Dodaj do ulubionych

kontrapas czyli co?

21.12.11, 18:41
we wroclawiu porobili kontrapasy rowerowe choc juz wiekszosc linii sie poscietała, ale są.
jednak ostatnio widzialem taka sytuacje i nie wiem w sumie jak ja rozkminić:

img100.imageshack.us/img100/9589/kontrapas.png
Ulice równorzędne, jednokierunkowe i kontrapas (na czerwono).
Rowerzysta wjechał w auto skręcające w lewo. Miał go po prawej stronie.

I czy to się traktuje jako przejazd dla rowerów czy jako zwykle skrzyżowanie?
Gapie napadli na kierowce, kierowca zapłacił stówkę (ja bym nie zapłacił :P), ale ja mam wątpliwości.

W sumie wszystko się rozegrało na moich oczach.
Obserwuj wątek
    • a_weasley Re: kontrapas czyli co? 21.12.11, 20:13
      Ja wątpliwości nie mam żadnych. Nic, co nie jest oznakowane jako przejazd dla rowerów, nie jest przejazdem dla rowerów. Rowerzysta nie udzielił pierwszeństwa.
    • bimota Re: kontrapas czyli co? 21.12.11, 20:42
      No nie wiesz ?? Wystarczy wziac ekierke i zmierzyc prostokaciki skladajace sie na linie przerywana, jak ci wyjda wymiary zblizone do kwadratu to przejazd, a jak nie - to nie przejazd. :)
    • kozak-na-koniu Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 09:02
      Moim zdaniem, rowerzysta jako uczestnik ruchu (nawet będąc na wyznaczonym dla niego pasie, jest uczestnikiem ruchu tak samo, jak jest nim na przykład przechodzący przez jezdnię pieszy) nie udzielił pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z jego prawej strony. Sądząc z rysunku, tam nie ma żadnego przejazdu dla rowerów. Kierowca samochodu nie powinien był przyjmować mandatu.
    • simon921 Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 09:07
      Rowerzysta jedzie po jezdni. Więc pierwszeństwo dla auta, chyba że znaki wskazują inaczej. A z tego co kojarzę wrocławskie kontrapasy to nie wskazują. Kierowca dał się wrobić w płacenie za nie swoją winę.
      • simon921 Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 09:13
        Dodam jeszcze, że nawet jakby był przejazd rowerowy, to na skrzyżowaniu równorzędnym i tak rowerzystę obowiązują przepisy ogólne (czyli prawa ręka).
        • bimota Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 11:00
          A na jakiej podstawie smiesz tak twierdzic ??
          • simon921 Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 18:07
            Nie mogę na szybko znaleźć w całości nowych przepisów rowerowych, ale jak czegoś nie pomieszałem wynikało to z tego, że przecięcie drogi rowerowej z jezdnią jest skrzyżowaniem;) (oczywiście to jest ponoć jedna z interpretacji).
            • bimota Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 21:42
              Tak jest w Konwencji, nie w kodeksie. A to nie droga dylko pas.
        • tbernard Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 11:07
          > Dodam jeszcze, że nawet jakby był przejazd rowerowy, to na skrzyżowaniu równorz
          > ędnym i tak rowerzystę obowiązują przepisy ogólne (czyli prawa ręka)

          Może i rowerzystę obowiązuje to co piszesz ale kierowcę obowiązuje:

          Art. 27.

          1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.


          Czyli teoretycznie może dojść do pata gdy oboje się zatrzymają aby jeden drugiego przepuścić. A może też dojść do pewnego wyścigu jeśli zrozumiany zostanie ten przytoczony zapis jako: winny ten co uderzy.
          • bimota Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 12:22
            "winny ten co uderzy."

            Znaczy gdzie ? NA polu burakow ? Bo wyraznie napisane, ze na przejezdzie pierwszenstwo ma rower, czyli winny kierowca.

            Uderzac w kogos to nie mozna nawet jak ma sie pierwszenstwo, chyba ze nie da sie temu zapobiec z winy tamtego.

            Choc doslownie interpretujac faktycznie do takiego pata moze dojsc. Ten przepis jest glup i, oczywiscie, niezgodny z Konwencja.
    • qqbek Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 10:22
      Ja bym wolał się do sądu przejść na miejscu tego kierowcy... no chyba, że znaki (pionowe i/lub poziome) na ulicy, z której skręcałem wyraźnie sygnalizowałyby istnienie w tym miejscu przejazdu dla rowerów (w co, szczerze mówiąc, wątpię bo widziałem te kontrapasy we Wrocku tuż po wymalowaniu i wyglądały mi na zwykłe pasy ruchu).

      A tak zniżki szlag trafi... a i rowerzystę, za namową "uczynnych" jeszcze coś może rozboleć... i bieda gotowa.
    • divak2 Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 10:45
      Odpowiedź jest dość prosta - jak pisał a_weasley jeśli tam był przejazd dla rowerów - to wina kierowcy. Jeśli nie było przejazdu - to rowerzysty. Jeśli przejazd rowerowy był zatarty - to wina zarządcy drogi :)

      Ciekawe jak tam z widocznością na tej krzyżówce. Bo rowerzyści dostali pierwszeństwo, ale na połowie przejazdów udzielenie im go jest problematyczne, bo np. Zieleń, k\/rwa, Miejska posadziła piękne krzaki, rowerzyści wyjeżdżają zza przystanku, zza ludzi czekających na zielone albo zza stojących na chodniku samochodów, i żeby zobaczyć, że oni jadą, trzeba siedzieć ciężarówce albo dostawczaku. A sporo rowerzystów rozumie pierwszeństwo jako zezwolenie na szarżę ile sił w pedałach przez taki przejazd niezależnie od okoliczności. Jeżdżę codziennie rowerem i prawie codziennie autem i na rowerze po prostu zwalniam, a w focusie to po prostu nie wiem co robić na takim przejeździe bez widoczności.
    • silver.arrow Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 11:07
      A w którym to miejscu było? Na Starym Mieście?
      • tiges_wiz Re: kontrapas czyli co? 22.12.11, 13:40
        tak, skrzyżowanie Krowiej i Wita Stwosza.

        tinyurl.com/skrzyzowanie
    • shp80 Re: kontrapas czyli co? 23.12.11, 19:29
      Skrzyżowanie równorzędne oznacza pierwszeństwo z prawej, a więc błąd rowerzysty.
      • bimota Re: kontrapas czyli co? 23.12.11, 19:51
        Chyba, ze Yiges "zapomnial" dorysowac przejazd...
        • tiges_wiz Re: kontrapas czyli co? 24.12.11, 12:32
          nie zapomniałem. Tam jest kostka i jest to kompletnie starte.
          • bimota Re: kontrapas czyli co? 24.12.11, 22:58
            Znak pionowy tez ?
            • tiges_wiz Re: kontrapas czyli co? 24.12.11, 23:13
              a jaki ty tam chcesz znak pionowy?
              zobacze czy jest ale we wtorek
              • bimota Re: kontrapas czyli co? 25.12.11, 00:05
                Informujacy o przejezdzie.. a jaki..
                • shp80 Re: kontrapas czyli co? 25.12.11, 00:29
                  Słyszałem o pewnej sprawie, gdzie kobiecinę potrącono na pasach, ale za wszelką cenę chcieli wybronić frajera, który to zrobił i się doszukali - powiedzieli, że nie było znaku D-6, więc stwierdzili, że przejścia tam nie ma. I kierowcy się podobno upiekło.. Naprawdę, trzeba uważać w takich sprawach.. Adokaciny często zrobią wiele, by wybronić najgorsze szumowiny.

                  Co do skrzyżowania - wydaje mi się, że w obu przypadkach (przejazd, czy nie przejazd) i tak winny jest rowerzysta, chyba, że kończył zjeżdżać ze skrzyżowania.. Cała idea tegorocznej zmiany PORD jest taka, by rowerzysta na drodze dla rowerów (pasie dla rowerów) miał takie same pierwszeństwo przejazdu, jak pojazdy jadącego równoległą obok jezdnią. Kwestie sporne powinny rozstrzygać dodatkowe znaki lub inne zasady, jak np. reguła prawej ręki. Generalnie, to po nowelizacji, kupa skrzyżowań jest do przeznakowania (np. umieszczenie znaków ustąp pierwszeństwa nie tyle przed samą jezdnią, co przed przejazdem dla rowerów albo umieszczenie znaków "ustąp" na drodze dla rowerów, jeśli równoległa jezdnia jest też podporządkowana wględem drogi poprzecznej.

                  Zapis o pierwszeństwie rowerzysty na przejeździe dla rowerów pozostał po to, by rowerzysta miał jakąś tam ochronę prawną w razie, gdy np. nie zdąży przeskoczyć 5 pasów ruchu..
                  • bimota Re: kontrapas czyli co? 25.12.11, 01:08
                    > . Cała idea tegorocznej zmiany PORD jest taka, by rowerzysta na drodze dla rowe
                    > rów (pasie dla rowerów) miał takie same pierwszeństwo przejazdu, jak pojazdy ja
                    > dącego równoległą obok jezdnią

                    No to idea mocno sie rozminela z rzeczywistoscia...

                    umieszczenie znaków ustąp pierwsze
                    > ństwa nie tyle przed samą jezdnią, co przed przejazdem dla rowerów

                    Czyli postulujesz umieszczenie sprzecznych znakow...
                    • shp80 Re: kontrapas czyli co? 30.12.11, 12:47
                      No to łopatologicznie, na podstawie zdjęć z Rotterdamu:

                      rowerowy.szczecin.pl/index.php?view=category&catid=189&option=com_joomgallery&Itemid=406#
                      Widać, kiedy rowery mają, a kiedy nie mają pierwszeństwa. Droga dla rowerów to normalna droga.

                      Ponadto w Holandii istnieje zapis, że domniemanym sprawcą wypadku z udziałem rowerzysty jest kierowca, bo prowadzi pojazd masywniejszy. To jest takie małe zabezpieczenie i dodatkowa ochrona rowerzystów. Może i niesprawiedliwa, ale skuteczna. Analogia jest u nas w tej postaci, że rowerzysta na przejeździe ma pierwszeństwo, jak już na niego wjedzie, ale przed wjazdem sytuację regulują znaki i inne zasady. To są tak proste zasady, że tylko w takim kraju, jak Polska, można wszystko skopać. Skopiowaliśmy z zachodu ścieżki rowerowe, pozostawiając przez dłuższy czas przepisy, jak dla pieszych, to potem są efekty.
                      • bimota Re: kontrapas czyli co? 30.12.11, 15:30
                        Co lopatologicznie ? Czy Wroclaw lezy w Rotterdamie ??

                        > Widać, kiedy rowery mają, a kiedy nie mają pierwszeństwa. Droga dla rowerów to
                        > normalna droga.

                        No wlasnie... Wiec twoje "domniemania" dalsze mijaja sie raczej z prawda albo przynajmniej nijak sie maja do omawianego przypadku.
                      • tiges_wiz Re: kontrapas czyli co? 30.12.11, 18:50
                        tam jest normalny pas a nie przejazd dla rowerow.

                        tam jest p7b przechodząca w p7a
                        a nie p11.
                      • a_weasley Re: kontrapas czyli co? 30.12.11, 19:46
                        Shp80 napisał:

                        > w Holandii istnieje zapis, że domniemanym sprawcą wypadku z udziałem ro
                        > werzysty jest kierowca, bo prowadzi pojazd masywniejszy.

                        Abstrahując od kwestii, co to ma wspólnego z fundamentem cywilizowanego prawa karnego, jakim jest domniemanie niewinności - czy analogiczne domniemanie istnieje w przypadku kolizji samochodu osobowego z tramwajem?
                        • bimota Re: kontrapas czyli co? 30.12.11, 20:21
                          Pewnie takie, ze w tramwaju wiecej ludzi, wiec demokratycznie on ma domniemana racje ;0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka