iffa4
15.12.06, 09:16
Przejechalam wczoraj wieczorem jakies 200 km 'trzycyfrowymi' drogami i mam
propozycje dla LPR-u.
Niech zamiast alkomatow w autach i lekcji patriotyzmu skoncentruja sie na
edukacji dzieciakow w zakresie bezpieczenstwa ruchu drogowego.
Niech wsadza kazdego dzieciaka w auto i przewioza przez wies. I niech taki
dzieciak zobaczy, ze jego koledzy, ktorzy ida droga naprawde moga byc
niewidoczni dla kierowcy. To samo rowerzysci bez swiatel, dzieciaki stojace
na jezdni i czekajace na autobus itp. Niech poczuje, jak latwo auto wpada w
poslizg, gdy hamuje na mokrych lisciach. Moze taka przejazdzka
bardziej 'wdrukuje' w glowe zasady bezpiecznego poruszania sie niz tysiac
pogadanek. A jak Jas sie nauczy, to i Jan nie bedzie pijany szedl srodkiem
jezdni, a Janina kupi nowa zarowke do swiatla rowerowego ...