Dodaj do ulubionych

sezon 2012-13

14.11.12, 22:11
Sezon rozpoczął się w czasie wakacji jeszcze, czyli zaczynam od retrospektywy. Z przyjemnością powiem, że mam miłe wspomnienia.
Obserwuj wątek
    • kanarek2 Chopin i jego Europa 2012. 14.11.12, 22:18
      28.08, Studio im. Lutosławskiego
      Chopin, koncert f-moll, J. Olejniczak
      Beethoven, 3 koncert, Maria João Pires
      Beethoven, 1 koncert, M. Argerich
      Orkiestra XVIII wieku, Hans Bruggen

      Bardzo dobry przykład atrakcyjnego programu koncertu, zapewniającego komplet widzów na sali. Mimo iż początek koncertu nastąpił o 22:00 w dzień powszedni.

      F-moll przed przerwą wypadł trochę blado, co jest winą znacznie bardziej orkiestry niż ciekawego Olejniczaka, Bruggenowi bowiem najwyraźniej Szopen nie pasuje. (Ten koncert transmitowany był potem w radio, więc może ktoś słyszał). Stało się to dość jasne po przerwie – w Beethovenie byli znacznie ale to znacznie lepsi, w obu koncertach.

      Najpierw Pires zagrała III koncert, było to miłym zaskoczniem albowiem grała ślicznie jeden z koncertów które bardzo lubię. Taktownie nie zabisowała rozumiejąc że i tak wszyscy czekamy przede wszystkim na Argerich, a jest już koło północy.

      Oczywiście o Argerich nie będę pisać, bo to za trudne. Na pewno trzeba ją zobaczyć na żywo by zrozumieć wiele rzeczy, i o tym też nie będę pisać. Wrażenie na całe życie w każdym razie.

      Bis był super: panie grały na cztery ręce bawiąc się przy tym dobrze; i, jak wiedzą bywalcy, nie był to ich pierwszy raz.
    • kanarek2 Wesele Figara, WOK, 23.06. 14.11.12, 22:36
      Udany wieczór.

      W stosunku do Wesela widzianego bodaj 3 lata temu w WOKu są pewne zmiany, ale na szczęście pani Boberska po staremu świetna, no i dostała wielki aplauz na koniec. Dobrym partnerem, czyli Figarem, jest pan Klimczak, zaś książę - pan Żołądkiewicz - po staremu średnio mi się widział. Ze zmian: księzniczką była pani Wierzbicka, bardzo mi się podobała, sposób śpiewania "bardziej arystokratyczny" niż Zuzanna, czyli panie miło dla ucha kontrastowały, i dobrze to wypadło. Canzonetta w szczególności. Cherubino (Reczeniedi) jest trudny jak wiadomo: rola kończy się na 3 pięknych ariach, ale własnie dlatego muszą być pięknie zaśpiewane (a obsada WOKu jest w końcu dość skąpa); było nieźle w moim odczuciu.

      Muzycznie to praktycznie rzecz biorąc wszyscy śpiewali ciut za głośno, bez zniuansowania, Mozart tracił, i to był najpoważniejszy minus wieczora. (Momentami dochodziło do tego, że śpiewacy przykrywali orkiestrę, co jest ewenementem. I szkoda, maestro Graca dobrze prowadził, np. zakończenie drugiego aktu.)

      Z drugiej strony, w porówniu do Wesela sprzed 3 lat, bardzo zyskała reżyseria, wreszcie przedstawienie było czymś znacznie więcej niż odśpiewaniem roli, sporo prostych a efektywnych pomysłów. Scenografia i kostiumy zdecydowanie do wymiany.
    • l-lka Re: sezon 2012-13 17.11.12, 21:15
      a w Monachium sezon Penderecki. (tu caly koncert).
      Sluchalam tylko z fotela - domowego nie koncertowego.
      Ale i tak pieknie.
    • kanarek2 Chopin i jego Europa 2012 cd. 18.11.12, 21:13

      25.08.2012, FN
      Johannes Brahms
      I Koncert fortepianowy d-moll op. 15 (Nicholas Angelich)
      II Koncert fortepianowy B-dur op. 83 (François-Frédéric Guy)
      Sinfonia Varsavia, Jacek Kaspszyk

      Soliści o odmiennych temperamentach. Angelich podobno jest dobrym kameralistą, nie słyszałem go jednak jak dotąd w ChiJE. W Brahmsie sprawdził się umiarkowanie. Przy "romantycznie" grającej orkiestrze (a trochę trudno to grać inaczej) trzeba mieć poważnego "powera" żeby dobrze wypadła całość, no i nie jest to przypadek Angelicha grającego bez owego romantycznego rozmachu. Druga część niby ładna, ale trochę usypiająca. Nie było to więc moje ulubione wykonanie, za to bardzo się spodobało publiczności, która nawet pokrzykiwała po.

      Po przerwie Guy, ten z kolei mi się spodobał bardziej niż współsłuchaczom. Od pierwszych taktów widać było romantyczną duszę francuza (jeśli można tak nazwać sporą dozę show-man'stwa, ręce wzniesione niczym skrzydła ptaka itd.), i szereg innych zalet, które pozwoliły na wykonanie całego koncertu, bez udziwnień jednak.

      Tu o Kaspszyku: myślę, że to przede wszystkim jego zasługą jest ogromna spójność wykonania. Koncert II jest jakby patchworkiem, z którego można zrobić siekaninę. Kaspszyk robi zwartą całość. Owszem, parokrotnie orkiestra przykryła solistę, w obu częściach i zwłaszcza rogi, nie zmienia to jednak całości obrazu.
    • kanarek2 29.01.2013. Studio Lutosławskiego 30.01.13, 22:40
      - Lutosławski – Kwartet Smyczkowy
      - Bartok – Kwintet Fortepianowy
      Lutoslawski Quartet (czyli Kwartet Lutosławskiego, Jakub Jakowicz I skrzypce
      Marcin Markowicz II skrzypce, Artur Rozmysłowicz altówka, Maciej Młodawski wiolonczela), Garrick Ohlsson

      Dawno już słuchanie muzyki nie sprawilo mi takiej przyjemności. Nie ma co się rozwodzić nad Lutosławskim, którego słuchałem już trzeci raz w wykonaniu Kwartetu; było świetnie i dojrzale.

      Po przerwie natomiast kwintet Bartoka, napisany wcześnie, w 1904 r., w wersji przeznaczonej do wykonania koncertowego w 1910 r. Do wykonania (o ile rozumiem) nie doszło, kwintet poszedł w zapomnienie, i został 'odkryty' w 1970 r.

      Kwartet Lutosa spotkał się i grał z Olhssonem w 2012 r., po czym zaproponował Bartoka, i było to jak sądzę świetne posunięcie. Albowiem nie jest to być może szczytowe osiągnięcie kompozytora, natomiast z punktu widzenia słuchacza jest rewelacyjne. Bartok czerpie tu bez krępacji z wielu słusznych źródeł, takich jak Brahms (i II koncert fortepianowy, i kwartety, i pewno inne), czy Handel i jego uwertury operowe. W to wszystko wkłada parokrotnie muzykę ludową Węgier, czyli cygańskie szmoncesy. Jest super.

      Współpraca Ohlssona z kwartetem ułożyła się bardzo dobrze, i wygląda na to że wszyscy mieli przyjemność ze wspólnego muzykowania. Niewiadomą jest, co zrobiłaby z Kwintetem Marta Argerich. Jeśli kto zna jej wykonanie Ronda a la zingareze kwartetu Brahmsa to wie o czym mowa (czyli wykonanie ma być *naprawdę* po cygańsku). Ale nie narzekamy –Marcin Markowicz (i chyba Kuba Jakowicz też) grają po góralskich weselach, wiedzą jak to się robi, Ohlsson się dostosował, więc sala miała wielką uciechę.
      • schaetzchen Re: 29.01.2013. Studio Lutosławskiego 03.02.13, 08:21
        Słuchałam transmisji, było super.
        Kanarku, a powiedz proszę co to się wydarzyło, że w pewnym momencie muzycy przestali grać, rozległy się śmieszki i znowu zaczęli? Nuty komuś spadły? ;)
        • kanarek2 Re: 29.01.2013. Studio Lutosławskiego 03.02.13, 22:05
          > Kanarku, a powiedz proszę co to się wydarzyło, że w pewnym momencie muzycy prze
          > stali grać, rozległy się śmieszki i znowu zaczęli? Nuty komuś spadły? ;)

          Och, drobiazg. Kompletnie wyłączyli światło na sali. Ale po chwili włączyli:)

          Zapomniałem też napisać, że w pewnym momencie IV części Kuba i Marcin zmieniają zmieniają skrzypce, i nie miałem czasu spytać, o co dokładnie w tym chodzi (o coś z cyganami zapewne).


    • kanarek2 Kwartety Tokyo i Belcea, F. Beethovenowski 2013 14.07.13, 23:20
      Nie jest jasne, dlaczego aż tak wolno toczy się forumowe życie, i skąd aż takie opóźnienia. No ale się toczy.

      Kwartet Tokyo rozwiązał się po tym występie na Festiwalu wiosennym, co pewno jest stratą, ale też można ich decyzję zrozumieć: grali bardzo profesjonalnie lecz bez entuzjazmu, a życia im dodał dopiero David Watkin, po przerwie, w Kwintecie Szuberta. Kwintet na żywo jest zawsze wielkim dla mnie świętem, tak było i tym razem, a już zwłaszcza część wolna. Przed przerwą grali Haydna i Bartoka (lepiej).

      Parę dni później gra kwartet Belcea, i na ich tle owo zmęczenie Tokijczyków stało się jeszcze bardziej widoczne.
      (Corina Belcea – skrzypce
      Axel Schacher – skrzypce
      Krzysztof Chorzelski – altówka
      Antoine Lederlin – wiolonczela
      Ludwig van Beethoven, Kwartet smyczkowy F-dur op. 59 nr 1
      Kwartet smyczkowy cis-moll op. 131)
      i jest to wykonanie dużej klasy. Na dobitkę Corina Belcea jest bardzo zadowalająca estetycznie. Bardzo jestem ciekaw ich następnych nagrań i występów, zwłaszcza iż po paru latach zaczynają odchodzić od Beethovena. (Z Anderszewskim grają w FN w sierpniu, w tym Kwintet Szostakowicza, moje oczekiwania są tu wysokie).
      • arana Pstrąg 18.08.13, 11:05
        Poniedziałek, 19 sierpnia, g. 20.00 Koncert kameralny
        Studio Koncertowe Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego
        Nelson Goerner (fortepian)
        Lena Neudauer (skrzypce)
        Katarzyna Budnik-Gałązka (altówka)
        Marcin Zdunik (wiolonczela)
        Janusz Widzyk (kontrabas)
        w programie:
        Józef Nowakowski: Kwintet fortepianowy Es-dur op. 17
        ***
        Franz Schubert: Kwintet fortepianowy A-dur D 667 Pstrąg


        Mniam!
        • arana Re: Pstrąg 19.08.13, 23:15
          Garść wrażeń niespecjalistki.

          Najpierw kwintet Nowakowskiego. Z epoki, ale mnie rzecz zupełnie nie znana. Ale piękna... do momentu, gdy pojawił się "Pstrąg".

          Bo to było tak, jak gdyby przed tymi samymi literkami pojawił się Schubert. Zburzył jedną ręką układ Nowakowskiego i te same literki ułożył po swojemu.

          Zrobił to genialnie - to wiem od dawna. Ale pierwszy raz usłyszałam 'Pstrąga' na żywo, i to w takim wykonaniu! Było idealne. Nie wiem, jakim cudem, ale słyszałam każdy instrument z osobna i jednocześnie wszystkie razem.

          Szczególnie zachwycił mnie fortepian. Był jak najpiękniejsze koronki, a moja płyta, którą dotychczas się zachwycałam (Arditi Quartet), spadła jak sierpniowe gwiazdy.

          Wspaniały koncert! Kto jeszcze był?

          • arana Re: Pstrąg 20.08.13, 08:09
            Dziś znalazłam recenzję pani Szwarcman:

            szwarcman.blog.polityka.pl/2013/08/20/kola-i-kwintet/#more-3446
      • arana Chopin z literek 22.08.13, 00:08
        Ciekawe doświadczenie, ale generalnie nic nowego. Zawsze odbierałam Chopina jako doświadczenie egzystencjalne, czemu dawałam wyraz na forum.

        Dla młodych ludzi to jednak może być głos w dyskusji o kształcie muzyki Chopina, przekładzie emocji na słowo.

        Gwoli prawdy rzec jednak muszę, że spektakl wzbudził we mnie pewne emocje. ale choć dobrze oceniam wykonanie muzyki i słowa. to ich współbrzmienie często przeszkadzało sobie.

        A może tylko w moim odbiorze?
        • arana Re: Chopin z literek 22.08.13, 00:19
          Zapomniałam:

          Środa, 21 sierpnia, g. 21.00 Spektakl teatralny
          Studio Koncertowe Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego
          Barbara Wysocka
          Polska Orkiestra Radiowa
          Jacek Kaspszyk (dyrygent)
          Spektakl pt. CHOPIN BEZ FORTEPIANU*
          *Oba koncerty fortepianowe Chopina: f-moll op. 21 i e-moll op. 11 zabrzmią po raz pierwszy bez fortepianu: tekst literacki zastąpi partię instrumentu. Aktorka Barbara Wysocka (Paszport „Polityki” 2009) wykona literacką transkrypcję partii fortepianu. To wydarzenie - będące równocześnie koncertem i spektaklem teatralnym - reżyseruje Michał Zadara (Paszport „Polityki” 2007).
          • kanarek2 ? 25.08.13, 00:32
            Teraz wyjezdzam, ale będę we środę na Argerich - czy może i Ty?...
            • arana Re: ? 25.08.13, 06:01
              Niestety, nie, ale liczę na Twoją relację.
            • arana Re: ? 28.08.13, 20:55
              Planuję:
              Niedziela, 15. 09. 2013, godz. 19.00
              Inauguracja Sezonu Koncertowego Polskiej Orkiestry Radiowej

              Będzie koncertowa wersja Zemsty za mur graniczny Noskowskiego.

              Miło by było tradycyjnie posprzeczać się w tym względzie.

              Będziesz?

    • kanarek2 ChiJE. Anderszewski i Balcea Quartet 25.08.13, 00:28
      Nieopisanie piękny koncert.
      Już na wstępie pani Balcea podbiła publiczność wielkim tzw. brzuszkiem, opiętym na czerwono i noszonym naturalnie. Wyglądała super.

      1. Mozart, kwartet smyczkowy B-dur KV 589, Balcea
      (zagrali to na dość słodko, zwłaszcza pierwsze dwie części, ale sposobem bardzo wysmakowanym.)

      2. Janacek, Anderszewski. Jakiś ładny utwór, ale bez przesady jak dla mnie, bardzo wirtuozowsko przez Anderszewskiego zagrany, i bardzo ciepło przyjęty.

      3. Benjamin Britten, I Kwartet smyczkowy D-dur, Balcea. Bardzo interesujący, świetnie zagrany, kwartet odszedł od repertuaru beethowenowskiego i jest równie dobry w repertuarze współczesnym.

      4. Szostakowicz, Kwintet fortepianowy g-moll op. 57, i na to czekałem. IMHO pierwszą część, preludium, niestety nieco skopali, i trochę bez wyrazu wyraźnego za to głośno, i niezgrani miejscami. Ciąg dalszy wspaniały, Balcea proponuje delikatne granie od początku fugi - zaczynają się momenty romantyczne, Anderszewski podtrzymuje ten nastrój, i robi się wielka muzyka. Scherzo żwawe, A. i tu i w finale dobry dzwięk dla prawej ręki wymyslił. Intermezzo dramatyczne jak trzeba. Podobało się wszystkim.
      Na bis niespodzianka: A. zagrał koncert fortepianowy Mozarta (pewno u pani Szwarcman można się będzie dowiedzieć który), czyli jedną cześć oczywiście, z towarzyszeniem kwartetu B. Z przyjemnością się powtórzę: było super.
      • arana Re: ChiJE. Anderszewski i Balcea Quartet 28.08.13, 11:01
        Wredna maszynka! Pokazuje u mnie godzinę mojej relacji, więc myślałam, że nie napisałeś. Ale za to dziś zajrzałam i miałam niespodziankę!


        kanarek2 napisał:

        > Na bis niespodzianka: A. zagrał koncert fortepianowy Mozarta (pewno u pani Szwa
        > rcman można się będzie dowiedzieć który), czyli jedną cześć oczywiście, z towar
        > zyszeniem kwartetu B. Z przyjemnością się powtórzę: było super.


        To chyba specjalność Anderszewskiego. Byłeś na sali FN, gdy bisował Sonatą h-moll? Też tylko jedną częścią, ale - powtórzę za Tobą - było super!
        • arana Re: ChiJE. Anderszewski i Balcea Quartet 28.08.13, 11:14
          Znów przegapiłam: chodziło mi o Sonatę h-moll Chopina.
          • kanarek2 Re: ChiJE. Anderszewski i Balcea Quartet 30.08.13, 00:14
            Nie byłem wtedy na koncercie.
            Natomiast wydaje mi się, że Anderszewski traktuje bisy poważnie jak mało kto, czyli nie jest to jakieś małe słodkie na dowidzenia, tylko spory kawał przemyślanego materiału.
    • kanarek2 ChiJE, Lutoslawski, Argerich, Freire 30.08.13, 00:09
      Program podlegał ewolucji. Ostatecznie:

      Jasnym punktem wieczoru był frak Federico Colli'ego, obfity i biały.

      Lutosławski, Koncert na Orkiestrę, wykonanie zostało bardzo dobrze przyjęte. Ja miałem z nim miejscami kłopoty, być może po długiej podróży brakło mi świeżości.

      Beethoven, I koncert fort., Marta Argerich. Spotkał tu wielki zawód wszystkich liczących na III koncert Prokofiewa, w tym i mnie, a to m.in. dlatego, że rok temu też grała I Beethovena, tyle że na starym Playelu bodaj. I tak jak w zeszłym roku nie będę pisać o jej grze. Może tylko powiem, że po kolejnym ślicznie zagranym przez nią kawałku w 3ej części spojrzałej na siedzącą nieopodal Schaetz - no i ona też się szeroko śmiała.

      Freire zagrał bardzo ładnie (Noce w ogrodach Hiszpanii), po czym dołączył do Argerich siedzącej na balkonie, i uważam że to bardzo miły gest z ich strony, i w jakimś sensie naturalny dla osób żyjących muzyką.

      Na koniec młody Federico Colli wykonał V koncert fort. Beethovena poprawnie, czym się poważnie naraził sporej części słuchaczy.
      • arana Wykonania przedziwne 30.08.13, 10:21
        No to miałeś koncert z cykluWykonania przedziwne! Pamiętasz? Był taki wątek, a Ty miałeś w nim swój udział.

        forum.gazeta.pl/forum/w,10242,3788076,3788076,Wykonania_przedziwne.html
        Może reaktywujemy go na forum, a Ty dasz się nie tylko skusić, ale też namówić Schaetz?
        • kanarek2 Re: Wykonania przedziwne 30.08.13, 23:00
          Jakie miłe wspomnienia:-)

          Teraz puściej jakby, więc tym bardziej cenię spotkania z forumowiczami na koncertach czy w parkach. Czyli z reaktywacją to sama widzisz jak jest.
          • arana Reaktywacja 31.08.13, 08:41
            kanarek2 napisała:

            ... Czyli z reaktywacją to sama widzisz jak jest.

            No to zarzucam wędkę i zakładam wątek. Dlaczego nie skorzystać z przykładu Matriksa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka