      Ale wiesz o tym, ze istnieja samochody dostosowane dla osob kalekich? Nie trzeba wiec uznac kogos za sprawnego, aby zezwolic na kierowanie pojazdami.

                      Ale ja sie na tym znam jeszcze mnie niz na robieniu ruskich pierogow, o ktorych wiel tylko, jak smakuja.

                      > Ciekawe tylko, że do specjalistów znakologów, od budowy dróg i organizacji ruchu nie masz takiego zaufania.

                      To proste. Nigdy (szczesliwie) nie bylem "ofiara" bledu lekarskiego. Bledy znakologow widze zas codziennie. A im bardziej patrze, tym wiecej ich widze.
                    • nazimno Specjalisci. 07.07.11, 15:40
                      Dla inteligentnego obserwatora tego wszystkiego, co dzieje sie w, ogolnie mowiac,
                      pewnych srodowiskach symbiotycznie zyjacych w kontakcie z bastionem sprawiedliwosci,
                      wyciagniecie poprawnych wnioskow nie nastrecza wiekszych trudnosci.

                      Mozna tez zauwazyc, ze wnioski te nie maja nic wspolnego ze zwiekszaniem zaufania
                      do tychze srodowisk.

                      To tak ogolnie bylo.

          • jureek Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 07.07.11, 11:23
            edek40 napisał:

            > > Co najmniej. Osoba zaufania publicznego szaleje samochodem po mieście. Ja
            > ki on
            > > daje przykład?
            >
            > Pytam ponownie: czy jest to dowiedzione?

            Na 100% dowiedzione jest, że siedział w samochodzie gnającym po mieście dużo powyżej prędkości dozwolonej. Samo to (chociaż niekaralne, jeśli był pasażerem) dyskwalifikuje go, jako eksperta od motoryzacji.
            Nie zależy mi wcale, żeby został jakoś dotkliwie ukarany przez sąd, bo życie samo go już wystarczająco ukarało. Chodzi mi wyłącznie o ocenę moralną. A moralnie obaj zachowali się jak gó...arze. Dostali zabawkę i chcieli się nią pobawić nie bacząc na to, że zabawa odbywa się nie na torze, lecz w normalnym ruchu. Dobrze, że nikogo postronnego nie zabili.
            Jura
            • edek40 Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 07.07.11, 13:06
              > Nie zależy mi wcale, żeby został jakoś dotkliwie ukarany przez sąd, bo życie sa
              > mo go już wystarczająco ukarało. Chodzi mi wyłącznie o ocenę moralną. A moralni
              > e obaj zachowali się jak gó...arze.

              I to wiadomo na 100%. Reszta to domniemania na podstawie znanej twarzy.
            • derwisz911 Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 12.07.11, 16:49
              Nie siedze w temacie, ale jedno mnie nurtuje...

              Czy jesli obaj 'dziennikarze' mieli zapiete pasy, i siedzieli w aucie o nadwoziu zamknietym, zrobionym z metalu (tak, to chyba byl ciezki model drogowy, a nie fxx), to przy zalozeniu, ze auto mialo kierownice po ktorejs ze stron chyba nie jest wiekszym problemem dojscie ktory z delikwentow kierowal. A nawet ekipa ratownicza chyba jest wyszkolona w tym, ze choc ratowanie zycia jest priorytetem, to jednak material dowodowy sie zbiera.

              A za samo 'testowanie' auta na drodze publicznej taki dziennikarz powininen miec odebrane wszelkie uprawnienia dot. prowadzenia pojazdow mechanicznych. Przyklad to najgorszy z mozliwych. A od tego czasu juz pare szybkich sportowych auto rozbilo sie dokumentnie w centrach polskich miast.
              • emes-nju Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 12.07.11, 16:55
                derwisz911 napisał:

                > Czy jesli obaj 'dziennikarze' mieli zapiete pasy, i siedzieli w aucie o
                > nadwoziu zamknietym, zrobionym z metalu (tak, to chyba byl ciezki model drogowy,
                > a nie fxx), to przy zalozeniu, ze auto mialo kierownice po ktorejs ze stron chyba
                > nie jest wiekszym problemem dojscie ktory z delikwentow kierowal.

                Byc moze Ci to umknelo, ale auto dosc dokladnie rozpadlo sie na kawalki.

                > A nawet ekipa ratownicza chyba jest wyszkolona w tym, ze choc ratowanie zycia jest
                > priorytetem, to jednak material dowodowy sie zbiera.

                Byc moze. Ale zwazywszy na powyzsze mogli byc calkiem bezsilni.

                > A za samo 'testowanie' auta na drodze publicznej taki dziennikarz powininen
                > miec odebrane wszelkie uprawnienia dot. prowadzenia pojazdow mechanicznych.

                Dla niektorych to oczywiscie za mala kara, ale on juz raczej za kolkiem nie siadzie...
                • derwisz911 Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 14.07.11, 00:21
                  > Byc moze Ci to umknelo, ale auto dosc dokladnie rozpadlo sie na kawalki.
                  Faktycznie, spojrzalem na pare dostepnych zdjec i w istocie ciezko poznac jaki to byl model.
                  Tym niemniej...

                  > Byc moze. Ale zwazywszy na powyzsze mogli byc calkiem bezsilni.
                  Nie takie rzeczy sie da. Mysle, ze daloby sie to bezblednie okreslic. Mam jednak podejrzenia, z ewygodniej zawsze zwalic wine na trupa. Raczej mu nie ubedzie :)

                  > Dla niektorych to oczywiscie za mala kara, ale on juz raczej za kolkiem nie sia
                  > dzie...
                  Tu tez nie znam aktualnego stanu pana dziennikarza. Za zniszczenie tak pieknego nadwozia sankcje powinny byc iscie hammurabiczne :)
                  • nazimno Niezaleznie od wszystkich spekulacji. 14.07.11, 10:11
                    Takie sprawy sa przykladem rozwoju sytuacji powypadkowej, gdy do glosu powinien
                    dojsc tzw. bastion sprawiedliwosci.

                    Wszystko, co odbywa sie potem, jest dla obserwatora pouczajacym procesem
                    poznawania rzeczywistego funkcjonowania bastionu w oparciu o zagrzebane
                    w prawie (przepisach) mozliwosci i furtki.

                    To, jak sie z nich skorzysta, pozwala na wyciagniecie wielu wnioskow.
                    A tzw "sprawiedliwosc" ma tu niewiele do odegrania.


          • xxxxxx666 Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 07.07.11, 12:11
            Dokładnie.

            Ja słyszałem, że to CBA i Kaczyński przyjechali ze strażą pożarną, przywieźli Zientarskiego, spuścili mu wpie... wsadzili do auto i następnie go z niego wycinali.

            Słyszałem także, że świadek mówił, że ferrari prowadził kot Alik a Zientarski wcale w nim nie siedział tylko sobie właśnie odpoczywał leżąc na trawce pod wiaduktem.
        • simr1979 Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 07.07.11, 11:28
          switonemsi napisał:

          > Osoba zaufania publicznego szaleje samochodem po mieście. Jaki on
          > daje przykład?

          Osoba zaufania publicznego ??? Bezmózgi, niedorobiony, niewyedukowany bałwan wkręcony przez bezczelnego tatuśka do mediów. Znajomość zawodu motoryzacyjnego - zero; znajomość zawodu DZIENNIKARSKIEGO - zero.
          Jako osobę zaufania publicznego mogła go traktowac jedynie wyjęta po kilku pokoleniach z d..py 60-ciu lat peerelu pofolwarczna gawiedź.
          • nazimno Wieje halny? 07.07.11, 11:39
            • simr1979 Nie, wilgoć mi cuś po stawach daje.... 07.07.11, 11:46
              • nazimno Przyloz kota, albo lepiej... 07.07.11, 12:25
                kociaka. Wygrzeje.

        • emes-nju Re: Tobie bardziej odpowiadalaby... 07.07.11, 13:46
          switonemsi napisał:

          > emes-nju napisał:
          >
          > > ...publiczna egzekucja?
          > >
          > Co najmniej.

          A za przekroczenie predkosci klaps na gola pupe na rynku? :P
          • nazimno Dobra metoda. 07.07.11, 13:59
            Zwiedzajac Wroclaw zauwazylem w Rynku Pregierz.

            To, co proponujesz sciagaloby TLUMY widzow, zwlaszcza, gdyby poddawano karze
            kogos z tej ladniejszej czesci populacji kierowcow.

            W trosce o turystow, powinni to wprowadzic.










Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka