Dodaj do ulubionych

TK o pasach w samochodzie

09.07.09, 14:37
Dziś Trybunał Konstytucyjny zbada, czy nakaz zapinania pasów bezpieczeństwa w
samochodzie jest zgodny z Konstytucją. Oczywiście nie wierzę w rozsądny wyrok.
Pozostawienie obywatelom możliwości samodzielnego wyboru byłoby niebezpieczne,
bo a nuż zaczną domagać się możliwości wyboru w innych sprawach...

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6803616.html
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: TK o pasach w samochodzie 09.07.09, 17:32
      Sprawa jest nieco glebsza.

      Dopoki nasze ukochane panstwo nie zrzeknie sie monopolu na leczenie
      i ubezpieczenia zdrowotne, nie spodziewalbym sie liberalizaji
      przepisu o pasach. W koncu to spoleczenstwo placi za leczenie
      dodatkowych obrazen wyniklych z niezapiecia pasow...

      Ale jak ubezpieczenia beda dobrowolne, to droga wolna! Podpisujesz
      umowe i sam okreslasz czy doplacasz do ryzyka jazdy bez pasow, czy
      nie.
      • kaqkaba Re: TK o pasach w samochodzie 09.07.09, 19:14
        > przepisu o pasach. W koncu to spoleczenstwo placi za leczenie
        > dodatkowych obrazen wyniklych z niezapiecia pasow...

        I na zasiłek pogrzebowy się zrzucamy... I ustawiają nam czarne punkty. Bo jak
        ktoś zginął to znaczy że niebezpiecznie.

        W dobie poduszek powietrznych nie zapięcie pasów nie jest kwestią wolnego wyboru
        tylko wiedzy co by było gdyby...
        • rekrut1 Re: TK o pasach w samochodzie 09.07.09, 21:07
          Dobrowolne zapinanie pasów skończyło by się tak jak dobrowolny zakup
          miejsc garażowych w nowo budowanych domach(widocznie dostatecznie
          wielu już wykupiło te miejsca bo gminy zaczynają drastycznie
          podnosić za nie czynsz). Obowiązkiem gminy jest zapewnienie mi
          miejsca postojowego, stwierdził właściciel auta.
          Dobrowolne ubezpieczenie narciarzy - wszyscy wiemy jak to wygląda a
          i wszyscy płacimy za wypadki na stoku. Za sporty wypadkogenne jak i
          zwykłe potknięcia na ulicy(złamanie nogi) płacimy wszyscy. Dlaczego
          mielibyśmy przestać płacić za urazy z powodu nie zapiętych pasów?
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • kaqkaba Re: TK o pasach w samochodzie 09.07.09, 21:26
            > Dobrowolne ubezpieczenie narciarzy - wszyscy wiemy jak to wygląda a
            > i wszyscy płacimy za wypadki na stoku. Za sporty wypadkogenne jak i
            > zwykłe potknięcia na ulicy(złamanie nogi) płacimy wszyscy. Dlaczego
            > mielibyśmy przestać płacić za urazy z powodu nie zapiętych pasów?

            Z tego co kojarzę narciarze i piesi przewracając się starają się jak najmniej
            uszkodzić. Jadący bez pasów na odwrót.
        • pocieszne Re: TK o pasach w samochodzie 10.07.09, 06:50
          kaqkaba napisał:

          > W dobie poduszek powietrznych nie zapięcie pasów nie jest kwestią
          > wolnego wyboru tylko wiedzy co by było gdyby...

          gosciu jak widac, lubi wolnosc i lubi dostawac poducha w twarz
          ale nic z tego, TK ....zabronil jarac sie masochistom :-))
      • habudzik Re: TK o pasach w samochodzie 09.07.09, 21:35
        emes-nju napisał:

        > Sprawa jest nieco glebsza.
        >
        > Dopoki nasze ukochane panstwo nie zrzeknie sie monopolu na leczenie
        > i ubezpieczenia zdrowotne, nie spodziewalbym sie liberalizaji
        > przepisu o pasach.

        I bardzo dobrze bo bydło nie może podejmować wszytkich ważnych decyzji .
        Niektóre trzeba podejmować za nie .
        • rekrut1 Re: TK o pasach w samochodzie 09.07.09, 22:45
          "I bardzo dobrze bo bydło nie może podejmować wszytkich ważnych
          decyzji"
          Może Masz rację ale to słownictwo, wstydź się.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • habudzik Re: TK o pasach w samochodzie 09.07.09, 23:07
            No fakt . Motłoch jest bardziej eleganckim wyróżnieniem .
            • kozak-na-koniu Re: TK o pasach w samochodzie 10.07.09, 07:44
              Jednak najbardziej adekwatnym jest habudzik - przygłup.:P
          • emes-nju Re: TK o pasach w samochodzie 10.07.09, 11:03
            rekrut1 napisał:

            > "I bardzo dobrze bo bydło nie może podejmować wszytkich ważnych
            > decyzji"
            > Może Masz rację ale to słownictwo, wstydź się.

            Nie ma racji. Glownie ze wzgledu na uzyte slownictwo.
    • wichura Re: TK o pasach w samochodzie 10.07.09, 20:50
      Jeden z nielicznych przypadków, w którym nadopiekuńczość państwa
      i "przeregulowanie" tematu uważam za słuszne. Bo:
      1) leczenie finansowane jest ze środków publicznych, których zawsze
      będzie za mało. Na domiar złego pochodzą od nas - podatników. Więc w
      interesie nas wszystkich jest minimalizowanie tych kosztów (nikt
      przy zdrowych zmysłach nie zakwestionuje tego, że pasy ratują
      życie / zdrowie (pojedyncze, "gazetowe" przypadki typu "gość wypadł
      z samochodu, który spadł w przepaść albo wybuchł" się nie liczą),
      2) renty inwalidzkie też są płacone ze środków publicznych. Jeśli
      obywatel z podatnika (czyt. dojnej krowy, współtowarzysza niedoli w
      utrzymywaniu tego państwa) staje się utrzymankiem państwa (czyli nas
      wszystkich) strata jest podwójna,
      3) niepełnoletni (ci mający ponad 150 cm wzrostu - bo jakoś
      ze "zniewoleniem" tych niższych - w fotelikach - wszyscy się godzą)
      nie powinni sami decydować w tak istotnych sprawach jak życie i
      zdrowie,
      4) dokuczliwość zapinania pasów jest raczej niewielka (dla mnie
      większą jest wożenie gaśnicy i jej coroczna wymiana / legalizacja,
      dla innych - świecenie w korku).
      • kaqkaba Re: TK o pasach w samochodzie 10.07.09, 22:09
        > 4) dokuczliwość zapinania pasów jest raczej niewielka (dla mnie
        > większą jest wożenie gaśnicy i jej coroczna wymiana / legalizacja,
        > dla innych - świecenie w korku).

        Hmmm... Ja ostatnio zapiąłem pas jadąc z przed domu na podwórko. Odruch.
    • jowita771 Re: TK o pasach w samochodzie 12.07.09, 14:39
      Za bohatera artykułu rzeczywiście ktoś powinien podejmować decyzje, bo nie pali
      na wszystkie gary.
    • mariusz_d1 Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 12:25
      > Dziś Trybunał Konstytucyjny zbada, czy nakaz zapinania pasów bezpieczeństwa w
      > samochodzie jest zgodny z Konstytucją. Oczywiście nie wierzę w rozsądny wyrok.
      > Pozostawienie obywatelom możliwości samodzielnego wyboru byłoby niebezpieczne,
      > bo a nuż zaczną domagać się możliwości wyboru w innych sprawach...
      A wiesz coś o skutkach zadziałania poduszki powietrznej w przypadku gdy
      kierownik pojazdu jest bez pasów?????
      • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:20
        podejrzewam że te skutki są mniejsze niż zapalenie zapałki w kuchni pełnej gazu.
        A nie słyszałem żeby ktoś zabraniał zapalania zapałek za pomoca odpowiednich
        przepisów.
        • kozak-na-koniu Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:29
          trypel napisał:

          > A nie słyszałem żeby ktoś zabraniał zapalania zapałek za pomoca
          odpowiednich
          > przepisów.

          Otóż, mylisz się. Przepis się znajdzie na wszystko:

          www.portal-ppoz.pl/ogolne-przepisy-ppoz/
          • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:32
            czyli już ktoś zabronił mi zapalania zapałek u mnie w mieszkaniu??????
            zgroza
            • kozak-na-koniu Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:56
              To zależy od okoliczności. Zapalenie zapałki samo w sobie nie jest
              wykroczeniem, bo nie stanowi zagrożenia, jednak jeśli zrobisz to na
              przykład w kuchni (nawet Twojej własnej) pełnej ulatniającego się
              gazu - stwarzasz tym samym zagrożenie nie tylko dla siebie samego
              (samobójstwo póki co dla chrześcijan jest tylko grzechem, dla innych
              niekoniecznie), ale także dla otoczenia - pełnego osób postronnych,
              a to już zakrawa na usiłowanie zabójstwa, które jest przestępstwem.
              Dlatego na przykład nikt Ci nie zabroni palenia papierosów, a nawet
              używania narkotyków, ale palenie pośród niepalących albo namawianie
              innych do szprycowania się już jest karalne. Wiem, że prawo jest
              niedoskonałe, zbyt często tworzone pod wpływem różnychlobby oraz
              innych grup nacisku, ale jedna nadrzędna zasada wciąż obowiązuje
              wszystkich: "moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna cię wolność
              innych".:)
              • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 16:45
                kozak-na-koniu napisał:

                > To zależy od okoliczności. Zapalenie zapałki samo w sobie nie jest
                > wykroczeniem, bo nie stanowi zagrożenia, jednak jeśli zrobisz to na
                > przykład w kuchni (nawet Twojej własnej) pełnej ulatniającego się
                > gazu - stwarzasz tym samym zagrożenie nie tylko dla siebie samego
                > ale także dla otoczenia.

                Czemu ta prosta zasade potrafisz zrozumiec tylko w przypadku gazu a w przypadku
                nadmiernej predkosci juz nie?
                • kozak-na-koniu Re: TK o pasach w samochodzie 14.07.09, 07:53
                  hanni napisał:

                  > Czemu ta prosta zasade potrafisz zrozumiec tylko w przypadku gazu
                  a w przypadku
                  > nadmiernej predkosci juz nie?

                  Czemu bełkoczesz w kółko te same pierdoły, ogólniki, truizmy i
                  banały? Wypełniasz jakąś misję?
                  • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 14.07.09, 09:31
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > Czemu bełkoczesz w kółko te same pierdoły, ogólniki, truizmy i
                    > banały? Wypełniasz jakąś misję?

                    Znow za trudne pytanie?
                    • kozak-na-koniu Re: TK o pasach w samochodzie 14.07.09, 09:34
                      Znów unik i ucieczka w Obrazę Majestatu?:P
        • mariusz_d1 Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:37
          trypel napisał:

          > podejrzewam że te skutki są mniejsze niż zapalenie zapałki w kuchni pełnej gazu
          > .
          > A nie słyszałem żeby ktoś zabraniał zapalania zapałek za pomoca odpowiednich
          > przepisów
          Podejrzewam, ze podobne:
          www.auto-swiat.pl/wydania,Poduszki-pasy-,2523,1.html
          www.taj.torun.com.pl/233,l1.html
          to dwa znalezione na szybko.
          • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:40
            no i?
            co z tego, wystawianie głowy przez szyberdach też może być bardzo niebezpieczne
            w razie zderzenia. To co? też walnac przepis i 5 P?
            a co z piciem ze szklanej butelki? jak trafisz na dziure to stracisz zęba (albo
            2) to jak 300 pln i 5 P?
            • mariusz_d1 Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:44
              trypel napisał:

              > no i?
              > co z tego, wystawianie głowy przez szyberdach też może być bardzo niebezpieczne
              > w razie zderzenia. To co? też walnac przepis i 5 P?
              > a co z piciem ze szklanej butelki? jak trafisz na dziure to stracisz zęba (albo
              > 2) to jak 300 pln i 5 P?
              >
              Pewnie nie wiesz ale poduszka bez zapiętych pasów może cię zabić już przy
              niezbyt groźnej kolizji. Swego czasu było dość głośno o przypadku gdy kilkulatek
              bawiący się w samochodzie (bodajże Fordzie) doznał poważnych obrażeń
              spowodowanych przez odpaloną poduszkę (poduszka wystrzeliła na postoju).
              • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:48
                wiec należy wydać przepis zabraniajacy kilkulatkom siedzenia w fordach na
                parkingach. Kara 500 pln i 10 P
                • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 16:55
                  trypel napisał:

                  > wiec należy wydać przepis zabraniajacy kilkulatkom siedzenia w fordach na
                  > parkingach. Kara 500 pln i 10 P

                  I znow sprowadzasz dyskusje do poziomu skarpetek....

                  1. Ten wypadek to absolutny wyjatek potwierdzajacy tylko regule, ze
                  poduszka bez zapietego pasa moze byc duzo grozniejsza niz jej brak.

                  2. Sugestie tworzenia specjalnych przepisow do tak wyjatkowych przypadkow to
                  nigdzie indziej nie praktykowany absurd.

                  3. Ten absurdalny przepis nie bylby nawet stosowalny z prostego powodu, ze przy
                  wsiadaniu i wysiadaniu pasazer i tak musi odpiac pasy.

                  Bawi cie kierowanie dyskusji do absurdu, gdy nie masz argumentow?
                  • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 17:20
                    ależ mam argument - traktujmy ludzi jak ludzi a nie jak bydło i pozwolmy im
                    decydowac za siebie.
                    Bo inaczej własnie dochodzi do absurdów.
                    • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 17:28
                      Problem w tym, ze nie brakuje ludzi, ktorzy zachowuja sie jak bydlo i jedynym
                      sposobem uchronienia reszty spolecznosci przed nimi sa rygorystyczne przepisy.

                      Niektorych ludzi trzeba cghronic przed nimi samymi. Gdyby Szwedzi swego czasu
                      nie wprowadzili prohibicji to teraz pewnie nie byloby Szwecji a juz z cala
                      pewnoscia nie byloby takiej, jaka znamy.
                      • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 17:43
                        i tu musze sie z tobą zgodzić (w kwestii że nie brakuje ludzi zachowujących sie
                        jak bydło - wszędzie - na drogach, w miescie i na wsi, w blokowiskach i na
                        osiedlach domków itd) tylko czy istnienie grupy tzw "bydła" ma usprawiedliwiać
                        ograniczanie wolnosci innym?
                        I do którego momentu mozna sie posunąc w tym ograniczaniu tłumacząc sie tym że
                        istnieje grupa którą trzeba chronić przed nią samą?
                        Kamery na każdym rogu? Zakaz sprzedazy gier z zabijaniem (Niemcy), a moze
                        specjalne podatki na producentów napoi gazowanych (bo niezdrowe) USA.
                        I wszystko w imie dobra - bo sami jestesmy za głupi zeby o nie zadbac
                        • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 18:11
                          trypel napisał:

                          > i tu musze sie z tobą zgodzić (w kwestii że nie brakuje ludzi zachowujących sie
                          > jak bydło - wszędzie - na drogach, w miescie i na wsi, w blokowiskach i na
                          > osiedlach domków itd) tylko czy istnienie grupy tzw "bydła" ma usprawiedliwiać
                          > ograniczanie wolnosci innym?

                          Pytanie tylko czy ograniczenia predkosci albo mozliwosci jazdy bez pasow to
                          rzeczywiwcie "ograniczanie wolnosci"?





                          > I do którego momentu mozna sie posunąc w tym ograniczaniu tłumacząc sie tym że
                          istnieje grupa którą trzeba chronić przed nią samą?
                          > Kamery na każdym rogu? Zakaz sprzedazy gier z zabijaniem (Niemcy), a moze
                          > specjalne podatki na producentów napoi gazowanych (bo niezdrowe) USA.
                          > I wszystko w imie dobra - bo sami jestesmy za głupi zeby o nie zadbac

                          To juz zupelnie iny temat.
                          • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 18:40
                            ograniczanie prędkosci (chociaż możemy sie kłocic o to i sprzeczać :) )
                            niewątpliwie służy innym w ten czy inny sposób. A w kazdym razie tu ustawodawca
                            kieruje sie tak lub inaczej pojmowanym dobrem innych,
                            w przypadku pasów to tylko zmuszanie do dbania o siebie i niczym sie nie rózni
                            od przymusu dbania o zdrowie (póki co nie wprowadzono ale kto wie), argument o
                            kosztach leczenia to jak wiesz demagogia.

                            Jezeli już jestesmy za głupi zeby sami o siebie dbać to niby dlaczego
                            ustawodawca uważa sie za mądrzejszego i próbuje mówic co dla mnie jest dobre a
                            co złe? Wydaje mi sie że ludzie wybrani przez idiotów (czyli nas)nie powinni
                            uważać sie za mądrych :) to skąd to zadufanie? i przekonanie o monopolu na
                            sluszność?

                            oczywiscie wiadomo co nas czeka w przyszłosci (taka Szwecja do kwadratu) tylko
                            oby to stało sie jak najpóxniej i o to warto krzyczeć :)

                            PS najnowsza inicjatywa ustawodawcza w kraju szczescia (Szwecji), ponieważ
                            prostytucja jest u nas zakazana to zabrońmy korzystać naszym obywatelom z usług
                            prostytutek równiez za granicą :) powaznie. Prawdopodobnie przejdzie.
                            • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 18:53
                              trypel napisał:

                              > w przypadku pasów to tylko zmuszanie do dbania o siebie i niczym sie nie rózni
                              > od przymusu dbania o zdrowie (póki co nie wprowadzono ale kto wie)

                              Masz racje choc widze pewna roznice. Dbanie o zdrowie to sprawa bardzo
                              kompleksowa i odnoszaca sie do wielowiekowych przyzwyczajen.
                              Zapinanie pasow odnosi sie do nowej, bardzo specyficznej sytuacji, ktora latwo
                              kontrolowac i gdzie ludzie, jesli juz gina to gina bardzo gwaltownie i....
                              nieestetycznie.


                              > Jezeli już jestesmy za głupi zeby sami o siebie dbać to niby
                              > dlaczego ustawodawca uważa sie za mądrzejszego i próbuje mówic co
                              > dla mnie jest dobre a co złe?

                              Dla twojego dobra ;)

                              > Wydaje mi sie że ludzie wybrani przez idiotów (czyli nas)nie
                              > powinni uważać sie za mądrych :) to skąd to zadufanie? i
                              > przekonanie o monopolu na sluszność?

                              Oni tez tylko kopiuja rozwiazania sprawdzone gdzie indziej.

                              > oczywiscie wiadomo co nas czeka w przyszłosci (taka Szwecja do kwadratu) tylko
                              > oby to stało sie jak najpóxniej i o to warto krzyczeć :)

                              Przypuszczam, ze jakies 90% populacji na swiecie, gdyby miala wolny wybor
                              wybralaby Szwecje a nie Polske jako kraj, w ktorym woleliby zyc i szwedzki styl
                              zycia a nie polski.
                              Moge sie oczywiscie mylic.



                              • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 21:07
                                hanni napisał:

                                >gdzie ludzie, jesli juz gina to gina bardzo gwaltownie i....
                                > nieestetycznie.

                                I to mi sie podoba. Poważnie. Zapinajcie pasy bo wasza smierc bedzie
                                nieestetyczna. Dowcip mi sie przypomnial: strażak do ofiary wypadku - no widzi
                                pan, żebra połamane, obojczyk złamany, cały pan potłuczony, zakrwawiony a
                                wszystko przez to że pan pasów nie zapiął. A prosze popatrzec na kolege, zapiął
                                i siedzi spokojnie, uśmiechnięty, zupełnie jak żywy.


                                >
                                > Dla twojego dobra ;)
                                wierzysz w to? ;)

                                > Przypuszczam, ze jakies 90% populacji na swiecie, gdyby miala wolny wybor
                                > wybralaby Szwecje a nie Polske jako kraj, w ktorym woleliby zyc i szwedzki styl
                                > zycia a nie polski.
                                > Moge sie oczywiscie mylic.

                                To taki wybór między dwiema skrajnosciami. Cieżko wybrać. Wolałbym coś ze
                                środka. I podejrzewam że wiekszosć ludzi też. Ale mogę sie mylić ;)

                                Taką Hiszpanię na przykład, albo Grecję.
                                • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 22:02
                                  trypel napisał:

                                  > I to mi sie podoba. Poważnie. Zapinajcie pasy bo wasza smierc
                                  > bedzie nieestetyczna.

                                  Cieszy mnie, ze lapiesz moj sarkazm.
                                  A tak powaznie - bez porownania trudniej byloby egzekwowac dzialania
                                  zapobiegajace zawalowi czy rakowi niz wypadkowi drogowemu.

                                  >


                      • kozak-na-koniu Re: TK o pasach w samochodzie 14.07.09, 07:58
                        hanni napisał:

                        > Gdyby Szwedzi swego czasu
                        > nie wprowadzili prohibicji to teraz pewnie nie byloby Szwecji a
                        juz z cala
                        > pewnoscia nie byloby takiej, jaka znamy.

                        Szwedzi chleją na umór przeważnie za granicą - często w Polsce,
                        zaopatrują się w strefach wolnocłowych lub u przemytników a gdyby w
                        USA nie zniesiono prohibicji, Amerykanie w końcu zachlali by się na
                        śmierć, a ludzie pokroju Ala Capone rządzili by po wiek wieków
                        amen.:)))
                        • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 14.07.09, 09:32
                          Mylisz niektore sprawy. W Chicago wprowadzono calkowite ograniczenie spozywaniu
                          alkoholu, w Szwecji najpierw reglamentacje a potem wysokie opodatkowanie.
                          • kozak-na-koniu Re: TK o pasach w samochodzie 14.07.09, 09:35
                            Skutek podobny.
              • mariusz_d1 Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:50
                www.tinyurl.pl?9le1OifC
                Zwłaszcza przeczytaj na dole na podstawie czego powstał artykuł.
            • mariusz_d1 Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:46
              nawet nie musiałem długo szukać:
              www.tinyurl.pl?AgNPFiPC
          • mariusz_d1 Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:41
            i jeszcze jedno:
            www.tinyurl.pl?g2EWT6CL
            Chyba nie powiesz, że to piszą oszołomy żądne władzy nad szarym obywatelem.
            • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 13:47
              ależ ja w to wierzę, chodzi mi tylko o przymuszanie za pomocą przepisów do
              dbania o WŁASNE zdrowie i bezpieczeństwo
              • kaqkaba Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 14:11
                > chodzi mi tylko o przymuszanie za pomocą przepisów do
                > dbania o WŁASNE zdrowie i bezpieczeństwo

                I moje pieniążki.

                Pracujący obywatel RP płacący składkę zdrowotną i rentową.
                • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 14:37
                  argument "pieniązki" to czysta demagogia.
                  Bo idąc za ciosem powinnismy nakazać chodzenie w czapkach w zimie (grypa
                  kosztuje dużo wiecej niż wypadki), zakazac jedzenia golonki (miazdzyca kosztuje
                  wiecej niz wypadki), zakazać zbierania grzybów (bo ukąszenia kleszczy i zwiazane
                  z tym koszty leczenia tez kosztują...)
                  Bez sensu i wszyscy o tym wiedzą.
                • misiu-1 Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 16:01
                  kaqkaba napisał:

                  > > chodzi mi tylko o przymuszanie za pomocą przepisów do
                  > > dbania o WŁASNE zdrowie i bezpieczeństwo
                  >
                  > I moje pieniążki.

                  Jeśli obawiasz się, że Twoje pieniądze mogłyby doznać uszczerbku przez kogoś,
                  kto nie zapina pasów, to problem jest nie w niezapinającym, tylko w systemie,
                  który za Twoje pieniądze leczy kogoś innego, niż Ciebie. Wiele ludzi robi rzeczy
                  ryzykowne dla swojego zdrowia (ty prawdopodobnie też), więc jeśli raz uznamy, że
                  wolno odebrać nam część naszej wolności po to, żebyśmy sami sobie krzywdy nie
                  zrobili (a przy okazji nie narazili na straty funduszu ubezpieczeniowego), to
                  kiedyś odbierze nam się prawo do decydowania co mamy jeść, w co się ubierać, czy
                  jak spędzać wolny czas (np. przesiadywanie przy komputerze jest niezdrowe).
                  Wykładnia prawa, jaką nam zaserwował Trybunał Prostytucyjny, nie ogranicza się
                  do jakichś tam pasów. W rzeczywistości dotyczy tego, czy państwo ma traktować
                  obywateli jak pełnoprawnych, odpowiedzialnych obywateli, czy jak bezrozumne
                  bydło, będące własnością państwa i z tego tytułu nie mające prawa do szkodzenia
                  samemu sobie. Faszystowskie gremium uznało więc awansem, że słusznym jest nakaz
                  noszenia czapki i szalika w zimie, zakaz jedzenia słodyczy, uprawiania sportów
                  ekstremalnych, ścisła kontrola spożycia alkoholu, czy wreszcie karalność
                  samobójstwa.
                  • a_weasley Re: TK o pasach w samochodzie 18.07.09, 13:59
                    Misiu-1 napisał:

                    > Wykładnia prawa, jaką nam zaserwował Trybunał Prostytucyjny,
                    > nie ogranicza się do jakichś tam pasów. W rzeczywistości
                    > dotyczy tego, czy państwo ma traktować obywateli jak
                    > pełnoprawnych, odpowiedzialnych obywateli, czy jak bezrozumne
                    > bydło, będące własnością państwa


                    Z ust mi wyjąłeś.

                    > nakaz noszenia czapki i szalika w zimie, zakaz jedzenia
                    > słodyczy, uprawiania sportów ekstremalnych, ścisła kontrola
                    > spożycia alkoholu,

                    Szwedzi są na prostej drodze. Kupujesz za często alkohol, to Ci
                    sprzedawca wręcza ulotkę poradni odwykowej.

                    > czy wreszcie karalność samobójstwa.

                    Biorąc pod uwagę, że ukarać można tylko samobójcę, który przeżył, to
                    akurat ma pewien sens: każde partactwo powinno być karane.
              • mariusz_d1 Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 14:15
                trypel napisał:

                > ależ ja w to wierzę, chodzi mi tylko o przymuszanie za pomocą przepisów do
                > dbania o WŁASNE zdrowie i bezpieczeństwo
                Ty to wiesz, ja to wiem ale powiedz ilu z Twoich znajomych ma tą świadomość?
                Wśród moich znajomych niestety w większości tzw. 'humanistów' brak wiedzy o
                skutkach działania poduszki jest porażający. Obawiam się że tzw. 'szary
                obywatel' którego 99% problemów technicznych da się rozwiązać za pomocą RTFM
                tego nie wie i nie ma ochoty wiedzieć. Ja i tak zapnę pasy ale co zrobić z
                gościem, który bez zapiętych pasów zostanie inwalidą tylko dlatego, że nie
                wiedział. Akurat w tym przypadku jestem za pozostawieniem tego przepisu.
                • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 14:39
                  jesli zostanie inwalidą z włąsnej nieprzymuszonej woli to bedzie jego wybór i
                  jego decyzja i pozwólmy mu na to.
                  Nie przeszkadza Ci to że 99% ludzi ma zawały na własną prośbę? Tez może jakiś
                  zakaz albo nakaz codziennej dawki cwiczeń o poranku?
                  • mariusz_d1 Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 14:43
                    trypel napisał:

                    > jesli zostanie inwalidą z włąsnej nieprzymuszonej woli to bedzie jego wybór i

                    właśnie chodzi o jego wiedzę i świadomość. Póki co, u znaczącej większości ani
                    wiedzy ani świadomości nie wystarcza.
                    • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 15:21
                      to trzeba edukowac a nie zmuszac i karac.
                      w pełni sie zgadzam.
    • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 16:43
      O ile mnie pamiec nie myli, czytalem kiedys artykul o tym, ze gdyby nie nakaz
      uzywania pasow to duza wieksza czesc kierowcow i pasazerow w ogole by ich nie
      uzywala, czego skutkiem bylaby znacznie wyzsza liczba ofiar w ruchu drogowym.

      • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 16:55
        dobrze że w New Hampshire o tym nie wiedzą :)
        • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 16:57
          trypel napisał:

          > dobrze że w New Hampshire o tym nie wiedzą :)

          Ci, ktorych zdrapywano z przydroznych drzew po tym, jak wylecieli z wlasnych
          samochodow tez?
          • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 17:02
            jasne.
            Życie to nie obowiązek.
            Tak mi sie zdaje. A new Hampshire to jeden z 3 najbezpieczniejszych (pod
            wzgledem ilosci wypadków) stanów w USA MIMO braku obowiazku zapinania pasów
            • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 17:13
              trypel napisał:

              > jasne.
              > Życie to nie obowiązek.

              Powiedzialbys to tez ich rodzinom?

              > A new Hampshire to jeden z 3 najbezpieczniejszych (pod
              > wzgledem ilosci wypadków) stanów w USA MIMO braku obowiazku
              > zapinania pasów

              I pomyslec, ze bylby jeszcze bezpieczniejszy, gdyby ten obowiazek tam byl.
              • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 17:19
                tez bym im rodzinom to powiedział.
                nikt nikogo nie może zmuszać do dbanie o zdrowie i życie, nie dotyczy dzieci bo
                za tych odpowiadają rodzice (podkreślam - rodzice a nie państwo)

                skąd wiesz że byłby bezpieczniejszy? gdybasz tylko.
                • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 17:25
                  trypel napisał:

                  > skąd wiesz że byłby bezpieczniejszy? gdybasz tylko.

                  "I know 10 to 20 additional people will die on the roads of New Hampshire
                  because we haven’t summoned the courage to pass mandatory seat belt use,”
                  Senator Peter Hoe Burling, a Cornish Democrat who supported the legislation,
                  said in an interview.

                  www.nytimes.com/2007/06/01/us/01seatbelt.html
                  • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 17:38
                    na pewno przypadkiem tylko przeoczyłes fakt że demokraci walczą od lat żeby ten
                    obowiązek wprowadzić i oczywiscie wypowiedź jednego z ich liderów nie ma tu nic
                    do rzeczy :)

                    Tak powaznie - i nie jest to przytyk do nikogo - chciałbym zobaczyć statystyki
                    wypadków przed obowiązkiem i po wprowadzeniu obowiązku.
                    I tu mi sie podoba np Chorwacja która po przebadaniu statystyk z 3 lat wycofała
                    sie z obowiazku jazdy na swiatłach bo okazało sie że na wypadkowość absolutnie
                    nie wpływał.
                    • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 18:08
                      trypel napisał:

                      > na pewno przypadkiem tylko przeoczyłes fakt że demokraci walczą od lat żeby ten
                      > obowiązek wprowadzić i oczywiscie wypowiedź jednego z ich liderów nie ma tu
                      nic do rzeczy :)

                      Owszem ma do rzeczy bo nie jest to wypowiedz wyssana z palca tylko poparta
                      znanymi od dawna faktami: Prawdopodobienstwo smierci lub obrazen w wyniku
                      wypadku jest znacznie wyzsza w przypadku kierowcow i pasazerow nie zapietych pasami.


                      > Tak powaznie - i nie jest to przytyk do nikogo - chciałbym zobaczyć statystyki
                      > wypadków przed obowiązkiem i po wprowadzeniu obowiązku.


                      Tutaj na szybkiego dane z Austrii:
                      "Wedlug wyliczen instytutu Statistik Austria, w okresie 30 lat miedzy 1976
                      (kiedy wprowadzono obowiazek) i 2006 bez pasow bezpieczenstwa w wyniku wypadkow
                      zgineloby okolo dwa razy wiecej pasazerow samochodow osobowych"

                      Dwa razy wiecej.

                      www.statistik.at/web_de/dynamic/statistiken/verkehr/strasse/unfaelle_mit_personenschaden/012512
                      • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 18:32
                        sorry nie zrozumielismy sie
                        nie na przestrzeni 30 lat tylko w ciągu roku gineło X przed wprowadzeniem
                        obowiązku a po wprowadzeniu ginie X - 10 % albo X -50%


                        I wybacz ale wypowiedź goscia co walczy o wprowadzenie obowiązku jest na tyle
                        prawdziwa jak wypowiedz członka PISu że komisja przekazująca majątki kosciołowi
                        nie popełnia żadnych błędów.
                        • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 18:57
                          trypel napisał:

                          > sorry nie zrozumielismy sie
                          > nie na przestrzeni 30 lat tylko w ciągu roku gineło X przed wprowadzeniem
                          > obowiązku a po wprowadzeniu ginie X - 10 % albo X -50%

                          1-2 lata to za malo dla powaznych zestawien statystycznych. A na dluzszej
                          przestrzeni czasu zbyt wiele sie zmienia (samochody, ruch, przyzwyczajenia) zeby
                          sensownie porownywac.
                          Eksperci jednak wiedza, co dzieje sie z pasazerami, gdy sa zapieci i gdy nie.
                          Prawa fizyki sa nieublagane. Wystarczy wiec tylko metodycznie wypadki i ich
                          skutki i porownywac z danymi modelami zeby wiedziec.

                          > I wybacz ale wypowiedź goscia co walczy o wprowadzenie obowiązku jest na tyle
                          > prawdziwa jak wypowiedz członka PISu że komisja przekazująca majątki kosciołowi
                          > nie popełnia żadnych błędów.


                          W tym wypadku akurat nie. Nie chce mi sie teraz szukac ale jestem przekonany, ze
                          analizy i zestawienia porownujace skutki wypadkow z i bez pasow istnieja.
                          Fizyki nie oszukasz.
                        • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 19:06
                          Pasy bezpieczenstwa zredukowaly w Europie ilosc zabitych o okolo polowe.
                          Potwierdzaja to badania European Transport Safety Council (ETSC). W 2005 roku
                          11700 pasazerow przyzylo ciezkie wypadki tylko dlatego bo mieli zapiete pasy.
                          Gdyby nie byliby zapieci, liczba ofiar smiertelnych bylaby podwojna.





                          In Europa reduzierte das Sicherheitsfeature die Zahl tödlicher Unfälle um etwa
                          die Hälfte. Das belegt neben vielen anderen eine Studie des European Transport
                          Safety Council (ETSC). 2005 hätten dementsprechend 11 700 Autofahrer nur deshalb
                          schwere Unfälle überlebt, weil sie angeschnallt gewesen seien. Wären diese nicht
                          festgegurtet gewesen, hätte sich die Anzahl der Toten in dem Jahr fast verdoppelt.

                          www.welt.de/welt_print/article3082003/Klicken-statt-sterben.html
                          • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 21:00
                            ale ja sie z tym zgadzam. Absolutnie i bezsprzecznie.
                            Chodzi o to że w własnie statystyki z krókiego okresu czasu dałyby wiarygodne
                            dane na temat czy sam przepis nakazujący jazdę w pasach coś dał czy nie.
                            Bo ja jednak wierze w inteligencję ludzką (naiwniak?) i wierzę (i widzę) ze
                            zdecydowana większość zapina pasy poza terenem zabudowanym. I robiliby tak czy
                            ktoś by im kazał czy nie.
                            Tylko o prawo wyboru chodzi a nie o to czy to dobre czy złe.
                            To tak jak wszyscy wiedzą że marchewki są zdrowe ale nikt nie każe jeść
                            marchewek. Wolna wola. Mam na tym punkcie skrzywienie i im bardziej jest cos
                            nakazane tym bardziej jestem na nie.
                            Wiec nie udowadniaj że pasy pomagają bo ja to wiem. Tak jak wiedzą to mieszkancy
                            New Hampshire którzy w zdecydowanej większosci jezdzą w pasach bo CHCĄ a nie bo
                            MUSZĄ. I dlatego nie wierze w wypowiedź tego tfu demokraty bo on nie jest tu
                            obiektywny :)
                            • hanni Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 22:10
                              trypel napisał:

                              > Chodzi o to że w własnie statystyki z krókiego okresu czasu dałyby wiarygodne
                              dane

                              Wlasnie nie, z dwoch wzgledow:
                              1. okres bylby zbyt krotki na potrzeby (powaznej) statystyki
                              2. wprowadzanie pasow wszedzie bylo procesem plynnym rozciagajacym sie na dlugi
                              okres. Zarowno ich instalacja w samochodzie jak i stosowanie mimo nakazow nie
                              odbylo sie od razu.


                              > Bo ja jednak wierze w inteligencję ludzką (naiwniak?) i wierzę (i
                              > widzę) ze zdecydowana większość zapina pasy poza terenem zabudowanym.

                              Bo wlasnie wyksztalcil to w nich - niestety - nakaz.

                              > I robiliby tak czy ktoś by im kazał czy nie.

                              Wlasnie nie. Ponoc ludzie zaczeli je stosowac dopiero pod wplywem nakazu. W New
                              Hampshire mniej ludzi sie zapina niz gdzie indziej a ci ktorzy sie zapinaja,
                              robia to bo z innych stanow i krajow juz wiedza, ze to dziala.

                              > Tylko o prawo wyboru chodzi a nie o to czy to dobre czy złe.

                              Wolnosc slowa, swoboda poruszania sie itd. to dla mnie wartosci o ktore warto
                              walczyc a nie takie bzdety. Ale to moja osobista opinia.



                              > Wiec nie udowadniaj że pasy pomagają bo ja to wiem. Tak jak wiedzą to mieszkanc
                              > y
                              > New Hampshire którzy w zdecydowanej większosci jezdzą w pasach bo CHCĄ a nie bo
                              > MUSZĄ.

                              Ale chca dlatego bo juz - dzieki wieloletnim doswiadczeniom innych - wiedza, ze
                              to dziala.


                              • trypel Re: TK o pasach w samochodzie 14.07.09, 09:08
                                hanni napisał:


                                > Ale chca dlatego bo juz - dzieki wieloletnim doswiadczeniom innych - wiedza, ze
                                > to dziala.

                                Ale nakazu nie chcą dalej. I o to chodzi.
                            • mariusz_d1 Re: TK o pasach w samochodzie 14.07.09, 08:53
                              trypel napisał:

                              > ale ja sie z tym zgadzam. Absolutnie i bezsprzecznie.
                              > Chodzi o to że w własnie statystyki z krókiego okresu czasu dałyby wiarygodne
                              > dane na temat czy sam przepis nakazujący jazdę w pasach coś dał czy nie.
                              > Bo ja jednak wierze w inteligencję ludzką (naiwniak?) i wierzę (i widzę) ze
                              > zdecydowana większość zapina pasy poza terenem zabudowanym. I robiliby tak czy
                              > ktoś by im kazał czy nie.
                              > Tylko o prawo wyboru chodzi a nie o to czy to dobre czy złe.
                              > To tak jak wszyscy wiedzą że marchewki są zdrowe ale nikt nie każe jeść
                              > marchewek. Wolna wola. Mam na tym punkcie skrzywienie i im bardziej jest cos
                              > nakazane tym bardziej jestem na nie.
                              > Wiec nie udowadniaj że pasy pomagają bo ja to wiem. Tak jak wiedzą to mieszkanc
                              > y
                              > New Hampshire którzy w zdecydowanej większosci jezdzą w pasach bo CHCĄ a nie bo
                              > MUSZĄ. I dlatego nie wierze w wypowiedź tego tfu demokraty bo on nie jest tu
                              > obiektywny :)

                              Czytam ten wątek i czytam i dochodzę do wniosku, że zgodzę się z Tobą. Mam tylko nadzieję, ze taki bez pasów nie wpadnie przez moją przednią szybę na mnie gdy spotkamy się face to face.
                              • a_weasley Re: TK o pasach w samochodzie 18.07.09, 13:53
                                Mariusz_D1 napisał:

                                > Mam tylko nadzieję, ze taki bez pasów nie wpadnie przez moją
                                > przednią szybę na mnie gdy spotkamy się face to face.

                                Nadzieja nie pozbawiona podstaw, zważywszy że w ogóle wypadnięcie
                                przez własną szybę zdarza się relatywnie rzadko.
                                Ja w mniej więcej tysiącu spraw spotkałem się z czymś takim dwa
                                razy. Oboje wypadający przeżyli. Ten drugi nawet jako jedyny z
                                trzyosobowej załogi. O tym, żeby kto jeszcze przy takiej okazji
                                wpadł komuś do wnętrza, nie słyszałem i przypuszczam, że
                                prawdopodobieństwo jest porównywalne z tym, że się przed Tobą w
                                granicach odległości hamowania samolot na drodze rozbije.

                                Na marginesie - jeśli tak się boisz kierowcy bez pasów, co powiesz o
                                dużo łatwiej wylatującym ze swego pojazdu motocykliście?
                • habudzik Re: TK o pasach w samochodzie 13.07.09, 19:41
                  trypel napisał:


                  > skąd wiesz że byłby bezpieczniejszy? gdybasz tylko.

                  Stąd wie że na liczbę wypadków nie ma wpływu zapinanie pasów ale liczba
                  zapiętych pasów ma wpływ na bezpieczeństwo . Innymi słowy : wypadków byłoby tyle
                  samo ale ich skutki mniej bolesne - proste , prawda?
              • pocieszne Re: TK o pasach w samochodzie 14.07.09, 00:13
                hanni napisał:

                > > A new Hampshire to jeden z 3 najbezpieczniejszych (pod
                > > wzgledem ilosci wypadków) stanów w USA MIMO braku obowiazku
                > > zapinania pasów

                > I pomyslec, ze bylby jeszcze bezpieczniejszy, gdyby ten obowiazek tam byl.

                albo inny powod - moze tam jezdza az tak bezpiecznie, ze nie ma potrzeby zmuszac
                kierowcow do zapinania pasow

                ps
                powiazanie skutku z przyczyna, to nielatwa sprawa :-)
          • a_weasley Re: TK o pasach w samochodzie 18.07.09, 14:17
            hanni napisał:

            > Ci, ktorych zdrapywano z przydroznych drzew po tym, jak
            > wylecieli z wlasnych samochodow tez?

            Ile znasz takich przypadków?
            Przypominam, że na kontrę "w pasach można się spalić albo utopić"
            dyżurną rekontrą jest "to się zdarza bardzo rzadko".
            No i... co z motocyklistami? Z motoru dużo łatwiej wylecieć niż z
            auta bez pasów.
            • habudzik Re: TK o pasach w samochodzie 20.07.09, 08:55
              a_weasley napisał:


              > Ile znasz takich przypadków?
              > Przypominam, że na kontrę "w pasach można się spalić albo utopić"
              > dyżurną rekontrą jest "to się zdarza bardzo rzadko".

              Dużo częściej trafiamy w drzewo niż do jeziora . To moja recośtam .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka