fishka79
23.11.09, 16:34
Mój 3letni synek chorował dośc długo na uszy i juz wszystko jest ok.
Miał więc iść do przedszkola bo dłuższej przerwie.Ale że tatuś ma
wolne, to został jeszcze dziś z nim.
A od koleżanki dowiedziałam się dziś, że z trzydziestoosobowej grupy
przyszło 5 dzieci...A w całym przedszkolu jest 80 dzieci (normalnie
chyba ok.180)
U mojej siostrzenicy w przedszkolu na 16 osób chodzą 3
osoby.Większość z tych, co nie chodzą wcale nie jets chora, tylko po
prostu zostaje w domu, na wszelki wypadek.
Podobno w przychodniach wcale nie jest pełno, bo ludzie boja się z
dziećmi czekać w kolejce, żeby się nie zarazić.
Co o tym myślicie? Jak tego posłucham, to też trochę zaczynam się
bać, ale nie chciałabym dać się spanikować, bo wtedy to nic tylko
się zamknąć i siedzieć w domu...A to całkiem nie dla mnie.
Jak u Was w przedszkolach? Też tak pusto?