Dodaj do ulubionych

Juan Martin - koncert

06.04.06, 20:13
10 kwietnia w Poznaniu zagra Juan Martin, legendarny mistrz gitary flamenco -
uczeń Paco De Lucia.
Szczegóły tutaj: www.juanmartin.webpages.pl/
Obserwuj wątek
    • jaleo Re: Juan Martin - koncert 08.04.06, 20:05
      Hmm... Ja osobiscie odradzam. Juan Martin jest mistrzem auto-reklamy,
      natomiast jesli chodzi i gitare flamenco, to jest on zupelnie przecietny. Nie
      trzyma compas, popelna prawie ze szkolne bledy, ktore sa do wyczucia nawet dla
      sredno-zaawansowanego adepta Flamenco.

      Ja sie troche naobracalam w brytyjskim "swiatku" Flamenco, gdzie Juan Martin
      przede wszystkim sie lansuje, bo np. w Hiszpanii jest w zasadzie nieznany.
      Sprobujcie znalezc przegrodke z jego nazwiskiem w jakimkolwiek sklepie
      muzycznym w Hiszpanii, nawet w tych specjalizujacych sie we Flamenco. W UK on
      zeruje na dosc slabej znajomosci arkanow gitary flamenco wsrod publicznosci, i
      bez przerwy koncertuje po calej wyspie, ale to absolutnie nie znaczy, ze jest
      dobrym gitarzysta.

      A to, ze jest "uczniem" Paco de Lucia to baaaardzo naciagane wink
      • jerezano Re: Juan Martin - koncert 19.04.06, 13:00
        Nie ma co za dużo odradzać.... Było ponad 600 osób, koncert świetny. To wielka
        sztuka grać 1,5 godziny siedząc samotnie na scenie...
        Co do trzymania rytmu.. to myślę, że "jaleo" mogłabyś się wiele nauczyć od
        Juana. On gra "a compas"! Bezwzględnie trzyma rytm. Zarzucanie mu słabej
        znajomości arkanów gitary flamenco jest delikatnie mówiąc niestosowne.
        Nie jest wybitnym gitarzystą (ilu może być takich jak Paco), ale jest bardzo
        "flamenco", a to się liczy. Prawda, że nie jest uczniem Paco, ale kiedyś dużo
        grali razem (w młodości smile) Wydaje poza tym, chyba najlepsze metodycznie
        podręczniki do nauki flamenco.
        A czymże złym jest autoreklama? Tylko pogratulować żony, bo to Helen zajmuje się
        całym tym biznesem.
        A, że nie ma przegródki ze swoim nazwiskiem w sklepie muzycznym w Hiszpanii (kto
        by tam chodził po wszystkich sklepach?) to rzeczywiście gruby nietakt. wink
        Tyle, że są w Andaluzji tysiące wspaniałych flamencosów (którzy trzymają rytm),
        a nie zna ich nikt, poza najbliższą rodziną i sąsiadami. A każdy z nich mógłby
        nauczyć polski światek flamenco prawdziwej sztuki!
        Na marginesie Jaleo:
        Musisz chyba niezwykle wysoko się cenić jako artystka flamenco, skoro w ten
        sposób oceniasz człowieka, który od dziecka jest za pan brat z flamenco. sad
        • jaleo Re: Juan Martin - koncert 19.04.06, 19:28
          Czytajac jego strony internetowe, moznaby pomyslec, ze jest jednym z
          najlepszych gitarzystow flamenco na swiecie, nie mowiac juz o UK. Jesli by tak
          bylo w rzeczywistosci, to wystepowalby na dorocznym Flamenco Festival w
          Londynie, a nie w prowincjonalnych salkach koncertowych za £7 bilet. W
          Hiszpanii to on chyba prawie w ogole nie wystepuje, zreszta sie nie dziwie, bo
          uslyszawszy jego grecki (!) akcent ludzie by sie zastanawiali, czy z ta
          biografia na promocyjnych materialach nie tak wink

          jerezano napisał:

          >
          > Nie jest wybitnym gitarzystą (ilu może być takich jak Paco), ale jest bardzo
          > "flamenco", a to się liczy.

          Jesli wierzyc temu, co pisza na jego stronie, to jest trzecim (bodajze, bo nie
          chce mi sie teraz otwierac tej strony) na swiecie, zgaduje, ze 1. Paco, 2.
          Tomatito moze, a 3. Juan Martin. Wybacz, ze sie obsmieje troche smile))))

          > Prawda, że nie jest uczniem Paco, ale kiedyś dużo
          > grali razem (w młodości smile)

          Ciekawe. Gdzie i kiedy? Tak z ciekawosci pytam, i jesli mozesz, to z
          niezaleznych hiszpanskich zrodel prosze, a nie z jego materialow promocyjnych i
          press releases dla brytyjskiej prasy.

          > Na marginesie Jaleo:
          > Musisz chyba niezwykle wysoko się cenić jako artystka flamenco, skoro w ten
          > sposób oceniasz człowieka, który od dziecka jest za pan brat z flamenco. sad

          Nie, nie cenie sie, ani nie jestem zadna wielka znawczynia, bron Boze. Znam
          sie tylko na tyle, aby moc odroznic dobre flamenco od miernego. Ja nie
          twierdze, ze on jest beznadziejny, tylko, ze nie ma sie nijak do peanow, ktore
          wyglaszaja jego materialy promocyjne, bo jest - no wlasnie - "mierny", jest
          wielu lepszych gitarzystow, nawet w UK, nie mowiac juz o Hiszpanii. Ale
          oczywiscie kazdy ma prawo do swojego zdania, i jesli Tobie sie podobalo, to
          przeciez nie bede sie z Toba klocic, ze Ci sie nie podobalo wink
          • jerezano Re: Juan Martin - koncert 20.04.06, 09:22
            Po co tak wszystko oceniać i drążyć?
            Koncert podobał się publiczności i tyle! I o to chodzi.
            Juan jest nadzwyczaj sympatycznym człowiekiem (jego żona również), ma wielką
            wiedzę i umiejętności. Mieszka częściowo w Londynie, a częściowo w okolicach
            Malagi (fajnie!)i po hiszpańsku mówi całkiem dobrze wink
            np. Moraito (niesamowity tocaor z Jerez) też nie gra na wszystkich wielkich
            festiwalach, a gra w knajpach. To normalka. Gwiazdy występujace wśród tłumu
            jedzących chipsy, pijących i gadających głupoty aficionados. Tak jest w kolebce
            flamenco.

            A poza tym 7 funtów razy np. 1000 (widzów) to daje... smile

            Pozdrawiam flamencowo
          • mtluczek Re: Juan Martin - koncert 20.04.06, 17:09
            Royal Albert Hall
            Carnegie Hall
            Barbican Hall
            Guiness Jazz Festival
            Montreal Jazz Festival

            Takie prowincjonalne salki i festiwale smile, no nie?

            Najpierw sprawdz dokladnie, a pozniej sie wypowiadaj.
            A co do compas'u, to jest mistrzem, sprawdz sobie z metronomem, jak masz
            watpliwosci smile
            Jakos nie chce mi sie wierzyc, ze jakas dziewczyna z Polski wie wiecej o compas
            niz Juan Martin.

            Co do recenzji - polecam dziennik El Mundo. Mieszkasz w Hiszpanii, ze
            twierdzisz, ze nie jest tam popularny? Opowiadal mi, ze pelno ludzi przychodzi
            na jego koncerty w Hiszpanii i spotykaja sie z ogromnym aplauzem.
            Zreszta, uczen samego Nino Ricardo i Paco de Lucia.
            Nie bede zreszta tu sie pocil, trzeba bylo przyjsc na koncert, a nie pleciesz
            bzdury bez podstaw...

            Moze nie jest technicznie tak dobry jak Paco, ale kompozycje, compas i sama
            ekspersja flamenco to mistrzostwo.


            Pozdrawiam,
            Marek Tłuczek
            Organizator koncertu Juan'a Martin'a w Poznaniu
            • jaleo Re: Juan Martin - koncert 20.04.06, 17:56
              mtluczek napisał:

              > Royal Albert Hall
              > Carnegie Hall
              > Barbican Hall
              > Guiness Jazz Festival
              > Montreal Jazz Festival
              >
              > Takie prowincjonalne salki i festiwale smile, no nie?
              >
              > Najpierw sprawdz dokladnie, a pozniej sie wypowiadaj.

              Nie chce sie tu wdawac w dyskusje, a juz na pewno nie z osoba, ktora organizuje
              jego koncert w Polsce, i czerpie wiadomosci z "materialow poromocyjnych" JM.
              Dla przykladu, Royal Albert Hall byl przez niego wynajety dla celow nagrania
              Video, pozniej sprzedawanego na koncertach, wiec bynajmniej nie jest
              to "osiagniecie".

              W UK wystepuje on w miejscach typu Customs House w South Shields, gdzie
              wystepuja glownie miejscowi artysci amatorzy (!)

              > Jakos nie chce mi sie wierzyc, ze jakas dziewczyna z Polski wie wiecej o
              compas
              >
              > niz Juan Martin.

              Nie jestem z Polski. Zdanie nie jest tylko moje. Nie spotkalam jeszcze ani
              jednego artysty Flamenco z prawdziwego zdarzenia, ktory by sie o nim dobrze
              wypowiadal, (zakladajac, ze te "wypowiedzi" znowu nie pochodza z materialow
              promocyjnych JM) a spotkalam sporo takich, ktorzy maja mu bardzo wiele do
              zarzucenia. Tak jak juz pisalam, ja sie nie uwazam za wielka znawczynie, i
              dlatego skonsultowalam moja opinie z ludzmi, ktorzy maja dluga kariere we
              Flamenco, bo nie chcialo mi sie wierzyc, ze on tak naprawde mizernie gra, i na
              poczatku myslalam, ze mam jakies omamy sluchowe.

              >
              > Co do recenzji - polecam dziennik El Mundo.

              Od kiedy El Mundo jest wyrocznia w sprawie Flamenco? O ile w ogole tam o nim
              pisali, bo nie przypominam sobie. Jakis link do artykulu mozna prosic?

              > Mieszkasz w Hiszpanii, ze
              > twierdzisz, ze nie jest tam popularny?

              Z pelna swiadomoscia odpowiem Ci, ze nie jest znany. Tzn. moze jacys jego
              znajomi go znaja, ale na pewno nie jest zaliczany do hiszpanskiego swiatka
              flamenco.

              Z mojej strony EOT, bo dopisalam sie do tego watku tylko po to, zeby wyrazic
              swoje zdanie, ale jak widac normalna dyskusja nie jest w tym watku mozliwa bez
              ublizania, wiec over&out.
              • mtluczek Re: Juan Martin - koncert 20.04.06, 21:55
                650 osob (580 miejsc siedzacych) ze Sceny Rozmaitosci nagrodzilo jego wystep
                solo owacjami na stojaco (m. in. wielu znawcow muzyki, np. z Akademii
                Muzycznej, gratulowalo mi organizacji swietnego koncertu).

                W Royal Albert Hall gral koncert, a moze koncerty (zreszta tez nagrodzony
                owacjami na stojaco). Moze teledysk tez nagrywal, ale o tym nie wiem, wiesz
                moze jaki teledysk?
                Podczas koncertu w Barbican Hall nagrywali DVD.
                Co do Customs House i innych malych salek, mam proste wyjasnienie - Juan nie
                jest komercyjnym artysta i gra od serca dla kazdego i wszedzie - najlepszym
                dowodem jest jego wizyta w Poznaniu i cena koncertu. Podczas gdy wielki Paco
                bierze 70000 EURO za koncert - i gdzie tu jest flamenco (muzyka/sztuka ludu)?
                To, ze bilet na koncert kosztuje 7 Funtow, to chyba dobrze o Juanie swiadczy.
                Poza tym cwiczyl w hotelu do ostatnich minut zeby dobrze wypasc, pomimo tego,
                ze wzial grosze za koncert w porownaniu z Paco. I kto tu jest flamenco?

                Nawet jesli jakis Hiszpan twierdzi, ze Juan nie jest klasyfikowany jako elita
                flamenco, to malo mnie to obchodzi - lubie tak samo sluchac jego muzyki (a slon
                nie nadepnal mi na ucho), jak i Paco de Lucia, Vicente, Sabicasa, czy Diego del
                Gastora. Kazdy ma swoj styl, a stwierdzenie, ze Juan nie gra 'a compas'
                zdziwilo mnie. Nawet Michal Czachowski mial wiele zastrzezen do jego techniki,
                ale nie mial zadnych zastrzezen do jego gry 'a compas'.

                Nawet jesli faktycznie nie jest popularny w Hiszpanii, to co powiesz na to, ze
                na lotnisku w Iranie witalo go 3000 ludzi (i na kilkutysieczna widownie na
                kazdym koncercie). Inne przyklady: koncerty w Jakarcie (wypchane po brzegi
                tysieczne sale), Indiach, Honk Kongu, Turcji, Kanadzie, USA, Niemczech, Omanie,
                itd.
                Czy taka popularyzacja flamenco na swiecie nie zasluguje na slowa aprobaty ?

                Co do popularnosci w Hiszpanii - Sabicasa tez malo kto tam znal w czasie gdy
                przebywal w USA. Moze to zazdrosc z powodu tego, ze jest taki popularny na
                calym swiecie.

                Pisalas, ze przecieralas uszy, zeby sie przekonac, ze tak slabo gra. Ja
                zaobserowalem calkiem odmienne wrazenia u zgromadzonej publicznosci. Moze to
                kwestia gustu? Niektorzy twierdza, ze Diego del Gastor gral jak amator.

                Polecam obiektywna dyskusje na temat Juana: www.foroflamenco.com/tm.asp?
                m=7170&appid=&p=&mpage=1&key=juan%2Cmartin&tmode=&smode=&s=

                Czy wszystkie opinie, z ktorymi sie nie zgadzasz sa nie na poziomie, ze mi
                takie podsumowanie wystawiasz? Ile Ty masz lat?

                Pozdrawiam,
                Marek Tłuczek
              • mtluczek Re: Juan Martin - koncert 20.04.06, 22:15
                Jeszcze mi sie przypomniala mala anegdotka z ksiazki "Song of the outcasts",
                kiedy to mloda (chyba 12-letnia) hiszpańska fanka flamenco (urodzona i
                wychowana w Jerez) przyszla na koncert w Londynie i uslyszawszy bulerias w
                wykonaniu pewnego zespolu urazona wyszla z sali, poniewaz doszla do wniosku, ze
                nie graja 'a compas'. A okazalo sie, ze zespol pochodzil z innej czesci
                Andaluzji, gdzie graja bulerias w innym stylu. Moze mialas ten sam problem, a
                moze to nawet bylas Ty?
              • mtluczek Re: Juan Martin - koncert 20.04.06, 22:31
                www.esflamenco.com/bio/en11403.html
                www.terra.com/ocio/articulo/html/oci80960.htm
                www.flamenco-world.com/tienda/shop.php?&vshopferca=d05ea1dda3de817bbd7b2ecbc62141ce&op_shop=show&id_prod=1946&id_cat=
                www.jazzeast.com/archives/000261.html
            • jaleo Re: Juan Martin - koncert 20.04.06, 18:02
              mtluczek napisał:

              > > A co do compas'u, to jest mistrzem, sprawdz sobie z metronomem, jak masz
              > watpliwosci smile

              Acha, zapomnialam jeszcze dodac - z kims, to uwaza, ze granie "a compas" to
              granie w zgodzie z metronomem, to w ogole nie ma o czym dyskutowac.
              • mtluczek Re: Juan Martin - koncert 20.04.06, 20:58
                to wlacz sobie metronom flamenco, jak zwykly nie wystarczy
              • jerezano Re: Juan Martin - koncert 21.04.06, 07:47
                Jaleo
                masz rację!! Nie wolno używać metronomu! Cyganie w Jerez mówią, że flamenco jest
                "de corazon" i "del alma". Grzechem jest więc używać metronomu! Nawet metronomu
                flamenco.
                A tak poważnie - to Marek ma rację, metronom jeszcze nikomu nie zaszkodził, a
                pomaga bardzo. Jeśli tańczysz to pewnie używasz czasami np. płyty z palmas, albo
                "solo compas" Salado - to przecież nic innego niż metronom, tyle, że
                wielodżwiękowy (palmas, cajon, tinaja itd..)
                Tak naprawdę to sprawę Juana Martina powinno się rozstrzygnąć honorowo.
                Proponuję pistoletywink
                • jaleo Re: Juan Martin - koncert 21.04.06, 10:56
                  jerezano napisał:

                  > A tak poważnie - to Marek ma rację, metronom jeszcze nikomu nie zaszkodził, a
                  > pomaga bardzo. Jeśli tańczysz to pewnie używasz czasami np. płyty z palmas,
                  alb
                  > o
                  > "solo compas" Salado - to przecież nic innego niż metronom, tyle, że
                  > wielodżwiękowy (palmas, cajon, tinaja itd..)

                  Chyba sie niejasno wyrazilam. Oczywiscie, ze metronom bardzo pomaga w
                  cwiczeniach, w tancu tez, chociaz w praktyce zastepuje go nauczyciel walacy
                  laska w podloge, zwlaszcza jesli to Cygan/Cyganka wink

                  Ale powolywanie sie na to, ze ktos gra zgodnie z metronomem, to tak jak mowic,
                  ze ktos jest swietnym pilkarzem, bo pilke kopie, a nie nosi w reku. Co do
                  Johna Martina, to i z tym moznaby polemizowac.

                  Nie jestem znawczynia technik gitarowych jako takich (abstrahujac od flamenco),
                  technicznie jako gitarzysta moze on jest i dobry, ale swietnym gitarzysta
                  FLAMENCO to on nie jest. Zreszta widac to bardzo dobrze, kiedy akompaniuje
                  tancerzom, a to jest dla gitarzysty flamenco chyba najlepszy test. Co moze
                  wyjasniac, dlaczego dobrzy tancerze nigdy z nim nie wystepuja, a nawet ci
                  skuszeni nawiazaniem kontaktow w UK wytrzymuja z nim tylko jeden sezon. Moj
                  glowny zarzut co do jego osoby, to kompletna niewspolmiernosc tego, jak sie
                  promuje, z jakoscia jaka prezentuje. Zreszta, w UK jest w pewnym sensie non
                  grata jesli chodzi o prestizowe imprezy flamenco i prestizowe aule od czasu,
                  kiedy sie zaczelo coraz glosniej mowic o jego prawdziwym pochodzeniu i
                  zyciorysie. Co mu nie przeszkadza, jak widac, w robieniu kariery za granica
                  (poza Hiszpania z wiadomych powodow).

                  Natomiast z panem promotorem JM nie mam co dyskutowac, bo uzywanie "argumentow"
                  typu pleciesz brednie to nie jest moj poziom dystkusji.
                  • mtluczek Re: Juan Martin - koncert 21.04.06, 12:18
                    Mam juz dosc komentowania wypowiedzi tej dziewczyny, ale nie moge pozwolic,
                    zeby ktos tu takie bzdury opowiadal o czlowieku tak zasluzonym dla flamenco i
                    ktorego staram sie promowac w Polsce.

                    Piszesz, ze Juan ma dobra technike, a to wlasnie technicznie ustepuje wielkim
                    gitarzystom flamenco, a nie compas'em, czy aire. Dlatego wlasnie moim zdaniem
                    pleciesz glupoty. Koles, ktory cale zycie poswiecil flamenco, niby do dzis nie
                    zrozumial podstaw compas'u? Ale Ty wiesz najlepiej - Polka z UK. Spotkalem sie
                    z wieloma zlymi opiniami na jego temat, ale nikt nigdy nie zarzucil mu
                    nieznajomosci compas'u - a wierz mi - niejeden swietny gitarzysta flamenco (nie
                    tylko z Polski) wypowiadal sie na ten temat.

                    Jako gitarzysta (chociaz amatorski) uzywam metronomu, a nie laski smile,Juan tak
                    samo.

                    Wez dziewczyno zweryfikuj swoje informacje z UK o tancerzach zanim cos
                    napiszesz. Podtrzymuje stwierdzenie, ze pleciesz bzdury, ba, teraz to juz
                    wspinasz sie na szczyty. El Tigre jest niby slabym tancerzem??? Wystepowal
                    przez dluuugi okres czasu z Juanem, a nie przez miesiac.
                    Inna tancerka (z Malagi) zachowywala sie dziwnie na trasie (narkotyki, itd.) i
                    dlatego wystepowala tak krotko. Moze to byla ta rewelacja, na ktora sie
                    powolujesz, ze niby opuszczaja go po miesiacu. Nino Ricardo by sie w grobie
                    przewracal, jezeli jego uczen nie umialby akompaniowac smile
                    Non grata w UK???? Z tego co wiem to w Barbican Hall odbywaja sie najwieksze
                    koncerty flamenco (m.in. Paco Pena) - i Juan tez tam grywal.
                    Cena biletow na koncerty jest jednak zdecydowanie za niska jak na klase ktora
                    prezentuje. Nie wiem czego sie czepiasz do promocji? Co Ci w tym przeszkadza?
                    Chyba jak juz, to do ceny moglabys sie czepiac, ale sama stwierdzilas, ze jest
                    niska. Jakby mnie Guitar Player uznal jednym z 3 najlepszych gitarzystow na
                    swiecie, to tez bym sie chwalil smile Moze Twoi wspaniali znajomi, wielcy znawcy
                    flamenco zazdroszcza mu popularnosci i tak dobrej promocji i stad ten wielki
                    uraz do Juana?

                    Juan urodzil sie (i wychowal) w Andaluzji. Odczep sie od jego biografii i nie
                    pisz takich bzdur o kims, kogo nie znasz. Ciekawe czemu Paco de Lucia zadaje
                    sie z takimi kiepskimi gitarzystami -
                    www.uniqsystems.com/pacodelucia/html/candid6.html ???
                    Nawet sam Paco uczyl sie od niego techniki ciaglego kwartolowego ragueado -
                    eamieami. Oczywiscie pod wzgledem tremolo, czy picado Juan mu znacznie
                    ustepuje, ale ma pewne atuty, w ktorych jest mistrzem.
                    Co do kompozycji - jego Tarantas i Rondena sa na najwyzszym poziomie i niczym
                    sie nie roznia od najlepszych.





                  • jerezano Re: Juan Martin - koncert 21.04.06, 12:22
                    Eee tam!
                    Szkoda energii na te kłótnie.
                    Idę posłuchać Agujetasa - przynajmniej on jest bezwzględnym, chodzącym "flamenco"!
                    smile))

                    • witamina-c Re: Juan Martin - koncert 21.04.06, 16:39
                      Ja w ogóle nie rozumiem tej kłótni - jeżeli Jaleo uważa, że jest to średniej
                      jakości gitarzysta, to musi mieć jakieś powody, jeśli p. Tłuczek uważa, że jest
                      bardzo dobry to też ma swoje powody. Niestety trochę się zrobiło chamsko: panie
                      Tłuczek, co to w ogóle za text :"Ile Ty masz lat?", przecież nawet jakby miała
                      10 to mogłaby być np po 5 latach nauki tańca (w szkole tańca, w której się uczę
                      są takie maluchy) i mogłaby się na tym naprawdę dobrze znać i próba pokazania
                      swojej racji takim tekstem jest dość niesympatyczna. Oczywiście rozumiem, że p.
                      Tłuczek jako promotor pisze o Juanie Martinie w pozytywach i nie ma w tym nic
                      złego, ale też nie powinno się pisać z takim oburzeniem o osobie o innym zdaniu.
                      "O gustach się nie dyskutuje"smile
                      • mtluczek Re: Juan Martin - koncert 21.04.06, 23:09
                        Ale nie chodzilo o gusta, tylko glownie o gloszenie przez Jaleo wyssanych z
                        palca bzdur o Juanie - odnosnie biografii, tancerzy, itp.
                        Zdenerwowala mnie tez wypowiedz Jaleo, ze nie bedzie polemizowac z
                        organizatorem koncertu Juana, ze niby to nie jej poziom. Stad tez moje
                        stwierdzenie odnosnie jej wieku.




                        • witamina-c Re: Juan Martin - koncert 21.04.06, 23:35
                          hmm tzn ja to bardziej odebrałam, że nie będzie z Panem polemizować z racji iż
                          no cóż prawdą też jest, że jako organizator najlepiej będzie jak przyciągnie Pan
                          na koncert dużo ludzi i oczywiście nie ma w tym nic złego, ale no proszę samemu
                          przyznać, że w podobnej sytuacji nie krytykuje się osoby, którą w pewien sposób
                          się promuje. Oczywiście to nie oznacza, że nie jest Pan jego fanem i zapewne to
                          wszystko, co Pan napisał jest pańskimi prawdziwymi odczuciami;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka