fasolka3
14.06.08, 01:47
Wlasnie wrocilam z kabaretu "Springmaus" w Bonn, kilka tygodni temu bylam w Pantheon (znany z WDR). Mam wrazenie, ze zelaznym punktem programu, takim pewniakiem, z ktorego publika sie zawsze smieje, jest haslo - Polacy kradna. W roznych kontekstach i roznie sformulowane to b. odkrywcze i ozywcze stwierdzenie, wystepuje prawie zawsze w programach kabaretowych, nie wydaje sie Wam?
To chyba jakas swoista paranoja - tysiace firm wywedrowalo do Polski i ich dobytek jak na razie nie zostal rozkradziony, oraz dziesiatki tysiecy polskich kobiet, ktore biegaja po swiecie z pekiem kluczy do niemieckich mieszkan, pucowanych pod nieobecnosc "panstwa", swiadczy wlasciwie o zaufaniu Niemcow do Polakow. Tymczasem stereotyp Polaka-zlodzieja ma sie dobrze.
Wkurza mnie to.
FFF