trypel
27.10.08, 16:34
To konkretne. I konkretnie nam.
Bo ja moge o sobie.
A daje mi wbrew pozorom bardzo dużo.
Dało mi nowych wspaniałych idoli. Rozrywkę w ciagu nudnego dnia pracy.
A poważnie...
Jeżdżę jak jezdziłem. Raczej szybciej niż wolniej.
Mandaty płacę jak płaciłem.
Na pieszych tam gdzie trzeba uważam jak przedtem a tam gdzie ich być nie
powinno nie przejezdzam specjalnie (jak dotychczas) ale jak przejadę to...
trudno.
Na drodze zachowuje sie tak jak kiedyś. Czyli jak sie nie spiesze to ustepuje
a jak sie spiesze to dziekuje że ktoś mnie przepuszcza itd...
Wydaje sie że nic nie wyniosłem z tych goracych dyskusji a jednak nie jest tak
do końca.
Otóz teraz z własnej nieprzymuszonej ciekawosci zaczynam obserwować,
porównywać, wynajdywać, podpatrywać itd
Droga przestała być tylko drogą od A do B a stała sie książką którą sobie
czytam jadąc. O tu zmienili znak, o a ten kretyn juz lepiej nie mógł
zaparkować, o a dzisiaj wyszła mi srednia po Warszawie 32/godz itd
I np w sobote odkryłem dlaczego motocykle muszą jezdzić na długich światłach,
odkryłem że wybudowanie skrzyżowania (zwykłego kolizyjnego) powoduje że można
danym fragmentem drogi jezdzić szybciej i bezpieczniej, że co by różni tacy
nie mówili to na drogach jest coraz mniej chamstwa i cwaniactwa i że po
zabudowanym jezdzi sie coraz wolniej itd
No to jak komuś sie jeszcze nudzi dzisiaj tak jak mi to może zdradzi co Wam
(do niektórych "wam") dają wizyty na forum :)