vl_a_d
14.06.10, 19:26
Boshe prace nad programem ochrony zabytków (podobnych "opracowań" w wymowie
powstało już pewnie dziesiątki) trwały kilka lat! A dłużej jeszcze nie mogły -
na przykład dziesięciolecie a może i dwa - wszak tyyyle nam zostało zabytków i
mamy dużo czasu. Tymczasem kiedy "urzędzoirstwo" niby tworzy jakieś
opracowania, każdego roku kolejne godne ochrony budynki są burzone, popadają w
ruinę lub w kretyński sposób są styropianizowane (przez co zupełnie tracą
swoje proporcje). Nie mogę już patrzeć i czytać o tym niby zaangażowaniu
magistratu w ochronę miejskich zabytków - bo to iście słomiany zapał. Jak
sobie przypomnę co oni zrobili z piękną XIX wieczną kamienicą z
ul.Warszawskiej w której umieszczono muzeum esperanto - to ogarnia mnie
bezsilny gniew. Do tego uzgadniano wszystko z panem - "nic nie wiem, muszę
sprawdzić , nic nie mogłem zrobić"- wojewódzkim konśerwatorem. Niech lepiej
pasą świnie i kozy - pewnie na tym znają się lepiej.