p3nisista 13.07.08, 19:21 ciekawe ile jechał? bo po stanie wraku myślę, że ZDECYDOWANIE za szybko. a może kolejny, który myśli: mam mercedesa/audi/bmw=jestem nieśmiertelnym władcą szosy Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kum kum re re kum Re: geremek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 19:28 Geremek powinien świecić przykładem a tym czasem okazał się mordercą Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Prof. Geremek 13.07.08, 19:36 Gość portalu: kum kum re re kum napisał(a): > Geremek powinien świecić przykładem a tym czasem okazał się mordercą ???? co najwyzej samobojca, oprocz niego nikt inny nie zginal. Odpowiedz Link Zgłoś
p3nisista Re: Prof. Geremek 13.07.08, 20:07 iberia.pl napisała: > ???? co najwyzej samobojca, oprocz niego nikt inny nie zginal. na szczęście. swoją drogą dlaczego taki stary człowiek wciąż miał prawo jazdy. starzy ludzie powodują najwięcej wypadków Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Prof. Geremek 13.07.08, 20:38 p3nisista napisała: > swoją drogą dlaczego taki stary człowiek wciąż miał prawo jazdy. > starzy ludzie powodują najwięcej wypadków co ty bredzisz? moze zapoznaj sie ze statystykami, w jakim wieku kierowcy powoduja najwiecej wypadkow, bez znajomosci statystyk obstawiam tych do 25 roku zycia. Czyli wg ciebie trollu do ktorego roku zycia powinno sie miec mozliwosc prowadzenia pojazdow? do 60 ? do 65 ? a moze do 70? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Prof. Geremek 14.07.08, 10:06 iberia.pl napisała: > p3nisista napisała: > > Czyli wg ciebie do ktorego roku zycia powinno sie miec > mozliwosc prowadzenia pojazdow? do 60 ? do 65 ? a moze do 70? > Po 65 roku powinno być warunkowe przedłużane - po pozytywnym, corocznym "zaliczeniu" badań psychofizycznych Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Prof. Geremek 14.07.08, 10:49 lupus76 napisał: > > > Po 65 roku powinno być warunkowe przedłużane - po pozytywnym, corocznym "zaliczeniu" badań psychofizycznych tego nigdzie nie kwestionuje, ba jestem ZA. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Prof. Geremek 14.07.08, 10:05 iberia.pl napisała: > Gość portalu: kum kum re re kum napisał(a): > > > Geremek powinien świecić przykładem a tym czasem okazał się > mordercą > > ???? co najwyzej samobojca, oprocz niego nikt inny nie zginal. > > Ale 2 osoby są w szpitalu. Niestety nie doczytałem się nigdzie, w jakim są stanie. Inna rzecz, że doszło do wypadku czołowego i dobrze skonstruowany samochód powinien wyglądać na zmasakrowany. Tak działają strefy zgniotu. Jeśli Mercedes Profesora jechał 90 km/h i Ducato z naprzeciwka miało taką samą prędkość - w sumie jest 180 km/h. A to jest potężna energia zderzenia. P.S. Mam swoją prywatną opinię, według której Profesor zasłabnął za kierownicą, albo doznał ataku serca - i wtedy nieszczęście gotowe. :( Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Prof. Geremek 14.07.08, 10:51 lupus76 napisał: > iberia.pl napisała: > > > Gość portalu: kum kum re re kum napisał(a): > > > > > Geremek powinien świecić przykładem a tym czasem okazał się > > mordercą > > > > ???? co najwyzej samobojca, oprocz niego nikt inny nie zginal. > > > > > Ale 2 osoby są w szpitalu. Niestety nie doczytałem się nigdzie, w jakim są stanie. w ciezkim, co nie zmienia faktu, ze trudno Go nazwac morderca... to najprawdopodobniej byl WYPADEK. > P.S. Mam swoją prywatną opinię, według której Profesor zasłabnął za kierownicą, albo doznał ataku serca - i wtedy nieszczęście gotowe. :( oczywiscie moglo tak byc, ale co z tego ? Po pierwsze skoro nie jechal sam wiec mogl to ktorys z pasazerow zauwacy, po drugie kazdemu z nas -nawet mlodym osobom moze sie zdarzyc zaslabniecie. Odpowiedz Link Zgłoś
notting_hill Re: geremek 13.07.08, 19:46 Jak łatwo ferować wyroki.... Przecież napisane było, że zjechał niespodziewanie na przeciwległy pas. Na tym odcinku drogi, właśnie w tamtym miejscu poważne wypadki zdarzają się nagminnie. To jest chwilę po zjeździe z autostrady, droga jest dość szeroka, chociaż co chwilę są ograniczenia do 70 i zakaz wyprzedzania. Był czas, że jeździłam tamtędy co tydzień i nie było niczym szczególnym, że trzeba było objeżdżać lasem, bo droga była zablokowana po horyzont z powodu wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: geremek IP: *.chello.pl 13.07.08, 20:09 E tam... być może nawet jechał tylko 90, ten z naprzeciwka 90, to na prawdę wystarcza jesli nie hamował... dziś jest kiepska pogoda a Geremek miał już 76 lat. Mógł chwliwo zasłabnąć. Inna rzecz - zginął człowiek, który przez dobre 11 lat nowej Polski zasiadał w parlamencie. Ten, który jako poseł i minister miał dbać o rozwój Polski, między innymi infrastruktury. Ten który jako poseł z parlamentu europejskiego mógł lobbować za inwestycjami infrastrukturalnymi. A który zamiast tego zajmował się wyprzedażą majątku, prywatyzacją. Właśnie dzięki politykom (z kazdej strony, postsolidaruchom, postkomuchom, pisowcom itp) zamiast autostrad mamy koncesje ze spółkami w stylu Autostrada Wielkopolska. Oczywiście że Geremek był zwolennikiem "grubej kreski", lubił się z lewicą a sam był w PZPR, ale wypowiedź nie ma charakteru personalnego, dotyczy zasadniczo całej klasy politycznej od lewa do prawa. Zginął jednak on jako reprezentant tej klasy. W miejscu w którym miał wypadek już dawno temu powinna być autostrada. Ale dzięki naszym politykom, w przeciągu 20 lat "wolnej Polski" udało się zbudować marne rozłączne odcinki. Ot taki rechot historii... :/ Już niedługo w tym miejscu stanie krzyż, być może czarny punkt a może nawet fotoradar. A autostrady nie będzie przez najbliższe 10 lat lub będzie tak droga, że wszyscy i tak wybiorą drogę numer 92. Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Ciszej nad tą trumną... 13.07.08, 21:21 p3nisista 13.07.08, 19:21 napisał: "ciekawe ile jechał? bo po stanie wraku myślę, że ZDECYDOWANIE za szybko. a może kolejny, który myśli: mam mercedesa/audi/bmw=jestem nieśmiertelnym władcą szosy" Gość: kum kum re re kum 13.07.08, 19:28 napisał: "Geremek powinien świecić przykładem a tym czasem okazał się mordercą" p3nisista 13.07.08, 20:07 napisał: "dlaczego taki stary człowiek wciąż miał prawo jazdy. starzy ludzie powodują najwięcej wypadków" Gość: tomek 13.07.08, 20:09 napisał: "zginął człowiek, który przez dobre 11 lat nowej Polski zasiadał w parlamencie. Ten, który jako poseł i minister miał dbać o rozwój Polski, między innymi infrastruktury. Ten który jako poseł z parlamentu europejskiego mógł lobbować za inwestycjami infrastrukturalnymi. A który zamiast tego zajmował się wyprzedażą majątku, prywatyzacją. Właśnie dzięki politykom (z kazdej strony, postsolidaruchom, postkomuchom, pisowcom itp) zamiast autostrad mamy koncesje ze spółkami w stylu Autostrada Wielkopolska. Oczywiście że Geremek był zwolennikiem "grubej kreski", lubił się z lewicą a sam był w PZPR, ale wypowiedź nie ma charakteru personalnego, dotyczy zasadniczo całej klasy politycznej od lewa do prawa. Zginął jednak on jako reprezentant tej klasy. W miejscu w którym miał wypadek już dawno temu powinna być autostrada. Ale dzięki naszym politykom, w przeciągu 20 lat "wolnej Polski" udało się zbudować marne rozłączne odcinki. Ot taki rechot historii..." ------------------------------------------------------------------------ Na tak kretyńskie komentarze aż szkoda odpowiadać, ale nie mogę zdzierżyć takiego bezmyślnego plucia na jednego z najznakomitszych ludzi, jakich Polska nam dała. Chyba niektórym się uroiło, że szpanem jest brak szacunku dla nikogo - ani dla wielkich Europejczyków, naukowców, ludzi godnych i sprawiedliwych, nawet zwykłego szacunku dla ludzi starszych? Dla mnie to pomnikowa postać. Aż się we mnie gotowało, jak rydzyko-pisowski motłoch wieszał na nim psy bo to niby zdrajca okrągłostołowy a na dodatek żyd. O nim będzie się pamiętać bardzo długo, o szczekającej psiarni na szczęście nie. Dla mnie wzorzec przyzwoitości, obok Bartoszewskiego i Mazowieckiego, ideał dyplomaty. Szkoda, że to już historia... Będzie nam Pana brak, Profesorze. [i][i][i] Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Ciszej nad tą trumną... IP: *.chello.pl 13.07.08, 21:36 czep się rzepa, to że był wielką osobowością, politykiem i człowiek to jedno, ale to że był politykiem, a politycy zajmowali się przez ostatnie 20 lat wszystkim tylko nie budową dróg to drugie. Jak Ci się nie podoba i nie przyznajesz mi choć trochę racji, to przestań wypisywać głupoty o "waaadzy", "nieadekwatnych ograniczeniach prędkości", fotoradarach itp. Jeśli ktoś jest odpowiedzialny za brak autostrad i normalnego prawa drogowego to właśnie politycy. Geremek raczej osobiście nie odpowiada za to, że autostrady tam nie ma, ale był reprezentantem klasy politycznej, która za to odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawdziwy tebe Re: Ciszej nad tą trumną... IP: 85.222.86.* 13.07.08, 22:39 > jednego z najznakomitszych ludzi, jakich Polska nam dała. po czym poznajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Re: Ciszej nad tą trumną... IP: *.com 14.07.08, 01:24 Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a): > > > jednego z najznakomitszych ludzi, jakich Polska nam dała. > > po czym poznajesz? Wystarczy, że kościół na niego popluwał. Jakoś tak od setek lat już jest, że nieodmiennie klechy opluwają najlepszych z nas a wynoszą pod niebiosa największe szuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Ciszej nad tą trumną... 14.07.08, 10:10 mejson.e napisał: ------------------------------------------------------------------------ > Na tak kretyńskie komentarze aż szkoda odpowiadać, ale nie mogę zdzierżyć takie > go bezmyślnego plucia na jednego z najznakomitszych ludzi, jakich Polska nam da > ła. > > Chyba niektórym się uroiło, że szpanem jest brak szacunku dla nikogo - ani dla > wielkich Europejczyków, naukowców, ludzi godnych i sprawiedliwych, nawet zwykłe > go szacunku dla ludzi starszych? > > Dla mnie to pomnikowa postać. > > Aż się we mnie gotowało, jak rydzyko-pisowski motłoch wieszał na nim psy bo to > niby zdrajca okrągłostołowy a na dodatek żyd. > O nim będzie się pamiętać bardzo długo, o szczekającej psiarni na szczęście nie > . > > Dla mnie wzorzec przyzwoitości, obok Bartoszewskiego i Mazowieckiego, ideał dyp > lomaty. > > Szkoda, że to już historia... > > Będzie nam Pana brak, Profesorze. > > [i][i][i] > > Pozdrawiam, > Mejson > -- a ja się pod tym podpiszę [*] Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: Ciszej nad tą trumną... 14.07.08, 10:32 lupus76 napisał: > mejson.e napisał: > > Będzie nam Pana brak, Profesorze. > > > > [i][i][i] > a ja się pod tym podpiszę > [*] Ja również ['] Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Ciszej nad tą trumną... 14.07.08, 22:39 Witam, Z całym szacunkiem Mejson.e, ale pomnikowa postać to Mieszko I i Bolesław Chrobry, nie profesor Geremek. Rozumiem, że się zdenerwowałeś, ale nie popadajmy w paranoję. Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Re: Ciszej nad tą trumną... 15.07.08, 00:13 inguszetia_2006 napisała: > Rozumiem, że się zdenerwowałeś, ale nie popadajmy w paranoję. Cieszę się, że rozumiesz... ;-) Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley A niby dlaczego ciszej? 20.07.08, 16:29 Owszem, zginął wybitny polityk bytu politycznego, którego nie uważam za swój, i wielki syn narodu żydowskiego, który, przy całej sympatii, nie jest moim narodem. Mejson.e napisał: > Będzie nam Pana brak, Profesorze. Przyjmijcie wyrazy współczucia, ktokolwiek to jesteście Wy, ale niestety to są koszty bycia postacią publiczną - że jak człowiek ginie, to się o tej śmierci mówi. A jak jest spore prawdopodobieństwo, że jest sam tej śmierci winny lub współwinny, to się mówi dużo i niekoniecznie dobrze. Mówiło się o Otylii, mówiło się o Zientarskim, mówi się o Geremku. W tej chwili już wiadomo, że nie zawał. Co - OIW nie wiadomo. To jednak pewne, że ducato było na swojej połowie jezdni, a merc Geremka był tam, gdzie go być nie powinno... Sądząc ze skutków, to nie jechał szybko... jak na teren niezabudowany oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Zderzenie czolowe 13.07.08, 21:48 p3nisista napisała: > ciekawe ile jechał? bo po stanie wraku myślę, że ZDECYDOWANIE za szybko. Przeciez to bylo zderzenie czolowe. Wystarczy ze obaj w momencie kolizji mieli na liczniku po 70 km/h. To tak samo jakby jadac 140 uderzyl w stojacy samochod. Przy tej szybkosci samochod ma prawie 9 krotnie(!) wyzsza energie kinetyczna niz przy 50 km/h! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobra wrózka Re: geremek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 22:06 Ciekawe kto następny zginie ? Tusk ? a może Kaczyński ? Jak ta cała hołota nieudolnie rządząca zginie w wypadkach samochodowych to może wreszcie urodzi się nowy lepszy rząd, który realnie i rzeczywiście pomyśli o budowie autostrad w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: geremek 14.07.08, 10:33 Gość portalu: dobra wrózka napisał(a): > Ciekawe kto następny zginie ? Tusk ? a może Kaczyński ? Jeśli w ten sposób zginie Kaczyński, to zapewne będzie to zamach, przygotowany przez układ. Ech... co za ironia losu. Wielcy odchodzą, mali zostają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Ani nie jestes wrozka, ani tym bardziej dobra IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.07.08, 10:42 Co do holoty: wlasnie sie sam okresliles i zrobiles to wzorowo. Jestes nia. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Najważniesze jest coś innego: 13.07.08, 22:08 Geremek okaże się niewinny, tak samo jak Zientarski... (nie ma takie emoticona, który oddałby to, co myślę teraz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elea Re: Najważniesze jest coś innego: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 08:46 masz racje..Zientarski,Geremek dodam jeszcze Otylia.J Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Najważniesze jest coś innego: 14.07.08, 09:26 Po przeczytaniu większości wypowiedzi padlinożerców oraz domorosłych moralizatorów w tym wątku muszę to napisać: brak słów, tu się chce rzygać. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Najważniesze jest coś innego: 14.07.08, 11:56 Dawno temu uznalem, ze jest calkiem spora grupa ludzi, ktorzy nie moga mnie obrazic. Tak samo jest z wyrzyganiem. Aby ktos mnie zbrzydzil do tego stopnia, musi cokolwiek soba reprezentowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Wypadek podobny do setek innych wypadkow w kraju. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.07.08, 10:38 Jaki sens maja komentarze dotyczace osobowosci tego kierowcy na tym forum? Ale tez: wylewanie jadu lub smarowanie miodem? Jedynym istotnym problemem jest wyjasnienie przyczyny wypadku. Jego skutkow, jak kazdego wypadku, nie da sie juz odwrocic. Dla kazdego kierowcy to wlasnie skutki wypadku powinny byc moderatorem zachowan i podstawa do wyciagania wnioskow. Uwazam, ze najlepszym sposobem edukacji kierowcow jest zapoznawanie sie z mechanizmem powstawania wypadku. Ci, ktorzy te wyobraznie posiadaja, maja najwieksza szanse na unikniecie tego losu. To, co Ty myslisz to jest Twoja spekulacja. Rzeczywisty fakt juz BYL. I tylko Ci, ktorzy go zanalizuja, dotra do szczegolow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: Wypadek podobny do setek innych wypadkow w kr IP: 85.222.86.* 14.07.08, 11:05 "Wypadek podobny do setek innych wypadkow w kr" To prawda, i na pewno(niestety) będzie ich jeszcze sporo. Niezależnie od przyczyny tego konkretnego wypadku(zasłabnięcie czy zaśnięcie)przypomniał mi się pewien "wynalazek". Chodzi mi o "czujnik znużenia". Jest to bardzo istotny czynnik "wypadkogenny" zwłaszcza przy nagłych zmianach ciśnienia atmosferycznego(co ostatnio u nas występuje) czy długich monotonnych trasach. Biorąc pod uwagę postęp techniczny i "nafaszerowanie" aut mnóstwem innych czujników urządzenie to nie powinno być bardzo drogie a być może pozwoliło by uniknąć wielu groźnych wypadków. Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Dlugo jeszcze nie bedzie to standard. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.07.08, 11:13 Czujnik znuzenia kierowcy jest jednak malym "aniolem strozem", ktory moze pomoc wielu ludziom. Kiedys moze bedzie standardem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno oto link do tej tematyki: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.07.08, 11:16 tiny.pl/2m2h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: oto link do tej tematyki: IP: 85.222.86.* 14.07.08, 13:45 Może i tak, gdybym jeszcze znał Niemiecki! Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno No to po anglosasku: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.07.08, 14:08 blogs.zdnet.com/emergingtech/?p=424 (prawie to samo) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: No to po anglosasku: IP: 85.222.86.* 14.07.08, 14:10 Dzięki teraz zaczyna to być "zjadliwe" Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno I jeszcze ogolnie: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.07.08, 14:11 ohm.nuigalway.ie/0607/03gallagher/report.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: ciszej Polaczki nad ta trumna IP: 85.222.86.* 14.07.08, 13:44 Przeprasza, gorzej Ci czy Ty tak masz? Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: geremek 14.07.08, 15:36 ["] ["] ["] Oceniając chłodno przyczyny wypadku na podstawie tego, co dziś wiadomo... Niemiecki kierowca tira, który jechał za Fiatem Ducato widział całą akcję od początku do końca. Można go uznać za miarodajnego świadka, bo nie był bezpośrednio uwikłany w zdarzenie. Wedle jego oceny Mercedes zjechał na przeciwny pas ruch nagle i zdecydowanie. Na tyle gwałtownie, że kierowca Fiata ponoć w ogóle nie zdążył zareagować. "Skok" na przeciwny pas nie jest typowym zachowaniem człowieka zasypiającego za kierownicą. Samochód zasypiającego zwykle zaczyna zbaczać z toru jazdy. Dzieje się to relatywnie powoli i długo, tzn. nie są to dziesiąte części sekundy, tylko przynajmniej kilka sekund. Na żadnym zdjęciu z miejsca wypadku nie dojrzałem śladów hamowania. Mogę więc śmiało przypuszczać, że zderzenie nastąpiło z pełną energią. I dlatego wraki wyglądają tak dramatycznie (fakt, że były dodatkowo, mocno pokancerowane przez interweniujących strażaków). Niemiec z tira ocenił, że Fiat i Mercedes nie jechały zbyt szybko. Mercedes najwyżej 100 km/h. Dlatego w sumie też przychylę się do opinii, że Profesor mógł mieć nagłą chwilę słabości. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: geremek 14.07.08, 16:54 rapid130 napisał: > Niemiec z tira ocenił, że Fiat i Mercedes nie jechały zbyt szybko. > Mercedes najwyżej 100 km/h. To wedlug ciebie nie jest "zbyt szybko"? Jesli obaj w momencie uderzenia mieli po 100 km/h to odpowiada to uderzeniu z szybkoscia 200 km/h w nieruchoma przszkode. Przy takiej szybkosci energia uderzenia jest 16-krotnie wyzsza niz przy 50 km/h. Mysle, ze wtedy z Mercedesa zostalaby miazga i nikt z pasazerow nie moglby przezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: geremek 14.07.08, 19:08 hanni napisał: > To wedlug ciebie nie jest "zbyt szybko"? Nigdzie nie neguję potęgi energii zderzenia dwóch samochodów jadących z prędkością 100 km/h. Oceniłeś mój tekst ze złego punktu odniesienia. :DDDD W efekcie niepotrzebnie uczysz dziecioroba dzieci robić. ;PPPPP Nie dość, że dziecioroba dobrego teoretyka, to jeszcze czynnego praktyka (tzn. oglądającego skutki wypadków na żywo, regularnie. A w maju zapoznanego na własnej skórze z siłą energii niewinnego uderzenia przy 15 km/h, jako pilot "malowanej rajdówki" :P) Chodziło mi o to, że nie można nazwać Profesora piratem drogowym. Jechał niezbyt szybko. Na tym odcinku drogi prędkość podróżna rzędu 100 km/h jest typowa, normalna, nie wyróżniająca się z tłumu przeciętnych, rozsądnie zachowujących się kierowców. Śmiem twierdzić, że jest całkiem bezpieczna, jeżeli warunki są sprzyjające. Niestety, w tym przypadku wtrącił się czynnik losowy, zaskakujący i nieprzewidywalny, który wyczerpał nawet ten całkiem spory margines bezpieczeństwa. > Mysle, ze wtedy z Mercedesa zostalaby miazga i nikt z pasazerow > nie moglby przezyc. Według mojej oceny pozostała z niego miazga. Mocno zdefasonowana podczas akcji ratunkowej. Strażacy dość konkretnie pocięli Mercedesa, żeby wydostać pasażerkę i kierowcę. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Szybosc przy zderzeniu a szanse przezycia 14.07.08, 17:07 Diagram, na osi X to szybkosc uderzenia, na osi Y prawdopodobienstwo, ze nie wyjdzie sie zywo z samochodu. Od 100 km/h nie ma sie praktycznie zadnych szans. Ciekawe, ze autorzy artykulu pisza, ze nie gra przy tym juz zadnej roli czy samochod wyposazony jest w poduszki powietrzne, napinacze itd. www.wdr.de/tv/quarks/sendungsbeitraege/2006/1031/img/kap5_7.jpg www.wdr.de/tv/quarks/sendungsbeitraege/2006/1031/006_kaputt.jsp?pbild=7 Odpowiedz Link Zgłoś
hanni PS: Szybosc przy zderzeniu a szanse przezycia 14.07.08, 17:10 Wedlug analiz statystycznych Uniwersytetu w Hannowerze po kolizji powyzej 70 km/h z murem lub samochodem jadacym z przeciwka nie ma zadnych szans ne wyjscie z niej bez obrazen. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: PS: Szybosc przy zderzeniu a szanse przezycia 14.07.08, 18:00 hanni napisał: > Wedlug analiz statystycznych Uniwersytetu w Hannowerze po kolizji > powyzej 70 km/h z murem lub samochodem jadacym z przeciwka nie ma > zadnych szans ne wyjscie z niej bez obrazen. To co teraz przytaczasz, stoi w jawnej sprzecznosci z teza, ze przy zderzeniu czolowym predkosci sie sumuja - zwroc uwage, ze podane powyzej predkosci zderzenia z murem i czolowki sa identyczne. A wiesz dlaczego? Dlatego, ze zderzenie czolowe aut o JEDNAKOWEJ MASIE jest, z punktu widzenia fizyki, uderzeniem w stojaca, odksztalcalna przeszkode... Przeciez w momencie zderzenia jednakowe auta sie zatrzymuja! (Przy dysproporcjach masy nie jest tak "rozowo", ale nadal sumowanie predkosci nie nastepuje). Nie lansuj tu wymyslonej przez pismakow, dla ktorych im wieksza cyferka, tym lepiej, teorii o sumowaniu sie predkosci przy zderzeniu czolowym! Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: PS: Szybosc przy zderzeniu a szanse przezycia 14.07.08, 18:27 emes-nju napisał: > To co teraz przytaczasz, stoi w jawnej sprzecznosci z teza, ze przy zderzeniu c > zolowym predkosci sie sumuja - To nie zadna "sprzecznosc" bo predkosci rzeczywiscie sie sumuja. Energia z jaka uderza samochod jadacy 100 km/h w drugi jadacy z taka sama szybkoscia jest porownywalna z energia, jaka mialby ten samochod jadac 200 km/h uderzajac w nieruchomy samochod. W przytoczonym artykule jest nawet mowa, ze zderzenie czolowe z samochodem jadacym z przeciwka z taka sama szybkoscia odpowiada uderzeniu (z ta sama szybkoscia) w nieruchoma sciane. Tak wiec mniej wychodzi na jedno cza jadac 100 km/h uderzy sie w sciane czy samochod jadacy z taka sama szybkoscia z przeciwka. > zwroc uwage, ze podane powyzej predkosci zderzen > ia z murem i czolowki sa identyczne. jw. Geremek i jego psazerowie byli o tyle w gorszej sytuacji, ze zderzyli sie z ciezszym pojazdem. > A wiesz dlaczego? Dlatego, ze zderzenie czolowe aut o JEDNAKOWEJ MASIE jest, z > punktu widzenia fizyki, uderzeniem w stojaca, odksztalcalna przeszkode... Przec > iez w momencie zderzenia jednakowe auta sie zatrzymuja! Przeciez o tym pisze. (Przy dysproporcjach ma > sy nie jest tak "rozowo", ale nadal sumowanie predkosci nie nastepuje). Jak to nie? Przeciez to chyba roznica, czy jadac 100 km/h uderzam w stojacy samochod popychajac go do tylu czy uderzam w samochod jadacy z przeciwka z taka sama szybkoscia zatrzymujac sie praktycznie w miejscu? > Nie lansuj tu wymyslonej przez pismakow, dla ktorych im wieksza cyferka, tym le > piej, teorii o sumowaniu sie predkosci przy zderzeniu czolowym! To nie zadne "lansowanie" bo tak niestety jest. Im "wieksza cyferka" przy zderzeniu czolowym tym wieksza enrgia (w kwadracie) i sumowanie szybkosci przy zderzeniu czolowym ma jak najbardziej sens bo opisuje to, co rzeczywiscie ma miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
mobile5 Re: PS: Szybosc przy zderzeniu a szanse przezycia 14.07.08, 19:39 hanni napisał: > To nie zadna "sprzecznosc" bo predkosci rzeczywiscie sie sumuja. > Energia z jaka uderza samochod jadacy 100 km/h w drugi jadacy z taka sama > szybkoscia jest porownywalna z energia, jaka mialby ten samochod jadac 200 km/h > uderzajac w nieruchomy samochod. Teraz w porządku, ale wcześniej napisałeś o nieruchomej przeszkodzie, co należało zrozumieć jako uderzenie w mur lub drzewo, bo tylko w takim przypadku pasują wyliczenia zmian energii które przytoczyłeś: "Jesli obaj w momencie uderzenia mieli po 100 km/h to odpowiada to uderzeniu z szybkoscia 200 km/h w nieruchoma przszkode. Przy takiej szybkosci energia uderzenia jest 16-krotnie wyzsza niz przy 50 km/h. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=82092006&a=82127935 Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: PS: Szybosc przy zderzeniu a szanse przezycia 14.07.08, 19:48 Nieprecyzyjnie sie wyrazilem. Odpowiedz Link Zgłoś