Dodaj do ulubionych

Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach?

23.11.09, 16:34
Mój 3letni synek chorował dośc długo na uszy i juz wszystko jest ok.
Miał więc iść do przedszkola bo dłuższej przerwie.Ale że tatuś ma
wolne, to został jeszcze dziś z nim.
A od koleżanki dowiedziałam się dziś, że z trzydziestoosobowej grupy
przyszło 5 dzieci...A w całym przedszkolu jest 80 dzieci (normalnie
chyba ok.180)
U mojej siostrzenicy w przedszkolu na 16 osób chodzą 3
osoby.Większość z tych, co nie chodzą wcale nie jets chora, tylko po
prostu zostaje w domu, na wszelki wypadek.
Podobno w przychodniach wcale nie jest pełno, bo ludzie boja się z
dziećmi czekać w kolejce, żeby się nie zarazić.
Co o tym myślicie? Jak tego posłucham, to też trochę zaczynam się
bać, ale nie chciałabym dać się spanikować, bo wtedy to nic tylko
się zamknąć i siedzieć w domu...A to całkiem nie dla mnie.
Jak u Was w przedszkolach? Też tak pusto?
Obserwuj wątek
    • villem0 Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 23.11.09, 17:28
      W naszym przedszkolu (na Zagórnej) jest raczej normalnie. Tzn. przynajmniej pół grupy chodzi a może i więcej, część choruje. Mój Młody cały czas chodzi, nic mu się nie dzieje. Tymek kichigai też chodzi z tego co widzę ;)
      W ubiegłym tygodniu rozmawiałam ze swoją lekarką o grypie (świńskiej przede wszystkim) i jestem spokojniejsza. Dla własnego zdrowia psychicznego nie oglądam tez żadnych wiadomości ;)

      Pewnie znów się narażę, ale uważam, że trzymanie zdrowych dzieci tak na wszelki wypadek w domu jest głupie ;) Jeśli dziecko zdrowo się odżywia, jest wypoczęte, ma normalną odporność to nic mu nie bedzie.
      Swoim od czasu do czasu robię syrop z cebuli z miodem, czosnkiem i cytryną i im podaję, gdy pojawi się cień np. kataru.

      Polecam do posłuchania to, co powiedziała w radiu dr Zabielska
      www.radio.bialystok.pl/goscie/index/t/433/f/35527/page/1
      trzeba zjechać trochę w dół strony.

      Pamiętajcie, że przypadki śmiertelne to albo zaniedbana i przechodzona grypa albo poza grypą było coś jeszcze, dlatego była obniżona odporność i wystąpiły powikłania.
      Moja lekarka powiedziała, że w tym sezonie NIE MA CHODZENIA Z GRYPĄ. To już do dorosłych ;)
      Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dla mnie ważniejsze, zdrowie i życie czy praca.
      Osobiście nie pamiętam, kiedy chorowałam na grypę, ale jak mnie zetnie, to z łóżka nie wyjdę przez 3 dni i niech się wokół mnie pali i wali, ale to wyleżę na spokojnie.
      • ania222tlen Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 23.11.09, 21:11
        villem0 gratuluję zdrowego podejścia do sprawy grypy:) oby tak każdy miał....;)
        • villem0 Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 23.11.09, 22:53
          Aniu, bo można zwariować od tej biegunki medialnej (żeby nie nazwać dosadniej) na temat grypy, trzeba zachować jakiś dystans a przede wszystkim - zdrowy rozsądek.

          Wychodzę pewnego dnia w ubiegłym tygodniu rano z dzieciakami do przedszkola a u nas pod przychodnią stoi samochód tvn24, powariowali...

          Ale nie ma tego złego. Dokształciłam się na temat grypy, poczytałam o hiszpance i byłam cokolwiek zaskoczona informacjami na jej temat.
        • mama_amelii Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 23.11.09, 22:59
          Nie panikuję,nie szczępię.Oczywiście jak każdy człowiek trochę się obawiam(mam gripex i fervex w apteczce:D).Pediatra powiedziała nam,żeby przez najbliższe 2-3 tyg omijać hipermarkety i Fikolandy z dzieckiem(nie szczepić,tylko podać np.bioaron C lub Esberitox uodpaarniający).Mam nadzieję,że ten szum medialny za chwilę minie, ludzie się uspokoją i nie będa nabijać kieszeni firmom farmaceutycznym.
          Jeśli chodzi o frekwencję w przedszkolach to nie posyłają dzieci Ci którzy mają komfort zostawienia dziecka w domu z kimś bliskim lub nianią.Z drugiej strony teraz jest akurat sezon na grypę,przeziębienia.Do tego taka zdradliwa pogoda.
          Reasumując jestem dobrej myśli i mam nadzieję,że grypa ominie nas,Was i naszych najbliższych.:)
          • villem0 Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 23.11.09, 23:08
            Z tymi szczepionkami to tez głupota, bo szczepić się, jak już, to trzeba przed sezonem zachorowań a nie w trakcie. Kołują ludzi jak się da :/
            Nawiasem mówiac, maseczki też nie chronią przed zarażeniem grypą.
            • ania222tlen Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 24.11.09, 09:09
              Nasz pediatra twardo twierdzi, że u małego dziecka jakieś środki na wzmocnienie
              odporności działają ja placebo, że organizm dopiero uczy się odporności i musi
              ten proces przejść i żadne wspomagania tu nic nie pomogą a lansowanie takich
              środków uodparniających dla dzieci to po prostu nabijanie kasy dla firm
              farmaceutycznych i ja mu wierzę...ponieważ po mimo jego opinii próbowałam coś
              tam podawać dziecku i nic a nic nie pomogło jak chorowała tak chorowała...
              jedyny sposób to unikanie kontaktu z chorymi i tyle...
              • mama_amelii ania 24.11.09, 09:39
                Tylko,że moja córka jak skończyła rok to była cały sezon od września do marca chora(wzięła 4 antybiotyki,innaczej się nie dało).Na kolejny sezon podałam jej szczepionkę doustną Broncho-vaxom i od tamtej pory,czyli już 2 lata i 3 m-ce mała nie choruje.Teraz jest przeziębiona lekko dopiero.Podaję wapno i rutinacea w syropie i myślę,że na tym się skończy,a później zostanę przy jednej dawce rutinacea na podniesienie odporności.Po prostu w tym okresie organizm potrzebuje więcej wit C).
                Wczoraj moja siostra nie mogła zbić 40 st temp dla córeczki,walczyła 3 godz(w końcu pyraLGINA,IBUFEN i non stop okłady pomogły:(
                Dwa tyg temu młodsza siostrzenica miała wys temp,biegunkę,kaszel(kaszel jeszcze trzyma)i teraz też nie wiadomo,czy to nie świńska?Dzisiaj idzie do lekarza.Na razie jest lepiej,ale boimy się,że dzisiaj sytuacja się powtórzy:(
                Wydaje mi się,że wiele osób nawet nie wie ,że przeszło świńską,bo objawy są bardzo podobne,a wręcz takie same.Leczą się w domu.
                Powikłania występują rqczej u osób przewlekle chorych lub u tych co bagatelizują grypę.
                • ania222tlen Re: ania 24.11.09, 20:21
                  Moja mała podobnie chorowała...od października aż do marca (w tym 2 razy
                  zapalenie płuc..) i 6 różnych antybiotyków..z tym że jest młodsza chyba niż
                  Twoja córka bo w tej chili ma rok i 5 misięcy. W tym roku jest jakby lepiej.
                  Chorowała dopiero dwa razy ( w tym raz leczenie miesiąc inhalacje 4 razy
                  dziennie i mnóstwo innych leków antyalergicznych, przeciw refluksowych i takich
                  tam) ale obyło się bez antybiotyku ufff
                  Do okoła w rodzinie też wszystkie dzieciaki chorują więc staram się unikać
                  kontaktów i miejsc pełnych ludzi np hipermarket. Na zakupy chodzimy na zamiany z
                  mężem;)i to wcale nie dlatego że media trąbią o grypie. Trąbią nie trąbią a moja
                  mała i tak chorowała i wiem że u nas sprawdza się po prostu nie kuszenie losu i
                  nie wystawianie dziecka na zbytni kontakt z chorymi. Taka zwykła profilaktyka.
                  Ale z pewnością za jakiś czas spróbuję jej podać jakąś szczepionkę przecież czas
                  już dziecko wypuszczać do ludzi, do dzieci. Żłobek i przedszkole czeka:)
    • villem0 Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 24.11.09, 09:16
      Ha! Dziś u mojego Wojtka frekwencja praktycznie 100% :D
    • usianka Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 24.11.09, 09:39
      U nas w grupie jest pusto, ale zwyczajnie mamy pomór wirusowy. Czy
      wszyscy nieobecni faktycznie sa chorzy - nie wiem, ale Ci z ktorymi
      rozmawialam telefonicznie podawali te same objawy. W zerówce ludzie
      juz nie zostawaiaja w domach dzieci "na wszelki wypadek", wiec nie
      mam podstaw by podejrzewac, ze to panika. Natomiast to co sie
      wyprawia w mediach, to jak najbardziej jest piekny przyklad siania
      paniki.
      Napisze jednak wyraznie, ze z taką pierdołą absolutnie nie łaże do
      przychodni. W ogole niezbyt często sie tam pojawiam - tyle ile jest
      niezbedne (szczepienia, bilanse). A jesli juz sobie nie radze, to
      znaczy ze mlodej zbyt dlugo trzyma sie gorączka i wtedy prosze o
      wizyte domową (i znowu nie docieram do przychodni ;)). Takze ja
      akurat jestem zwolennikiem omijania przychodni, tym bardziej z
      drobnymi infekcjami wirusowymi. W koncu jest to miejsce, gdzie idą
      chorzy, wiec jesli widze oslabienie swojego dziecka, z ktorym
      potrafie sobie poradzic, to po co mam sie tam pchac? Oczywiscie
      nieco inaczej wygląda sprawa, jesli rodzic potrzebuje np.
      zwolnienia - wtedy nie ma wyjscia.
      • usianka Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 24.11.09, 09:42
        aaaaa, mialam dodac, ze milo czytac, ze my tu wszystkie takie
        opanowane i rozsądne ;)
        • ania222tlen Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 24.11.09, 20:26
          usianka przyznaję Ci 100% racji. Ja również gdy tylko mogę omijam przychodnie. I
          jak to w naszej służbie zdrowia bywa w tym celu często korzystam z porad i wizyt
          lekarza prywatnie za ciężką kasę ech... A z czym mogę to walczę w domu własnymi
          siłami:) stała się już pediatrą z zamiłowania i drobne infekcje mi nie straszne;)
          • usianka Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 25.11.09, 10:17
            Szczerze mowiąc nigdy nie dzwonilismy do zadnego pediatry prywatnie -
            zawsze odwiedza nas pediatra Emilki. Zdarzylo sie to ze 3 razy. Mam
            to szczescie, ze dziecko me nie jest chorowite.
            • mama_amelii Ula 25.11.09, 10:25
              To wasza pediatra odwiedza Was za darmo?Bo my też zapraszamy naszą pediatrę jak mała jest chora,ale jest to wizyta prywatna i płacę za nią(jak mała ma wys temp).
              • usianka Re: Ula 26.11.09, 12:46
                Oczywiscie ze za darmo - pediatrzy mają w kontraktach wizyty domowe
                jesli jest taka koniecznosc ze wzgledu na stan zdrowia pacjenta.
                Tyle ze mamy daleko, wiec zawsze moj mąż po nią jechal (nie jest
                zmotoryzowana) i potem odwozil albo do domu albo do kolejnego
                pacjenta. Zazwyczaj jednak umawialismy sie jako ostatni w kolejce,
                bo rejon naszej pediatry jest w centrum, a mieszka w sumie calkiem
                niedaleko nas.
              • usianka Re: Ula 26.11.09, 12:55
                Moze jeszcze rozwine. Jesli jest koniecznosc (tak np. bylo przy
                ospie) dzwonimy do przychodni z prosbą o wizyte domową. Rejestracja
                przełacza do pani dr, mowimy co i jak - ona na tej podstawie ocenia
                czy musi przyjechac (3 razy w zyciu prosilismy o wizyte domowa i za
                kazdym razem pani dr do nas dotarla). Zawsze jest u nas z Emilki
                kartą z przychodni i wszystko w niej zapisuje. W przychodni wisi
                rozpiska dotycząca kazdego lekarza - są w niej ujete godziny pracy w
                przychodni, dni wolne i godziny wizyt domowych. Rowniez w przypadku
                internistow, ktorzy takze odwiedzaja doroslych pacjentow (w razie
                koniecznosci).
    • kichigai_ushi dzieciecy szpital zakazny 24.11.09, 20:52
      mojej mamy kolezanka jest tam pielegniarka. nie ma paniki. dzieci tam lezy tyle
      co zwykle, na sile nie przyjmuja blachych przypadkow tylko po to aby miec w
      razie W wilne lozka. profilaktyka jest nieodwiedzanie chorych w szpitalu.
      tak jak villem napisala- moj Tymon cho9dzi do przedszkola. wcina tran, czaami
      daje mu syrop z cebuli- ale krzyczy ze jest fu be. wiecej jak leki katar 2 dni
      nic poki co nie mial. wazne zeby maluchy obserwowac przy goraczce i nie dac sie
      zwariowac. oby przyszedl mroz to wymrozi te bakteriozy co to w powietrzu lataja :)
      • kichigai_ushi aha.. 24.11.09, 20:55
        chcialam zaznaczyc ze ostatnio tydzien bylam chora. katar, kaszel, kosci i tak
        dalej. nie poszlam do lekarza. wyleczylam sie lezac i biorac rutyne i leki
        p/bolowe. do przychodni strach isc, bo tam glownie emeryci po wyniczki. i nie
        wiadomo czym jeszcze mozna sie zarazic. :)
    • monika340 Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 24.11.09, 21:59
      Moja Paulina chodzi do przedszkola na Zagórną i niewiem jak jest z
      frekwencja w innych grupach,ale u niej jest duzo mniej dzieci.Z
      tym,ze to pewnie grypa,bo dzieci tak jakby zmieniały sie w
      chorobie.Jedne wracają, inne zaczynaja chorować.Takie
      przetrzymanie ,zeby nie zachorowało uważam za nie koniecznie
      madre.Raz,ze dziecko nie uodporni się nigdy,dwa nie każdy ma komfort
      posiadania babci,cioci w kazdej chwili.
      • villem0 Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 24.11.09, 22:03
        monika, a w której grupie jest Twoje dziecko? Bo widzę, że nasze dzieci chodzą do tego samego przedszkola ;)
    • monika340 villem0 25.11.09, 11:47

      Moja Paulna jest w 6-ostatniej(szkoda)grupie.
      A Twoje dziecię?
      • villem0 monika 25.11.09, 12:53
        A nie, to moje dopiero zaczyna, jest w II grupie ;)
        • shiva772 Re: monika 25.11.09, 18:42
          U nas choruje tylko 4 dzieci. Nie ma paniki.
    • mama_amelii Może ten artykuł Was zainteresuje 26.11.09, 07:32
      Wg mnie dotyczy większości szczepionek typo-koki i innych wprowadzanych na rynek.Dlatego nie szczepię.
      wiadomosci.onet.pl/2084721,12,media_nowa_grypa_to_farsa_sensacyjne_wyniki_sledztwa,item.html
    • monika340 Hmm moja chora:( 26.11.09, 09:00
      Wczoraj w grupie było 8 osób,moja wygladała ok ,ale od wieczora sie
      zaczeło,troche kaszle,zero kataru,ale temp do 39 stopni;(Kurde z
      tymi wirusami;(

      • usianka Re: Hmm moja chora:( 26.11.09, 12:48
        No coz - sezon grypowy i ta pogoda....
        Zycze zdrowia!
    • fishka79 Re: Frekwencja w przedszkolach - grypa czy strach 26.11.09, 09:12
      Dzięki Wam za te wypowiedzi, uspokoiliście mnie trochę.
      Mam tez nadzieję, że szybko przyjdzie mróz i prawdziwa zima,
      dzieciaki będą szalec na śniegu i się hartować :)
      pozdrawiam wszystkim i życze zdrówka :)
      • anet77 fishka79 26.11.09, 14:05
        Asia Antek chodzi juz do przedszkola czy od poniedziałku puszczasz go? Weronika
        niby juz zdrowa, tak na wizycie kontrolnej stwierdziła wczoraj pediatra ale
        jeszcze trochę kaszle, to myślę, ze od poniedziałku pojdzie.
        • fishka79 Re: fishka79 27.11.09, 14:41
          Hej Aneta,
          na razie nie chodzi, bo mąż z nim jest i jeszcze będzie miał wolne,
          więc sama nie wiem.
          Dzisiaj Rafał był w przedszkolu to cały tydzień podobno było ok.6
          dzieci...
          Pomyślę jeszcze czy go puścić, chciałabym, żeby na te święta był
          zdrowy, bo dotychczas każdą Wigilię przechorował :(A przy okazji
          swoje urodzinki :(
          • kluska125 Re: fishka79 27.11.09, 20:33
            mój siedzi od zeszłego czwartku, jeszcze kaszle :-(
            "przy okazji" anginę ma też młodszy i ja :-( co gorsza na mnie
            antybiotyk nie podziałał i dzisiaj kolejny dostałam. U nas w PS 80
            podobno frekwencja tez słaba i grupy juz sa łączone
          • anet77 Re: fishka79 28.11.09, 08:40
            Weronia miała isć od poniedziałku ale niestety, los zadecydował inaczej. W środe
            juz osłuchowo i gardełko było ok, tylko kaszel sam został ale pani doktor do
            poniedziałku zleciła przetrzymać. Myślałam,z e pójdzie a tu niespodzianka:
            zapalenie spojówek, wiec chyba potrzymam jeszcze kilka dni, zeby to wyleczyc.
            Jeszcze jakby mało było znowu obudziła się cała zsypana wysypka alergiczną. Nie
            wiem czy to nei od któregos z leków. Tak wiec siedzimy w domku. Start do
            przedszkola przewiduję na wtorek - środa. Buziaczki dla Antosia i pozdrawiamy.
            • kichigai_ushi frekwencja 30.11.09, 08:59
              u mnie w grupie chodzi na 25 sztuk, okolo 19-10 dzieci.
              gorzej w zerowce na gorze, w zeszlym tygodniu przyszlo 3 dzieci...

              moj chodzi caly czas. poki co jest ok.
              • usianka Re: frekwencja 30.11.09, 09:33
                Moja młoda poszla dzisiaj - w sali jakies 70% dzieci czyliu nas juz
                chyba pomór minął
                • kichigai_ushi Re: frekwencja 30.11.09, 14:16
                  chyba moze minie juz.
                  moja mama gdzies slyszala, ze za 2 tyg ma juz byc spokojniej.. moze zalezy to od
                  pogody, moze mrozy przyjda w koncu i wymrozi te syfy wszystkie co lataja w
                  powietrzu?
                  • konwersja zdrowy rozsądek 01.12.09, 09:16
                    W przedszkolu przy ul. Dziesięciny (przynajmniej w grupie mojej córki) chodzi
                    dość sporo dzieci, więc nie ma paniki. Po chorobie córki przetrzymałam ją
                    jeszcze tydzień w domu dla wzmocnienia się organizmu (chorowała na grypę
                    żołądkową, później od razu złapała zapalenie oskrzeli) i już od wczoraj
                    normalnie uczęszcza do przedszkola.

                    Ostatnio sąsiadka z mojej klatki powiedziała, że jej syn leżał w szpitalu na
                    "świńską grypę", ale obyło się bez większych problemów i jakichkolwiek powikłań.
                    Chłopaka wypisano w poniedziałek i czuje się świetnie. Nie szczepiła chłopaków
                    na nic dodatkowego. Zdrowe odżywianie i higiena powinny wystarczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka