Dodaj do ulubionych

Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce

28.09.04, 20:05
Czekam na Wasze propozycje. Błagam, nie zróbcie tylko z tego "Przebojów
Muzyki Klasycznej". ;) Mój typ później.
Obserwuj wątek
    • inezja21 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 28.09.04, 20:46
      Adagietto z V Mahlera.
      • notturno Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 13.07.05, 13:29
        1) Shostakovich - 24 Preludia i Fugi (a glownie 1,4,10)
        2) Part- Cantus in memoriam Benjamin Britten
        3) Gorecki - Pieces in Old Style (nr 1 i 3)
        4) Scriabin - Preludia op.11 (najbardziej E-dur)
        5) Schumann - Hor' ich das Liedchen klingen (Z "Dichterliebe")
    • zamek Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 28.09.04, 22:16
      Peteris Vasks - Koncert na rożek angielski i orkiestrę, część IV
      • jasiek_natolin Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 00:34
        A ja ciągle słyszę smyczki z wibrafonem z utworu Pawła Szymańskiego na
        koncercie sprzed kilku dni w Warszawie.Niesłychane.W radiu ma być retransmisja
        tego koncertu.Ciekawe kiedy?
      • zamek Inezja mi przypomniała o Rachmaninowie 30.09.04, 03:09
        - Sonata wiolonczelowa g-moll op. 19 w całości z naciskiem na III część. A już
        tak poza kontekstem, to oczywiście William Walton i jego I Symfonii część I, że
        Koncertu altówkowego (a jakże!) nie wspomnę :)
        PS. Ja przepraszam, że nie trzepię dziesiątkami fragmentów, ale poddaję tylko
        to, co mnie faktycznie prasnęło na kolana...
    • dobiasz Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 09:08
      Dużo pozycji ex aequo:
      - początek uwertury "Tannhausera",
      - "Liebestod" z "Tristana i Izoldy"
      - początek symfonii "Romantycznej" Brucknera
      - motyw wiolonczeli z początku Siódmej Brucknera
      - początek cody z Ósmej Brucknera
      - motyw waltorni (albo tuby wagnerowskiej - musiałbym sprawdzić w nutach, bo nie
      wiem) z początku Siódmej Mahlera
      - "Urlicht" z Drugiej
      - pierwsza część pierwszej suity wiolonczelowej Bacha
      - wejście chóru chłopięcego w pierwszej części "Pasji Mateuszowej", "Erbarme dich"
      - ostatni chór z "Weihnachtsoratorium" z podwójnym staccatem trąbki
      - motet "Piangete occhi" Rossiego
      - początek "Requiem a 15" Bibera
      - chorał "Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił" w "Crucifixus" z "Credo" Pendereckiego
      - dwie arie i chór "Come, but keep thy wonted state - Join with thee" z
      "L'Allegro, il Penseroso ed il Moderato" Haendla
      - kilka sekund ciszy pod koniec pierwszego kontrapunktu z "Kunst der Fuge" Bacha

      Dużo. Ale wybrać mniej nie potrafię.

      - - -
      Dobiasz
      • bwv1004 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 10:25
        920-ms pauza zrobiona przez Shlomo Mintza w środku Chaconny Bacha

        piąta suita wiolonczelowa Bacha, szczególnie Prelude, Courante i Sarabande

        przestrzeń w pierwszym "Herr" na początku Pasji Janowej, starsze nagranie
        Herreweghe

        Aria Erwäge, wie sein blutgefärbter Rücken z tejże Pasji

        A z Mateuszowej Geduld, Geduld

        trzecia część Piątej Beethovena, zwłaszcza koniec

        marcia funebre z Eroiki, Kempe i Berlińczycy

        tegoż Heiliger Dankgesang z kwartetu op 132

        Mozart środkowa część koncertu fortepianowego nr 27

        Adagio z Sonaty fortepianowej KV280

        Ech, ale się rozmarzyłem.. Na razie starczy, ale mogłyby być więcej :-)
        • dobiasz Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 11:48
          bwv1004 napisał:

          > przestrzeń w pierwszym "Herr" na początku Pasji Janowej, starsze nagranie
          > Herreweghe

          To ja dorzucę jeszcze:
          Pasja Mateuszowa, drugi Harnoncourt - oddech przed pierwszym i ostatnim chórem

          Jeśli "Herr, unser Herrscher" to raczej dramatyczny okrzyk u Schreiera z tym
          wibrującym "rrr"

          Ciekawe, że z Beethovena raczej nic bym nie wybrał...

          > piąta suita wiolonczelowa Bacha, szczególnie Prelude, Courante i Sarabande

          Piąta suita wiolonczelowa Bacha - tak, zdecydowanie. Wispelwey albo Bylsma, ze
          wskazaniem na tego pierwszego (w jego drugim nagraniu).

          - - -
          Dobiasz
          • dobiasz Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 11:58
            dobiasz napisał:

            > Ciekawe, że z Beethovena raczej nic bym nie wybrał...

            Oj, wybrałbym wybrał...

            "Kyrie" z "Missa Solemnis" - moment kiedy po partii solistów znów powraca chór,
            sopran śpiewa "Christe eleison" a chór odpowiada echem

            - - -
            Dobiasz
          • 2miechu Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 01.12.04, 00:13
            Z bEETHOVENA -wybrałbym Dona Nobis Pacem z Missa Solemnis, w interpretacji
            Gardinera.
      • dobiasz Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 11:52
        Ponieważ "momenty magiczne" często są przywiązane raczej do konkretnego
        wykonania niż do dzieła jako takiego, postanowiłem dopisać wykonawców tam, gdzie
        w mojej liście to niezbędne:

        > - motyw waltorni z początku Siódmej Mahlera [Abbado, drugi track]
        > - "Urlicht" z Drugiej [Jessye Norman u Maazela]
        > - pierwsza część pierwszej suity wiolonczelowej Bacha [Wispelwey lub Bylsma]
        > - wejście chóru chłopięcego w pierwszej części "Pasji Mateuszowej" [Suzuki],
        "Erbarme dich" [Scholl u drugiego Herreweghego]
        > - ostatni chór z "Weihnachtsoratorium" z podwójnym staccatem trąbki [Schreier]
        > - początek "Requiem a 15" Bibera [Savall]
        > - dwie arie i chór "Come, but keep thy wonted state - Join with thee" z
        "L'Allegro, il Penseroso ed il Moderato" Haendla [Gardiner]

        - - -
        Dobiasz
        • bwv1004 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 13:50
          dobiasz napisał:

          > Jeśli "Herr, unser Herrscher" to raczej dramatyczny okrzyk u Schreiera z tym
          > wibrującym "rrr"

          Ja (nie znając Schreiera) obstaję przy moim Herreweghe. Nie ma dramatu, jest
          wszeogarniający, boski (!) spokój. Ale dobrze, że gusta są różne..

          > Ponieważ "momenty magiczne" często są przywiązane raczej do konkretnego
          > wykonania niż do dzieła jako takiego,

          A to ciekawy materiał na dyskusję. Moment magiczny może wynikać z przede
          wszystkim z dzieła i być obecny w każdym wykonaniu (z wyjątkiem jawnie
          skopanych). Może być ukryty w dziele i wydobywany tylko przez wykonawcę
          genialnego - lub wykonawcę w którego wizji ważne jest podkreślenie A a nie B
          (cf. "Herr"). A co z momentami, których nie ma w dziele i są dodane przez
          wykonawcę? W swej skromnej karierze słuchacza paru Chaconn słuchałem, i jak
          dotąd tę pauzę słyszałem tylko u Mintza. Więc: czy Mintz i jemu podobni do
          genialni odkrywcy, czy gwałciciele świetęj woli kompozytora?
          • zamek Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 14:26
            Nie ma czegoś takiego, jak "święta wola kompozytora". Jest tylko mniej lub
            bardziej dokładna sugestia, co życzyłby sobie w danym miejscu usłyszeć.
            Zatem niech żyją pauzy Mintza :)
            PS. Na kolejne diabła warte pyskówki ze studentami kompozycji bratniej uczelni
            nie dam się wyciągnąć ;P
          • dobiasz Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 15:59
            bwv1004 napisał:

            > A co z momentami, których nie ma w dziele i są dodane przez
            > wykonawcę? W swej skromnej karierze słuchacza paru Chaconn słuchałem, i jak
            > dotąd tę pauzę słyszałem tylko u Mintza. Więc: czy Mintz i jemu podobni do
            > genialni odkrywcy, czy gwałciciele świetęj woli kompozytora?

            Odkrywcy :-)

            Wszystko wolno zrobić z utworem, za wyjątkiem popsucia go ;-) Fakt faktem, że z
            reguły ingerowanie właśnie do popsucia się sprowadza, dlatego powinni się za to
            zabierać tylko geniusze :-)

            - - -
            Dobiasz
      • ela556 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 16.02.06, 21:53
        Salomon Przybycie królowej Saby J.F.Haendla.
    • inezja21 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 16:41
      o rany,ale się wygłupiłam z tym adagiettem z Mahlera:)
      Kolejne pozycje,które mi się nie znudzą:

      Dvorak-koncert wiolonczelowy h-moll,poczatek
      Rachmaninow,koncert fortepianowy c-moll,wykonanie
      Richter+Wisłocki,Iczęśc,minuta 6 do końca i IIIczęśc,minuta 10do końca,
      Sonata Rachmaninowa
      Sonata h-moll Liszta,poczatek,I częśc
      Symfonia II Rachmaninowa-w całości jest absolutnie piękna!!!III częśc no to po
      prostu jest Mistrzostwo Swiata
      II symfonia Scriabina,III częśc
      Bruckner-VII symfonia,II czesc,początek

      Mahler-Andante Moderato z VIsymfonii
      Finał ze "Zmartwychwstania"(ostatnie wejscie choru)
      VII symfonia:Iczęśc,solo puzonu
      Z "Das Lied von der Erde": "Von der Jugend"
      III symfonia:Adagio

      Szostakowicz
      II koncert skrzypcowy,II część
      I koncert skrzypcowy,III część
      I koncert wiolonczelowy-Iczęśc
      II koncert fortepianowy,II część
      IV symfonia:II częśc
      Vsymfonia:IIIczęść i Finał
      VI symfonia:III częśc
      VII symfonia:IIIczęśc
      VIII symfonia:IV częśc
      IX symfonia:całość
      X symfonia:IIczęśc,"Portret Stalina",I częśc
      XI symfonia:IIczęśc,scena rostrzelania
      XIII symfonia:Cześć I "Babi Jar" i ostatnia "Kariera"
      XIV symfonia:początek "Los cien enamorados..."
      Preludium i fuga a-moll
      Preludium i fuga c-moll
      Preludium i fuga e-moll
      Kwartet smyczkowy nr 1
      Kwartet smyczkowy nr 4
      Kwartet smyczkowy nr 8
      Kwartet smyczkowy nr 15
      Kwintet fortepianowy,cz.I
      Trio fortepianowe e-moll,cz.III i IV
      Muzyka do filmu "Upadek Berlina"
      Suita z baletu "Bołt"
      "Uwertura uroczysta"
      Sonata skrzypcowa,cz.II

      Chaczaturian-balet "Gajane"

      Prokofiew:Romeo i Julia,I suita, "Smierć Tybalta"
      V symfonia,częśc III
      II symfonia,początek
      Sonata skrzypcowa D-dur,po.94bis

      muzyka do filmu"lista Schindlera"
      muzyka do filmu"Purpurowe skrzypce"

      Utworów skrzypcowych ponad te wyżej celowo nie wymieniam,zajęło by to zbyt dużo
      czasu.

      Moje sympatie oscylują między późnym romantyzmem a wiekiem dwudziestym:)

      Nie oznacza to, że nie lubię Bacha i Mozarta,ale...:)
      • maro76 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 16:57
        > Rachmaninow,koncert fortepianowy c-moll,wykonanie
        > Richter+Wisłocki,Iczęśc,minuta 6 do końca

        też mnie to "kręci" ;)

        +
        Adagio z V koncertu Beethovena
        "Denn alles Fleisch" z "Ein deutsches Requiem" Brahmsa
        Trauermarsch z "Gotterdammerung" Wagnera

        długo można by wymieniać
        • inezja21 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 17:08
          Masz to wykonanie?Ono jest najlepsze.
          • maro76 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 21:49
            inezja21 napisała:

            > Masz to wykonanie?Ono jest najlepsze.
            Mam. Nie będę z tym polemizował;) Wciska w fotel i tyle.


      • dobiasz Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 17:42
        inezja21 napisała:

        > VII symfonia:Iczęśc,solo puzonu

        Hmmm, jestem prawie pewny, że mamy na myśli to samo solo :-) Tylko, że ja
        (przyznam się bez bicia) zgadywałem, co to za instrument. Obstawiałem róg albo
        tubę wagnerowską sugerując się skalą, bo barwa potrafi mylić... Nie słyszałem
        nigdy VII na żywo. Puzon, powiadasz... MUSZĘ to sprawdzić.

        - - -
        Dobiasz
        • krecik6 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 18:53
          Dzieki za odzew. Przywracacie mi wiare w ludzi. :) Mimo, ze wielu z ww nie
          sluchalem. W inne sie nie wsluchalem nalezycie. Nie mogac ogarnac wszystkiego
          swiadomie zawezam sie sie do paru autorow, paru wykonawcow. Lubimy to co
          znamy. :)
        • inezja21 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 20:42
          Kochany,jak byłam 5 lat temu w Stuttgarcie (wtedy miałam fazę na Mahlera),
          weszłam do księgarni muzycznej (tam w przeciwieństwie do nas mają wszystko:)
          sprawdziłam zatem.
          Poza tym byłam wtedy zakochana w puzoniście,więc wyczulona,hehe:):)
          • dobiasz Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.09.04, 23:36
            inezja21 napisała:

            > Kochany,jak byłam 5 lat temu w Stuttgarcie (wtedy miałam fazę na Mahlera),
            > weszłam do księgarni muzycznej (tam w przeciwieństwie do nas mają wszystko:)
            > sprawdziłam zatem.
            > Poza tym byłam wtedy zakochana w puzoniście,więc wyczulona,hehe:):)

            Nie dawało mi spokoju i sprawdziłem. Solo, o którym ja mówię, zaczyna się w 32
            takcie pierwszej części i gra je róg tenorowy (nawiasem mówiąc - jak bardzo róg
            tenorowy jest podobny/wymienny z tubą wagnerowską? ktoś wie?). Wniosek: słuch
            mnie nie mylił, w przeciwieństwie do intuicji - mówimy jednak o dwóch różnych
            fragmentach ;-P

            - - -
            Dobiasz
            • inezja21 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 30.09.04, 17:15
              "moje" ulubione solo jest jednak dużo później..nie pamiętam w której minucie i
              niełatwo będzie mi sprawdzić,bo mam to na kasecie:(
              • dobiasz Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 30.09.04, 18:36
                inezja21 napisała:

                > "moje" ulubione solo jest jednak dużo później..nie pamiętam w której minucie i
                > niełatwo będzie mi sprawdzić,bo mam to na kasecie:(

                No i szukać tego wg czasu w minutach to kiepski pomysł, jeśli nie dysponujemy
                tym samym wykonaniem.

                - - -
                Dobiasz
                • inezja21 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 30.09.04, 18:40
                  Ja mam nietypowe-młodzieżowa orkiestra unii europejskiej...
                  chciałam sobie kupic Bouleza,ale wciąż kasy brak...
                  • dobiasz Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 01.10.04, 07:45
                    inezja21 napisała:

                    > Ja mam nietypowe-młodzieżowa orkiestra unii europejskiej...
                    > chciałam sobie kupic Bouleza,ale wciąż kasy brak...

                    Ja wolę Abbado, choć Bouleza też mam.
                    - - -
                    Dobiasz
      • oboistka Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 17.10.04, 19:44
        Och, tyle jest tych momentów, że jak dla mnie nie sposób wybrać tego naj... To
        zależy od dnia, ale oczywiśie są utwory, których można słuchać bez końca:)
        Nawiązując do Twojej, Inezjo wypowiedzi, to z II symfonią Rachmaninowa zgadzam
        się całkowicie!
        Absolutnie ujmująca jest II część z jego III symfonii...
        I jeszcze wiele, wiele, wiele, o czym każdy wie:)
    • kanarek2 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 02.10.04, 02:29
      Tallis Scholars - Praeter Rerum Seriem Despreza (jak wszystko co oni robia, ale
      to jest niezwykle piekne).

      Natomiast najdramatyczniejsze kilka sekund, to 'gwizd' Kremera rozpoczynajacy
      Tabula Rasa Parta, wgarda i gorycz (choc nie powinno sie oczywiscie przekladac
      muzyki na jezyk polski).

      Pozdrawiam,
      k
      • inezja21 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 02.10.04, 14:47
        Tabula rasa jest rzeczywiście genialne-na jednych warsztatach muzycznych
        znależliśmy nawet nietypowe zastosowanie drugiej części-jako środek nasenny:)
        jak ktoś nie mógł spać,to sobie włączał i za chwile już chrapał:)
    • kanarek2 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 08.10.04, 05:11
      Zamku, bardzo ten Vasks jest ladny, wlasnie sobie posluchalem.
      (Zapewne jednak nie znasz Tallis Scholars jak sobie spiewaja Lassusa:-)).

      Pozdrawiam,
      k
      • zamek Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 08.10.04, 10:55
        Nie znam, przyznaję. Muszę się zapoznać :)
        Za to do listy muszę dopisać I część Sonaty A-dur op. 100 Brahmsa.
        • schaetzchen Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 08.10.04, 11:17
          Nooo, jeśli Sonaty Brahmsa, to altówkowe/klarnetowe, a zwłaszcza II część z
          Es-dur :)
          • zamek Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 08.10.04, 11:31
            To prawda... Zapewne przez to, że obie miałem ongiś "w paluchach", zdążyłem się
            do ich piękna, nazwijmy to, przyzwyczaić. A wciąż tkwi we mnie myśl, aby kiedyś
            na altówce zagrać wszystkie sonaty smyczkowe Brahmsa.
            • schaetzchen Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 11.10.04, 06:16
              > A wciąż tkwi we mnie myśl, aby kiedyś na altówce zagrać wszystkie sonaty
              >smyczkowe Brahmsa.

              A to może szukasz do tego pianisty (pianistki)? :)
              • zamek Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 11.10.04, 09:21
                schaetzchen napisała:

                > A to może szukasz do tego pianistki? :)
                Hmm..., na takie dictum to... oczywiście, że szukam! :)
                • schaetzchen Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 11.10.04, 19:54
                  Hmm..., na takie dictum to... oczywiście, że szukam! :)

                  :)))))
                  • kanarek2 Re: wszystkiego dobrego 13.10.04, 04:31
                    Drogi Zamku,

                    w imieniu twojej altowki i swoim wlasnym zycze ci oczywiscie spelnienia marzen.

                    Podkresle jednak niesmialo, ze Philips i Tallis Scholars. Mam tu na mysli, iz
                    jesli lubisz chorki meskie to Hilliard i Savall sa twoi, ja jednak cenie sobie
                    sopran w wykonaniu dam, i wtedy Tallis, pewnie jednak lepsi i od Herreweghe w
                    muzyce renesansu.

                    Pozdrawiam i S i Z,
                    k, czyli potencjalna publicznosc;)
                  • zamek :))) 15.10.04, 11:14
                    Czyli jesteśmy dogadani! :)
    • shadowbox Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 10.10.04, 23:51
      Ravel - "Pavana na śmierć infantki"
      Bach - "Wir setzen uns mit Tranen nieder" z "Pasji wg św. Mateusza"
      Mozart - Flute Concerto No 1 in G: Rondo (Tempo di Menuetto)
      Monteverdi - wszystko, od "Koronacji Poppei" po madrygały
      Mendelssohn "Sen Nocy Letniej" (cały ;))
    • moskwiczanin Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 11.10.04, 17:18
      W. A. Mozart. Konzert fortepianowy nr 21 C major, K.467: 2. Andante
      R. Schumann. Carnaval, op.9: 11. Chiarina
      F. Schubert. Impromptu G (flat) major, op. 90 nr 3 (D.899)
      A. P. Borodin. Kwartet smyczkowy nr 2: 3. Nokturn
      A. P. Borodin. Tance polowieckie z opery "Ksiaze Igor"
      P. I. Czajkowski. Sekstet smyczkowy "Wspomnienie o Florencji", op. 70: 2.
      Adagio cantabile
      A. N. Skriabin. Sonata fortepianowa nr 5 F sharp major, op. 53*
      S. S. Prokofiev. Suita scytyjska, op. 20
      A. G. Schnittke. Concerto grosso nr 1 (1997)
      Przebojow jednak nie udalo sie uniknac...
    • 2miechu Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 01.12.04, 00:28
      Tyle jest przepięknych, cudownych i niezwykłuch momentów w muzyce...
      - Monteverdi -L'Orfeo - chóry duchów piekieł, monolog-aria Nadziei.[Gardiner]
      - Wagner - Złoto Renu - końcówka - córy Renu, i oczywiście kowadła w Nibelheimie
      - Monteverdi - Nieszpory maryjne- Sancta Maria ora pro nobis [Gardiner]
      - Tallis - motet Gaude Virgo Maria, motet Spem in alium [40 głosów !]
      - DesPrez - Missa Hercules Dux Ferrariae - Kyrie
      - Busnois - Missa l'Homme armee - Tu solus(...)
      - Hayne Van Ghiseghem - De tous bien plaine
      ... i długo by jeszcze wyliczać. Osobiście uważam, że znaczenia, które zawiera
      muzyka dawna są dla nas dziś po części niezrozumiałe.
    • kota77 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 25.01.05, 19:38
      Dobry wieczór.
      Temat, zdaje się umarł już jakiś czas temu, nie mogę się oprzeć pokusie
      wpisania najbardziej magicznego momentu dla mnie:
      Aria da capo z Wariacji Goldbergowskich Bacha w wykonaniu Glenna Goulda,
      nagranie z 1981 roku.
      Pozdrawiam.
      • jdrk Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 28.01.05, 00:00
        Hej!

        A jeśli mowa o Goldzie i jego WG z 1981, to ja dodam jeszcze Wariacje 18 -
        Canone alla sesta. A jak sie zobaczy na on to gral (na filnie oczywiście), to
        już człowiek całkiem wymięka :-)

        No i jeszcze Goulda Partita No. 2 Sinfonia - gdzies tak od 50 sekundy :-)

        Pozdrawiam,
        Jedrek
      • jdrk Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 28.01.05, 00:09
        ... i jeszcze Bacha: Kantata BWV 170 Aria: Vergnugte Ruh! (Herreweghe)

        Jeszcze taki utwor mnie zachwycil: Pergolesi Stabat Mater - Eia Mater (niestety
        mam tylko ten kawałek - ciekawe czy reszta tego dziela jest rownie boska?).

        Pozdrowionka,
        Jedrek
    • womanzwenus Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 26.01.05, 14:11
      Adagio z 23 koncertu fortepianowego WAMozarta.
      • a000000 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 26.01.05, 16:51
        Nie potrafię powiedzieć o kilku minutach, trzeba by rozszerzyć do kilkuset
        minut. A może i więcej.
        • blekitnafrezja Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 26.01.05, 19:12
          Oj ja tak dopiero niedawno odkryłam to forum i tak się wtrącę do waszych
          poczynań dyskusyjnych,no ale oprzeć się nie mogę:)
          I tu następna sprawa trochę dość smutna:(Gdyż zdradzę za chwilę Bacha podając
          inny utwór jako najlepszy dla mnie w ostatnim czasie:(Ale kiedy on jest
          prześliczny:)
          1.Piotr Czajkowski-Koncert skrzypcowy D-dur cz.I

          ale żeby Bach się nie obraził to podam jeszcze jeden,który jest mi niezwykle i
          wyjątkowo bliski, a dlaczego?Tego już nie zdradzę. (na razie;))Chcociaż
          czytający inne wątki mogą się domyśleć:)

          2.Jan Sebastian Bach-Partita d-moll cz.IV Gigue

    • mb159 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 30.01.05, 12:33
      Tylko ostatnio słuchane:
      Ravel, Pawana dla zmarłej infantki
      Ravel, II cz. koncertu fort. G-dur
      Scriabin, I cz. sonaty fort. f-moll
      Lutosławski, Interludium
      Szymański, Compartment 2, Car 7 <== naprawdę rewelacja!
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 30.01.05, 14:12
      arvo part, spiegel im spiegel (fur alina)
      • rytm16.muza Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 04.02.05, 14:10
        1)Koncert podwójny na skrzypce d-moll cz.Vivace Bacha(moja przyjaciółka gra to
        cudnie)
        2)carmina burana-całość(śpiewałam i to było fascynujące przeżycie)
        3)wszystkie suity na wiolonczelę Bacha(jedną kiedyś grałam)
        4)Sceny Dziecięce Schumana(tańczyłam)
        5)Marsz z bebenkami Prokoviewa(tańczyłam)
        6)104 symfonia haydna(tylko słuchałam)

        • bdx65 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 09.07.05, 21:35
          Fantazja C-dur (na fort.,ork. i chór) Beethovena. Jest arcydziełem.
          • bwv1004 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 09.07.05, 21:48
            > Fantazja C-dur (na fort.,ork. i chór) Beethovena. Jest arcydziełem.

            No żartujesz chyba :-)

            Dla mnie to opływający w kicz niedoszły final Dziewiątej... Chociaż nie
            słyszałem tego z 10 lat - może powinienem wrócić i odkryję w tym nieoczekiwane
            głębie...
    • callja Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 11.07.05, 22:28
      Trochę ich jest - chwil piękna... Ale te frazy, które wywołują u mnie dreszcz
      wzdłuż kręgosłupa z jednoczesnym wrażeniem roztopienia w niebycie...
      J. S. Bach - aria "Aus Liebe" z "Pasji wg św. Mateusza" (nie mam faworytalnego
      wykonania ;) )
      z powyższej pasji - recytatyw altowy "Erbarm'es Gott!" i aria "Koennen
      traennen...", ale tylko w wykonaniu na żywo pewnego kontratenora... odlot w
      ciemność
      F. Couperin - "Troisieme Lecon de Tenebres", kto tego nie śpiewał, ten nie
      zrozumie...
      W. A. Mozart - druga część XXIII koncertu fortepanowego A-dur; Andras Schiff
      D. Scarlatti - sonaty w wykonaniu Ivo Pogorelicha i Andreasa Staiera wkęcają
      mnie niczym wsysacz, niezależnie od tonacji...

      A jednak uczucie dotknięcia absolutu pojawia się gdy... Bach... Bach- BACH!!!!
    • mkkraj Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 18.07.05, 21:12
      Dominique Gesseney-Rappo "Benedic Anima Mea Domino" na chór mieszany a capella
      Giovanni da Paestrina "super Flumina Babilonis" na chór mieszany a capella
      Wojciech Stępień(zapamiętajcie to nazwisko!!!) "Kyrie" na ośmiogłosowy chór mieszany a capella
      Eric Serra "Leon the cleaner" muzyka z filmu Leon Zawodowiec
      Najpiękniejsze Amen na świecie from GF Haendel's "Messiah"

      no i dla mnie oczywiście "Requiem d-moll kv626" WA Mozarta

      pozdrawiam
      • nann Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 25.07.05, 22:52
        No to ja tez z muzyki choralnej...sporo by tego bylo, ale tutaj tylko te ktore
        niezmiennie wywoluja dreszcze po plecach:
        Randal Thompson "Alleluja"
        Paweł Łukaszewski "Crucem tuam"
        A. Vivaldi "Gloria" z naciskiem na "Et in terra" i "Domine Fili"
        W.A.Mozart "Requiem" z naciskiem na "Lacimose"
    • cymber.gaj Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 23.07.05, 07:20
      Trudno tak wybrać raz na zawsze. Dzisiaj rano zachwyciła mnie suita BWV 1067.
      • bdx65 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 25.07.05, 22:30
        cymber.gaj napisał:

        > Trudno tak wybrać raz na zawsze. Dzisiaj rano zachwyciła mnie suita BWV 1067.

        No właśnie, kiedyś napisałam o fantazji Beethovena, a dzisiaj:
        VI Symfonia "Pastoralna" cz.I tegoż pana
    • verdiprati Re: Kilkadziesiąt minut 25.07.05, 23:05
      Finały z oper Mozarta - II i IV aktu Figara i obydwa z Don Giovanniego plus
      kilkadziesiąt godzin innych kompozytorów.
      • quasthoff Re: Kilkadziesiąt minut 25.07.05, 23:33
        Nie sposób wszystkiego wymienić, tyle tego jest.
    • wiksadyba1 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 29.07.05, 11:30
      Niektóre z wielu typów:

      - fragmenty z "Orfeusza" Monteverdiego - np. podróż przez Letę
      - chaconne z II partity JSB (wiem, że jestem tu mało oryginalny;), V i VI suita
      na wiolonczelę
      - "Erbarme mich, Mein Gott..." z pasji wg św. Mateusza (mimo że jestem oględnie
      mówiąc mało religijny..."
      - 8 preludium i fuga es-moll z I tomu WTK
      - trio Anny, Elviry i Octavia z finału I aktu "Don Giovanniego"
      - 21 sonata fort. B-dur Schuberta - pierwsza i druga część (szczególnie w
      wolnych tempach Richtera!)
      - "cavatina" z op. 131, "pieśń dziękczynna..." z op. 132, 3 część z op. 135 -
      wszystko oczywiście LVB
      - tegoż LVB - sonata op. 110 + 2 część op. 111
      - Chopin - IV Ballada
      - II akt Tristana (wiem, znów banał:))), + preludium do III aktu
      - Intermezzi op. 119 Brahmsa
      - solo altu do tekstu z Zastarustry (O Mensch...) z III Mahlera, "Der Abschied"
      z pieśni o Ziemii tegoż
      - "Gaspard de la nuit" Ravela, sonata na flet, harfę i altówkę Debussyego
      - pierwsza częśći op. 21 Weberna
      - Koncert Skrzypcowy "Pamięci Anioła" Berga - całość
      - "Vignt regards sur l'enfant Jesus" - Messiaena - liczne utwory z tego cyklu,
      nie mam niestety płyty pod ręką:)
      - "Metamorfozy" R. Straussa
      - "Le marteau sans maitre" Bouleza (sic!)
      - fragmenty z "Les espaces acoustiques" Griseya (zwłaszcza wstęp na altówkę
      solo!)

      Z XX w. jest zresztą więcej mocnych typów (np. niektóre utwory Crumba, Beria,
      Nona, Lutosławskiego). Oczywiście też z muzyki dawnej, ale od jakichś 2 lat
      słuchałem jej stosunkowo mnie i musiałbym pewnie "apdejtować":) moje typy...

      Generalnie nie odróżniam muzyki "wielkiej" i "pięknej", jak niektórzy usiłują
      robić. Żeby jednak znaleźć pretekst do skrócenia tej i tak przydługiej listy:)
      wyjątkowo zastosowałem to rozróżnienie wyłączając do innego rankingu m. in. KDF
      Bacha, op. 133 LvB, czy wiele rzeczy Weberna, Varese, Bartoka, Stockhausena...

      • wiksadyba1 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce-korekta:) 29.07.05, 11:35
        Miało być - cavatina z op. 130, początek op. 131:)


        Celowo nie przeczytałem typów innych przed wysłaniem mojej listy, teraz
        zajrzałem no i oczywiście, mam żal że nie dopisałem jeszcze paru innych rzeczy:)
        • wiksadyba1 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce-korekta:) 30.07.05, 23:13
          A jednak się skuszę na ciąg dalszy:)

          Z wymienionych już przez innych typów dodam "Urlicht" z II Mahlera, I
          Contrapunctus z KDF, Kyrie z "Missa Solemnis", 2 część (adagio assai) z
          koncertu g-dur Ravela, kameralitykę Brahmsa (np. 2 część z 3 sonaty skrzypcowej
          d-moll), 5 sonatę Skriabina (finisz)

          Do tego:


          J.S.B - początek i fugę z I sonaty g-moll na skrzypce solo
          wolną część z V koncertu brandeburskiego
          2 część (adagio molto) z 2 kwartetu e-moll z op. 59 LVB
          30i33 wariację nt. walca Diabellego tegoż LVB
          "Leiermann" z "Winterreise" Schuberta
          Preludium do "parsifala" Wagnera, pieśń miłosną Sigismonda z I aktu Walkirii
          I część IX Mahlera
          1 częśc IIIsonaty fis-moll skriabina
          I i III część Symfonii Psalmów Strawińskiego - wiem nazywać czysty erudycjyny
          pastisz kwintesencją piękna w muzyce, może być kontrowersyjne, ale mało kiedy
          mam takie poczucie harmonii i geniuszu formalnego
          adagio religioso (2 część) z III koncertu fortepianowego Bartoka
          John Cage (sic!!!:) - fragment wokalny z "Four Walls"
          finał kwintetu fortepianowego Sznitkego

          Przepraszam za brak dokładnych cytatów nazw niektórych części utworów. jestem
          na wakacjach z daleka od płytoteki:)
          • wiksadyba1 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce-korekta:) 30.07.05, 23:14
            sorry z Beethovenem wciąż pomyłki - 30 i 31 wariację nt. Diabellego:)
    • wojtzuch Cipriano de Rore: motet Parce Mihi Domine 25.08.05, 21:00
      Niestety, nagranie Tallis Scholars koszmarne techniczne (jak zwykle Phillip Hobs), bez powietrza przed wykonawcami. Miserere Allegriego to też piękno w najczystszej postaci, choć wolę bardziej skomplikowaną polifonię :)

      Z najpiękniejszych w nieco "trudniejszy" sposób to Graduał z Requiem Richaforta (Huelgas Ensemble!).

      Jeszcze Preludium i fuga h-moll z pierwszego zeszytu WTK Bacha.
      • wojtzuch Suplement 25.08.05, 21:18
        Magnificat z Vespro Monteverdiego (tylko Savall!)
        Ośmiogłosowa Salve Regina de Victorii (Savall) i jego responsorium Caligaverunt me oculi mei (Lumen Valo)
        Versa est in luctum cithara mea Alonso Lobo (McCreesh)
        Sześciogłosowa Salve Regina Obrechta (czekam na Godota)
        Miserere mei Deus Josquina (jak wyżej)
        Cipriano de Rore, ponownie: Ave Regina Caelorum (Huelgas nagrali i wywalili w ostatniej chwili z płyty, zostaje Tallis Scholars)
        Agnus Dei z Missa Papae Marcelli Palestriny (pierwsze nagranie Tallis Scholars, wyłącznie)
        Fragmenty IV księgi madrygałów Monteverdiego (Concerto Italiano i ten sam prawie skład pod szyldem La Venexiana)
        Lament Dydony z Dydony i Eneasza Purcella (G. Laurens/Christie)
        Lamentacje Lassusa (Huelgas Ensemble, mniej Herreweghe)
        Jedna z etiud Pawła Szymańskiego na fortepian, nie mogę podać numeru.
        Le Pleurs Sainte Colombe'a (Savall)

        Niekoniecznie są to moje najbardziej ulubione utwory -
        • eeela Re: Suplement 08.03.06, 20:39
          > Magnificat z Vespro Monteverdiego (tylko Savall!)
          > Ośmiogłosowa Salve Regina de Victorii (Savall) i jego responsorium Caligaverunt

          Savall jest nieznosnie pompatyczny.
    • lungo2 Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 26.08.05, 02:44
      F. Chopin Fantazja f-moll: temat końcowy "ekspozycji"
    • dwakretki Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 24.09.05, 20:47
      Ravel:
      wolna część Tria
      Ma Mere l`Oye: Petit Poucet i Le Jardin feerique
      wiele fragmetów Daphnisa i Chloe
      Britten:
      Serenada op.31
    • hijdr Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 03.02.06, 23:48
      Na przykład:
      Eja Mater ze Stabat Vivaldiego - tylko w wykonaniu Scholla
      II i VI część Ein Deutches Requiem Brahmsa
      Ich hab' ein gluehend Messer, Ich bin der Welt abhanden gekommen i Wo die
      schoenen Trompeten blasen Mahlera
      Ach, dass ich Wassers g'nug haette J.C. Bacha
      Libera me z Requiem Verdiego
      wejście tenora w Tuba Mirum z Requiem Mozarta
      Fuga Amen na chór chłopięcy kończąca jedną z wersji Lacrimosy z Requiem Mozarta
      Koennen Traenen, Aus Liebe, Mache dich z Pasji Mateuszowej Bacha
      Zerfliesse mein Herze i koniec szybkiej części Es ist vollbracht z Pasji Janowej
      Bacha
      Już się zmierzcha Wacława z Szamotuł
      Sur les lagunes Berlioza
      Piangero z Juliusza Cezara Haendla
      koloratura na słowie sentira z Non mi dir z Don Giovanniego Mozarta
      Merce o morte Ciconii
      I część Koncertu Wiolonczelowego Elgara
      Allein, weh, ganz allein z Elektry i początek sceny finałowej z Elektry R.Straussa

      To pierwsze rzeczy jakie przyszły mi do głowy. Innego dnia ta lista zapewne
      mogłaby wyglądać troszkę inaczej...
    • arana Najpiękniejsza cisza 23.02.06, 22:11
      Przed chwilą wymieniałam z Iwą uwagi nt daty narodzin Chopina. To przypomniało
      mi moją uluboiną ciszę w muzyce - chwilę między Andante spianato i Wielkim
      Polonezem.
      • pafcio01 Re: Najpiękniejsza cisza 24.02.06, 11:51
        Pikna cisza (ułamek sekundy, a jaki wieczny!) jest jeszcze w finale Sonaty h-
        moll po początkowych oktawach przed wejściem tematu,
        także w Etiudzie h-moll oktawowej przed wejściem lirycznego środka.
        A skoro już przy Chopinie to jego chyba najcudowniejsze takty to 169-176
        Poloneza fis-moll (w środkowym mazurku). Niezwykła harmonia i fraza, a w niej
        bezsilna tęsknota i słodkie wspomnienie utraconego. Nie wskażę wykonania, bo
        żadne jeszcze mnie nie poruszyło.
        • dwakretki Re: Najpiękniejszy... 02.03.06, 01:29
          a ja znowu swoje:
          Ravel, koncert fortepianowy (oburęczny), środkowa część, pierwsze wejście
          orkiestry - banał powiecie, tak, banał, ale gdy po całym "jednowymiarowym"
          fragmencie granym przez fortepian solo pojawiają się różne kolory i barwy
          orkiestry, to stopniowo otwiera się ogromna, miękka, ciepła przestrzeń.
          magiczna chwila w utworze, świetny efekt przestrzenny (słyszalny tylko na
          nagraniach).
    • eeela Re: Najpiękniejsze kilka minut w Muzyce 08.03.06, 20:25
      Requiem pana niejakiego Mozarta.
      Ierusalem Hildegardy z Bingen.
      Missa Pangue Lingua Josquina des Prez.
      Sonata G-dur na skrzypce pana niejakiego Bacha.

      To takie, co to im sie od razu czerwone lampki zapalaja na widok Watku O
      Ulubionych/Najpiekniejszych/I-Takie-Tam.
      Ale jest innych mnostwo :-)

      p.s. i jeszcze "Nothing else matters" w wykonaniu zespolu Apocalyptica :-DDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka