Dodaj do ulubionych

Pomysl (chyba) niezly

30.04.14, 14:53
"Utrata prawa jazdy po trzykrotnym naruszeniu kodeksu drogowego w ciągu dwóch lat od odebrania dokumentu - to jedno z najważniejszych założeń drastycznego projektu zmian przygotowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych."

Powiedzmy tak:

1. niemanie swiatel

2. zapomnienie prawa jazdy

3. brudna tablica rejestracyjna

Mam nadzieje, ze przesadzam, choc ponizsze slowa potwierdzaja moje obawy:

"Do szczegółów dokumentu dotarł reporter RMF FM Mariusz Piekarski. Zaostrzenie prawa ma zdyscyplinować niedoświadczonych, często bardzo młodych kierowców. Będą oni musieli powtarzać egzamin na prawo jazdy nawet za drobne naruszenie kodeksu."

Czyzby krok w dobrym kierunku, ale umyka szczegol, ktory roz...la caly sluszny zamysl zmieniajac go w lapanke?

LINK
Obserwuj wątek
    • nazimno Diagnoza jest prosta. 30.04.14, 15:29
      To zwykly sadyzm.
      /Sadyzm lub masochizm społeczny praktykowany jest przez obie strony konfliktu/

      Represyjnosc leczy jedynie pewne symptomy, jednak nie usuwa przyczyn choroby.
      Ale tego "tam na szczeblach waaadzyyyy" juz nikt nie rozumie.
      • emes-nju Re: Diagnoza jest prosta. 30.04.14, 15:32
        nazimno napisał:

        > Represyjnosc leczy jedynie pewne symptomy, jednak
        > nie usuwa przyczyn choroby.
        > Ale tego "tam na szczeblach waaadzyyyy" juz nikt nie rozumie.

        Rozumie, rozumie!

        Ale nie rozumie tego znaczna część odpowiednio już "urobionego" (przestraszonego) elektoratu. I rzeczony elektorat właśnie takich pozornych, za to medialnych działań pragnie. Elektora mówi i ma :/
        • nazimno Na marginesie. 30.04.14, 15:48
          Elektorat jest tak skolowany, ze nie jest juz w stanie rozroznic, czy jego wlasne postepowanie wynika z wewnetrznego przekonania czy tez z zewnetrznej manipulacji.

          Podobny stan wykorzystywany byl powszechnie przez komune w krajach o swietlanej przyszlosci, ktora jest teraz przeszloscia.

          Niestety, ani remininiscencje ani wlasne przemyslenia nie sa najmocniejsza strona
          spoleczenstwa, ktore dzieki reklamom znajduje cel swojego zycia, ale nie jest w stanie
          uruchomic maszyny do wyciagania wlasciwych wnioskow, ktora powinien byc mozg.

          Niestety, powinien, ale nie jest.
          Amen.
    • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 30.04.14, 16:42
      Zobaczymy co zostanie wprowadzone. A czy łapanka? Oznaczało by to że policja wyjedzie na drogi i zacznie łapać.
      • dogberry Re: Pomysl (chyba) niezly 30.04.14, 23:56
        A przecież wystarczy ZAWSZE włączać światła, NIGDY nie zapominać dokumentów i ZAWSZE mieć czyste tablice. Nie widzę problemu. Wystarczy być po prostu ideałem jak Jurek czy Agios. Przepraszam tych których pominąłem, wiem że jest was więcej.
        • qqbek Re: Pomysl (chyba) niezly 01.05.14, 00:08
          dogberry napisał:

          > A przecież wystarczy ZAWSZE włączać światła, NIGDY nie zapominać dokumentów i Z
          > AWSZE mieć czyste tablice. Nie widzę problemu. Wystarczy być po prostu ideałem
          > jak Jurek czy Agios. Przepraszam tych których pominąłem, wiem że jest was więce
          > j.

          Agios się z kobietą rozstał po tej aferze z Balicami... nie podjeżdżaj mu aż tak bardzo ;)

          Inna sprawa, że to raczej pochodna pecha.
          Ja pecha nie miałem już z 10 lat.
          A zachowywałem się nieraz nieprzepisowo (choć były to zawsze "przypadki mniejszej wagi"). Dziś (a właściwie wczoraj) ominąłem na przykład zawracającego na zakazie przez obszar wyłączony z ruchu (ale pół dupy miał na moim pasie) w sposób taki, że jakieś 20cm wyjechałem na pas sąsiedni, oddzielony linią ciągłą.

          Strach się tej władzy bać.
          Chyba czas najwyższy ją wymienić... problem w tym, że nie ma na kogo :-/
        • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 01.05.14, 09:19
          A piszesz to w odpowiedzi na moj post poniewaz?
          Ale ok. Od siebie dodam ze wystarczy nie rozmawiac przez tel, nie przejezdzac na rozowym i nie wyprzedzac na przejsciu.
          • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 03.05.14, 15:14
            > Ale ok. Od siebie dodam ze wystarczy nie rozmawiac przez tel, nie przejezdzac n
            > a rozowym i nie wyprzedzac na przejsciu.

            Ale, zgodnie z tym co pisza, zapomnienie prawa jazdy jest tak samo groznym, zamierzonym i "zlowolnym" wykroczeniem, jak wjazd na poznozielone. Uwazasz, ze ma to jakikolwiek sens i moze znalezc zrozumienie wsrod tych, ktorzy pozyskane informacje chca i potrafia jakos przetrawiac?
            • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 03.05.14, 20:29
              edek40 napisał:

              > Ale, zgodnie z tym co pisza, zapomnienie prawa jazdy jest tak samo groznym, zam
              > ierzonym i "zlowolnym" wykroczeniem, jak wjazd na poznozielone.

              W zalinkowanym artykule tak nie pisza.

              Uwazasz, ze ma
              > to jakikolwiek sens i moze znalezc zrozumienie wsrod tych, ktorzy pozyskane inf
              > ormacje chca i potrafia jakos przetrawiac?

              Ale co ma sens? Stwierdzenie ze zapomnienie pj jest tak samo grozne jak przejazd na czerwonym? To nie ma sensu.
              Ale trudno mi sie wypowiadac nie czytajac wczesniej takich twierdzen i dowodow na nie.
              • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 09:42
                > W zalinkowanym artykule tak nie pisza.

                Wystarczy zastanowic sie nad sensem slow informujacym o tym, jak to 3 dowolne przekroczenia KD powoduja zatrzymanie PJ. Skoro tak jakoby ma byc, znaczy, ze zdaniem idioty, tfurcy tego projektu, wszystkie sa jednakowo grozne, zamierzone i wynikajace z patologicznego niezdyscyplinowania.

                > Ale co ma sens? Stwierdzenie ze zapomnienie pj jest tak samo grozne jak przejaz
                > d na czerwonym? To nie ma sensu.

                Stad nawias obejmujacy slowo "chyba".
                • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:38
                  edek40 napisał:

                  > > W zalinkowanym artykule tak nie pisza.
                  >
                  > Wystarczy zastanowic sie nad sensem slow informujacym o tym, jak to 3 dowolne p
                  > rzekroczenia KD powoduja zatrzymanie PJ.

                  To nie to samo co stwierdzenie że zapomnienie pj jest tak samo groźne jak przejazd na czerwonym.

                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:44
                    > To nie to samo co stwierdzenie że zapomnienie pj jest tak samo groźne jak przej
                    > azd na czerwonym.

                    W praktyce, w zamysle pomyslodawcy? Jak najbardziej!
                    • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:47
                      edek40 napisał:

                      > > To nie to samo co stwierdzenie że zapomnienie pj jest tak samo groźne jak
                      > przej
                      > > azd na czerwonym.
                      >
                      > W praktyce, w zamysle pomyslodawcy? Jak najbardziej!

                      W praktyce na pewno nie. A co do zamysłu nie będę się wypowiadał znając tylko artykuł, z którego nic takiego nie wynika.
                      • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:50
                        > W praktyce na pewno nie. A co do zamysłu nie będę się wypowiadał znając tylko a
                        > rtykuł, z którego nic takiego nie wynika.

                        Zatem uznajesz, ze albo pismak pomylil sie piszac o najdrobniejszych wykroczeniach, albo uznajesz, ze tfurca projektu... hm... delikatnie mowiac nie blysnal.
                        • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:58
                          Twierdzę że ten projekt nie zakłada że niemanie pj jest tak samo groźne jak jazda na czerwonym. W artykule nie było informacji na temat zrównania kar za wykroczenia.
                          Oczywiście można dyskutować nad tym pomysłem. Można wymyślać co bardziej abstrakcyjne zestawy wykroczeń. Można do tego zestawu dodać śmiecenie przez okno. Ale po co? Tylko po to żeby być na nie.
                          • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 15:06
                            > Twierdzę że ten projekt nie zakłada że niemanie pj jest tak samo groźne jak jaz
                            > da na czerwonym. W artykule nie było informacji na temat zrównania kar za wykro
                            > czenia.

                            Tak. To zmienia postac rzeczy. Mlody kierowca na bank ucieszy sie, ze straci prawo jazdy za nizej wyceniane przewinienia. Jak juz bedzie duzym kierowca, aby stracic prawo jazdy bedzie musial az trzykrotnie wjechac na czerwonym.

                            > Oczywiście można dyskutować nad tym pomysłem. Można wymyślać co bardziej abstra
                            > kcyjne zestawy wykroczeń.

                            Wystarczy rozroznic wymogi administracyjne od przepisow wyraznie zwiazanych z BRD.

                            > po co? Tylko po to żeby być na nie.

                            Jestem na nie dla tepej glupoty, ktory ku zadowoleniu czytelnikow tabloidow, wymysla "surowe" prawo, ktore np. taki thebernard bagatelizuje z uwagi na brak mozliwosci wyegzekwowania.
                            • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 15:18
                              edek40 napisał:

                              > Tak. To zmienia postac rzeczy.

                              Diametralnie.

                              > Mlody kierowca na bank ucieszy sie, ze straci pr
                              > awo jazdy za nizej wyceniane przewinienia.

                              A za poważne wykroczenia nie straci?

                              >Jak juz bedzie duzym kierowca, aby s
                              > tracic prawo jazdy bedzie musial az trzykrotnie wjechac na czerwonym.

                              A wprowadzają takie zmiany?

                              > > Oczywiście można dyskutować nad tym pomysłem. Można wymyślać co bardziej
                              > abstra
                              > > kcyjne zestawy wykroczeń.
                              >
                              > Wystarczy rozroznic wymogi administracyjne od przepisow wyraznie zwiazanych z B
                              > RD.

                              Jakieś propozycje? Niemanie świateł się nie kwalifikuje? Podejrzewam ze jazda bez pasów też. Jakie inne przewinienie pomijamy.

                              > Jestem na nie dla tepej glupoty, ktory ku zadowoleniu czytelnikow tabloidow, wy
                              > mysla "surowe" prawo, ktore np. taki thebernard bagatelizuje z uwagi na brak mo
                              > zliwosci wyegzekwowania.

                              A czemu jest tutaj brak możliwości egzekwowania? Czemu nie ma możliwości zabrania pj sprawcy wypadku?
                              • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 15:22
                                > Jakieś propozycje? Niemanie świateł się nie kwalifikuje?

                                W sloneczny dzien?

                                > Podejrzewam ze jazda bez pasów też.

                                Zle trafiles. Jestem fanem zapinania pasow.

                                > A czemu jest tutaj brak możliwości egzekwowania?

                                Mlody kierowca musialby jechac bez pj za szybko przy patrolu z suszarka. Wtedy na bank go zatrzymaja. I beda trzy wykroczenia, bo poza brakiem PJ bedzie mial brudna tablice rejestracyjna. I siem wyegzekwuje, a mlodego pokaza w TV, aby inni mlodzi.... Nie jezdzili za szybko tam, gdzie czai sie policja.
                                • jureek Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 15:30
                                  edek40 napisał:

                                  > > Podejrzewam ze jazda bez pasów też.
                                  >
                                  > Zle trafiles. Jestem fanem zapinania pasow.

                                  Ktoś Ci broni zapinać? Przepisy nie powinny być po to, żebyś sobie krzywdy nie zrobił, bo o to powinieneś zadbać sam, lecz po to, żeby przez Ciebie nie ucierpieli inni.
                                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 15:34
                                    > Ktoś Ci broni zapinać? Przepisy nie powinny być po to, żebyś sobie krzywdy nie
                                    > zrobił, bo o to powinieneś zadbać sam, lecz po to, żeby przez Ciebie nie ucierp
                                    > ieli inni.

                                    Uwazas, ze jesli mlody kierowca sie nie zapnie, to skloni do zapiecia swoich pasazerow?
                                    • tbernard Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 22:00
                                      > Uwazas, ze jesli mlody kierowca sie nie zapnie, to skloni do zapiecia swoich pa
                                      > sazerow?

                                      Uważam, że kandydat na kierowcę jeśli spróbuje wyjechać w miasto z egzaminatorem, to szybko ten egzamin zakończy z wynikiem negatywnym, jeśli zapomni o światłach, zapięciu pasów itp. Powinieneś nad tym też biadolić jeśli chcesz być konsekwentny.
                                      • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 09:59
                                        > Uważam, że kandydat na kierowcę jeśli spróbuje wyjechać w miasto z egzaminatore
                                        > m, to szybko ten egzamin zakończy z wynikiem negatywnym, jeśli zapomni o światł
                                        > ach, zapięciu pasów itp. Powinieneś nad tym też biadolić jeśli chcesz być konse
                                        > kwentny.

                                        Byc moze nie do konca wiesz co to konsekwencja.
                                • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 15:40
                                  edek40 napisał:

                                  > > Jakieś propozycje? Niemanie świateł się nie kwalifikuje?
                                  >
                                  > W sloneczny dzien?

                                  Kiedyś broniłeś tego przepisu. Że nie przekonają cię badania że umykają wtedy nieoświetleni.

                                  > > Podejrzewam ze jazda bez pasów też.
                                  >
                                  > Zle trafiles. Jestem fanem zapinania pasow.

                                  A bądź sobie. Niezapięte pasy nie spowodują zdarzenia drogowego. Czyli też się nie klasyfikuje.

                                  > > A czemu jest tutaj brak możliwości egzekwowania?
                                  >
                                  > Mlody kierowca musialby jechac bez pj za szybko przy patrolu z suszarka. Wtedy
                                  > na bank go zatrzymaja. I beda trzy wykroczenia, bo poza brakiem PJ bedzie mial
                                  > brudna tablice rejestracyjna. I siem wyegzekwuje, a mlodego pokaza w TV, aby in
                                  > ni mlodzi.... Nie jezdzili za szybko tam, gdzie czai sie policja.

                                  Napisałeś że jesteś na nie tępej głupocie. Bądź konsekwentny.
                                  I podaj podstawę karania za brudne tablice. Brudne a nie nieczytelne.
                                  A może podyskutujemy o innym przykładzie. Kieruje młody samochodem w którym jedzie 9 osób mimo że powinno max 5. W dodatku przekracza prędkość.
                                  A za pół roku przejeżdżą na czerwonym. I jak zabieramy prawko czy nie.
                                  I odpowiedz w jaki sposób brak jest możliwości egzekwowania. W jaki sposób brak możliwości zabierania PJ sprawcy wypadku. To nie boli.
                                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 15:49
                                    > Kiedyś broniłeś tego przepisu. Że nie przekonają cię badania że umykają wtedy n
                                    > ieoświetleni.

                                    Czyli stawiasz na rowni niemanie swiatel w dzien... z niemaniem swiatel we mgle?

                                    > A bądź sobie. Niezapięte pasy nie spowodują zdarzenia drogowego.

                                    Masz 100% pewnosci?

                                    > I podaj podstawę karania za brudne tablice. Brudne a nie nieczytelne.

                                    Dzielisz wlos na czworo. Naprawde uwazasz, ze moglem sugerowac, ze nawet najglupszy policjant moze chciec ukarac za tylko brudna tablice?

                                    > A może podyskutujemy o innym przykładzie. Kieruje młody samochodem w którym jed
                                    > zie 9 osób mimo że powinno max 5. W dodatku przekracza prędkość.
                                    > A za pół roku przejeżdżą na czerwonym. I jak zabieramy prawko czy nie.

                                    Zabieramy. Doroslemu rowniez.

                                    > I odpowiedz w jaki sposób brak jest możliwości egzekwowania.

                                    Nie mowie o teorii tylko o praktyce. Kiedy ostatni raz Cie kontrolowali?
                                    • jureek Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 17:03
                                      edek40 napisał:

                                      > Nie mowie o teorii tylko o praktyce. Kiedy ostatni raz Cie kontrolowali?

                                      Czyli jednak Młynarski "na jednego mieszkańca jeden szeryf przypada"
                                      • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 10:08
                                        > Czyli jednak Młynarski "na jednego mieszkańca jeden szeryf przypada"

                                        W Polsce troche tak byc powinno, bo stopien olewania prawa jest ogromny. Jednym z powodow, moim zdaniem, jest nadmiar przepisow (nie tylko drogowych), ich, czesto, skomplikowanie i absurdalnosc oraz brak realnej mozliwosci wyegzekwowania tego balaganu w ogole, polaczony z chodzeniem na skroty, wylacznie w celu osiagniecia wyniku, przez wszelkie sluzby, ogolnie ujmujac, kontrolne. Tym wynikiem, co pokazuje lapanka na A2, moze byc nawet tylko kwestia ilosci skontrolowanych. Jakby hurtem, w ciagu 2 godzin, chcieli poprawic statystyki kontroli, nie baczac na utrudnienia oraz oczekiwane efekty.
                                    • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 18:05
                                      edek40 napisał:

                                      > Czyli stawiasz na rowni niemanie swiatel w dzien... z niemaniem swiatel we mgle
                                      > ?

                                      Chodzi o swiatla w dzien/ swiatla dzienne.

                                      > > A bądź sobie. Niezapięte pasy nie spowodują zdarzenia drogowego.
                                      >
                                      > Masz 100% pewnosci?

                                      Zaraz wymyslisz jakias konstrukcje gdzie okaze ze przyczna zdarzenia byl brak pasow. Czekam wiec.

                                      > > A może podyskutujemy o innym przykładzie. Kieruje młody samochodem w któr
                                      > ym jed
                                      > > zie 9 osób mimo że powinno max 5. W dodatku przekracza prędkość.
                                      > > A za pół roku przejeżdżą na czerwonym. I jak zabieramy prawko czy nie.
                                      >
                                      > Zabieramy. Doroslemu rowniez.

                                      A czemu doroslemu? Przeciez nie przekroczyl punktow?

                                      > Nie mowie o teorii tylko o praktyce. Kiedy ostatni raz Cie kontrolowali?

                                      Nie wiem. Ostatni raz "dmuchalem" jakis miesiac temu. PJ musialem pokazac z 3 lata temu. Ile razy jechal za czy przede mna wideo, ile razy przejezdzalem obok mobilnego monitoringu i nie wiem.
                                      • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 18:29
                                        Nie wiem rowniez ile razy bylem ostrzelany przez suszarke. Przejezdzam kolo nich dosc czesto
                                        • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 10:15
                                          > Nie wiem rowniez ile razy bylem ostrzelany przez suszarke. Przejezdzam kolo nic
                                          > h dosc czesto

                                          O tym pisam tbernard i bagatelizowal prawo.
                                      • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 10:15
                                        > Zaraz wymyslisz jakias konstrukcje gdzie okaze ze przyczna zdarzenia byl brak p
                                        > asow. Czekam wiec.

                                        Ktorys z rajdowcow tlumaczyl, ze sa sytuacje, w ktorych zwiazanie kierowcy z fotelem ma kluczowe znaczenie dla panowania nad autem. Nie bede sie wiec silil na przyklady. Moze agios?

                                        > A czemu doroslemu? Przeciez nie przekroczyl punktow?

                                        A temu, ze jestem goracym zwolennikiem zabierania prawa jazdy za jaskrawe wykroczenia. Jestem jednak rownie goracym przeciwnikiem zabierania prawa jazdy za jaskrawe wykroczenia, dopoki nie zostanie to jasno i szczegolowo opisane w przepisach.

                                        O znakologach i ich pracy, czesto robiacej "bandytow" tym razem zmilcze.

                                        > Nie wiem. Ostatni raz "dmuchalem" jakis miesiac temu. PJ musialem pokazac z 3 l
                                        > ata temu. Ile razy jechal za czy przede mna wideo, ile razy przejezdzalem obok
                                        > mobilnego monitoringu i nie wiem.

                                        Ja podobnie.

                                        Co z tego wynika? Ano to, ze albo policja przez lornetke bedzie wypatrywac mlodych pyskow za kierownica w celu drobiazgowej kontroli, aby nadmiernie restrykcyjne prawo nie pozostawalo martwe i bagatelizowane, albo zasady trzeba uscislic do znacznie wezszego zakresu. I wtedy kryterium kontroli/zatrzymania nie bedzie mloda twarz za kierownica.
                                        • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 12:49
                                          edek40 napisał:

                                          > Co z tego wynika? Ano to, ze albo policja przez lornetke bedzie wypatrywac mlod
                                          > ych pyskow za kierownica w celu drobiazgowej kontroli, aby nadmiernie restrykcy
                                          > jne prawo nie pozostawalo martwe i bagatelizowane, albo zasady trzeba uscislic
                                          > do znacznie wezszego zakresu. I wtedy kryterium kontroli/zatrzymania nie bedzie
                                          > mloda twarz za kierownica.

                                          A może wynika też że obecnie głównym kryterium kontroli jest łamanie przepisów? Nie zakładam z góry że po zmianie przepisów to się zmieni.
                                          • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 12:53
                                            > A może wynika też że obecnie głównym kryterium kontroli jest łamanie przepisów?
                                            > Nie zakładam z góry że po zmianie przepisów to się zmieni.

                                            Dlaczego mialoby sie zmienic? Ja wlasnie o tym. O wymachiwaniu piastkami i stroszeniem sie na groznego i bezlitosnego... slabeusza. Ludzie az tak glupi nie sa, aby tego nie widziec. Albo tylko wyczuwac.
                                            • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 13:04
                                              Tyle że nikt nie wymachuje piąstkami i nie stroszy się na kogokolwiek. Nie żartuj. Żeby dać się złapać 3 razy trzeba się postarać. Szczególnie znając grożące konsekwencje.
                                              Pytanie jak dla mnie jest inne. Czy wraz z wprowadzeniem tych zmian będą wprowadzane zmiany w systemie szkolenia kierowców?
                                              • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 13:07
                                                > Tyle że nikt nie wymachuje piąstkami i nie stroszy się na kogokolwiek.

                                                Czyli ten projekt to takie sobie jaja bez glebszego sensu? Czym innym niz stroszeniem piorek jest zapopowiec braku poblazania wobec swiezych kierowcow, skoro wszyscy wiedza, ze wiekszosc zapisow bedzie budzic tylko smiech.

                                                > Pytanie jak dla mnie jest inne. Czy wraz z wprowadzeniem tych zmian będą wprowa
                                                > dzane zmiany w systemie szkolenia kierowców?

                                                One powinny byc wprowadzone niezaleznie od tego.
                                                • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 13:18
                                                  edek40 napisał:

                                                  > > Tyle że nikt nie wymachuje piąstkami i nie stroszy się na kogokolwiek.
                                                  >
                                                  > Czyli ten projekt to takie sobie jaja bez glebszego sensu? Czym innym niz stros
                                                  > zeniem piorek jest zapopowiec braku poblazania wobec swiezych kierowcow, skoro
                                                  > wszyscy wiedza, ze wiekszosc zapisow bedzie budzic tylko smiech.

                                                  Nie wiem czy nie ten projekt to jaja bez sensu. Nie wiem jaki będzie miał wpływ na zachowania młodych kierowców. To taki straszak, który nie wpłynie na tych jeżdżących normalnie. I nie wiem czy zapowiedź ponownego kursu będzie budziła śmiech.
                                                  Być może część będzie się bała. Nie potrafię tak kategorycznie stwierdzić.
                                                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 13:26
                                                    > Nie wiem czy nie ten projekt to jaja bez sensu. Nie wiem jaki będzie miał wpływ
                                                    > na zachowania młodych kierowców. To taki straszak, który nie wpłynie na tych j
                                                    > eżdżących normalnie.

                                                    Jezdzacy normalnie znaczy niezapominajacy PJ?

                                                    > Być może część będzie się bała.

                                                    Czesc na pewno bedzie sie bala. I oto wlasnie chodzi. Aby sie bala. Nie wazne czego...
                                                  • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 13:34
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Jezdzacy normalnie znaczy niezapominajacy PJ?

                                                    Tyle że brak PJ może wyjść przy kontroli przy okazji innego wykroczenia.

                                                    > Czesc na pewno bedzie sie bala. I oto wlasnie chodzi. Aby sie bala.

                                                    Chodzi nie o to żeby się bała ale żeby jeździła bezpiecznie. Jakiś bat nad kierowcami być musi. Napisałem co sądzę o tym projekcie. Co zostanie przyjęte poczekamy.
                                                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 13:38
                                                    > Tyle że brak PJ może wyjść przy kontroli przy okazji innego wykroczenia.

                                                    Tak, tak, wiem!!! Przy przekroczeniu predkosci o 10 km/h wyjdzie, ze gosc zapomnial PJ i ma brudna tablice. I po prawku! Jasne i zrozumiale przeslanie. Mlodocianym piratom stanowcze NIE!!!! Choc ja dalej nie lapie jaki wplyw na "morale" mlodocianego ma zapomnienie PJ?

                                                    A gdyby tak, najprosciej jak mozna i "sprawiedliwiej" zmniejszyc limit punktow?
                                                  • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 13:43
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Tyle że brak PJ może wyjść przy kontroli przy okazji innego wykroczenia.
                                                    >
                                                    > Tak, tak, wiem!!! Przy przekroczeniu predkosci o 10 km/h wyjdzie,

                                                    Nie wyjdzie bo o tyle nie łapią. Nie opłaca się.

                                                    > ze gosc zapom nial PJ i ma brudna tablice.

                                                    Za brudną tablicę nic nie zrobią. A jeżeli jest uebana czy czymś zaklejona to już jest celowe działanie. Oczywiście samo w sobie robienie nieczytelnej tablicy nie spowoduje wypadku ale w jakimś celu jest to robione. Jeżeli śnieg i tego typu wystarczy przetrzeć szmatką. Sam tak robię. Nie boli.

                                                    > A gdyby tak, najprosciej jak mozna i "sprawiedliwiej" zmniejszyc limit punktow?

                                                    Do ilu?
                                                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 13:48
                                                    > Nie wyjdzie bo o tyle nie łapią. Nie opłaca się.

                                                    Acha.

                                                    > Za brudną tablicę nic nie zrobią. A jeżeli jest uebana czy czymś zaklejona to j
                                                    > uż jest celowe działanie.

                                                    Czyli co? Moje dzieci, jak dostana prawo jazdy, wobec mieszkania na wsi i koniecznosci korzystania z dziurawej drogi gruntowej (publicznej) maja ciagle sie zatrzymywac i badac przejrzystosc syfu na tablicy? Bo to je zdyscyplinuje do tego stopnia, ze nie beda przekraczac ograniczenia predkosci, jak durne by nie bylo? Zartujesz, nie?

                                                    > Do ilu?

                                                    Do polowy na przyklad. To z reszta bedzie mialo jeszcze jedna zalete - zwiazek kary z przewinieniem, wraz z progresja punktacji w zaleznosci od wagi wykroczenia. A to cenne. Inaczej obywatel ma prawo myslec, ze zlosliwa, glupia, nieprzyjazna, slaba i slepa wladza przepisy wprowadza w metodzie "bo moga".
                                                  • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 14:04
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Za brudną tablicę nic nie zrobią. A jeżeli jest uebana czy czymś zaklejon
                                                    > a to j
                                                    > > uż jest celowe działanie.
                                                    >
                                                    > Czyli co? Moje dzieci, jak dostana prawo jazdy, wobec mieszkania na wsi i konie
                                                    > cznosci korzystania z dziurawej drogi gruntowej (publicznej) maja ciagle sie za
                                                    > trzymywac i badac przejrzystosc syfu na tablicy? Bo to je zdyscyplinuje do tego
                                                    > stopnia, ze nie beda przekraczac ograniczenia predkosci, jak durne by nie bylo
                                                    > ? Zartujesz, nie?

                                                    To Ty sprowadzasz sprawę do absurdu. Sam wyskoczyłeś z brudną tablicą i odbieranie PJ za to. I doskonale wiesz o co chodzi. Oczywistą rzeczą jest to że tablica się brudzi. Wytarcie jej przed jazdą załatwia sprawę. Sprawdziłem to nie boli. Wyobraź sobie że czyszczę też światła.
                                                    Żeby mieć nieczytelną tablice potrzeba złej woli.

                                                    > > Do ilu?
                                                    >
                                                    > Do polowy na przyklad. To z reszta bedzie mialo jeszcze jedna zalete - zwiazek
                                                    > kary z przewinieniem, wraz z progresja punktacji w zaleznosci od wagi wykroczen
                                                    > ia. A to cenne. Inaczej obywatel ma prawo myslec, ze zlosliwa, glupia, nieprzyj
                                                    > azna, slaba i slepa wladza przepisy wprowadza w metodzie "bo moga".
                                                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 14:09
                                                    > Żeby mieć nieczytelną tablice potrzeba złej woli.

                                                    Oczywiscie. Zaliczamy do tych wypadkow nie tylko "miesiste" i gliniaste bloto, ale rowniez listek (moze byc klonowy) oraz torebke foliowa. KD reguluje zdaje sie te sprawy. Znaczy sie, ze to sprawa kierowcy. A ma to tak wielki wplyw na BRD, ze nalezy sie 1/3 limitu wykroczen.

                                                    Jasne, zrozumialem, sprawiedliwe, progresywne itp.

                                                    Mysle, ze idac tym torem rozumowania mozna na przyklad wprowadzic przepis, ze pospolity zloczynca, z mety dostaje dozywocie za powtorne, DOWOLNE przekroczenie KK.

                                                    I od razu Polska stanie sie krajem bezpiecznym...
                                                  • samspade Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 14:22
                                                    Myślałem że jesteś mądrzejszy. Myślałem że wiesz o czym piszę. myliłem się.
                                                    Przyczepianie reklamówki i liści do tablicy to klasyka gatunku. Tablice w motorze też zaginają się z powodu anomali w polu elektromagnetycznym. Widziałem kiedyś samochód czyściutki, tylko miał pecha bo cała tablica była uyebana. Tylko tablica. No po prostu dziwny traf ze brud trafiał tylko na tablice. To tak jak z błotem spod własnych kół które brudzi tablicę rej. Swoją drogą wujowa ta droga skoro nawet amerykański dyliżans brodzi tam zderzakiem.
                                                    Serio Edku być może nie jest to straszne wykroczenie. Ale zasłanianie tablicy jest działaniem celowym, wiadomo w jakim celu. Jeżdżę po różnych drogach, po gruntowych też(w różnych warunkach ) i wiem że utrzymanie czystości tablicy jest trywialnie proste. Więc proszę Cię nie wymyślaj kolejnych przykładów. Możesz się nie zgadzać ze zmianami. A właściwie z projektem tych zmian. Ale sprowadzanie tego do tablicy rej jest żałosne i nie chce mi się dyskutować w ten sposób. To tak jakby dyskutować z klemensem.
                                                  • nazimno Wg mnie. 06.05.14, 14:46
                                                    Cala rzecz sprowadza sie do tego, co mozna zakwalifikowac jako pretekst do nalozenia kary,
                                                    a co jako jej istotna przyczyne.

                                                    To problem przypisania tzw. wag poszczegolnym przewinieniom.

                                                    Blahe uchybienie nie powinno byc upierdliwe, poniewaz od razu kojarzy sie
                                                    z funkcja przypisana pretekstowi, czyli wyludzaniem pieniedzy za drobiazgi.
                                                    A juz dowolnosc interpretacji jest wylcznie naduzyciem.

                                                    Jesli jakis mechanizm ma byc skuteczny, to wcale nie musi byc jednoczesnie oszukanczo
                                                    skonstruowany. I tyle.












                                                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 15:08
                                                    > ze też zaginają się z powodu anomali w polu elektromagnetycznym. Widziałem kied
                                                    > yś samochód czyściutki, tylko miał pecha bo cała tablica była uyebana. Tylko ta
                                                    > blica.

                                                    To u mnie jest na odwrot. Samochody sa brudne, a lampy i tablica czyste.

                                                    Wiem jednak z tego forum, ze jak sie jedzie przepisowo, to otacza huragan klaksonbow.

                                                    > Serio Edku być może nie jest to straszne wykroczenie. Ale zasłanianie tablicy j
                                                    > est działaniem celowym

                                                    Podobnie, jak zapomnienie PJ czy wlaczenia swiatel w sloneczny dzien (ja czasem zapominam, bo moj pojazd ma swiatla calkowicie automagiczne, a zony calkowicie manualne - cale szczescie, zem juz nie mlody). A niemanie swiatel to znakomity powod do kontroli.

                                                    > rywialnie proste. Więc proszę Cię nie wymyślaj kolejnych przykładów. Możesz się
                                                    > nie zgadzać ze zmianami. A właściwie z projektem tych zmian. Ale sprowadzanie
                                                    > tego do tablicy rej jest żałosne i nie chce mi się dyskutować w ten sposób.

                                                    Moze bak Ci argumentow? A moze chcesz, aby poszperal w taryfikatorze i sypnal ci innymi drobiazgami, abys mogl wymyslac wplyw tych drobiazgow na sklonnosc do wjazdu na czerwonym.
        • jureek Re: Pomysl (chyba) niezly 01.05.14, 10:46
          dogberry napisał:

          > A przecież wystarczy ZAWSZE włączać światła, NIGDY nie zapominać dokumentów i Z
          > AWSZE mieć czyste tablice. Nie widzę problemu. Wystarczy być po prostu ideałem
          > jak Jurek czy Agios.

          Odpierdol się z łaski swojej, OK? Nie jestem żadnym ideałem, za niemanie świateł w słoneczny dzień zapłaciłem mandat już parę dni po wprowadzeniu tego obowiązku, zdarzyło mi się też zapomnieć dokumenty, bywało i tak, że przeoczyłem ograniczenie prędkości, popełniam błędy, jak każdy kierowca. Różnica jest taka, że nie uważam się za najmondrzejszego na świecie i w związku z tą mondrością upoważnionego do umyślnego ignorowania reguł, które dotyczą wszystkich.
          • dogberry Re: Pomysl (chyba) niezly 02.05.14, 07:35
            I uważasz pomysł zabierania za takie wykroczenia prawa jazdy za słuszny czy za idiotyczny? Bo zazwyczaj popierasz waaadzę.
            • jureek Re: Pomysl (chyba) niezly 02.05.14, 13:44
              dogberry napisał:

              > I uważasz pomysł zabierania za takie wykroczenia prawa jazdy za słuszny czy za
              > idiotyczny?

              Gdyby zabierano prawo jazdy za takie wykroczenia, to byłby to moim zdaniem kompletny idiotyzm.

              > Bo zazwyczaj popierasz waaadzę.

              Powyższe zdanie jest fałszywe.
    • tbernard Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 10:27
      > Powiedzmy tak:
      >
      > 1. niemanie swiatel
      >
      > 2. zapomnienie prawa jazdy
      >
      > 3. brudna tablica rejestracyjna

      Jeśli ktoś krótko po kursie (do 2 lat) jest tak roztrzepany, że mu umykają takie niby drobnostki i do tego ma tak olbrzymiego pecha, że coś takiego w ogóle jakiś patrol raczył zauważyć, to może lepiej dla otoczenia i niego samego aby się podszkolił. Potem jeździ cała masa takich co drobnostki ma gdzieś i zbiór tych drobnostek stopniowo im się powiększa, a to manipulacja podczas jazdy przy muzyce, przy komórce itp. Cały czas w błogim przekonaniu, że wszystko ogarnia.
      • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 10:44
        > Jeśli ktoś krótko po kursie (do 2 lat) jest tak roztrzepany, że mu umykają taki
        > e niby drobnostki

        Oczywiscie kazdy na forum moze zarzekac sie, ze nigdy nie zapomnial dokumentow czy w sloneczny dzien zapomnial wlaczyc swiatel. Kazdy moze rowniez rozwazac, czy takie wykroczenia sa grozniejsze w wypadku nowicjusza czy wyjadacza forumowego.

        Ja stoje na stanowisku, ze to kolejny przyklad psucia prawa. Niezaleznie od fartow czy niefartow.

        > podszkolił. Potem jeździ cała masa takich co drobnostki ma gdzieś i zbiór tych
        > drobnostek stopniowo im się powiększa, a to manipulacja podczas jazdy przy muz
        > yce, przy komórce itp. Cały czas w błogim przekonaniu, że wszystko ogarnia.

        Jezdza i beda jezdzic. A nawet zatrzymywac sie na lewym pasie ekspresowki we mgle. Bo drobnostki wiekszosci nie przeszkadzaja, byleby nie jechac za szybko przy fotoradarze...
        • tbernard Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 11:30
          > Oczywiscie kazdy na forum moze zarzekac sie, ze nigdy nie zapomnial dokumentow ...

          Przesadzasz z tym nigdy. Takich zdarzeń i to odnotowanych ma być aż trzy. Jeśli ktoś przez dwa lata od odebrania prawka popełnił tylko trzy razy takie drobne przewinienia i tak się akurat zdarzyło, że wtedy go funkcjonariusze złapali, to niech się cieszy, że nie rąbnął w niego meteoryt zaraz po dowiedzeniu się, że wygrał w totolotka.
          • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 11:37
            > Przesadzasz z tym nigdy. Takich zdarzeń i to odnotowanych ma być aż trzy
            > . Jeśli ktoś przez dwa lata od odebrania prawka popełnił tylko trzy razy
            > takie drobne przewinienia i tak się akurat zdarzyło, że wtedy go funkcjonarius
            > ze złapali, to niech się cieszy, że nie rąbnął w niego meteoryt zaraz po dowied
            > zeniu się, że wygrał w totolotka.

            Rozumiem zatem, ze zgadzasz sie z duchem mojej sygnaturki, niezaleznie od tego, ze (jakoby) dotyczyc ma Rosji?
            • tbernard Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 11:58
              Nie widzę związku. Gdzie jest ten brak obowiązku stosowania się?
              • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:00
                > Nie widzę związku. Gdzie jest ten brak obowiązku stosowania się?

                W praktyce stosowania. O czym z reszta bez zenady piszesz.
                • tbernard Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:29
                  Każdy egzamin z konieczności jest wyrywkowy. Można mieć niesamowitego pecha i wiedzieć wszystko oprócz tego na czym kogoś przyłapano i oblano. Można mieć też wyjątkowe szczęście i nic nie umieć oprócz tego co wybrał dla kogoś egzaminator. Potraktuj te dwa lata jako przedłużony egzamin, lecz o znacznie mniejszym prawdopodobieństwie oblania.

                  No chyba, że jako wojownik z niesprawiedliwością domagasz się, żeby każdy egzamin był od deski do deski, a nie na wyrywki.
                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:33
                    > Każdy egzamin z konieczności jest wyrywkowy.

                    Alez naturalnie. I ja wlasnie o tej "wyrywkowosci", ktora pozornie surowe i "wszystkowidzace" prawo zmienia w fikcje.
                    • jureek Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:40
                      edek40 napisał:

                      > > Każdy egzamin z konieczności jest wyrywkowy.
                      >
                      > Alez naturalnie. I ja wlasnie o tej "wyrywkowosci", ktora pozornie surowe i "ws
                      > zystkowidzace" prawo zmienia w fikcje.

                      Żeby nie było wyrywkowo, to na każdego mieszkańca musiałby jeden szeryf przypadać.
                      • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 12:43
                        > Żeby nie było wyrywkowo, to na każdego mieszkańca musiałby jeden szeryf przypadać.

                        Moze byc rowniez tak, ze prawa "da sie" przestrzegac.
                        • jureek Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 13:06
                          edek40 napisał:

                          > > Żeby nie było wyrywkowo, to na każdego mieszkańca musiałby jeden szeryf p
                          > rzypadać.
                          >
                          > Moze byc rowniez tak, ze prawa "da sie" przestrzegac.

                          Przeważnie się da, tylko się nie chce.
                          • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 14:34
                            > Przeważnie się da, tylko się nie chce.

                            To "da sie" dziala w dwie strony. Po jaka cholere tworzyc "precyzyjne" i "surowe" prawo, skoro nie ma ludziej mozliwosci, aby go wyegzekwowac?

                            Z reszta spojrz na postawe thebernarda. On bagatelizuje wplyw nowych regulacji z uwagi na to, ze sa nieegzekwowalne. Nawet w Niemczech ;)
                            • tbernard Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 15:25
                              > Z reszta spojrz na postawe thebernarda. On bagatelizuje wplyw nowych regulacji
                              > z uwagi na to, ze sa nieegzekwowalne.

                              Trochę manipulujesz. Ta praktyczna nieegzekwowalność z uwagi na małe prawdopodobieństwo dotyczy przepisów z podobnej kategorii, o których wspomniałeś, czyli potocznie zwanych pierdół. Czyli w sumie dobrze. Takie jest moje zdanie. Jak dodamy szerszy wachlarz przewinień cięższego kalibru, to już możliwość utraty prawka nieco wzrasta. Zwłaszcza u osób, które miały w zwyczaju olewać przepisy mniej lub bardziej związane z bezpieczeństwem ale miały takiego fuksa, że przyłapano ich na 2 pierdołach mocno uszczuplając pulę. Podejrzewam, że takie regulacje u sporej liczby tego typu osób mogą podziałać bardzo terapeutycznie.
                              • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 05.05.14, 15:29
                                > Trochę manipulujesz. Ta praktyczna nieegzekwowalność z uwagi na małe prawdopodo
                                > bieństwo dotyczy przepisów z podobnej kategorii, o których wspomniałeś, czyli p
                                > otocznie zwanych pierdół.

                                Za ktore jednak waaaadza chce zabierac PJ.

                                > ka nieco wzrasta. Zwłaszcza u osób, które miały w zwyczaju olewać przepisy

                                Ty bagatelizujesz, to czemu mlody kierowca ma sie wystraszyc tych przepisow?
                                • tbernard Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 11:08
                                  > Ty bagatelizujesz, to czemu mlody kierowca ma sie wystraszyc tych przepisow?

                                  Myślę, że sensowne jest założenie, że kierowca ze sporym stażem czasowym i dużym przebiegiem bezwypadkowym nawet jeśli drobne uchybienia mu się przytrafiają, to stanowi raczej małe zagrożenie. Dlatego u niego nie ma potrzeby zabierania prawka, nawet jeśli jakimś nieprawdopodobnym zbiegiem okoliczności trzy razy zostanie przyłapany w ciągu 2 lat.
                                  Zaś w przypadku młodego kierowcy takie założenie było by bardzo ryzykowne. Jeśli ktoś taki nie pilnuje drobiazgów, to wraz z zanikiem naturalnego strachu po około roku samodzielnej jazdy i w miarę oswojenia się z techniką prowadzenia bardzo często tacy zaczynają wierzyć, że oni wiedzą lepiej i mocno luzują im się hamulce (w sensie temperamentu). Perspektywa utraty prawka u wielu młodych ten nadmierny temperament może utrzymać w ryzach.
                                  • edek40 Re: Pomysl (chyba) niezly 06.05.14, 11:24
                                    > Myślę, że sensowne jest założenie, że kierowca ze sporym stażem czasowym i duży
                                    > m przebiegiem bezwypadkowym nawet jeśli drobne uchybienia mu się przytrafiają,
                                    > to stanowi raczej małe zagrożenie.

                                    Chyba, ze ma pecha do bardzo gorliwych znakologow, jak to mialo miejsce w Wilanowie, gdzie postawienie fotoradaru magicznie zwiazane bylo w czasie z ograniczeniem predkosci do 30 km/h. Tak samo z reszta bylo na Wislostradzie, gdzie z uwagi na powod ograniczono predkosc do 30 km/h. Znaczy sie z powodu remontu tunelu. Pod ziemia...

                                    > Zaś w przypadku młodego kierowcy takie założenie było by bardzo ryzykowne. Jeśl
                                    > i ktoś taki nie pilnuje drobiazgów, to wraz z zanikiem naturalnego strachu po o
                                    > koło roku samodzielnej jazdy i w miarę oswojenia się z techniką prowadzenia bar
                                    > dzo często tacy zaczynają wierzyć, że oni wiedzą lepiej i mocno luzują im się h
                                    > amulce

                                    I ta czysto teoretyczna sankcja ma ich dyscyplinowac? I piszesz to Ty, bagatelizujacy to zbyt restrykcyjne prawo slowami o realnosci zagrozenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka