Dodaj do ulubionych

SZYJA - proszę używać !!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 10:58
No i po raz kolejny o mały włos kierowca zmieniający pas wjechałby
mi w bok ;-(

Od pewnego czasu "profilaktycznie" trzymam palec na klaksonie, żeby
w razie czego zasygnalizować swoją obecność.
Już kilka razy uratowało mnie to przed - co najmniej - stłuczką.

Wiem, że jest coś takiego jak "martwy punkt" ale na litość, jest
jeszcze szyja z której można korzystać, a nie liczyć wyłącznie na
lusterka !

Nie wyobrażam sobie zmiany pasa ruchu bez korzystania z lusterek
plus OBOWIĄZKOWO odwrócenia głowy w celu sprawdzenia, czy nie jedzie
jakieś auto.

Obserwuj wątek
    • Gość: na zimno A co maja zrobic "krotkie karki"? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.05.08, 11:03

      Te "biedactwa" nie sa anatomicznie przystosowane do odwracania
      glowy. Oni zresta "nie musza".

      Ciekawe, ze populacja kierowcow w naszym kraju jest mimo
      "normalnych szyj" tez malo sklonna do "ruszania glowa".
      A przydaloby sie.

      • a_weasley W Ameryce jest taki wynalazek... 23.05.08, 11:23
        ...nazywa się panoramiczne lusterko.

        Ja zresztą nie mam panoramicznego, a mimo to zjawisko martwego kąta nie
        występuje. Jak przestaję widzieć tył osobowego samochodu w lusterku, to maskę
        już widzę kątem oka.
        • saracen1608 Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 24.05.08, 13:05
          a_weasley napisał:

          > ...nazywa się panoramiczne lusterko.
          >
          > Ja zresztą nie mam panoramicznego, a mimo to zjawisko martwego
          kąta nie
          > występuje.
          >


          Po pierwsze: ni wiem jak w Ameryce w Polsce nie kazdy jezdzi
          Smartem. Wiekszosc samochodów jest dluzsza niz 1,5 metra.

          >Jak przestaję widzieć tył osobowego samochodu w lusterku, to maskę
          > już widzę kątem oka.

          ...tyl w lusterku... to maske katem oka - czyle ze co ?? W Ameryce
          na wstecznym jezdza ?

          Piles ? - Nie pisz!
          • a_weasley Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 29.07.08, 12:01
            saracen1608 napisał:

            >>Jak przestaję widzieć tył osobowego samochodu
            >> w lusterku, to maskę już widzę kątem oka.

            > ...tyl w lusterku... to maske katem oka -
            > czyle ze co ?? W Ameryce na wstecznym jezdza?

            Ale o sso chozzi?
            Jeśli patrzysz w boczną szybę, to widzisz bezpośrednio to, co jest PRZED martwym
            kątem, a w lusterku to, co jest ZA martwym kątem.

            > Piles ? - Nie pisz!

            Piszesz? - Myśl!
        • crannmer Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 24.05.08, 13:46
          a_weasley napisał:

          > Ja zresztą nie mam panoramicznego, a mimo to zjawisko
          > martwego kąta nie
          > występuje.

          To, ze go nie widzisz, nie oznacza, ze nie wystepuje.
          Bakterii czy elektronow tez nie widzisz, a one jednak sa. I to praktycznie wszedzie.

          > Jak przestaję widzieć tył osobowego samochodu w lusterku, to maskę
          > już widzę kątem oka.

          I wlasnie dlatego kilka razy w tygodniu musze naduzywac klaksonu, a czasem nawet
          uskakiwac przed takimi, co wszystko widza bez odwracania glowy.

          Tylko jakos mnie nie widzieli. Mimo 4,6 metra dlugosci mojego samochodu.
          • a_weasley Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 24.05.08, 17:57
            crannmer napisał:

            > To, ze go nie widzisz, nie oznacza, ze nie wystepuje.

            Ależ oczywiście. To, że równocześnie widzę przez okno maskę, a w lusterku
            bagażnik, jeszcze o niczym nie świadczy ;)

            > I wlasnie dlatego kilka razy w tygodniu musze
            > naduzywac klaksonu, a czasem nawet uskakiwac
            > przed takimi, co wszystko widza bez odwracania
            > glowy.
            > Tylko jakos mnie nie widzieli.

            Lusterka faktycznie same problemu nie rozwiązują. Trzeba w nie patrzeć. To po
            pierwsze.
            Po wtóre równie dobrze mogli widzieć, tylko wychodzić z założenia, że Ty też
            widzisz. Mało to takich?
            A po trzecie jest jeszcze jeden problem, kierowca ma obserwować drogę przed
            pojazdem, gdzie w każdej chwili może się pojawić pieszy samobójca (patrz
            dyskusja o wypadku na Alejach Jerozolimskich)...
            • crannmer Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 26.05.08, 09:33
              a_weasley napisał:

              > Ależ oczywiście. To, że równocześnie widzę przez okno maskę,
              > a w lusterku bagażnik, jeszcze o niczym nie świadczy ;)

              Przy metrowym odstepie pojazdow jeszcze go zobaczysz. Jesli bedzie nieco dalej,
              juz go nie zobaczysz.

              Mniej lub bardziej udana ilustracja (nie chce mi sie robic lepszej). Przy czym
              narysowane zasiegi widocznosci w lusterkach zewn. sa IMHO przesadzone. Wiekszosc
              sektorow widocznosci jest mniejsza, a martwe pola wieksze. I bagaznika
              czerwonego pojazdu nie widac.

              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/95/Blindspot_three_cars_illus.png

              Chyba, ze masz lusterka ekscesywnie ustawione na zewnatrz, ale wtedy masz na
              godzinie piatej i siodmej pulapki na motocyklistow. Rowniez na trasie szybkiego
              ruchu ruchu takie ustawienie (mocno na zewnatrz) jest suboptymalne.

              > A po trzecie jest jeszcze jeden problem, kierowca
              > ma obserwować drogę przed pojazdem,

              Kierowca ma widziec wszystko, dookola glowy. A nie tylko droge przed pojazdem.
              • tbernard Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 26.05.08, 13:03
                > Kierowca ma widziec wszystko, dookola glowy. A nie tylko droge przed pojazdem.

                Możesz mi pokazać chociaż jednego takiego?
                Nie spotkałem jeszcze takiego który ma więcej oczu niż dwoje.
                Każde chwilowe spojrzenie w lusterko lub obrót szyi okupione jest chwilowym
                oderwaniem wzroku od głównego kierunku. Na ogół staramy się zachować odstęp i
                odpowiednio w przód sytuację obejrzeć aby ta chwila odwróconej uwagi nie
                przyniosła niespodzianki. Ale czasem niespodzianki się zdarzają i to nawet
                najlepszym.
              • a_weasley Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 27.05.08, 15:23
                crannmer napisał:

                > Przy metrowym odstepie pojazdow jeszcze
                > go zobaczysz. Jesli bedzie nieco dalej,
                > juz go nie zobaczysz.

                Uwielbiam ludzi, którzy doskonale wiedzą, co się dzieje tam, gdzie ich nie ma i
                nigdy nie było.
                Akurat ja mam lekką obsesję na punkcie martwego kąta i spory samochód, więc pole
                widzenia kontroluję stale i wiem, co mówię. Z doświadczenia, a nie z wziętych z
                sufitu rysunków.

                > Mniej lub bardziej udana ilustracja (nie chce mi
                > sie robic lepszej).

                A szkoda, bo gdybyś zadał sobie trud narysowania kreski od głowy kierowcy do
                lusterka i przypomniał sobie, że kąt padania równa się kątowi odbicia, wyszłoby
                Ci zupełnie co innego.

                > narysowane zasiegi widocznosci w lusterkach zewn.
                > sa IMHO przesadzone.

                A są, są, in minus, nawet dla lusterka płaskiego.

                > I bagaznika czerwonego pojazdu nie widac.
                > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/95/Blindspot_three_cars_illus.png

                Widać, jeszcze jak widać. Rysunek jest narysowany tak, żeby ilustrował założoną
                tezę: pole widzenia takie, jakie miałby pasażer z prawej strony przy lusterku
                ustawionym prostopadle do nadwozia, czerwony samochód pojazd z prawej
                maksymalnie odsunięty w prawo, a wzdłuż względem pojazdu niebieskiego w takiej
                pozycji, że spoglądając w prawe lusterko kierowca, który nie ma zawężonego pola
                widzenia, będzie widział jego maskę bezpośrednio.
                A gdyby go nawet i nie widział teraz, zobaczyłby jadąc kursem zbieżnym, przecież
                pasa nie zmienia się przez teleportację.

                > Chyba, ze masz lusterka ekscesywnie ustawione
                > na zewnatrz,

                Mam po prostu duże lusterka boczne. Naprawdę duże.
                W poprzednim wozie miałem wewnętrzne lusterko panoramiczne. Ustawiłem je sobie
                tak, żeby na prawym brzegu tegoż mieć prawy tylny słupek. Skutek był taki, że
                lewe boczne równie dobrze mógłbym zdjąć, tylko by się policja czepiała - w
                wewnętrznym lusterku przestawałem widzieć sąsiada z lewej, gdy jechał ze mną łeb
                w łeb.

                > Kierowca ma widziec wszystko, dookola glowy.
                > A nie tylko droge przed pojazdem.

                I właśnie po to wymyślono lusterka.
                Jakoś nie przypominam sobie ostatnio motocyklistów kręcących głowami...
                • crannmer Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 28.05.08, 14:05
                  a_weasley napisał:

                  > Uwielbiam ludzi, którzy doskonale wiedzą, co się dzieje tam, gdzie ich nie ma i
                  > nigdy nie było.

                  > A szkoda, bo gdybyś zadał sobie trud narysowania kreski od
                  > głowy kierowcy do
                  > lusterka i przypomniał sobie, że kąt padania równa się
                  > kątowi odbicia, wyszłoby
                  > Ci zupełnie co innego.

                  > A są, są, in minus, nawet dla lusterka płaskiego.


                  Jak ja lubie takie madrale. Jesli mowie, ze obrazek byl przeadzony in plus, to
                  znaczy, ze byl.

                  Wiec zadalem sobie trud naryswoania kresek od glowy kierowcy.

                  Nieprzesadzony obrazek z plaskimi lusterkami o szerokosci 20 cm kazde wyglada tak:
                  img225.imageshack.us/img225/6504/snagitos0.jpg
                  Dla lusterka kierowcy (odstep np. ok 60 cm) kat widzenia wynosi ok 15 stopni.
                  Dla prawego lusterka mocno mniej.

                  > Widać, jeszcze jak widać. Rysunek jest narysowany
                  > tak, żeby ilustrował założoną tezę:

                  Rozumiem, ze uznajesz istnienie martwego kata za wytwor fantazji.

                  > A gdyby go nawet i nie widział teraz, zobaczyłby
                  > jadąc kursem zbieżnym, przecież
                  > pasa nie zmienia się przez teleportację.

                  Tylko to moze byc za pozno. Poza tym taki zbiezny kurs moze u drugiego kierowcy
                  wywolac ostre hamowanie na widok slepoty blizniego. A to ostre hamowanie moze
                  wywolac korek albo wypadek za nim.

                  > Mam po prostu duże lusterka boczne. Naprawdę duże.

                  Ale to nie znaczy, ze wszyscy takie maja. I ze mozesz propagowac wszem i wobec
                  dla wszystkich teorie adekwatne (jesli wogole) tylko do jednego konkretnego pojazdu.
                  • a_weasley Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 29.05.08, 01:40
                    crannmer napisał:

                    > Jak ja lubie takie madrale. Jesli mowie, ze
                    > obrazek byl przeadzony in plus, to znaczy, ze byl.

                    Nieomylny, gdy przemawia ex cathedra. No proszę. Mam zaszczyt rozmawiac z
                    papieżem ruchu drogowego.
                    Masz pecha, jestem protestantem i w nieomylność papieża nie wierzę.

                    > Wiec zadalem sobie trud naryswoania kresek
                    > od głowy kierowcy.

                    Teraz narysuj kreskę do prawego lusterka i odbij ją pod takim kątem, pod jakim
                    padła.

                    > Rozumiem, ze uznajesz istnienie martwego kata za
                    > wytwor fantazji.

                    Uznaję za coś, co przy pomocy lusterek, zwłaszcza wypukłych, można wyeliminować.
                    Zwłaszcza że zdarza mi się czasem jeździć taksówkami i jakoś taksówkarze nie
                    oglądają się przez ramię. Być może są niedouczeni.

                    >> Mam po prostu duże lusterka boczne. Naprawdę duże.

                    > Ale to nie znaczy, ze wszyscy takie maja.

                    Ale za to ja mam płaskie.

                    > I ze mozesz propagowac wszem i wobec dla wszystkich
                    > teorie adekwatne (jesli wogole) tylko do jednego
                    > konkretnego pojazdu.

                    Mój samochód jest rzeczywiście niepowtarzalny, ale mocno wątpię, by inne
                    samochody o porównywalnej długości i szerokości (wysokość niewiele wnosi do
                    sprawy) podlegały innym prawom.
                    • crannmer A myslisz, ze co robie? 29.05.08, 08:20
                      a_weasley napisał:

                      > Masz pecha, jestem protestantem i w nieomylność papieża nie wierzę.

                      Papiez sie myli. Ja nie.

                      > Teraz narysuj kreskę do prawego lusterka i odbij ją pod
                      > takim kątem, pod jakim padła.

                      A qrna myslisz, ze co zrobilem? Nie traktuj mnie jak idiote.

                      Ten sam obrazek, ale w powiekszeniu drogi promieni:
                      img210.imageshack.us/img210/3599/katywidzeniaqc3.jpg
                      Jakie jest rozwarcie kata widocznosci z plaskiego prawego i lewego lusterka?

                      I dlaczego jest to sporo mniej, niz Ci sie wydaje?


                      > Uznaję za coś, co przy pomocy lusterek, zwłaszcza wypukłych,
                      > można wyeliminować

                      Zadnym seryjnym lusterkiem nie wyeliminujesz martwego kata na godzinie
                      dziesiatej i czwartej.

                      > Zwłaszcza że zdarza mi się czasem jeździć taksówkami i jakoś taksówkarze nie
                      > oglądają się przez ramię. Być może są niedouczeni.

                      Taksowkarze sa w duzej liczbie odstraszajacymi przykladami nieumiejetnosci i
                      olewania innych uczestnikow ruchu.

                      I owszem, czesto sa niedouczeni.

                      > Ale za to ja mam płaskie.

                      W takim razie jesli nie masz lusterek ponadmetrowej szerokosci, to masz martwy kat.
                      • a_weasley Prawda jest taka, że taka jest prawda. 29.05.08, 10:50
                        crannmer napisał:

                        >> Teraz narysuj kreskę do prawego lusterka i odbij ją pod
                        >> takim kątem, pod jakim padła.

                        > A qrna myslisz, ze co zrobilem?

                        Ustawiłeś na rysunku prawe lusterko tak, żeby można było dokładnie obejrzeć nos
                        pasażerki. Jakbyś je ustawił prostopadle do osi wzroku kierowcy, toby wyszedł
                        jeszcze większy martwy kąt.
                        Narysowałeś sobie z sufitu coś, co Ci odpowiada, i nie przekona Cię ani to, że
                        ja doświadczalnie stwierdziłem co innego, ani że taksówkarze (głupsi od Ciebie
                        oczywiście) mają bardzo niską wypadkowość jeżdżąc na lusterka, ani że w czasach,
                        gdy w Polsce nie stosowano wypukłych lusterek, przepisy wymagały kąta widzenia
                        prawego lusterka co najmniej 10 stopni. Ty wiesz swoje, prawe lusterko daje 6
                        stopni, Roma locuta.
                        P.S.
                        Gościa na dziesiątej (względem mnie) to trzeźwy kierowca patrząc w lewe lusterko
                        widzi bezpośrednio. Które to ciekawe zjawisko uwzględniał zresztą poprzedni
                        rysunek, na którym pole widzenia obejmowało nawet dziewiątą, trzecią tudzież.
                        • crannmer Potrzebne nowe podreczniki 29.05.08, 16:36
                          a_weasley napisał:

                          > Ustawiłeś na rysunku prawe lusterko tak, żeby można
                          > było dokładnie obejrzeć nos pasażerki.

                          Kpisz, czy o droge pytasz?
                          Oba lusterka sa tak ustawione, ze wlasnie na nich juz nie widac boku samochodu.
                          Co latwo mozna rozpoznac po kreskowanej lini biegnacej od wewnetrznego brzegu
                          lusterka prosto do tylu.

                          > Narysowałeś sobie z sufitu coś, co Ci odpowiada,

                          Innymi slowy jestes zdania, ze kat widzenia przez plaskie lusterko jest wiekszy,
                          niz kat, pod jakim widac krawedzie tego lusterka?

                          Jesli uda Ci sie to udowodnic, to masz pewnego Nobla. A podreczniki optyki
                          trzeba bedzie pisac na nowo.

                          Rysunek jest w skali, a wszystkie wazne wymiary i katy podane. Wysarczy, ze
                          wskazesz, gdzie jest na rysunku blad. Chetnie sie dowiem czegos nowego. I jesli
                          zrobilem blad, to go przyznam.

                          W historii mojego uczestnictwa na tym forum zdazylo sie z piec czy szesc razy,
                          ze przyznalem wlasny blad, a komus racje.

                          Wiec zapewniam Cie, ze jesli znaczacy blad zrobilem, to odszczekam.

                          Natomiast jesli nie, to oczekuje odszczekiwania z Twojej strony.

                          > i nie przekona Cię ani to, że
                          > ja doświadczalnie stwierdziłem co innego,

                          Z calym szacunkiem, ale g.no stwierdziles. Albo masz wypukle lusterko, albo zle
                          oszacowales rozmiary, katy i odstepy, albo fantazjujesz.

                          > gdy w Polsce nie stosowano wypukłych lusterek, przepisy
                          > wymagały kąta widzenia prawego lusterka co najmniej 10 stopni.

                          Prosze o podanie konkretnego przepisu.
                          I jakos nie przypominam sobie samochodow osobowych z prawymi lusterkami o
                          szerokosci 37 cm (bo tyle potrzeba na 10 stopni z odleglosci 140 cm. Jesli auto
                          jest wezsze i odstep glowy kierowcy do prawego lusterka mniejszy, odpowiednio
                          mniej).

                          > Ty wiesz swoje, prawe lusterko daje 6
                          > stopni, Roma locuta.

                          Prawe plaskie lusterko o szerokosci 20 cm daje, ogladane prawie prostopadle
                          (widzisz wlasne odbicie) z odleglosci ok. 140 cm kat widzenia okolo 8 stopni. To
                          samo lusterko skrecone tak, aby z miejsca kierowcy wlasnie ledwo nie bylo widac
                          boku samochodu, daje kat okolo 6 stopni.

                          To jest elementarna matematyka, ktora potrafi wyliczyc osmioklasista z
                          podstawami trygonometrii. I tu nie ma miejsca na dyskusje.

                          Tu art matematica locuta, a nie tylko Crannmer locut (co zreszta na jedno wychodzi).

                          > P.S.
                          > Gościa na dziesiątej (względem mnie) to trzeźwy
                          > kierowca patrząc w lewe lusterko
                          > widzi bezpośrednio.

                          Ale goscia na osmej nie widzi ani okiem, ani lusterkiem. Co tez bylo doskonale
                          widac. I o tych gosci na osmej oraz wpol do piatej chodzi. Wiec nie probuj
                          zmieniac z cicha tematu.
              • a_weasley Widziałem latającego trzmiela 29.07.08, 12:33
                W XVIII wieku do Akademii Francuskiej przybyła delegacja wieśniaków z merem na
                czele, żeby poinformować, że na własne ślepia widzieli upadek meteorytu.
                Akademia ich wyśmiała, bo przecież naukowo udowodniono, że kamienie nie spadają
                z nieba, a jeden profesor nawet wyraził ubolewanie, że w wieku Oświecenia we
                Francji człowiek tak głupi może być merem.
                Jest to kwintesencja oświeceniowej mentalności, jak widać żywej do dzisiaj.

                Crannmer napisał:

                > a_weasley napisał:

                >> To, że równocześnie widzę przez okno maskę,
                >> a w lusterku bagażnik, jeszcze o niczym
                >> nie świadczy ;)

                > Przy metrowym odstepie pojazdow jeszcze go zobaczysz.
                > Jesli bedzie nieco dalej, juz go nie zobaczysz.

                Otóż uprzejmie informuję, że zmierzyłem.

                Warunki wyjściowe:

                Odległość od osi wzroku kierowcy patrzącego do przodu do równoległej
                przechodzącej przez wewnętrzny brzeg lusterka: lewe 35-40 cm, prawe 100-110 cm.
                Odległość od linii łączącej wewnętrzne krawędzie lusterek do równoległej
                przechodzącej przez twarz kierowcy patrzącego do przodu: ok. 60 cm.
                Lusterka 15 x 25 cm (od żuka), minimalnie wypukłe, odchylone do tyłu lewe o ok.
                10, prawe o ok. 30 stopni, co w danym przypadku zapewnia wewnętrzną krawędź pola
                widzenia równoległą do osi pojazdu.

                Przedmiot pomiaru:

                Mierzyłem na ścianie równoległej do osi symetrii pojazdu odległej od obrysu
                pojazdu o 2,0 m (co jest więcej niż w praktyce odstęp występujący między
                pojazdami na sąsiednich pasach) odległość pomiędzy najdalej wysuniętym do tyłu
                pojazdu miejscem, jakie jeszcze widziałem bezpośrednio patrząc w szybę w
                przednich drzwiach (czyli punkt w jednej linii z moim okiem i słupkiem
                środkowym) a najbardziej w przód pojazdu wysuniętym punktem tejże miejscem,
                jakie widziałem w lusterku bocznym.

                Wynik:

                Po lewej stronie - 2,2 m.
                Po prawej stronie - 2,9 m.

                W związku z czym jeżeli

                > Mniej lub bardziej udana ilustracja

                wskazuje co innego, to widocznie gdzieś jest błąd. Nie wiem, gdzie, i szczerze
                mówiąc niewiele mnie to obchodzi. Jeżeli z rozumowania teoretycznego wychodzi co
                innego niż z praktyki, to albo przyjęto błędne dane, albo samo rozumowanie jest
                błędne.

                >> A po trzecie jest jeszcze jeden problem, kierowca
                >> ma obserwować drogę przed pojazdem,

                > Kierowca ma widziec wszystko, dookola glowy.
                > A nie tylko droge przed pojazdem.

                Nieśmiało przypominam, że po polskich drogach jeżdżą setki tysięcy, jeśli nie
                miliony pojazdów, gdzie kierowca ma do dyspozycji szybę przednią, przednie
                boczne i lusterka zewnętrzne. Wcale nie tylko te największe, weźmy choćby tegoż
                żuka skrzyniowego, albo lublina.

                Zauważmy przy okazji, że pasa nie smienia się przez przestawienie pojazdu bokiem
                w czasie zerowym i gdyby nawet po mojej prawej stronie jechało coś mieszczącego
                się w owych 2,9 m z prędkością dokładnie taką jak ja, pojawiwszy się tam nie
                wiadomo skąd, jak i kiedy, to gdy nasze tory jazdy zaczną się zbliżać, odległość
                się zmniejszy, a z nią i wspomniane martwe pole. To chyba oczywiste, że przy
                zmianie pasa patrzy się w lusterko po tej stronie, na którą się zjeżdża?
          • viking2 Re: W Ameryce jest taki wynalazek... 25.05.08, 05:45
            crannmer napisał:
            > Bakterii czy elektronow tez nie widzisz, a one jednak sa. I to praktycznie wsze
            > dzie.

            Jak to, nie widzisz? Wczoraj widzialem bakterie! Taka dziwna jakas byla, siersc
            miala i uszy i ogon... Fakt, bylo juz w polowie trzeciego pol litra, ale
            przeciez widzialem, normalnie... No, owszem, ktos tam powiedzial, ze to moze byl
            kot, ale cholera tam taka bakterie wie...:):):)
    • iberia.pl Re: SZYJA - proszę używać !!! swiete slowa 23.05.08, 15:41
      ciekawe czy o tym ucza na kursie PJ????Smiem watpic.
      • wojtek33 Re: SZYJA - proszę używać !!! swiete slowa 26.05.08, 13:27
        iberia.pl napisała:

        > ciekawe czy o tym ucza na kursie PJ????

        Zapisz się, to się dowiesz ;-P
    • htoft Re: SZYJA - proszę używać !!! 23.05.08, 16:36
      Mnie się to zdarzyło tylko raz i w sumie z mojej winy, a jeżdżę też już trochę.
      Może po prostu zbyt często siedzisz komuś ,,za uchem" zamiast zdecydowanie
      wyprzedzić?
      • Gość: Anna Re: SZYJA - proszę używać !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 13:32
        Może po prostu zbyt często siedzisz komuś ,,za uchem" zamiast
        zdecydowanie wyprzedzić?

        Chyba nie czytasz ze zrozumieniem. To nie ja wyprzedzam, tylko
        kierowca jadący sąsiednim pasem zmienia pas i ładuję się prosto w
        mój bok ...

    • Gość: Izydor martwa strefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:37
      Aby unikać takiej sytuacji warto unikać przebywania u sąsiada w
      martwej strefie.
      Jechać albo bardziej z przodu albo bardziej z tyłu.
      Łatwiej też wtedy o zmiany pasa ruchu.
      pozdr
      • rapid130 Re: martwa strefa 24.05.08, 02:01
        Gość portalu: Izydor napisał(a):

        > Aby unikać takiej sytuacji warto unikać przebywania u sąsiada w
        > martwej strefie.


        Anna napisała:

        > Od pewnego czasu "profilaktycznie" trzymam palec na klaksonie,
        > żeby w razie czego zasygnalizować swoją obecność.

        To są dobre rady. Obie! :)
        • Gość: Anna Re: martwa strefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 13:35
          Wyczułam sarkazm w Twoim głosie. Może jak będziesz w mojej sytuacji
          ( małe dzieci na tylnym siedzeniu ), to zmienisz zdanie.

          Tylko użycie przeze mnie klaksonu uratowało mojego syna...
    • viking2 Re: SZYJA - proszę używać !!! 25.05.08, 05:41
      ...a takze myc...:}:}:}
    • jane14 Moze to twój bład ? 25.05.08, 08:48
      Gość portalu: Anna napisał(a):

      > No i po raz kolejny o mały włos kierowca zmieniający pas wjechałby
      > mi w bok ;-(
      jeśli zdarza ci się to tak często myślę że warto przeczytać ten wątek.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=41677782&a=41677782
      Kierowców do zwiększenia uwagi nie zmusisz ale losu tez kusić też nie warto.
    • inguszetia_2006 Re: SZYJA - proszę używać !!! 25.05.08, 11:11
      Witam,
      Przyznam, że martwe pole to była moja zmora;-)Wielokrotnie
      zajeżdżałam drogę innym kierowcom, bo ufałam lusterkom. Z uśpienia
      budziły mnie klaksony. Do dziś dnia, gdy zmieniam pas, to towarzyszy
      mi uczucie niepewności. Bo tak; w lusterku czysto,odwracam głowę-nic
      nie ma, ale... może się mylę, może ktoś przyśpieszył i jest obok
      mnie, więc jeszcze raz zerkam... W pewnym sensie cieszy mnie to, bo
      jak pomyślę o sobie; "Jesteś doskonałym kierowcą i nic Cię już nie
      zadziwi", to będzie już po mnie;-)Czym dłużej się jeździ, tym
      łatwiej popaść w samozachwyt. Każdy tak ma;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
    • 1realista Re: SZYJA - proszę używać !!! 25.05.08, 18:50
      winni są producenci.Z powodu głupio pojetych oszczednosci i wygladu auta drastycznie zmniejszyli lusterka. Auta ( poza najmniejszymi) z lat 80-95 posiadaja prawidłowe lusterka pozwalajace wyeliminowac martwy kąt. Szczytem głupoty są auta koncernu vag bo prawe lusterko nie nadaje sie do niczego. Szczytem tandety i niebezpieczeństwa są auta volvo. Zamiast dac porządne lusterka ze starych modeli wymyslili lampke sygnalizującą że obok jest auto w martwym punkcie. I jeszcze maja czelnosc wmawiać że to postęp. Wstyd i obciach. Nie daje sie we współczesnym aucie lusterek o widzilnosci jak z seicento.Dobre lusterka śa tak samo wazne jak sprawne hamulce lub kierownica.
      • crannmer Trzeci rodzaj prawdy 25.05.08, 19:27
        1realista napisał:

        > winni są producenci.

        A juzci.

        > Z powodu głupio pojetych oszczednosci i wygladu auta drasty
        > cznie zmniejszyli lusterka. Auta ( poza najmniejszymi) z
        > lat 80-95 posiadaja prawidłowe lusterka pozwalajace
        > wyeliminowac martwy kąt.

        Jako swego czasu aktywny uzytkownik pojazdow z lat rowniez 80-95 moge
        autorytatywnie stwierdzic, co nastepuje:

        g.prawda

        Ba, dawniej bylo gorzej, bo lusterka asferyczne byly rzadkoscia.
        Dlatego od zawsze (a nie od roku 1995) na kursie prawa jazdy (w pewnych krajach
        przynajmniej) uczone jest ad mortum defecatum, coby przed zmiana pasu patrzec
        przez ramie. A niepatrzenie jest przyczyna niezdania egzaminu.

        Bo martwy kat byl, jest i dlugo jeszcze bedzie.

        > Szczytem głupoty są auta
        > koncernu vag

        Nie istnieje koncern vag produkujacy samochody.
        • a_weasley Re: Trzeci rodzaj prawdy 25.05.08, 20:22
          crannmer napisał:

          > Nie istnieje koncern vag produkujacy samochody.

          I pewnie nigdy Volkswagen Audi Gruppe nie istniała?
          • crannmer Nawet nie wiesz, jak masz racje 25.05.08, 20:46
            a_weasley napisał:

            > I pewnie nigdy Volkswagen Audi Gruppe nie istniała?

            Nawet nie wiesz, jak masz racje.
            Jest bowiem dokladnie tak. Firma o takiej nazwie nie istniala i nie istnieje.

            W latach 1978-92 organizacja sieci handlarzy i warsztatow nosila nazwe V.A.G.
            oraz szyldy "V.A.G-Partner", gdzie V.A.G. znaczylo Volkswagen-Audi-Gemeinschaft
            ("Wspolnota Volkswagena i Audi". Znaczylo toto poloficjalnie. Oficjalne
            znaczenie skrotu V.A.G. nigdy nie zostalo przez VW AG opublikowane).

            Po roku 1992 powyzszy skrot i logo zniknelo z materialow koncernu Volkswagen.
            • a_weasley Re: Nawet nie wiesz, jak masz racje 26.05.08, 14:05
              crannmer napisał:

              > Po roku 1992 powyzszy skrot i logo zniknelo
              > z materialow koncernu Volkswagen.

              Szkoda, że główny konstruktor Audi o tym nie wiedział, kiedy w 2000 roku na
              pytanie, czy topowy model Audi będzie się nazywał Horch, wspominał, że VAG ma
              prawo do marek Horch, DKW i Wanderer.
              • crannmer Re: Nawet nie wiesz, jak masz racje 26.05.08, 14:13
                a_weasley napisał:

                > Szkoda, że główny konstruktor Audi o tym nie wiedział,
                > kiedy w 2000 roku na pytanie, czy topowy model
                > Audi będzie się nazywał Horch, wspominał, że VAG ma
                > prawo do marek Horch, DKW i Wanderer.

                Z pewnoscia tak nie powiedzial, bo takiej firmy nie bylo i nie ma.

                A jesli nawet sie spil albo czyms innym zajaral i powiedzial (prosze o dowod),
                to takiej firmy i tak nie bylo. I dalej nie ma.
              • crannmer Re: Nawet nie wiesz, jak masz racje 26.05.08, 14:17
                Zreszta zalozenie, ze wewnatrzkoncernowa i efemerydyczna organizacja sieci
                handlarsko-warsztatowej moze miec prawa do marek Auto Union, jest groteskowe i
                absurdalne.
              • Gość: na zimno Sad rozjemczy dla obu PT Panow: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.05.08, 14:28


                de.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_AG
                • crannmer Re: Sad rozjemczy dla obu PT Panow: 26.05.08, 15:04
                  Ja tam nie widze ani sprzeciwu, ani uzupelnienia wobec moich wczesniejszych
                  wypowiedzi.

                  Stad to nie jest rozejm, ale propozycja bezwarunkowej kapitulacji dla wyznawcow
                  istnienia "koncernu VAG".

                  (o ile teksty zawarte w Wiki mozna brac za dowod czegokolwiek)
                  • Gość: na zimno Inaczej fechtunek nigdy by sie nie skonczyl. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.05.08, 15:32
                    PS
                    Eeeee tam, czasem w Wikipedii cos ktos uporzadkuje. Inaczej
                    obruszyliby sie ci od realnie istniejacego koncernu (tak se mysle).
        • 1realista Re: Trzeci rodzaj prawdy 25.05.08, 23:38
          W starszych autach lusterko miało kształt prostkąta ew. trapez lub rownoległobok ( rozciagniety prostkątnie romb). We współczesnych jest to zazwyczaj elipsa lub trójkąt ( czasem trapez). Katy widzenia ze srodka sa mocno ograniczone na skutek budowy nadwozia( grubośc słupków). Co więcej usterka obecnie są cześciej odsunięte od bocznej sciany co powoduje że kąt ustawienia lusterka maleje( nie jest prostopadle).To powoduje istotne ograniczenie kąta obserwacji otoczenia w lusterku bo czlowiek tak jest skonstruowany że potrzebuje krawędzi odniesienia ( bok auta). Rownież lubi obserwować otoczenie w prostokątnym lusterku a nie elipsie bo więcej widzi na prostokacie. Lusterko asferyczne to bzdura bo niejednorodna krzywizna powoduje tak gigantyczne zamieszanie że zamiast częsci asferycznej moglibyśmy powiesić bombkę. Czlowiek lubi jednorodna umiarkowaną krzywizne ( walcowa) bo inaczej sie gubi. Zresztą o tym swiadczy volvo bo daje system elektronicznej eliminacji martwego kata w lusterku kierowcy. Czyli współczesne lusterko elipsoidalne z asferycznoscia jest po prostu gowno warte. Musi być duze płaskie( lub prawie płaskie - walcowa) lusterko umieszczone stosunkowo blisko powierzchni bocznej bo zwiększa prostopadłosć ustawienia lusterka czyli likwidujemy martwy kat. Paradoksalnie to lusterko po prawej stronie jest ważniejsze bo kierowca musi sie nim silniej wspomagać( szczegolnie widac to w cieżarowkach - kierowca ma po tej stronie aż 3 lusterka). Kolejne dodatkowo :-) wytlumienie hałasu zewnętrzego powoduje ze kierowca bardziej musi polegać na wzroku. Projektanci zapomnieli że kierowca nie obserwuje otoczenia jak na jednosladzie gdzie moze sobie dowolnie krecic głową a jest w puszce o mocno ograniczonej widocznosci. Chec eliminacji hałasu i poprawienie opływu powietrza zabiła bezpieczeństwo. A koniecznosc oglądania głową w bok jest spowodowana albo brakiem bocznego lustrka albo pamiętanie o martwym punkcie w oku. I tyle.

          Jesli chodzi o vag to rozumiem że każdego posiadacza malucha strofujesz że ma fiata 126p...
          • crannmer Re: Trzeci rodzaj prawdy 26.05.08, 20:27
            1realista napisał:

            > W starszych autach lusterko miało kształt prostkąta ew.
            > trapez lub rownoległobok ( rozciagniety prostkątnie romb).
            > We współczesnych jest to zazwyczaj elipsa lub
            > trójkąt ( czasem trapez).

            Brak zwiazku z tematem (martwy kat).

            > Katy widzenia ze srodka sa mocno ograniczone na sk
            > utek budowy nadwozia( grubośc słupków).

            Kat widzenia przez lusterka i boczne szyby praktycznie nijak nie jest
            ograniczony przez nadwozie.

            > Co więcej usterka obecnie są cześciej o
            > dsunięte od bocznej sciany

            Nie sa odsuniete czesciej czy dalej, niz dawniej.

            > Rownież lubi obserwować otoczenie w prostokątnym
            > lusterku a nie elipsie bo więcej widzi na prostokacie.

            Bzdura. W centralnej czesci lusterka widac doskonale obszar w dali na pasie
            obok. Co pozwala na ocene odleglosci i predkosci nadjezdzajacych z tylu na pasie
            po lewej.

            A waski zewnetrzny skraj lusterka ma za zadanie tylko stwierdzic obecnosc lub
            nie samochodu obok. I eliptycznosc czy trojkatnosc nijak temu nie przeszkadza.

            > Lusterko asferyczne to bzdura bo niejednor
            > odna krzywizna powoduje tak gigantyczne zamieszanie
            > że zamiast częsci asferycznej moglibyśmy powiesić bombkę.

            Bzdura. Obalana codziennie przez miliony uzytkownikow uzywajacych takich lusterek.

            Lusterko asymetryczne doskonale spelnia funkcje, ktora opisalem w ustepie powyzej.

            > Czlowiek lubi jednorodna umiarkowaną krzywizne (
            > walcowa) bo inaczej sie gubi.

            Wyssales to wlasnie z palca.

            > Zresztą o tym swiadczy volvo bo daje system elek
            > tronicznej eliminacji martwego kata w lusterku kierowcy.

            I lusterko asferyczne. Bo i lusterko asferyczne co prawda martwy kat redukuje,
            ale go nie likwiduje.

            > Czyli współczesne lust
            > erko elipsoidalne z asferycznoscia jest po prostu gowno warte.

            To Twoje, prywatne i bardzo odosobnione zdanie. Nie probuj go rozpowszechniac,
            bo narazisz sie na smiesznosc.


            > Musi być duze p
            > łaskie( lub prawie płaskie - walcowa) lusterko umieszczone stosunkowo blisko po
            > wierzchni bocznej bo zwiększa prostopadłosć ustawienia lusterka czyli likwiduj
            > emy martwy kat.

            Bujdy.

            > Paradoksalnie to lusterko po prawej stronie jest ważniejsze bo
            > kierowca musi sie nim silniej wspomagać( szczegolnie widac to w cieżarowkach -
            > kierowca ma po tej stronie aż 3 lusterka).

            Porownanie zupelnie chybione (wnioski zreszta tez).
            Bo kierowca ciezarowki bez lusterk nie widzi ani pojazdow osobowych na prawym
            trawersie (godzina trzecia), ani nie ma cienia nawet widocznosci bardziej do
            tylu, niz trawers.

            Bez kupy lusterek kierowca ciezarowki jest slepy.

            > Kolejne dodatkowo :-) wytlumienie ha
            > łasu zewnętrzego powoduje ze kierowca bardziej musi
            > polegać na wzroku.

            Gadanie. Samochodu w martwym kacie nie uslyszysz, chyba ze nie bedzie mial tlumika.

            > Chec eliminacji hałasu i poprawienie opływu powietrza
            > zabiła bezpieczeństwo.

            I dlatego liczby ofiar smiertelnych od kilkudziesieciu lat nieustannie spadaja,
            mimo eksplodujacego natezenia ruchu.

            > A koniecznosc oglądania głową w bok jest
            > spowodowana albo brakiem bocznego lu
            > strka albo pamiętanie o martwym punkcie w oku. I tyle.

            Ciekawe, ze w Niemczech patrzenia przez ramie ucza dosc uparcie od zawsze. Czyli
            rowniez od czasow, kiedy rzekomo wielkie i plaskie lusterka zwalnialy z tego
            obowiazku.

            Ucza tego uparcie rowniez na kursach na ciezarowki, choc te maja przeciez wg
            realisty wielkie, prostokatne i plaskie lusterka.

            Cala argumentacja kupy sie nie trzyma.

            > Jesli chodzi o vag to rozumiem że każdego
            > posiadacza malucha strofujesz że ma fiata 126p...

            Zastanow sie jeszcze raz i napisz, co chciales powiedziec. Ale tym razem zrozumiale.
            • bwv1004 Re: Trzeci rodzaj prawdy 26.05.08, 22:24
              crannmer napisał:


              > Gadanie. Samochodu w martwym kacie nie uslyszysz, chyba ze nie
              bedzie mial tlum
              > ika.

              Ja słyszę. Taki z tłumikiem. Nie żebym na tym polegał, ale pomaga.
              • crannmer Re: Trzeci rodzaj prawdy 28.05.08, 14:17
                bwv1004 napisał:

                > Ja słyszę. Taki z tłumikiem. Nie żebym na tym polegał, ale pomaga.

                No niech bedzie, ze w zaleznosci od egzemplaza jednego i drugiego, predkosci
                jazdy jednego i drugiego, sluchanego programu w radiu i jego glosnosci, rodzaju
                nawierzchni, kierunku i sily wiatru i kilku innych parametrow mozna czasem uslyszec.

                Aczkolwiek nieslyszenie zadnego nie jest informacja "tam nic nie ma".
    • rav107 Re: SZYJA - proszę używać !!! 25.05.08, 23:23
      Ewidentnie zmieniając pas należy się odwrócić i sprawdzić czy
      lusterko w tym konkretnym przypadku nie wprowadza nas w błąd, a
      dodatkowo jadąc obok innego samochodu w potencjalnej jego "martwej
      strefie" trzeba uważać na ideiotów którzy ufając lusterkom mogą Ci
      się wpakować w bok... niby ich wina, ale szkoda nerwów, czasu i
      zachodu...
      • bwv1004 Re: SZYJA - proszę używać !!! 26.05.08, 00:37
        rav107 napisał:

        > Ewidentnie zmieniając pas należy się odwrócić i sprawdzić

        U mnie na kursie prawa jazdy nic o tym nie mówili, zaś kiedy uczyłem
        się jeździć, doświadczeni jak sądzę kierowcy powiedzieli mi inaczej:

        Dopóki sytuacja nie jest skomplikowana np. przez nierównoległość
        torów jazdy mojego i pasa na który wjeżdżam, nie należy się
        rozglądać. Nalezy wystarczająco często kontrolować lusterka
        (wszystkie trzy) plus "łypać" w bok bez odwracania głowy, by
        kontrolować i wiedzieć, czy w martwym polu się niczego nie ma.
        Odwrócenie całej głowy jest stosunkowo powolne i powoduje odwrócenie
        wzroku od jezdni przed nami na zbyt długi czas.

        Zwykle przestrzegam tych zasad, lusterka boczne mając ustawione
        bardzo szeroko co zmniejsza martwy kąt (nie widzę powodu by zgodnie
        z instrukcjami oglądać tył swojego samochodu) i mimo to nie mam
        zwyczaju pod nikogo wjeżdżać. Przekonacie mnie, bym zmienił obyczaje?
        • crannmer Re: SZYJA - proszę używać !!! 26.05.08, 09:27
          bwv1004 napisał:

          > U mnie na kursie prawa jazdy nic o tym nie mówili,

          Prawo robiles w Polsce?

          > zaś kiedy uczyłem
          > się jeździć, doświadczeni jak sądzę kierowcy powiedzieli
          > mi inaczej:

          Nalezy wzaisc poprawke na fakt, ze ci kierowcy swoje doswiadczenie zbierali w
          realiach zupelnie innego (dramatycznie mniejszego) nasycenia ruchu. I stsounkow
          duzej rzadkosci drog z wiecej, niz jednym pasem ruchu w tym samym kierunku.
          • bwv1004 Re: SZYJA - proszę używać !!! 26.05.08, 14:51
            crannmer napisał:

            > Prawo robiles w Polsce?

            Tak. Kurs wyłącznie.

            > Nalezy wzaisc poprawke na fakt, ze ci kierowcy swoje doswiadczenie
            zbierali w
            > realiach zupelnie innego (dramatycznie mniejszego) nasycenia ruchu.

            To jest argument do rozważenia. Ale gęsty ruch przemawia zarówno za
            Twoim stanowiskiem (większe prawdopodobieństwo, że ktoś jest w
            martwym polu) jak i za ich (małe odstępy w szybkim ruchu naprawdę nie
            powinny zachęcać do odwracania głowy). Nie wiem, kiedy i gdzie
            zbierali doświadczenia, ale kiedy je mi przekazywali, przynajmniej w
            Warszawie dróg wielopasmowych było sporo. Poza miastami mało, ale to
            się i dotąd nie bardzo zmieniło :-).
            • crannmer Re: SZYJA - proszę używać !!! 28.05.08, 14:59
              bwv1004 napisał:

              > Ale gęsty ruch przemawia zarówno za
              > Twoim stanowiskiem (większe prawdopodobieństwo, że ktoś jest w
              > martwym polu) jak i za ich (małe odstępy w
              > szybkim ruchu naprawdę nie
              > powinny zachęcać do odwracania głowy).

              Tu trzebaby decydowac w kazdym przypadku i sytuacji oddzielnie.

              Niemniej uwazam, ze zasadniczo difolt ogladanie sie jest sluszne i zbawienne, a
              rezygnacja z niego winna byc uzasadnionym sytuacja i wczesniejsza obserwacja
              wyjatkiem.

              I ze poczatkujacych uczyc standardu patrzania przez ramie w przypadku zamiaru
              zmiany pasa.
              • bwv1004 Re: SZYJA - proszę używać !!! 29.05.08, 15:08
                A co sądzicie o pochyleniu się do przodu w fotelu celem
                skontrolowania martwego pola w lusterkach? Jak się zastanawiam (ale
                może nie mam racji), to wydaje mi się to bardzo duzo daje bez
                odrywania pola widzenia od drogi przed samochodem na długi czas. Ale
                nie chce mi się kresek odbijac :-)
                • crannmer Re: SZYJA - proszę używać !!! 29.05.08, 19:40
                  bwv1004 napisał:

                  > A co sądzicie o pochyleniu się do przodu w fotelu celem
                  > skontrolowania martwego pola w lusterkach?

                  IMHO krotki (rzedu cwierc..pol sekundy) rzut okiem w bok jest latwiejszy do
                  aplikacji i wygodniejszy, niz powolne pochylanie sie do kierownicy (powolne, bo
                  inaczej pasy zaskocza,a pasazerowie sie beda dziwic ;-)

                  Ale nie jestem bezstronny, bo tak mnie nauczyli w dwoch niezaleznych kursach i
                  tak jezdze od dawna.

                  A kiedy jeszcze bedac bardzo mlodym, ale uwazajacym sie za bardzo juz
                  doswiadczonego chwilowo uznalem, ze wobec wlasnej genialnosci juz nie musze, a
                  zaznane nauki mozna puscic w las, to zmieniajac pas przeoralem rogiem zderzaka
                  caly bok pewnego Mercedesa. Ktory wylaniajac sie z nikad (czyli z uwazanego tu
                  przez niektorych za nieistniejacy martwego kata) otarl sie o moja wystawiona na
                  drugi pas morde.

                  Ktore to zdarzenie przez pewien czas powaznie zachwialo moje poczucie
                  genialnosci i bezblednosci.

                  (Na szczescie ten stan juz dawno minal ;-)

                  Tyle mojego IMHO & BTW do Twojej propozycji :-)
                  • bwv1004 Re: SZYJA - proszę używać !!! 29.05.08, 21:12
                    crannmer napisał:

                    > IMHO krotki (rzedu cwierc..pol sekundy) rzut okiem w bok jest
                    latwiejszy

                    Okiem łatwiejszy i szybszy, ale my tu mówimy o szyi i głowie!
                    • Gość: Anna Re: SZYJA - proszę używać !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 10:26
                      bwv1004 napisał:

                      Okiem łatwiejszy i szybszy, ale my tu mówimy o szyi i głowie!

                      Nie sądziłam, że będziecie tacy drobiazgowi. Okiem, szyją, głową -
                      istotne jest żeby nie skupiać się WYŁĄCZNIE na lusterkach.
                      A jak to spradzamy dodatkowo, to juz drugorzędna sprawa.
        • rav107 Re: SZYJA - proszę używać !!! 01.06.08, 14:17
          bwv1004 napisał:
          > rav107 napisał:
          > > Ewidentnie zmieniając pas należy się odwrócić i sprawdzić
          > U mnie na kursie prawa jazdy nic o tym nie mówili

          A to bardzo dziwne, bo na moim kursie prawa jazdymwiono o "martwym
          punkcie". No ale może czasy się zmieniły, bo ja kurs robiłem
          kilkanaście lat temu.
          • bwv1004 Re: SZYJA - proszę używać !!! 01.06.08, 22:42
            rav107 napisał:

            > No ale może czasy się zmieniły, bo ja kurs robiłem
            > kilkanaście lat temu.

            Ja też. Może moi olewali. Dowiedziałem się o martwych punktach po
            kursie, od ludzi, że tak powiem.
            • jureek Re: SZYJA - proszę używać !!! 02.06.08, 10:40
              bwv1004 napisał:

              > rav107 napisał:
              >
              > > No ale może czasy się zmieniły, bo ja kurs robiłem
              > > kilkanaście lat temu.
              >
              > Ja też. Może moi olewali. Dowiedziałem się o martwych punktach po
              > kursie, od ludzi, że tak powiem.

              W Polsce robiłem kurs prawa jazdy w 1986 roku i niczego o martwych punktach się
              na nim nie nauczyłem.
              Po wyjeździe do Niemiec musiałem w 1993 jeszcze raz zdawać prawo jazdy i tam
              kładziono na odwracanie głowy wielki nacisk. Jeśli w trakcie egzaminu kursant
              nie odwróci głowy przy zmianie pasa, to ma pewne jak w banku, że oblał egzamin.
              Także przy skręcaniu w prawo z drogi głównej w podporządkowaną musisz popatrzeć
              do tyłu przez prawe ramię - to ze względu na to, żeby nie zajechać drogi
              ewentualnemu rowerzyście jadącemu prosto.
              Jura
              • rav107 Re: SZYJA - proszę używać !!! 02.06.08, 22:41
                jureek napisał:
                > W Polsce robiłem kurs prawa jazdy w 1986 roku i niczego o martwych
                > punktach się na nim nie nauczyłem.
                > Po wyjeździe do Niemiec musiałem w 1993 jeszcze raz zdawać prawo
                > jazdy i tam kładziono na odwracanie głowy wielki nacisk. Jeśli w
                > trakcie egzaminu kursant
                > nie odwróci głowy przy zmianie pasa, to ma pewne jak w banku, że
                > oblał egzamin.

                To żeby być zupełnie ścisłym, pamiętam że o martwych punktach kiedy
                robiłem prawo jazdy 12 lat temu mówiono na kursie teoretycznym, ale
                zupełnie nie przypominam sobie aby zwracał na to uwagę instruktor
                podczas nauki praktycznej...
                • monkamaj Re: SZYJA - proszę używać !!! 04.08.08, 14:56
                  ja kurs właśnie robię, i właśnie na teorii nikt nie mówił o martwym punkcie, a
                  na praktyce na pierwszej godzinie przed ustawieniem fotela i lusterek
                  (instruktor wywiózł mnie do mało ruchliwej części miasta) instruktor mówił
                  właśnie o martwym polu
    • foreks Aniu, uzywaj glowy 26.05.08, 09:05
      nie jezdzi sie rownolegle do innego pojazdu.
      • Gość: Anna Re: Aniu, uzywaj glowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 13:30
        Dziękuję za radę. Będę próbowała jeździć prostopadle ...
        • Gość: na zimno I tak trzymac. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.05.08, 13:35
          Rownolegla jazda jest dobra tylko na defiladzie.
        • Gość: rekrut1 Re: Aniu, uzywaj glowy i.. IP: *.aster.pl 26.05.08, 22:12
          nie popadaj w depresję. Jazda prostopadła nie jest czymś najgorszym
          co może Cię spotkać, pewna "posłanka" miała pecha i trafiła na windy
          poziome. To dopiero nieszczęście!:-)
          Pozdr.
          Pazdzioch
        • Gość: foreks Aniu, nie jest sztuka egzekwowac swoje prawa IP: 82.177.0.* 27.05.08, 09:44
          sztuka jest nie musiec ich na drodze egzekwowac
          • Gość: Anna Re: Aniu, nie jest sztuka egzekwowac swoje prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 12:28
            Pamiętaj o swoich słowach jak będziesz jechał główna drogą i
            wyjeżdzający z podporządkowanej wjedzie Ci prosto w bok wymuszając
            pierwszeństwo.

            Bo o TAKIEJ SYTUACJI myślałam pisząc swoj post ...
            • Gość: foreks widzac auto w podporzadkowanej IP: 82.177.0.* 29.05.08, 09:22
              zawsze zwalniamy, ot i filozofia. niech sobie wyjezdza.
              np. zmiana pasa "na wszelki" moze skonczyc sie zle, gdy ktos
              pomysli, ze wyjedzie na wewnetrzny pas, by nas nie blokowac.
    • dorianne.gray A co powiecie na zjazd z ronda? 27.05.08, 01:10
      Ostatnio zjeżdżałam sobie spokojnie z zewnętrznego pasa ronda, a tu
      z wewnętrznego zajechał mi drogę człowiek nie używający szyi (a
      podejrzewam, że i mózgu), który celował w ten sam zjazd, co ja.
      Miałam ostre hamowanie z ucieczką na pobocze.
    • wojtek33 Re: SZYJA - proszę używać !!! 27.05.08, 10:10
      Gość portalu: Anna napisał(a):

      > Wiem, że jest coś takiego jak "martwy punkt" ale na litość, jest
      > jeszcze szyja z której można korzystać, a nie liczyć wyłącznie na
      > lusterka !

      Jeśli wiesz, że jest, to staraj się w nim przebywać jak najkrócej -
      przyspiesz, zwolnij ale nie jedź z tą samą prędkością. A szyja,
      owszem, niekiedy konieczna, ale nie zastąpi obserwacji drogi i tego
      co się wokół dzieje, przecież samochód na pasie na który chcesz
      wjechać najpewniej przed chwilą wyprzedziłaś albo widziałaś we
      wstecznym gdy się zbliżał (nie używasz przecież wstecznego tylko do
      makijażu). Zresztą każdy jeżdżący od jakiegoś czasu zna pewnie to
      wrażenie, że samochód który jeszcze przed momentem majaczył w jednym
      z lusterek nagle znika - wtedy właśnie mocno kręcę głową a niekiedy
      powstrzymuję się od manewru. I jeszcze jedno - nie jest głupią
      rzeczą przyspieszyć podczas zmiany pasa.
      • Gość: na zimno Mozna sobie sprawic np. to: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.05.08, 11:28

        www.dantotec.de/products/Innen-KFZ-Zubehoer/Rueckspiegel/Rueckspiegel-mit-Saugnapf/Rueckspiegel-Convex-
        fuer-toten-Winkel1.html

        • Gość: na zimno Link po skroceniu: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.05.08, 11:29

          tiny.pl/nzg5
      • Gość: Anna Re: SZYJA - proszę używać !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 12:30
        wojtek33 napisał:
        przecież samochód na pasie na który chcesz wjechać najpewniej przed
        chwilą wyprzedziłaś albo widziałaś we wstecznym gdy się zbliżał

        Czytaj ze zrozumieniem. Pisałam o sytuacji kiedy INNY KIEROWCA
        zmienia pas i ładuje się prosto w mój bok. Ja nie zmieniam pasa.

        (nie używasz przecież wstecznego tylko do makijażu)

        Nie używam wstecznego do makijażu, ponieważ się nie maluję. Nawet w
        aucie.
        Amen.
        • Gość: na zimno Pani Anno, niech sie Pani zaopatrzy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.05.08, 15:12

          w jedno pozyteczne lustereczko.
          Ono zawsze prawde Ci powie:

          tiny.pl/nzg5
          i po klopocie.
        • inguszetia_2006 Re: SZYJA - proszę używać !!! 29.05.08, 09:47
          Gość portalu: Anna napisał(a):

          > wojtek33 napisał:
          > przecież samochód na pasie na który chcesz wjechać najpewniej
          przed
          > chwilą wyprzedziłaś albo widziałaś we wstecznym gdy się zbliżał
          >
          > Czytaj ze zrozumieniem. Pisałam o sytuacji kiedy INNY KIEROWCA
          > zmienia pas i ładuje się prosto w mój bok. Ja nie zmieniam pasa.
          >
          > (nie używasz przecież wstecznego tylko do makijażu)
          >
          > Nie używam wstecznego do makijażu, ponieważ się nie maluję. Nawet
          w
          > aucie.
          > Amen.
          Witam,
          Zaraz, zaraz;-) Jak się nie malujesz wogóle, to wiadomo, że w
          aucie "tym bardziej" się nie malujesz;-) A nie "nawet";-)
          A ja się maluję, bo jestem malowana lala(to żart) i nie rozumiem, co
          to ma wspólnego z tym, że jestem kierowcą. W aucie się nie maluję,
          bo i jak i kiedy? A poza tym po co?
          Tak się wtrąciłam, bo zaraz wyjdzie na to, że makijaż na twarzy
          świadczy o nierozgarnięciu albo czymś innym;-)
          Pzdr.
          Inguszetia
    • klemens1 Re: SZYJA - proszę używać !!! 31.05.08, 10:19
      Jeżeli nie potrafisz stwierdzić czy obok ciebie coś jedzie bez odwracania głowy,
      to jest to twój problem i twoje rozwiązanie tego problemu. To że masz taki
      problem nie oznacza że inni go mają.
      • Gość: Anna Re: SZYJA - proszę używać !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 10:24
        Ilość stłuczek i wypadków spowodowanych zajeżdzaniem innym drogi
        dowodzi, że jest to dość powszechny problem ...
        • klemens1 Re: SZYJA - proszę używać !!! 04.06.08, 22:52
          Impotencja to też powszechny problem, ale nie wszystkich on dotyczy, więc nie
          próbuj wszystkim sprzedawać viagrę.
    • Gość: janas83 Re: SZYJA - proszę używać !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:52
      Niektórzy nie mają szyi:)
      • bambussi wystarczy często zerkać we wsteczne... 29.07.08, 15:58
        nie trzeba się w nie ciąglewpatrywać ale rzut oka co parę chwil nie
        zaszkodzi...

        ja staram się tak robić i dzięki temu wiem mniej więcej co dzieje
        się za mną nawet jak w danej chwili w lusterko nie zerkam...
    • robertrobert1 Re: SZYJA - proszę używać !!! 04.08.08, 16:03
      W busach szyja jest zbedna a lusterka to podstawa! I taka technike stosuje w osobowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka