kiczkis
30.07.10, 23:48
Garść pomeczowych refleksji..
Kto się uparł by z Grosickiego robić za wszelką cenę snajpera??
Co z tego ze "sieje popłoch i przerażenie wśród obrońców" jeśli nic z
tego nie wynika poza frustracją dla drużyny i samego "Grosika" - a uciechą dla
rywali?
Inna kwestia..
Jako zasługę i dowód "doskonalej gry" Tomka Frankowskiego uznaje się..
"świetne rozgrywanie i rozdzielanie" piłki, a przecież "Franek" to nie
ROZGRYWAJĄCY, tylko FAKTYCZNY (a nie nominalny nawet) NAPASTNIK!
- Czytam ze Probierz wierzył iż wygrają 3:2 - JAK??? - Jeśli NAPASTNIK
rozgrywa i rozdziela piłki, zaś SKRZYDŁOWY ("Grosik") zamiast robić co
należy do skrzydłowego - czyli dośrodkowywać i podawać, bierze się za to, co
mu akurat najgorzej wychodzi - czyli za strzelanie bramek??
"Franek często cofa się i rozgrywa" - piszą na forum kibice.
- A co ma robić miedzy chłopami kolo 190 cm albo i więcej, SAMOTNY
Franek mierzący 172 cm wzrostu (a wśród braci piłkarskiej wcale nie jest
to taki "mizerny" wzrost!) jeśli jest tam sam, jak przysłowiowy palec?
Bramka piłkarska ma 2m i 44 cm wysokości i aż 7 metrów i 32 cm
szerokości.. - Czy to mało? - Niech odpowiedzą sobie na to ci, którzy maja
4-o czy 5-ci metrowej długości pokoje w domu..
- No cóż.. M.Probierz wierzył ze jednak wygrają 3:2 - Pytam.. JAK??? -
Jeśli piłkarze Jagi nie potrafią kopnąć piłki tak, by znalazła się w
obrębie tego prostokąta o bokach 2.44m i 7.32m???
- I KTO ma strzelać te bramki jeśli JEDYNY napastnik cofnięty
pod środek ROZGRYWA piłkę, pomocnicy zaś muszą ganiać pod swoja bramkę by
"pomagać" obrońcom (obrońcy już nie muszą pomagać pomocnikom i
napastnikom) lub muszą walczyć o piłkę głównie w środkowych partiach
boiska, a jeśli któryś z zawodników Jagi PRZYPADKIEM znajdzie się pod
bramką rywala, to jest natychmiast otoczony przez 3-4 rywali - gdyż jest
SAM.. samotny jak Walesa przeskakujący sławną "bramę" i (szczególnie)
GÓRNE PODANIA od skrzydłowego nie mają szans dotrzeć do niego, zaś
drugi skrzydłowy z uporem maniaka próbuje strzelać, nie mogąc z żadnej
odległości trafić nawet w światło bramki???
Ile razy zdarzyło się w meczu (innych tez..) by spod bramki, spod linii
końcowej, piłka została nagle wycofana na 16-20 metr gdzie czekałby już na nią
któryś z zawodników Jagi i potrafił oddać CELNY strzał - czyli
chociaż w światło bramki posłać uderzenie??
Dlatego wielce prawdopodobnym jest iż Jagiellonia będzie owszem.. pięknie
grała, ale jak mantrę będziemy słyszeć: - "zabrakło nam
skuteczności" gdyż bramki niestety.. będą padać raczej rzadko, lub
bardzo rzadko..
Odnośnie zaś "Grosika".. - Z pingwina orła ani sokoła nie zrobisz,
gdyż pingwin najlepszy jest w wodzie a nie w powietrzu, tak jak i nie zrobisz
z buldoga charta..
I nie jest to krytyka, tylko garsc spostrzezen i pytan ktore podpowiada
obserwacja i logika..
Akurat moje zdanie o Jagiellonii - mimo porazki - jest bardzo pochlebne i
druzyne oceniam bardzo wysoko, zas korekty i usprawnienia to gestia i sprawa
M.Probierza - a twierdze iz w swoim fachu jest coraz lepszy i lepszy..
Mimo ewentualnego (jestem realista, chociaż "na pewno" to nawet
nie wiadomo czy rzeczywiście - jak twierdza "femmninistki" - Kopernik była
kobieta..) odpadnięcia, zebrane doświadczenie będzie bezcenne i do
rozgrywek ligowych Jaga przystąpi z nowych pozycji - świadoma swojej siły.
umiejętności i możliwości..
Powodzenia w grodzie Thessaloniki i w meczu o "superpuchar" Panowie..