solphernus
26.03.06, 13:55
Sytuacja jest taka: jedziemy drogą uprzywilejowaną, która w pewnym momencie
skręca pod kątem 90 stopni w lewo. W miejscu zakrętu (w kierunku na wprost)
dochodzi do tejże drogi inna, podporządkowana. Zauważyłem, że bardzo duża
część kierowców, jadąc dalej drogą uprzywilejowaną, włącza lewy kierunkowskaz,
a zjeżdżając na drogę podporządkowaną (czyli jadąc de facto prosto) nie włącza
żadnego kierunkowskazu.
Mnie kiedyś, na kursie prawa jazdy uczono, że kierunkowskaz sygnalizuje zmianę
pasa ruchu. Tymczasem ci kierowcy, którzy jadą drogą główną, pasa ruchu nie
zmieniają (pomimo, że droga ostro skręca), więc w zasadzie nie powinni włączać
migacza. Powinni zaś włączać kierunkowskaz (prawy) ci, którzy zjeżdżają z dogi
uprzywilejowanej, bo zmieniają swój pas ruchu, chociaż, by to zrobić, nie
muszą kręcić kierownicą. Więc jak to właściwie jest???
Zaznaczam, że wśród moich, przepytywanych na tę okoliczność, znajomych zdania
są bardzo podzielone.